Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 czerwca 2013 r.

I PK 29/13

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 29/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 czerwca 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Hajn (przewodniczący)

SSN Maciej Pacuda (sprawozdawca)

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

w sprawie z powództwa A. T.

przeciwko A. B.

o odszkodowanie, rentę i zadośćuczynienie w związku z wypadkiem przy pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 13 czerwca 2013 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 28 czerwca 2012 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

UZASADNIENIE

Powód A. T. pozwem z dnia 13 listopada 2007 r. wniósł o zasądzenie od

pozwanej A. B., prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą W.-T. w K., kwoty

555.569,76 złotych tytułem dożywotniej renty wyrównawczej, gdzie kwota 250.000

2

złotych byłaby zapłacona z tytułu jednorazowego odszkodowania zamiast części

wymienionej powyżej renty, a pozostałą kwotę 308.569,76 złotych - pozwana

miałaby płacić po 1151,37 złotych miesięcznie od dnia wydania orzeczenia aż do

śmierci powoda oraz wniósł o ustalenie odpowiedzialności pozwanej na przyszłość i

obciążenie jej kosztami postępowania.

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. oddalił

powództwo jako przedawnione, na podstawie art. 4421

§ 1 k.c. Wskazując, że

wypadek w pracy, któremu uległ powód miał miejsce w dniu 17 lipca 2002 r., o

szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia powód dowiedział się w dniu 7

sierpnia 2002 r. (data opuszczenia szpitala), uznał, iż roszczenie zgłoszone po

upływie trzech lat od dnia 7 sierpnia 2002 r. jest spóźnione w świetle art. 4421

§ 1

k.c. Przy czym z uwagi na to, że szkoda nie wynikła ze zbrodni lub występku, w

sprawie nie ma zastosowania art. 4421

§ 2 k.c.

W wyniku apelacji powoda wniesionej od powyższego wyroku Sąd

Apelacyjny wyrokiem z dnia 9 września 2008 r., wydanym w sprawie … 20/08,

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi

Okręgowemu w K. Sąd Apelacyjny wskazał, że odpowiedzialność za czyny

niedozwolone podlega ograniczeniu czasowemu poprzez regulację zawartą w art.

4421

k.c., stanowiącym, iż roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem

niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym

poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej

naprawienia, jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem

lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Jeżeli

natomiast szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie

szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia

przestępstwa, bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i

o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Powyższa regulacja wyznacza w myśl art.

117 k.c. ramy czasowe dla skutecznego dochodzenia roszczeń majątkowych

wynikających z czynu niedozwolonego, których przekroczenie uzasadnia oddalenie

roszczenia wobec jego przedawnienia. Według Sądu Apelacyjnego, w niniejszej

sprawie zastosowanie mogła znaleźć wyłącznie regulacja przewidziana w art. 4421

§ 1 k.c., a nie w § 2 tego przepisu, albowiem, co zostało prawomocnie już

3

przesądzone przez Sąd Rejonowy w K. w postępowaniu karnym wyrokiem z dnia

17 lutego 2004 r., wydanym w sprawie … 3589/02, szkoda wynikła z wykroczenia,

a nie ze zbrodni ani z występku. Sąd Apelacyjny wskazał, że uwzględniając

okoliczność, iż powód domaga się naprawienia szkody doznanej na skutek

wypadku przy pracy, istotnym dla oceny zasadności podniesionego przez stronę

pozwaną zarzutu przedawnienia było ustalenie istoty szkody, której naprawienia

domaga się powód. W tej kwestii Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska Sądu

Okręgowego, że powód o szkodzie, stanowiącej podstawę dochodzonego obecnie

roszczenia, dowiedział się w dacie opuszczenia szpitala po przeprowadzeniu

koniecznych zabiegów lekarskich tj. w dniu 7 sierpnia 2002 r., a najpóźniej w dacie

wydania orzeczenia przez lekarza orzecznika ZUS stwierdzającej niezdolność do

pracy lub w dacie wytoczenia przeciwko pracodawcy powództwa o wynagrodzenie.

Sąd Apelacyjny zauważył równocześnie, że powód nie domagał się w pozwie

roszczeń odszkodowawczych z uwagi na fakt poniesienia uszczerbku na zdrowiu,

doznania krzywdy, poniesienia kosztów leczenia, ale wnosił o zasądzenie renty

wyrównawczej ze względu na utratę możliwości zarobkowania, będącą

następstwem uszkodzenia ciała i nasilenia się powstałych w wyniku wypadku przy

pracy schorzeń. Już w pozwie podnosił okoliczność ciągłego pogarszania się stanu

jego zdrowia, będącego skutkiem wypadku przy pracy. Na powyższą okoliczność,

zdaniem Sądu Apelacyjnego, wskazują dołączone do pozwu orzeczenia o stopniu

niepełnosprawności, z których ostatnie z dnia 3 października 2007 r. stwierdza

znaczny stopień niepełnosprawności, podczas gdy wcześniejsze zaliczają powoda

do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Sąd Apelacyjny uznał, że jako

szkodę w rozumieniu art. 415 k.c., 444 § 2 k.c. i art. 4421

§1 k.c., której naprawienia

domagał się w pozwie powód, należy w niniejszej sprawie przyjąć fakt istotnego

pogorszenia stanu zdrowia na skutek nasilenia się schorzeń będących

następstwem wypadku przy pracy i skutkującego utratą możliwości wykonywania

pracy oraz uzyskiwania dochodów. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny polecił

Sądowi pierwszej instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy ustalenie momentu

wystąpienia szkody we wskazany wyżej sposób i w tym celu zasięgnięcie opinii

lekarzy specjalistów z zakresu schorzeń stanowiących następstwo wypadku przy

pracy powoda.

4

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K., po ponownym

rozpoznaniu sprawy, wyrokiem z dnia 16 lutego 2012 r. oddalił powództwo,

odstępując od obciążania powoda kosztami procesu.

Sąd Okręgowy ustalił, że powód był zatrudniony u pozwanej jako kierowca

od dnia 25 kwietnia 2002 r. do dnia 28 października 2002 r. W okresie od dnia 17

lipca 2002 r. do dnia 6 sierpnia 2002 r. przebywał w Wojewódzkim Szpitalu

Zespolonym w K. w następstwie urazów doznanych wskutek wypadku przy pracy z

dnia 17 lipca 2002 r.

Właścicielem ciągnika siodłowego Renault […], którym kierował powód w

dniu 17 lipca 2002 r., był maż pozwanej – D. B. W związku z przedmiotowym

wypadkiem D. B. został ukarany przez Sąd Rejonowy - Sąd Grodzki w K. karą

grzywny w kwocie 300 złotych za wykroczenie z art. 96 § 1 punkt 5 k.w., którego

przesłanki wyczerpał, dopuszczając przedmiotowy samochód do ruchu po drodze

publicznej, pomimo całkowitego eksploatacyjnego zużycia opon prawego

przedniego koła.

Ponadto Sąd pierwszej instancji ustalił, iż powód pobiera rentę z tytułu

niezdolności do pracy w kwocie 1.280 złotych netto. Mieszka wraz z żoną, która

otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 1.100 złotych. Na rozprawie w dniu 14

października 2009 r., w związku z niezawarciem przez strony ugody, powód

podtrzymał powództwo, wnosząc dodatkowo o zasądzenie od pozwanej kwoty

100.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, kwoty 80.000

złotych tytułem skapitalizowanych renty wyrównawczej za okres od listopada

2002 r. do października 2009 r. oraz odszkodowania z tytułu zwiększonych potrzeb

związanych ze stanem zdrowia i rehabilitacją oraz dożywotniej renty w wysokości

2000 złotych miesięcznie.

Sąd Okręgowy, z uwagi na sprecyzowane przez powoda roszczenie oraz

sposób określenia podstawy faktycznej tego żądania, w tym pojęcia szkody

rozumianej jako znaczne pogorszenie stanu zdrowia, dopuścił dowód z szeregu

opinii biegłych lekarzy specjalistów z zakresu schorzeń stanowiących następstwo

wypadku, celem ustalenia chwili znacznego pogorszenia stanu zdrowia powoda

oraz ustalenia, czy nagłe nasilenie tego stanu było następstwem wypadku przy

pracy.

5

Biegły sądowy z zakresu neurochirurgii i neurotraumatologii dr med. M. B. w

opinii sądowo - lekarskiej z dnia 18 czerwca 2009 r. wskazał, że u powoda

rozwinęła się encefalopatia po przebytym urazie czaszkowo - mózgowym,

padaczka pourazowa i głuchota pourazowa ucha lewego, a znaczne pogorszenie

stanu klinicznego nastąpiło około sierpnia 2006 r., z tym że nie jest ono

spowodowane skutkami wypadku przy pracy. Spowolnienie psychoruchowe,

głuchota ucha lewego rejestrowana przez neurologa leczącego padaczkę oraz

zgłaszane dolegliwości ze strony głowy (zaburzenia pamięci, bóle i zawroty) i

kręgosłupa szyjnego oraz lędźwiowo-krzyżowego są związane z przebytym urazem

wielonarządowym w tym czaszkowo - mózgowym na skutek wypadku

komunikacyjnego w 2002 roku i mieszczą się one w encefalopatii pourazowej.

Niezborność czterokończynowa oraz ruchy mimowolne z drżeniem nie dają

się natomiast umieścić jako objawy stanowiące następstwo tego urazu. Według

biegłego, pojawienie się objawów wskazujących na ogólnie - uszkodzenie struktur

jąder podkorowych - jest niezwykle rzadkim powikłaniem urazów czaszkowo-

mózgowych szczególnie o takim nasileniu jak u powoda. Przebyty uraz głowy może

ujawnić się i dać sygnał do wcześniejszego pojawienia się objawów wymienionego

schorzenia, które ma zupełnie inną etiologię niż urazowa i tylko na tym może

polegać związek z przebytym urazem. Pierwsza wzmianka o pogorszeniu stanu

zdrowia w postaci pojawienia się ruchów mimowolnych, drżenia i niezborności

kończyn w dokumentacji neurologicznej pojawiła się w dniu 17 sierpnia 2006 r.

Lekarz biegły z zakresu ortopedii i traumatologii narządu ruchu stwierdził z

kolei u powoda stan po rozległym urazie czaszkowe-mózgowym oraz wygojone

złamanie wyrostka poprzecznego kręgu C-4. Jedynym obrażeniem, jakiego doznał

powód w trakcie wypadku w pracy w dniu 17 lipca 2002 r., będącym w gestii

chirurgii urazowo-ortopedycznej, jest złamanie wyrostka poprzecznego kręgu C-4.

Jednakże z ortopedycznego punktu widzenia doznane obrażenie, czyli złamanie

wyrostka poprzecznego kręgu C-4, nie powoduje dużego trwałego uszczerbku na

zdrowiu powoda i nie ma wpływu na jego pogorszenie od sierpnia 2006 r.

W opinii z dnia 27 listopada 2009 roku biegła lekarz otolaryngolog lek med.

B. S. stwierdziła, że u powoda występuje m.in. obustronny niedosłuch odbiorczy po

stronie prawej lekki z cechami urazu akustycznego, po stronie lewej praktyczna

6

głuchota ucha prawego, co wymaga jedynie kontroli specjalistycznej i zalecane jest

protezowanie aparatem słuchowym. W tej samej opinii biegła z zakresu neurologii

lek med. I. F. – D. wskazała, że od 2005 roku u A. T. dodatkowo zdecydowanie

narastają objawy uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego w postaci

postępującego zespołu móżdżkowego oraz okresowo stwierdzanych cech zespołu

pozapiramidowego o niejasnej etiologii. W wykonanych badaniach TK głowy

bezpośrednio po urazie oraz w krótkim czasie po nim nie stwierdzono zmian

śródmózgowych poza asymetrią komór bocznych. Badanie NMR mózgowia w 2005

roku - czyli przed znacznym nasileniem dolegliwości - wykazało tylko cechy

dyskretnego korowo-podkorowego zaniku mózgowia.

Biegli z Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w oparciu o

przeprowadzone wywiady, badania przedmiotowe, wynik MR głowy i po analizie

całości dokumentacji medycznej znajdującej się w aktach sprawy wydali

jednoznaczną opinię, że zespół móżdżkowy nie ma związku z wypadkiem w pracy,

jakiemu uległ powód w lipcu 2002 r. Jest on nową chorobą ujawnioną w 2005 roku

na podłożu choroby zwyrodnieniowej układu nerwowego z podejrzeniem ataksji

rdzeniowo-móżdżkowej. Przyczyną rozpoznanego zespołu móżdżkowego w 2005

roku jest samoistny proces chorobowy zwyrodnieniowy o nieokreślonym podłożu,

który może rozwinąć się u każdej zdrowej osoby niezależnie od tego, czy doznała

ona w przeszłości urazu głowy czy też nie. Przyjęcie związku przyczynowego z

urazem czaszkowo - mózgowym, którego doznał powód, byłoby dopuszczalne,

gdyby wystąpił on bezpośrednio po urazie, tj. w pierwszym okresie po odzyskaniu

przytomności lub podjęciu rehabilitacji ruchowej, a nawet do 6 miesięcy od chwili

zdarzenia, co w tej sprawie nie miało miejsca. Zespół móżdżkowy nie jest więc

skutkiem stanu po urazie. Rozwinięcie zespołu móżdżkowego byłoby możliwe

także, gdyby powód nie uległ wypadkowi w 2002 roku. Biorąc zaś pod uwagę okres

trzech lat od chwili krytycznego wypadku do momentu ujawnienia zespołu

móżdżkowego oraz brak w obrazie MRI móżdżku jakichkolwiek zmian, które można

interpretować jako pourazowe, brak jest, według opinii Zakładu Medycyny Sądowej

w K., podstaw, aby wiązać przyczynowo w jakiejkolwiek mierze uraz głowy powoda

w trakcie spornego wypadku w pracy z rozpoznanym u niego zespołem

móżdżkowym w 2005 roku.

7

Kolejna biegła neurolog H. P.-P. wskazała, że po przeanalizowaniu całości

dokumentacji zawartej w aktach sprawy podziela stanowisko wydane przez zespół

biegłych Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w K. (Katedrę i Zakład

Medycyny Sądowej).

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo jako

przedawnione podlega oddaleniu. Sąd wskazał, że dla oceny podniesionego przez

pozwaną zarzutu przedawnienia miarodajny jest przepis art. 4421

k.c. Określa on

terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych z tytułu czynu

niedozwolonego, różnicując je w zależności od rodzaju czynu. Regułą jest termin

trzyletni w stosunku do roszczeń wskazanych w art. 4421

§ 1 k.c., którego bieg

rozpoczyna się od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o

osobie zobowiązanej do jej naprawienia. W sytuacjach określonych w § 2 (szkoda

wynikła ze zbrodni lub występku) przedawnienie nie może nastąpić przed upływem

20 lat, licząc od dnia nastąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę. Ponadto § 3

omawianego przepisu stanowi, iż w razie wyrządzenia szkody na osobie

przedawnienie nie może skończyć się wcześniej, niż z upływem trzech lat od dnia,

w którym poszkodowany dowiedział się o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Odnosząc powyższe uwagi do ustalonego stanu faktycznego, Sąd Okręgowy

wskazał, że wypadek, któremu uległ powód miał miejsce w dniu 17 lipca 2002 r.

Jego przyczyną były uchybienia pracodawcy, który nie utrzymywał samochodu w

należytym stanie. Odpowiedzialność właściciela pojazdu (męża pozwanej)

stwierdzona została prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w K. z dnia 7 lipca

2003 r. i oparta o przepis art. 96 § 1 punkt 5 kodeksu wykroczeń. Zachowaniem

swym pracodawca nie wyczerpał więc znamion występku ani zbrodni. Wydłużony

okres przedawnienia, o którym mowa w art. 4421

§ 2 k.c., odnosi się zaś jedynie do

czynów zabronionych stanowiących zbrodnię lub występek, a nie dotyczy

wykroczeń. Stąd błędne jest - zdaniem tego Sądu - stanowisko powoda, że w

sprawie ma zastosowanie art. 4421

§ 2 k.c.

W ocenie Sądu, zebrany materiał dowodowy - opinie wszystkich lekarzy

biegłych, a przede wszystkim opinia Collegium Medicum UJ w K., stanowią

wystarczający materiał dowodowy, na podstawie którego stwierdzić należy, że

pogorszenie stanu zdrowia powoda, które datuje się na 2005 rok, tj. ujawnienie się

8

nowej choroby w postaci zespołu móżdżkowego, nie ma związku z wypadkiem przy

pracy jakiego doznał powód 17 lipca 2002 r. Tym samym, według Sądu, zebrany w

sprawie materiał dowodowy nie pozwala przyjąć, jak sugerował powód, że znaczne

pogorszenie jego stanu zdrowia w 2005 roku stanowi datę powzięcia świadomości

o szkodzie doznanej na skutek wypadku przy pracy, gdyż w tej dacie nastąpiło

pogorszenie jego stanu zdrowia, ale z przyczyn niezwiązanych w żaden sposób z

wypadkiem przy pracy z 17 lipca 2002 r.

Dlatego też, w świetle całokształtu materiału dowodowego Sąd pierwszej

instancji uznał, że początek biegu przedawnienia wyznaczony w przedmiotowej

sprawie na gruncie art. 4421

k.c. należy odnieść do momentu dowiedzenia się

przez poszkodowanego o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia.

Przy uszkodzeniu ciała moment ten następuje z chwilą, gdy poszkodowany

dowiedział się o następstwach zdarzenia, co zwykle następuje po przeprowadzeniu

odpowiednich zabiegów zmierzających do przywrócenia poprzedniej sprawności

narządom ciała. Dowiedzenie się o szkodzie - uszczerbku na zdrowiu, który w

konsekwencji prowadzi do utraty lub ograniczenia zdolności do pracy, oznacza

świadomość powstania szkody. Przy czym nie musi to być świadomość rozmiarów

szkody bądź też trwałości jej następstw. Chwila ta nie jest więc tożsama z dniem

stwierdzenia przez powołany organ niezdolności poszkodowanego do pracy. W

wyniku urazów doznanych w następstwie zdarzenia z dnia 17 lipca 2002 r. powód

przebywał w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w K. od 17 lipca 2002 r. do dnia 6

sierpnia 2002 r. W następstwie przeprowadzonych wówczas badań powód powziął

więc wiadomość na temat obrażeń doznanych wskutek przedmiotowego wypadku i

począwszy od dnia wyjścia ze szpitala - to jest od dnia 7 sierpnia 2002 r. - miał

możliwość dochodzenia od pracodawcy roszczeń uzupełniających z tytuły wypadku

przy pracy. Zatem, według Sądu, powództwo wytoczone zostało przez powoda już

po upływie trzyletniego terminu przedawnienia przewidzianego w art. 4421

§1 k.c.

Co za tym idzie, biorąc pod uwagę upływ terminu przedawnienia, powództwo

należało oddalić, zważywszy na podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia.

W ocenie Sądu Okręgowego, w realiach przedmiotowej sprawy brak jest też

tego typu okoliczności, które w świetle zasad współżycia społecznego stanowiłyby

przesłankę negatywną dla uwzględnienia zgłoszonego przez pozwaną zarzutu

9

przedawnienia. Jakkolwiek możliwość potraktowania takiego zarzutu jako

sprzecznego z zasadami współżycia społecznego jest w orzecznictwie przyjęta, to

jednak należy mieć na uwadze, że za każdym razem zastosowanie takiej

konstrukcji musi być poparte istnieniem nadzwyczajnych okoliczności

zachodzących czy to po stronie poszkodowanego, czy też zobowiązanego do

naprawienia szkody. W szczególności pod uwagę wziąć należy charakter

uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczynę opóźnienia w dochodzeniu

roszczenia i czas jego trwania. Według Sądu pierwszej instancji, w tej sprawie

obrażenia, jakich doznał powód w wyniku przedmiotowego zdarzenia, nie

uniemożliwiały mu aktywnego udziału w kolejnych postępowaniach sądowych,

także tych przez niego inicjowanych. W ich trakcie korzystał z pomocy fachowego

pełnomocnika w osobie radcy prawnego. Zdaniem Sądu Okręgowego, brak było

zatem podstaw do przyjęcia, że powód nie był w stanie wytoczyć wcześniej

powództwa, skoro czynnie uczestniczył w innych sprawach.

Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 28

czerwca 2012 r. oddalił apelację powoda wniesioną od wyroku Sądu Okręgowego

w K. z dnia 16 lutego 2012 r.

Sąd drugiej instancji podniósł, że przedmiotowa sprawa wymaga wskazania

na przepisy, w świetle których należy ocenić bieg terminu przedawnienia tych

roszczeń, a to wobec zmiany stanu prawnego dokonanej przez art. 1 ustawy z dnia

16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538).

Zgodnie z art. 442 § 1 k.c. roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem

niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym

poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej

naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem

lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Według

§ 2 tego przepisu, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o

naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia

popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o

szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Przepis ten został w całości

uchylony z dniem 10 sierpnia 2007 r., a w jego miejsce wszedł w życie art. 4421

k.c.

Zgodnie z art. 2 wyżej wskazanej ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy

10

- Kodeks cywilny do roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem

niedozwolonym powstałych przed dniem jej wejścia w życie, a według przepisów

dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy

art. 4421

k.c. Obowiązujący od 10 sierpnia 2007 r. art. 4421

k.c. w § 1 stanowi, że

roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega

przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział

się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie

może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące

szkodę. Z kolei w § 2 tego przepisu wydłużono termin przedawnienia roszczenia z

10 lat wskazanych w dotychczasowym art. 442 § 2 k.c. do lat 20 -tu, jeżeli szkoda

wynikła ze zbrodni lub występku.

Sąd Apelacyjny zauważył, że w tej sprawie nie może w sposób prosty

odpowiedzieć na pytanie, czy należy stosować art. 442 k.c. czy też art. 4421

k.c., a

to wobec braku jakiejkolwiek konsekwencji powoda w przytaczaniu okoliczności

faktycznych i prawnych stanowiących podstawę jego roszczeń. W apelacji powód

bądź to uważa, że żądanie renty wyrównawczej i potem zadośćuczynienia za

doznaną krzywdę na skutek szkody, która miała powstać tuż po wypadku w pracy w

dniu 17 lipca 2002 r. (stąd dochodzenie renty wyrównawczej od daty wypadku) nie

jest przedawnione, gdyż w sprawie winien mieć zastosowanie art. 442 § 2 k.c., bo

szkoda wynikła z występku, bądź też twierdzi, że jego roszczenia są przedawnione,

ale nieznacznie „niespełna półtora miesiąca”, gdyż pozew wniósł 13 listopada

2005 r. i dlatego zarzut przedawnienia zgłoszony przez pozwaną nie może zostać

uwzględniony w świetle art. 5 k.c. Wreszcie twierdzi, że nie doszło do

przedawnienia roszczeń z uwagi na „nową szkodę”, jaka zaistniała z chwilą

pogorszenia stanu zdrowia powoda we wrześniu 2004 r., w związku z ujawnieniem

się nowego schorzenia w postaci zespołu móżdżkowego.

Co do obrazy prawa materialnego, a mianowicie art. 442 § 2 k.c. w brzmieniu

obowiązującym przed datą 10 sierpnia 2007 r. w związku z art. 220 § 1 k.k., przez

niezastosowanie tych przepisów, Sąd Apelacyjny podkreślił, że zaskarżony wyrok

zapadł po ponownym rozpoznaniu sprawy przez Sąd Okręgowy w K. na skutek

wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 9 września 2008 r., którym to wyrokiem uchylono

wcześniejszy wyrok Sądu Okręgowego, przekazując sprawę do ponownego

11

rozpoznania. Sąd Apelacyjny wskazał wówczas, że w niniejszej sprawie

zastosowanie mogła znaleźć wyłącznie regulacja przewidziana w art. 442 1

§ 1 k.c.,

a nie w § 2 tego przepisu (czy wcześniej w art. 442 § 2 k.c.), albowiem, co zostało

prawomocnie już przesądzone przez Sąd Rejonowy w K. wyrokiem z dnia 17 lutego

2004 r. (sygn. … 3589/02), szkoda wynikła z wykroczenia określonego w art. 96 § 1

pkt 5 kodeksu wykroczeń, a nie ze zbrodni czy z występku. Sąd drugiej instancji

wskazał też, że zgodnie z art. 386 § 6 k.p.c. w przypadku uchylenia zaskarżonego

wyroku przez sąd drugiej instancji, ocena prawna i wskazania co do dalszego

postępowania wyrażone w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji wiążą

zarówno sąd, któremu sprawa została przekazana, jak i sąd drugiej instancji, przy

ponownym rozpoznaniu sprawy.

Odnosząc się do zarzutów sformułowanych w apelacji powoda, Sąd

Apelacyjny stwierdził zaś, iż art. 442 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym w czasie,

gdy powód uległ w dniu 17 lipca 2002 r. wypadkowi przy pracy, stanowił, że jeżeli

szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega

przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez

względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie

obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże ustalenie, że do szkody doszło w wyniku

przestępstwa, następuje jedynie przy braku wyroku skazującego i to w oparciu o

kryteria przewidziane w przepisach prawa karnego. W tej sprawie doszło natomiast

do wydania wyroku skazującego męża pozwanej D. B., przy czym wyroku

skazującego nie za występek czy tym bardziej przestępstwo, a za wykroczenie z

art. 96 § 1 pkt 5 kodeksu wykroczeń, polegające na dopuszczeniu do ruchu na

drodze publicznej ciągnika siodłowego Renault nr rej.[…], mimo całkowitego

eksploatacyjnego zużycia opony prawego przedniego koła. Powód wskazuje z kolei

na popełnienie przez pozwaną przestępstwa z art. 220 k.k. Przepis ten penalizuje

występek polegający na narażeniu pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo

utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w warunkach gdy na sprawcy

ciąży obowiązek dbania o bezpieczeństwo i higienę pracy. Trzeba tu jednak

podkreślić, że według wyroków Sądu Najwyższego z 24 czerwca 1969 r., I PR

157/69 i z 29 czerwca 1971 r., I PR 84/71, jakkolwiek sąd cywilny przy braku

wyroku skazującego władny jest samodzielnie ustalić, czy szkoda wynikła z

12

przestępstwa, jednakże przy dokonywaniu takiej kwalifikacji niezbędne jest

ustalenie istnienia znamion przestępstwa oznaczonych w prawie karnym i

stosowanie kryteriów przewidzianych w przepisach prawa karnego - przede

wszystkim kryterium winy. Ustalenie popełnienia przestępstwa z art. 220 k.k.

wymaga wykazania winy pracodawcy (pozwanej), choćby w postaci winy

nieumyślnej w narażeniu pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty

życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Stan sprawy nie pozwala na

przypisanie takiej winy pozwanej, jeżeli zważyć, że powód nie wykazał, aby

prowadzony przez niego samochód nie posiadał aktualnego dowodu

rejestracyjnego (badań technicznych), a za zaistniałą niesprawność samochodu

(wyeksploatowanie opony) winna była pozwana. Dlatego zarzut naruszenia przez

Sąd Okręgowy art. 442 § 2 k.c., w brzmieniu obowiązującym przed datą 10 sierpnia

2007 r., Sąd Apelacyjny ocenił jako bezzasadny.

Za bezzasadny uznał Sąd drugiej instancji również zarzut naruszenia art. 5

k.c. Podkreślił ponadto, że powód myli się we wszystkich zarzutach apelacji,

wskazując, iż w przedmiotowej sprawie wywiódł powództwo 13 listopada 2005 r. i w

odniesieniu do tej daty wylicza swoje wszystkie roszczenia oraz uważa, że są one

co najwyżej przedawnione w zakresie zadośćuczynienia o półtora miesiąca.

Tymczasem powód wystąpił z powództwem i to jedynie o rentę wyrównawczą dwa

lata później niż podaje, bo w dniu 13 listopada 2007 r., a następnie rozszerzył

powództwo o żądanie zadośćuczynienia i to dopiero w dniu 14 października 2009 r.

Sąd Okręgowy trafnie przyjął zaś, że skoro skarżący po opuszczeniu Szpitala w

dniu 7 sierpnia 2002 r. był aktywny życiowo, brał osobisty udział w postępowaniach

sądowych, to w realiach przedmiotowej sprawy brak jest tego typu okoliczności,

które w świetle zasad współżycia społecznego (art. 5 k.c.) stanowiłyby przesłankę

negatywną dla uwzględnienia zgłoszonego przez pozwaną zarzutu przedawnienia.

Jakkolwiek bowiem możliwość potraktowania takiego zarzutu jako sprzecznego z

zasadami współżycia społecznego jest w orzecznictwie przyjęta, to jednak należy

mieć na uwadze, że za każdym razem zastosowanie takiej konstrukcji poparte musi

być istnieniem nadzwyczajnych okoliczności zachodzących czy to po stronie

poszkodowanego, czy też zobowiązanego do naprawienia szkody. Sąd Apelacyjny

zauważył natomiast, że w tej sprawie takie przesłanki nie zaszły.

13

W ocenie Sądu drugiej instancji, Sąd pierwszej instancji nie naruszył też

przepisów postępowania, które miałyby wpływ na treść wyroku, a mianowicie

art. 217 k.p.c., przez oddalenie wniosku dowodowego pełnomocnika powoda z dnia

19 października 2011 r. o dopuszczenie dowodu „z opinii sprawdzającej” Instytutu

Psychiatrii i Neurologii II Kliniki Neurologii w W. Wbrew twierdzeniu apelującego,

opinia Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ w K. nie

została także wydana niezgodnie z postanowieniem dowodowym Sądu pierwszej

instancji. Sąd ten bowiem uznał, że z uwagi na to, że opinia ma się odnosić do

zdarzeń przeszłych (przyczyn powstania u powoda zespołu móżdżkowego oraz

związku tego schorzenia z wypadkiem przy pracy z dnia 17 lipca 2007 r.), to nie

wymagał on w ostateczności od biegłych przeprowadzenia obserwacji klinicznej na

okoliczność „zaszłej” etiologii zespołu móżdżkowego. Sąd Apelacyjny zauważył

ponadto, że wydana przez Zakład Medycyny Sądowej w K. opinia z dnia 7 czerwca

2011 r. i jej uzupełnienie (po zarzutach powoda) w dniu 15 września 2011 r. w

sposób jednoznaczny, konkretny i przekonywujący wskazuje, że rozpoznany u

powoda w 2005 roku zespół móżdżkowy jest samoistnym procesem chorobowym

nie mającym jakiegokolwiek związku przyczynowo - skutkowego z wypadkiem przy

pracy powoda zaistniałym w dniu 17 lipca 2002 r. Opinia nie ustala więc wadliwie,

jak twierdzi apelujący, ujawnienia się u powoda zespołu móżdżkowego w 2005

roku, kiedy to z analizy ustaleń opinii lek med. I. F.- D. ma wynikać, że objawy te

ujawniły się „półtora miesiąca przed wydaniem zaświadczenia o stanie zdrowia,

datowanego na 8 listopada 2004 roku”. Skarżący myli tu datę rozpoznania choroby,

która zarówno w opinii Zakładu Medycyny Sądowej w K. jak i w opinii biegłej

neurolog I. F.- D. została ustalona na 2005 rok, kiedy to zdecydowanie zaczęły

narastać objawy uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego w postaci

postępującego zespołu móżdżkowego, z datą zauważonych pierwszych objawów

tej choroby u powoda - jej ujawnieniem we wrześniu, bądź październiku 2004 r.

Sąd Apelacyjny podkreślił także, iż bez względu na to, czy znaczne

pogorszenie stanu zdrowia powoda z uwagi na występującą u niego chorobę w

postaci zespołu móżdżkowego nastąpiło we wrześniu/październiku 2004 r., czy też

w 2005 roku, to z pełnych i niebudzących wątpliwości ustaleń Sądu pierwszej

instancji, dokonanych na podstawie szeregu opinii sądowo- lekarskich, które to

14

ustalenia Sąd Apelacyjny przyjął za własne, wynika, że ta nowa choroba powoda

nie miała żadnego związku przyczynowo skutkowego z wypadkiem przy pracy z

dnia 17 lipca 2002 r. Przyjęcie związku przyczynowego z urazem czaszkowo -

mózgowym, którego doznał powód podczas wypadku przy pracy, byłoby bowiem

dopuszczalne, gdyby wystąpił on bezpośrednio po urazie, tj. w pierwszym okresie

po odzyskaniu przytomności lub podjęciu rehabilitacji ruchowej, a nawet do 6

miesięcy od chwili zdarzenia, co w tej sprawie nie miało miejsca.

Powód wniósł do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną od wyroku Sądu

Apelacyjnego z dnia 28 czerwca 2012 r., zaskarżając ten wyrok w części

oddalającej apelację powoda.

W skardze kasacyjnej podniesiono zarzuty naruszenie prawa materialnego i

procesowego, to jest:

(1) art. 442 § 1 k.c. w wersji obowiązującej do dnia 10 sierpnia 2007 r., przez

błędną wykładnie tego przepisu i w jej rezultacie przyjęcie, wbrew ustaleniom

poczynionym w uzasadnieniu skarżonego wyroku, iż powód dowiedział się o swej

szkodzie, rozumianej nie jako wypadek, ale kompleksowy zakres obrażeń ciała

wynikły z wypadku, już w dacie tego wypadku, podczas gdy z uzasadnienia

skarżonego wyroku wynika, iż ustalenie stopnia uszczerbku na zdrowiu powoda

zostało dokonane przez lekarza ZUS w dniu 12 maja 2004 r., a więc tę datę, jako

podstawę do ustalenia zakresu odpowiedzialności pozwanej za zakres szkody z

tytułu wypadku przy pracy, można traktować jako pierwszy moment dowiedzenia

się powoda o szkodzie;

(2) art. 442 § 1 k.c. w wersji obowiązującej do dnia 10 sierpnia 2007 r. w

związku z art. 5 k.c., przez wadliwą wykładnię wskazanych przepisów i w ich

rezultacie wadliwe przyjęcie, iż nie narusza zasad opisanych w art. 5 k.c.

podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia roszczenia powoda, wobec

złożenia przez niego pozwu w sprawie niniejszej w dniu 13 listopada 2007 r., w

zakresie tyczącym bezspornie ustalonego na tę datę spowolnienia

psychoruchowego, głuchoty ucha lewego, padaczki pourazowej, zaburzeń pamięci,

bólów i zawrotów głowy, uszkodzeń kręgosłupa szyjnego, stanowiących 49%

trwałego uszczerbku na zdrowiu, w sytuacji gdy : (-) szkoda spowodowana przez

pozwaną jest wynikiem rażącego naruszenia przez nią zasad bezpieczeństwa

15

pracy powoda, przez wskazanie mu jako narzędzia tej pracy samochodu nie

spełniającego minimalnych warunków bezpiecznej pracy, (-) powód dopiero w dniu

17 lutego 2004 r. został uznany za niewinnego spowodowania wypadku

drogowego, z którego wywodzą się jego obrażenia ciała i jego roszczenie, (-) mąż

pozwanej, a właściciel przedmiotowego samochodu został skazany za wykroczenie

polegające na dopuszczeniu do ruchu na drodze pojazd, którym jechał w chwili

wypadku powód, (-) ostateczne ustalenia szkody powoda nastąpiło w dniu 12 maja

2004 r., co powodowało zakończenia biegu przedawnienia co do wskazanych

roszczeń w dniu 12 maja 2007 r., zaś pozew złożono do Sądu w dniu 13 listopada

2007 r., (-) ustalono u powoda poczynając od września 2004 r. gwałtowne

pogorszenie się stanu zdrowia, która to okoliczność w dacie, gdy wedle Sądu

roszczenie nie było przedawnione, spowodowała sytuację, w której powód był

zajęty ratowaniem zdrowia, pobytami w szpitalach, a ograniczony niemożnością

wyjścia samodzielnie z domu, a które to okoliczności rozważone łącznie wykluczają

odmowę stosowania w sprawie art. 5 k.c. i przyjęcie przedawnienia roszczenia

powoda;

(3) art. 442 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym przed datą 10 sierpnia

2007 r. w związku z art. 220 § 1 k.k., a przynajmniej art. 220 § 2 k.k., przez

niezastosowanie w sprawie tej normy prawa karnego, przy rozważeniu zagadnienia

przedawnienia roszczenia powoda, mimo że w sprawie jest poza sporem, w

ustalonym przez Sąd Okręgowy stanie faktycznym przyjętym przez Sąd Apelacyjny,

iż pracodawca powoda - pozwana A. B., dopuszczając powoda do pracy w

samochodzie mającym całkowicie eksploatacyjnie zużytą oponę prawego

przedniego koła, dopuściła się wobec niego przestępstwa z art. 220 § 1 k.k., a

przynajmniej z art. 220 § 2 k.k., bowiem działaniem tym naraziła go na

bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na

zdrowiu, które to ustalenie powodowałoby przedawnienie się roszczenia powoda

wobec pozwanej, niezależnie od skutków wypadku jakiemu on uległ, w dniu 28

października 2012 r., a znamiona tego czynu ustalił już Sąd Okręgowy w K. na k.

12 in fine uzasadnienia swego wyroku, zaś kwestia badań technicznych

samochodu nie ma w sprawie znaczenia, przy zastosowaniu do działań pozwanej

kwalifikacji prawnej z art. 220 § 2 k.k.;

16

(4) art. 217 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przez zaakceptowanie

jako trafnego postanowienia dowodowego Sądu Okręgowego w K. oddalającego

wniosek dowodowy pełnomocnika powoda z dnia 19 października 2011 r.,

zmierzający do dopuszczenia w sprawie dowodu z opinii Instytutu Psychiatrii i

Neurologii II Kliniki Neurologii w W., mimo iż opinia Katedry i Zakładu Medycyny

Sądowej Collegium Medicum UJ w K. został wydana niezgodnie z postanowieniem

dowodowym Sądu Okręgowego w K., który to Sąd wymagał od biegłych

przeprowadzenia obserwacji klinicznej powoda dla ustalenia etiologii ujawnionego u

niego zespołu móżdżkowego, bowiem dopiero to badania mogło dawać odpowiedź

na pytanie czy zespół ten związany jest z wypadkiem, jakiemu uległ powód, a także

wobec niemożności ustalenia przez ten instytut etiologii owego kluczowego dla

sprawy schorzenia powoda i oddalenie zawartego w apelacji wniosku dowodowego

zmierzającego w tym samym kierunku.

Wskazując na powyższe wniesiono o uchylenie skarżonego wyroku i

przekazania sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna powoda jest uzasadniona, aczkolwiek większość

sformułowanych w niej zarzutów nie ma usprawiedliwionych podstaw.

Wobec faktu, iż skarga jest oparta na obu podstawach kasacyjnych (art. 3983

§ 1 pkt 1 i 2 k.p.c.), badanie jej zasadności wypada rozpocząć od oceny zarzutu

sformułowanego w ramach drugiej podstawy. W tym zakresie skarżący podnosi

zarzut naruszenia art. 217 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. Należy więc

przypomnieć, że zgodnie z treścią pierwszego z wymienionych przepisów strona

może aż do zamknięcia rozprawy przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na

uzasadnienie swoich wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony

przeciwnej. Przepis ten dotyczy zatem postępowania stron, określając ich

uprawnienia i obowiązki w postępowaniu dowodowym oraz nakładając na nie,

między innymi, obowiązek przytaczania okoliczności faktycznych i dowodów w

określonym czasie i pod określonymi rygorami procesowymi, o których mowa w

jego § 2 i 3. Nie odnosi się natomiast do sądu i nie określa jego uprawnień ani

17

obowiązków, a zatem nie może być przez sąd naruszony, co sprawia, że zarzut

naruszenia art. 217 § 1 k.p.c. nie może stanowić skutecznej podstawy skargi

kasacyjnej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 3 marca 2006 r., II CSK 147/05,

LEX nr 398435, z dnia 13 stycznia 2009 r., II PK 101/08, LEX nr 738345 oraz z dnia

2 października 2012 r., II PK 82/12, LEX nr 1243029). Odnoszące się do

postępowania dowodowego obowiązki sądu określa zaś między innymi art. 217 § 2

i 3 k.p.c. wskazujący, kiedy Sąd może pominąć zgłoszone przez stronę wnioski

dowodowe i, a contrario, w jakich sytuacjach wniosków takich pominąć nie może.

Nie respektując zasad wskazanych w art. 217 § 2 k.p.c., sąd narusza ten przepis,

co może stanowić zarzut skargi kasacyjnej. Powód nie zarzuca jednakże

naruszenia art. 217 § 2 i 3 k.p.c., lecz wyłącznie naruszenie art. 217 § 1 k.p.c.

(w związku z art. 391 § 1 k.p.c.), a zatem zarzut ten musi pozostawać poza oceną

Sądu Najwyższego w niniejszym postępowaniu kasacyjnym. Sąd Najwyższy

rozpoznaje bowiem skargę kasacyjną w granicach zaskarżenia i w granicach

przedstawionych podstaw (art. 39813

§ 1 k.p.c.), co oznacza, że nie może

uwzględniać naruszenia żadnych innych przepisów niż wskazane przez

skarżącego. Wynika to z faktu, iż Sąd Najwyższy nie jest uprawniony do

samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów lub też stawiania hipotez co do

tego, jakiego aktu prawnego (przepisu) dotyczy podstawa skargi. Nie może także

zastąpić skarżącego w wyborze podstawy kasacyjnej, jak również w przytoczeniu

przepisów, które mogłyby być naruszone przy wydawaniu zaskarżonego

orzeczenia. Sąd Najwyższy może zatem skargę kasacyjną rozpoznawać tylko w

ramach tej podstawy, na której ją oparto, odnosząc się jedynie do przepisów,

których naruszenie zarzucono (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada

2010 r., I PK 78/10, LEX nr 725005).

Nie jest z kolei uzasadniony sformułowany w ramach pierwszej podstawy

kasacyjnej zarzut naruszenia art. 442 § 1 k.c., w brzmieniu obowiązującym do dnia

9 sierpnia 2007 r. Skarżący wiąże zresztą naruszenie tego przepisu z jego błędną

wykładnią i w jej następstwie z nieprawidłowym przyjęciem przez Sąd drugiej

instancji, że powód dowiedział się o szkodzie rozumianej jako „kompleksowy zakres

obrażeń ciała wynikły z wypadku datowanego na dzień 17 lipca 2002 r. już dacie

tego wypadku”, w sytuacji gdy, zdaniem skarżącego, początek biegu

18

przedawnienia, o którym mowa w art. 442 § 1 k.c., winien być wiązany z

dokonanym przez lekarza orzecznika ZUS w dniu 12 maja 2004 r. ustaleniem

stopnia uszczerbku na zdrowiu doznanego przez powoda w następstwie

wspomnianego wypadku z dnia 17 lipca 2002 r.

Wbrew temu zarzutowi Sąd drugiej instancji nie przyjął jednak, że bieg

przedawnienia rozpatrywanych w niniejszej sprawie roszczeń rozpoczął się już w

dniu wypadku komunikacyjnego, w którym powód uczestniczył, to jest w dniu 17

lipca 2002 r., lecz za Sądem pierwszej instancji uznał, iż dniem, w którym powód

dowiedział się o szkodzie i osobie za nią odpowiedzialnej, był dzień opuszczenia

szpitala, to znaczy 7 sierpnia 2002 r. Wtedy bowiem urazy doznane w następstwie

wypadku zostały już rozpoznane i były znane powodowi. W ocenie Sądu

Najwyższego, zaprezentowane przez Sąd Apelacyjny stanowisko jest w pełni

uzasadnione, jeśli zważyć, że zgodnie z konsekwentnie prezentowanym w

judykaturze poglądem, przepis art. 442 § 1 k.c. wiąże rozpoczęcie biegu

przedawnienia z przyjęciem przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i o

osobie obowiązanej do jej naprawienia (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16

sierpnia 2005 r., I UK 19/05, OSNP 2006 nr 13-14, poz. 219, z dnia 11 października

2005 r., I PK 60/05, niepublikowany, z dnia 15 listopada 2006 r., I UK 150/06,

OSNP 2008 nr 1-2, poz. 19, czy też z dnia 14 czerwca 2011 r., I PK 258/10, LEX nr

1001280). Początkiem biegu przedawnienia, o którym mowa w tym przepisie, nie

jest natomiast data uprawomocnienia się decyzji lub orzeczenia organu

stwierdzającego istnienie choroby zawodowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 15 listopada 2007 r., II PK 62/07, OSNP 2009 nr 1-2, poz. 4). Bieg

przedawnienia, zgodnie z art. 442 § 1 k.c., rozpoczyna się bowiem w chwili

dowiedzenia się przez poszkodowanego pracownika o szkodzie i o osobie

obowiązanej do jej naprawienia, a nie w momencie uzyskania pewności co do

związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem a jego skutkiem w postaci szkody.

W szczególności, bez wpływu na rozpoczęcie biegu przedawnienia jest powzięcie

przez poszkodowanego wiedzy o wysokości szkody bądź trwałości jej następstw

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2011 r., I PK 48/11, LEX nr

1125243). Nie ma więc racji skarżący, podnosząc, iż w okolicznościach niniejszej

sprawy za początek biegu przedawnienia, o którym mowa w art. 442 § 1 k.c.,

19

winien być uznany dzień 12 maja 2004 r., to jest dzień ustalenia przez lekarza

orzecznika ZUS stopnia uszczerbku na zdrowiu doznanego przez powoda w

następstwie wypadku z dnia 17 lipca 2002 r.

Wypada ponadto zauważyć, że gdyby nawet określić początek biegu

przedawnienia zgodnie z twierdzeniami skarżącego, to i tak jego roszczenia byłyby

przedawnione w świetle uregulowań zawartych w omawianym przepisie. Jak

wynika bowiem z ustaleń Sądu drugiej instancji, którymi Sąd Najwyższy jest

związany w postępowaniu kasacyjnym (art. 39813

§ 2 k.p.c.), powód wystąpił z

powództwem o rentę wyrównawczą w dniu 13 listopada 2007 r., a następnie

rozszerzył to powództwo o żądanie zadośćuczynienia dopiero w dniu 14

października 2009 r. Trafnie uznał zatem Sąd Apelacyjny, iż oba te roszczenia

zostały zgłoszone po upływie 3 lat od chwili dowiedzenia się przez

poszkodowanego pracownika o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej

naprawienia, w związku z czym uległy przedawnieniu.

Nie znajduje usprawiedliwienia również zarzut naruszenia art. 442 § 1 k.c., w

brzmieniu obowiązującym do dnia 9 sierpnia 2007 r., w związku z art. 5 k.c. W tym

zakresie Sąd Najwyższy przede wszystkim stwierdza, że konstrukcja nadużycia

prawa podmiotowego (art. 5 k.c. oraz art. 8 k.p.) ma charakter wyjątkowy i może

być zastosowana tylko po wykazaniu wyjątkowych okoliczności. Przy ocenie, czy

zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa, rozstrzygające znaczenie mają

okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego oraz

osoby zobowiązanej do naprawienia szkody. W szczególności znaczenie ma

charakter uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia w

dochodzeniu roszczenia i czas trwania tego opóźnienia, a także zachowanie

obydwu stron stosunku zobowiązaniowego. Stosowanie art. 5 k.c. (podobnie jak

art. 8 k.p.) pozostaje zatem w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności

konkretnej sprawy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia

2003 r., I PK 558/02, OSNP 2004 nr 16, poz. 283). W oderwaniu od tych

konkretnych okoliczności nie można formułować ogólnych dyrektyw co do

stosowania tego przepisu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 listopada 1967 r.,

I PR 415/67, OSPiKA 1968 nr 10, poz. 210, z glosą Z. Ziembińskiego oraz uchwałę

z 17 stycznia 1974 r., III PZP 34/73, OSNCP 1975 nr 1, poz. 4; PiP 1978 nr 7, s.

20

161 z glosami S. Sołtysińskiego i Z. Ziembińskiego). Ocena, czy w konkretnym

przypadku ma zastosowanie norma art. 5 k.p., mieści się w granicach swobodnego

uznania sędziowskiego. Sfera ta w ramach postępowania kasacyjnego może zaś

podlegać kontroli tylko w przypadku szczególnie rażącego i oczywistego naruszenia

(por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70, OSNCP 1971

nr 3, poz. 53; PiP 1972 nr 10, s. 170, z glosą K. Piaseckiego; z dnia 15 września

1999 r., III CKN 339/98, OSNC 2000 nr 3, poz. 58; OSP 2000 nr 4, poz. 66, z glosą

A. Szpunara; z dnia 4 lipca 2002 r., I CKN 837/00, LexPolonica nr 1630441).

Dlatego też zastosowanie art. 5 k.c. może mieć miejsce jedynie w sytuacjach

wyjątkowych, gdy uwzględnienie powództwa prowadziłoby do sytuacji

nieakceptowanej ze względów aksjologicznych i teleologicznych. Nie może być ono

wymierzone przeciwko treści prawa postrzeganego jako niesprawiedliwe, lecz musi

być następstwem wykonania prawa podmiotowego przez stronę godzącego w

fundamentalne wartości, których urzeczywistnieniu ma służyć prawo (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2013 r., II CSK 286/12, LEX nr 1293949). Dla

uznania zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa konieczne jest więc wykazanie

w szczególności, że bezczynność wierzyciela w dochodzeniu roszczenia wynikała z

przyczyn wyjątkowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 2010 r.,

I CSK 147/10, LEX nr 818558). Jeśli zaś w okresie biegu przedawnienia roszczenia

nie istniały zasadnicze, usprawiedliwione przeszkody w zakresie dochodzenia

takiego roszczenia przez poszkodowanego, nie może on kwestionować

skuteczności zgłoszonego przez sprawcę szkody zarzutu przedawnienia z

powołaniem się na konstrukcję nadużycia prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 6 maja 2010 r., II CSK 536/09, LEX nr 585765).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, Sąd

Najwyższy zauważa natomiast, że jak ustalił Sąd drugiej instancji, powód po

opuszczeniu szpitala w dniu 7 sierpnia 2002 r., który to dzień (z przyczyn wcześniej

podanych) trafnie został uznany przez ten Sąd za początek biegu przedawnienia z

art. 442 § 1 k.c., był aktywny życiowo, a w okresie od dnia 23 września 2002 r. do

dnia 19 maja 2006 r. brał osobisty udział w postępowaniach sądowych (karnych i z

zakresu prawa pracy). Słuszne jest więc zapatrywanie tego Sądu, iż bezczynność

powoda w dochodzeniu przysługujących mu roszczeń w stosunku do pracodawcy

21

nie była efektem wyjątkowych okoliczności, które „w świetle zasad współżycia

społecznego stanowiłyby negatywną dla uwzględnienia zgłoszonego przez

pozwaną zarzutu przedawnienia”. Za w pełni trafne należy uznać również

stanowisko Sądu Apelacyjnego, że zastosowania w niniejszej sprawie art. 5 k.c. nie

uzasadnia sytuacja osobista powoda. Choć bowiem jest on obecnie osobą bardzo

schorowaną, a przez to zasługującą na współczucie, to jego aktualny stan zdrowia,

co także wynika z ustaleń poczynionych przez Sąd drugiej instancji, nie stanowi

następstwa wypadku przy pracy z dnia 17 lipca 2002 r., lecz jest rezultatem

wystąpienia u niego schorzenia, które nie pozostaje w związku z owym wypadkiem

(schorzenia o charakterze samoistnym). Prawidłowo ponadto Sąd Apelacyjny

zwraca uwagę, iż pozwana też jest dotknięta rodzinną tragedią związaną z

podobnym wypadkiem komunikacyjnym swojego męża i nieradzeniem sobie z

prowadzeniem firmy powodującym jej zadłużenie.

Zasadny jest natomiast sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut

naruszenia art. 442 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 9 sierpnia 2007 r.

(w związku z art. 220 § 1 k.k., a przynajmniej art. 220 § 2 k.k.). Odnosząc się do

tego zarzutu, Sąd Najwyższy wstępnie zauważa, że przyjęcie przez Sąd

Apelacyjny, iż przepis ten (bądź obecnie obowiązujący art. 4421

§ 2 k.c.) nie

znajduje zastosowania w niniejszej sprawie, stanowi przede wszystkim efekt

związania tego Sądu, na podstawie art. 386 § 6 k.p.c., oceną prawną dokonaną

przez poprzedni skład Sądu Apelacyjnego w motywach wyroku z dnia 9 września

2008 r., uchylającego na skutek apelacji powoda wcześniej wydany w sprawie

wyrok Sądu pierwszej instancji. Podkreślenia wymaga fakt, że art. 386 § 6 k.p.c.

rzeczywiście stanowi o związaniu zarówno sądu, któremu sprawa została

przekazana po uchyleniu wyroku, na skutek apelacji, jak i sądu drugiej instancji,

oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w

uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji. Związanie wyrażone w art. 386 § 6

k.p.c. oznacza między innymi zakaz formułowania ocen prawnych sprzecznych z

wyrażonymi wcześniej w uzasadnieniu orzeczenia sądu drugiej instancji, a nawet

zakaz podejmowania w jakikolwiek sposób próby podważania czy kontestowania

wiążącej go oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania. Dotyczy to

jednak tylko dalszego postępowania przed sądami powszechnymi po uchyleniu

22

poprzedniego wyroku sądu pierwszej instancji w wyniku uwzględnienia apelacji. Nie

odnosi się natomiast do postępowania przed Sądem Najwyższym rozpoznającym

skargę kasacyjną (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 6 kwietnia 1998 r., I CKN

595/97, OSNC 1998 nr 12, poz. 211, z dnia 11 stycznia 2001 r., I PKN 83/00,

OSNAPiUS 2002 nr 17, poz. 411 oraz postanowienia z dnia 22 października

2010 r., III CSK 331/09, LEX nr 688860).

Uwzględniając powyższe, Sąd Najwyższy stwierdza równocześnie, że Sąd

drugiej instancji, niezależnie od podkreślenia związania oceną prawną dokonaną

przez poprzedni skład Sądu Apelacyjnego, swoje stanowisko o braku podstaw do

zastosowania w okolicznościach rozpoznawanej sprawy art. 442 § 2 k.c. (bądź

obecnie obowiązującego art. 4421

§ 2 k.c.) wywodzi z faktu skazania męża

pozwanej za wykroczenie z art. 96 § 1 pkt 5 k.w., polegające na dopuszczeniu do

ruchu na drodze publicznej ciągnika siodłowego Renault nr rej.[…], mimo

całkowitego eksploatacyjnego zużycia opony prawego przedniego koła, a nie za

przestępstwo z art. 220 k.k., oraz z faktu nieudowodnienia przez powoda, że

pozwana jest winna popełnienia tego przestępstwa, skoro „powód nie wykazał, aby

prowadzony przez niego samochód nie posiadał aktualnego dowodu

rejestracyjnego (badań technicznych), a za zaistniałą niesprawność samochodu

(wyeksploatowanie opony) winna była pozwana”. Tymczasem, dla zastosowania

terminu przedawnienia określonego w art. 442 § 2 k.c. (bądź w obecnie

obowiązującym art. 4421

§ 2 k.c.) konieczne jest stwierdzenie, że zdarzenie

powodujące szkodę miało cechy zbrodni lub występku w rozumieniu przepisów

prawa karanego.

Odnosząc się do tego stanowiska, Sąd Najwyższy uważa za stosowne

przypomnieć, iż w judykaturze ugruntowany jest pogląd, że przy braku wyroku

skazującego wydanego w postępowaniu karnym sąd cywilny władny jest

samodzielnie ustalić, czy szkoda wynikła z przestępstwa, dokonując własnych

ustaleń w zakresie istnienia znamion przestępstwa oznaczonych w prawie karnym i

stosując kryteria przewidziane w przepisach prawa karnego – przede wszystkim

kryterium winy (por. powołane przez Sąd Apelacyjny wyroki Sądu Najwyższego: z

dnia 24 czerwca 1969 r., I PR 157/69, LEX nr 14029 i z dnia 29 czerwca 1971 r.,

I PR 84/71, LEX nr 6951, a także z dnia 21 listopada 2001 r., II UKN 633/00, OSNP

23

2003 nr 17, poz. 422). Wbrew odmiennemu poglądowi Sądu drugiej instancji, nie

można zatem zgodzić się ze stwierdzeniem, że skazanie męża pozwanej za

popełnienie wykroczenia, a nie przestępstwa wskazuje na to, iż przestępstwo nie

zostało popełnione. Wskazuje ono bowiem jedynie na to, że postępowanie o

popełnienie przestępstwa nie było prowadzone. O tym, iż nie doszło do popełnienia

przestępstwa nie przesądza też, zdaniem Sądu Najwyższego, niewykazanie przez

powoda, że prowadzony przez niego samochód nie posiadał aktualnego dowodu

rejestracyjnego (badań technicznych) oraz że za zaistniałą niesprawność

samochodu (wyeksploatowanie opony) winę ponosi pozwana. W świetle ustaleń

faktycznych poczynionych przez Sąd drugiej instancji, z których jednoznacznie

wynika, że przyczyną wypadku drogowego z dnia 17 lipca 2002 r. było właśnie

całkowite eksploatacyjne zużycie opony prawego przedniego koła samochodu

kierowanego przez powoda w ramach wykonywania przez niego obowiązków

pracowniczych, takie wnioski należy uznać za powierzchowne, a przez to co

najmniej przedwczesne, skoro powodowi bez wątpienia powierzono (jak się zdaje

uczyniła to pozwana jako pracodawca) sprzęt (samochód), który niezależnie od

formalnego dopuszczenia go do ruchu na pewno nie był w pełni sprawny i

bezpieczny przy wykorzystywaniu go w ruchu po drogach publicznych.

W tym miejscu wypada natomiast zaznaczyć, że zgodnie z art. 220 k.k.,

którego znamiona, w ocenie skarżącego, wyczerpało zachowanie pozwanej,

podlega karze ten kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy,

nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na

bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na

zdrowiu (§ 1), przy czym zagrożone karą jest także nieumyślne działanie sprawcy

(§ 2). Nie podlega zaś karze sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące

niebezpieczeństwo (§ 3). Przestępstwo to, poza prawami pracowniczymi, jest

skierowane równocześnie przeciwko życiu lub zdrowiu pracownika, mając charakter

przestępstwa konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo. Jego sprawcą może

być wyłącznie osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo i higienę pracy, a osobą

taką jest przede wszystkim kierownik zakładu pracy, choć może to być także inna

osoba kierująca pracownikami. Opisywane przestępstwo ma postać przestępstwa z

zaniechania i polega na niedopełnieniu obowiązków z zakresu bhp, prowadzącym

24

do wywołania bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika danego

zakładu pracy. Obowiązki te mają przy tym bardzo różnorodny charakter, a ich

cechą wspólną jest minimalizacja zagrożeń, jakie mogą towarzyszyć wykonywaniu

pracy. Niedopełnienie obowiązków z zakresu bhp może w szczególności polegać

na zaniedbaniach natury organizacyjnej, wadliwym nadzorze, ograniczeniu środków

finansowych niezbędnych dla zapewnienia właściwych warunków wykonywania

pracy, dopuszczeniu do wykonywania pracy osób nieposiadających odpowiednich

kwalifikacji itp. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 1997 r., III KKN

267/96, Prok. i Pr. 1998, nr 6, poz. 5). Z kolei skutkiem naruszenia obowiązków z

zakresu bhp jest wystąpienie bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo

ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przestępstwo z art. 220 k.k. można popełnić

zarówno umyślnie – z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym, jaki i nieumyślnie,

przy czym do nieumyślnej realizacji znamion tego czynu zabronionego dochodzi

wówczas, gdy sprawca, mając świadomość niedopełnienia ciążących na nim

obowiązków z zakresu bhp, nie przewiduje, iż będzie się to łączyć ze

sprowadzeniem bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika.

Bardzo powierzchowne w omawianym zakresie wnioski i towarzyszące im

ustalenia Sądu drugiej instancji nie pozwalają wprawdzie Sądowi Najwyższemu na

kategoryczne wypowiedzenie się, czy pozwana, powierzając powodowi kierowanie

pojazdem (będącym zresztą własnością jej męża), w którym opona prawego

przedniego koła wykazywała całkowite eksploatacyjne zużycie, dopuściła się

popełnienia przestępstwa z art. 220 k.k. (choćby nieumyślnie), jednakże

uzasadniają przynajmniej uzasadnione podejrzenie popełnienia tego czynu.

Kwestia ta będzie zatem wymagała ponownego, tym razem szczegółowego,

rozważenia w toku postępowania apelacyjnego. Pozytywne, czyli potwierdzające

popełnienie przestępstwa, ustalenie w tym zakresie musi z kolei skutkować

przyjęciem, że w odniesieniu do roszczeń zgłoszonych przez powoda znajdzie

zastosowanie nie trzyletni termin przedawnienia określony w art. 442 § 1 k.c., lecz

termin z art. 442 § 2 k.c. (bądź z uwagi na regulację wynikającą z art. 2 ustawy z

dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, Dz. U. Nr 80, poz. 538 –

art. 4421

§ 2 k.c.), jeśli zważyć że zaniechania osób odpowiedzialnych za

zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy i pracodawcy, noszące

25

znamiona występku sprawiają, że cywilnoprawne roszczenia wyrównawcze

pracownika poszkodowanego w wypadku przy pracy spowodowanym popełnionym

przestępstwem, zgodnie z art. 442 § 2 k.c., ulegają przedawnieniu z upływem 10

lat, a w myśl art. 4421

§ 2 k.c. – z upływem 20 lat, od dnia jego popełnienia (por.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2007 r., I UK 89/07, LEX nr 390145).

Dochodzone przez powoda roszczenia zostały natomiast zgłoszone w

postępowaniu sądowym przed upływem tych terminów. To z kolei wskazuje, że

problem przedawnienia tych roszczeń winien być oceniany z uwzględnieniem

uregulowań zawartych w obowiązującym obecnie art. 4421

§ 2 k.c. Zgodnie bowiem

z treścią powołanego wyżej art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy

– Kodeks cywilny, do roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem

niedozwolonym powstałych przed dniem wejścia w życie tej ustawy, a według

przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się

przepisy art. 4421

Kodeksu cywilnego.

Kierując się przedstawionymi motywami oraz opierając się na treści

art. 39815

§ 1 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.