Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 lipca 2014 r.

II PK 256/13

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 256/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 lipca 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Halina Kiryło (przewodniczący)

SSN Beata Gudowska

SSN Roman Kuczyński (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa S. S.

przeciwko Ministerstwu […] w W.

o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 10 lipca 2014 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego w W.

z dnia 21 czerwca 2013 r.

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu w W. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 4 stycznia 2010 r. skierowanym przeciwko Ministerstwu […]

w W. powód S. S. wniósł o zasądzenie kwoty 49.500 zł z ustawowymi odsetkami

od 1 stycznia 2006 r. Powód podniósł, że w okresie pracy w Departamencie

2

Informacji jego wynagrodzenie było zaniżone w stosunku do wynagrodzeń

otrzymywanych przez pozostałe osoby zatrudnione na stanowiskach radców

prawnych w Departamencie, zarówno na pełnym etacie jak i na 1

/2 etatu pomimo

podobnego zakresu powierzonych obowiązków. Powód podkreślił, że istota

zróżnicowania wynagrodzeń powoda w stosunku do pozostałych pracowników

Departamentu Informacji opierała się na zróżnicowaniu wynagrodzenia

zasadniczego i dodatku za wysługę lat.

Wyrokiem z dnia 13 marca 2012 r. Sąd Rejonowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w W. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 21.196,62 zł

tytułem odszkodowania (pkt I) oraz oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt

II). Powyższe rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy oparł na następujących ustaleniach

faktycznych: S. S. był zatrudniony w Ministerstwie […] w okresie od 1 lipca 2004 r.

do 30 czerwca 2007 r. na stanowisku radcy prawnego w pełnym wymiarze czasu

pracy. Powód podjął zatrudnienie po przeniesieniu na podstawie art. 53 ustawy z

18 grudnia 1998 r. o służbie cywilnej. Powód świadczył pracę w Departamencie

Informacji na stanowisku radcy prawnego. W tym okresie w departamencie byli

zatrudnieni inni radcy prawni, którzy wykonywali takie same obowiązki jak powód:

A. K. w pełnym wymiarze czasu pracy, K. P. (1

/2 etatu) i T. S. (1

/2) etatu.

Wynagrodzenie powoda obliczone według zasad obliczania ekwiwalentu za urlop

wypoczynkowy wynosiło 7.065,54 zł miesięcznie. S. S. w okresie od 1 stycznia

2006 r. do 31 października 2006 r. otrzymywał wynagrodzenie zasadnicze 5.272,47

zł plus 17% dodatek stażowy - powód był zatrudniony w pełnym wymiarze czasu

pracy, zastosowano mnożnik 2,936. W okresie od 1 listopada 2006 r. do 30 marca

2007 r. otrzymywał wynagrodzenie 5.272,47 zł plus 18% dodatek stażowy - powód

był zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy - zastosowano mnożnik 2,936.

Inny radca prawny zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy w okresie od 1

stycznia 2006 r. do 30 września 2006 r. otrzymywał wynagrodzenie zasadnicze

7.581,67 zł plus 10% dodatek stażowy (zastosowano mnożnik 4,222), od 1

października dodatek stażowy 11%, ponadto od 1 stycznia 2007 r. dodatek za

kierowanie zespołem. Kolejny radca prawny zatrudniony w niepełnym wymiarze

czasu pracy w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 marca 2007 r. otrzymywał

wynagrodzenie zasadnicze 4.345,84 zł plus 20% dodatek stażowy - zastosowano

3

mnożnik 4,84. Ostatni z radców prawnych wykonujących taką samą pracę w tym

czasie w Departamencie Informacji Finansowej w okresie od 1 stycznia 2006 r. do

30 listopada 2006 r. otrzymywał wynagrodzenie 4.221,93 zł plus 12% dodatek

stażowy, od 1 grudnia 2006 r. plus 13% dodatku stażowego (zatrudniony w

wymiarze czasu pracy ½ etatu, zastosowano mnożnik 4,702). Różnica w

wynagrodzeniu sprowadzała się do różnicy w zastosowanym przez pracodawcę

mnożnika, co miało wpływ na wysokość wynagrodzenia zasadniczego oraz

wysokość dodatku stażowego. W przypadku pierwszego z wyżej wymienionych

radców prawnych różnica w wysokości wynagrodzenia wynosiła na niekorzyść

powoda za przedmiotowy okres łącznie 40.644,40 zł. W przypadku pozostałych

radców prawnych po przeliczeniu wynagrodzenia do pełnego etatu, różnica na

niekorzyść powoda wynosiła odpowiednio 55.815,30 zł oraz 60.177,40 zł. Pozostali

radcy prawni zatrudnieni w Departamencie Informacji wykonywali identyczne

obowiązki jak powód. Jeden z radców prawnych koordynujący i kierujący pracą

pozostałych, od 1 stycznia 2007 r. otrzymywał z tego tytułu dodatek. Powyższy

stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o zgromadzony w toku

postępowania materiał dowodowy w postaci dokumentów, których wiarygodność

nie budziła jego wątpliwości, nie była również kwestionowana przez strony, a także

w oparciu o zeznania świadków: M. M., E. C., K. M., M. K., P. P. oraz na postawie

zeznań powoda. Roszczenie powoda co do zasady uznano za uzasadnione i

zostało uwzględnione do kwoty 21.196,62 zł. Sąd Rejonowy, zasądzając na rzecz

powoda kwotę odpowiadającą trzykrotności wynagrodzenia powoda liczonego jak

ekwiwalent, w pełni podzielił stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w

uzasadnieniu wyroku z 7 stycznia 2009 r. (w sprawie III PK 43/08, OSNP 2010 nr

13-14, poz. 160), że odszkodowanie o jakim mowa w art. 183d

k.p. powinno być

skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Sąd Rejonowy zasądzając na rzecz

powoda kwotę odpowiadającą trzykrotności wynagrodzenia, miał na względzie

wysokość rzeczywistego uszczerbku jaki powód poniósł w związku z działaniami

pracodawcy. Zasądzone odszkodowanie wyrównało krzywdę wynikłą z działań

pozwanego, jednocześnie Sąd Rejonowy miał na uwadze minimalną kwotę

wynikającą z przepisu art. 183d

k.p. oraz fakt, że sama w sobie okoliczność

uzyskania przez powoda satysfakcjonującego go rozstrzygnięcia zawiera w sobie

4

element zadośćuczynienia, a także względy prewencyjne i względy

proporcjonalności.

Od powyższego wyroku apelację złożyła strona pozwana, wnosząc o

uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do Sądu pierwszej instancji

do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów postępowania

apelacyjnego, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie o

oddaleniu powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego

kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm

przepisanych.

Od powyższego wyroku w zakresie pkt II apelację złożył również powód,

wnosząc o jego uchylenie w tej części i wydanie wyroku uwzględniającego apelację

powoda.

Wyrokiem z dnia 21 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w W. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie I w ten

sposób, że od zasądzonej kwoty 21.196,62 zł zasądził odsetki ustawowe od dnia

19 stycznia 2010 r. do dnia zapłaty (pkt I); w pozostałej części apelację powoda

oddalił (pkt II); oddalił apelację strony pozwanej (pkt III); koszty procesu między

stronami w instancji odwoławczej zniósł (pkt IV). Sąd stwierdził, że z obu

wywiedzionych przez strony apelacji zasadna jest jedynie apelacja powoda, o ile

zmierza do zmiany zaskarżonego orzeczenia i zasądzenia odsetek ustawowych od

zasądzonej kwoty 21.196,62 zł od dnia 19 stycznia 2010 r. do dnia zapłaty. W

pozostałym zaś zakresie obie apelacje nie były zasadne i nie zasługiwały na

uwzględnienie. Sąd drugiej instancji podzielił stanowisko powoda, że doszło do

naruszenia, przez Sąd pierwszej instancji, przepisów prawa materialnego,

tj. art. 359 § 1 i § 2 k.c. oraz 481 § 1 i § 2 k.c. Zgodnie z treścią art. 481 § 1 k.c.,

jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel

może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i

chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik

odpowiedzialności nie ponosi. Powód w treści pozwu zgłosił roszczenie o

zasądzenie odsetek, jednak Sąd Rejonowy nie zasądził odsetek od zasądzonej

kwoty odszkodowania i nie wyjaśnił w treści uzasadnienia wyroku na jakiej

podstawie tak uczynił - Sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie w punkcie

5

drugim wyroku. Zdaniem Sądu Okręgowego, roszczenie powoda dotyczące

odsetek jest zasadne, bowiem od dnia następnego po dniu otrzymania przez

stronę pozwaną odpisu pozwu strona ta pozostaje w zwłoce. Dlatego, skoro odpis

pozwu strona pozwana otrzymała w dniu 18 stycznia 2010 r., odsetki ustawowe

należało zasądzić od dnia 19 stycznia 2010 r. Z tych względów na podstawie art.

386 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy w W. orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku. W

pozostałym zakresie apelacja wniesiona przez powoda nie była zasadna, wbrew

zarzutom podniesionym przez powoda w apelacji Sąd Rejonowy nie naruszył

przepisów postępowania, w szczególności art. 233 § 1 i § 2 i 328 § 2 k.p.c.

Zdaniem Sądu drugiej instancji Sąd Rejonowy wyjaśnił, którym dowodom dał wiarę

i dlaczego, a tok rozumowania sądu był logiczny i nie budził wątpliwości. Nie doszło

także do naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 18 3d

k.p. w związku z

art. 261 k.c. Sąd stwierdził, że odszkodowanie zasądzone na podstawie art. 183d

k.p. przysługuje za sam fakt naruszenia zasady równego traktowania. Bezspornie z

materiału zgromadzonego w toku postępowania przed Sądem Rejonowym

wynikało, że doszło do naruszenia zasady równego traktowania powoda w zakresie

prawa do równego wynagrodzenia dla pracowników wykonujących jednakową

pracę - art. 183c

k.p. Odszkodowanie to jednak może nie wyczerpywać poniesionej

wskutek tego szkody. Dlatego też niezależnie od odszkodowania o jakim mowa w

art. 183d

k.p., jeżeli pracownik poniesie inne, powstałe w wyniku naruszenia zasady

równego traktowania szkody, może dochodzić ich wyrównania np. niższego

wskutek praktyk dyskryminacyjnych wynagrodzenia za okres nieprzedawniony.

Zasądzona przez Sąd pierwszej instancji kwota odszkodowania, zdaniem Sądu

Okręgowego, była wystarczająca w świetle przesłanek wskazanych przez Sąd

Rejonowy przy uzasadnianiu jej wysokości. Powód natomiast niesłusznie,

sprzecznie z ideą zawartą w art. 183d

k.p., dąży do uzyskania całego

wynagrodzenia stanowiącego różnicę pomiędzy wynagrodzeniem jakie otrzymywali

radcy prawni zatrudnieni w Departamencie gdzie pracował, a wynagrodzeniem

jakie on otrzymywał. Z tych przyczyn apelacja powoda w pozostałej części nie była

zasadna i dlatego na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy w W. orzekł jak w

punkcie drugim wyroku.

6

Z kolei w ocenie Sądu apelacja wniesiona przez stronę pozwaną w całości

nie była zasadna. Podobnie jak i w apelacji powoda, tak i podniesiony przez stronę

pozwaną, zarzut naruszenia przepisów postępowania w szczególności art. 233 § 1

k.p.c. i 382 § 2 k.p.c. nie jest zasadny. Ponadto wbrew zarzutom podniesionym

przez stronę pozwaną nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego -

art. 183c

k.p. i 183d

k.p. Strona pozwana nie powoływała się na wynagrodzenia jakie

otrzymują wszyscy radcowie prawni zatrudnieni w Ministerstwie […] - uczyniła to

dopiero w wywiedzionej przez siebie apelacji. Zarzut ten, zgłoszony za późno, nie

był zasadny. Sąd podzielił stanowisko, że powód słusznie porównywał swoje

wynagrodzenie jedynie do radców prawnych zatrudnionych tylko w tym

departamencie co i on. Praca świadczona przez radców prawnych w ramach

jednego departamentu była najbardziej zbliżona i porównywalna, można stwierdzić

że była ona jednakowa - art. 183c

k.p. Z tych względów porównywanie

wynagrodzenia powoda do wynagrodzenia radców prawnych zatrudnionych w

Departamencie Informacji Finansowej było prawidłowe. Sąd wskazał, że strona

pozwana, po ewentualnym okresie sprawdzającym kwalifikacje powoda do pracy w

Departamencie, powinna ukształtować jego wynagrodzenie tak jak pozostałych

radców prawnych tam zatrudnionych. Skoro, bez żadnych racjonalnych przyczyn,

tego nie uczyniła zasadne było zasądzenie odszkodowania, w oparciu o art. 183d

k.p., na rzecz powoda, jak uczynił to Sąd Rejonowy. Z tych wszystkich względów

na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy w W. oddalił apelację strony pozwanej i

orzekł jak w punkcie trzecim wyroku.

Powód zaskarżył wyżej wymieniony wyrok Sądu Okręgowego, w pkt 2 w

części dotyczącej oddalenia apelacji powoda w pozostałej części, tj. oddalenie

powództwa w pozostałej dochodzonej kwocie 28.303,38 zł (z odszkodowania

dochodzonego w pozwie w kwocie 49.500 zł) wraz z odsetkami od dnia 19 stycznia

2010 r., opierając skargę kasacyjną na zarzucie naruszenia prawa materialnego

przez błędną wykładnię art. 183d

k.p. w związku z art. 261 k.c. w zakresie prawa do

odszkodowania dla osoby wobec której pracodawca naruszył zasadę równego

traktowania. Na zarzutach naruszenia przepisów postępowania, które mogły mieć

istotny wpływ na wynik sprawy, powód wskazał niewłaściwe zastosowanie art. 322

k.p.a. w związku z art. 391 § 1 k.p.a. pomimo braku przesłanek do miarkowania

7

odszkodowania, albowiem ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest możliwe

oraz niewłaściwe zastosowanie art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.a.

przez niewyjaśnienie podstawy prawnej wyroku i ograniczenie tego obowiązku do

odwołania się do uzasadnienia sądu pierwszej instancji w zakresie zasądzonej

przez Sąd Rejonowy kwoty odszkodowania, która zdaniem Sądu drugiej instancji

była wystarczająca w świetle przesłanek wskazanych przez Sąd Rejonowy przy

uzasadnianiu jej wysokości. Ponadto w skardze powód wskazał niewłaściwe

zastosowanie art. 378 § 1 k.p.a. przez nierozpoznanie przez sąd drugiej instancji

wszystkich zarzutów apelacyjnych podniesionych przez powoda w toku

postępowania odwoławczego, a także niewłaściwe zastosowanie art. 328 § 2 k.p.a.

w związku z art. 391 § 1 k.p.a. i tym samym wewnętrzną sprzeczność części

uzasadnienia Sądu Okręgowego, gdzie z jednej strony stwierdza, że

„odszkodowanie zasądzane na podstawie art. 183d

przysługuje za sam fakt

naruszenia zasady równego traktowania. Bezspornie (…) wynika, że doszło do

naruszenia zasady równego traktowania powoda w zakresie prawa do równego

wynagrodzenia dla pracowników wykonujących jednakową pracę art. 183c

k.p.” - to

zdaniem Sądu Okręgowego „odszkodowanie to jednak może nie wyczerpywać

poniesionej wskutek tego szkody”.

Wskazując na powyższe podstawy powód wniósł o uchylenie wyroku Sądu

Okręgowego w W. w zaskarżonej części i zasądzenie kwoty 28.303,38 zł -

pozostałego odszkodowania wraz odsetkami ustawowymi od dnia 19 stycznia

2010 r.; ewentualnie uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w W. w zaskarżonej

części i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania

kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego za drugą instancję, według

norm przypisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna okazała się uzasadniona. Odszkodowanie z art. 183d

obejmuje wyrównanie uszczerbku w dobrach majątkowych i niemajątkowych

pracownika. O istnieniu tego drugiego elementu można wnosić z kilku okoliczności.

8

Po pierwsze, przepis ten przyznaje prawo do odszkodowania w wysokości

minimalnego wynagrodzenia niezależnie od powstania jakiejkolwiek szkody. Po

drugie, z tego przepisu nie wynika, aby w razie szkody majątkowej przysługiwało

pracownikowi odrębne świadczenie odszkodowawcze (zadośćuczynienie) za

doznaną krzywdę. Trzeba przy tym mieć na względzie to, że sam fakt zasądzenia

odszkodowania daje satysfakcję pracownikowi, gdyż wynika z niego stwierdzenie

nienależytego zachowania pracodawcy, czyli jego szeroko rozumianej winy. Po

trzecie, nie wprowadza tego wymagania prawo unijne, będące wzorcem dla tych

regulacji (por. art. 18 dyrektywy 2006/54 UE). Zasadniczą funkcją tego

odszkodowania jest naprawienie szkody majątkowej. Stanowisko powyższe zostało

utrwalone w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 22 lutego 2007 r.,

I PK 242/06, OSNP 2008 nr 7-8, poz. 98, Sąd Najwyższy stwierdził, że pracownik

może dochodzić odszkodowania w wysokości różnicy między wynagrodzeniem,

jakie powinien otrzymywać bez naruszenia zasady równego wynagrodzenia, a

wynagrodzeniem rzeczywiście otrzymywanym. Także o wyrównaniu szkody

majątkowej mowa jest w wyroku III PK 43/08, stwierdzającej, że jeżeli

odszkodowanie za dyskryminację ustalone na podstawie art. 361 § 2 k.c. jest -

zgodnie z europejskim prawem pracy - odpowiednio „skuteczne, proporcjonalne i

odstraszające”, to z art. 183d

k.p. nie wynika prawo pracownika do odrębnego

zadośćuczynienia. Z tezy tej można także wnosić, że w szczególności w

przypadkach bardzo niskich świadczeń, których pracownik był pozbawiony wskutek

dyskryminacji, samo zasądzenie z tego tytułu drobnej kwoty może nie spełniać

należycie funkcji omawianego odszkodowania. Należy przy tym mieć na uwadze

pogląd wyrażony w tezie 3 wyroku III PK 43/08, że dyskryminacja pracownika

wynikająca z zachowania pracodawcy o charakterze ciągłym może być podstawą

do jednego zadośćuczynienia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego występuje

także odmienny pogląd, wyrażony w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 kwietnia

2008 r., II PK 286/07, OSNP 2009 nr 15-16, poz. 202. Według uzasadnienia tego

wyroku, omawiane odszkodowanie w pierwszym rzędzie ma kompensować szkodę

na osobie i w tym zakresie ma charakter swoistego zadośćuczynienia za krzywdę,

jest sankcją za samo naruszenie zasady równego traktowania, a na jego wysokość

wpływ mają rodzaj i intensywność działań dyskryminacyjnych. Pogląd ten budzi

9

wątpliwości, mimo że art. 183d

nie określa jednoznacznie charakteru tego

odszkodowania. Ustawodawca mógł dokonać tego określenia przez odwołanie się

do przepisów kodeksu cywilnego, dotyczących naprawienia szkody, w

szczególności do art. 361 k.c. Jednakże obecna regulacja - w powiązaniu z

orzecznictwem TS - dostatecznie wyraźnie wskazuje na możliwość dochodzenia

przez pracownika pieniężnej rekompensaty szkody majątkowej wyrządzonej przez

dyskryminację. Pozostawia ona zarazem pewien luz interpretacyjny, gdyż przepisy

kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio (art. 300). Z kolei zgodnie z art. 361 §

2 k.c. odszkodowanie obejmuje powstałą stratę (czyli wartość, która była w mieniu

poszkodowanego i z niego wyszła) i utracone korzyści (czyli wartość, która

mogłaby wejść do mienia poszkodowanego). Szkoda pracownika z reguły polega

na utracie korzyści, przy czym trzeba tu wyróżnić dwie sytuacje. Pierwsza dotyczy

zdarzeń, które nastąpiły do dnia wyrokowania. Sąd orzeka, biorąc za podstawę

stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 k.p.c.), jego wyrok

obejmuje więc tylko szkody powstałe do tej chwili. Może orzec o szkodach

przyszłych jedynie wtedy, gdy przepis na to zezwala, co nie zachodzi w odniesieniu

do odszkodowania z art. 183d

. Sąd Najwyższy w powołanym wyroku III PK 43/08

stwierdził, że przepis art. 183d

nie jest podstawą do zasądzenia odszkodowania za

szkodę mogącą nastąpić w przyszłości. W odniesieniu do szkody powstałej w

wyniku dyskryminacyjnego zachowania pracodawcy, kontynuowanego po wyroku

zasądzającym odszkodowanie, pracownik może dochodzić nowego

odszkodowania, jeżeli nadal jest w stanie wykazać normalny związek przyczynowy

między zachowaniem pracodawcy a powstałą szkodą.

W niniejszej sprawie pozwany nie kwestionował wyliczeń powoda i zostały

one przyjęte przez pozwanego w całości, a kwota różnicy wynagrodzeniu została

precyzyjnie wyliczona przez powoda i jej matematyczne wyliczenie nie było

kwestionowane przez stronę pozwaną na żadnym etapie postępowania. Zasadne

jest zatem stanowisko skarżącego kwestionujące w niniejszej sprawie

zastosowanie przez Sąd dyspozycji art. 322 k.p.c. Sąd drugiej instancji utrzymując

w mocy orzeczenie Sądu pierwszej instancji zasądzające odszkodowanie jedynie w

kwocie 21.196,62 zł nie wyrównał w pełni szkody majątkowej, którą poniósł powód.

Powód w pozwie dochodził tytułem odszkodowania 49.500 zł. Powyższa kwota

10

będąca różnicą w wynagrodzeniu powoda w stosunku do pozostałych trzech

radców prawnych została precyzyjnie na żądanie Sądu pierwszej instancji

wyliczona przez powoda w piśmie z dnia 28 lutego 2011 r. (akta sprawy k. 142-

147), a jej matematyczne wyliczenie nie było kwestionowane przez stronę pozwaną

(akta sprawy k. 175 - pismo strony pozwanej z dnia 4 kwietnia 2011 r.), nie było

więc sytuacji określonej częścią dyspozytywną przepisu art. 322 k.p.c. aby sąd

prowadził w tej kwestii postępowanie zmierzające do oszacowania szkody powoda.

W tym stanie faktycznym zasadne jest przyjęcie, że kwota wyliczona przez powoda

jest to rzeczywista różnica pomiędzy wynagrodzeniem, jakie powinien był otrzymać

a kwotą otrzymywaną faktycznie. Kwota ta stanowi uszczerbek powoda.

Mając powyższe Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji, zgodnie z art. 39815

§ 1 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.