Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 5 grudnia 2013 r.

III PZP 6/13

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III PZP 6/13

UCHWAŁA

Dnia 5 grudnia 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Kazimierz Jaśkowski (przewodniczący)

SSN Maciej Pacuda (sprawozdawca)

SSN Krzysztof Staryk

Protokolant Grażyna Grabowska

w sprawie z powództwa Wojewódzkiego Szpitala […]

przeciwko G. D., M. H. i M. S.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw

Publicznych w dniu 5 grudnia 2013 r.,

zagadnienia prawnego przekazanego postanowieniem Sądu Okręgowego - Sądu

Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P.

z dnia 3 października 2013 r.,

"Czy początek biegu terminu przedawnienia roszczenia z

bezpodstawnego wzbogacenia z tytułu zapłaty składek na

ubezpieczenia społeczne, w części obciążającej ubezpieczonego,

należy liczyć od daty faktycznej zapłaty tych składek przez płatnika,

czy też od daty wymagalności składek tj. ustawowego terminu ich

płatności, w sytuacji gdy obowiązek płatnika składek został

stwierdzony po upływie ustawowego terminu płatności składek?"

podjął uchwałę:

2

Termin przedawnienia roszczenia pracodawcy (płatnika

składek) z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 i

następne k.c.), będącego następstwem zapłaty przez niego

składek na ubezpieczenie społeczne pracowników w części,

która powinna być przez nich finansowana, rozpoczyna bieg od

dnia zapłaty tych składek przez pracodawcę.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P.

postanowieniem z dnia 3 października 2013 r. przedstawił do rozstrzygnięcia

Sądowi Najwyższemu następujące zagadnienie prawne: „czy początek biegu

terminu przedawnienia roszczenia z bezpodstawnego wzbogacenia z tytułu zapłaty

składek na ubezpieczenia społeczne, w części obciążającej ubezpieczonego,

należy liczyć od daty faktycznej zapłaty tych składek przez płatnika, czy też od daty

wymagalności składek tj. ustawowego terminu ich płatności, w sytuacji gdy

obowiązek płatnika składek został stwierdzony po upływie ustawowego terminu

płatności składek?”

Sąd Okręgowy wyjaśnił, że przedstawione w pytaniu prawnym wątpliwości

ujawniły się w następującym stanie faktycznym:

Wyrokiem z dnia 16 maja 2013 r. Sąd Rejonowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w P. oddalił powództwo Wojewódzkiego Szpitala […] przeciwko […] o

zapłatę oraz obciążył stronę powodową kosztami zastępstwa procesowego

pozwanych.

Sąd Rejonowy ustalił, że pozwani byli zatrudnieni w Wojewódzkim Szpitalu –

G. D. i M. H. jako pielęgniarki, a M.S. jako lekarz. Równocześnie jako pracownicy

powodowego Szpitala pozwani od marca 2005 r. do grudnia 2007 r. (G. D.), od

marca 2006 r. do stycznia 2007 r. (M. S.) i od lutego 2005 r. do grudnia 2007 r. (M.

H.) świadczyli dodatkowo na rzecz swojego pracodawcy pracę w ramach umów

zlecenia zawartych z NZOZ „C”. […] oraz z NZOZ „A.” w P. (M. S.). W ramach tych

umów zlecenia pozwani wykonywali takie same obowiązki, jakie świadczyli w

3

ramach umów o pracę, przy czym umowy zlecenia realizowali po obowiązującym

ich czasie pracy, wynikającym z umów o pracę.

Od przychodów uzyskiwanych przez pozwanych z tytułu zawartych umów

zlecenia powodowy Szpital nie opłacał składek na ubezpieczenia społeczne,

ubezpieczenie zdrowotne i Fundusz Pracy. Obowiązek ten został stwierdzony

dopiero decyzjami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21 marca 2011 r. w

stosunku do pozwanego M. S. i z dnia 30 marca 2011 r. w stosunku do pozwanych

G. D. i M.H. Prawomocnymi wyrokami Sądu Okręgowego w P., odpowiednio z dnia

18 czerwca 2012 r. i z dnia 28 czerwca 2012 r., odwołania Szpitala od tych decyzji

zostały oddalone.

W konsekwencji powodowy Szpital, realizując obowiązek płatnika składek,

dokonał korekty deklaracji ZUS pozwanych oraz wyliczył i zapłacił zaległe składki,

łącznie z częścią składki, która powinna być finansowana przez pozwanych

pracowników. Przelewu składek Szpital dokonał w dniach 16 i 19 listopada 2012 r.

W dniu 10 października 2012 r. strona powodowa wezwała z kolei pozwanych do

zapłaty ich części składek na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe i

chorobowe) w kwotach: 4.173,18 zł – G. D., 3.641 zł – M. H. i 5.222 zł – M. S.

Pozwani odmówili zapłaty wyliczonych kwot, uznając roszczenie strony powodowej

za nieuzasadnione i pozbawione podstaw prawnych.

W dniu 18 grudnia 2012 r. Szpital wystąpił z powództwem wobec

pozwanych, domagając się zapłaty wyżej wymienionych kwot z ustawowymi

odsetkami od dnia wezwania do dnia zapłaty. Dochodzone roszczenia z tytułu

bezpodstawnego wzbogacenia oparto na przepisie art. 405 k.c. w związku z

art. 300 k.p.

Dokonując tych ustaleń, w zasadzie bezspornych między stronami, Sąd

Rejonowy oparł się na dowodach z dokumentów, podzielił też zeznania świadka –

pracownika sekcji płac powodowego Szpitala oraz zeznania pozwanych.

Do rozstrzygnięcia pozostała kwestia, czy wobec uiszczenia przez Szpital

składek na ubezpieczenia społeczne za pozwanych pracowników w 2012 r., za

okres świadczenia przez nich pracy na rzecz Szpitala na podstawie umów

cywilnoprawnych zawartych z innymi podmiotem prawnym, może on domagać się

zwrotu zapłaconych składek, które powinny obciążać pracownika.

4

Sąd Rejonowy w P. uznał roszczenie powoda za nieuzasadnione. W

pierwszej kolejności Sąd ten uwzględnił zgłoszony przez pozwanych zarzut

przedawnienia roszczeń. Kierując się przepisem art. 291 § 1 k.p. stwierdził, że

roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w

którym roszczenie stało się wymagalne. Roszczenie jest zaś wymagalne, gdy

wierzyciel może domagać się jego spełnienia, a dłużnik ma obowiązek spełnienia

swego zobowiązania. O wymagalności roszczenia decyduje więc chwila, w której

uprawniony może zażądać spełnienia świadczenia. Na skutek przedawnienia

uprawniony ponosi ujemne skutki niewykonywania prawa w określonym terminie.

To z kolei oznacza, że objętego przedawnieniem świadczenia nie można dochodzić

przed sądem, który uwzględnia je jednak dopiero na zarzut pozwanego.

W rozstrzyganej sprawie to obowiązkiem strony powodowej było wyliczenie i

opłacenie składek na ubezpieczenia społeczne z uwzględnieniem wynagrodzeń

uzyskanych przez pozwanych także z umów zlecenia. Fakt niezgodnego z prawem

działania i późniejsze opłacenie składek przez Szpital nie może powodować

przesunięcia terminu przedawnienia roszczeń w stosunku do pozwanych

pracowników. Zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 17 października 1998 r. o

systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.)

składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe i chorobowe za

ubezpieczonych, o których mowa w art. 16 ust. 1-3, 5, 6 i 9-12, obliczają, rozliczają

i przekazują co miesiąc do Zakładu w całości płatnicy składek. Na podstawie art. 17

ust. 2 cyt. ustawy systemowej płatnicy obliczają część składek na ubezpieczenia

emerytalne, rentowe oraz chorobowe finansowane przez ubezpieczonych i po

potrąceniu ich ze środków ubezpieczonych przekazują do Zakładu. Zatem to

obowiązkiem strony powodowej było wyliczenie i przekazanie, co miesiąc, do ZUS

właściwych kwot składek, także tych obciążających pracowników.

W niniejszej sprawie ostatni miesiąc, za który powodowy Szpital dochodzi

zwrotu zapłaconych składek, to grudzień 2007 r. Za ten miesiąc składka w

prawidłowej wysokości powinna być, zgodnie z art. 47 ust. 1 ustawy systemowej,

przekazana do ZUS-u do dnia 15-go stycznia 2008 r. Od tej daty należy liczyć

początek biegu ostatniego terminu przedawnienia roszczenia Szpitala wobec

pozwanych z tytułu części składki ich obciążającej. Złożenie pozwów w dniu 18

5

grudnia 2012 r. nastąpiło już po upływie 3- letniego terminu przedawnienia i wobec

podniesienia przez pozwanych takiego zarzutu, powództwo należało oddalić.

Sąd Rejonowy wskazał też, że dla oceny zarzutu przedawnienia nie ma

znaczenia, że Szpital zapłacił składki dopiero w 2012 r. Powinien to uczynić, za

każdy miesiąc objęty pozwami, najpóźniej do 15 dnia każdego kolejnego miesiąca i

z tym dniem mógł domagać się spełnienia przez pozwanych świadczenia.

Natomiast odnosząc się dodatkowo do oceny merytorycznej Sąd pierwszej

instancji przyjął, że zgodnie z art. 409 k.c. obowiązek wydania korzyści lub zwrotu

jej wartości wygasa, jeżeli ten kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób,

że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją

powinien się liczyć z obowiązkiem zwrotu. W ocenie Sądu pozwani zużyli w całości

wynagrodzenia uzyskane w latach, kiedy świadczyli pracę na rzecz powodowego

Szpitala również w ramach umów cywilnoprawnych, w związku z tym obowiązek

zwrotu uzyskanych korzyści wygasł. Ponadto Sąd wskazał, że brak podstaw do

uznania, że pozwani powinni byli liczyć się z obowiązkiem zwrotu uzyskanych

korzyści. Sam Szpital nie liczył się z obowiązkiem zapłaty składek na

ubezpieczenia społeczne z tytułu przychodów uzyskanych przez jego pracowników

w ramach umów zleceń. Dopiero decyzje organu rentownego, utrzymane w mocy

wyrokami sądowymi, „wymusiły” opłatę tych składek. Argumentując to stanowisko,

Sąd Rejonowy odwołał się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2010 r.,

I PK 31/10. W orzeczeniu tym wskazano, że pracownik, który nie zawinił ani nie

przyczynił się w żaden sposób do wypłaty nienależnego mu składnika

wynagrodzenia za pracę, co do zasady nie musi liczyć się z obowiązkiem zwrotu

tego typu płatności ze stosunku pracy, choćby nie były mu one należne, ponieważ

pracownik ma prawo swobodnego dysponowania wypłaconym mu wynagrodzeniem

za pracę, które z reguły zużywa na własne potrzeby w taki sposób, że nie jest już

wzbogacony.

Sąd Rejonowy podniósł, że z dokonanych ustaleń wynika, iż to powodowy

Szpital jako płatnik składek powinien wyliczyć i opłacić składki na ubezpieczenia

społeczne pozwanych, uwzględniając do podstawy wymiaru również

wynagrodzenie, jakie uzyskali z tytułu umów zlecenia. To do obowiązku płatnika

składek należy potrącenie z wynagrodzenia pracownika stosownej części składki.

6

Skoro powodowy Szpital nie dokonał takich potrąceń z wynagrodzeń pozwanych, to

de facto wypłacił im zawyżone wynagrodzenie, bez żadnego zawinienia

pozwanych. Równocześnie Sąd podkreślił, że bez znaczenia dla oceny zasadności

roszczenia pozostaje fakt stosowania takiej praktyki co do sposobu wyliczania

składek w całym kraju i zmiana sytuacji dopiero w wyniku nowej interpretacji art. 8

ust. 2a ustawy systemowej, dokonanej w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 2

września 2009 r., II UZP 6/2009. Okoliczność, że powodowy Szpital nie dokonał

prawidłowego wyliczenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne

swoich pracowników, nie może ich obciążać. Tym bardziej, że jedną z cech

stosunku pracy jest ryzyko gospodarcze pracodawcy i w ramach tego ryzyka w

niniejszej sprawie należało uznać, że wadliwe wyliczenie należnych składek

obciąża skutkami wyłącznie stronę powodową.

Apelację od tego wyroku złożyła strona powodowa, wnosząc o jego zmianę

w stosunku do wszystkich pozwanych i uwzględnienie powództwa.

W ocenie Sądu Okręgowego przy rozpoznawaniu apelacji powstało

zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, które powinno być

przedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia w trybie art. 390 § 1 k.p.c.

Sąd drugiej instancji stwierdził równocześnie, że roszczenia z tytułu

bezpodstawnego wzbogacenia przedawniają się z upływem lat dziesięciu (art. 118

k.c. w zw. z art. 405 k.c.), przy czym brak oznaczenia terminu spełnienia

świadczenia z bezpodstawnego wzbogacenia - jako nieoznaczony i niewynikający z

jego właściwości - zgodnie z art. 120 § 1 k.c. powoduje, że zwrot bezpodstawnie

uzyskanej korzyści powinien nastąpić niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do jego

wykonania i od tej chwili biegnie termin przedawnienia (wyroki Sądu Najwyższego:

z dnia 17 grudnia 1976 r., III CRN 289/76, z dnia 18 czerwca 2003 r., II CK 227/02).

Zatem jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z

właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po

wezwaniu dłużnika do wykonania (art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Roszczenie

jest wymagalne, gdy wierzyciel może domagać się jego spełnienia, a dłużnik ma

obowiązek spełnienia swego zobowiązania. O wymagalności roszczenia decyduje

więc chwila, w której uprawniony mógł zażądać spełnienia świadczenia.

7

Równocześnie, zgodnie z art. 291 § 1 k.p. roszczenia ze stosunku pracy

ulegają przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym roszczenie stało się

wymagalne.

Sąd Okręgowy zauważył, że przy przyjęciu, iż w sprawie doszło do

bezpodstawnego wzbogacenia, dla prawidłowego rozstrzygnięcia w pierwszym

rzędzie konieczna jest ocena, czy nastąpiło przedawnienie zgłoszonego

roszczenia. To zaś wymaga określenia wymagalności roszczenia o zwrot

bezpodstawnego wzbogacenia. W ocenie Sądu pierwszej instancji, to obowiązkiem

strony powodowej było wyliczenie i opłacenie składek na ubezpieczenia społeczne

z uwzględnieniem wynagrodzeń uzyskanych przez pozwanych także z umów

zlecenia. Fakt niezgodnego z prawem działania i późniejsze opłacenie składek

przez Szpital nie może powodować przesunięcia terminu przedawnienia roszczeń

w stosunku do pozwanych pracowników. Zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy

systemowej składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe i

chorobowe za ubezpieczonych, o których mowa w art. 16 ust. 1-3, 5, 6 i 9-12,

obliczają, rozliczają i przekazują co miesiąc do Zakładu w całości płatnicy składek.

Na podstawie art. 17 ust. 2 cyt. ustawy systemowej płatnicy obliczają część składek

na ubezpieczenia emerytalne, rentowe oraz chorobowe finansowane przez

ubezpieczonych i po potrąceniu ich ze środków ubezpieczonych przekazują do

Zakładu. W niniejszej sprawie ostatni miesiąc, za który powodowy Szpital dochodzi

zwrotu zapłaconych składek, to grudzień 2007 r. Za ten miesiąc składka w

prawidłowej wysokości powinna być przekazana do ZUS-u do dnia 15-go stycznia

2008 r., a to zgodnie z art. 47 ust. 1 ustawy systemowej. Od tej daty należy liczyć

początek biegu ostatniego terminu przedawnienia roszczenia Szpitala wobec

pozwanych z tytułu części składki ich obciążającej. Złożenie pozwów w dniu 18

grudnia 2012 r. nastąpiło już po upływie 3-letniego terminu przedawnienia. Sąd

pierwszej instancji przyjął więc, że skoro Szpital miał obowiązek opłaty składek na

ubezpieczenie za każdy miesiąc objęty pozwami, najpóźniej do 15 dnia każdego

kolejnego miesiąca, to od tych dat biegnie termin przedawnienia. Dla oceny zarzutu

przedawnienia nie ma znaczenia, że powodowy Szpital zapłacił składki dopiero w

2012 r. Natomiast w ocenie powodowego Szpitala, do chwili, w której fizycznie nie

przekazał do ZUS składek ubezpieczeniowych w części obciążającej pracownika,

8

to nie powstało po jego stronie roszczenie o ich zwrot. Do dnia zapłaty składek

(w listopadzie 2012 r.) Szpital nie mógł skutecznie domagać się ich zwrotu od

pracownika, czy też potrącić z wynagrodzenia wypłacanego pozwanym w ramach

umów o pracę. Zatem do dnia faktycznej zapłaty nie można mówić o wymagalności

roszczenia.

Sąd Okręgowy zauważył, że co do zasady należy zgodzić się ze

stanowiskiem strony powodowej, iż do czasu uregulowania zaległych składek,

także w części finansowanej przez pozwanych (po wcześniejszym wezwaniu ich do

zapłaty), Szpital nie był uprawniony do zgłoszenia roszczenia z bezpodstawnego

wzbogacenia, do tego czasu nie zaistniały przesłanki powstania bezpodstawnego

wzbogacenia w rozumieniu przepisów art. 405-408 k.c.

Problem pojawia się jednak w sytuacji, gdy przedmiotem dochodzonego

roszczenia jest żądanie zwrotu przez płatnika składek od ubezpieczonych

(pozwanych pracowników) środków z tytułu zapłaty zaległych składek na

ubezpieczenia społeczne, w części obciążającej ubezpieczonych. W tym miejscu

konieczne jest wskazanie, że na gruncie prawa ubezpieczeń społecznych

przewidziana jest instytucja przedawnienia składek. Zgodnie z art. 24 ust. 4 ustawy

o systemie ubezpieczeń społecznych, początek biegu terminu przedawnienia

należności z tytułu składek liczyć należy od dnia, w którym składki stały się

wymagalne. Utrwalone jest stanowisko, że dla określenia początku biegu terminu

przedawnienia należności składkowych należy stosować przepisy obowiązujące w

danym okresie, określające termin zapłaty składek. W tym zakresie w pełni należy

się zgodzić ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi. W wyroku z dnia 12

września 2012 r., III AUa 283/12 (LEX nr 1220578) Sąd ten stwierdził, że

„konieczność zapewnienia stabilizacji stosunków ubezpieczenia społecznego, a w

konsekwencji pewność obrotu prawnego, wymaga stosowania instytucji

przedawnienia w odniesieniu do ciążącego na płatniku obowiązku składkowego.

Przedawnienie należności z tytułu składek ma przy tym w prawie ubezpieczeń

społecznych odmienny charakter prawny niż w prawie prywatnym, jest to bowiem

przedawnienie o charakterze administracyjnym. Skoro przedawnienie składek nie

powoduje przekształcenia zobowiązania w naturalne, jak w stosunkach

cywilnoprawnych, lecz jego wygaśnięcie, to odpada podstawa świadczenia i nie jest

9

możliwe zrzeczenie się korzystania z przedawnienia, a więc po stronie ZUS

zachodzi brak tytułu prawnego do pobierania składek. Przedawnienie jest także

cenzurą czasową, poza którą niemożliwa staje się egzekucja zobowiązania, a

dobrowolne uiszczenie zobowiązania skutkuje powstaniem nadpłaty”.

Zdaniem Sądu Okręgowego, również oczywiste jest, że składki na

ubezpieczenie społeczne stają się wymagalne w terminie ich płatności niezależnie

od tego, czy zostały prawidłowo rozliczone i wskazane w deklaracji rozliczeniowej.

Zgodnie z przepisami art. 46 ust. 1, art. 47 ust. 1 pkt 3 i art. 31 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych w związku z art. 51 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r.

- Ordynacja Podatkowa (Dz.U. Nr 137, poz. 926 ze zm.) - płatnik składek jest

obowiązany według zasad wynikających z przepisów ustawy obliczać, potrącać z

dochodów ubezpieczonych, rozliczać oraz opłacać należne składki za każdy

miesiąc kalendarzowy. Rozliczenie składek, o których mowa w ust. 1 art. 46 (...)

następuje w deklaracji rozliczeniowej według ustalonego wzoru. Ponadto płatnik

składek przesyła w tym samym terminie deklarację rozliczeniową, imienne raporty

miesięczne oraz opłaca składki za dany miesiąc - do 15 dnia następnego miesiąca.

Do obowiązku płatnika należy też korekta dokumentacji rozliczeniowej, w

szczególności składania imiennych raportów miesięcznych korygujących w

przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w zakresie podanych w tych raportach

danych i to zarówno dostrzeżonych przez płatnika we własnym zakresie, jak i na

żądanie organu rentowego.

Zaległości składkowe, według stosowanego odpowiednio przepisu art. 51 § 1

ustawy - Ordynacja podatkowa, powstają, jeśli składki nie zostały zapłacone w

ustawowo określonym terminie płatności. Zatem, skoro termin złożenia deklaracji

rozliczeniowych i zapłaty składek jest wprost wskazany w ustawie, to data

powstania zaległości składkowych jest stosunkowo prosta do ustalenia. W tym

zakresie wypowiedział się także Sąd Apelacyjny w Łodzi, który w wyroku z dnia 8

kwietnia 2010 r., III AUa 1157/09 (OSAŁ 2010/2/16) stwierdził, że „wskazany termin

płatności oznacza datę powstania zaległości składkowej i to niezależnie od tego, na

ile prawidłowo został wykonany przez płatnika obowiązek prawidłowego wskazania

podstawy wymiaru i opłacenia należnej składki. Przywołany przepis nie daje

podstaw do dzielenia składek na te, co do których zostały złożone prawidłowo

10

deklaracje, co do których wymagalność powstaje we wskazanych datach płatności i

te „ukryte” ustalane decyzją wymiarową, wymagalność których miałaby powstawać

dopiero w dacie prawomocności decyzji. (...) Przyjęcie wskazanego poglądu,

prowadziłoby do nieokreśloności i wydłużania w nieskończoność terminu

przedawnienia składek. Przy takiej interpretacji wydanie decyzji wymiarowej byłoby

możliwe w każdym czasie, przesuwając początek biegu terminu przedawnienia.

Treść obowiązujących przepisów prawa, akceptacja poglądu o wyjątkowości

przedawnienia składek i skrajnie przyjazna ubezpieczonemu wykładnia, nie może

prowadzić do sytuacji tak daleko posuniętego stanu niepewności co do

przedawnienia składek”.

Sąd Okręgowy zauważył ponadto, iż kolejną kwestią są zasady odnoszące

się do sposobu finansowania poszczególnych składek ubezpieczeniowych.

Obowiązek odprowadzania do organu rentowego składek ustawodawca nałożył na

płatnika składek. Zgodnie z treścią art. 17 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń

społecznych składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe oraz

chorobowe za ubezpieczonych, o których mowa w art. 16 ust. 1 tej ustawy, w

szczególności za pracowników, obliczają, rozliczają i przekazują co miesiąc do

Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w całości płatnicy składek. Płatnik ma

obowiązek opłacić składki w całości, łącznie z tą częścią, która jest finansowana

przez ubezpieczonego. Z punktu widzenia wskazanego obowiązku płatnika nie ma

znaczenia, z czyich środków są opłacane składki. W tym zakresie na uwagę

zasługuje stanowisko zaprezentowane przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku

z dnia 25 października 2012 r., III AUa 601/12 (portal orzeczeń SA w Krakowie).

Sąd ten stwierdził, że zasady odnoszące się do sposobu finansowania

poszczególnych składek ubezpieczeniowych, między innymi składki na

ubezpieczenie emerytalno-rentowe, unormowane w art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy o

systemie ubezpieczeń społecznych, nie mają wpływu na obowiązek odprowadzania

do organu rentowego należności składkowych, który zasadniczo obciąża płatnika

składek. Czym innym jest bowiem wewnętrzna relacja pracodawca (płatnik) -

pracownik (ubezpieczony) wynikająca z nawiązanego stosunku pracy, a czym

innym zobowiązanie do dokonywania rozliczeń składek ubezpieczeniowych z

organem rentowym, przewidziane w bezwzględnie obowiązujących przepisach

11

ustawowych. Wzajemne relacje ze stosunku pracy rzutują wprawdzie na powstanie

i zakres obowiązku ubezpieczenia społecznego, jednakże nie przesądzają o

kształcie i treści stosunku ubezpieczeniowego występującego pomiędzy płatnikiem i

organem rentowym. (...). Źródło finansowania tych należności z rozważanego

punktu widzenia ma drugorzędne znaczenie, podobnie jak akcentowany w apelacji

fakt potrącania części składki finansowanej przez ubezpieczonego z należących do

niego środków finansowych na mocy art. 17 ust. 2 powołanej ustawy. Ewentualne

trudności w dokonywaniu potrąceń z wynagrodzeń pracowniczych w relacji

pracodawca - pracownik nie niwelują obowiązku odprowadzenia składki do organu

rentowego przez płatnika składek. (...) Nie można mieć zatem wątpliwości, że

niezależnie od reguł decydujących o finansowaniu składek i sposobie ich

rozliczania w relacji pracodawca - pracownik, to na płatniku składek ciąży

obowiązek uregulowania całej należności składkowej na rzecz organu rentowego.

(...) Wnioskodawca jako płatnik składek jest zatem zobowiązany do dokonania

korekty dokumentacji rozliczeniowej oraz uiszczenia brakującej składki, natomiast

w części, w której składka powinna zostać sfinansowana przez ubezpieczonego,

przysługuje mu roszczenie względem zainteresowanej o zwrot stosownej kwoty, a

to na podstawie zastosowanych odpowiednio - na mocy art. 300 k.p. - przepisów

Kodeksu cywilnego, choćby o bezpodstawnym wzbogaceniu (nie przesądzając

oczywiście w tym postępowaniu zasadności takiego roszczenia).

Sąd Okręgowy podniósł również kolejną kwestię istotną, jego zdaniem, dla

oceny wymagalności składek na ubezpieczenia społeczne. Stwierdził bowiem, że

decyzje o objęciu określonym tytułem ubezpieczenia społecznego oraz o ustalaniu

podstawy wymiaru składki na ubezpieczenia społeczne mają charakter decyzji

deklaratoryjnej. Decyzje takie jedynie stwierdzają zaistnienie stanu prawnego

zgodnego z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa ubezpieczeń

społecznych, nie kształtują prawa. Wobec tego, na gruncie spraw z zakresu

ubezpieczenia społecznego, wydanie m.in. decyzji o stwierdzeniu, kto jest

płatnikiem składek za danego ubezpieczonego, nie ma wpływu na ocenę tego, że

ów płatnik należne składki rozliczył i zapłacił po upływie terminu. Natomiast trudno

jednoznacznie stwierdzić brak oddziaływania takiej decyzji, wydanej zwykle po

upływie terminu płatności składek na ubezpieczenia społeczne, na dochodzenie

12

przez płatnika zwrotu uregulowanych po terminie składek, w części obciążającej

ubezpieczonego. W tym zakresie logiczny jest wywód strony powodowej, iż dla

oceny zasadności roszczenia i kwestii wymagalności ma znaczenie okoliczność, iż

obowiązek Szpitala w zakresie odprowadzenia składek ubezpieczeniowych od

przychodów uzyskanych przez pozwanych został ustalony prawomocnym

orzeczeniem Sądu dopiero w 2012 r., w ten sam sposób została też ustalona

podstawa wymiaru składek. Wcześniej powodowy Szpital nie miał wiedzy ani co do

swojego zobowiązania, ani też co do wysokości uzyskiwanych przez pozwanych

przychodów. To uprawomocnienie się wyroków Sądu Okręgowego w P.

oddalających odwołania Szpitala od decyzji ubezpieczeniowych i faktyczna

realizacja tych decyzji są okolicznością decydującą o wymagalności roszczenia

Szpitala na gruncie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. W orzecznictwie

Sądu Najwyższego dominuje pogląd, że roszczenie (także kondykcyjne) nie może

stać się wymagalne jeszcze przed terminem spełnienia świadczenia, ponieważ

takie założenie nie odpowiadałoby ogólnemu pojęciu wymagalności roszczenia

(uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 26 listopada 2009 r., III CZP 102/09, z dnia 2

czerwca 2010 r., III CZP 37/10).

Z przedstawionego stanu prawnego wynika więc, że w przypadku

dochodzenia należności składkowych, początek biegu terminu przedawnienia

składek na ubezpieczenia społeczne może być liczony różnie, w zależności od

tego, czy roszczenie to powstaje w relacjach płatnik - ZUS (składki na

ubezpieczenie społeczne stają się wymagalne w terminie ich płatności) czy też

płatnik - ubezpieczony (od daty zapłaty składek przez płatnika).

W ocenie Sądu Okręgowego, istota stosunku ubezpieczeniowego, rola i

obowiązki płatnika składek oraz ryzyko gospodarcze pracodawcy w ramach

stosunku pracy przemawiają za przyjęciem jednolitej zasady co do oceny początku

biegu terminu przedawnienia w zakresie składek na ubezpieczenia społeczne, w

części obciążającej ubezpieczonego - od daty wymagalności tych składek. Fakt

niezgodnego z prawem działania, choćby niezawinionego przez płatnika i

późniejsze opłacenie przez niego składek na ubezpieczenia społeczne nie może

powodować przesunięcia terminu przedawnienia roszczeń w stosunku do

ubezpieczonych. Niemniej przy przyjęciu takiej interpretacji może okazać się wręcz

13

niemożliwe dochodzenie roszczeń z tytułu bezpodstawnego wynagrodzenia

związanych z zapłatą składek na ubezpieczenia społeczne w części obciążającej

ubezpieczonego. Dotychczas kwestia ta nie była przedmiotem szerszych rozważań.

Wprawdzie zarówno w judykaturze, jak i w doktrynie zajmowano się problematyką

wymagalności należności składkowych na gruncie ustawy o ubezpieczeniu

społecznym, jak też kwestią bezpodstawnego wzbogacenia w stosunkach z

zakresu prawa pracy (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 21 maja 1999 r., I PKN

78/99, OSNP 2000 nr 18, poz. 682, z dnia 7 sierpnia 2001 r., I PKN 408/00, OSNP

2003 nr 13, poz. 305, z dnia 8 czerwca 2010 r., I PK 31/10, Monitor Prawa Pracy

2010 nr 9, poz. 450, z dnia 5 października 2011 r., II PK 38/11 Monitor Prawa Pracy

2012 nr 2 poz. 84, z dnia 6 lutego 2013 r., I PK 184/12, LEX nr 1308041). Jednakże

brak jest jednoznacznej odpowiedzi na przedstawione pytanie.

Zagadnienie, które pojawiło się w rozpoznawanej sprawie, zdaniem Sądu

Okręgowego, powinno zostać rozstrzygnięte przez Sąd Najwyższy. Rozstrzygnięcie

to jest niezbędne do rozpoznania apelacji strony powodowej i zakończenia

przedmiotowego postępowania, ale również będzie wskazywać sposób

rozstrzygania w podobnych sprawach w przyszłości. Przed Sądem Okręgowym w

P. w ciągu ostatnich trzech lat toczyło się kilkadziesiąt spraw o ustalenie istnienia

obowiązku ubezpieczenia oraz ustalenie podstawy wymiaru składek, można więc

spodziewać się dalszych postępowań sądowych o podobnych stanach faktycznych

i prawnych, jak obecnie rozpoznawana sprawa.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przedstawione przez Sąd pytający zagadnienie prawne jest konsekwencją

obciążenia powoda (płatnika składek) przez organ rentowy całością składek na

ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne i Fundusz Pracy od

przychodów osiągniętych przez pozwanych z tytułu umów uznanych za realizowane

w warunkach określonych treścią art. 8 ust. 2a ustawy z dnia 13 października

1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej ustawa systemowa) i

powstałego w związku z tym roszczenia o zapłatę kwot stanowiących równowartość

14

tych części składek, które winny obciążać ubezpieczonych (pracowników), a które

w całości zostały uiszczone przez płatnika z jego majątku.

Tytułem wstępu Sąd Najwyższy uznaje więc za niezbędne przypomnieć, że

na gruncie uregulowań zawartych w tej ustawie nie może budzić jakichkolwiek

wątpliwości, że obowiązek zapłaty składek na ubezpieczenia społeczne jest

konsekwencją podlegania tym ubezpieczeniom przez pracownika z mocy prawa,

przy czym powstanie stosunku ubezpieczenia społecznego nie zależy od opłacenia

składek ani nawet od zgłoszenia tego pracownika do ubezpieczeń społecznych w

organie rentowym. Dzieje się tak dlatego, iż przepisy prawa ubezpieczeń

społecznych wiążą z określonymi elementami stanu faktycznego powstanie

określonych skutków prawnych. Stanowisko to jest zgodnie przyjmowane zarówno

w piśmiennictwie jak i w judykaturze (por. między innymi T. Zieliński: Ubezpieczenia

społeczne pracowników, Warszawa-Kraków 1994, s. 85 oraz wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 28 października 2003 r., II UK 122/03, OSNP 2004 nr 15, poz.

270). Skutek w postaci podlegania ubezpieczeniom społecznym powstaje z mocy

ustawy i trwa przez cały okres spełniania warunków objętych dyspozycją normy

prawnej wyprowadzonej z art. 6 ustawy systemowej (por. też art. 13 tejże ustawy).

Decyzja organu rentowego ustalająca podleganie ubezpieczeniom społecznym

przez daną osobę ma zatem wyłącznie charakter decyzji deklaratoryjnej, która

jedynie stwierdza istnienie określonej sytuacji prawnej, ale jej nie tworzy, ani też nie

kształtuje, nawet wtedy, gdy zostanie wydana przez organ rentowy z urzędu, w

związku z niedochowaniem obowiązku zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych

(por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I UZP 2/05, OSNP 2006

nr 5-6, poz. 88).

Podleganie przez pracownika ubezpieczeniom społecznym rodzi z kolei

określone obowiązki po stronie płatnika składek (pracodawcy lub zleceniodawcy).

Zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy systemowej składki na ubezpieczenia emerytalne,

rentowe, wypadkowe oraz chorobowe za ubezpieczonych, o których mowa w art. 6

ust. 1 – 3, 5, 6 i 9 -13 (a więc między innymi za pracowników, w tym także za

pracowników, w rozumieniu tej ustawy, zgodnie z jej art. 8 ust. 2a), obliczają,

rozliczają i przekazują co miesiąc do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w całości

płatnicy składek. Tylko bowiem ubezpieczeni niewymienieni w art. 17 ust. 1 sami

15

obliczają i przekazują co miesiąc do ZUS składki na ubezpieczenia emerytalne,

rentowe, chorobowe i wypadkowe (art. 17 ust. 3). W myśl art. 17 ust. 2 powołanej

ustawy płatnicy składek, o których mowa w ust. 1, obliczają (także) części składek

na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz chorobowe finansowane przez

ubezpieczonych (zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 1, ust. 1b i ust. 2) i po potrąceniu ich

ze środków ubezpieczonych przekazują do Zakładu. Stosownie do art. 4 pkt 2 lit. a

płatnikiem składek w stosunku do pracowników jest zaś pracodawca. Wypada też

dodać, iż zgodnie z art. 46 ust. 1, art. 47 ust. 1 pkt 3 ustawy systemowej płatnik

składek jest obowiązany według zasad wynikających z przepisów tej ustawy

obliczać, potrącać z dochodów ubezpieczonych, rozliczać oraz opłacać należne

składki za każdy miesiąc kalendarzowy, przy czym ich opłacenie ma nastąpić do 15

dnia następnego miesiąca. W myśl art. 51 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. –

Ordynacja podatkowa w związku z art. 31 ustawy systemowej składki niezapłacone

w terminie ich płatności stają się natomiast zaległością, która (wraz odsetkami za

zwłokę, kosztami egzekucyjnymi, kosztami upomnienia i dodatkową opłatą,

zwanymi łącznie „należnościami z tytułu składek”) na podstawie art. 24 ust. 2 tej

ustawy podlega ściągnięciu w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w

administracji lub egzekucji sądowej. Zgodnie z art. 24 ust. 4 ustawy systemowej

należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie 5 lat, licząc od dnia,

w którym stały się wymagalne, z zastrzeżeniem ust. 5 – 6 (które to przepisy nie

mają jednak żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia rozpatrywanego zagadnienia

prawnego).

Podkreślenia wymaga, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd pytający, że

wszystkie powołane przepisy określają relacje, które zachodzą wyłącznie pomiędzy

płatnikami składek a Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Polegają one na tym, iż

wszelkie obowiązki dotyczące obliczania, rozliczania oraz opłacania należnych

składek, a także potrącania z dochodów ubezpieczonych tych ich części, które są

przez nich finansowane, spoczywają jedynie na płatnikach składek. W tym zakresie

ubezpieczeni będący pracownikami nie są bowiem adresatami norm, które

nakładałyby na nich jakiekolwiek obowiązki. To sprawia, że zasady określające

sposób finansowania składek pozostają bez wpływu na obowiązek ich opłacania,

który w przypadku, między innymi, składek za ubezpieczonych będących

16

pracownikami obciąża tylko płatników składek, a więc pracodawców. Z mocy art. 17

ust. 2 i odpowiednio art. 46 ust. 1 ustawy systemowej mają oni wprawdzie prawo

potrącenia z dochodów ubezpieczonych części składek na ubezpieczenia

emerytalne, rentowe i chorobowe finansowane przez ubezpieczonych, jednakże

mogą to uczynić wyłącznie za te miesiące, w których dochody podlegające

oskładkowaniu występują. Potrąceniu owych części składek z dochodów

uzyskiwanych przez pracowników w innych miesiącach sprzeciwia się bowiem

bezwzględnie obowiązująca regulacja art. 87 k.p., która pozwala na potrącenie

jedynie kwot wymienionych w § 1 pkt 1 – 4 tego przepisu oraz – na podstawie § 7 –

na odliczenie, w pełnej wysokości, kwoty wypłaconej w poprzednim terminie

płatności za okres nieobecności w pracy, za który pracownik nie zachowuje prawa

do wynagrodzenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 1996 r., I PRN

19/96, OSNAPiUS 1996 nr 18, poz. 268 oraz R. Sadlik: Zakres potrąceń i odliczeń

z wynagrodzenia za pracę, Prawo Pracy 1999, nr 7, s.16).

Co jednak szczególnie istotne z puntu widzenia oceny rozpatrywanego

zagadnienia prawnego, również powołany wcześniej art. 24 ust. 4 ustawy

systemowej jest adresowany wyłącznie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i

płatników składek, w związku z czym zarówno przewidziany w nim okres

przedawnienia należności z tytułu składek jak i termin wymagalności określający

moment, od którego ów okres przedawnienia winien być liczony, powszechnie

wiązany z upływem ustawowego terminu opłacenia składki (art. 47 ust. 1 pkt 3 tej

ustawy), może odnosić się wyłącznie do relacji zachodzących pomiędzy Zakładem

Ubezpieczeń Społecznych a płatnikami składek. Jest natomiast zupełnie obojętny,

jeśli chodzi o skutki prawne, dla ubezpieczonych pracowników, gdyż do nich w

ogóle się nie odnosi.

Podsumowując ten wątek rozważań wypada więc stwierdzić, iż istniejący

pomiędzy płatnikiem składek (pracodawcą) a ubezpieczonym (pracownikiem)

stosunek pracy powoduje wprawdzie, że ubezpieczony (pracownik) podlega z tego

tytułu ubezpieczeniom społecznym, jednakże stan ten nie rodzi po jego stronie

jakichkolwiek obowiązków w stosunku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych,

zwłaszcza zaś w zakresie obliczania, rozliczania oraz opłacania należnych składek

na te ubezpieczenia. Wszystkie obowiązki w tym przedmiocie obciążają bowiem

17

płatnika składek (pracodawcę) i to niezależnie od źródła finansowania owych

składek. Dotyczy to również sytuacji, w której, jak w stanie faktycznym niniejszej

sprawy, decyzje Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zobowiązujące płatnika

składek do opłacenia różnic pomiędzy składkami należnymi a faktycznie

uiszczonymi zapadły w późniejszym czasie. Żaden przepis ustawy systemowej nie

stanowi natomiast podstawy prawnej do wystąpienia przez płatnika składek z

żądaniem zapłaty na jego rzecz przez ubezpieczonych tej części składek, która

winna być przez nich finansowana, gdyż poza powołanymi i omówionymi wyżej

art. 17 ust. 2 i art. 46 ust. 1 brak w niej innych odpowiednich uregulowań, które

mogłyby służyć realizacji takiego celu.

W okolicznościach faktycznych sprawy, w której zostało sformułowane

rozpatrywane zagadnienie prawne, płatnik składek (pracodawca) niewątpliwie nie

dochował ustawowych terminów obliczenia, rozliczenia, potrącenia z dochodów

ubezpieczonych (pracowników) i opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne,

którym podlegali oni z mocy art. 8 ust. 2a ustawy systemowej. Uczynił to dopiero

wskutek wydania przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych odpowiednich decyzji i

ich uprawomocnienia się w związku z oddaleniem przez Sąd Okręgowy w P.

odwołań wniesionych przez płatnika składek od tych decyzji. To z kolei

spowodowało, że składki w całości zostały sfinansowane z majątku płatnika

składek, mimo że ich część, zgodnie z powoływanym wcześniej art. 17 ust. 2

powinna być potrącona ze środków ubezpieczonych. To właśnie ta część składek

stanowiła zaś przedmiot roszczenia, z którym płatnik składek (powód) wystąpił

przeciwko pozwanym byłym pracownikom, opierając je na przepisach Kodeksu

cywilnego dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 k.c. w związku z

art. 300 k.p.).

Problemem, z którym boryka się Sąd pytający, nie jest jednak zasadność tak

sformułowanego roszczenia, lecz wyłącznie kwestia określenia początku biegu jego

przedawnienia.

W tym zakresie należy więc stwierdzić, że zgodnie ze stanowiskiem

judykatury brak oznaczenia terminu spełnienia świadczenia z bezpodstawnego

wzbogacenia (nie wynika on również z właściwości zobowiązania) powoduje, że

zwrot bezpodstawnie uzyskanej korzyści powinien nastąpić niezwłocznie po

18

wezwaniu dłużnika do jego wykonania i od tej chwili biegnie termin przedawnienia.

W orzecznictwie utrwalone jest bowiem stanowisko, że zobowiązanie do zwrotu

nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy (por. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 17 grudnia 1976 r., III CRN 289/76, LEX nr 7893, z dnia 16

lipca 2003 r., V CK 24/02, OSNC 2004 nr 10, poz. 157, z dnia 28 kwietnia 2004 r.,

V CK 461/03, "Izba Cywilna" 2004, nr 11, s. 43, oraz uchwała z dnia 6 marca

1991 r., III CZP 2/91, OSNCP 1991 nr 7, poz. 93) w odróżnieniu od zobowiązań

terminowych, które stają się wymagalne w terminie, w którym dłużnik powinien

spełnić świadczenie zgodnie z treścią zobowiązania. Takim terminowym

zobowiązaniem (abstrahując od tego, że ma ono publicznoprawny charakter) jest

natomiast wynikający z ustawy obowiązek zapłaty w określonym czasie składek na

ubezpieczenia społeczne obciążający płatnika składek. Termin spełnienia przez

dłużnika świadczenia w przypadku zobowiązań bezterminowych określa z kolei

art. 455 k.c., według którego dłużnik powinien je spełnić niezwłocznie po wezwaniu

przez wierzyciela. Na gruncie tego przepisu wezwanie wierzyciela niewątpliwie

poprzedza obowiązek spełnienia świadczenia, co jednak nie oznacza, że jest ono

wynikiem wymagalności świadczenia. W orzecznictwie zasadnie podnosi się, że

wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia przez wierzyciela na podstawie

art. 455 k.c. powoduje jedynie postawienie tego świadczenia, którego termin

spełnienia nie był określony, w stan wymagalności obejmującej czas niezbędny dla

dłużnika do spełnienia świadczenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia

24 kwietnia 2003 r., I CKN 316/01, OSNC 2004 nr 7-8, poz. 117 i z dnia 3 lutego

2006 r., I CSK 17/05, niepublikowany). Ma on obowiązek spełnienia świadczenia

niezwłocznie po wezwaniu wierzyciela, co pozwala indywidualnie określić

obowiązek dłużnika, stosownie do okoliczności sprawy, przy czym wezwanie

dłużnika do spełnienia świadczenia wynikającego z zobowiązania bezterminowego

jest jedynie czynnością warunkującą wymagalność roszczenia. Podstawę

określenia początku biegu terminu przedawnienia roszczeń z tytułu

bezpodstawnego wzbogacenia stanowi natomiast art. 120 § 1 zdanie drugie k.c.,

który wprost przewiduje, że wymagalność roszczenia może zależeć od podjęcia

określonej czynności przez uprawnionego, co odnosi się także do regulacji zawartej

w art. 455 k.c. W myśl art. 120 § 1 zdanie drugie k.c., jeżeli wymagalność

19

roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg

terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby

uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Stanowisko to

pozostaje w zgodzie z akceptowanym w piśmiennictwie i orzecznictwie założeniem,

że art. 120 § 1 k.c. ma zastosowanie do tzw. zobowiązań bezterminowych, tj.

takich, w których termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z

właściwości zobowiązania (art. 455 in fine k.c.), oraz że w zakres zobowiązań

bezterminowych wchodzą i stosunki, których przedmiotem jest zwrot nienależnego

świadczenia (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1991 r., III CZP 2/91,

OSNCP 1991 nr 7, poz. 93 i z dnia 26 listopada 2009 r., III CZP 102/09, OSNC

2010 nr 5, poz. 75 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2003 r., I CKN

316/01, OSNC 2004 nr 7-8, poz. 117).

Przepis art. 120 § 1 zdanie drugie k.c. stanowi lex specialis w stosunku do

wyrażonej w zdaniu pierwszym tego artykułu reguły łączącej rozpoczęcie biegu

przedawnienia z nadejściem dnia wymagalności roszczenia. Z jego brzmienia

jednoznacznie wynika, że przedawnienie może rozpocząć bieg, mimo że

roszczenie nie jest jeszcze wymagalne; decyduje możliwość podjęcia przez

wierzyciela czynności warunkującej wymagalność roszczenia w najwcześniejszym

terminie. Celem takiego rozwiązania jest uwolnienie dłużnika od pozostawania w

niepewności przez nieograniczony czas co do swej sytuacji prawnej. Wobec tego,

że dokonanie czynności warunkującej wymagalność roszczenia zależy tylko od woli

wierzyciela, może on bowiem podjąć tę czynność nawet po upływie bardzo

długiego okresu od powstania zobowiązania (por. uchwała Sądu Najwyższego z

dnia 2 czerwca 2010 r., III CZP 37/10, OSNC 2011 nr 1, poz. 2).

Z art. 405 k.c. wynikają cztery ogólne przesłanki powstania roszczenia z

tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (tzw. roszczenia kondykcyjnego): 1.

wzbogacenie jednego podmiotu; 2. zubożenie drugiego podmiotu; 3. związek

pomiędzy wzbogaceniem a zubożeniem; 4. brak podstawy prawnej dla

wzbogacenia (bezpodstawność wzbogacenia). W doktrynie prezentowany jest

również pogląd co do istnienia trzech, a nie czterech przesłanek powstania

roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, pomijając przesłankę

zubożenia. Twierdzi się, że ustawodawca przesłanki tej nie wymaga, a nawet gdy w

20

szeregu stanów faktycznych dojdzie do bezpodstawnego wzbogacenia, nie

będziemy mieli do czynienia z zubożeniem (jako przykład podaje się korzystanie z

roweru sąsiada w czasie jego nieobecności i bez pozwolenia). Z kolei zamiast

przesłanki związku pomiędzy wzbogaceniem a zubożeniem proponuje się przyjąć

przesłankę, by wzbogacenie nastąpiło „kosztem innej osoby” - takie stanowisko jest

konsekwencją przyjęcia, że nie zawsze musi nastąpić zubożenie (P. Księżak:

Bezpodstawne wzbogacenie, Warszawa 2007, s. 59).

Wzbogacenie polega na uzyskaniu jakiejkolwiek korzyści majątkowej w

dowolnej postaci. Może ono polegać na nabyciu rzeczy lub praw, lub powiększeniu

zakresu praw poprzez przetworzenie, połączenie. Uzyskanie korzyści może też

polegać na rozszerzeniu lub umocnieniu już istniejących praw, na używaniu albo

osiąganiu pożytków z cudzych rzeczy lub praw, lub na korzystaniu z cudzych usług.

Korzyść może także polegać na zwolnieniu z długu, zniesieniu praw rzeczowych

obciążających rzeczy wzbogaconego, uchronieniu przed szkodą lub zmniejszeniu

szkody (por. Z. Radwański: Zobowiązania - część ogólna, Warszawa 1997, s. 218;

P. Księżak: Bezpodstawne..., s. 62 i n.). Wzbogacenie w konsekwencji oznacza

więc albo zwiększenie aktywów, albo zmniejszenie pasywów wzbogaconego.

Innymi słowy, majątek wzbogaconego powiększa się o coś, o co nie powinien się

powiększyć, albo nie pomniejsza się o coś, o co powinien się pomniejszyć. Ze

zwiększeniem aktywów będziemy mieli do czynienia wówczas, gdy dojdzie do

bezpośredniego przesunięcia majątkowego z majątku zubożonego do majątku

wzbogaconego, ale może również polegać na uzyskaniu przez wzbogaconego

takich korzyści, które powinny wejść do majątku zubożonego (por. J. Pietrzykowski,

[w:] Kodeks cywilny. Komentarz, pod red. Z. Resicha, t. II, Warszawa 1972, s. 957).

Zmniejszenie pasywów wzbogaconego to zaoszczędzenie przez niego wydatków,

czyli uniknięcie przez niego pomniejszenia własnego majątku (np. zubożony płaci

dług, do zapłaty którego zobowiązany był wzbogacony).

Z kolei, zubożenie polega na poniesieniu efektywnego uszczerbku

majątkowego; albo majątek zubożonego pomniejsza się o coś, o co nie powinien

się pomniejszyć, albo nie powiększa się o coś, o co powinien się powiększyć (czyli:

zachodzą tu odwrotne relacje jak przy wzbogaceniu). Zubożenie skutkuje więc albo

zwiększeniem pasywów, albo zmniejszeniem aktywów zubożonego. Zubożenie

21

zawsze przyjmuje postać majątkową, co nie oznacza, że wiąże się tylko z

określonymi ubytkami przedmiotów z majątku zubożonego. Może bowiem polegać

również na nieodpłatnym świadczeniu przez zubożonego usług lub naruszeniu

przysługujących mu praw. Zubożeniem są również utracone korzyści (por. Z.

Radwański: Zobowiązania..., s. 218). Wyrażono też pogląd, że do zubożenia może

dojść poprzez wykonanie przez zubożonego zobowiązania ciążącego na

wzbogaconym, jeśli zubożony działał w błędnym przekonaniu, iż spełnia własne

zobowiązanie (orzeczenie Głównej Komisji Arbitrażowej z dnia 30 września 1981 r.,

OT-5174/81, OSPiKA 1983, z. 6, s. 128 z glosą E. Łętowskiej i W. Ludwiczaka).

Pomiędzy zubożeniem jednej osoby a wzbogaceniem innej musi istnieć

związek, albowiem jak wynika z brzmienia art. 405 k.c. korzyść majątkowa musi być

uzyskana „kosztem innej osoby". Jednakże związek, który musi zaistnieć pomiędzy

zubożeniem a wzbogaceniem nie jest związkiem przyczynowym. W doktrynie

wyrażono pogląd, że zubożenie i wzbogacenie należy rozumieć jako

współwystępujące zjawiska kauzalne, uzależnione od jakiś innych zdarzeń (Z.

Radwański, Zobowiązania..., s. 219; K. Pietrzykowski [w:] Kodeks..., s. 867 i n. i cyt.

tam autorzy). Twierdzi się także, iż między wzbogaceniem a zubożeniem musi

istnieć „zależność tego rodzaju, że są to niejako dwie strony tego samego zjawiska"

(W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian: Zobowiązania.

Zarys wykładu, Warszawa 2002, s. 185).

W judykaturze wskazuje się zaś, że konieczną przesłanką roszczenia

opartego na przepisie art. 405 k.c. jest istnienie współzależności pomiędzy

powstaniem korzyści w majątku wzbogaconego a uszczerbkiem w majątku

zubożonego. Ta współzależność polega przede wszystkim na tym, że zarówno

korzyść, jak i uszczerbek są wynikiem jednego zdarzenia (por. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 18 grudnia 1968 r., I CR 448/68, LEX nr 6431; z dnia 22

listopada 2006 r., V CSK 289/06, LEX nr 391791). Nadto podnosi się w

orzecznictwie, że stosowanie art. 405 k.c. jest uzasadnione zawsze wtedy, gdy

istnieje pewien stan obiektywny w postaci bezpodstawnego wzbogacenia po jednej

i zubożenia po drugiej stronie, przy czym między zubożeniem a wzbogaceniem

zachodzi tego rodzaju związek, który upoważnia do stwierdzenia, iż zubożenie jest

funkcją wzbogacenia i na odwrót (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia

22

1999 r., I CKN 1128/97, niepublikowany). Bezpodstawne wzbogacenie ma miejsce

wtedy, gdy w rezultacie określonego zdarzenia następuje wzbogacenie jednej

osoby kosztem innej, czyli gdy zachodzi wzajemna zależność pomiędzy

uzyskaniem korzyści majątkowej przez wzbogaconego a uszczerbkiem

majątkowym doznanym przez zubożonego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia

5 października 1974 r., III CZP 53/74, OSNCP 1975 nr 9, poz. 131 oraz wyrok z

dnia 25 marca 2004 r., II CK 89/2003, LEX nr 175951).

Trudność w określeniu początku biegu przedawnienia w okolicznościach

sprawy, w której zostało sformułowane rozpatrywane zagadnienie prawne, wynika

stąd, że od początku występował w niej (oprócz wzbogaconych i zubożonego)

trzeci podmiot – Zakład Ubezpieczeń Społecznych. To spowodowało, że

wzbogacenie i zubożenie nastąpiło w innych (zresztą bardzo odległych w czasie)

terminach. O ile bowiem do wzbogacenia pozwanych doszło bez wątpienia w

czasie, w którym pobierali oni pełne wynagrodzenie z tytułu umów zlecenia

zawartych z podmiotami zewnętrznymi, w ramach których świadczyli jednak pracę

na rzecz powodowego Szpitala, przez co nastąpiło zmniejszenie ich pasywów

będące konsekwencją niepotrącenia z owego wynagrodzenia składek na

ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez ubezpieczonych, o tyle

zubożenie powodowego Szpitala można wiązać dopiero z momentem zapłacenia

przez Szpital na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych składek na

ubezpieczenia społeczne w pełnej wysokości, obejmującej również tę część

składek, która winna być finansowana przez pozwanych. Oczywiście można by

zastanawiać się, czy w sytuacji, w której powód jako płatnik całości składek, a więc

obejmujących ich poszczególne części obciążające zarówno płatnika jak i

ubezpieczonych, nie skorzystał ze swego uprawnienia do pobrania (potrącenia)

części składek obciążających ubezpieczonych (art. 17 ust. 2 i art. 46 ust. 1 ustawy

systemowej) i równocześnie najpóźniej w terminie określonym w art. 47 ust. 1 pkt 3

ustawy systemowej nie wykonał wynikającego z tego przepisu ustawowego

obowiązku przekazania tych składek (wpłacenia) do Zakładu Ubezpieczeń

Społecznych, został już wówczas zubożony w ten sposób, że spowodował, iż stały

się one należne i wymagalne od 15 dnia następnego miesiąca po wypłaceniu

23

pozwanym wynagrodzeń, a decyzja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, mająca

przecież wyłącznie deklaratoryjny charakter, nic w tej kwestii nie zmieniła.

Zdaniem Sądu Najwyższego w składzie rozstrzygającym przedstawione mu

zagadnienie prawne, przyjęcie takiej tezy pozostawałoby jednak w sprzeczności z

przyjętą w doktrynie i orzecznictwie definicją zubożenia, która zakłada, co już wyżej

zostało podniesione, poniesienie przez zubożonego efektywnego uszczerbku

majątkowego, polegającego na pomniejszeniu jego majątku o coś, o co nie

powinien się on pomniejszyć, albo na jego niepowiększeniu się o coś, o co

powinien się powiększyć. Zubożenie zawsze też przyjmuje postać majątkową.

Wprawdzie nie oznacza to, że zubożenie wiąże się tylko z określonymi ubytkami

przedmiotów z majątku zubożonego, ponieważ może polegać również na

nieodpłatnym świadczeniu przez zubożonego usług lub naruszeniu przysługujących

mu praw, a także na wykonaniu przez zubożonego zobowiązania ciążącego na

wzbogaconym, jeśli zubożony działał w błędnym przekonaniu, iż spełnia własne

zobowiązanie, ale w okolicznościach niniejszej sprawy takie formy zubożenia w

żadnym razie nie występują, skoro jej przedmiotem jest wartość tylko tej części

składek na ubezpieczenia społeczne, która obciąża majątek pozwanych i która z

całą pewnością nie powiększyła majątku powoda w tym czasie, gdy winien on

zrealizować obowiązki określone w art. 17 ust. 2, art. 46 ust. 1 i art. 47 ust. 1 pkt 3

ustawy systemowej. Nie zrealizował on bowiem tych obowiązków, wobec czego nie

wykonał także zobowiązania ciążącego na wzbogaconych. Dlatego powstanie po

stronie powoda stanu zubożenia należy wiązać wyłącznie z zapłaceniem przez

niego składek na ubezpieczenia społeczne w części obciążającej pozwanych, gdyż

dopiero wówczas nastąpiło efektywne pomniejszenie jego majątku (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2009 r., V CSK 371/08, LEX nr 619670).

Nie można z kolei zapominać o tym, że do spełnienia przesłanek

bezpodstawnego wzbogacenia konieczne jest nie tylko wzbogacenie i zubożenie,

ale i istnienie związku pomiędzy wzbogaceniem a zubożeniem. Co też zostało już

podniesione, bezpodstawne wzbogacenie ma miejsce wtedy, gdy w rezultacie

określonego zdarzenia następuje wzbogacenie jednej osoby kosztem innej, czyli

gdy zachodzi wzajemna zależność pomiędzy uzyskaniem korzyści majątkowej

przez wzbogaconego a uszczerbkiem majątkowym doznanym przez zubożonego.

24

Jeśli zatem dochodzi wprawdzie do wzbogacenie jednej osoby (osób), to aby

twierdzić, że jest to bezpodstawne wzbogacenie, należy równocześnie ustalić, że

odpowiada mu zubożenie drugiej osoby. Innymi słowy, powstanie wzbogacenia

będzie miało charakter bezpodstawnego wzbogacenia w rozumieniu art. 405 k.c.

dopiero wtedy, gdy temu wzbogaceniu odpowiadać będzie zubożenie.

Jeśli zatem wzbogacenie wystąpi wcześniej niż zubożenie, to o

wymagalności roszczenia z bezpodstawnego wzbogacenia oraz o początku biegu

przedawnienia tego roszczenia, przy uwzględnieniu wyżej przedstawionych

rozważań dotyczących wymagalności roszczeń bezterminowych i ich

przedawnienia, decydować będzie moment powstania zubożenia, ponieważ ten

właśnie moment określa termin, w którym zubożony może najwcześniej podjąć

czynności polegające na wezwaniu wzbogaconego do spełnienia świadczenia

polegającego na zwrocie przedmiotu wzbogacenia (art. 120 § 1 zdanie drugie k.c.

w związku z art. 455 k.c.). Jak trafnie zauważył przy tym Sąd Najwyższy w –

słusznie powołanej w uzasadnieniu przedstawionego zagadnienia prawnego –

uchwale z dnia 26 listopada 2009 r., III CZP 102/09 (OSNC 2010 nr 5, poz. 75), „nie

można również pomijać, że wymagalność roszczenia – rozumiana jako możliwość

żądania przez wierzyciela wykonania zobowiązania przez dłużnika – powinna być

postrzegana jako uprawnienie do skutecznego domagania się przez wierzyciela

spełnienia świadczenia przez dłużnika. Wymagalność powinna obejmować zatem

także możliwość skutecznego wytoczenia powództwa o zapłatę, jeżeli dłużnik nie

spełnił świadczenia. W literaturze i orzecznictwie zasadnie podniesiono, że

konstruowanie stanu wymagalności roszczenia poprzedzającego termin spełnienia

świadczenia jest nie do pogodzenia z zasadami sądowego dochodzenia roszczeń,

dochodzenie bowiem roszczenia przed terminem jego spełnienia przewidzianym

dla dłużnika byłoby przedwczesne. Koncepcja zakładająca, że zobowiązanie z

tytułu nienależnego świadczenia staje się wymagalne przed terminem, w którym

świadczenie dłużnika powinno być spełnione (z chwilą powstania roszczenia), nie

odpowiada też ogólnemu rozumieniu wymagalności roszczenia jako stanu

umożliwiającego wierzycielowi domaganie się spełnienia świadczenia, które dłużnik

ma obowiązek spełnić”. Pogląd ten został następnie zaakceptowany w uchwale

25

Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2010 r., III CZP 37/10 (OSNC 2011 nr 1, poz.

2).

Biorąc pod uwagę powyższe motywy, Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że

nie do pogodzenia z nimi byłoby przyjęcie koncepcji, zgodnie z którą istota

stosunku ubezpieczeniowego, rola i obowiązki płatnika składek oraz ryzyko

gospodarcze pracodawcy w ramach stosunku pracy winny przemawiać za

przyjęciem jednolitej zasady co do oceny początku biegu terminu przedawnienia

roszczeń dotyczących składek na ubezpieczenie społeczne w części obciążającej

ubezpieczonych, to jest daty wymagalności składek. Abstrahując bowiem od tego,

że wymagalność składek może być odnoszona wyłącznie do przedstawionych

wyżej relacji pomiędzy płatnikiem składek a Zakładem Ubezpieczeń Społecznych,

w związku z czym w ogóle nie dotyczy ubezpieczonych, należy podkreślić i to, że

przyjęcie takiej koncepcji praktycznie pozbawiłoby płatników składek możliwości

dochodzenia od ubezpieczonych zwrotu tej części składek, która ich obciążała, w

postępowaniu opartym wszak na regulacjach Kodeksu cywilnego dotyczących

bezpodstawnego wzbogacenia.

Kierując się przedstawionymi argumentami i opierając się na treści art. 390 §

2 k.p.c., Sąd Najwyższy podjął uchwałę jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.