Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 29 lipca 2014 r.

III KRS 13/14

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III KRS 13/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 lipca 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Prezes SN Janusz Godyń (przewodniczący)

SSN Wiesław Błuś

SSN Andrzej Tomczyk (sprawozdawca)

w sprawie D. M., po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy,

Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 29 lipca 2014 r., odwołania

od uchwały Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 15 stycznia 2014 r., w przedmiocie

nieprzedstawienia wniosku o powołanie do pełnienia urzędu na sędziego Sądu

Najwyższego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych

uchyla zaskarżoną uchwałę i przekazuje sprawę Krajowej

Radzie Sądownictwa do ponownego rozpoznania.

UZASADNIENIE

W Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” […]

opublikowane zostało obwieszczenie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z

dnia 27 czerwca 2013 r. o liczbie, przewidzianych do objęcia, stanowisk sędziego

Sądu Najwyższego, z którego wynika „…że w Sądzie Najwyższym są, przewidziane

do objęcia, dwa stanowiska sędziego Sądu Najwyższego, w tym: (…) jedno w Izbie

Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych”.

2

Na stanowisko to swoją kandydaturę zgłosił jedynie D. M., który – po

uzyskaniu bardzo dobrej oceny kwalifikacyjnej w opinii sporządzonej przez

sędziego Sądu Najwyższego z Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw

Publicznych – na Zgromadzeniu Sędziów tej Izby w dniu 15 października 2013 r.,

otrzymał 97 punktów poparcia i 100% głosów za jego kandydaturą.

Podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego w dniu 28

listopada 2013 r., za jego kandydaturą oddano 57 głosów przy 12 głosach

przeciwnych i 5 głosach wstrzymujących się, co oznaczało, że Zgromadzenie to

dokonało wyboru D. M. jako kandydata na stanowisko sędziego Sądu

Najwyższego.

W ten sposób wybrany kandydat został przedstawiony Krajowej Radzie

Sądownictwa.

Na posiedzeniu w dniu 18 grudnia 2013 r. Zespół członków Krajowej Rady

Sądownictwa postanowił nie rekomendować Krajowej Radzie Sądownictwa tej

kandydatury stosunkiem głosów 2: 1 przy dwóch głosach wstrzymujących się.

Zespół ten stwierdził „że z uwagi na stosunkowo młody wiek (urodzony 1975 r.) i

przebieg kariery zawodowej nie posiada on (kandydat – dopisek SN)

odpowiedniego doświadczenia życiowego i orzeczniczego do zajmowania

najwyższych stanowisk sędziowskich, w szczególności piastowania urzędu

sędziego Sądu Najwyższego” (cytat z uzasadnienia uchwały Krajowej Rady

Sądownictwa z dnia 15 stycznia 2014 r.).

Uchwałą Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 15 stycznia 2014 r., na

podstawie art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie

Sądownictwa (Dz.U. Nr 126, poz. 714) – przywoływanej dalej jako ustawa o KRS,

Krajowa Rada Sądownictwa (dalej zwana zamiennie Radą) postanowiła:

„nie przedstawiać Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej z wnioskiem o powołanie

do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego w Izbie Pracy,

Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych kandydatury pana D. M”.

W uzasadnieniu tej uchwały, po przedstawieniu przebiegu poszczególnych faz

postępowania od momentu zgłoszenia swojej kandydatury przez D. M. na wolne

stanowisko sędziego Sądu Najwyższego i po przedstawieniu przebiegu kariery

zawodowej oraz osiągnięć naukowych kandydata, Rada stwierdziła, że:

3

1. podejmując uchwałę kierowała się kryteriami wyrażonymi w art. 35 ust. 2 pkt

1 i 2 ustawy o KRS;

2. uwzględniła, przede wszystkim, uzyskaną przez kandydata ocenę

kwalifikacyjną, jego doświadczenie zawodowe, prowadzoną działalność

naukową i publikacyjną, brak aplikacji sądowej oraz uzyskane stopnie

naukowe, a także opinie przełożonych i uzyskane poparcie środowiska

sędziowskiego – a w tym, że kandydat:

1. prowadzi bardzo szeroką działalność naukową, dydaktyczną i publikacyjną;

2. posiada bardzo wysokie kwalifikacje zawodowe do wykonywania pracy

dydaktycznej;

3. jest bardzo zdolnym pracownikiem naukowym;

4. posiada stopień naukowy doktora habilitowanego w zakresie prawa;

5. realizuje obowiązki zawodowe – w ramach czynności wykonywanych w

Sądzie Najwyższym – polegające przede wszystkim na opracowywaniu

analiz prawnych na potrzeby Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego oraz

sporządzaniu projektów uzasadnień orzeczeń w sprawach przekazanych do

właściwości Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych tego

Sądu.

W dalszej części uzasadnienia uchwały Rada wskazuje, że brała także pod

uwagę, iż kandydat ukończył wyższe studia prawnicze z oceną bardzo dobrą i,

powtarzając to ustalenie w odmiennym ujęciu językowym – „posiada stopień

naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych w zakresie prawa”. Stwierdziła

również, że kandydat jest zatrudniony w Instytucie Nauk Prawnych PAN na

stanowisku profesora nadzwyczajnego i uwzględniła jego bardzo dobre opinie

przełożonych i recenzentów dotyczące działalności zawodowej, a także poparcie

środowiska sędziowskiego.

W wyniku przeprowadzonej analizy materiałów zgromadzonych w sprawie

Rada stwierdziła, iż kandydat:

1. nigdy nie wykonywał zawodu sędziego;

2. nie pracował w innych organach państwa i instytucjach, w których

wykonywałby funkcje orzecznicze;

3. nie ukończył aplikacji sędziowskiej ani innych aplikacji prawniczych;

4

4. nie posiada odpowiedniego wpisu na listę zawodowych pełnomocników, w

związku z czym nie reprezentował stron przed sądami i innymi organami.

Konkludując, Rada wywiodła, że w jej ocenie „sędzią Sądu Najwyższego (…)

powinny zostawać osoby, które nie tylko wyróżniają się wiedzą teoretyczną, ale

także odpowiednim doświadczeniem zawodowym i życiowym. Doświadczenia tego

nie może zastąpić wykonywanie czynności asystenta sędziego Sądu Najwyższego,

ponieważ zakres czynności sędziego Sądu Najwyższego jest nieporównywalny z

obowiązkami asystenta w Sądzie Najwyższym”. Ponadto podniosła, że na

podstawie zgromadzonych materiałów „… nie można stwierdzić jednoznacznie czy

kandydat (…) odnalazłby się na sali sądowej i w jaki sposób układałaby się jego

współpraca z innymi sędziami – w ramach wieloosobowych składów

orzeczniczych”.

To skłoniło Radę do konstatacji, że D. M. jest osobą, która z uwagi na wiek

(niemająca nawet lat 40) i dotychczasowy przebieg kariery zawodowej nie posiada

obecnie wystarczającego doświadczenia życiowego i zawodowego do piastowania

urzędu sędziego w sądzie rangi Sądu Najwyższego.

Uchwałę tę zaskarżył w całości D. M., wnosząc „… o jej uchylenie i

przekazanie sprawy Krajowej Radzie Sądownictwa do ponownego rozpoznania”.

Zaskarżonej uchwale zarzucił naruszenie:

„1. art. 3 ust. 1 i 2 ustawy o KRS w związku z art. 16 § 1 pkt 2, art. 22 § 1 i 2 oraz

art. 24 § 6 ustawy dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (tekst jednolity:

Dz.U. z 2013 r., poz. 499, dalej jako ustawa o SN), przez przekroczenie granic

uznania Krajowej Rady Sądownictwa przy rozpatrywaniu i ocenie kandydata do

pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego;

2. art. 35 ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy o KRS, przez ich zastosowanie, gdy w niniejszym

postępowaniu nie była sporządzana lista kandydatów;

3. art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o KRS w związku z art. 22 § 2 oraz § 1 pkt 6 ustawy

o SN, przez zastosowanie wymogu doświadczenia orzeczniczego przy

dokonywaniu oceny kandydata mającego stopień naukowy doktora habilitowanego

nauk prawnych;

4. art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o KRS w związku z art. 32 ust. 1 i 60 Konstytucji RP,

przez posłużenie się przy dokonywaniu oceny kandydata mającego stopień

5

naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych wymogiem doświadczenia

orzeczniczego, gdy wymóg taki nie był stosowany w dotychczasowych

postępowaniach w odniesieniu do pracowników naukowych legitymujących się

tytułem naukowym profesora albo stopniem naukowym doktora habilitowanego

nauk prawnych;

5. art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o KRS w związku z art. 22 § 1 ustawy o SN, przez

zastosowanie kryterium wieku przy ocenie kandydata;

6. art. 33 ust. 1 ustawy o KRS, przez podjęcie uchwały bez wszechstronnego

rozważenia sprawy”.

W uzasadnieniu odwołania wskazał, że „podejmując uchwałę, Rada

przekroczyła granice przysługującego jej uznania przy rozpatrywaniu i ocenie

kandydatów na stanowiska sędziów Sądu Najwyższego, oceniła kwalifikacje

odwołujących się do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego z powołaniem

się na wymagania i kryteria sprzeczne z obowiązującym prawem oraz nie

dochowała obowiązku wszechstronnego rozważenia sprawy”.

Precyzując to ogólne zastrzeżenie w ramach poszczególnych zarzutów,

skarżący podniósł, że przekroczenie przez Radę zakresu przysługującego jej

uznania, upatruje w uznaniu uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 28 listopada 2013 r. o wyborze zgłoszonej własnej kandydatury

na kandydata do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego w

Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych jedynie za wyraz

poparcia dla kandydata, podczas gdy – w jego ocenie – uchwała Zgromadzenia

Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego „…jest stanowczym i merytorycznym

rozstrzygnięciem stwierdzającym, że wybrany kandydat (kandydaci) spełnia

wymagania dla powołania go na urząd sędziego Sądu Najwyższego”. Tym samym

wybór ten wpływa na zakres kompetencji Rady przy ocenie i rozpatrywaniu

kandydatów do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego.

Powoduje bowiem, że Rada „…nie rozstrzyga w tym postępowaniu całkowicie

samodzielnie (…) lecz współuczestniczy w postępowaniu przednominacyjnym,

wyłaniając jednego kandydata z dwóch wybranych uprzednio przez Zgromadzenie

Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego”.

6

W odmiennej ocenie Rady dopatruje się więc kolizji z oceną dokonaną przez

Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego w zakresie spełniania przez

skarżącego warunków określonych w art. 22 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 listopada

2002r. o Sądzie Najwyższym (t.j.: Dz.U. z 2013 r., poz. 499 – przywoływanej dalej

jako ustawa o SN), co uzasadniać ma zarzut opisany w punkcie 1. odwołania.

Uzasadniając zarzut opisany w punkcie 2. odwołania, skarżący podniósł, iż

przepisy art. 35 ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy o KRS mają zastosowanie, gdy na

stanowisko sędziowskie zgłosił się więcej niż jeden kandydat. Skoro więc

odwołujący się był jedynym kandydatem, stosowanie do oceny jego kandydatury

przepisów zakładających porównywanie kandydatów w ramach konkursu nie było

zasadne.

W odniesieniu do zarzutu opisanego w punkcie 3. odwołania skarżący

podkreślił, że Rada zastosowała kryteria sprzeczne z art. 22 § 2 w zw. z art. 22 § 1

pkt 6 ustawy o SN, ponieważ posiadanie tytułu naukowego profesora lub stopnia

doktora habilitowanego nauk prawnych zastępuje wymaganie posiadania

doświadczenia orzeczniczego lub zrównane z nim wymaganie praktyki w zakresie

wykonywania innego zawodu prawniczego.

Uzasadniając zarzut opisany w punkcie 4., odwołujący się zwrócił uwagę na

sprzeczność zaskarżonej uchwały ze wskazanymi w zarzucie przepisami, ponieważ

w dotychczasowej praktyce kryteria braku znajomości metodyki pracy sędziego

oraz braku doświadczenia orzeczniczego nie były stosowane przez Radę jako

warunek konieczny do powołania na urząd sędziego wobec kandydatów

posiadających stopień naukowy doktora habilitowanego albo tytuł naukowy

profesora. Z tego skarżący wywodzi naruszenie konstytucyjnych zasad równego

traktowania oraz prawa dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach.

Naruszenia zaś art. 3 ust. 1 ustawy o KRS w zw. z art. 22 § 1 i 2 ustawy o

SN skarżący upatruje w stwierdzeniu zawartym w uzasadnieniu uchwały

przesądzającym, że odwołujący się – z uwagi na swój wiek – nie posiada

wystarczającego doświadczenia życiowego do piastowania urzędu w sądzie rangi

Sądu Najwyższego. Podkreśla, że przepisy art. 22 § 1 i 2 ustawy o SN nie

przewidują takich kryteriów jako warunków koniecznych do powołania na

stanowisko sędziego Sądu Najwyższego i wskazuje, iż ustawodawca zrezygnował

7

z ustanawiania formalnego warunku w postaci osiągnięcia określonej granicy wieku

jako koniecznej przesłanki do powołania na stanowisko sędziego Sądu

Najwyższego. Wykorzystywanie tego kryterium mogłoby grozić – zdaniem

skarżącego – arbitralnością i nieprzewidywalnością podejmowanych decyzji.

W odniesieniu zaś do zarzutu 6. - naruszenia art. 33 ust. 1 ustawy o KRS -

skarżący podkreślił fakt pominięcia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy

okoliczności wynikających z dokumentacji lub wyjaśnień oraz dokonanie istotnych

dla jej rozstrzygnięcia ustaleń w sposób sprzeczny z tą dokumentacją i

wyjaśnieniami złożonymi w toku postępowania, Jednocześnie wskazuje, że przy

dokonywaniu całościowej oceny jego kandydatury nie uwzględniono w ogóle:

- jednomyślnego poparcia udzielonego kandydatowi przez sędziów Izby Pracy,

Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych na zgromadzeniu w dniu 15

października 2013 r.;

- wyjaśnień złożonych przez sędziego Sądu Najwyższego pełniącego obowiązki

Prezesa Sądu Najwyższego kierującego Izbą Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i

Spraw Publicznych.

Podniósł też w ramach tego zarzutu, że „Rada dokonała także ustaleń co do

kluczowych - w jej ocenie - predyspozycji odwołującego się w sposób sprzeczny z

treścią zgromadzonej w toku postępowania dokumentacji”. Wskazuje tu na

stwierdzenia Rady dotyczące braku znajomości metodyki pracy sędziego, trudności

z odnalezieniem się na sali sądowej i ze współpracą z innymi sędziami w ramach

wieloosobowych składów orzeczniczych.

Kwestionując te ustalenia Rady, skarżący argumentuje, że jednomyślne

poparcie przez sędziów Sądu Najwyższego - członków zgromadzenia sędziów Izby

Pracy Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych pozwala postawić w zakresie

współpracy odwołującego się z innymi sędziami tezę przeciwną, zaś jego

ośmioletni okres pracy w Sądzie Najwyższym i charakter tej pracy wskazuje, że

poznał metodykę pracy sędziego, co wynika też z wymienionych wyjaśnień, opinii i

oceny kwalifikacyjnej.

W odniesieniu natomiast do kryterium doświadczenia życiowego podniósł, że

„Rada nie wyjaśniła, poza odwołaniem się do kryterium wieku, jak należy rozumieć

to pozaustawowe kryterium oceny, ani dlaczego prawie 40 – letni kandydat,

8

prowadzący ustabilizowane życie rodzinne oraz legitymujący się zróżnicowanym

doświadczeniem w pracy naukowej, dydaktycznej, organizacyjnej, recenzyjnej oraz

pomocniczej dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, nie posiada

odpowiedniego doświadczenia życiowego”.

W odpowiedzi na to odwołanie Przewodniczący Rady - działając w jej imieniu

- wniósł o:

„1. Odrzucenie odwołania z powodu niedopełnienia wymagań określonych w

art. 3984

§ 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 44 ust. 3 ustawy z dnia 12 maja 2012 r. o

Krajowej Radzie Sądownictwa,

2. w wypadku nieuwzględnienia wniosku w przedmiocie odrzucenia odwołania (…)

oddalenie odwołania w całości, jako pozbawionego uzasadnionych podstaw

(art. 39814

k.p.c.)”.

Uzasadniając wniosek o odrzucenie odwołania, wskazał na niespełnienie

wymagań konstrukcyjnych przez brak konkretyzacji podstaw odwołania i ich

uzasadnienia, do czego zobowiązuje art. 3984

§ 1 pkt 2 k.p.c. oraz niewykazanie

wpływu zarzucanego uchybienia na wynik sprawy, do czego zobowiązuje art. 3983

§ 1 pkt 2 tego Kodeksu, a co dla „… profesjonalistów wnoszących odwołania, do

grona których aspiruje niewątpliwie skarżący, nie powinno stwarzać nadmiernych

trudności”.

W odniesieniu zaś do poszczególnych zarzutów zawartych w odwołaniu

podniósł - relacjonując to w największym skrócie - że Rada:

- nie podziela twierdzeń skarżącego jakoby uchwała Zgromadzenia

Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego nie ma charakteru opiniodawczego, lecz jest

stanowczym i merytorycznym rozstrzygnięciem wiążącym Radę, czego

następstwem była błędna wykładnia art. 24 § 6 ustawy o SN;

- nie podziela zarzutu naruszenia art. 35 ust. 2 pkt 1 ustawy o KRS.

Wprawdzie - jak przyznał - przepis ten odnosi się do sytuacji, „gdy w konkursie

startuje więcej niż jeden kandydat, to jednakże, zarówno Zespół członków Krajowej

Rady Sądownictwa, jak i następnie Rada – kieruje się dobrem wymiaru

sprawiedliwości – stosuje te i dalsze – w zależności od potrzeb - kryteria i mierniki

oceny kandydata w ramach konkursu z udziałem tylko jednej osoby. Pominięcie

przez Radę kryteriów oceny kandydata (…) byłoby równoznaczne z dowolnością,

9

brakiem respektowania zasad transparentności w toku obsadzania stanowisk

sędziowskich”;

- stwierdziła, iż spełnianie przez kandydata warunków formalnych

wymienionych w art. 22 § 1 ustawy o SN powoduje, że może on być powołany na

stanowisko sędziowskie w Sądzie Najwyższym, ale samo ich spełnienie nie może

być gwarancją powołania do pełnienia tego urzędu;

- nie naruszyła „…zarówno w toku dokonywania ustaleń faktycznych, oceny

dowodów i zastosowanych kryteriów (…) art. 2 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 32 ustawy o

KRS i będącego rozwinięciem zasady równości artykułu 60 Konstytucji

Rzeczypospolitej Polskiej”. Szeroko przy tym ustosunkował się do przykładu

przywołanego przez skarżącego (uchwała KRS nr […]), pomijając jednak –

przywołane przez skarżącego – konkretne kandydatury osób rekrutujących się

spośród pracowników naukowych, przedstawione Prezydentowi Rzeczypospolitej

Polskiej z wnioskiem o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego

Sądu Najwyższego;

- odnosząc się w uzasadnieniu uchwały do wieku kandydata, uczyniła to w

zestawieniu z dotychczasowym przebiegiem jego kariery zawodowej i w jej ocenie

nie posiada on wystarczającego doświadczenia życiowego i zawodowego do tego,

aby objąć urząd sędziego Sądu Najwyższego. Natomiast wiek kandydata, w

oderwaniu od pozostałych kryteriów, nie był czynnikiem, który mógłby samodzielnie

zadecydować o negatywnym wyniku postępowania;

- dokonała wszechstronnego rozpatrzenia sprawy, a fakt, że nie omówiła

szczegółowo w uzasadnieniu uchwały wszystkich dokumentów zgromadzonych w

sprawie, nie oznacza, iż dokumenty te nie zostały szczegółowo rozważone i

omówione przez Zespół członków Rady, a następnie Radę.

W podsumowaniu odpowiedzi stwierdził, że „…złożone przez skarżącego

odwołanie stanowi – w przeważającym zakresie – niedopuszczalną polemikę z

dokonaną przez Radę oceną materiałów sprawy i zajętym w sprawie stanowisku”

(wszystkie cytaty z odpowiedzi na odwołanie).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

10

Z uwagi na dopuszczenie w praktyce orzeczniczej Sądu Najwyższego

możliwości składania przez Krajową Radę Sądownictwa odpowiedzi na odwołania

zaskarżające jej uchwały, niezbędne jest ustosunkowanie się do wniosków

zawartych w złożonej w rozpoznawanej sprawie odpowiedzi na odwołanie

wniesione przez D. M., zaś w pierwszej kolejności – do wniosku najdalej idącego,

mianowicie odrzucenia odwołania z uwagi na niespełnienie wymagań

konstrukcyjnych przez niewskazanie podstaw odwołania oraz ich uzasadnienia (art.

3984

§ 1 pkt 2 k.p.c.) oraz pominięcie wymagań przewidzianych w art. 3983

§ 1 pkt

2 k.p.c. – wykazania, że zarzucane uchybienie proceduralne mogło mieć istotny

wpływ na wynik sprawy.

Jak wynika z jednolitego (i to na przestrzeni obowiązywania dwóch ustaw o

Krajowej Radzie Sądownictwa) orzecznictwa Sądu Najwyższego, w zakresie

podstaw odwołania nie ma zastosowania art. 3983

§ 1 k.p.c., ponieważ w wypadku

odwołań od uchwał KRS podstawy te są określone w art. 44 ust. 1 zd. I ustawy o

KRS, zgodnie z którym odwołanie można wnieść z powodu sprzeczności uchwały z

prawem (materialnym bądź procesowym, przy czym uchybienia opisane w

zarzutach natury procesowej muszą mieć istotny wpływ na wynik sprawy, czyli treść

rozstrzygnięcia zawartego w uchwale). Z tego, oczywiście, wynikają dalsze

konsekwencje w zakresie kognicji Sądu Najwyższego, który uprawniony jest li tylko

do badania tego i wyłącznie tego aspektu decyzji Rady (por. np. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 27 marca 2012 r., III KRS 51/12; z dnia 22 maja 2012 r.,

III KRS 14/12; z dnia 15 stycznia 2013 r., III KRS 33/12; z dnia 14 stycznia 2014 r.,

III KRS 237/13; z dnia 5 lutego 2014 r., III KRS 243/13, wszystkie niepubl. i

powołane w nich orzecznictwo).

Wracając jednak na grunt rozpoznawanej sprawy i odnosząc te uwagi do

treści odwołania, przesądzić należy o jego dopuszczalności, spełnia ono bowiem

podstawowe wymagania, pozwalające na jego rozpoznanie. Wskazuje wszak na

sprzeczności zaskarżonej uchwały z prawem, powołując naruszone – zdaniem

skarżącego – przepisy, uzasadnia te twierdzenia i nie wprost, ale jednak wykazuje

wpływ uchybień proceduralnych na wynik sprawy oraz ich istotność, odnosząc

zarzuty do treści zaskarżonej uchwały, którą – z wykazanych w mniemaniu

11

skarżącego powodów – Rada nie przedstawiła Prezydentowi Rzeczypospolitej

Polskiej wniosku o powołanie kandydata na urząd sędziego Sądu Najwyższego.

Tak więc oceniany wniosek odpowiedzi na odwołanie okazał się niezasadny.

Dla ustalenia zasadności drugiego wniosku – o oddalenie odwołania w

całości, konieczne jest dokonanie analizy poszczególnych zarzutów odwołania.

Pierwszy z nich, sugerujący przekroczenie przez Radę granic uznania przy

rozpatrywaniu i ocenie kandydata, a mający polegać na uznaniu uchwały

Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego o wyborze skarżącego na

kandydata do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego jedynie

za wyraz poparcia dla kandydata, nie jest zasadny, aczkolwiek szereg argumentów

zawartych w jego uzasadnieniu wydaje się być przekonujących. Słusznie

odwołujący się podkreśla odmienność procedury obsadzania stanowisk

sędziowskich w sądach powszechnych oraz w Sądzie Najwyższym, a także

zakresu kompetencji zgromadzeń sędziów sądów powszechnych i Zgromadzenia

Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego.

Z unormowań zawartych w art. 55-64 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r., Prawo o

ustroju sądów powszechnych (tekst jedn.: Dz.U. 2013, poz. 427 ze zm.,

przywoływanej dalej jako u.s.p.) wynika, że kandydatury do pełnienia urzędu

sędziego sądu powszechnego zgłaszane właściwemu prezesowi sądu

przedstawiane są (po stwierdzeniu spełnienia wymagań formalnych) wraz z oceną

kwalifikacji kandydatów właściwemu kolegium sądu, które, po zaopiniowaniu,

przedstawia je właściwemu zgromadzeniu sędziów. Tam podlegają dalszemu

opiniowaniu (w drodze głosowania), po czym są przekazywane za pośrednictwem

Ministra Sprawiedliwości (który w odniesieniu do kandydatów niebędących

sędziami ani prokuratorami, obowiązany jest zastosować procedurę określoną w

art. 58 § 4 u.s.p.) z jego opinią, Krajowej Radzie Sądownictwa.

Podobną do roli właściwego zgromadzenia sędziów sądów powszechnych w

sądownictwie administracyjnym pełnią: Zgromadzenie Ogólne Naczelnego Sądu

Administracyjnego oraz zgromadzenia ogólne sędziów wojewódzkich sądów

administracyjnych (por. art. 46 § 2 pkt 2 i art. 24 § 4 pkt 2 ustawy z dnia 25 lipca

2002 r.- Prawo o ustroju sądów administracyjnych, Dz.U. Nr 153, poz. 1269 ze

zm.), które przedstawiają Krajowej Radzie Sądownictwa kandydatów na stanowiska

12

sędziów, zaś w sądownictwie wojskowym – Zgromadzenie Sądów Wojskowych,

które ocenia zgłaszanych kandydatów na stanowiska sędziów sądów wojskowych

w drodze głosowania i przekazuje wszystkie zgłoszone kandydatury, ze

wskazaniem liczby uzyskanych głosów, Krajowej Radzie Sądownictwa za

pośrednictwem Ministra Sprawiedliwości (art. 23 § 2 zd. I ustawy z dnia 21 sierpnia

1997 r. Prawo o ustroju sądów wojskowych – tekst jednolity: Dz.U. 2012, poz. 952

ze zm.).

Z przepisów ustawy o SN wynika natomiast, że kandydatury zgłaszane są

Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, który, po stwierdzeniu, że zgłoszone

zostały w terminie i spełniają warunki formalne, przedstawia je do oceny kwalifikacji

sędziemu Sądu Najwyższego wyznaczonemu przez Prezesa Sądu Najwyższego

kierującego pracami izby, do której aspirują kandydaci. Następnie Pierwszy Prezes

Sądu Najwyższego tak ocenione kandydatury przedstawia do zaopiniowania

właściwej Izbie, której sędziowie, na zwołanym w tym celu zgromadzeniu, oceniają

je w głosowaniu tajnym. Tak ocenieni kandydaci stają przed Zgromadzeniem

Ogólnym Sędziów Sądu Najwyższego, które (po wysłuchaniu autoprezentacji oraz

przedstawieniu ocen zgromadzenia sędziów izby, do której pretendują kandydaci)

dokonuje wyboru maksymalnie dwóch kandydatów na jedno, przewidziane do

objęcia, stanowisko. Wybrani kandydaci (kandydat) są przedstawiani Krajowej

Radzie Sądownictwa (art.: 16, 18, 22, 24).

Z przedstawionych unormowań wynika diametralna różnica między

procedurami. W sądownictwie powszechnym, administracyjnym i wojskowym

Krajowej Radzie Sądownictwa przedstawiani są wszyscy – odpowiadający

warunkom formalnym – kandydaci, w odniesieniu zaś do kandydatów aspirujących

do objęcia stanowiska sędziego Sądu Najwyższego, przedstawieniu podlegają

najwyżej dwaj kandydaci wybrani przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu

Najwyższego. Ów wybór, niezależnie od tego czy obejmuje dwóch, czy jednego

kandydata, jest niewątpliwie merytoryczny i stanowczy, jednak nie w takim

rozumieniu, jak chciałby tego odwołujący się. Wybór ten bowiem oznacza, że tak

wskazani kandydaci (kandydat) są przedstawiani Krajowej Radzie Sądownictwa,

która – niezależnie od liczby kandydatów – pozostaje kompetentna do rozpatrzenia

i oceny przedstawionych jej kandydatów do pełnienia urzędu sędziego Sądu

13

Najwyższego. Związanie Rady dokonanym przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów

Sądu Najwyższego wyborem ogranicza się do zawężenia kręgu rozpatrywanych i

ocenianych przez Radę kandydatów. Odmienne rozumienie tych regulacji

musiałoby skutkować naruszeniem przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

i wynikających z nich regulacji zawartych w przepisach ustawy o KRS, a więc do

destabilizacji funkcjonowania Rady przez uniemożliwienie jej realizowania

konstytucyjnych i ustawowych obowiązków.

Zaprezentowany rezultat analizy obowiązujących przepisów nakazuje

rozważyć znaczenie wyboru dokonanego przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów

Sądu Najwyższego, w tym również w procesie podejmowania decyzji przez

Krajową Radę Sądownictwa. Problematyka ta zostanie omówiona przy okazji

przedstawiania ocen dotyczących zarzutu odwołania opisanego w punkcie 6.

Również jako niezasadny należy ocenić zarzut naruszenia przez Radę

art. 35 ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy o KRS, mimo właściwego podniesienia przez

skarżącego bardzo istotnej okoliczności, mianowicie, że przepis ten wprost

skierowany jest do Zespołu członków Krajowej Rady Sądownictwa i bezpośrednio

reguluje sposób jego postępowania w sytuacji, w której na stanowiska sędziowskie

zgłosił się więcej niż jeden kandydat. Oznacza to, że w oparciu o wymienione tam

kryteria zespół opracowuje listę rekomendowanych Radzie kandydatów. Brzmienie

analizowanego przepisu wskazuje, że nie może być on stosowany wprost w

sytuacji, w której ocenie podlega jedna kandydatura, ani nie może go stosować

wprost Rada in pleno.

Z uwagi jednak na to, że ustawa o KRS nie zawiera regulacji nakazującej

stosowanie innego trybu postępowania w odniesieniu do jednej kandydatury ani też

nie wskazuje innych kryteriów jego oceny przez Krajową Radę Sądownictwa,

przyjąć należy, iż zarówno zespół jak i Rada – stosując ten przepis odpowiednio –

obowiązane są oceniać kandydata w oparciu o wymienione w nim kryteria. Zupełnie

nieracjonalne bowiem byłoby przyjęcie, że w procesie oceny jednego kandydata na

stanowisko sędziowskie pominięty zostałby Zespół członków Rady, zaś Rada nie

mogłaby stosować kryteriów – jedynych ustawowych, poza formalnymi,

zamieszczonymi w ustawach ustrojowych.

14

Na marginesie jedynie wspomnieć wypada, że brak właściwych uregulowań

ustawowych w zakresie stosowanych przez Radę kryteriów oceny kandydatów na

sędziów był powodem uznania przez Trybunał Konstytucyjny zarówno art. 2 ust. 2

pkt 2, jak i art. 12 ust. 6 poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o

Krajowej Radzie Sądownictwa (Dz.U. Nr 100, poz. 1082 ze zm.) za niezgodny z art.

60 i z art. 187 ust. 4 w zw. z art. 60, i z art. 187 ust. 4 w zw. z art. 2 Konstytucji

Rzeczypospolitej Polskiej (por. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 29

listopada 2007 r., SK 43/06, OTK-A 2007 nr 10, poz. 130 i z dnia 19 listopada

2009 r., K 62/07, OTK-A nr 10, poz. 149).

Omawiany przepis był już wcześniej przedmiotem analizy Sądu

Najwyższego, który w wyroku z dnia 13 lipca 2012 r., III KRS 17/12, OSNP 2013 nr

15-16, poz. 194, stwierdził, że „przepis ten wprost adresowany jest do zespołu i

nakazuje uwzględnienie wymienionych w nim kryteriów jedynie przy ustalaniu

kolejności na liście kandydatów rekomendowanych przez zespół do obsadzenia

wolnych stanowisk sędziowskich. Z wykładni systemowej i funkcjonalnej wynika

jednak, iż ma on szersze zastosowanie, tak w zakresie przedmiotowym i

podmiotowym. Przed ustaleniem kolejności rekomendowanych kandydatów, zespół

musi bowiem w pierwszym rzędzie wydzielić ich grupę spośród wszystkich, którzy

zgłosili się do obsadzanych stanowisk, a trudno sobie wyobrazić, aby można w tym

zakresie stosować inne kryteria, gdyż obie te czynności służą jednemu celowi –

wyborowi najlepszych kandydatów na sędziów. Ten sam cel ma następna faza

postępowania, już przed Radą w pełnym składzie, co przemawia za stosowaniem

tych samych kryteriów oceny kandydatów. Nadto byłoby nie do przyjęcia, aby

członkowie Rady, którzy uczestniczyli w posiedzeniu zespołu mieli w Radzie

stosować inne kryteria niż w zespole”.

Cytowany fragment uzasadnienia przywołanego wyroku Sądu Najwyższego,

mimo że dotyczy odmiennej sytuacji faktycznej niż występująca w rozpoznawanej

sprawie, wskazuje kierunek i wspiera proponowany sposób stosowania przepisu

art. 35 ust. 2 ustawy o KRS w sytuacji przedstawienia Radzie jednego kandydata

na wolne stanowisko sędziowskie.

W kolejnym - trzecim - punkcie odwołania skarżący zarzucił uchwale

naruszenie art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o KRS w zw. z art. 22 § 2 oraz § 1 pkt 6

15

ustawy o SN przez zastosowanie wymogu doświadczenia orzeczniczego przy

dokonywaniu oceny kandydata mającego stopień naukowy doktora habilitowanego

nauk prawnych.

Zarzut ten oraz argumentacja zawarta w uzasadnieniu jego słuszności są

zasadne. Posiadanie bowiem tytułu naukowego doktora habilitowanego nauk

prawnych i praca w polskiej szkole wyższej zastępują wymóg posiadania

doświadczenia orzeczniczego lub zrównany z nim wymóg praktyki w zakresie

wykonywania innego zawodu prawniczego. W tym kontekście ustalenia Rady, że

kandydat nigdy nie wykonywał zawodu sędziego, nie pracował w innych organach

państwa i instytucjach, w których wykonywałby funkcje orzecznicze, nie ukończył

aplikacji sędziowskiej ani innych aplikacji prawniczych, nie posiada odpowiedniego

wpisu na listę zawodowych pełnomocników, w związku z czym nie reprezentował

stron przed sądami i innymi organami, mimo że odpowiadające rzeczywistości, nie

mogą być podstawą dyskwalifikacji kandydata posiadającego stopień naukowy

doktora habilitowanego nauk prawnych i pracującego w polskiej szkole wyższej,

ponieważ ustawa ustrojowa nie wymaga od niego posiadania któregokolwiek ze

wskazanych przymiotów. Biorąc pod uwagę brak owych przymiotów doktora

habilitowanego D. M. i wywodząc z powodu braków tych przymiotów negatywną

dlań decyzję w postaci uchwały o nieprzedstawieniu jego kandydatury

Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Rada naruszyła – i to w sposób rażący –

wskazane w zarzucie przepisy. Oceny tej w żadnej mierze nie może zmienić

stwierdzenie zawarte w odpowiedzi na odwołanie, powołujące się na fakt, iż

spełnienie wymogów ustawowych pozwala na powołanie, ale go nie gwarantuje.

Teza ta jest jak najbardziej słuszna, ale nie przystaje do rzeczywistości, ponieważ

w rozpoznawanej sprawie oceniono przydatność kandydata w oparciu o kryteria

pozaustawowe, od spełnienia których był przez ustawę zwolniony, zaś konkurenta

posiadającego, poza minimum ustawowym, jeszcze takie właśnie przymioty nie

miał.

Ściśle związany z omówionym zarzutem pozostaje kolejny – naruszenia

art. 32 ust. 1 i art. 60 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, nakazujących równe

traktowanie i jednakową ocenę wszystkich ubiegających się o zatrudnienie w

służbie publicznej.

16

Zarzut ten jest również zasadny, ponieważ skarżący wykazał, że w

dotychczasowej praktyce kryteria braku znajomości metodyki pracy sędziego oraz

braku doświadczenia orzeczniczego nie były stosowane przez Radę jako warunek

konieczny do powołania na urząd sędziego wobec kandydatów posiadających

stopień naukowy doktora habilitowanego lub tytuł naukowy profesora nauk

prawnych.

Zasadny jest także zarzut naruszenia art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o KRS w

zw. z art. 22 § 1 ustawy o SN przez zastosowanie w procesie oceny D. M. kryterium

wieku, nie może go bowiem obciążać fakt, że kryterium wymagane przez ustawę o

SN w art. 22 § 1 i 2 osiągnął nie ukończywszy nawet 40 lat.

Słusznie więc pyta Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 lipca 2014 r., III KRS

12/14 (niepubl.) „…czy przekroczenie przez kandydata progu 40 lat wskazywałoby

już na jego odpowiednie doświadczenie życiowe i zawodowe (…)?” wykazując w

ten sposób, że zastosowane przez Radę kryterium, poza tym, że nieprzewidziane

przez ustawę o SN, jest kryterium niedookreślonym i nie poddaje się kontroli.

Wreszcie na uwzględnienie zasługuje zarzut naruszenia art. 33 ust 1 ustawy

o KRS przez niezrealizowanie nakazu wszechstronnego rozważenia sprawy.

Z uzasadnienia zaskarżonej uchwały wynika, że Rada dostrzegła znaczące

osiągnięcia D. M., począwszy od odnotowania ukończenia przez niego wyższych

studiów prawniczych z oceną bardzo dobrą po uzyskanie stopnia naukowego

doktora habilitowanego nauk prawnych. Ustaliła także, że od 1 stycznia 2006 r. jest

on zatrudniony w Sądzie Najwyższym na stanowisku „asystent – specjalista ds.

prawa europejskiego – członek Biura Studiów i Analiz oddelegowany do Izby Pracy,

Ubezpieczeń Publicznych i Spraw Publicznych” oraz że „kandydat uzyskał bardzo

dobrą ocenę kwalifikacyjną sporządzoną przez sędziego wizytatora”, z której

wynika, iż „kandydat jest osobą rzetelną i pracowitą. Posiada bardzo bogaty

dorobek naukowy. Sporządzone przez niego projekty uzasadnień wyroków

odpowiadają wysokim standardom merytorycznym i procesowym. Uzasadnienia

pisane są poprawnym językiem, zachowują właściwą kompozycję i proporcje w

rozmiarach poszczególnych części. Cechują się ponadto znakomicie

wyartykułowanym i umotywowanym ostatecznym stanowiskiem zajętym przez Sąd

Najwyższy w danej sprawie. Z kolei sporządzane przez kandydata analizy prawne

17

na potrzeby Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego wskazują na szeroką i

ugruntowaną wiedzę kandydata zwłaszcza w ważnej i trudnej dziedzinie prawa

ochrony konkurencji i konsumentów oraz prawa regulacji energetyki i komunikacji

elektronicznej, ale także z pozostałych dziedzin będących przedmiotem

zainteresowań Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych” (pkt 2

uzasadnienia).

W punkcie 3. uzasadnienia uchwały Rada stwierdziła, że przy podejmowaniu

decyzji kierowała się przede wszystkim oceną kwalifikacyjną kandydata oraz jego

doświadczeniem zawodowym i życiowym. Nie wskazała jednak, które z elementów

oceny kwalifikacyjnej uznanej w punkcie 2. uzasadnienia za bardzo dobrą,

dyskwalifikowały kandydata, nie podała również jakie elementy z czternastoletniej,

bardzo rozległej (praca naukowa, dydaktyczna, publikacyjna, recenzencka,

ośmioletnia analityczna i asystencka w Sądzie Najwyższym) aktywności zawodowej

nie tylko nie znalazły uznania, ale wręcz stały się podstawą negatywnej oceny jego

przydatności na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego.

Uzasadnienie zaskarżonej uchwały nie odpowiada również na pytanie, w jaki

sposób na proces decyzyjny Rady wpłynęły uwzględnione przez nią (pkt 4 i 5

uzasadnienia) bardzo dobre opinie przełożonych i recenzentów dotyczące

działalności naukowej i zawodowej kandydata skutkujące stwierdzeniem, że

posiada on doświadczenie zawodowe związane przede wszystkim z pracą

dydaktyczną i wykonywaniem funkcji pomocniczych dla orzecznictwa

(wspomagających orzecznictwo) w Sądzie Najwyższym oraz poparcie środowiska

sędziowskiego udzielone kandydaturze D. M. To ostatnie powinno w szczególności

znaleźć odzwierciedlenie w treści uzasadnienia, ponieważ poparcie zgromadzenia

sędziów Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych było

stuprocentowe, zaś wybór kandydata dokonany przez Zgromadzenie Ogólne

Sędziów Sądu Najwyższego, z uwagi na szczególny charakter, musi mieć większe

znaczenie, niż oceny kandydatów aspirujących do innych sądów. Jak słusznie

podnosi się w doktrynie „w przypadku kandydatów do innych sądów niż Sąd

Najwyższy poparcie organów samorządu sędziowskiego nie ma tak znaczącego

wpływu na ostateczną uchwałę Rady, a wcześniej na wybór kandydatów

18

rekomendowanych przez zespół” (M. Niezgódka – Medek, Komentarz do art. 35

ustawy o KRS, pkt 7 i 8, System Informacji Prawnej LEX, 24/2014).

Jeśli do tego zważy się, że Rada poza polem rozważań pozostawiła

wyjaśnienia sędziego Sądu Najwyższego pełniącego obowiązki Prezesa Sądu

Najwyższego kierującego pracami Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw

Publicznych co do szczególnie przydatnych dla tej Izby kwalifikacji naukowych

kandydata i – jak się wydaje – bez głębszej oceny, nie tylko przez pryzmat oceny

kwalifikacyjnej kandydata sporządzonej przez sędziego Sądu Najwyższego z Izby

Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych (nazwanego w uzasadnieniu

uchwały – sędzią wizytatorem) ale i przez pryzmat przepisów regulaminu Sądu

Najwyższego (uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego z

dnia 1 grudnia 2003 r. w sprawie regulaminu Sądu Najwyższego, MP 2003 nr 57,

poz. 898 ze zm.) sprowadziła pracę kandydata w Biurze Studiów i Analiz Sądu

Najwyższego do zadań asystenta sędziego Sądu Najwyższego, to oczywiste jest,

że obowiązek wszechstronnego rozważenia sprawy w procesie oceny przydatności

tego kandydata na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego nie został

zrealizowany.

Nie wymaga zaś szczególnego dowodzenia, że obowiązek ten nadzwyczaj

skrupulatnie powinien być realizowany przez organ, którego rozstrzygnięcia – z

racji usytuowania w systemie prawa polskiego – w postępowaniu odwoławczym nie

mogą być przedmiotem orzeczeń o charakterze reformatoryjnym.

Na ocenę dokonaną po rozpoznaniu tego zarzutu nie może mieć wpływu

treść odpowiedzi Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa, w której

słusznie podkreślono, że Rada nie omówiła szczegółowo w uzasadnieniu uchwały

wszystkich dokumentów zgromadzonych w sprawie, ale nie oznacza to, iż nie były

one przedmiotem szczegółowego rozważenia. Z uwagi na cel, jaki ma spełniać

uzasadnienie do uchwały, motywacja uzasadnienia skupia się na kwestiach

przesądzających o dokonanym wyborze, zaś „z treści uzasadnienia wprost wynika,

że Rada wszechstronnie rozważyła całokształt okoliczności sprawy, co nie byłoby

możliwe bez wnikliwej analizy dokumentów zgromadzonych w sprawie”.

Rzecz jednak w tym, co zarzuca skarżący, a podziela Sąd Najwyższy, że

niekoniecznie w uzasadnieniu uchwały należy omawiać, opisywać wszystkie

19

dokumenty zgromadzone w sprawie, konieczne jest jednak wskazanie dlaczego

okoliczności ustalone jako jednoznacznie korzystne dla skarżącego nie znalazły się

w procesie oceny jego kandydatury. A jeśli były oceniane – jak zdaje się wynikać z

treści odpowiedzi na odwołanie – dlaczego ocena ta nie znalazła się w

uzasadnieniu uchwały. Wszak zapewnienie o rozważeniu całokształtu materiałów

zgromadzonych w sprawie nie jest wystarczające, jeśli nie wskazuje się dlaczego

ustalenia jednoznacznie korzystne dla kandydata nie zostały uwzględnione.

Na pewno zaś nie daje podstaw po temu pierwsze zdanie podsumowania

odpowiedzi na odwołanie wskazujące na niekwestionowany fakt, iż „Krajowa Rada

Sądownictwa legitymuje się wyłączną kompetencją do oceny merytorycznej

kwalifikacji kandydatów na stanowisko sędziego”. Tyle tylko, że owa legitymacja, w

świetle choćby art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, nie może powodować

dowolności tej oceny i musi realizować - w procesie dokonywania oceny - zasady

prawem przepisane.

Skoro w rozpoznawanej sprawie tak się nie stało, Sąd Najwyższy orzekł jak

na wstępie.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.