Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 21 maja 2014 r.

II CSK 509/13

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 509/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 maja 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Grzegorz Misiurek (przewodniczący)

SSN Wojciech Katner

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa R. T. - Spółki Akcyjnej z siedzibą w Ł.

przeciwko S. W.

o zapłatę kwoty 300.000 zł,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 21 maja 2014 r.

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 9 kwietnia 2013 r.

oddala skargę kasacyjną i zasądza od powoda na rzecz

pozwanego kwotę 1 800 (jeden tysiąc osiemset) zł tytułem zwrotu

kosztów postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 23 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy w Ł. uwzględnił częściowo

powództwo R. T. Spółki Akcyjnej w Ł. i zasądził na jej rzecz od pozwanego S. W.

kwotę 200.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 25 czerwca 2011 r., oddalając

powództwo w pozostałej części. Orzeczeniem z dnia 9 kwietnia 2013 r. wyrok ten

zmienił Sąd Apelacyjny, rozpatrujący sprawę na skutek apelacji obu stron. Sąd

drugiej instancji, uwzględnił apelację pozwanego i oddalił powództwo w całości,

oddalił natomiast apelację powoda i orzekł o kosztach postępowania.

Sąd Okręgowy ustalił, że strony podpisały w dniu 19 listopada 2010 r.

dokument, , w którym pozwany zobowiązał się do bezwarunkowego przedstawienia

do sprzedaży na wezwanie powódki, w terminie do dnia 31 stycznia 2011 r.

640.000 akcji powodowej spółki w cenie 6,70 zł za 1 akcję, w tym 100.000 akcji

dopuszczonych do obrotu giełdowego i 540.000 akcji imiennych, uprzywilejowanych

co do głosu. Powódka zamierzała je nabyć na własny rachunek. Transakcja zakupu

miała zostać rozliczona w ciągu 3 dni roboczych. Dodatkową klauzuję umowną

stanowił zadatek w kwocie 200.000 zł wpłacony przez powódkę, który - w razie

niewykonania zobowiązania - miał zostać zwrócony w podwójnej wysokości

zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego. Ponadto zbywca zobowiązał się do

niesprzedawania dalszych posiadanych akcji powódki, dopuszczonych do obrotu

giełdowego, w okresie do dnia 31 grudnia 2011 r. Niewykonanie tego zobowiązania

obwarowane zostało karą umowną w wysokości 100.000 zł.

W dniu 11 stycznia 2011 r. zarząd powódki podjął uchwałę w sprawie zmiany

statutu, w związku z podwyższeniem kapitału zakładowego. W styczniu 2011 r.

pozwany spotkał się z prezesem zarządu powódki G. B. Ostatecznie do sprzedaży

akcji nie doszło i żadna ze stron nie dochodziła wykonania tego zobowiązania.

W dniu 17 czerwca 2011 r. powódka wezwała pozwanego do zwrotu

wpłaconego zadatku w podwójnej wysokości i zapłaty kary umownej za naruszenie

zobowiązania do niesprzedawania pozostałych akcji dopuszczonych do obrotu

giełdowego w okresie do dnia 31 grudnia 2011 r. Pozwany odmówił zapłaty,

wskazując, że do wykonania umowy nie doszło z winy powódki, oraz że gotów jest

3

sprzedać akcje za umówioną cenę. Na pismo nie otrzymał odpowiedzi, wobec

czego od dnia 13 lipca 2011 r. rozpoczął sprzedaż należących do niego akcji

powodowej spółki. Później złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy z dnia

19 listopada 2010 r., które powódka otrzymała w dniu 12 marca 2012 r.

Sąd Okręgowy uznał, że pozwany został wezwany do sprzedaży akcji

w trakcie spotkania stron, które odbyło sie pod koniec stycznia 2011 r., nie zdołał

natomiast ustalić przyczyn, dla których nie doszo do wykonania tego obowiazku.

Zauważył, że spadek wartości akcji spowodował utratę zainteresowania transakcją

ze strony powódki, a pozwany wyrażał gotowość ich sprzedaży w momencie, kiedy

cena z umowy stron znacznie przekroczyła kurs giełdowy akcji. W rezultacie Sąd

stanął na stanowisku, że przyczyny niewykonania zobowiązania obciążają obydwie

strony, wobec czego pozwany powinien zwrócić otrzymany zadatek. Oświadczenie

pozwanego o odstąpieniu od umowy ocenił jako nieskuteczne, skoro termin

wykonania umowy upłynął przed jego złożeniem. Jako alternatywną podstawę

zwrotu zadatku wskazał art. 410 § 1 k.c. przyjmując, że podstawa świadczenia

odpadła. Roszczenie o zapłatę 100 000 zł kary umownej Sąd oddalił, uznając,

że strony nie uzgodniły podstaw zapłaty tej kary. Wariantowo przyjął, że obowiazek

powstrzymania sie od sprzedaży dalszych akcji wiązał pozwanego jedynie w razie

dojścia do skutku między stronami umowy sprzedaży akcji określonych w umowie

z 19 listopada 2011 r.

Rozpoznając apelacje obu stron od wyroku Sądu Okregowego, Sąd

Apelacyjny ustalił dodatkowo, że fragment umowy o treści: ,,termin, w jakim R. T.

przysługuje prawo wykorzystania niniejszego zobowiązania wygasa z dniem 31

stycznia 2011 r.” obie strony rozumiały w ten sposób, że jeśli powodowa spółka nie

kupi od pozwanego akcji w terminie do 31 stycznia 2011 r., to jej prawo w tym

zakresie, podobnie jak obowiazek pozwanego wygasa i nie będzie już mogła kupić

od niego akcji. Natomiast postanowienie ,,w przypadku niewykonania niniejszego

zobowiązania zadatek zostanie zwrócony w podwójnej wysokości (zgodnie z

przepisami kodeksu cywilnego)” strony rozumiały w ten sposób, że jeśli nie dojdzie

do wykonania zobowiązania przez pozwanego, jest on obowiązany zwrócić zadatek

w podwójnej wysokości. Ponieważ powodowa spółka nie przewidywała, że nie kupi

4

od pozwanego akcji, nie rozpatrywała sytuacji, co wówczas stanie się z zadatkiem

zapłaconym pozwanemu.

Sąd Apelacyjny ustalił także, że w połowie stycznia 2011 r. strony uzgodniły

termin spotkania na dzień 31 stycznia 2011 r., celem sfinalizowania umowy

sprzedaży akcji. Powódka wiedziała, że pozwany korzysta z urlopu w drugiej

połowie stycznia. W dniu 31 stycznia 2011 r. w trakcie rozmowy prezesa zarządu

powódki z pozwanym nie zostal przygotowany nawet projekt umowy sprzedaży

akcji. G. B. poinformował pozwanego, że z przyczyn formalnych nie jest możliwe

zawarcie umowy przyrzeczonej w umówionym terminie, proponując mu

przedłużenie terminu na okres pół roku, na co pozwany się nie zgodził. W tym dniu

powódka nie dysponowała zgodą walnego zgromadzenia na nabycie akcji

własnych, nie było także technicznej możliwości sprzedaży przez pozwanego akcji

na okaziciela, za pośrednictwem biura maklerskiego. Jeszcze przez następny

miesiąc powódka uzgadniała szczegóły transakcji ze spółką E., ponieważ akcje

pokryć miały udziały, które chciała uzyskać w tej spółce. W momencie zawierania

umowy przez strony, cena za jedną akcję powódki wynosiła 7,47 zł, zaś w dniu 31

stycznia 2011 r. 8,14 zł.

Uwzględniając apelację pozwanego, Sąd Apelacyjny uznał, że do

niewykonania umowy doszło z przyczyn leżących po stronie powódki. Zwrócił

uwagę, że strony nie ustaliły losów zadatku, w wypadku kiedy do zawarcia umowy

nie doszło z przyczyn leżących po stronie powódki, co upoważnia do zastosowania

w tym zakresie art. 394 § 1 k.c. Skoro więc do niewykonania umowy doszło

z przyczyn leżących po stronie powódki, pozwany ma prawo zatrzymać zadatek.

Powód nie miał przy tym obowiązku odstąpienia od umowy, skoro strony

przewidziały, że umowa wygasa z dniem 31 stycznia 2011 r. Uczynił to jednak

pismem z dnia 12 marca 2012 r.

Apelację powoda Sąd Apelacyjny oddalił, podzielając w tym zakresie

stanowisko Sądu pierwszej instancji. Stwierdził, że pozwany nie naruszył

obowiązku niesprzedawania akcji do końca stycznia 2011 r. Zwrócił też uwagę,

że pozwany pod koniec czerwca 2011 r. oświadczył powódce wolę realizacji

5

umowy, a do sprzedaży akcji przystąpił dopiero w lipcu 2011 r., wobec braku reakcji

powódki na jego pismo.

Powódka wniosła skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego

zaskarżając go w części oddalającej powództwo o zwrot zadatku (punkt I wyroku).

Skargę kasacyjną oparła na obydwu podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c. Naruszenie

przepisów postępowania upatrywała w uchybieniu art. 386 § 4 k.p.c. polegającym

na przeprowadzeniu przez Sąd odwoławczy w całości postępowania dowodowego

w sprawie, podczas gdy – zdaniem skarżącej - należało uchylić wyrok Sądu

pierwszej instancji i przekazać sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Naruszenie prawa materialnego powódka ujęła w zarzucie błędnej wykładni art. 394

§ 1 k.c. wyrażającej się w nieuzasadnionym przyjęciu, że pomimo braku

skutecznego odstąpienia od umowy pozwany był uprawniony do zatrzymania

zadatku. We wnioskach powódka domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku w

punktach I oraz III i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

Apelacyjnemu lub zmiany zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od pozwanego

na rzecz powódki kwoty 200 000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 25 czerwca

2011 r. i zwrotu kosztów procesu za wszystkie instancje.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzut naruszenia art. 386 § 4 k.p.c. nie może zostać uwzględniony.

W obowiązującym systemie apelacji niemal pełnej, Sąd odwoławczy ma nie tylko

możliwość, ale także obowiązek, wynikający z art. 378 § 1 k.p.c., rozpoznania

sprawy, przy czym, zgodnie z art. 382 k.p.c. orzeka na podstawie materiału

zebranego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji oraz w postępowaniu

apelacyjnym. Zakres tego obowiązku Sąd Najwyższy wyjaśnił szeroko w mającej

podstawowe znaczenie i moc zasady prawnej uchwale składu siedmiu sędziów

z dnia 31 stycznia 2008 r. (III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55), odwołując się w niej

także do mającej taka samą moc uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 23 marca

1999 r. (III CZP 59/98, OSNC 1999/7-8/124). Sąd odwoławczy prowadzi

postępowanie rozpoznawcze, stanowiące dalszy ciąg postępowania

przeprowadzonego w pierwszej instancji i powinien w jego wyniku naprawić błędy

sądu pierwszej instancji, ewentualnie także błędy stron. Ustalenia sądu pierwszej

6

instancji nie są dla sądu drugiej instancji wiążące, ma on obowiązek dokonywania

własnych ustaleń faktycznych koniecznych do prawidłowego przeprowadzenia

subsumcji, niezależnie od tego, czy wnoszący apelację podniósł w tym zakresie

zarzuty. Rozważenie przez Sąd odwoławczy wyników całego postępowania

dowodowego, uzupełnionego w postępowaniu apelacyjnym jedynie dowodem

z przesłuchania stron, i poczynienie na tej podstawie ustaleń faktycznych,

stanowiło więc przejaw prawidłowego pojmowania i realizacji przez Sąd drugiej

instancji jego obowiązków. Wbrew twierdzeniom skarżącej, Sąd Apelacyjny nie

przeprowadził postępowania dowodowego w całości lecz tylko w zakresie jednego,

subsydiarnego środka dowodowego. Nie zachodził też wypadek nierozpoznania

istoty sprawy, rozumiany w orzecznictwie jako wadliwość rozstrzygnięcia polegająca

na wydaniu przez sąd pierwszej instancji orzeczenia, które nie odnosi się do tego, co

było przedmiotem sprawy, bądź na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy

żądania albo merytorycznych zarzutów strony z powodu bezpodstawnego przyjęcia,

że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie

(por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1998 r., II CKN 897/97,

OSNC 1999/1/22; z dnia 15 lipca 1998 r., II CKN 838/97, LEX nr 50750; z dnia

3 lutego 1999 r, III CKN 151/98, LEX nr 519260; a dnia 9 listopada 2012 r., Lex nr

1231340; z dnia 26 listopada 2012 r., l CZ 147/12, Lex nr 1284698 oraz wyroki tego

Sądu z dnia 9 stycznia 1936 r, C 1839/36, Zb. Orz. 1936, póz. 315; z dnia 12 lutego

2002 r., l CKN 486/00, OSP 2003/3/36; z dnia 21 października 2005 r., III CK 161/05,

LEX nr 178635.; z 12 listopada 2007 r., l PK 140/07, OSNP 2009, nr 1-2, poz. 2). Nie

ma wątpliwości, że Sąd Okręgowy orzekł merytorycznie o wszystkich żądaniach

powódki. Sąd odwoławczy z kolei – po uzupełnieniu postępowania dowodowego

i dokonaniu własnych ustaleń – zajął odmienne stanowisko co do zasadności

jednego z tych żądań. Taki przebieg i wynik postępowania apelacyjnego nie

naruszył art. 386 § 4 k.p.c., który przewiduje możliwość uchylenia wyroku sądu

pierwszej instancji jedynie w wyjątkowych wypadkach – kiedy stwierdzono

nieważność postępowania przed tym sądem, kiedy sąd pierwszej instancji nie

rozpoznał istoty sprawy oraz kiedy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia

postępowania dowodowego w całości. Skarżący niesłusznie podnosi,

że poczynienie przez Sąd odwoławczy odmiennych ustaleń pozbawiło go

7

możliwości poddania tych ustaleń kontroli w dwuinstancyjnym postępowaniu

i naruszyło w ten sposób gwarancje konstytucyjne. Artykuł 176 ust. 1 Konstytucji

RP przewiduje, że postępowanie sądowe musi być co najmniej dwuinstancyjne, co

oznacza, że sprawa ma być rozpoznawana w postępowaniu, które zapewnia co

najmniej jedną instancję odwoławczą, dokonującą oceny prawidłowości

rozstrzygnięcia orzeczenia sądu pierwszej instancji. Nie oznacza natomiast,

że każde ustalenie dokonane w toku sprawy musi podlegać dwuinstancyjnemu

badaniu, lecz bazuje na założeniu, że przeprowadzenie merytorycznego

rozpoznania sprawy przez sądy dwóch szczebli wystarczy, aby prawidłowo ustalić

fakty, o ile postępowanie dowodowe toczyło się zgodnie z wymaganiami

proceduralnymi. Przewidziane w art. 386 § 4 w zw. z § 2 k.p.c. przesłanki uchylenia

wyroku sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego

rozpoznania, wyznaczają granice, poza którymi rozpoznawanie sprawy

w postępowaniu drugoinstancyjnym oznaczałoby naruszenie zasady

dwuinstancyjności postępowania, ponieważ sprawa zostałaby w istocie osądzona

w jednej instancji, tyle że byłaby to instancja odwoławcza. Z uwagi na ograniczenia

możliwości zaskarżenia wyroku sądu drugiej instancji skargą kasacyjną,

przeniesienie całości postępowania dowodowego, jego oceny i ustalenia podstawy

faktycznej orzeczenia do sądu drugiej instancji powodowałoby wyłączenie kontroli

podstawy faktycznej sprawy. W rozpatrywanym wypadku jednak ustaleń

faktycznych dokonał Sąd pierwszej instancji, Sąd drugiej instancji poddał je kontroli,

uzupełnił postępowanie dowodowe jednym środkiem dowodowym i oparł

rozstrzygniecie na kompletnych ustaleniach faktycznych i w ten sposób zrealizował

obowiązki przewidziane w merytorycznym i rozpoznawczym postępowaniu

apelacyjnym. Nie zastąpił natomiast Sądu Okręgowego w jego funkcji orzeczniczej.

Drugim zarzutem, jaki podniosła powódka był zarzut błędnej wykładni art.

394 § 1 k.c., polegającej na przyjęciu, że skuteczne odstąpienie od umowy nie jest

konieczną przesłanką zatrzymania zadatku. Zdaniem skarżącej odstąpienie od

umowy dokonane przez pozwanego po upływie terminu, w którym mógł domagać

się od powódki na drodze sądowej wykonania obowiązku zawarcia umowy nie

może być uznane za skuteczne.

8

Dodatkowe zastrzeżenie umowne, jakim jest zadatek, ma na celu

stymulowanie stron do wykonania zawartej umowy. W rozpatrywanym wypadku

stosunek umowny skonstruowany był w ten sposób, że inicjatywa zawarcia umowy

docelowej – umowy sprzedaży akcji - pozostawiona została powódce, której

przysługiwało uprawnienie domagania się, by pozwany sprzedał jej określona ilość

akcji. Uprawnienie to miało charakter terminowy i wygasało z dniem 31 stycznia

2011 r. Jeżeli do tego dnia nie doszło do zawarcia umowy sprzedaży, powódka nie

mogła już się tego skutecznie domagać od pozwanego, pozwany zaś z upływem

tego terminu był wolny od obowiązku zadośćuczynienia zgłoszonemu przez

powódkę żądaniu. Oznacza to, że strony konstruując umowę z dnia 19 listopada

2010 r. i nadaje jej charakter umowy przedwstępnej wyłączyły możliwość jej

przymusowej realizacji po upływie uzgodnionego terminu do jej zawarcia. Zadatek

stanowił zabezpieczenie wykonania umowy przez pozwanego, przy czym strony

skonkretyzowały obowiązek pozwanego, którego niewykonanie powodowało,

że winien był on zapłacić powódce zadatek w podwójnej wysokości. Stanowiła go

odmowa zawarcia przyrzeczonej umowy sprzedaży akcji. W umowie nie zostały

natomiast zamieszczone postanowienia określające przesłanki i zakres ewentualnej

odpowiedzialności powódki wobec pozwanego z tytułu ustanowienia zadatku, jeśli

do zawarcia umowy przyrzeczonej nie dojdzie z przyczyn ją obciążających. Z uwagi

na to, że art. 394 § 1 k.c. ma charakter normy interpretacyjnej, stosowanej, jeżeli

nic innego nie wynika z postanowień umownych, ani ze zwyczajów, prawidłowo

Sąd Apelacyjny przyjął ten przepis, jako wskazówkę przy interpretacji postanowień

umowy stron. Zadatek w kształcie kodeksowym stanowi konstrukcję symetryczną.

Zakłada taki sam zakres odpowiedzialności każdego z kontrahentów w razie, gdy

do niewykonania zobowiązania doszło z przyczyn za które ponosi

odpowiedzialność. W rozpatrywanym wypadku – jak wynika z ustaleń Sądu

Apelacyjnego – do zawarcia umowy w terminie uzgodnionym w umowie nie doszło

z przyczyn obciążających powódkę. Powódka nie podjęła działań koniecznych do

sfinalizowania umowy z powodu nie do końca skrystalizowanych w tym czasie,

a następnie zmienionych planów gospodarczych. Proponowała pozwanemu

zawarcie umowy pół roku później. Pozwany wprawdzie nie zgodził się na zmianę

postanowień umownych, co do terminu zawarcia umowy, jednak jeszcze w czerwcu

9

2011 r. zwracał się do powódki z propozycją sprzedaży akcji na warunkach

uzgodnionych w umowie z 19 listopada 2010 r., co wskazuje na jego

zainteresowanie realizacją umowy, w odróżnieniu od powódki.

Zastrzeżenie w umowie przedwstępnej zadatku na wypadek niedojścia tej

umowy do skutku z przyczyn leżących po stronie pozwanego, bez powiązania

obowiązku jego zwrotu w podwójnej wysokości z koniecznością uprzedniego

odstąpienia od umowy przez powódkę, stanowiło modyfikację postanowień art. 394

§ 1 k.c., dostosowującą formułę tego postanowienia umownego do specyfiki umowy

stron, w której niedojście do zawarcia umowy w uzgodnionym terminie powodowało

wygaśnięcie uprawnienia powódki do żądania jej zawarcia i odpowiadającego temu

uprawnieniu obowiązku pozwanego, a więc uniemożliwiało stronom domaganie się

zawarcia umowy na drodze sądowej. Tym samym odpadała potrzeba odstępowania

od umowy, wymaganie to jest bowiem przewidziane w tym celu, aby stan prawny

stosunków między stronami był jednoznaczny. Zadatek pełni rolę swego rodzaju

zryczałtowanego odszkodowania, dlatego uprawniony może go dochodzić dopiero

wówczas, kiedy nie przysługuje mu już roszczenie o wykonanie umowy (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 1937 r., C II 1773/37, OSN 1938/9/412

i orzeczenie tego Sądu z dnia 7 listopada 1950 r., C 480/50, OSN 1952/1/10).

Jeżeli więc sposób skonstruowania przez strony umowy wywoływał co do

przewidzianego w niej zasadniczego obowiązku – z chwilą upływu wyznaczonego

terminu 31 stycznia 2011 r. - skutek analogiczny ze skutkiem odstąpienia od tej

umowy, składanie oświadczenia w tej materii było zbędne nie tylko w wypadku

ewentualnej realizacji roszczeń z tytułu zadatku przez powódkę, ale także

wówczas, kiedy roszczenie to zamierzał zrealizować pozwany, zatrzymując dany

mu zadatek. W ten tylko sposób zachowana zostawała przewidziana w art. 394 § 1

k.c. wzajemność oddziaływania zadatku jako środka sankcjonującego nierzetelność

w wykonaniu umowy.

W konsekwencji zarzut naruszenia art. 394 § 1 k.c. okazał się

nieuzasadniony.

Z tych względów skarga kasacyjna podlegała oddaleniu na postawie art.

39814

k.p.c.

10

Orzeczenie o kosztach procesu wynika z postanowień art. 39821

w zw. z art.

391 § 1 k.p.c. i art. 98 § 1 i 3 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.