Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 maja 2014 r.

I CSK 355/13

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 355/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 maja 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Zbigniew Kwaśniewski (przewodniczący)

SSN Józef Frąckowiak (sprawozdawca)

SSN Anna Kozłowska

Protokolant Ewa Krentzel

w sprawie z powództwa Miasta W.

przeciwko Polskiemu Związkowi Działkowców z siedzibą w W.

o wydanie nieruchomości,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 9 maja 2014 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […] z dnia 8 lutego 2013 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania

i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

2

Miasto W. w pozwie skierowanym przeciwko Polskiemu Związkowi

Działkowców domagało się wydania nieruchomości stanowiących działki o

numerach ewidencyjnych: 4, 8/1, 8/2 i 8/3 z obrębu 6-10-06; 9 z obrębu 6-10-07, 14

z obrębu 6-06-15, 23/3, 23/4 i 23/5 z obrębu 6-11-04.

Sąd Okręgowy ustalił, że właścicielem tych działek jest m. W. na podstawie

decyzji komunalizacyjnych. Ponadto Sąd ten ustalił, że nieruchomości te są we

władaniu Polskiego Związku Działkowców - zostały mu przekazane w użytkowanie

przez organy administracji państwowej w latach 50- tych i 70-tych. Od blisko 5 lat

strony prowadzą negocjacje dotyczące spornych nieruchomości.

Wobec cofnięcia powództwa o wydanie działki nr ew. 23/4 Sąd Okręgowy

umorzył postępowanie w tym zakresie na mocy art. 355 k.p.c. Wyrokiem z dnia

12 kwietnia 2011 r. Sąd Okręgowy w W. oddalił powództwo.

Rozpoznający apelację powoda Sąd II instancji podzielił ustalenia faktyczne

Sądu Okręgowego i przyjął je za własne. Sąd Apelacyjny stwierdził, że powód

wykazał prawo do dochodzonych pozwem działek; między stronami toczyły się

jedynie negocjacje odnośnie gruntów przekazanych niegdyś w użytkowanie

pozwanemu, negocjacje te nie przyniosły jednak żadnych rezultatów. Pozwany

w dalszym ciągu włada spornymi gruntami i czyni to bez jakiegokolwiek tytułu

prawnego, co w najmniejszym stopniu nie jest winą powoda - nie ma on wpływu na

uregulowania ustawowe, a fakt, że korzysta ze swoich uprawnień właścicielskich

jest jego dobrym prawem.

Nieprawidłowym okazało się oddalenie powództwa na podstawie art. 5 k.c.

Przede wszystkim pozwany w toku niniejszego postępowania w ogóle nie podnosił

tego zarzutu, ani też nie próbował go wykazać, chociaż na nim w tym zakresie,

zgodnie z art. 6 k.c., spoczywał ciężar dowodu. Sąd Okręgowy oddalił powództwo

na podstawie art. 5 k.c. działając z urzędu, jednak wskazane przez Sąd argumenty

trudno uznać za wystarczające. W orzecznictwie sądów powszechnych dominuje

pogląd, że przyczyna oddalenia powództwa w niniejszej sprawie, tj. sprzeczność

z zasadami współżycia społecznego nie może mieć zastosowania w takim

przypadku, jak obecnie rozpatrywany. Wielokrotnie wypowiadał się na ten temat

3

Sąd Najwyższy. Sprzeczność z zasadami współżycia społecznego nie może być

wyłączną przyczyną oddalenia powództwa o wydanie nieruchomości.

Sąd Apelacyjny powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego podkreślił,

że w sprawach o wydanie nieruchomości na podstawie art. 222 § 1 k.c.,

zastosowanie art. 5 k.c. jest co do zasady wyłączone, a jeśli je dopuścić, to całkiem

wyjątkowo i po dokonaniu oceny całokształtu okoliczności danego wypadku

w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa z konkretnym stanem faktycznym. Sąd

II instancji zauważył ponadto, że z uwagi na unormowanie ochrony prawa

własności w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zwłaszcza w przepisach art. 21

ust. 1 i art. 64, nie można za pomocą środka obrony, jakim jest art. 5 k.c.,

unicestwić roszczenia windykacyjnego właściciela.

Powoływanie się na naruszenie zasad współżycia społecznego wymaga

wskazania, jaka konkretnie zasada została naruszona, a zastosowanie art. 5 k.c.

wymaga wszechstronnej oceny całokształtu szczególnych okoliczności

rozpatrywanego wypadku w ścisłym powiązaniu z konkretnym stanem faktycznym.

Nie można powoływać się ogólnie na - z natury rzeczy - nieokreślone zasady

współżycia, lecz należy konkretnie wskazać, jaka z przyjętych w społeczeństwie

zasad współżycia społecznego doznałaby naruszenia w danej sytuacji. Nie może

mieć żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy fakt prowadzenia na

przedmiotowych działkach „rodzinnych ogródków działkowych." Sąd II instancji,

odwołując się do judykatury Sądu Najwyższego wskazał, że fakt prowadzenia

działalności społecznie użytecznej przez posiadacza nieruchomości nie przesądza

uznania zgłoszonego przez użytkownika wieczystego żądania jej wydania za

sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub społeczno- gospodarczym

przeznaczeniem prawa (art. 5 k.c.).

Słusznie też zauważył apelujący, że nie miał on żadnego obowiązku

podawania, ani tym bardziej wykazywania, iż przedmiotowe nieruchomości są

niezbędne na jakiś cel publiczny lub społecznie użyteczny. Ponadto Sąd Okręgowy

nie uzasadnił, dlaczego dał prymat ogólnie wskazanym zasadom współżycia

społecznego, nie zaś zasadzie ochrony własności. W konsekwencji Sąd Apelacyjny

zmienił wyrok sądu I Instancji i uwzględnił powództwo

4

W skardze kasacyjnej pozwany zarzucił naruszenie:

I. Prawa materialnego, tj.: 1) art. 5 k.c. przez jego nie zastosowanie w skutek

przyjęcia, że w niniejszej sprawie nie zachodzi wyjątkowa sytuacja

uzasadniająca zastosowanie tego przepisu do oddalenie powództwa

windykacyjnego oraz przez jego niewłaściwą wykładnię skutkującą przyjęciem,

iż powołanie się na naruszenie zasad współżycia społecznego wymaga

określenia jaka zasada została naruszona, podczas gdy taki obowiązek nie

wynika z treści przywołanego przepisu; 2) przepisów art. 222 § 1 k.c. przez

błędne jego zastosowanie polegające na przyjęciu, że pozwanemu nie

przysługuje prawo użytkowania, pomimo niezbadania dowodów

potwierdzających przekazanie nieruchomości zgodnie z obowiązującym w dacie

tej czynności prawem oraz braku ustaleń aktualnego stanu władania gruntem;

II. Przepisów postępowania mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. 1)

art 233 § 1 k.p.c. w zw. z art 382 k.p.c. przez akceptację braku oceny istotnej dla

rozstrzygnięcia części materiału dowodowego niedokonanej przez Sąd I instancji

w skutek podzielenia jego ustaleń faktycznych i przyjęcie ich za własne, mimo że

nie zawierają oceny znaczącej części materiału dowodowego; 2) art 386 § 1 i § 4

k.p.c. przez orzeczenie co do istoty sprawy i zaniechanie uchylenia wyroku Sądu

pierwszej instancji do ponownego rozpoznania w sytuacji, gdy nie została

rozpoznana istota sprawy wskutek pominięcia zarzutów strony pozwanej

dotyczących uprawnień do władania przedmiotowymi nieruchomościami

i zakresu tego władania; 3) art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art 391 k.p.c. przez

niepełne niewyjaśnienie podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia, tj.

nieustosunkowanie się do dokumentów potwierdzających prawo pozwanego do

władania sporną nieruchomością oraz brak jednoznacznego wyjaśnienia czemu

argumenty Sądu I instancji dla oddalenia powództwa na podstawie art 5 k.c. nie

zostały uznane za wystarczające; wskazane braki uniemożliwiają ocenę

motywów, którymi kierował się Sąd Apelacyjny, rozstrzygając w przedmiotowej

sprawie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

5

Powód, miasto W., domaga się wydania nieruchomości, co do których

przysługuje mu prawo własności. Podstawą tego powództwa jest więc art. 222 k.c.

Orzekające w sprawie sądy ustaliły, że istnieją podstawy prawne, aby uznać, iż

powodowi przysługuje w stosunku do nieruchomości wskazanych w pozwie prawo

własności. W swoich rozważaniach nie wyjaśniły jednak precyzyjnie tego, czy

pozwanemu przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania

tymi nieruchomościami. Sąd I instancji ustalił jedynie, że nieruchomości, których

wydania domaga się powód, zostały pozwanemu przekazane w użytkowanie na

podstawie protokołów zdawczo-odbiorczych z dnia 1 października 1970 r. oraz z

dnia 9 października 1971 r. Bez analizy skutków prawnych tych protokołów

stwierdził tylko ogólnie, że pozwany nie wykazał aby służyło mu skuteczne wobec

właściciela prawo do władania nieruchomościami, których wydania domagał się

powód. Taka ocena nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy przez ten sąd,

gdyż oddalił on powództwo z powołaniem się na art. 5 k.c. W sytuacji jednak gdy

Sąd II instancji uznał, że brak podstaw do stosowania w przypadku roszczenia

windykacyjnego klauzuli nadużycia prawa z art. 5 k.c. i uwzględnił powództwo bez

jakiegokolwiek bliższego zbadania, czy pozwanemu nie służy skuteczne wobec

powoda prawo do władania nieruchomościami, których wydania on się domaga,

wyrok taki narusza art. 328 § 2 k.p.c., art. 382 k.p.c. i art. 386 § 4 k.p.c., a także w

konsekwencji art. 222 § 1 k.c.

Podstawowe znaczenie w rozpoznawanej sprawie, jeżeli orzeczenie nie jest

oparte na art. 5 k.c., nabiera sprawa należytego wyjaśnienia jaki charakter ma

prawo do władania przedmiotowymi nieruchomościami przez pozwanego. Sąd

Apelacyjny, przyjmując ustalenia sądu I instancji, uznał, że pozwany włada

spornymi gruntami i czyni to bez jakiegokolwiek tytułu prawnego. Zważywszy zaś,

że sąd I instancji, bez analizy dowodów zgłaszanych przez pozwanego oraz

przepisów prawnych, które określają jego sytuację prawną, stwierdził,

że pozwanemu nie przysługuje żadne prawo do nieruchomości, której wydania

domaga się powód w zaskarżonym wyroku, to brak jest wskazania podstawy

prawnej rozstrzygnięcia. Przede wszystkim wyjaśnienia wymaga zaś, czy do tych

nieruchomości znajdują zastosowanie przepisy ustawy z dnia 8 lipca 2005 r.

o rodzinnych ogródkach działkowych (Dz. U. Nr 169, poz. 1419 ze zm.) lub

6

obecnie obowiązująca ustawa z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogródkach

działkowych (Dz. U. 2014 poz. 40). Przepisy ustawy o ogródkach działkowych

zawierają bowiem wyraźne ograniczenia w pozbawianiu Polskiego Związku

Działkowców prawa użytkowania ogródków działkowych. Konieczne jest także

wyjaśnienie czy co do całości działek, których wydania domaga się powód

legitymowany jest biernie pozwany, czy też legitymacja ta przysługuje działkowcom,

którym te działki zostały przekazane. Dopiero po jednoznacznym wyjaśnieniu tych

kwestii będzie można ocenić czy powództwo zasługuje na uwzględnienie. Sąd

I instancji nie orzekł o istocie sprawy, gdyż nie ustalił prawidłowo czy pozwanemu

przysługuje prawo do nieruchomości, które może przeciwstawić powodowi, zaś Sąd

II instancji zamiast uchylić z tego powodu orzeczenie i przekazać sprawę do

ponownego rozpoznania, orzekł także bez wyjaśnienia tej podstawowej dla

rozstrzygnięcia sprawy, kwestii.

Mając na względzie, że zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej okazały

się uzasadnione Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c., orzekł jak

w sentencji wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.