Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 sierpnia 2014 r.

I UK 448/13

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 448/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 sierpnia 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Bogusław Cudowski (przewodniczący)

SSN Halina Kiryło

SSN Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca)

w sprawie z odwołania P. Spółki z o.o. z siedzibą w M.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

z udziałem zainteresowanych: […]

o podleganie ubezpieczeniu wypadkowemu,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 5 sierpnia 2014 r.,

skargi kasacyjnej P. Spółki z o.o. z siedzibą w M.

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 12 czerwca 2013 r.,

oddala skargę kasacyjną.

UZASADNIENIE

Odwołujący się zleceniodawca Spółka z o.o. P. wniósł skargę kasacyjną od

wyroku Sądu Apelacyjnego z 12 czerwca 2013 r., którym oddalono jego apelację od

wyroku Sądu Okręgowego w C. z 8 czerwca 2012 r., oddalającego odwołanie spółki

2

od decyzji pozwanego z 20 czerwca 2011 r., stwierdzającej, że zainteresowani […],

podlegali ubezpieczeniu wypadkowemu z tytułu pracy na podstawie umów zlecenia.

Zainteresowani byli zatrudniani przez spółkę jako kierowcy samochodów

ciężarowych i zostali zgłoszeni do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych.

Pozwany po kontroli stwierdził, że zainteresowani podlegali także ubezpieczeniu

wypadkowemu. Spór koncentrował się na wykładni i stosowaniu art. 12 ust. 3

ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej sus),

który do 31 grudnia 2009 r. stanowił, że „Nie podlegają ubezpieczeniu

wypadkowemu osoby, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4, jeżeli wykonują pracę

poza siedzibą lub miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy”. Sąd

Okręgowy rozstrzygnięcie oparł na stwierdzeniu, że miejscem prowadzenia przez

zleceniodawcę działalności jest każde miejsce, w którym zleceniobiorca wykonuje

usługę wchodzącą w zakres przedmiotu tej działalności, w tym także miejsce

wskazane przez niego jako miejsce wykonania usługi. Miejsce wykonania zlecenia

było każdorazowo określane przez spółkę. Kierowcy (zainteresowani) nie mogli w

wykonaniu zlecenia przewiezienia towaru określonego przez zleceniodawcę

zmienić miejsca wykonania usług. Sąd Apelacyjny – odwołując się do orzecznictwa

Sądu Najwyższego (wyroki z 28 stycznia 2011 r., I UK 153/10, z 6 października

2008 r., II UK 40/09, z 11 kwietnia 2001 r., I PKN 350/00), podzielił wykładnię, że

miejscem wykonywania działalności przez zleceniodawcę w rozumieniu art. 12 ust.

3 było także wyznaczone zleceniobiorcy przez zleceniodawcę miejsce

wykonywania pracy. Odnosi się to również do kierowców w transporcie jako

pracowników mobilnych (uchwała Sądu Najwyższego z 19 listopada 2008 r., II PZP

11/08). Ustawa z 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców dotyczy zarówno

kierowców zatrudnionych na podstawie umów o pracę, jak i na podstawie

pozapracowniczych stosunków zatrudnienia, w tym umów zleceń. W konkluzji

stwierdzono, że miejscem wykonywania działalności przez zleceniodawcę w

rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy systemowej, była wyznaczona przez

zleceniodawcę przestrzeń, w której miała był świadczona usługa stanowiąca

przedmiot umowy zlecenia. „Miejsce prowadzenia działalności” obejmowało pewien

obszar geograficzny (podobnie jak „miejsce wykonywania pracy”) i odpowiadało

przestrzeni, w której świadczona była usługa transportowa. Kierowca, świadcząc

3

usługę w wyznaczonym i zorganizowanym (poprzez wskazanie miejsca odbioru i

dostarczenia ładunku) przez zleceniodawcę miejscu (obszarze geograficznym),

jednocześnie zachowuje swobodę w wyborze czasu i sposobu wykonywania zadań.

W skardze kasacyjnej spółka zarzuciła naruszenie art. 12 ust. 3 ustawy z 13

października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, w brzmieniu

obowiązującym do 31 grudnia 2009 r., przez błędną wykładnię i uznanie, że

powierzenie przez nią świadczenia określonych usług zleceniobiorcom –

zainteresowanym – jest równoznaczne z „rozciągnięciem” miejsca wykonywania

działalności zleceniodawcy na obszar geograficzny (przestrzeń), gdzie usługa jest

wykonywana pomimo, iż odwołująca się nie miała realnej kontroli nad

wykonywaniem usług przez zleceniobiorców, którzy mogli je wykonywać w dolnym

czasie i ze swobodą w wyborze sposobu wykonywania usług (trasy po których

poruszali się zleceniobiorcy).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty skargi kasacyjnej nie są zasadne i dlatego nie została uwzględniona.

Sens zatrudnienia kierowcy na zlecenie polega na tym, że zleca mu się

zadanie, a ściślej pokonanie określonej trasy. Nie można uznać, że wówczas jego

ubezpieczenie wypadkowe może być wyłączone. Wobec treści art. 12 ust. 3 ustawy

o sus nie mogło być sporu, że kierowca podlegał ubezpieczeniu wypadkowemu,

gdy wykonywał pracę w siedzibie zleceniodawcy. Jeżeli wykonywał zleconą mu

pracę poza siedzibą ale w miejscu prowadzenia działalności zleceniodawcy, to

wówczas podlegał ubezpieczeniu wypadkowemu. Tam gdzie kierowca wykonywał

zleconą mu pracę, tam też zleceniodawca prowadził swoją działalność w

rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy sus w wersji sprzed jego zmiany 1 stycznia 2010 r.

To, że regulacja uległa zmianie nie jest argumentem na rzecz tezy skarżącego.

Uzasadnienie ubezpieczenia wypadkowego wynika z możliwości wystąpienia

nagłego zdarzenia związanego z wykonywaną pracę, czyli wypadku, w tym

przypadku wypadku przy wykonywaniu zlecenia. Przed zmianą przepisu art. 12

(1 stycznia 2010 r.) istniało podmiotowe wyłączenie z ubezpieczenia wypadkowego

niektórych osób bezpośrednio w samym przepisie (art. 12 ust. 2 i 2a). Wyłączenie

4

to wynikało z braku ryzyka wypadku. Wśród osób wyłączonych nie było kierowców,

dla których ryzyko wypadków jest niemałe. Rozważany problem określenia ochrony

wypadkowej nie występował na gruncie poprzedniej ustawy z 19 grudnia 1975 r. o

ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących prace na podstawie umowy

agencyjnej lub umowy zlecenia (jednolity tekst: Dz.U. z 1995 r. Nr 65, poz. 333 ze

zm.). Wypadkiem przy wykonywaniu umowy było nagłe zdarzenie wywołane

przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w związku z wykonywaniem tych umów

(art. 20). Prawo do ubezpieczenia wypadkowego zatrudnionych w tzw. „terenie” nie

powinno być kwestionowane na gruncie przepisu art. 12 ustawy o sus w wersji

aktualnie obowiązującej. Z czasowego rozchwiania tej regulacji nie wynika, że

praca kierowcy wykonującego zlecenie nie była objęta ubezpieczeniem

wypadkowym przed 1 stycznia 2010 r. Realna kontrola wykonywania usługi przez

zleceniodawcę nie była warunkiem sine qua non ubezpieczenia wypadkowego.

Wówczas doszłoby do sztucznego i nieuzasadnionego ograniczenia tej ochrony,

wszak zleceniodawca łatwo mógłby uzasadniać, że nie miał takiej kontroli. Wydaje

się, że skarżący odwołuje się w tej mierze do orzecznictwa Sądu Najwyższego,

które jednak nie odnosiło się do pracy kierowców (wyroki z 28 stycznia 2011 r., I UK

136/10, LEX nr 785644 i I UK 153/10, LEX nr 794779). Można zauważyć, że

kontrola warunków pracy, czyli kontrola samej pracy jako przesłanka ubezpieczenia

wypadkowego nie wynikały z gramatycznej wykładni przepisu. Przepis art. 12 ust. 3

nie uzależniał ubezpieczenia wypadkowego od „realnej kontroli nad wykonywaniem

usług przez zleceniobiorców”. Uprawniona była wykładnia celowościowa i

funkcjonalna przepisu art. 12 ust. 3 i trafnie zwrócono uwagę na argument

dotyczący pojęcia „miejsca wyznaczonego” użytego w art. 304 § 1 k. (wyrok Sądu

Najwyższego z 6 października 2009 r., II UK 40/09, OSNP 2011 nr 11-12,

poz. 158). Skarżący zawęża więc normę wynikającą z art. 12 ust. 3, gdyż

niezasadnie zarzuca, że przepis nie miał zastosowania, gdy kierowca

(zleceniobiorca) wykonywał pracę w dowolnym czasie i ze swobodą w wyborze

sposobu wykonania usługi (trasy). Taka dowolność, nie powinna być kwalifikowana

jako eksces w wykonaniu zlecenia, gdyż ten z reguły prowadzi do zaprzestania

dalszej współpracy zleceniodawcy ze zleceniobiorcą. Z drugiej strony naturalnym

jest, biorąc pod uwagę różne sytuacje i warunki drogowe, że kierowcy mogą

5

zmieniać trasę przejazdu w zależności od zachodzących uwarunkowań. Skarżący

jednak nawet dogmatycznie nie określa rewiru (miejsca), w którym kierowcom

przysługiwałoby ubezpieczenie wypadkowe. Niewątpliwie skarżący sam poszukuje

takiej granicy. Nie jest nią granica państwa, gdyż przepis art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o

sus nie odnosi się do wykonywania zlecenia tylko w kraju. Gdyby granicę w tym

zakresie wyznaczała tylko siedziba lub baza transportowa, to przepis art. 12 ust. 3

traciłby sens. Wówczas z ubezpieczenia wypadkowego wyłączeni byliby

pracownicy mobilni, a w tym przypadku kierowcy. Wszak ryzyko wypadku w czasie

pokonywania trasy nie jest mniejsze niż w czasie przebywania w siedzibie firmy.

Argumenty jakie wskazał Sąd Apelacyjny są przekonywujące. Zwrócono ponadto

uwagę, iż zgodnie z umową (§ 3 ust. 3), kierowca nie mógł zmienić sposobu

wykonania zlecenia. Kierowca nie dobiera dowolnie miejsca do którego jedzie,

także trasy która pokonuje, lecz zawsze wynika to ze wskazaniu miejsca dostawy

lub odbioru towaru. Nie ma więc uzasadnienia dla stwierdzenia, że droga między

bazą a tymi miejscami nie jest objęta ubezpieczeniem wypadkowym. W

przeciwnym razie regulacja byłaby ułomna i nieadekwatna do swojego przedmiotu.

Ubezpiecza wszak zwykłe ryzyko wypadkowe, które występuje w tej pracy, co leży

w interesie obu stron. Nieuprawnione byłoby zapatrywanie, że dla każdego

przypadku można ściśle i bezwzględnie oznaczyć granice topograficzne, czyli gdzie

zaczyna i kończy się ubezpieczenie wypadkowe, czyli miejsce prowadzenia

działalności przez firmę transportową. Jeżeli kierowca wyjeżdża nawet za granicę,

bo tam znajdują się punkty dostawy lub odbioru, to w aspekcie omawianej regulacji

przedsiębiorca prowadzi tam swoją działalność (wykonuje usługę). Punktem

ciężkości w wykładni art. 12 ust. 3 była (i jest) praca, gdyż to z niej wynika ryzyko

wypadku i uzasadnienie ubezpieczenia wypadkowego. Nie przesądza więc to, czy

kierowca podlegał kontroli zleceniodawcy w czasie całej trasy. Takiego reżimu nie

ma nawet w odniesieniu do kierowców w stosunku pracy. Czym innym jest sam

wypadek przy wykonywaniu zlecenia, gdyż wówczas staje się on zwykłem

sprawdzianem podstawowej kwestii, czy doszło do zerwania związku ze zleconą

pracą, czy też wypadek związek taki zachowuje. Ubezpieczenie wypadkowe nie

pozwala na wyłączenie takiego zdarzenia, co tłumaczy, że miejsce prowadzenia

6

działalności nie mogło być określone dyskrecjonalnie (dowolnie) przez

zleceniodawcę w aspekcie ubezpieczenia wypadkowego kierowców.

Z tych motywów orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.