Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 grudnia 2010 r.

I UK 173/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 173/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 grudnia 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Korzeniowski (przewodniczący)

SSN Beata Gudowska

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec (sprawozdawca)

w sprawie z odwołania Zakładu Usługowego "O." Spółki jawnej […]

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

z udziałem zainteresowanego T. S.

o podleganie ubezpieczeniu wypadkowemu,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 13 grudnia 2010 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 22 grudnia 2009 r.,

I. oddala skargę kasacyjną,

II. zasądza od wnioskodawcy na rzecz Zakładu Ubezpieczeń

Społecznych kwotę 120 (sto dwadzieścia) zł tytułem kosztów

postępowania kasacyjnego.

2

U z a s a d n i e n i e

Zakład Ubezpieczeń Społecznych decyzją z dnia 28 lipca 2008 r. stwierdził,

że T. S. (zwany dalej zainteresowanym) z tytułu zawartej umowy zlecenia z

płatnikiem składek - Zakładem Usługowym „O.” (zwanym dalej wnioskodawcą)

podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i

wypadkowemu oraz dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu w okresie od 2

stycznia 2007 r. do 31 grudnia 2008 r.

Wyrokiem z dnia 28 lipca 2009 r. Sąd Okręgowy w K., powołując się na art.

12 ust. 3 ustawy systemowej, oddalił odwołanie wnioskodawcy od powyższej

decyzji, a podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia.

Głównym przedmiotem działalności wnioskodawcy były prace związane z

utrzymaniem terenów zielonych na obszarze miasta K. oraz świadczenie usług na

rzecz spółdzielni mieszkaniowych, polegające na pracach porządkowych bądź na

kompleksowym utrzymywaniu czystości w budynkach oraz czynnościach

związanych z utrzymaniem terenów zielonych. Na wykonanie działalności z zakresu

prac porządkowych wnioskodawca jako zleceniodawca zawarł umowę zlecenia z

zainteresowanym jako zleceniobiorcą, na podstawie której zleceniobiorca podjął się

pełnienia funkcji gospodarza budynku w terminie od 2 stycznia 2007 r. do 3 grudnia

2008 r. Z tytułu zawartej umowy wnioskodawca jako płatnik składek nie odprowadził

składek na ubezpieczenie wypadkowe.

Wyrokiem z dnia 22 grudnia 2009 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację

wnioskodawcy od powyższego wyroku, podzielając ustalenia i ocenę prawną Sądu

pierwszej instancji.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, spór sprowadza się do wykładni art. 12 ust. 3

ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych

(jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm., zwanej dalej ustawą

systemową) pod kątem rozstrzygnięcia czy zainteresowany z tytułu zatrudnienia na

podstawie umowy zlecenia podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu

wypadkowemu, a konkretnie - czy jako zleceniobiorca wykonywał pracę poza

siedzibą zleceniodawcy lub miejscem prowadzenia przez niego działalności.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zastosowane w art. 12 ustawy systemowej pojęcie

3

siedziby odnosi się do pojęcia prawnego, a nie potocznego. Pojęcie siedziby

występuje bowiem w wielu aktach prawnych, które nie definiują go odrębnie, jednak

znaczenia tego terminu należy szukać przede wszystkim w przepisach, które

dotyczą danej osoby prawnej czy jednostki organizacyjnej. Jeśli zatem w

przepisach dotyczących ustroju danej jednostki (w przypadku spółki jawnej w

Kodeksie spółek handlowych) w sposób jednoznaczny pojęcie siedziby jest

definiowane, to należałoby zająć stanowisko, że do tego znaczenia odwołał się

ustawodawca w ustawie systemowej. W rezultacie analiza art. 41 w związku z art.

331

§ 1 k.c. i w związku z art. 26 § 1 pkt 1 k.s.h. wskazuje, że siedzibą

wnioskodawcy jako zleceniodawcy jest miejscowość, w której dokonywane są

czynności prowadzenia spraw i reprezentacji spółki (tu: K.). Jeśli więc

wnioskodawca ma siedzibę w K., a tak wspólnicy określili ją w umowie spółki i taki

jest wpis do rejestru, to brak jest podstaw do wyłączenia zleceniobiorcy z

podlegania ubezpieczeniu wypadkowemu na podstawie art. 12 ust. 3 ustawy

systemowej.

Sąd Apelacyjny wskazał, że gdyby jednak przyjąć, iż siedzibę należy odnieść

do potocznego znaczenia tego słowa, a zatem praca zleceniobiorcy wykonywana

była poza siedzibą spółki, to pozostaje rozstrzygnąć czy była ona wykonywana

poza miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy, co wyłączałoby

podleganie ubezpieczeniu wypadkowemu. Analiza stanu faktycznego prowadzi do

wniosku, że praca zleceniobiorcy wykonywana była w miejscu prowadzenia

działalności zleceniodawcy. Przede wszystkim spółka prowadzi specyficzny rodzaj

działalności, polegający na tym, że nie ma określonego jednego miejsca

działalności, jakim jest np. hala produkcyjna w przypadku przedsiębiorstwa

produkcyjnego. Działalność spółki (określona w przedmiocie działalności

gospodarczej spółki) wykonywana jest co do zasady w wielu miejscach. Głównym

rodzajem działalności jest utrzymywanie terenów zielonych, a jednym z rodzajów -

prace porządkowe polegające na sprzątaniu obiektów. Wszystkie prace

wykonywane w ramach tej działalności charakteryzują się brakiem ścisłego nadzoru

i podporządkowania polegającego na stałym przebywaniu pracowników czy

zleceniobiorców pod ścisłą kontrolą zatrudniającego. W tym znaczeniu trudno

byłoby mówić o jakimś wydzielonym miejscy świadczenia pracy, które pozwalałoby

4

na kontrolę pod kątem warunków pracy, bezpieczeństwa i higieny pracy. Dla

potrzeb podlegania ubezpieczeniu wypadkowemu z art. 12 ustawy systemowej

trudno byłoby przyjąć, że w tym wypadku miejsce świadczenia pracy przez

gospodarza budynku nie jest miejscem prowadzenia działalności przez

zleceniodawcę. Skoro specyficzny rodzaj działalności spółki polega na braku hali

produkcyjnej czy lokalu, w którym taka działalność byłaby prowadzona, a charakter

prac wiąże się z jej wykonywaniem przez zleceniobiorców w różnych miejscach, w

dodatku na terenie tej samej miejscowości, to konieczne jest przyjęcie, że jest to

właśnie miejsce prowadzenia działalności przez zleceniodawcę. Przyjęcie innej

interpretacji musiałoby prowadzić do wniosku, że umowy zlecenia zawierane przez

tego rodzaju zleceniodawcę w istocie nigdy nie rodziłyby obowiązku podlegania

ubezpieczeniu wypadkowemu na podstawie art. 12 ustawy systemowej, co wydaje

się nie do pogodzenia z charakterem tego unormowania i celem jego

wprowadzenia. Okoliczność czy zleceniodawca sprawuje ścisły nadzór nad pracami

zleceniobiorców, czy tylko ogólny, sporadyczny, nie ma w tym wypadku znaczenia.

Właśnie tym zasadniczo różni się umowa zlecenia od umowy o pracę, że w tym

pierwszym przypadku zleceniodawca często pozostawia zleceniobiorcy duży

margines samodzielności, nie kontrolując całego procesu wykonywania pracy, lecz

pewien efekt, do którego zmierza zawarcie umowy zlecenia. W przypadku umowy o

pracę występuje natomiast element podporządkowania, kierowania pracą

pracownika, kontroli pracowniczej. Jest rzeczą samego zleceniodawcy czy

zawierając umowy z gospodarzami domu taką kontrolę będzie sprawował mniej lub

bardziej pieczołowicie, czy też nie będzie jej sprawował wcale. Istotne jest, że z

charakteru umów zawieranych przez spółkę ze wspólnotami lub spółdzielniami, a

następnie umów zlecenia z gospodarzami domów wynika, że spółka ponosiła całą

odpowiedzialność wobec wspólnot i spółdzielni. Gospodarzy domów i spółdzielnie

nie łączył żaden stosunek prawny, gdyż nie zawierali oni ze sobą żadnych umów.

To spółka zobowiązana była do egzekwowania określonych umowami obowiązków

wobec zleceniobiorców, a za niewywiązywanie się z nich odpowiadała wobec

spółdzielni. Nie można zatem twierdzić, że gospodarze domów pozostawali poza

kontrolą i nadzorem spółki. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia pozostaje czy robiła

to na bieżąco, czy też dopiero na skutek skarg zgłaszanych przez wspólnotę.

5

Zakres tego nadzoru nie może mieć wpływu na podleganie ubezpieczeniu

wypadkowemu, bo w żaden sposób nie wynika z treści art. 12 ustawy systemowej.

Trudno też podzielić stanowisko wnioskodawcy, że główną działalnością spółki

miało być zajmowanie się terenami zielonymi, a umowy dotyczące sprawowania

funkcji gospodarzy domów miały charakter dodatkowy czy marginalny w stosunku

do głównej działalności. Po pierwsze - okoliczność ta nie ma w sprawie znaczenia,

a po drugie - trudno mówić o marginalnym znaczeniu tej działalności, skoro

okolicznością bezsporną jest, że takich umów zlecenia spółka zawarła kilkadziesiąt.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie jest trafne powoływanie się przez

wnioskodawcę na postanowienia art. 9 (świadczenie usług) VI dyrektywy Rady

EWG z dnia 17 maja 1977 r. (77/388/EWG, Dz.U. UE L z dnia 13 czerwca 1977 r.).

Postanowienia tej dyrektywy dotyczą regulacji prawno-podatkowych, w

szczególności harmonizacji ustawodawstw Państw Członkowskich w odniesieniu do

podatków obrotowych poprzez statuowanie wspólnego systemu podatku od

wartości dodanej, ujednolicenie podstawy wymiaru podatku. Dlatego definicje

zawarte we wskazanej dyrektywie nie mogą być odnoszone do kwestii z zakresu

ubezpieczenia społecznego. Ponadto dyrektywa ta dotyczy pojęcia miejsca

prowadzenia działalności gospodarczej przede wszystkim pod katem podlegania

ustawodawstwu podatkowemu konkretnego państwa. Natomiast kwestia

ewentualnego wprowadzenia spółki w błąd przez organ rentowy co do

niepodlegania ubezpieczeniu wypadkowemu zleceniobiorców w przypadku umów

zawieranych z gospodarzami domów oraz faktycznej niemożliwości złożenia do

tego organu wniosków i deklaracji dotyczących tych umów nie wpływa na sam fakt

podlegania ubezpieczeniu wypadkowemu. Jeśli faktycznie okoliczności te miały

miejsce, to nie mogą stanowić podstawy ustalenia przez sąd, że z tego powodu

zleceniobiorcy nie podlegali ubezpieczeniu wypadkowemu.

W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku wnioskodawca zarzucił

naruszenie prawa materialnego, tj. obowiązującego do 31 grudnia 2009 r. przepisu

art. 12 ust. 3 ustawy systemowej, poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie

z uwagi na nieuzasadnione przyjęcie, że powierzenie przez skarżącego

świadczenia określonych usług na rzecz zleceniobiorcy (zainteresowanego w

sprawie) jest równoznaczne z „rozciągnięciem" miejsca wykonywania działalności

6

zleceniodawcy - w rozumieniu tego przepisu - na miejsce, gdzie usługa jest

wykonywana, mimo iż skarżący nie miał realnej kontroli nad wykonywaniem usług

przez zleceniobiorcę, który mógł je wykonywać w dowolnym czasie.

Wskazując na powyższy zarzut skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego

wyroku w pkt I i jego zmianę poprzez orzeczenie co do istoty sprawy, tj. ustalenie,

że zainteresowany nie podlegał obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu w

okresie „od 2 stycznia 2007 r. do 28 lutego 2007 r.”, ewentualnie o uchylenie

zaskarżonego wyroku w pkt I lub uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w części w

pkt I i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej albo Sądowi

pierwszej instancji.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że z literalnego brzmienia

art. 12 ust. 3 ustawy systemowej wynika, że przepis ten ma zastosowanie w

sytuacji, gdy zleceniobiorca świadczy usługi poza siedzibą zleceniodawcy lub poza

miejscem prowadzenia przez niego działalności. Oba te pojęcia powinny być

traktowane odmiennie w procesie subsumcji, a żadne z nich nie jest zdefiniowane

w powołanym akcie prawnym. Cytując pogląd wyrażony w wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 20 maja 2008 r., II UK 291/07, skarżący wskazał, że pojęcie

siedziby w znaczeniu potocznym oznacza miejsce, gdzie ktoś stale przebywa

(mieszka), gdzie znajduje się jakaś instytucja, a w przypadku przedsiębiorcy -

konkretny adres, pod którym prowadzi działalność. Wyjaśniając znaczenie tego

pojęcia nie należy kierować się definicją siedziby funkcjonującą w Kodeksie

cywilnym, gdyż cele i potrzeby związane z określeniem siedziby przedsiębiorcy są

odmienne na gruncie obydwu wymienionych gałęzi prawa. Również miejsce

prowadzenia działalności gospodarczej trzeba interpretować zgodnie z jego

literalnym brzmieniem jako przestrzeń, na której ktoś przebywa, coś się znajduje

lub odbywa, a także pomieszczenie służące określonym celom. Nie można wiec

utożsamiać miejsca świadczenia usług przez zleceniobiorcę z miejscem

prowadzenia działalności przez zleceniodawcę. Rozciągnięcie pojęcia miejsca

prowadzenia działalności zleceniodawcy na miejsce świadczenia usług przez

zleceniobiorcę sprawia, że norma art. 12 ust. 3 ustawy systemowej staje się pusta,

gdyż logicznie rzecz ujmując przepis ten nie miałby zastosowania w żadnej

sytuacji. Tymczasem celem omawianej regulacji prawnej jest wyłączenie spod

7

obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego tych zleceniobiorców, którzy po

pierwsze - świadczą usługi poza miejscem, gdzie zleceniodawca posiada swoją

strukturę osobową, organizacyjną i materialną - sprzętową, po drugie - mają

swobodę w zakresie organizacji czasu realizacji powierzonych im zadań i po trzecie

- zlecane usługi nie są głównym przedmiotem działalności zleceniodawcy. Taka

sytuacja nie ma miejsca w rozpoznawanej sprawie, gdyż skarżąca posiada swoją

strukturę osobową, organizacyjną i materialną w K., a zleceniobiorcy w

najmniejszym zakresie nie byli z nią związani. Zasady świadczenia usług przez

zleceniobiorców były tak określone, że mogli oni wykonywać swoje zadania w

dowolnym, nienormowanym czasie, a zleceniodawca nie miał realnej możliwości

kontrolowania ich pod względem sposobu wywiązywania się z nałożonych

obowiązków. Same czynności objęte zleceniem nie należały przy tym do głównego

zakresu działalności skarżącego, tym są bowiem usługi agrotechniczne,

świadczone zwłaszcza w pobliżu dróg i torowisk, gdzie występuje duże zagrożenie

wypadkowe. Tam też skarżący wypracował substrat materialny i organizacyjny

pozwalający na stwierdzenie, że usługi te są związane z takim zaangażowaniem

technicznym i organizacyjnym, iż powinny podlegać ubezpieczeniu wypadkowemu.

W przypadku świadczenia usług w charakterze gospodarzy domów takie

zagrożenie wypadkowe nie istnieje, stąd brak jest podstaw do objęcia tej kategorii

zleceniobiorców ochroną ubezpieczeniową. Odwołując się do wykładni

celowościowej art. 12 ust. 3 ustawy systemowej, skarżący stwierdził, że

obowiązkowe ubezpieczenie wypadkowe jest dobrodziejstwem zarówno dla

ubezpieczonych, gdyż zapewnia im stosowne świadczenia w razie zaistnienia

wypadku, jak i dla płatnika, albowiem zwalnia go od odpowiedzialności za skutki

zdarzenia. Istotą tej instytucji jest zapewnienie ochrony ubezpieczeniowej

zleceniobiorcom w tych przypadkach, gdy zleceniodawca ma możliwość

zweryfikowania czy zdarzenie miało miejsce i czy nastąpiło podczas świadczenia

zleconych usług. Ustawodawca zakłada wszakże, iż zleceniobiorca świadczy usługi

pod bezpośrednim nadzorem zleceniodawcy, który jest odpowiedzialny za

zapewnienie mu bezpiecznych warunków pracy. Ten wymóg nie jest spełniony, gdy

zleceniodawca nie stworzył struktur organizacyjnych pozwalających na

sprawowanie tego rodzaju kontroli, a zleceniobiorca ma pełną swobodę w

8

decydowaniu o czasie i sposobie realizacji powierzonych mu zadań. Nie mając

środków umożliwiających ustalenie faktu i okoliczności wypadku, zleceniodawca nie

powinien więc uiszczać składek na wspomniane ubezpieczenie. Wreszcie -

stosując wykładnię historyczną powołanego przepisu - skarżący podkreślił, że

ustawa systemowa weszła w życie w tym samym czasie co Prawo działalności

gospodarczej, zatem przy interpretacji pojęcia miejsca prowadzenia działalności

należy odwoływać się do unormowań tego ostatniego aktu, którego art. 11 wiązał

miejsce działalności gospodarczej ze stałym miejscem jej prowadzenia i adresem,

pod którym znajdował się substrat materialny przedsiębiorcy. Reminiscencją tej

regulacji są przepisy art. 5 pkt 4 i art. 49 ust. 1 pkt 1 ustawy o swobodzie

działalności gospodarczej, operujące pojęciem „głównego miejsca prowadzenia

działalności” i odnoszące to pojęcie do pewnej struktury organizacyjnej i substratu

materialnego przedsiębiorcy. Zdaniem skarżącego, warto również mieć na uwadze

dorobek orzeczniczy ETS w zakresie wyjaśniania tego pojęcia, ukształtowany na

bazie postanowień VI dyrektywy Rady UE 77/3888 EWG, która wprawdzie utraciła

moc, ale obowiązywała w okresie objętym sporem.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W ramach wskazanej przez skarżącego podstawy kasacyjnej zarzucono

jedynie naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie art. 12 ust. 3 ustawy systemowej. Interpretacji tego przepisu dokonał

Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 10 listopada 2010 r., I UK 135/10 oraz z dnia 3

grudnia 2010 r., I UK 187/10 (niepublikowanych) rozpoznając skargi kasacyjne tego

samego skarżącego w sprawach o tożsamym stanie faktycznym i prawnym.

Ponieważ Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą skargę kasacyjną

podziela argumentację zawartą w uzasadnieniu pierwszego z powołanych

orzeczeń, wystarczające jest jej powtórzenie.

Zasadność zarzutu obrazy art. 12 ust. 3 ustawy systemowej wymaga w

pierwszym rzędzie odwołania się do wykładni historycznej i systemowej tego

przepisu.

Sięgająca XIX wieku geneza ubezpieczenia wypadkowego wiąże się z

występującym głównie na gruncie stosunków pracy ryzykiem wypadkowym i

nieskutecznością cywilnoprawnej odpowiedzialności pracodawców za skutki tego

9

rodzaju zdarzeń. Istota ubezpieczenia wypadkowego polegała na zwolnieniu

pracodawcy od odpowiedzialności cywilnoprawnej w indywidualnych przypadkach

za cenę uczestniczenia w ogólnych kosztach ubezpieczenia. Ciężar ryzyka

wypadkowego został w ten sposób rozłożony między ogół pracodawców przez

zobowiązanie ich do regularnego opłacania składek za każdego zatrudnionego

pracownika, a świadczenia ubezpieczeniowe finansowane ze składek

pracodawców zastąpiły indywidualne odszkodowania cywilnoprawne. Skoro to

pracodawca był organizatorem pracy zatrudnionych przez siebie pracowników i na

nim spoczywał obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków

owej pracy, on też w całości ponosił ciężar finansowania ubezpieczenia od ryzyka

wypadkowego, w przeciwieństwie do pozostałych rodzajów ubezpieczenia

społecznego, w których składki opłacane były przez obie strony stosunku pracy.

Wynikająca z przepisów ustawy z dnia 28 marca 1933 r. o ubezpieczeniu

społecznym (Dz.U. Nr 51, poz. 396 ze zm.) odrębność ubezpieczenia

wypadkowego (w relacji do pozostałych ubezpieczeń), wyrażająca się między

innymi w odrębnej składce na to ubezpieczenie i własnej definicji inwalidztwa

wypadkowego, została zniesiona dekretem z dnia 25 czerwca 1954 r. o

powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (jednolity tekst:

Dz.U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97 ze zm.) na rzecz wyrównywania szkód

spowodowanych tego typu zdarzeniami na zasadach przyjętych w powszechnym

systemie emerytalnym. Odrębności tej nie przywróciły kolejne ustawy z dnia 23

stycznia 1968 r. o świadczeniach pieniężnych przysługujących w razie wypadków

przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. Nr 3, poz. 8 ze zm.) oraz z dnia 12 czerwca

1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych

(jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.), kompleksowo regulujące

problematykę naprawienia szkód spowodowanych wypadkami przy pracy przez

pracodawców i instytucję ubezpieczeniową. Przepisy tychże aktów prawnych

rozciągnięto na osoby wykonujące inne rodzaje działalności zarobkowej, tj. twórców

(ustawa z dnia 27 września 1973 r. o zaopatrzeniu emerytalnym twórców i ich

rodzin, jednolity tekst: Dz.U. z 1083 r. Nr 31, poz. 145 ze zm.), członków rolniczych

spółdzielni produkcyjnych (dekret z dnia 4 marca 1976 r. o ubezpieczeniu

społecznym członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spółdzielni kółek

10

rolniczych oraz ich rodzin, jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 27, poz. 135 ze zm.),

osoby prowadzące działalność gospodarczą (ustawa z dnia 18 grudnia 1976 r. o

ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarcza oraz ich

rodzin, jednolity tekst: Dz.U. z 1989 r. Nr 46, poz. 250 ze zm.), duchownych

(ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o ubezpieczeniu społecznym duchownych, Dz.U. Nr

29, poz. 156 ze zm.), a także agentów i zleceniobiorców (ustawa z dnia 14 grudnia

1974 r. o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na podstawie

umowy agencyjnej lub umowy zlecenia, jednolity tekst: Dz.U. z 1995 r. Nr 65, poz.

333 ze zm.). Dopiero ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie

ubezpieczeń społecznych spowodowała powrót do koncepcji odrębnego

ubezpieczenia wypadkowego, z płaconą tylko przez pracodawców składką oraz

odmiennymi zasadami podlegania temu ubezpieczeniu i własnym katalogiem

świadczeń przysługujących w razie ziszczenia się ryzyka ubezpieczeniowego,

których konkretyzacja nastąpiła w ustawie z dnia 30 października 2002 r. o

ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych

(jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.). Regulacja art. 12 ust. 1 i

art. 13 ustawy systemowej stanowi zatem kontynuację dotychczasowej tendencji

obejmowania ubezpieczeniem wypadkowym (będącym w świetle art. 1 tej ustawy

odrębnym od emerytalnego, rentowych i chorobowego rodzajem ubezpieczeń

społecznych w ramach powszechnego systemu) także osób wykonujących inną niż

pracownicza działalność zarobkową stanowiącą tytuł do podlegania

ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym.

Wykładnia systemowa art. 12 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art.

13 pkt 2 ustawy systemowej prowadzi do wniosku, że zleceniobiorcy - z racji

podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym - z zasady

podlegają też obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu od dnia oznaczonego w

umowie jako dzień rozpoczęcia wykonywania pracy do dnia rozwiązania lub

wygaśnięcia umowy, a więc przez cały czas istnienia związanego z realizacją

kontraktu ryzyka wypadkowego. Obowiązujący do dnia 31 grudnia 2009 r. ( tj. do

chwili jego skreślenia przez art. 1 pkt 2 lit. b ustawy zmieniającej z dnia 24 kwietnia

2009 r., Dz.U. Nr 71, poz. 609) przepis art. 12 ust. 3 ustawy systemowej regulujący

problematykę wyłączenia zleceniobiorców z ubezpieczenia wypadkowego, stanowił

11

wyjątek od tej reguły i jako przepis szczególny powinien być interpretowany ściśle.

Trzeba mieć przy tym na uwadze aktualny stan prawny ukształtowany w wyniku

uchylenia tego przepisu, w którym nie istnieją już żadne ustawowe wyłączenia

zleceniobiorców z powszechnego ubezpieczenia wypadkowego.

Zgodnie z art. 12 ust. 3 ustawy systemowej nie podlegały ubezpieczeniu

wypadkowemu osoby, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4 (czyli osoby wykonujące

pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o

świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy

dotyczące zlecenia, zwane dalej „zleceniobiorcami”, oraz osoby z nimi

współpracujące, z zastrzeżeniem ust. 4) jeżeli wykonywały pracę poza siedzibą lub

miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy. Redakcja tego przepisu od

początku budziła szereg wątpliwości interpretacyjnych. Kreując negatywną

przesłankę podlegania zleceniobiorców ubezpieczeniu wypadkowemu, jaką jest

wykonywanie pracy poza siedzibą lub miejscem prowadzenia działalności

zleceniodawcy, posługiwał się on bowiem spójnikiem „lub”, który zgodnie z

zasadami pisowni języka polskiego łączy zdania lub ich człony. Spójnik ten wyraża

możliwą wymienność albo wzajemne wyłączanie się zdań równorzędnych, albo

części zdania. W przypadku komentowanego przepisu w grę wchodzi jedynie

możliwa wymienność, gdyż wyłączanie się poszczególnych części zdania

połączonych spójnikiem „lub” doprowadziłaby przy wykładni tego przepisu do

pozbawionych logiki wniosków. Zastosowanie w odniesieniu do redakcji art. 12 ust.

3 wykładni językowej i celowościowej pozwala zatem na przyjęcie, iż przepis ten

znajdował zastosowanie - prowadząc do uznania, że zleceniobiorcy nie podlegają

obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu - w sytuacji, gdy wykonywali oni pracę

zarówno poza siedzibą zleceniodawcy jak i poza miejscem prowadzenia przez

niego działalności. Wykonywanie przez nich pracy w siedzibie zleceniodawcy, a

także wykonywanie jej wprawdzie poza siedzibą zleceniodawcy, ale w miejscu

prowadzenia działalności przez zleceniodawcę, powodowało natomiast objęcie

zleceniobiorców obowiązkowo ubezpieczeniem wypadkowym. Ratio legis art. 12

ust. 3 było następstwem specyfiki umowy zlecenia, a także innych umów o

świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, które

zgodnie z art. 734 i następnymi Kodeksu cywilnego charakteryzują się tym, że

12

przyjmujący zlecenie (zleceniobiorca) zobowiązuje się do dokonania określonej

czynności prawnej (usługi) dla dającego zlecenie (zleceniodawcy), a czynność ta,

ze względu na swój charakter, może być wykonywana w różnych miejscach, nie

wyłączając miejsca zamieszkania zleceniobiorcy. W takiej zaś sytuacji - mając na

względzie wspomnianą wcześniej wykładnię historyczną, systemową i

celowościową - objęcie przyjmującego zlecenie ubezpieczeniem wypadkowym nie

byłoby w ocenie ustawodawcy zasadne, zwłaszcza jeśli zważyć, że zgodnie z art.

16 ust. 6 ustawy systemowej składki na ubezpieczenie wypadkowe, między innymi

zleceniobiorców, finansują w całości, z własnych środków, płatnicy składek. Cel

regulacji zawartej w art. 12 ust. 3 polegał więc na tym, aby wyłączyć z

obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego jedynie tych zleceniobiorców, w

stosunku do których zleceniodawca nie miał wpływu na warunki wykonywania przez

nich pracy. Taka sytuacja miała zaś miejsce, gdy praca świadczona była poza jego

siedzibą oraz poza miejscem prowadzenia przez niego działalności. Jeśli natomiast

zleceniobiorcy realizowali swoje zadania w siedzibie zleceniodawcy, bądź

wprawdzie poza tą siedzibą, ale w miejscu prowadzenia przez niego działalności, to

podlegali obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu, ponieważ zleceniodawca

miał wówczas możliwość stworzenia takich warunków wykonywania tej pracy, w

których ryzyko ubezpieczenia wypadkowego mogło być przez niego przyjęte. O ile

wiec unormowanie art. 12 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy stanowi

kontynuację dążenia ustawodawcy do zapewnienia takiej ochrony

ubezpieczeniowej, z jakiej pierwotnie korzystali pracownicy, także osobom

wykonującym inną działalność zarobkową, z którą także wiąże się ryzyko

wypadkowe, o tyle art. 12 ust. 3 był konsekwencją uwzględnienia przez

ustawodawcę z jednej strony omówionej wyżej specyfiki samych stosunków

zlecenia oraz stosunków prawnych, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a z

drugiej strony - wspomnianej specyfiki ubezpieczenia wypadkowego.

Problem w tym, że posługując się w art. 12 ust. 3 pojęciem „siedziby” i

„miejsca wykonywania działalności” ustawodawca nie zdefiniował tych terminów na

gruncie ustawy systemowej. Poszukiwanie wyjaśnienia spornych pojęć na

płaszczyźnie innych gałęzi prawa jest utrudnione o tyle, że ustawa systemowa nie

zawiera - wzorem art. 300 Kodeksu pracy - generalnego odesłania do Kodeksu

13

cywilnego w kwestiach w niej nieunormowanych. Brak też w wymienionym

przepisie wyraźnego nawiązania do aktów prawnych z zakresu innych gałęzi

prawa, jakie występuje na przykład w art. 31 ustawy w odniesieniu do przepisów

Ordynacji podatkowej. Rację ma skarżący wywodząc, że terminu „siedziba” nie

można utożsamiać z terminem „miejsce prowadzenia działalności”, gdyż w takiej

sytuacji zbędne byłoby posłużenie się przez ustawodawcę obydwoma tymi

pojęciami w jednym przepisie. Lektura uzasadnienia skargi kasacyjnej prowadzi

jednak do wniosku, że jej autor ulega pokusie postawienia znaku równości

pomiędzy tymi pojęciami. Wypada zatem rozważyć ich znaczenie na płaszczyźnie

omawianej regulacji prawnej. W kwestii znaczenia terminu „siedziba” można byłoby

podjąć próbę sięgnięcia do przepisu art. 41 k.c. i zdefiniować to pojęcie jako

miejscowość, w której ma siedzibę organ zarządzający osoby prawnej. Koncepcja

zastosowania przepisów Kodeksu cywilnego w rozwiązaniu omawianego problemu

jest uzasadniona o tyle, że sama umowa zlecenia jest wszak regulowana

przepisami tego właśnie aktu prawnego. W takiej sytuacji hipotezą normy art. 12

ust. 3 ustawy systemowej byłyby objęte przypadki wykonywania przez

zleceniobiorcę pracy poza całą miejscowością, w której znajduje się siedziba władz

zleceniodawcy i zarazem poza pozostałymi miejscami prowadzenia przez niego

działalności, położonymi w innych niż tak rozumiana siedziba miejscowościach.

Jednakże przy takiej wykładni pojęcia „siedziba” zleceniobiorca podlegałby

obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu także wówczas, gdyby świadczył

pracę w swoim domu lub mieszkaniu zlokalizowanym w tej samej miejscowości,

która jest siedzibą zleceniodawcy. Taka interpretacja przepisu prowadziłaby do

przypisania zleceniodawcy ryzyka wypadkowego również wtedy, gdy nie miałby

ona żadnego wpływu na organizację i bezpieczeństwo pracy zleceniobiorcy.

Kłóciłoby się to ze wskazanym wcześniej celem i istotą ubezpieczenia

wypadkowego. Trudno byłoby bowiem pogodzić zastosowanie w tej materii art. 41

k.c. ze specyfiką odrębnej gałęzi prawa, jakim jest prawo ubezpieczeń społecznych.

Dlatego należy podzielić pogląd wyrażony w uzasadnieniu wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 6 października 2008 r., II UK 40/09 (LEX nr 559953) i przyjąć,

że w art. 12 ust. 3 ustawy systemowej ustawodawca posłużył się pojęciem

„siedziba” w znaczeniu potocznym, jako budynku czy lokalu przedsiębiorstwa. To

14

zaś oznacza, iż z mocy powołanego przepisu wyłączeniu z obowiązkowego

ubezpieczenia wypadkowego podlegali ci zleceniobiorcy, którzy wykonywali pracę

poza tak wąsko rozumianą siedzibą zleceniodawcy i zarazem poza innymi

miejscami prowadzenia przez niego działalności, znajdującymi się zarówno w

miejscowości, w której położona była owa siedziba, jak i w innych miejscowościach.

Pozostaje zatem zastanowić się nad znaczeniem kluczowego dla tej

regulacji pojęcia „miejsce prowadzenia działalności”, które ma szerszy zakres

przedmiotowy od pojęcia „siedziba”, jako że przy każdej z wymienionych wyżej

koncepcji zdefiniowania tego drugiego pojęcia, siedziba jest generalnie miejscem

prowadzenia przez zleceniodawcę działalności, ale nie każde miejsce prowadzenia

działalności musi być zlokalizowane w jego siedzibie. O ile w przypadku

interpretacji terminu „siedziba” można było rozważać zastosowanie przepisów

Kodeksu cywilnego z uwagi na zamieszczone w tym akcie uregulowanie umowy

zlecenia jako tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym i fakt, że Kodeks

cywilny zawiera definicję tego pojęcia, o tyle w odniesieniu do pojęcia „miejsce

prowadzenia działalności” problem jest bardziej złożony. Przede wszystkim nie jest

oczywiste - jak sugeruje skarżący - sięganie w tym zakresie do przepisów prawa

podatkowego i gospodarczego. W tych przypadkach, w których ustawodawca

widział potrzebę odpowiedniego posiłkowania się przepisami prawa podatkowego

(a ściślej Ordynacji podatkowej) do rozstrzygania kwestii z zakresu prawa

ubezpieczeń społecznych, uczynił to wyraźnie, jak w art. 31 ustawy systemowej,

określając przy tym materię, do której przepisy te winny znaleźć zastosowanie. W

interesującej nas kwestii wyłączenia z ubezpieczenia wypadkowego brak jest w

ustawie systemowej tego rodzaju odniesienia do przepisów prawa podatkowego.

Dotyczy to zarówno przepisów krajowych jak i wspólnotowych, w tym powoływanej

przez skarżącego VI dyrektywy Rady EWG z dnia 17 maja 1977 r. (77/388/EWD,

Dz.U. UE L z dnia 13 czerwca 1977 r.), której przedmiotem jest (a raczej - wobec

utraty mocy obowiązującej tego aktu - była) harmonizacja ustawodawstw Państw

Członkowskich w odniesieniu do podatków obrotowych, statuująca wspólny system

podatku od wartości dodanej oraz ujednolicająca podstawę wymiaru tego podatku.

Materia regulowana tym aktem prawa unijnego była zatem bardzo odległa od tej,

jaka jest przedmiotem unormowania art. 12 ust. 3 ustawy systemowej. Podobnie

15

rzecz się ma z próbą odwołania się na gruncie prawa krajowego do art. 27 ust. 1

ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2004 r. Nr

54, poz. 535 ze zm.), w myśl którego w przypadku świadczenia usług miejscem

świadczenia jest miejsce, gdzie świadczący usługę posiada siedzibę, a w

przypadku posiadania stałego miejsca prowadzenia działalności, z którego

świadczy usługi - miejsce, gdzie świadczący usługę posiada stałe miejsce

prowadzenia działalności; w przypadku braku takiej siedziby lub stałego miejsca

prowadzenia działalności - miejsce stałego zamieszkania, z zastrzeżeniem ust. 2-6

i art. 28. W cytowanym przepisie utożsamia się zatem miejsce świadczenia usług

tylko z siedzibą świadczącego, jeśli posiada takową (gdy tymczasem w art. 12 ust.

3 ustawy systemowej ustawodawca rozróżnia oba te pojęcia i dopuszcza

możliwość innego - poza siedzibą - miejsca wykonywania działalności) lub stałym

miejscem prowadzenia działalności (podczas gdy w art. 12 ust. 3 ustawy

systemowej nie zawężono spornego pojęcia tylko do stałego miejsca, zakładając

istnienie również innych - poza stałym - miejsc prowadzenia działalności).

Zamieszczona w wymienionych przepisach prawa podatkowego definicja nie

wyjaśnia więc znaczenia pojęć, jakimi ustawodawca posłużył się w art. 12 ust. 3

ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Z ostrożnością należy także podchodzić do możliwości zdefiniowania pojęcia

„miejsce prowadzenia działalności” w rozumieniu omawianego przepisu na

płaszczyźnie uregulowań prawa gospodarczego. Rozwiązania tego problemu nie

można poszukiwać na gruncie przepisów ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. -

Prawo działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 101, poz. 1178 ze zm.). Przepis art. 7b

ust. 2 tego aktu określał obligatoryjne elementy wpisu do ewidencji działalności

gospodarczej, posługując się pojęciami nietożsamymi z tymi, jakie występowały na

płaszczyźnie unormowania art. 12 ust. 3 ustawy systemowej, gdyż o ile w tym

ostatnim przepisie mowa była o siedzibie i miejscu prowadzenia działalności, o tyle

art. 7b stanowił jedynie o oznaczeniu miejsca zamieszkania i adresu

przedsiębiorcy, a jeżeli stale wykonywał on działalność poza miejscem

zamieszkania - również o wskazaniu tego miejsca i adresu zakładu głównego,

oddziału lub innego miejsca. Także art. 11 tego Prawa nakładał na przedsiębiorcę

obowiązek oznaczenia na zewnątrz: zakładu głównego, oddziału lub innego stałego

16

miejsca wykonywania działalności. Cytowane przepisy nie definiowały więc

terminów użytych w treści art. 12 ust. 1 ustawy systemowej, a co za tym idzie, nie

mogły być przydatne dla ich interpretacji. Sytuacja nie uległa zmianie po wejściu w

życie ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (jednolity

tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr 155, poz. 1095 ze zm.). Także bowiem art. 25 ust. 1 pkt 5

tej ustawy, określający wśród informacji podlegających wpisowi do CEIDG między

innymi oznaczenie miejsca zamieszkania i adresu, adres do doręczeń

przedsiębiorcy oraz adres, pod którym jest wykonywana działalność gospodarcza,

a jeżeli przedsiębiorca wykonuje działalność poza miejscem zamieszkania - adres

głównego miejsca wykonywania działalności i oddziału (zdefiniowanego w art. 5 pkt

4), jeżeli został utworzony, jak i art. 49 ust. 1 pkt 1 wskazujący wśród informacji -

jakie powinny być zamieszczone we wniosku o udzielenie koncesji - między innymi

firmę przedsiębiorcy, oznaczenie jego siedziby i adresu albo miejsca zamieszkania

i adresu oraz adresu głównego miejsca wykonywania działalności gospodarczej,

nie posługują się pojęciami tożsamymi do użytych w art. 12 ust. 3 ustawy

systemowej, a jeśli już mowa w nich o miejscu wykonywania działalności, to

zawężają obowiązek przedsiębiorcy do oznaczenia adresu głównego miejsca jej

wykonywania, podczas gdy w art. 12 ust. 3 ustawy systemowej pojęcie miejsca

prowadzenia działalności nie doznaje tego rodzaju ograniczenia.

O ile powołane unormowania nie dają odpowiedzi na pytanie o znaczenie

pojęcia „miejsce prowadzenia działalności” w rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy

systemowej, o tyle regulując kwestię informacji podlegających wpisowi do rejestru i

wskazując w tym zakresie na obowiązek oznaczenia przedmiotu owej działalności

są pomocne w wykładni tego przepisu, gdyż to właśnie przedmiot działalności staje

się punktem odniesienia w poszukiwaniu miejsca jej prowadzenia. Mimo, że - w

szerokim znaczeniu - miejscem prowadzenia przez zleceniodawcę działalności jest

każde miejsce, w którym zleceniobiorca wykonuje usługę wchodzącą w zakres

przedmiotu tej działalności, to geneza, istota i cel ubezpieczenia wypadkowego

przemawia za taką interpretacją art. 12 ust. 3 ustawy systemowej, która wykluczała

z obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego zleceniobiorców samodzielnie

decydujących o miejscu realizacji zleconej im usługi. Do takich granic nie można

było - w świetle tego przepisu - rozciągnąć ryzyka wypadkowego zleceniodawcy.

17

Nadto utożsamienie miejsca prowadzenia działalności przez zleceniodawcę z

każdym miejscem świadczenia usług przez zleceniobiorcę czyniłoby normę art. 12

ust. 3 ustawy systemowej pustą, albowiem nie miałaby ona zastosowania w żadnej

sytuacji, skoro we wszystkich przypadkach zleceniobiorcy wykonywaliby pracę w

tak szeroko rozumianym miejscu działalności zleceniodawcy.

Skoro na gruncie prawa podatkowego i prawa gospodarczego trudno

znaleźć definicję przedmiotowego pojęcia, mającą zastosowanie przy oznaczeniu

kręgu zleceniobiorców podlegających wyłączeniu z obowiązkowego ubezpieczenia

wypadkowego, warto zwrócić się w stronę tej gałęzi prawa, która wydaje się

najbliższa regulacji prawnych dotyczących tego ubezpieczenia, jaką jest prawo

pracy. Należy zauważyć, że chociaż - jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu

powołanego wyżej wyroku z dnia 6 października 2008 r., II UK 40/09 - zatrudnienie

cywilnoprawne w ramach umowy zlecenia cechuje mniej lub bardziej znaczna

swoboda wykonawcy w doborze miejsca i czasu świadczenia usług, co odróżnia tę

podstawę zatrudnienia od stosunku pracy, to wynikająca z art. 353¹ k.c. zasada

swobody umów pozwala na ograniczenie przez strony umowy tej wolności, między

innymi co do miejsca realizacji obowiązków przez zleceniobiorcę. Jeśli miejsce to

determinuje podmiot zatrudniający (zleceniodawca), to on też ma obowiązek

zapewnienia bezpiecznych warunków pracy. Ten zaś obowiązek stanowi element

profilaktyki antywypadkowej. Kierując się zatem pojęciem „miejsca wyznaczonego”,

jakim posługuje się ustawodawca w art. 304 § 1 k.p. oraz art. 10 ust. 2 pkt 1 ustawy

z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (Dz.U. Nr 89, poz. 589 ze

zm.), Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że miejscem wykonywania działalności

przez zleceniodawcę w rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy systemowej jest także

wyznaczone zleceniobiorcy przez zleceniodawcę miejsce wykonywania pracy.

Dodatkowym argumentem za przyjęciem takiej interpretacji omawianego pojęcia

jest fakt, że przepis ten, chociaż dotyczył zleceniobiorców w rozumieniu art. 6 ust. 1

pkt 4 ustawy systemowej, a więc osób, które w myśl art. 734 § 1, art. 758 § 1 i art.

750 k.c. zobowiązane są do dokonania określonej czynności prawnej, stałego

pośredniczenia przy zawieraniu lub zawierania umów albo świadczenia usług na

rzecz dającego zlecenie, nie stanowił o czynnościach prawnych, pośrednictwie czy

świadczeniu usług, lecz o wykonywaniu pracy. Ustawodawca zaakcentował więc

18

taki sposób realizacji umowy przez zleceniobiorcę, który zbliża tę realizację do

świadczenia pracy. Wydaje się to naturalne, skoro ubezpieczenie wypadkowe

pierwotnie przysługiwało pracownikom i oznacza ono całkowite obciążenie

podmiotu zatrudniającego ryzykiem wypadkowym oraz jego finansowymi ciężarami.

Chodzi zatem o to, aby podmiot ten miał realną możliwość wpływania na warunki

wykonywania usługi i zapewnienie zatrudnionemu bezpieczeństwa pracy. Owo

miejsce prowadzenia działalności - jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu

wyroku z dnia 20 maja 2008 r., II UK 291/07 (OSNP 2009, nr 17-18, poz. 242) - ma

zatem swój substrat materialny w postaci zorganizowanej przez zleceniodawcę

infrastruktury, organizowania przez niego procesu pracy i nadzoru nad

wykonywaniem zlecenia. Innymi słowy chodzi o sytuacje, gdy to zleceniodawca

wyznacza przestrzeń, w której ma być świadczona usługa stanowiąca przedmiot

umowy zlecenia oraz organizuje zgodnie z zasadami bezpieczeństwa wykonywanie

przez zleceniobiorcę - za pomocą powierzonych mu środków - zleconych zadań.

Wspomnianej organizacji i kontroli realizacji usługi nie można jednak rozumieć jako

świadczenia pracy w pracowniczym podporządkowaniu pracodawcy co do miejsca,

czasu i sposobu jej wykonywania w ujęciu art. 22 § 1 k.p. Taka wykładnia

omawianego przepisu prowadziłaby do całkowitego zatarcia i tak w wielu

przypadkach delikatnej granicy pomiędzy pracowniczym a cywilnoprawnym

zatrudnieniem. Tymczasem ustawodawca w art. 6 ust. 1 pkt 1 i 4 ustawy

systemowej wyraźnie rozgranicza oba wymienione tytuły podlegania

ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, a w konsekwencji - także

wypadkowemu. Zleceniobiorca świadcząc usługę w wyznaczonym i

zorganizowanym przez zleceniodawcę miejscu jednocześnie zachowuje swobodę

w wyborze czasu i sposobu wykonywania zadań.

W konsekwencji należy stwierdzić, że w świetle obowiązującego do 31

grudnia 2009 r. przepisu art. 12 ust. 3 ustawy systemowej wyłączeniu z

obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego podlegali tylko ci zleceniobiorcy,

którzy wykonywali pracę poza siedzibą zleceniodawcy i jednocześnie poza -

mającym swój substrat materialny - miejscem prowadzenia przez niego

działalności, rozumianym jako wyznaczone im miejsce rzeczywistego realizowania

zadań wchodzących w zakres przedmiotu tej działalności. Nie ma przy tym racji

19

skarżący ograniczając pojęcie „miejsce prowadzenia działalności” do miejsca

głównej działalności zleceniodawcy, gdyż w rozumieniu art. 12 ust. 3 w grę wchodzi

jakakolwiek działalność objęta przedmiotem określonym w ewidencji, niezależnie

od tego w jakim pozostaje stosunku do ogółu zadań realizowanych przez

przedsiębiorcę. Bez znaczenia dla ustalenia podlegania zleceniobiorcy

ubezpieczeniu wypadkowemu jest również kwestia rozmiarów ryzyka

wypadkowego związanego ze świadczoną usługą, gdyż o objęciu ochroną

ubezpieczeniową przesądza posiadanie do tego stosownego tytułu, jakim jest

wykonywanie określonej w ustawie działalności zarobkowej, a niewielkie

zagrożenie możliwością ziszczenia się tego ryzyka nie może prowadzić do

wyłączenia uprawnionego z tego ubezpieczenia. O podleganiu ubezpieczeniu

wypadkowemu nie decydują też ewentualne trudności w weryfikacji przez

zleceniodawcę faktu i okoliczności wypadku, gdyż jest to zagadnienie natury

dowodowej, a nie prawnej . Tego rodzaju problemy występują niejednokrotnie także

w pracowniczym zatrudnieniu, zwłaszcza gdy do wypadku dochodzi na stanowisku

pracy oddalonym od innych.

Reasumując, w sytuacji, gdy wykonując w ramach kontraktów zawartych ze

spółdzielniami mieszkaniowymi wynikające z wpisu do rejestru usługi porządkowe,

stanowiące przedmiot prowadzonej działalności, skarżący wyznaczył w umowie

zlecenia konkretne miejsce wykonywania przez zleceniobiorcę pracy (tj. budynku i

jego obejścia) i pracę tę zorganizował określając rodzaj i częstotliwość zleconych

czynności związanych z utrzymaniem tego obiektu we właściwym stanie, oraz -

będąc do tego zobowiązany umową z kontrahentem - kontrolował rzetelność

świadczonej usługi, to mimo zachowania przez zleceniobiorcę pewnej swobody w

dysponowaniu czasem pracy i wyborze sposobu realizacji zadań, nie została

spełniona negatywna przesłanka podlegania przez niego ubezpieczeniu

wypadkowemu, wynikająca z art. 12 ust. 3 ustawy systemowej.

Z powyższych względów skarga kasacyjna podlega oddaleniu na podstawie

art. 39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.