Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 czerwca 2014 r.

II KK 4/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II KK 4/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 czerwca 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Tomasz Grzegorczyk (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Eugeniusz Wildowicz

SSA del. do SN Dariusz Czajkowski

Protokolant Ewa Oziębła

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Mieczysława Tabora

w sprawie W. Z.

skazanego z art. 286 § 1 i art 296 § 1 w zw. z art. 297 § 1 kk i in.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 5 czerwca 2014 r.,

kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść skazanego, w części

dotyczącej zobowiązania go, na podstawie art. 72 § 2 kk, do naprawienia szkód

wyrządzonych pokrzywdzonym przestępstwami z art. 286 § 1 i art. 297 § 1 kk

od wyroku Sądu Okręgowego w W.

z dnia 19 stycznia 2012 r.

1. uchyla zaskarżony wyrok co do rozstrzygnięcia

zawartego w jego pkt 8 części dyspozytywnej, w którym

zobowiązano oskarżonego do naprawienia szkody

wyrządzonej K. Bankowi S.A., oraz Spółdzielczemu

Bankowi O. w W. i tylko w zakresie

dotyczącym tego ostatniego podmiotu przekazuje sprawę

2

Sądowi Okręgowemu w W. do ponownego

rozpoznania,

2. oddala kasację w pozostałej części,

3. koszty postępowania kasacyjnego przejmuje na Skarb

Państwa.

UZASADNIENIE

W. Z. odpowiadał w postępowaniu karnym, które obejmowało kilka osób. Stał

on pod zarzutem pięciu przestępstw, a to, że:

a) w dniu 27 marca 2002 r. w W., działając w celu osiągnięcia korzyści

majątkowej, kierował wykonaniem przez inną osobą czynu zabronionego,

polegającego na doprowadzeniu G. Bank M. w W. do niekorzystnego

rozporządzenia własnym mieniem w kwocie 277.842,78 zł, w ten sposób, że

nakłonił tę osobę do zawarcia z bankiem umowy kredytowej i w celu jej realizacji,

przełożył w banku sfałszowane dokumenty istotne dla uzyskania tego kredytu w

postaci operatu nieruchomości, zaświadczenia o zatrudnieniu tej osoby w jego

firmie i potwierdzenie nieprawdy o jej dochodach, wprowadzające w ten sposób

Bank w błąd co do ich autentyczności, zamiaru i możliwości wywiązania się z

umowy kredytowej, tj. czynu z art. 18 § 1 w zw. z art. 286 § 1 w zb. z art. 297 § 1,

270 § 1, art. 273 w zw. z art. 294 § 1 i art. 11 § 2 k.k.,

b) w dniu 29 marca 2002 r. w W., działając w podobnym celu kierował

wykonaniem czynu zabronionego przez tę samą osobę, a polegającego na

doprowadzeniu K. Banku S.A. Oddział w W. do niekorzystnego rozporządzenia

mieniem własnym w kwocie 458.282,77 zł, w ten sposób, że nakłonił w/w osobę do

zawarcia z bankiem umowy kredytowej na częściowe sfinansowanie zakupu działki

położonej w S. i w tym celu przedłożył sfałszowane i potwierdzające nieprawdę

dokumenty o zatrudnieniu tejże osoby w swojej firmie oraz dotyczące dochodów

poręczycieli i operatu szacunkowego wskazanej nieruchomości, które miały istotne

znaczenie dla uzyskania kredytu, wprowadzających kredytodawcę w błąd co do

autentyczności i rzetelności tych dokumentów oraz zamiaru i możliwości

wywiązania się z warunków umowy, tj. czynu z art. 18 § 1 w zw. z art. 286 § 1 w zb.

z art. 297 § 1, art. 273, art. 270 § 1 i art. 294 § 1 oraz art. 11 § 2 k.k.,

3

c) w dniu 26 marca 2003 r. w W., działając w celu osiągnięcia korzyści

majątkowej kierował wykonaniem czynu zabronionego przez dwie inne osoby, a

polegającego na doprowadzeniu Spółdzielczego Banku O. w W. do niekorzystnego

rozporządzenia własnym mieniem w kwocie 220.000 zł, nakłonił te osoby do

zawarcia z tymże Bankiem umowy kredytowej na zakup niezabudowanej

nieruchomości położonej we wsi S. i w tym celu przełożył w Banku sfałszowane

dokumenty w postaci zaświadczeń o ich zatrudnieniu i poborach oraz umowę

ubezpieczenia kredytu, które miały istotne znaczenie dla uzyskania owego kredytu

wprowadzających kredytodawcę w błąd co do ich autentyczności oraz zamiaru i

możliwości wywiązania się z warunków umowy, tj. czynu z art. 18 § 1 w zw. z art.

296 § 1 w zb. z art. 297 § 1, art. 273, art. 270 § 1 w zw. z art. 294 § 1 i art. 11 § 2

k.k.,

d) w dniach 10 grudnia 2001 r. i 25 lutego 2002 r. w W., działając w podobny

sposób, w krótkich odstępach czasu, kierował wykonaniem czynów zabronionych

przez współoskarżonego rzeczoznawcę, w ten sposób, że w dniu 10 grudnia 2001

r. nakłonił go do wystawienia dokumentu poświadczającego nieprawdę w postaci

operatu szacunkowego określonej nieruchomości położonej w Ł., zawyżając jej

wartość, a w dniu 25 lutego 2002 r., nakłonił go do wystawienia podobnego operatu

odnośnie nieruchomości położonej we wsi S., zawyżając jej wycenę, tj. czynu z art.

18 § 1 w zw. z art. 271 § 1 i art. 12 k.k., oraz

e) w dniach 30 kwietnia 2002 r. i 6 czerwca 2004 r. (jak wynika jednak z

uzasadnienia tego wyroku oraz dokumentów z akt sprawy, drugie z tych zachowań

miało miejsce w dniu 6 czerwca 2002 r.) w W., działając czynem ciągłym i w celu

osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadził W. W. do niekorzystnego

rozporządzenia swoim mieniem w kwocie 159.932,00 zł w ten sposób, że zawarł z

nim umowę pożyczki, zobowiązując się do jej zwrotu w terminach określonych w tej

umowie, wprowadzając pokrzywdzonego w błąd co do zamiaru wywiązania się ze

zobowiązania, tj. czynu zakwalifikowanego z art. 286 § 1 w zw. z art. 294 § 1 w zw.

z art. 12 k.k.

W postępowaniu tym, na rozprawie w dniu 28 lutego 2011 r., obrońca

oskarżonego wystąpił w jego imieniu o skazanie go za poszczególne czyny na

określone kary z karą łączną 2 lat pozbawienia wolności i warunkowym jej

4

zawieszeniem na okres 5 lat z obowiązkiem naprawienia szkody, który to wniosek

poparł sam oskarżony i nie sprzeciwił mu się także prokurator. Na żądanie zaś

oskarżyciela posiłkowego W. W. oskarżony oświadczył, że chciałby zwrócić

należne mu pieniądze jeszcze przed upływem okresu próby, wnosząc aby

obowiązek naprawienia szkody wobec tego pokrzywdzonego ustalić na okres 2 lat.

W związku z tym oskarżyciel ten również wyraził zgodę na skazanie oskarżonego

bez postępowania dowodowego (k. 30). Jednakże, z uwagi na to, że pozostali

pokrzywdzeni nie zostali powiadomienia przy zawiadamianiu ich o terminie tej

rozprawy o treści art. 387 k.p.k., postanowiono zwrócić się do pokrzywdzonych

banków o ich stanowisko i odroczono rozprawę (k. 30v i 33). Po uzyskaniu

oświadczeń od pokrzywdzonych: W. Banku Spółdzielczego, następcy prawnego

Spółdzielczego Banku O. (k. 35) i K. Banku (k. 36), w których nie sprzeciwiali się

oni temu wnioskowi pod warunkiem naprawienia szkód im wyrządzonych oraz

Banku B. S.A., jako następcy prawnemu G. Banku M., który też nie zgłosił

sprzeciwu wobec wniosku oskarżonego (k. 42), Sąd Okręgowy w W.,

postanowieniem z dnia 4 sierpnia 2011 r. wyłączył sprawę W. Z. do odrębnego

postępowania (k. 1).

Po zarządzeniu rozprawy w wyłączonej sprawie, pouczono pokrzywdzonych

o ich uprawnieniach, w tym o możliwości wniesienia powództwa cywilnego i

wniosku, o jakim mowa w art. 46 k.k. (k. 49-53). W związku z tym W. Bank

Spółdzielczy wystąpił z wnioskiem przewidzianym w art. 46 § 1 k.k. (k. 82), a K.

Bank S.A. z powództwem cywilnym (k. 115). Natomiast na pierwszej rozprawie w

nowym postępowaniu, w dniu 2 listopada 2011 r. (k. 105), oskarżyciel posiłkowy W.

W. przedłożył dokumenty, z których wynikało, że przed Sądem Rejonowym w W. w

dniu 17 marca 2003 r., oskarżyciel ten oraz oskarżony W. Z. zawarli ugodę z tytułu

niespłaconych pożyczek z dnia 30 kwietnia i 6 czerwca 2002 r., udzielonych w

dolarach USA, w świetle której W. Z. zobowiązał się zwrócić W. W. z tego tytułu

kwotę 250.000 zł do dnia 30 marca 2003 r. oraz zapłacić na jego rzecz także koszty

wpisu sądowego, którymi Sąd, na skutek zawarcia tej ugody, obciążył W. W. (k. 98-

99 i 105).

Z uwagi na nieobecność oskarżonego na tej rozprawie, ze względu na brak

właściwego zawiadomienia go o tym forum, rozprawę tę przerwano.

5

Na kolejnym jej terminie, w dniu 19 stycznia 2012 r., oskarżony potwierdził,

że nie zwrócił oskarżycielowi posiłkowemu pieniędzy, gdyż ich nie posiadał i

uregulował jedynie kwotę 9.400 zł, co oskarżyciel posiłkowy potwierdził,

oświadczając, że do spłaty pozostało 240.000 zł (k. 134). Natomiast obrońca

oskarżonego podtrzymał w jego imieniu wniosek o wydanie wyroku skazującego

bez dalszego postępowania, wnosząc o wymierzenie za 1,2,3 i 5 z zarzucanych

czynów kary pozbawienia wolności w wysokości po roku, a za czyn 4 – kary 6

miesięcy pozbawienia wolności, z orzeczeniem kary łącznej 2 lat pozbawienia

wolności i warunkowym jej zawieszeniem na okres próby 5 lat i zobowiązaniem

oskarżonego do naprawienia szkody W. W. przez spłatę w miesięcznych ratach po

10.000 zł przez 24 miesiące, od miesiąca po uprawomocnieniu się wyroku

poczynając, do 10 dnia każdego miesiąca, a w stosunku do pozostałych

pokrzywdzonych instytucji w okresie próby. Oskarżony poparł ten wniosek, a

prokurator i oskarżyciel posiłkowy mu się nie sprzeciwili.

W wydanym w tym dniu wyroku Sąd uznał oskarżonego winnym wszystkich

zarzucanych mu czynów i orzekł kary zgodnie z powyższym wnioskiem (pkt 1-6),

zawieszając je na 5-letni okres próby (pkt 7). Na podstawie art. 72 § 2 k.k.

zobowiązał go zaś do naprawienia szkody

- w stosunku do W. W. w kwocie 240.000 zł, płatnych jak we wniosku o

skazanie,

- w stosunku do B. S.A. w kwocie 277.842,78 zł, a wobec K. Bank S.A. w

wysokości 458.282,77 zł i wobec Spółdzielczego Banku O. w W. w kwocie 220.000

zł – w okresie próby (pkt 8). Nadto zaś, na podstawie art. 415 § 3 k.p.k.

pozostawiono bez rozpoznania powództwo cywilne K. Banku S.A. (pkt 9).

Wyrok ten uprawomocnił się bez zaskarżania w dniu 7 marca 2012 r.

W styczniu 2014 r. wpłynęła do Sądu Najwyższego kasacja Prokuratora

Generalnego od powyższego wyroku, wniesiona na korzyść skazanego w zakresie

rozstrzygnięć zawartych w jego pkt 8, a wydanych w oparciu o art. 72 § 2 k.k., z

zarzutem rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego, a to art. 387 § 2 i 3

k.p.k., polegających na niezasadnym uwzględnieniu wniosku oskarżonego i

orzeczenie obowiązku naprawienia szkody na rzecz poszczególnych

pokrzywdzonych, co skutkowało rażącym naruszeniem art. 415 § 5 k.p.k., poprzez

6

orzeczenie na podstawie art. 72 § 2 k.k. obowiązku naprawienia przez niego

szkody na rzecz W. W., pomimo tego, że o roszczeniu wynikającym z popełnienia

przestępstwa rozstrzygnięto wcześniej w postępowaniu cywilnym, co wynika z

przedłożonej przez tego pokrzywdzonego ugody sądowej z 2003 r., a także

orzeczeniem tego obowiązku wobec K. Banku S.A. oraz Spółdzielczego Banku O.

w wysokościach nieodpowiadających realnej szkodzie powstałej w ich majątkach,

co wynika z pism złożonych przez te Banki do akt tej sprawy (k. 82 oraz 115-118).

Wywodząc w ten sposób skarżący wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części

i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania.

Rozpoznając tę kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja ta jest tylko częściowo zasadna. Na wstępie należy jednak

zauważyć, że mimo iż zaskarżono nią rozstrzygnięcie zawarte w pkt 8 wyroku Sądu

Okręgowego, to ze szczegółowego opisu zarzucanych uchybień wynika, że skarga

obejmuje jedynie trzy z czterech decyzji zawartych w tym rozstrzygnięciu. Jak

bowiem wcześniej wskazano, dotyczy ona obowiązku naprawienia szkody w

odniesieniu do pokrzywdzonej osoby fizycznej i dwóch banków (K. Banku S.A. i

Spółdzielczego Banku O.), nie wysuwając zastrzeżeń co do podobnego obowiązku

orzeczonego na rzecz B. S.A.

Częściowa zasadność tej kasacji polega zaś na tym, że nie jest ona trafna w

zakresie, w jakim podnosi rażące naruszenie prawa procesowego przy nakładaniu

na skazanego omawianego obowiązku z uwagi na przestępstwo popełnione w

stosunku do W. W. Skarżący podnosi, że nastąpiła tu obraza art. 415 § 5 k.p.k.,

gdyż obowiązek ten nałożono mimo że o roszczeniu wynikającym z tegoż

przestępstwa „rozstrzygnięto wcześniej w postępowaniu cywilnym”, czy - jak

doprecyzowano w uzasadnieniu kasacji – „gdy wcześniej prawomocnie o nim

orzeczono w postępowaniu cywilnym” (str. 9 tej skargi). Autor kasacji powołuje się

w związku z tym zarzutem na fakt zawartej między pokrzywdzonym a skazanym,

jeszcze w 2003 r., ugody przed Sądem Rejonowym w W., o której już wcześniej

była mowa. To zaś zdaniem skarżącego oznaczało, że w momencie orzekania w

niniejszej sprawie istniała przeszkoda do nałożenia w związku z zawieszeniem

wykonania kary pozbawienia wolności obowiązku naprawienia szkody, jako że art.

415 § 5 zd. 2 k.p.k. wyraźnie wyklucza taką możliwość m.in., gdy o roszczeniu

7

wynikającym z popełnienia przestępstwa wcześniej już prawomocnie orzeczono w

innym postępowaniu.

Prawdą jest, że wskazany wyżej przepis przewiduje taki zakaz. Rzecz jednak

w tym, że wyraźnie zakaz ów dotyczy tu jedynie sytuacji, gdy doszło wcześniej do

prawomocnego „orzeczenia” w przedmiocie danego roszczenia. Skarżący wskazuje

wprawdzie, że ugodę ową zawarto na posiedzeniu Sądu i powołuje się na odpis

protokołu tego posiedzenia (str. 8 kasacji), ale nie dostrzega konsekwencji

procedowania, która doprowadziła do zawarcia owej ugody. Konsekwencją tą zaś

był brak jakiegokolwiek orzeczenia wydanego w tym przedmiocie. Postępowanie, w

jakim doszło do tej ugody prowadzone było bowiem w postępowaniu

pojednawczym (Oddział 2, Rozdziału 1, Działu II k.p.c. – art. 184-186).

Postępowanie to wszczynane jest zaś w drodze tzw. zawezwania przez

jedną ze stron swego przeciwnika do próby ugodowej (art. 185 § 1 k.p.c.).

Postępowanie pojednawcze sąd przeprowadza na posiedzeniu (§ 2 art. 185 k.p.c.),

z którego sporządza się jedynie protokół i gdy doszło do ugody, jej osnowę wciąga

się do tegoż protokołu, a same strony podpisują ową ugodę (§ 3 art. 185 k.p.c.). W

doktrynie cywilnoprocesowej (zob. np. T. Ereciński [w:], Kodeks postępowania

cywilnego. Komentarz, T. Ereciński [red.], Warszawa 2012, t. I, s. 890-891, P.

Telega [w:], Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, A. Jakubecki [red.],

Warszawa 2012, s. 261) zgodnie przyjmuje się przy tym, że postępowanie

pojednawcze kończy się orzeczeniem sądu tylko wtedy, gdy sąd uznaje zawartą

ugodę za niedopuszczalną albo gdy wzywający wniesie pozew (tu umorzeniem) lub

gdy z uwagi na jego niestawienie przeciwnik zażąda zwrotu kosztów wywołanych

próbą ugodową (tu postanowieniem o tych kosztach). Żadne rozstrzygnięcie sądu

nie wchodzi natomiast w rachubę, jeżeli sąd nie sprzeciwił się jej zawarciu, uznając

ją za dopuszczalną. Następuje wówczas jedynie zamknięcie posiedzenia, podobnie

zresztą, gdy do pojednania nie doszło, który to fakt sąd stwierdza także jedynie w

protokole (zob. np. T. Żyznowski [w:], Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz,

H. Dolecki, T. Wiśniewski [red.], Warszawa 2013, t. I, s. 662).

Ugoda sądowa zawarta w ramach posiedzenia pojednawczego podlega

zatem wprawdzie kontroli sądu (art. 184 zd. 2 k.p.c.), który jednak ani jej nie

zatwierdza, ani nie wyraża na nią swej zgody w drodze odrębnego postanowienia i

8

tylko w wypadku negatywnych wyników owej kontroli wydaje w tym zakresie

postanowienie, które podlega zaskarżeniu (zob. np. M. Sychowicz, Kodeks

postępowania karnego. Komentarz, K. Piasecki [red.], Warszawa 2010, t. I, s. 955,

czy B. Bladowski, Szczególne wypadki dopuszczalności zażalenia w postępowaniu

cywilnym, Pal. 1991, nr 3-4, s. 27-28, zob. też uchwały Sądu Najwyższego: z dnia

18 czerwca 1985 r., III CZP 28/85, OSNC 1986, z. 4, poz. 48, czy z dnia 28

kwietnia 2010 r., III CZP 10/10, OSNC 2010, z. 10, poz. 137).

Jak wskazuje się natomiast w orzecznictwie, gdyby ugodę taką zawarto

jednak po wytoczeniu powództwa, to wymagane jest już wówczas zakończenie

wszczętego procesu orzeczeniem, tyle że formalnym, a więc o jego umorzeniu

(zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2005 r., II CK

341/04, LEX nr 619591). Podnosi się jednak również, że ugoda sądowa bez

względu na to, czy zawarto ją w postępowaniu pojednawczym, czy już we

wszczętym postępowaniu cywilnym, jest jedynie czynnością procesową wyrażającą

zgodną wolę stron (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 14

września 1992 r., III APz 2/92, LEX nr 13760, czy wyrok Sądu Apelacyjnego w

Łodzi z dnia 26 listopada 2013 r., III APa 25/13, LEX nr 1402865), a tym samym nie

jest czynnością sądu, a przy tym, że nie jest ona wyposażona w taką samą moc

prawną jak wyrok, gdyż nie korzysta z przymiotu powagi rzeczy osądzonej, a

jedynie z tzw. powagi rzeczy ugodzonej (zob. np. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 1 marca 2000 r., I CKN 738/99, LEX nr 51638, czy wyrok Sądu

Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 października 2010 r., III AUa 236/10, LEX nr

1001382).

Postępowanie pojednawcze, w jakim zawarto ugodę między pokrzywdzonym

a skazanym w niniejszej sprawie, uznaje się zresztą w orzecznictwie i doktrynie za

samodzielne postępowanie, które może, choć nie musi, poprzedzać postępowania

rozpoznawczego wszczętego wytoczeniem powództwa, a rozbieżności wywołuje w

doktrynie jedynie to, czy ma ono charakter postępowania pomocniczego (za takim

charakterem np. we wskazanej wcześniej uchwale Sądu Najwyższego z dnia 18

czerwca 1985 r., III CZP 28/85, czy w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z

dnia 8 listopada 2012 r., II AKa 422/12, LEX nr 1236448, podobnie J. Mucha,

Zawisłość sprawy w procesie cywilnym, Warszawa 2014, s. 380-381), czy też jest

9

to jedynie samodzielne postępowanie o odrębnym przedmiocie służącym

załatwieniu sprawy jeszcze przed wniesieniem pozwu (tak np. T. Ereciński [w:],

Kodeks…, T. Ereciński [red.], s. 890, zob. też T. Żyznowski [w:], Kodeks…, H.

Dolecki, T. Wiśniewski [red.], s. 676, czy M. Sychowicz, Kodeks…, K. Piasecki

[red.], s. 946).

Powyższe nie ma jednak znaczenia dla istoty omawianej tu kwestii. Nie

budzi bowiem wątpliwości, że w cywilnym postępowaniu pojednawczym, gdy

między stronami zawierana jest ugoda, nie dochodzi bynajmniej do wydania przez

sąd jakiegokolwiek orzeczenia rozstrzygającego o roszczeniu; nie wydaje się tu

zresztą nawet i orzeczenia formalnego. Tym samym nie ma racji skarżący, że z

uwagi na wcześniejsze prawomocne orzeczenie w postępowaniu cywilnym o

roszczeniu W. W., wynikającym z przestępstwa przypisanego w zaskarżonym

wyroku skazanemu, istniała przeszkoda do orzekania obowiązku naprawienia tejże

szkody, jako środka probacyjnego, przewidziana w art. 415 § 5 zd. 2 in fine k.p.k.

Skoro bowiem wskazany wyżej przepis zakazuje sięgania po ten środek w wypadku

uprzedniego prawomocnego orzeczenia o tym roszczeniu w innym postępowaniu,

to w sprawie niniejszej, z uwagi na brak jakiegokolwiek orzeczenia sądu cywilnego

w przedmiotowej materii, zakaz sięgania po niego nie istniał. Orzeczenie przez Sąd

obowiązku naprawienia szkody, jako środka probacyjnego, miało przede wszystkim

na względzie realizację celów przewidzianych dla warunkowego zawieszenia

oskarżonemu kary pozbawienia wolności, a ponieważ przestępstwa popełnione

przez niego polegały na wyrządzaniu szkody w mieniu innych osób, zaś skazany

unikał bezwzględnej kary pozbawienia wolności, chodziło tu także o naprawienie

skutków powstałych w wyniku jego przestępczej działalności. Mieć też należy na

uwadze, że do momentu orzekania uzyskane w sposób przestępny kredyty nie

zostały do końca uregulowane, a sam oskarżony nie dostosował się także do

ugody, o której była wyżej mowa, przekazując jedynie pokrzywdzonemu - w toku

procesu, tuż przed wydaniem wyroku – niewielką część tej należności, o którą

pomniejszona została wysokość szkody wyrządzonej tej osobie. Zawieszenie

wykonania kary pozbawienia wolności, w sytuacji, gdy uprzednia ugoda między

pokrzywdzonym i oskarżonym o naprawienie szkody wyrządzonej przestępstwem,

niemająca przy tym charakteru orzeczenia sądu, nie została przez niego

10

zrealizowana, w pełni upoważniało Sąd do nałożenia tytułem środka probacyjnego

obowiązku jej naprawienia temuż pokrzywdzonemu. Obowiązek ten miał na celu

realizację pomyślnego przebiegu próby związanej z zawieszeniem wykonania kary

izolacyjnej i nastąpił przy tym na wniosek samego oskarżonego, który wręcz wnosił

o skrócenie okresu jego realizacji w stosunku do tego jednego pokrzywdzonego.

Powyższe dowodzi, że analizowany wyżej zarzut tej kasacji jest całkowicie

niezasadny, gdyż nie uwzględnia rozwiązań cywilnoprawnych związanych z

zawieraniem ugody w trybie przewidzianym w cywilnym postępowaniu

pojednawczym. Sam zaś fakt, że ugoda taka jest tytułem egzekucyjnym nie ma w

tym wypadku znaczenia, gdyż nie jest ona efektem orzeczenia sądowego. Tylko

zaś takie orzeczenie, w świetle art. 415 § 5 zd. 2 k.p.k., eliminowałoby możliwość

sięgania po omawiany obowiązek jako środek probacyjny przy zawieszaniu

wykonania kary pozbawienia wolności. Orzeczeniami takimi są natomiast zarówno

wyroki wydane w postępowaniu cywilnym (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z

dnia 22 kwietnia 2009 r., III KK 68/09, LEX nr 503184 i z dnia 15 grudnia 2010 r., II

KK 301/10, LEX nr 694545), jak i np. wydane w takim postępowaniu prawomocne

nakazy zapłaty (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 czerwca 2009 r., IV

KK 145/09, OSNKW 2009, z. 9, poz. 77, czy z dnia 22 lutego 2012 r., III KK 484/11,

LEX nr 1119532), do których jednak wydania w sprawie tej nie doszło. Dlatego też

zarzut dotyczący naruszenia prawa przy nakładaniu przez Sąd obowiązku

naprawienia szkody przez skazanego wobec W. W. nie okazał się trafny i w tym

zakresie kasację oddalono.

Reasumując zaś ten fragment wywodu należy stwierdzić, że ugoda między

pokrzywdzonym przestępstwem a oskarżonym, dotycząca roszczeń

wynikających z tego czynu zabronionego, zawarta uprzednio w cywilnym

postępowaniu pojednawczym, a niewykonana do momentu orzekania o

odpowiedzialności karnej za to przestępstwo, jako niemająca charakteru

prawomocnego orzeczenia przez sąd o owym roszczeniu, nie stanowi

przeszkody do zobowiązania oskarżonego, w oparciu o art. 72 § 2 k.k., do

naprawienia szkody jako warunku probacyjnego przy zawieszaniu mu

wykonania orzeczonej kary.

11

Zasadna jest natomiast ta kasacja, gdy podnosi zarzut naruszenia art. 387 §

2 i 3 k.p.k. w zw. z art. 72 § 2 k.k. przy orzekaniu o obowiązku naprawienia szkody

wyrządzonej K. Bankowi S.A. oraz Spółdzielczemu Bankowi O. (tu w istocie już

następcy tego ostatniego podmiotu, tj. W. Bankowi Spółdzielczemu). Jak wynika

bowiem z akt tej sprawy, pełnomocnik K. Banku S.A. w pozwie, jaki wniósł - po

wspomnianym wcześniej pouczeniu go po wydzieleniu sprawy W. Z. do odrębnego

postępowania, o możliwości jego wniesienia - w dniu 2 listopada 2011 r. wystąpił o

zasądzenie mu w postępowaniu karnym jedynie kwoty 221.471 zł wraz z odsetkami

od dnia zgłoszenia tego żądania (k. 115). Z dołączonego zaś do pozwu dokumentu

wynikało, że zadłużenie to wiąże się jedynie z odsetkami ustawowymi i kosztami

postępowania egzekucyjnego (k. 117), a kwoty kredytu były wcześniej

egzekwowane z majątku osoby, która zawarła umowę kredytową (będącą

oskarżoną w tej sprawie – SN) i która zmarła w 2011 r. (k. 116). Tymczasem w

zaskarżonym wyroku, jak już wcześniej wskazano, na rzecz K. Banku S.A. skazany

został zobowiązany do naprawienia szkody w wysokości 458.282,77 zł, a więc

kwoty podanej w akcie oskarżenia. Z kolei gdy chodzi o drugi ze wskazanych wyżej

podmiotów, to - pomijając już fakt, że mimo wiedzy Sądu, iż jego następcą

prawnym jest już inny podmiot - orzeczono na rzecz Banku figurującego w akcie

oskarżenia ten obowiązek na kwotę 220.000 zł, czyniąc to w sytuacji, gdy we

wniosku zgłoszonym w wyłączonym postępowaniu, w oparciu o art. 46 § 1 i art. 39

pkt 5 k.k., jego następca prawny, wnosząc w dniu 12 grudnia 2011 r. o orzeczenie

przedmiotowego obowiązku wskazał, że aktualny stan zadłużenia z racji

niespłaconego kapitału wynosi 218.167,46 zł, a z tytułu skapitalizowanych odsetek

nadto 83.921,53 zł (k. 82).

Niewątpliwie zatem wysokość szkód, do których naprawienia skazany został

zobowiązany w zaskarżonym wyroku nie odpowiadała tu realiom wynikającym z

materiałów zgromadzonych w tej sprawie. W tym miejscu jednak pojawia się

kwestia uwzględniania w ramach takiego obowiązku odsetek od kwot, na które

opiewały kredyty uzyskane w drodze przestępnej. Rzutuje to także na kwestię

rzeczywistego kierunku tej skargi, gdyż już choćby ostatni ze wskazanych wyżej

przypadków dowodzi, iż pobrany kredyt został w niewielkiej części, ale jednak

spłacony, a wniosek banku obejmował nadto skapitalizowane odsetki, co w sumie

12

zdecydowanie przekraczało zasądzony w tym zakresie obowiązek naprawienia

szkody, opiewający – jak wspomniano - na kwotę 220.000 zł.

Należy w związku z tym stwierdzić, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego

utrwalony jest już pogląd, iż orzekanie w ramach probacji, a więc i na gruncie art.

72 § 2 k.k., obowiązku naprawienia szkody oznacza, że chodzi tu jedynie o

naprawienie rzeczywistej szkody wynikłej bezpośrednio z przestępstwa i tylko w

zakresie dotąd niezrekompensowanym. Zatem nie jest dopuszczalne przy ustalaniu

jej rozmiarów, uwzględnianie następstw tego czynu, a więc takich elementów

szkody, które nie wynikają bezpośrednio z zachowania sprawcy, czy też

bezpośrednich skutków jego przestępnego zachowania, co tym samym wyklucza

możliwość uwzględniania tu odsetek (tak już np. w uchwale Sądu Najwyższego z

dnia 15 lipca 1971 r., VI KZP 81/70, OSNKW 1971, z. 10, poz. 144, a także w

wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 1994 r., WR 75/94, OSNKW 1994, z.

7-8, poz. 46, z dnia 4 lutego 2002 r., II KKN 385/01, LEX nr 53028, z dnia 15

kwietnia 2002 r., II KKN 387/01, LEX nr 52943, czy z dnia 9 lipca 2008 r., II KK

137/08, LEX nr 436369; zob. też wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 13

grudnia 2011 r., II AKa 233/11, LEX nr 1147594). Podobne stanowisko

reprezentowane jest zresztą na gruncie takiego obowiązku, ale orzekanego w

oparciu o art. 46 k.k. (zob. np. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23

lipca 2009 r., V KK 124/09, LEX nr 519632, czy wyrok z dnia 1 lutego 2011 r., III KK

243/10, LEX nr 784276). Stanowisko to aprobowane jest także przez doktrynę

prawa karnego (zob. np. Z. Sienkiewicz [w:], Kodeks karny. Komentarz, O. Górniok

[red.], Warszawa 2006, s. 150, A. Marek, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa

2010, s. 163-164, M. Szewczyk [w:] Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, A.

Zoll [red.], Warszawa 2012, t. I, s. 716-717).

W konsekwencji, gdy chodzi o obowiązek naprawienia szkody wobec K.

Banku, to do jego nałożenia w ogóle nie powinno dojść, skoro ten pokrzywdzony,

jeszcze przed wydaniem zaskarżonego wyroku, wyraźnie wskazał, iż dochodzi

kwoty nie tylko niższej niż nałożony na skazanego obowiązek naprawienia szkody,

ale też że szkodą tą są jedynie odsetki ustawowe liczone od daty udzielenia kredytu

oraz koszty postępowania egzekucyjnego, czyli elementy niestanowiące

rzeczywistej szkody wynikłej bezpośrednio z przestępstwa oskarżonego. Tym

13

samym, mimo że kasacja jest w tym zakresie zasadna, nie można podzielić jej

wniosku o uchylenie w tym zakresie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

Natomiast w odniesieniu do pokrzywdzonego W. Banku Spółdzielczego (jako

następcy prawnego Spółdzielczego Banku O.), obowiązek ten przewyższył wartość

realnie istniejącej w momencie orzekania szkody wyrządzonej przez oskarżonego.

Jak bowiem wskazano wynosiła ona 218.167,46 zł w zakresie niespłaconego

kredytu, podczas gdy obowiązek naprawienia szkody objął kwotę 220.000 zł. Drugą

zaś kwotą wskazaną przez tego pokrzywdzonego była wysokość skapitalizowanych

odsetek na bez mała 84.000 zł, która to należność nie stanowi jednak szkody

wyrządzonej bezpośrednio przestępstwem obciążonego wskazanym wyżej

obowiązkiem. Nie mogła ona więc być uwzględniana przy jego nakładaniu, w tym

także w ramach złożonego przez ten podmiot wniosku, o jakim mowa w art. 46 § 1

k.k. Niemniej uchybienie Sądu jest w tym wypadku ewidentne, choć niezbyt wielkie,

wymaga zatem stosownej korekty.

Mając powyższe na względzie, Sąd Najwyższy uchylił rozstrzygnięcie

zawarte w pkt 8 zaskarżonego wyroku w części dotyczącej K. Banku, bez

wydawania tu rozstrzygnięcia następczego, uchylając je także i tym razem już z

przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w W. co

do nałożenia na skazanego obowiązku naprawienia szkody wyrządzonej

Spółdzielczemu Bankowi O. W ponownym postępowaniu Sąd ten powinien

skorygować rozmiar tego obowiązku, uwzględniając prawidłowo – w tym mając też

na względzie kierunek tej kasacji - stan zadłużenia wynikającego z przestępnego

uzyskania określonej kwoty kredytu, a przy okazji także sprostować rozstrzygnięcie

co do podmiotu, wobec którego oskarżony ma zrealizować ów obowiązek.

Z tych wszystkich względów orzeczono, jak na wstępie.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.