Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 21 sierpnia 2014 r.

IV CSK 673/13

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 673/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 sierpnia 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Mirosława Wysocka (przewodniczący)

SSN Antoni Górski (sprawozdawca)

SSN Bogumiła Ustjanicz

w sprawie z powództwa W. W.

przeciwko Wspólnocie Mieszkaniowej przy ulicy P. 20 w S. i U. Towarzystwu

Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej w Ł.

o zadośćuczynienie, odszkodowanie i ustalenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 21 sierpnia 2014 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 25 kwietnia 2013 r.

oddala skargę kasacyjną;

nie obciąża powoda kosztami postępowania kasacyjnego na

rzecz pozwanej U. Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej w

Ł.

2

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w S. wyrokiem z dnia 28 września 2012 r. oddalił powództwo

W. W. o zadośćuczynienie, odszkodowanie i ustalenie skierowane przeciwko

Wspólnocie Mieszkaniowej przy ul. P. 20 w S. i U. Towarzystwu Ubezpieczeń

Spółce Akcyjnej w Ł.; umorzył postępowanie w zakresie zaliczki na poczet kosztów

leczenia, rehabilitacji i renty oraz orzekł w przedmiocie kosztów procesu, opierając

swoje orzeczenie na następujących ustaleniach i wnioskach.

W dniu 30 kwietnia 2004 r.na podwórku przed blokiem mieszkalnym przy ul.

P. 20 w S. grupa chłopców bawiła się w chowanego wyznaczając miejsce, w którym

odbywała się tzw. „zaklepywanka". Wygrywał ten, który pierwszy dotknął tego

miejsca. Miejscem tym były drzwi jednej z klatek schodowych tego budynku. W

zabawie brał udział między innymi dwunastoletni wówczas powód W. W. oraz jego

kolega M. W. W pewnym momencie obaj chłopcy biegli ścigając się w kierunku

„zaklepywanki". Drzwi do klatki schodowej były zamknięte. Powód nieznacznie

wyprzedził kolegę i dobiegając wyciągniętą prawą ręką w pędzie uderzył w górną

część drzwi wejściowych, wykonaną ze szkła. Na skutek uderzenia szyba rozbiła

się, ręka powoda „przeszła" na wylot, a odłamki szkła poraniły rękę na wysokości

przedramienia. Jeden z odłamków wbił się w rękę. W następstwie tego zdarzenia

powód doznał rany ciętej przedramienia prawego oraz urazu tętnicy promieniowej i

łokciowej, urazu nerwu pośrodkowego i łokciowego prawego i urazu ścięgien

zginaczy przedramienia prawego grupy przedniej - powierzchownych i głębokich.

Po wypadku trafił na Oddział Chirurgii Ogólnej Szpitala w W., gdzie wykonano

operację zszycia tętnicy, nerwu i ścięgien oraz rany powłoki. W szpitalu przebywał

do 17 maja 2004 r. Następnie w okresie od 16 lipca 2004 r. do 5 listopada 2004 r.

przechodził rehabilitację ręki na Oddziale Rehabilitacji Wojewódzkiego Szpitala

Specjalistycznego w S. W okresie od 8 do 11 listopada 2004 r. powód trafił do

Szpitala przy Akademii Medycznej w P., gdzie w Katedrze Traumatologii i Chirurgii

Ręki przeszedł operację rekonstrukcji ścięgien i nerwów metodą mikrochirurgiczną -

nerwy do przeszczepu pobrano z nerwu łydkowego. W 2005r. powód przeszedł

dwa cykle rehabilitacji w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w S. oraz

rehabilitację w szpitalu Centrum Zdrowia Dziecka w W. Kolejne cykle

3

rehabilitacyjne w warunkach szpitalnych przeszedł w 2007 r. w Wojewódzkim

Szpitalu Specjalistycznym w S. Oprócz rehabilitacji w warunkach szpitalnych,

powód przechodził rehabilitację i masaże ręki w prywatnym gabinecie. W chwili

wypadku powód był uczniem piątej klasy szkoły podstawowej. Częste nieobecności

powoda na zajęciach szkolnych w związku z leczeniem i rehabilitacją ręki w latach

2004 - 2007, a także ograniczenia ruchowe ręki prawej spowodowały, że w dniu 27

czerwca 2007 r. Zespół Orzekający Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej w S.

wydał orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego powoda przez czas nauki w

gimnazjum. Powód musiał nauczyć się pisania lewą ręką. Na mocy orzeczenia z 11

stycznia 2007 r. Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w S.

powód uznany został za osobę niepełnosprawną od dnia wypadku, tj. od 30

kwietnia 2004 r. Przebyte leczenie i rehabilitacja nie przywróciły pełnej sprawności

ręki. Nastąpił zanik mięśni krótkich prawej dłoni oraz osłabienie czucia

powierzchniowego palców II do V po stronie grzbietowej oraz po stronie dłoniowej.

W związku z tym powód nie może wykonywać pewnych czynności, uprawiać sportu

wymagającego użycia prawej dłoni, ma problemy z utrzymaniem przedmiotów, z

zapięciem guzików. Po ukończeniu nauki gimnazjalnej powód podjął naukę w

Katolickim Liceum Ogólnokształcącym w S. Obecnie zdał egzamin maturalny.

Wedle dalszych ustaleń Sądu, budynek pozwanej Wspólnoty został wybudowany

w pierwszej połowie lat 90-tych na podstawie projektu z 1993r., w którym, jako

drzwi do przedsionków wejściowych przewidziano drzwi stalowe według albumu

ślusarki typowej B-l- 2/PR-5/84. Są to drzwi wykonane ze stali w dolnej części, a w

górnej przeszklone. W chwili wypadku drzwi, w których doszło do zbicia szyby, były

prawidłowo zamontowane i eksploatowane. Szyba, która znajdowała się w tych

drzwiach przed wypadkiem była przezroczysta, umocowana za pomocą listew

uszczelniających, grubość szyby wynosiła około 5 mm, szyba była nieuszkodzona.

W dniach 22 stycznia 2002 r., 17 stycznia 2003 r. i 10 lutego 2004 r.

przeprowadzone zostały przeglądy stanu technicznego budynku, w wyniku których

nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w utrzymaniu i stanie technicznym drzwi

wejściowych. Od chwili wybudowania budynku drzwi wejściowe nie były

wymieniane.

4

Instytut Techniki Budowlanej z siedzibą w W. w opinii sporządzonej na

zlecenie Sądu nie znalazł podstaw do stwierdzenia braku należytej dbałości

o utrzymanie drzwi, a wstawioną w nich szybę uznał za zgodną z wymaganiami

normowymi, przepisami ustawy Prawo budowlane z 1974 r., które obowiązywało

w czasie budowy, rozporządzeń wykonawczych i świadectwa Instytutu Techniki

Budowlanej. W ocenie Instytutu, odpowiadają one drzwiom przewidzianym

w projekcie budowlanym budynku przyjętym w katalogu Album Typowej Ślusarki

dla Budownictwa Ogólnego. W drzwiach „Metalplast” B. przyjęto stosowanie szyb

zwykłych, niehartowanych. Podstawą produkcji i dystrybucji drzwi jest świadectwo

Instytutu Techniki Budowlanej nr 319/78 wydane na wniosek Zakładów Elementów

Wyposażenia Budownictwa „Metalplast-B." w B. Według zapisów tego świadectwa,

drzwi zewnętrzne objęte świadectwem powinny być szklone szybą pojedynczą o

grubości nie mniejszej niż 5 mm, ze szkła zwykłego odpowiadającego wymaganiom

PN-69/B-13052. Szkłem zwykłym jest szkło niehartowane.

Na podstawie tych ustaleń Sąd Okręgowy oddalił powództwo, jako nieuzasadnione

i umorzył postępowanie w części, w której powód cofnął pozew.

W ocenie Sądu okoliczności sprawy nie dawały podstaw do przypisania

pozwanej Wspólnocie Mieszkaniowej, a co za tym idzie również pozwanemu

Towarzystwu Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej w Ł., odpowiedzialności za wypadek, w

którym poszkodowany został powód. Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że

rozbicie szyby w drzwiach wejściowych do budynku i jej rozpadnięcie się może być

uznane za oderwanie się części budynku. O odpowiedzialności za szkodę

spowodowaną oderwaniem się części budynku w myśl art. 434 k.c. można mówić

wtedy, gdy spadnięcie to (tu: rozbicie szyby) nastąpiło nie wyłącznie na skutek

ludzkiego działania, ale i innych czynników, takich jak wada w budowie lub brak

utrzymania budynku w należytym stanie. Tymczasem wyłączną przyczyną

oderwania się części budynku było zachowanie samego poszkodowanego, przy

czym zachowanie to nie musiało być zawinione. Sąd wskazał, że z opinii Instytutu

wynikało, iż drzwi, w tym szyba w nich zamontowana, odpowiadały przepisom

prawa obowiązującym w dacie budowy, przy czym przepisy te nie nakazywały

stosowania w drzwiach oszklonych szyb hartowanych. Obowiązujące wówczas

rozporządzenie Ministra Administracji, Gospodarki Terenowej i Ochrony

5

Środowiska z 3 lipca 1980 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny

odpowiadać budynki (Dz. U. Nr 17, poz. 62) przewidywało w paragrafie 125, że

tego rodzaju szkło powinno być stosowane jedynie do produkcji drzwi z tafli

szklanych, a zatem całoszklonych. Tego typu drzwi powinny być również w

widoczny sposób oznakowane. Kolejne z wydawanych rozporządzeń -

rozporządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z 14 grudnia

1994 r. (Dz.U. z 1999 r. Nr 15, poz. 140 ze zm.), a następnie obowiązujące obecnie

rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. (Dz. U. Nr 75, poz. 690)

- oba w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich

usytuowanie - stanowiły w paragrafach 295, że skrzydła drzwiowe wykonane z

przezroczystych tafli powinny być wykonane z materiału zapewniającego

bezpieczeństwo użytkowników oraz oznakowane w sposób widoczny. Z uwagi na

to, że drzwi w budynku pozwanej Wspólnoty nie są drzwiami wykonanymi z

przezroczystych tafli, a drzwiami oszklonymi, oraz że wymienione rozporządzenia

weszły w życie po zakończeniu budowy w/w budynku, ich uregulowania nie mogą

być w ocenie Sądu odnoszone do okoliczności sprawy.

W tych okolicznościach Sąd uznał, że nie ma podstaw do przypisania

odpowiedzialności Wspólnocie Mieszkaniowej, ani na mocy art. 434 k.c., ani art.

415 k.c. Brak odpowiedzialności pozwanej Wspólnoty za szkodę doznaną przez

powoda powoduje, że sprawie nie zachodzi również odpowiedzialność pozwanej U.

Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej w Ł. (art. 822 § 1 k.c.).

Na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia 28

września 2012 r., Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2013 r. apelację

oddalił i orzekł o kosztach procesu, podzielając ustalenia faktyczne i ocenę prawną

dokonane przez Sąd Okręgowy.

Od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wywiódł

powód, opierając ją na obu podstawach: art. 382 k.p.c., art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227

k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez niedopuszczenie dowodu z opinii innego

biegłego z zakresu budownictwa, w sytuacji gdy opinia biegłych z Instytutu Techniki

Budowlanej i powołujący się na opinię wyrok Sądu zostały oparte na

nieobowiązującej w dacie montażu drzwi Polskiej Normie oraz art. 378 § 1 k.p.c.

6

i art. 387 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. przez brak

rozważenia w uzasadnieniu wyroku Sądu drugiej instancji przesłanek i motywów,

jakimi kierował się Sąd uznając, że pozwani nie ponoszą odpowiedzialności

za szkodę na podstawie art. 415 k.c. oraz przez brak rozważenia w postępowaniu

apelacyjnym wszystkich przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 5 ust.

1 pkt 1 ustawy z dnia 24 października 1974 r.- Prawo budowlane; art. 378 § 1 k.p.c.

i art. 379 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., art. 47 § 1 k.p.c. i art. 46 § 1 ustawy

z dnia 21 lipca 2001 r.- Prawo o ustroju sądów powszechnych poprzez

nierozważenie przez Sąd Apelacyjny z urzędu, że skład sądu pierwszej instancji był

sprzeczny z ustawą.

W ramach naruszenia prawa materialnego zarzucił naruszenie art. 6 ust. 2 pkt 1

ustawy z dnia 24 października 1974 r.- Prawo budowlane i § 125 rozporządzenia

z dnia 3 lipca 1980 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny

odpowiadać budynki poprzez ustalenie, że przepisy te nie nakładały na

samoistnego posiadacza nieruchomości obowiązku zamontowania drzwi

wejściowych do budynku wykonanych częściowo z tafli szklanych ze szkła

hartowanego; art. 434 k.c. poprzez ustalenie, że pozwani nie odpowiadają za

szkodę spowodowaną oderwaniem się części budynku, ponieważ oderwanie się jej

części nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady

w budowie; art. 415 k.c. w zw. art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 24 października

1974 r.- Prawo budowlane przez ustalenie, że Wspólnota Mieszkaniowa przy ulicy

P. 20 w S. nie ponosi winy za uszkodzenie ciała i powstanie uszczerbku na zdrowiu

powoda.

W konkluzji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w całości

i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o

kosztach procesu według norm przepisanych.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powoda, pozwany U. Towarzystwo

Ubezpieczeń S.A. wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania

według norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Niezasadne są zarzuty powołane w podstawie procesowej skargi kasacyjnej.

7

Przede wszystkim wymaga oceny zarzut nieważności postępowania przed

Sądem I instancji z powodu rozpoznania sprawy w dniu 28 września 2012 r.

w niewłaściwym składzie sędziowskim, tj. przez sędziego Sądu Rejonowego K. E.

A., która została powołana na urząd sędziego Sądu Okręgowego w S. dopiero w

dniu listopada 2012 r. Zarzut ten jest chybiony, gdyż w aktach sprawy znajduje się

delegacja Ministra Sprawiedliwości, udzielona na podstawie art. 46 § 1 u.s.p. temu

sędziemu do orzekania w Sądzie Okręgowym w S. w okresie od 1 kwietnia 2012 r.

do 30 września 2012 r. z prawem przewodniczenia w sprawach rozpoznawanych

przez ten Sąd w pierwszej instancji w składzie jednego sędziego. Tak więc sędzia

ta miała prawo do orzekania w niniejszej sprawie i przewodniczenia rozprawie w

składzie jednoosobowym w dniu 28 września 2012 r.

Nietrafne są też pozostałe zarzuty procesowe. W sprawie zostały wydane dwie

opinie przez różnych biegłych oceniających zgodność konstrukcji drzwi

wejściowych do klatki schodowej z obowiązującymi normami technicznymi i Sąd

miał prawo odmówić uwzględnienia wniosku powoda o powołanie kolejnego

biegłego. Niezasadna jest też krytyka przez autora skargi kasacyjnej treści

uzasadnienia skarżonego wyroku, gdyż uzasadnienie to odpowiada wymogom art.

328 § 2 k.p.c.

Nie mogą też odnieść skutku powołane w skardze zarzuty materialnoprawne.

Sąd Apelacyjny, w ślad za Sądem Okręgowym, rozpoznawał sprawę na

płaszczyźnie odpowiedzialności samoistnego posiadacza budowli za szkodę

wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części, uregulowanej

w art. 434 k.c., marginesowo odnosząc się także do ogólnej podstawy

odpowiedzialności deliktowej z art. 415 k.c. W orzecznictwie i w doktrynie panuje

zgoda co do tego, że odpowiedzialność z art. 434 k.c. jest odpowiedzialnością na

zasadzie ryzyka, od której samoistny posiadacz może się uwolnić przez wykazanie,

że zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części nie wynikało z braku

utrzymania budowli w należytym stanie, ani wady w budowie. Trzeba stwierdzić,

że w stanie faktycznym sprawy, w której do szkody doszło na skutek stłuczenia

szyby w drzwiach wejściowych przez samego poszkodowanego, można mieć

wątpliwości, czy zastosowanie tej podstawy odpowiedzialności nie idzie za daleko.

8

Sąd Najwyższy aprobuje jednak tę kwalifikację prawną, przychylając się

do szerokiego rozumienia przesłanki oderwania się części budowli, przyjętego

w wyroku z dnia 22 listopada 1985 r. II CR 378/85 (OSP 1986, nr 7, poz. 146).

W tamtej sprawie, w której można znaleźć pewne analogie ze sprawą niniejszą,

Sąd Najwyższy uznał, że odpadnięcie fragmentu balustrady urządzonej z płyty

szklanej - w wyniku potknięcia się i upadku na nią osoby znajdującej się na

balkonie - stanowi oderwanie się części budowli - i w rezultacie przyjął, że

za szkodę, jakiej doznała ta osoba na skutek wypadnięcia na zewnątrz balkonu

odpowiedzialność ponosi samoistny posiadacz budowli na podstawie art. 434 k.c.

Wbrew odmiennemu poglądowi prezentowanemu w skardze kasacyjnej, stwierdzić

należy, że pozwana Wspólnota Mieszkaniowa wykazała istnienie przesłanek

egzoneracyjnych z art. 434 in fine k.c. Sądy ustaliły bowiem, że konstrukcja drzwi

wejściowych do budynku była prawidłowa, a tym samym, iż nie może być mowy

o istnieniu wady budowli i to zarówno na datę oddania budynku do użytku, jak i w

chwili wypadku, któremu uległ powód. Drzwi te były od początku aluminiowe,

oszklone częściowo, w górnym fragmencie, szkłem o grubości 5 mm, co, jak

ustalono, odpowiadało ówczesnym normom konstrukcyjnym (norma PN - 69/ B-

13052) i było zgodne z zatwierdzonym albumem Typowej Ślusarki dla Budownictwa

Ogólnego B - 1 - 2/PR - 5/84, z tą jedynie różnicą, że zamiast przewidzianego

materiału ze stali, użyto do ich produkcji lżejszego materiału - aluminium. Trafnie

więc Sądy obu instancji przyjęły na podstawie opinii biegłych, że nie miał

zastosowania do konstrukcji tych drzwi na czas budowy domu wymóg przewidziany

w § 125 Rozporządzenia Ministra Administracji, Gospodarki Terenowej i Ochrony

Środowiska z dnia 3 lipca w sprawie warunków technicznych, jakimi powinny

odpowiadać budynki (Dz. U. Nr 17, poz. 62, ze zm.). Zgodnie z tym przepisem,

„drzwi z tafli szklanych do budynków i pomieszczeń powinny być wykonane

ze szkła hartowanego i oznakowane w sposób widoczny". Sądy odczytały właściwie

ten przepis przyjmując, że chodziło w nim tylko o drzwi wykonane w całości

ze szkła, a nie o drzwi przeszklone, które zostały zainstalowane w drzwiach

wejściowych w domu przy ul. P. 20 w S. O prawidłowości tej interpretacji

przekonuje nie tylko użyte w tym przepisie określenie „drzwi z tafli szklanych", ale

dodatkowo zawarty tam wymóg oznakowania takich drzwi „w sposób widoczny", co

9

oczywiście nie może się odnosić do drzwi jedynie przeszklonych, których reszta

konstrukcji (ościeżnice i część dolna) wykonane są z innego, widocznego materiału.

Tym samym należy przyjąć, wbrew pretensjom strony powodowej, że budynek ten

nie miał wady w budowie, która była przyczyną wypadku i odniesionej przez

powoda szkody. Sądy ustaliły również, iż drzwi te utrzymywano w należytym stanie,

a zatem, że zachodzi także druga przesłanka z art. 434 k.c., zwalniająca od

odpowiedzialności samoistnego posiadacza budynku za odniesioną przez powoda

szkodę. Należy przy tym podkreślić, że żadne z dwóch następnych rozporządzeń

wykonawczych do prawa budowlanego nie wprowadzało, ani nie zaostrzało

wymogów co do materiału ze szkła użytego do konstrukcji drzwi przeszklonych,

odnosząc się tylko do drzwi wykonanych w całości z tafli szklanych, bądź ogólnie

przezroczystych (rozporządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa

z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny

odpowiadać budynki i ich usytuowanie (t. jedn.: Dz. U. 1999 r. Nr 15, poz. 140, ze

zm., dotyczyło szkła). W rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia

2002 r. w tym samym przedmiocie (Dz. U. Nr 75, Nr 690) zrezygnowano z

określania jakości materiału użytego do produkcji drzwi, stawiając ogólny wymóg,

że „skrzydła drzwiowe, wykonane z przezroczystej tafli, powinny być oznakowane w

sposób widoczny i wykonane z materiału zapewniającego bezpieczeństwo

użytkowników w przypadku stłuczenia". Tak więc Sąd Apelacyjny przyjął

prawidłowo, że pozwana Wspólnota wykazała, iż nie ponosi odpowiedzialności na

zasadzie ryzyka z art. 434 k.c., a odmienny pogląd powoda w tym względzie,

podtrzymywany w skardze kasacyjnej, jest niezasadny.

Wbrew twierdzeniom zawartym w skardze, nie ma też podstaw do przypisania

pozwanej odpowiedzialności na podstawie art. 415 k.c. Jak ustaliły Sądy obu

instancji, szkło zamontowane w górnej części drzwi wejściowych zapewniało

bezpieczne korzystanie z nich przy normalnym użytkowaniu. Do stłuczenia szkła

przez powoda doszło w sytuacji nadzwyczajnej, kiedy powód uderzył w nie ręką

w pełnym biegu, podczas którego, jak wyliczył biegły, pęd ciała wynosił 210 kg m/s.

W tej sytuacji nie można postawić pozwanej zarzutu nieumyślności w postaci braku

przezorności czy przewidywalności, które nakazywałyby zastosowanie jakiegoś

dodatkowego zabezpieczenia szkła w drzwiach przed tak mocnymi uderzeniami,

10

niezależnie od zgodności ich konstrukcji z obowiązującymi normami budowlanymi.

Tym samym pozwana nie może ponosić ogólnej odpowiedzialności deliktowej

przewidzianej w art. 415 k.c., gdyż nie ponosi żadnej winy, a szkoda jest w całości

następstwem zachowania się samego powoda.

W tym stanie rzeczy skarga kasacyjna podlegała oddaleniu, jako niezasadna

(art. 39814

k.p.c.). Uwzględniając charakter sporu oraz stan majątkowy powoda, na

podstawie art. 102 k.p.c. odstąpiono od obciążania jego kosztami zastępstwa

prawnego w postępowaniu kasacyjnym na rzecz pozwanego Towarzystwa

Ubezpieczeń U. S. A.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.