Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 16 maja 2014 r.

II PK 226/13

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 226/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 maja 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Zbigniew Korzeniowski (przewodniczący)

SSN Józef Iwulski (sprawozdawca)

SSN Jerzy Kuźniar

w sprawie z powództwa J. D.

przeciwko J. Sp. z o.o. z siedzibą w Z.

o odszkodowanie z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 16 maja 2014 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w W.

z dnia 12 kwietnia 2013 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych do

ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach

postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 5 grudnia 2012 r., Sąd Rejonowy w W. zasądził od

pozwanej J. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na rzecz powoda J. D. kwotę

36.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 23 grudnia 2011 r. do dnia zapłaty

2

tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę, a

ponadto orzekł o kosztach procesu i rygorze natychmiastowej wykonalności.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód był zatrudniony w pozwanej Spółce

od 20 lipca 2007 r. do 16 grudnia 2011 r., początkowo na stanowisku dyrektora

zakładu prefabrykacji a od 1 listopada 2011 r. na stanowisku dyrektora ds. handlu,

za miesięcznym wynagrodzeniem w wysokości 12.000 zł. Pracodawca nie okazał

powodowi pisemnego zakresu obowiązków, ale w praktyce powód zajmował się

sprawami dotyczącymi produkcji, technologii, techniki, BHP i utrzymania ruchu a

ostatnio głównie pozyskiwał klientów. Do jego obowiązków nie należało wystawianie

kontrahentom Spółki wezwań do zapłaty należności. Powód nie dysponował

upoważnieniem pracodawcy do regulowania należności w jego imieniu. W

pozwanej Spółce nie zostały sformułowane jasno procedury postępowania przy

"pozyskiwaniu" i zawieraniu kontraktów. Akceptacja zlecenia następowała w dwóch

momentach: 1) przy podpisywaniu umowy bądź po akceptacji zlecenia (czym

zajmowała się przełożona powoda G. S.), bądź 2) przy wprowadzeniu zlecenia do

produkcji (o czym decydowała osoba kierująca zakładem produkcyjnym). W tym

drugim przypadku to powód decydował o tym, kiedy uruchomić produkcję. Powód

wprawdzie mógł akceptować zlecenia produkcyjne, ale musiał o tym zawiadomić G.

S., która po konsultacji z powodem wyznaczała termin realizacji zlecenia, po czym

podpisywała umowy i akceptowała zlecenia. Co do zasady zlecenia były

wystawiane na piśmie lub przesyłane drogą e-mailową, jakkolwiek zdarzały się

również zlecenia ustne. W Spółce obowiązywała nieformalna zasada, w myśl której

produkcja miała być realizowana "pod konkretne zamówienie", aby nie obciążać

firmy zbędnymi kosztami materiałowymi. Jedna z inwestycji prowadzonych przez

Spółkę ("G.") dotyczyła budowy trzech domów jednorodzinnych, z których jeden

miał zostać wybudowany dla R. W. Inwestycja ta miała być realizowana w ramach

kooperacji pomiędzy pozwaną Spółką a powodem prowadzącym własną działalność

gospodarczą (pod nazwą "H."). W dniu 24 maja 2011 r. powód w ramach

prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej zawarł z R. W. umowę o

generalne wykonawstwo inwestycji budowlanej, na mocy której zobowiązał się do

kompleksowej budowy domu jednorodzinnego przy użyciu materiałów Spółki.

Umowa ta jednak nie została sfinalizowana, zaś realizacja projektu budowy domu

3

na rzecz R. W. "odbyła się bezumownie". W kwietniu 2011 r. G. S. udzieliła

powodowi pełnomocnictwa do prowadzenia spraw w zakładzie Spółki

zlokalizowanym w T. (w tym do podpisywania umów i nadzorowania produkcji).

Zakład wyprodukował ściany budynkowe, które na budowę w G. trafiły bez

uprzedniej umowy i zlecenia. Zmontowane ściany wyjechały z zakładu w dniu 9

września 2011 r., zaś ich montaż trwał przez kolejne dni. Protokół odbioru ścian

został sporządzony dopiero w styczniu 2012 r. przez T. J. Powód na bieżąco

informował przełożoną o wszelkich podejmowanych działaniach, w tym również o

niepobraniu zaliczki. Decyzję o rozpoczęciu produkcji ścian powód podjął w

porozumieniu z przełożoną. Kolejna produkcja pozwanej spółki (dla "E.") była

prowadzona w oparciu o pisemne zlecenie, o czym wiedziała G. S. W dniu 15

grudnia 2011 r. do Spółki wpłynęło pismo R. W. zawierające szereg zastrzeżeń

odnośnie do osoby powoda i sposobu realizacji umowy o budowę domu

jednorodzinnego. Z tej przyczyny prezes Spółki odbył z powodem rozmowę. Na

pytanie prezesa, dlaczego ściany na potrzeby tej budowy zostały wykonane bez

zamówienia, powód nie podał przyczyny a jedynie potwierdził fakt wykonania ścian

bez formalnego zamówienia. Ponadto powód nie przyznał się do żadnych zarzutów

stawianych mu w piśmie R. W. W dniu 16 grudnia 2011 r. w trakcie kolejnej

rozmowy służbowej zarzucono powodowi złą gospodarkę materiałową, wydawanie

materiałów bez dokumentów, jak również prowadzenie własnej działalności

gospodarczej w godzinach pracy. Jednocześnie pracodawca wręczył powodowi

pismo rozwiązujące umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, w

którym jako przyczyny rozwiązania stosunku pracy wskazano działanie na szkodę

pracodawcy, zawarcie umowy o generalne wykonawstwo z R. W. w ramach

prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej, w której pracownik

zobowiązał się do wykorzystywania materiałów budowlanych pracodawcy bez

powiadomienia, brak nadzoru nad dokumentacją związaną z wykorzystywaniem

materiałów budowlanych pracodawcy i płatnościami za te materiały, wydawanie

materiałów budowlanych pracodawcy bez zleceń i zamówień kontrahentów,

prowadzenie własnej działalności gospodarczej i wykonywanie czynności z nią

związanych w czasie pracy, wykorzystywanie siedziby pracodawcy do celów

związanych z własną działalnością gospodarczą bez wiedzy pracodawcy oraz

4

wykorzystywanie renomy i marki pracodawcy w celu wzmocnienia własnej pozycji w

negocjacjach z kontrahentami prowadzonymi w ramach własnej działalności

gospodarczej bez wiedzy pracodawcy, co mogło wpłynąć na pogorszenie wizerunku

pracodawcy na rynku.

Przy takich ustaleniach faktycznych Sąd Rejonowy doszedł do przekonania,

że przyczyny wskazane w oświadczeniu pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę

zostały w większości określone w sposób lakoniczny, mało precyzyjny i niekonkretny.

Pierwsza przyczyna (działanie na szkodę pracodawcy) nie została sprecyzowana

nawet ustnie, zaś pozostałe nie zostały poparte konkretnymi przykładami. Zdaniem

Sądu Rejonowego, Spółka "miała świadomość", że powód prowadzi własną

działalność gospodarczą. Przełożona powoda G. S. miała wiedzę na temat

inwestycji "G.", w szczególności o tym, że powód został wyznaczony generalnym

wykonawcą i że podpisze umowę z R. W. W Spółce nie funkcjonowały precyzyjnie

określone zasady postępowania w przypadku zawierania kontraktów i realizacji

zamówień. Postępowanie powoda nie odbiegało znacząco od utrwalonej praktyki,

zaś odstępstwa nie były spowodowane celowym i umyślnym działaniem powoda.

Uczyniony powodowi przez Spółkę zarzut wykorzystywania renomy i marki

pracodawcy w celu wzmocnienia własnej pozycji rynkowej w żaden sposób nie

został udowodniony. Pozostałe przyczyny (brak nadzoru nad dokumentacją firmową

oraz wydawanie materiałów budowlanych pracodawcy bez zleceń i zamówień

kontrahentów) są nie tylko niekonkretne, ale w dodatku nie wiążą się w ogóle ze

świadomym, rażącym naruszeniem przez powoda podstawowych obowiązków

pracowniczych, tym bardziej że powodowi nigdy nie okazano pisemnego zakresu

obowiązków. Zdaniem Sądu Rejonowego, nawet jeśliby przyjąć, że powód

rzeczywiście wydał materiały budowlane pracodawcy bez uprzednich zamówień, to

na pewno celem jego działania nie było wyrządzenie szkody pracodawcy. Ponadto

należy zważyć, że tego typu sytuacje zdarzały się już wcześniej, czego przełożeni

powoda mieli świadomość. W tych okolicznościach "dyscyplinarne" rozwiązanie z

powodem umowy o pracę nie miało odpowiednich podstaw.

Wyrokiem z dnia 12 kwietnia 2013 r., Sąd Okręgowy oddalił apelację strony

pozwanej od wyroku Sądu pierwszej instancji i orzekł o kosztach postępowania

odwoławczego. Sąd odwoławczy stwierdził, że postępowanie dowodowe

5

przeprowadzone w sprawie było "właściwe" i dlatego nie wymaga uzupełnienia a

Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny oraz dokonał właściwej subsumpcji

przepisów prawa. Z tego względu Sąd Okręgowy przyjął ustalenia faktyczne Sądu

pierwszej instancji za własne i zaaprobował jego rozważania prawne. Zdaniem

Sądu drugiej instancji, skuteczne postawienie w apelacji zarzutu naruszenia art.

233 § 1 k.p.c., wymaga udowodnienia, że ocena dowodów została dokonana w

sposób rażąco wadliwy lub oczywiście błędny, uchybiający zasadom logicznego

rozumowania i doświadczenia życiowego. Nie może ono natomiast ograniczać się

do zaprezentowania własnego przekonania o innej wadze i wiarygodności

przeprowadzonych dowodów, czy też przedstawienia własnej wersji stanu

faktycznego sprawy. Temu wymaganiu zaś apelująca Spółka nie sprostała,

formułując zarzut w zakresie błędnych ustaleń faktycznych. Sąd Okręgowy podzielił

ocenę Sądu pierwszej instancji, zgodnie z którą przyczyny wskazane w

oświadczeniu pracodawcy rozwiązującym umowę o pracę były lakoniczne, mało

precyzyjne i niekonkretne. Pozwana - zarówno przy zatrudnianiu powoda, jak i w

trakcie trwania stosunku pracy - miała świadomość, że powód prowadzi własną

działalność gospodarczą. Skoro przyczyny rozwiązania z powodem umowy o pracę

nie zawierają prawidłowego, wyczerpującego i konkretnego uzasadnienia należy

przyjąć, że rozwiązanie umowy o pracę z powodem było niewłaściwe, co uprawniało

powoda do odszkodowania w wysokości przewidzianej w art. 58 k.p.

Od wyroku Sądu Okręgowego strona pozwana wniosła skargę kasacyjną, w

której zarzuciła naruszenie: 1) art. 30 § 4 k.p. przez uznanie, że przyczyny

wskazane powodowi w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę zostały

określone w sposób lakoniczny, niekonkretny i mało precyzyjny, podczas gdy z

materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że zostały określone w

sposób niebudzący wątpliwości co do tego, z jakim konkretnym zachowaniem

powoda należy je łączyć; 2) art. 52 § 1 pkt 1 k.p. przez przyjęcie, że zachowanie

powoda nie stanowiło ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków

pracowniczych; 3) art. 233 § 1 k.p.c. przez "dowolną, a nie swobodną ocenę

materiału dowodowego, brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału,

uchybieniu zasadom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego

polegające na niewłaściwej ocenie dowodów i wyprowadzenie ze zgromadzonego

6

materiału dowodowego błędnych wniosków, w szczególności poprzez (...)

pominięcie okoliczności, iż z zeznań świadków wynikało, iż podczas spotkania

powoda z T. P. i R. W., podczas którego powodowi wręczono oświadczenie o

rozwiązaniu stosunku pracy, powód przyznał się do stawianych mu zarzutów,

zobowiązał się do naprawienia szkody, dokonał spłaty części należności i złożył

oświadczenie o przeksięgowaniu należnych mu świadczeń pieniężnych ze stosunku

pracy ma poczet rozliczeń z pozwanym z tytułu dostawy ścian na budowy w G."; 4)

art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 oraz art. 378 § 1 k.p.c. z uwagi na to, że

uzasadnienie orzeczenia Sądu drugiej instancji "całkowicie uniemożliwia dokonanie

oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia" oraz ze względu na

nierozpoznanie wszystkich zarzutów apelacji w szczególności dotyczących

naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez "lakoniczne uzasadnienie, iż Sąd Okręgowy

przyjął ustalenia faktyczne poczynione w postępowaniu pierwszoinstancyjnym za

własne i pominięcie wszelkich podniesionych zarzutów w tym zakresie". W

uzasadnieniu podstaw kasacyjnych Spółka wywiodła w szczególności, że powód

nie rozliczył się z realizacji produkcji na potrzeby budowy R. W., mimo że ten

kontrahent wpłacił na jego rzecz zaliczkę w wysokości 40.000 zł. Co więcej

pozwana nigdy nie otrzymała zapłaty za materiały wykorzystane przez powoda. Z

tej przyczyny zasadne jest twierdzenie, że powód działał na szkodę Spółki, tym

bardziej że świadkowie zeznali, iż powód w trakcie rozmowy dyscyplinującej

przyznał się do stawianych mu zarzutów, zobowiązał się do naprawienia szkody,

dokonał spłaty części należności i złożył oświadczenie o przeksięgowaniu należnych

mu świadczeń pieniężnych ze stosunku pracy ma poczet rozliczeń z pozwaną z

tytułu dostawy ścian na budowy w G. Chociaż w apelacji pozwana przedstawiła

szereg zarzutów wobec rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji, szczegółowo

uzasadniając swoje stanowisko i opierając się na merytorycznych argumentach

(między innymi na protokołach rozpraw zawierających zeznania świadków), to w

uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd Okręgowy nie odniósł się

merytorycznie do żadnego z zarzutów apelacyjnych. W ten sposób treść

uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny

toku wywodu, który doprowadził do jego wydania. Skarżąca wniosła o uchylenie

zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do

7

ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i

oddalenie powództwa w całości, a ponadto o zasądzenie od powoda rzecz

pozwanej kosztów procesu.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o oddalenie skargi w

całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje:

Zarzut naruszenia art. 233 § 1 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. jest oczywiście

bezzasadny, gdyż podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące

ustalenia faktów lub oceny dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.), do której to sfery art. 233

§ 1 k.p.c. odnosi się wprost (por. np. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23

października 2006 r., I UK 194/06, LEX nr 950611 i z dnia 6 sierpnia 2012 r., II CSK

108/12, LEX nr 1228780 oraz wyrok z dnia 10 maja 2012 r., II PK 220/11, LEX nr

12111159 i powołane w nim orzecznictwo). Skarga kasacyjna podlega jednak

uwzględnieniu, gdyż trafnie podniesiono w niej zarzut naruszenia art. 328 § 2 w

związku z art. 391 § 1 oraz art. 378 § 1 k.p.c., co miało wpływ na wynik sprawy,

ponieważ w konsekwencji przeprowadzona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku

ocena prawna w zakresie zastosowania przepisów prawa materialnego do

ustalonego stanu faktycznego, jest co najmniej niepełna, a przez to

niewystarczająca do stanowczego rozstrzygnięcia sporu. Naruszenie art. 328 § 2

k.p.c. z reguły nie ma wpływu na treść wyroku, gdyż uzasadnienie sporządzane jest

po jego wydaniu (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 1 lipca 1998 r., I PKN 220/98,

OSNAPiUS 1999 nr 15, poz. 482; z dnia 9 lipca 1998 r., I PKN 234/98, OSNAPiUS

1999 nr 15, poz. 487; z dnia 7 kwietnia 1999 r., I PKN 653/98, OSNAPiUS 2000 nr

11, poz. 427 oraz z dnia 5 września 2001 r., I PKN 615/00, OSNP 2003 nr 15, poz.

352). Jednak wyjątkowo, niezgodne z art. 328 § 2 k.p.c. sporządzenie uzasadnienie

wyroku sądu drugiej instancji może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi

kasacyjnej, gdy niezachowanie jego wymagań konstrukcyjnych czyni zasadnym

kasacyjny zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego zastosowanie do

niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego (wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 5 września 2001 r., I PKN 615/00, OSNP 2003 nr 15, poz. 352), gdy

8

uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do

wydania orzeczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2003 r., IV CKN

1862/00, LEX nr 109420) lub gdy nie pozwala na jego kontrolę kasacyjną (wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 65/01, LEX nr 78271).

W tym aspekcie pierwszym rzędzie trzeba zauważyć, że Sąd Rejonowy,

dokonując oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, dał wiarę

wszystkim świadkom (uzasadnienie jego wyroku k. 237). W oparciu o wyniki takiej

oceny wydał orzeczenie uwzględniające powództwo. Apelująca Spółka - obok

naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 30 § 4 i art. 52 § 1 k.p.) - zarzuciła

orzeczeniu Sądu pierwszej instancji obrazę art. 233 § 1 k.p.c. a w ramach tego

zarzutu zakwestionowała ocenę dowodów (w tym zeznań świadków) i wytknęła

Sądowi pierwszej instancji błąd w ustaleniach faktycznych. W uzasadnieniu apelacji

Spółka dokonała konkretyzacji tego zarzutu, wyraźnie i szczegółowo wskazując na

czym - w jej ocenie - polegała niewłaściwa ocena zeznań świadków

przeprowadzona przez Sąd Rejonowy. W dalszej kolejności, po nadaniu biegu

apelacji i przekazaniu akt sprawy do Sądu Okręgowego, apelująca Spółka

przedłożyła do akt sprawy pismo procesowe z dnia 27 marca 2013 r. "celem

uzupełnienia argumentacji zawartej w uzasadnieniu apelacji" (k. 279). Do tego

pisma załączyła kserokopię postanowienia Sądu Rejonowego w W. z dnia 30

listopada 2012 r. o uchyleniu postanowienia prokuratora Prokuratury Rejonowej w

W. z dnia 14 czerwca 2012 r. o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie o kilka

szczegółowo opisanych czynów popełnionych na szkodę Spółki (k. 280-281).

Apelująca wprost nie sformułowała wniosku o dopuszczenie dowodu z tego

dokumentu, tym niemniej wywiodła, że w jej ocenie przemawia to "za zasadnością

rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy powoda z przyczyn

wskazanych w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę". Z protokołu rozprawy

odwoławczej wynika, że Sąd Okręgowy "oddalił wniosek dowodowy strony

pozwanej złożony w postępowaniu apelacyjnym", po czym zamknął rozprawę

(k. 284). Sąd odwoławczy był uprawniony do oddalenia wniosku dowodowego

złożonego na etapie postępowania odwoławczego, ale powinien wyjaśnić motywy

takiej decyzji. Tymczasem w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie ma żadnego

wywodu dotyczącego złożenia wniosku dowodowego ani przyczyn jego

9

nieuwzględnienia. Sąd odwoławczy ograniczył się jedynie do wyrażenia pełnej

aprobaty w odniesieniu do oceny materiału dowodowego przeprowadzonego w

postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji. Nie rozważył też konkretnych

zarzutów apelacji dotyczących oceny zeznań poszczególnych świadków oraz

poczynienia ustaleń faktycznych w oparciu o część zgromadzonego materiał

dowodowego.

Sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego (i ocenionego)

nie tylko w postępowaniu w pierwszej instancji, ale również w postępowaniu

apelacyjnym (art. 382 k.p.c.). Z tej przyczyny podłożem wyroku sądu drugiej

instancji są dokonane przezeń ustalenia faktyczne, czego nie zmienia możliwość

posłużenia się przez sąd odwoławczy całym dorobkiem sądu pierwszej instancji i

uznania jego ustaleń za własne. Sąd odwoławczy - rozpoznając sprawę "w

granicach apelacji" - w szczególności dokonuje własnych ustaleń faktycznych,

prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestając na materiale zebranym w

pierwszej instancji (por. zwłaszcza uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów

Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 nr 6, poz.

55; Monitor Prawniczy 2008 nr 22, s. 37, z uwagami M. Kowalczuk; Palestra 2009

nr 1, s. 270, z glosą G. Rząsy i A. Urbańskiego, a także wyroki z dnia 16 lutego

2005 r., IV CK 526/04, LEX nr 177281; z dnia 11 kwietnia 2006 r., I PK 169/05,

OSNP 2007 nr 7-8, poz. 93; z dnia 2 lipca 2008 r., II PK 7/08, OSNP 2009 nr 21-22,

poz. 283 i z dnia 13 maja 2010 r., II PK 346/09, LEX nr 603423). Wynikający z

art. 378 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. obowiązek sądu drugiej instancji oznacza w

szczególności nakaz wzięcia pod uwagę i rozważenia wszystkich podniesionych w

apelacji zarzutów i wniosków, w tym wniosków dowodowych, których sąd ten nie

musi uwzględnić, ale ma obowiązek się do nich odnieść w uzasadnieniu orzeczenia

(wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2010 r., I PK 41/10, LEX nr 667488 i z

dnia 1 czerwca 2012 r., II PK 259/11, LEX nr 1243021). Jest to istotne zwłaszcza

wtedy, gdy w apelacji kwestionuje się ocenę dowodów i ustaleń poczynionych w

pierwszej instancji (wyroki z dnia 27 kwietnia 2010 r., II PK 312/09, LEX nr 602700

oraz z dnia 10 czerwca 2013 r., II PK 300/12, LEX nr 1341270).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd

Najwyższy stwierdza, że Sąd Okręgowy uznał za własne ustalenia faktyczne Sądu

10

pierwszej instancji, ale wywiódł jedynie, że "postępowanie dowodowe (...) było

właściwe i nie wymaga uzupełnienia" oraz że "Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan

faktyczny". Sąd odwoławczy nie dokonał jednak oceny zarzutów apelacji

odnoszących się do oceny dowodów i ustaleń poczynionych przez Sąd pierwszej

instancji. Za taką ocenę - wobec konkretności i szczegółowości zarzutów - nie

można uznać stwierdzenia, że "skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233

§ 1 k.p.c. (...) nie może (...) ograniczać się do zaprezentowania własnego

przekonania o innej wadze i wiarygodności przeprowadzonych dowodów, czy też

przedstawienia własnej wersji stanu faktycznego sprawy". Tym samym Sąd drugiej

instancji nie przeprowadził własnej oceny wiarygodności materiału dowodowego, na

podstawie którego Sąd pierwszej instancji oparł swoje ustalenia faktyczne, a także

nie ustosunkował się do materiału dowodowego przedłożonego na etapie

postępowania apelacyjnego. Skoro Sąd drugiej instancji nie rozpoznał sprawy w

granicach apelacji (art. 378 § 1 k.p.c.) a uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie

spełnia wymagań art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., to zachodzi

konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi

odwoławczemu do ponownego rozpoznania, co powoduje, że ocena pozostałych

wymienionych w skardze zarzutów (w zakresie obrazy prawa materialnego) na

obecnym etapie byłaby przedwczesna.

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną pozwanej

na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c., pozostawiając Sądowi drugiej instancji

rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 108 § 2 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.