Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 października 2014 r.

II UK 15/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II UK 15/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 października 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący)

SSN Beata Gudowska

SSA Piotr Prusinowski (sprawozdawca)

w sprawie z wniosku E. K.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G.

z udziałem zainteresowanego R. T. Spółka z o.o. w O.

o przeniesienie odpowiedzialności za zobowiązania spółki,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 9 października 2014 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 31 lipca 2013 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 31 lipca 2013 r. oddalił apelację E. K.,

wniesioną od wyroku Sądu Okręgowego w E. z dnia 10 października 2012 r., w

2

którym oddalono jego odwołanie od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Oddział w G. z dnia 1 kwietnia 2011 r.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że aktem notarialnym z dnia 6 czerwca 2005 r.

zawiązano Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością „R.-T.” z siedzibą w O.

Założycielką spółki była urodzona w dniu 10 sierpnia 1929 r. J. S. Organem

uprawnionym do jej reprezentowania był zarząd. Do składania oświadczeń woli w

imieniu Spółki upoważniony był samodzielnie każdy członek zarządu. Prezesem

zarządu został ustanowiony E. K., zaś prokurentem samoistnym M. S. W dniu 23

marca 2006 r. prezes zarządu Spółki sporządził sprawozdanie z działalności

zarządu za okres obrotowy od dnia 15 czerwca 2005 r. do dnia 31 grudnia 2005 r.,

z którego wynikało, że Spółka nie prowadziła działalności gospodarczej w okresie

od jej powstania do dnia 31 grudnia 2005 r., wobec czego nie osiągnęła dochodów.

J. S. zmarła w dniu 8 kwietnia 2006 r. Pod adresem wskazanym jako siedziba

spółka nigdy nie prowadziła żadnej działalności. Od lipca 2007 r. spółka zaczęła

zatrudniać pracowników przy przetwórstwie warzyw i owoców. Miejscem

świadczenia przez nich pracy była T. Spółka składała deklaracje podatkowe PIT-4R

za 2007 i 2008 rok (podatek dochodowy od osób fizycznych) oraz VAT-7 za

poszczególne okresy roku 2007 i 2008 (podatek od towarów i usług). Skarżący jako

prezes zarządu spółki, poza sprawozdaniem dotyczącym działalności spółki w 2005

r., nie składał więcej dokumentów finansowych za kolejne lata. Nie posiadał wiedzy

na temat działalności spółki, posiadanego przez nią majątku, czy też osiąganych

przez nią dochodów. Ostatni kontakt skarżącego z prokurentem spółki, miał miejsce

w czerwcu 2006 r. Dopiero na przełomie lat 2008/2009 wnioskodawca uzyskał

wiedzę od organów ścigania, że spółka prowadzi działalność, nadto dowiedział się

o nieprawidłowościach w jej funkcjonowaniu oraz o posiadanym przez nią

zadłużeniu na rzecz organu rentowego i urzędu skarbowego Wówczas uzyskał

informację o śmierci J. S. Po uzyskaniu powyższych informacji, skarżący

podejmował kroki zmierzające do wykreślenia jego osoby z Krajowego Rejestru

Sądowego jako prezesa zarządu spółki, nadto informował Komendę Powiatową

Policji w N., Prokuraturę Rejonową w N. L. oraz Urząd Skarbowy w S. o

przestępczej działalności spółki. Decyzją organu podatkowego z dnia 4 sierpnia

2011 r. (sprostowaną decyzją z dnia 24 stycznia 2012 r.) oraz z dnia 10 marca

3

2011 r. (sprostowana decyzją z dnia 26 lutego 2012 r.) orzeczono o

odpowiedzialności podatkowej Spółki jako płatnika w zakresie podatku

dochodowego od osób fizycznych. Decyzją z dnia 13 kwietnia 2012 r. Urząd

Kontroli Skarbowej w G. określił wysokość należnego od spółki podatku od towarów

i usług. Spółka nie uregulowała należności wskazanych w wymienionych decyzjach.

Decyzją z dnia 10 lipca 2012 r. Naczelnik Urzędu Skarbowego w S. orzekł solidarną

odpowiedzialność wnioskodawcy z „R.-T.” Spółka z o.o. w O. za zaległości

podatkowe tej Spółki, wraz z odsetkami za zwłokę na dzień wydania decyzji i

kosztami egzekucyjnymi oraz umorzył wszczęte z urzędu postępowanie w sprawie

orzekania odpowiedzialności solidarnej E. K. za zaległości podatkowe Spółki za

okres od stycznia do listopada 2008 r. wobec wydania przez Dyrektora Urzędu

Kontroli Skarbowej w G. decyzji z dnia 18 maja 2012 r., z której wynikało, że w

powyższym okresie zobowiązania podatkowe Spółki „R.-T.” nie występowały.

Sąd pierwszej instancji ustalił również, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych

Oddział w G. w latach 2007 - 2012 przeprowadził postępowanie, w wyniku którego

wydał zaskarżoną decyzję z dnia 1 kwietnia 2011 r., w której stwierdził, że skarżący

E. K. jako prezes zarządu „R.-T.” Spółka z o.o. w O. zobowiązany jest do zapłaty

kwoty 2.542.663,05 zł z tytułu nieuregulowanych przez spółkę składek na

ubezpieczenie społeczne, zdrowotne, Fundusz Pracy oraz Fundusz

Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, według następującego podziału:

- składki na ubezpieczenie społeczne za okres od 08/2007 do 06/2008 oraz

od 08/2008 do 01/2009 w kwocie 1.424.326,43 zł oraz odsetki liczone od dnia

wymagalności do dnia wydania decyzji;

- składki na ubezpieczenie zdrowotne za okres od 08/2007 do 01/2009 w

kwocie 369.057,55 zł plus odsetki liczone od dnia wymagalności do dnia wydania

decyzji;

- składki na Fundusz Pracy i FGŚP za okres od 08/2007 do 06/2008 oraz od

08/2008 do 01/2009 w kwocie 115.900,07 zł oraz odsetki liczone od dnia

wymagalności do dnia wydania decyzji.

Uwzględniając stan faktyczny sprawy Sąd pierwszej instancji odwołał się do

przepisu art. 116 Ordynacji podatkowej w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 i art. 31

ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U.

4

Nr 205, poz. 1585 z późn. zm.). W ocenie Sądu Okręgowego organ rentowy

wykazał pozytywne przesłanki odpowiedzialności skarżącego za zobowiązania

spółki, zaś odwołujący się nie udowodnił istnienia żadnej z okoliczności, która

uwalniałaby go od solidarnej odpowiedzialności za zobowiązania spółki. Sąd

przyjął, że egzekucja z majątku spółki okazała się w całości bezskuteczna i z tego

też powodu postępowanie egzekucyjne zostało umorzone postanowieniem

Naczelnika Urzędu Skarbowego z dnia 11 września 2009 r. Odwołujący nie wskazał

majątku spółki, z którego możliwe byłoby przeprowadzenie egzekucji celem

zaspokojenia wierzytelności. Również, co wynikało jednoznacznie z zeznań

odwołującego się, nie składał on wniosku o ogłoszenie upadłości spółki ani też nie

składał wniosku o wszczęcie postępowania układowego. Odnosząc się do

przesłanki braku winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości Sąd zwrócił

uwagę na twierdzenia wnioskodawcy. Uznał, że z punktu widzenia

odpowiedzialności członka zarządu znaczenie ma wyłącznie to, czy osoba

odpowiedzialna w spornym okresie pełniła funkcję członka zarządu. Podkreślił, że

art. 116 Ordynacji podatkowej jedynie doprecyzowuje czasowe granice

odpowiedzialności członków zarządu a nie ma na celu ograniczenie zakresu

podmiotowego do tych, którzy „faktycznie” pełnili funkcje członka zarządu.

Odnosząc się do zarzutu opartego na art. 202 § 2 k.s.h. Sąd zauważył, że w razie

powołania członka zarządu na czas nieoznaczony nie znajdują zastosowania

przepisy art. 202 § 1-2 k.s.h., lecz § 4 tego przepisu, zgodnie z którym mandat

członka zarządu wygasa również wskutek śmierci, rezygnacji albo odwołania ze

składu zarządu, co oznacza, że członek zarządu powołany na czas nieoznaczony

będzie pełnić swoją funkcję tak długo, dopóki nie spełni się którakolwiek z

przesłanek wygaśnięcia mandatu w nim określona, w szczególności zaś, dopóki nie

zostanie uchwałą wspólników. W tym zakresie Sąd Okręgowy zważył, że

wnioskodawca został powołany do zarządu zainteresowanej Spółki na czas

nieokreślony. Nie może zatem powoływać się na wygaśniecie mandatu na

podstawie art. 202 § 2 k.s.h. Nie ziściła się również żadna z przesłanek określonych

w art. 202 § 4 k.s.h. Zdaniem Sądu Okręgowego okoliczności podnoszone przez

skarżącego (pełnienie roli „figuranta” na stanowisku prezesa, brak wiedzy o

działalności spółki po 2005 r., podejmowanie wszelkich decyzji związanych z

5

funkcjonowaniem i działalnością spółki przez prokurenta) w żaden sposób nie mogą

być uznane za usprawiedliwienie nie złożenia przez skarżącego wniosku o

ogłoszenie upadłości spółki we właściwym czasie, tj. we wrześniu 2007 r., i tym

samym stanowić podstaw do uznania braku jego odpowiedzialności za zadłużenia

spółki z tytułu nieopłaconych składek. Sąd konkludował, że odpowiedzialność

skarżącego wynika bowiem z samego faktu piastowania stanowiska prezesa

zarządu i bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy faktycznie wykonywał on

obowiązki prezesa, czy też był pozbawiony możliwości decyzyjnych. W ocenie tego

Sądu wnioskodawca od samego początku godząc się na powołanie na stanowisko

prezesa spółki z rolą „figuranta”, a więc osoby, która tylko pozornie miała wpływ na

procesy decyzyjne spółki, godził się jednocześnie na firmowanie wszelkich działań

osób faktycznie zarządzających spółką. Tym samym akceptował wszystkie

działania tych osób bez względu na to czy były to działania dla spółki korzystne czy

też nie. Świadome i dobrowolne oddanie faktycznego zarządzania spółką osobie

trzeciej, nie zwalnia członka zarządu z jego obowiązków wynikających z pełnienia

funkcji w tym organie ani od odpowiedzialności za ich niedopełnienie. Sąd

Okręgowy wskazał, że E. K. z własnej nieprzymuszonej woli nie wykazywał

żadnego zainteresowania sprawami spółki od czasu sporządzenia sprawozdania

dotyczącego działalności spółki w 2005 r. Okoliczność, iż wnioskodawca podjął

czynności zmierzające do wykreślenia jego osoby jako prezesa zarządu spółki, czy

też, że zawiadomił prokuraturę i inne organy o podejrzeniu nielegalnej działalności

spółki, nie może stanowić o uwolnieniu go od odpowiedzialności, skoro jak sam

przyznał czynności te podjął dopiero na przełomie lat 2008/2009, kiedy to został

wezwany przez organy ścigania do złożenia wyjaśnień, zaś do tego czasu nie

interesował się w ogóle sprawami spółki. Sąd ten uznał zatem, że skarżący, jako

członek zarządu spółki, nie wykazał należytego zainteresowania losami spółki, nie

dołożył tym samym należytej staranności w dbałości zarówno o jej, jak i swoje

interesy. Uzasadnia to jego odpowiedzialność na podstawie art. 116 Ordynacji

podatkowej. Sąd pierwszej instancji stwierdził również, że w prawie ubezpieczeń

społecznych nie ma zastosowania przepis art. 5 k.c. (art. 8 k.p.).

Apelację od wyrok Sądu Okręgowego wywiódł wnioskodawca zaskarżając

go w całości i zarzucając mu wyrokowanie w oparciu o niepełny materiał

6

dowodowy. Zwrócił tez uwagę na brak wszechstronnego i obiektywnego

rozważania zebranych dowodów oraz nieuwzględnienie treści przepisu art. 5 k.c.

Od strony procesowej zarzucił, że wezwanie do udziału w sprawie w charakterze

zainteresowanego Spółki było nieprawidłowe, gdyż istnieje ona tylko i wyłącznie w

aktach sądu rejestrowego. W oparciu o zgłoszone argumenty apelujący wniósł o

zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie powództwa, ewentualnie o

uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji lub organowi rentowemu

do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny oddalając apelację podzielił ustalenia i ocenę prawną Sądu

pierwszej instancji. Zwrócił uwagę, że strony były reprezentowane przez

profesjonalnych pełnomocników, a Sąd przeprowadził postępowanie dowodowe w

takim zakresie w jakim wnosili o to uczestnicy postępowania. W ocenie Sądu

drugiej instancji sporna była kwestia, sprowadzająca się do pytania, czy brak

faktycznego sprawowania zarządu w spółce w spornym okresie objętym

zaskarżoną decyzją może powodować wyłączenie odpowiedzialności jedynego

członka zarządu za zobowiązania składkowe pracowników spółki. W odpowiedzi

Sąd Apelacyjny uznał, że w takiej sytuacji członek zarządu nie może powoływać się

na jedna z przesłanek wyłączających jego odpowiedzialność. W tym zakresie Sąd

Apelacyjny wskazał, że argument wnioskodawcy, iż w rzeczywistości pozbawiony

był wpływu na zarządzanie Spółki, przemawia wyłącznie na jego niekorzyść. Uznał,

że świadomość pozorności swoich uprawnień kierowniczych w spółce, które zostały

przekazane w ramach udzielonej prokury, powinna zmobilizować wnioskodawcę do

podjęcia odpowiednich działań zmierzających do uregulowania nieprawidłowości w

spółce. Wnioskodawca podnosił, że za wszystkie nieprawidłowości w spółce

odpowiada prokurent. To jednak wnioskodawca udzielił mu tej prokury i w jego

gestii leżało prawo do odwołania mu udzielonej prokury w oparciu o art. 208 § 5

k.s.h. W konsekwencji, zdaniem Sądu odwoławczego, argumentacja przedstawiona

przez wnioskodawcę, że jako członek zarządu nie miał żadnego wpływu na

działalność spółki, nie zasługiwała na uwzględnienie. Inaczej rzecz ujmując, brak

podejmowania przez wnioskodawcę działań mających na celu zapewnienie mu

rzeczywistego egzekwowania praw i realizacji obowiązków przypisanych z racji

7

piastowanej funkcji, nie może stanowić okoliczności wyłączającej odpowiedzialność

za zobowiązania składkowe spółki.

Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania, Sąd drugiej

instancji zwrócił uwagę na przepis art. 162 k.p.c. Niezgłoszenie zastrzeżenia do

protokołu uniemożliwiło kontrolę zasadności oddalenia wniosku o przesłuchanie

świadków zgłoszonych przez odwołującego się. Sąd apelacyjny podzielił również

założenie, że przepis art. 5 k.c. nie może mieć zastosowania do sytuacji prawnej

wnioskodawcy.

Skargę kasacyjną wniósł E. K. Zaskarżył wyrok w całości, zarzucając mu

naruszenie przepisów postepowania, to jest:

- art. 378 § 1 k.p.c. i art. 386 § 2 k.p.c. przez nieuwzględnienie przez Sąd

drugiej instancji nieważności postępowania toczącego się przed Sądem pierwszej

instancji. W tym zakresie zwrócił uwagę na czynności tego Sądu pozorujące

spełnienie ustawowego wymogu określonego w art. 47711

§ 2 k.p.c., a

polegającego na wezwaniu do uczestnictwa w sprawie „R.-T.” Spółki z o.o. w O.,

- art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 k.p.c. przez zaakceptowanie w

trakcie kontroli instancyjnej naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów, co

spowodowało, że była ona rażąco wadliwa, gdyż przyjęto błędne założenie, iż

Spółka faktycznie prowadziła działalność gospodarczą od lipca 2007 r., tyle, że pod

innym adresem. W ramach tej podstawy skarżący wskazał, że Sąd drugiej instancji

podzielił ocenę w zakresie niezgłoszenia przez E. K. we właściwym czasie wniosku

o ogłoszenia upadłości bez jego winy, co uzasadniało jego odpowiedzialność z art.

116 Ordynacji podatkowej.

Dodatkowo odwołujący się powołał się na materialnoprawne podstawy.

Sygnalizował naruszenie art. 202 § 2 k.s.h. przez jego niezastosowanie, mimo, że

mandat E. K. jako członka zarządu wygasł z mocy prawa z dniem 23 marca 2006 r.

Zarzucił również naruszenie art. 5 k.c. przez jego niezastosowanie i przyjęcie

założenia, że przepis ten nie ma zastosowania na gruncie ubezpieczeń

społecznych (niezależnie od stanu faktycznego).

Kierując się zgłoszonymi podstawami skargi kasacyjnej wnioskodawca

domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Okręgowego w E.,

zniesienia postępowania i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do

8

ponownego rozpoznania, a także orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadniając skargę kasacyjną pełnomocnik wnioskodawcy twierdził, że „R.-

T.” Spółka z o.o. była podmiotem wykorzystywanym przez osoby trzecie w

procederze polegającym na nieuzasadnionym uzyskaniu podatku VAT. Zadaniem

Spółki było wyłącznie stwarzanie pozorów istnienia, a w rzeczywistości nie

prowadziła ona działalności gospodarczej. Transakcje po stronie sprzedaży i

zakupu nie miały miejsca. Dlatego wezwanie przez Sąd Okręgowy spółki do udziału

w sprawie miało charakter pozorny, naruszający przepis art. 386 § 2 k.p.c.

Skarżący kwestionował również ustalenie Sądu drugiej instancji, zgodnie z którym

Spółka od lipca 2007 r. zaczęła zatrudniać pracowników przy przetwórstwie warzyw

i owoców. Zdaniem wnioskodawcy Sąd pominął dowód w postaci pisma Naczelnika

Urzędu Skarbowego z dnia 2 sierpnia 2012 r., w którym stwierdzono, że Spółka „R.-

T.” w rzeczywistości nie prowadziła działalności gospodarczej, a transakcje

rzekomo przez nią zawarte nie miały miejsca. Skarżący nie podzielił również

stanowiska Sądu, według którego samo piastowanie funkcji prezesa zarządu

uprawnia do przypisania odpowiedzialności za składki. Wskazał, że Sądy meriti nie

badały, czy wnioskodawca we właściwym czasie mógł zgłosić wniosek o ogłoszenie

upadłości. Tymczasem, wnioskodawca po śmierci jedynego udziałowca i złożeniu

do rejestru sądowego sprawozdania za rok 2005 mógł pozostawać w przekonaniu,

że „spółka zmarła w sposób naturalny”. Skarżący zwrócił również uwagę na

uprawnienie organów podatkowych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do

zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Odnosząc się do zarzutu opartego na

art. 202 § 2 k.s.h. wnioskodawca podkreślił, że w orzecznictwie nie ma zgodności.

Wskazał na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2010 r., III CZP 23/10,

OSNC 2011 nr 1, poz. 6, w której przyjęto, że mandat członka zarządu wygasa w

terminie określonym w art. 202 § 2 k.p.s.h. również wówczas, gdy powołanie na

członka zarządu nastąpiło na czas nieokreślony. Co do klauzuli generalnej

wyrażonej w art. 5 k.c. E. K. był zdania, że może mieć ona zastosowanie do relacji

występujących w prawie ubezpieczeń społecznych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

9

Skarga kasacyjna wnioskodawcy jest uzasadniona, choć nie wszystkie

zgłoszone w niej zarzuty można podzielić.

Podstawa skargi kasacyjnej oparta na art. 378 § 1 k.p.c. i art. 386 § 2 k.p.c.

nie jest przekonująca. Wniosek ten wynika już choćby z tego, że wnioskodawca

zarzuca nieważność postępowania toczącego się przed sądem pierwszej instancji.

W judykaturze Sądu Najwyższego przeważa stanowisko, że nieważność

postępowania nieuwzględniona przez sąd drugiej instancji z urzędu lub na zarzut

strony stanowi uzasadnioną podstawę skargi tylko wtedy, gdy miała znaczenie dla

wyniku sprawy (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 21 listopada 1997 r., I CKN

825/97, OSNC 1998 nr 5, poz. 81; z dnia 10 lutego 1998 r., II CKN 600/97, OSP

1999 nr 3, s. 58; z dnia 18 stycznia 2005 r., II PK 151/04, OSNP 2005 nr 17,

poz. 262; z dnia 11 grudnia 2006 r., I PK 124/06, OSNP 2008 nr 3-4, poz. 27; z dnia

8 maja 2007, II PK 297/06, M. Prawn. 2007 nr 11, s. 587; z dnia 22 lutego 2011 r.,

II UK 290/10, LEX nr 817531; z dnia 13 lipca 2011 r., I UK 11/11, LEX nr 1043978).

Założenie to znajduje oparcie w tym, że skarga kasacyjna przysługuje od orzeczeń

sądu drugiej instancji, przeto wyłączone jest bezpośrednie badanie w postępowaniu

kasacyjnym naruszenia przepisów postępowania przez sąd pierwszej instancji, w

tym prowadzących do nieważności postępowania (wyrok SN z dnia 18 września

2013 r., II PK 4/13, LEX nr 1375183). Wnioskodawca w skardze kasacyjnej

wskazując na „czynności Sądu pozorujące spełnienie ustawowego obowiązku z

art. 47711

§ 2 k.p.c.” nie podał sposobu, który według niego spowodowałby

prawidłową reprezentację spółki w procesie. Pominął przy tym, że Sąd pierwszej

instancji kierował się przepisem art. 133 § 2a k.p.c. Przewiduje on, że pisma

procesowe dla przedsiębiorców, wpisanych do rejestru sądowego na podstawie

odrębnych przepisów, doręcza się na adres podany w rejestrze, przy czym jeżeli

ostatni wpisany adres został wykreślony jako niezgodny z rzeczywistym stanem

rzeczy i nie zgłoszono wniosku o wpis nowego adresu, adres wykreślony jest

uważany za adres podany w rejestrze. Uznając miarodajność tej reguły oczywiste

jest że „R.-T.” Spółka z o.o. w O. nie została pozbawiona możliwości obrony swych

praw.

10

Podobnie nie jest trafny zarzut oparty na art. 233 § 1 k.p.c. w związku z

art. 391 k.p.c. Zgodnie z jednoznacznym orzecznictwem Sądu Najwyższego zarzut

naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. ma w postępowaniu wywołanym skarga kasacyjną

ograniczone znaczenie. Wprawdzie ocena dowodów podlega kontroli, jednak sąd

kasacyjny władny jest ją podważyć tylko wówczas, gdy w świetle dyrektyw

płynących z art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 3983

pkt 2 k.p.c. okazała się ona

rażąco wadliwa lub w sposób oczywisty błędna. W szczególności postawienie w

kasacji zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na

zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego,

dokonanych na podstawie własnej oceny dowodów. Skarżący może tylko

wykazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że Sąd drugiej

instancji rażąco naruszył ustanowione w tym przepisie zasady oceny wiarygodności

i mocy dowodów i że naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Nie jest

bowiem dopuszczalne przenoszenie do postępowania kasacyjnego sporów

dotyczących stanu faktycznego, gdyż jego ustalenie należy do sądów meriti, a Sąd

Najwyższy, jako sąd kasacyjny, jest „sądem prawa” a nie „sądem faktu”

(por. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 6 grudnia 1996 r., II UKN 22/96,

OSNAPiUS 1997 nr 13, poz. 240; z dnia 17 kwietnia 1998 r., II CKN 704/97, OSNC

1998 nr 12, poz. 214 i orzecznictwo powołane w uzasadnieniu tego postanowienia;

a także wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99,

OSNC 2000 nr 7-8, poz. 139; z dnia 23 marca 2000 r., II CKN 805/98, LEX nr

50881; z dnia 16 listopada 2004 r., I PK 37/04, OSNP 2005 nr 14, poz. 207). W

niniejszej sprawie brak jest podstaw, aby ocenę dowodów przyjętą za podstawę

zaskarżonego wyroku, uznać za wadliwą lub błędną, tym bardziej w stopniu

rażącym.

Analizując podstawy skargi kasacyjnej należy zauważyć, że pełnomocnik

wnioskodawcy nie jest konsekwentny przy rozgraniczaniu materialnoprawnych i

procesowych zarzutów. Powołując się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z

art. 391 k.p.c. w istocie zakwestionował wykładnię art. 116 § 1 Ordynacji

podatkowej dokonaną przez Sąd drugiej instancji. Stwierdził, że Sąd Apelacyjny

zaaprobował nietrafną ocenę, według której E. K. nie zgłosił we właściwym czasie

wniosku o ogłoszenie upadłości bez swojej winy. Oznacza to, że również ta kwestia

11

mieści się w granicach podstaw skargi kasacyjnej. Stosownie do wiążących ustaleń

faktycznych wskazany wątek wymaga szczegółowej analizy. Przedstawiając

stanowisko Sądu drugiej instancji w sposób poglądowy należy wyróżnić tezę,

zgodnie z którą brak sprawowania przez wnioskodawcę faktycznego zarządu nad

spółką uniemożliwia mu skuteczne powołanie się na przesłankę egzoneracyjną

określoną w art. 116 § 1 pkt 1 lit. b Ordynacji podatkowej. Wzmocnieniem tego

stanowiska było spostrzeżenie, że wnioskodawca zaniedbał odwołania prokury

udzielonej M. S., nie interesował się po roku 2006 losami spółki, a na rolę

„figuranta” zgodził się już przy powołaniu do zarządu spółki. Stanowisko głoszone

przez Sąd Apelacyjny jest dyskusyjne, gdy za punkt odniesienia obierze się

dyspozycję zawartą w art. 116 § 1 pkt 1 lit. b Ordynacji podatkowej.

Przegląd orzecznictwa może prowadzić do wniosku, że wykładnia art. 116 §

1 Ordynacji podatkowej nie jest jednolita. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9

października 2006 r., II UK 47/06, OSNP 2007 nr 19-20, poz. 296, wyrażono

pogląd, zgodnie z którym posłużenie się w art. 116 § 2 Ordynacji podatkowej

określeniem „pełnienie obowiązków” wskazuje, że chodzi o rzeczywiste (czynne,

faktyczne) ich wykonywanie, a nie tylko o piastowanie (bierne) funkcji, z którą te

obowiązki są związane. Pogląd ten został wyrażony w stanie faktycznym, w którym

członek zarządu został przez władze spółki pozbawiony możliwości prowadzenia jej

spraw, nie był informowany o sytuacji finansowej spółki i nie miał wglądu do jej

dokumentów. Do innych wniosków dochodzono, gdy członek zarządu świadomie i

dobrowolnie oddał faktyczny zarząd nad spółką osobie spoza zarządu. W tym

wypadku orzecznictwo przyjmowało, że nie dochodzi do zwolnienia od

odpowiedzialności z uwagi na brak winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie

upadłości (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r., II UK 174/10,

OSNP 2012 nr 5-6, poz. 73). Interesujące jest, że przedstawione stanowiska

niekoniecznie pozostają względem siebie w opozycji. Będzie tak, gdy uwzględni

się, że przepis art. 116 § 2 Ordynacji podatkowej, posługujący się terminem

„pełnienie obowiązków członka zarządu”, odnosi się do okresu za który można

przypisać odpowiedzialność, a art. 116 § 1 pkt 1 lit. b Ordynacji podatkowej

koncentruje uwagę na przeżyciach psychicznych członka zarządu identyfikujących

jego winę lub jej brak. Wykładnia zaproponowana przez Sąd Najwyższy w tych

12

dwóch judykatach kładzie nacisk jednocześnie na aspekt generalny (przejawiający

się w określeniu „pełnienie obowiązków członka zarządu”) i indywidualny

(polegający na przypisaniu winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości).

Oznacza to, że możliwe jest wyłączenie odpowiedzialności członka zarządu, gdy z

przyczyn obiektywnych, całkowicie niezależnych, nie pełnił on obowiązków.

Niezależnie od tego osoba ta może wykazać, że nie zgłosiła wniosku o ogłoszenie

upadłości bez swojej winy. Przesłanka ta będzie aktualna, gdy członek zarządu

miał możliwość (nawet niewielką) wpływania na istniejący stan rzeczy. Rozważania

te mają znaczenie dla przedmiotowej sprawy, gdyż wnioskodawca w skardze

kasacyjnej (odwołując się do przepisu art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej) uważał,

że nie miał obiektywnych możliwości złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. O ile

można zgodzić się z Sądem drugiej instancji, że liczne zaniedbania wnioskodawcy

(polegające na nieinteresowaniu się losami Spółki, niepodjęciu żadnych działań

zmierzających do likwidacji niedziałającego podmiotu, nieskładanie wymaganych

dokumentów do Krajowego Rejestru Sądowego, nieodwołanie udzielonej prokury)

niweczą możliwość uznania, że z przyczyn obiektywnych nie miał on wpływu na

pełnienie obowiązków członka zarządu, o tyle założenie, że skarżący nie spełnił

przesłanki uwalniającej go od odpowiedzialności jest problematyczne (w ramach

ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie).

Uzasadnienie tej sugestii należy rozpocząć od spostrzeżenia, że na gruncie

przepisu art. 116 § 1 pkt 1 lit. b Ordynacji podatkowej wektor zależności zachodzi

między zawinieniem członka zarządu a niezgłoszeniem wniosku o ogłoszenie

upadłości. W rezultacie bez znaczenia jest, czy zaległości składkowe powstały z

przyczyn zawinionych czy też niezawinionych od członka zarządu (wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 18 marca 2010 r., II UK 303/09, Lex nr 603839, z dnia 17

października 2006 r., II UK 85/06, OSNP 2007 nr 21-22, poz. 328, z dnia 2

października 2008 r., I UK 39/08, „Monitor Prawa Pracy” 2009 nr 5, s. 272). Sprawia

to, że ocena wystąpienia przesłanki wskazanej w przepisie art. 116 § 1 pkt 1 lit. b

Ordynacji podatkowej powinna koncentrować się na relacji zachodzącej pomiędzy

faktem niezgłoszenia wniosku o upadłość a winą członka zarządu. Oczywiste jest,

że pierwszy element tej zależności jest zdarzeniem nie budzącym wątpliwości.

Drugi wymaga analizy de casu ad casum. Wystąpienie zawinienia powinno być

13

oceniane ex ante, czyli z perspektywy sytuacji istniejącej w czasie właściwym do

wszczęcia postępowania upadłościowego, a nie ex post, to jest z uwzględnieniem

późniejszych zdarzeń (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 2 października 2008 r.,

I UK 39/08, OSNP 2010 nr 7-8, poz. 97, z dnia 6 grudnia 2010 r., II UK 136/10, LEX

nr 786381). W tym kontekście Sąd drugiej instancji nie zajął stanowiska. Z ustaleń

Sądu pierwszej instancji (zaakceptowanych przez Sąd Apelacyjny) wynika, że

wnioskodawca nie wiedział o podjęciu działalności przez Spółkę od lipca 2007 r.

Okoliczność ta wydaje się relewantna względem powinności członka zarządu.

Przepis art. 116 § 1 pkt 1 lit. b Ordynacji podatkowej ukierunkowuje na

zindywidualizowany proces osądzenia. Ważne jest, czy według miary zawinienia, w

realiach istniejących w roku 2007, na wnioskodawcy spoczywała powinność

wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Winę wnioskodawcy Sąd drugiej

instancji wywodzi ze świadomości skarżącego w zakresie pozorności swych

uprawnień kierowniczych w spółce, wynikającej z udzielenia prokury M. S.

Argument ten z pewnością byłby nośny w sytuacji, gdy konieczność zgłoszenia

wniosku o ogłoszenie upadłości wystąpiłaby w roku 2005 lub na początku roku

2006. Formatując powinności wnioskodawcy względem rzeczywistości, która miała

miejsce w roku 2007, konkluzja ta nie jest już tak jednoznaczna. Wystarczy

przypomnieć, że podjęcie działalności przez Spółkę odbyło się bez wiedzy

wnioskodawcy, wątpliwe jest również, że zgoda skarżącego na rolę „figuranta”

obejmowała działalność na tak dużą skalę, której jedynym celem było generowanie

przez Spółkę kosztów (okoliczność ta nie była przedmiotem ustaleń). Koncentrując

uwagę na aspekcie normatywnym konieczne jest podkreślenie, że Sąd drugiej

instancji skupił się na szerszym spektrum ocennym, odrywając się tym samym od

przesłanki zawartej w art. 116 § 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Optyka ta nie

rozróżniała pryzmatu temporalnego, niezbędnego przy uchwyceniu relacji

zachodzącej między „niezgłoszeniem wniosku o ogłoszenie upadłości” a winą

członka zarządu. W tym kontekście skarżący może skutecznie twierdzić, że doszło

do naruszenia przepisu art. 116 Ordynacji podatkowej.

Pozostając w dotychczasowym nurcie rozważań należy powrócić do

poglądów wyrażonych w orzecznictwie. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19

lutego 2008 r., II UK 100/07, OSNP 2009 nr 9-10, poz. 127, stwierdzono, że brak po

14

stronie członka zarządu spółki z o.o. wiedzy o jej kondycji finansowej nie jest

okolicznością świadczącą o tym, że niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w

rozumieniu art. 116 § 1 pkt 1 lit. b Ordynacji podatkowej nastąpiło bez jego winy. Ze

stanu faktycznego tej sprawy wynikało, że członek zarządu miał jednak minimalną

wiedzę o finansach spółki, a brak kompendium w tym zakresie wynikał z jego

zaniedbania. Na tym założeniu opiera się również przypisanie odpowiedzialności w

zarządach wieloosobowych. Organem spółki jest zarząd jako całość, a nie jego

poszczególni członkowie. Dlatego niewiedza o stanie finansowym osoby prawnej i

brak doświadczenia w prowadzeniu spraw spółki, co do zasady pozostają obojętne

dla oceny braku winy członka zarządu (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17

października 2006 r., II UK 85/06, OSNP 2007 nr 21-22, poz. 328, z dnia 2 grudnia

2010 r., II UK 146/10, LEX nr 786383). Do podobnej konkluzji doszedł Sąd

Najwyższy w wyroku z dnia 10 lutego 2011 r., II UK 265/10, LEX nr 844740, gdy

twierdził, że nie wyłącza odpowiedzialności członka zarządu subiektywna ocena

sytuacji majątkowej spółki. Również w stanie faktycznym tej sprawy członek

zarządu posiadał ograniczoną wiedzę o stanie spółki. Wskazane przykłady ilustrują

zależność występująca między winą a niezgłoszeniem wniosku o ogłoszenie

upadłości. Zawinienie identyfikowane jest przez powinność posiadania wiedzy o

funkcjonującej spółce. Zaniedbania w tym zakresie deprecjonują skuteczność

powołania się na przesłankę określoną w art. 116 § 1 pkt 1 lit. b Ordynacji

podatkowej. Poglądy te jednak niekoniecznie są miarodajne dla określenia sytuacji

członka zarządu, który kieruje spółką niedziałającą, a która to następnie bez wiedzy

członka zarządu, staraniem prokurenta, podejmuje aktywność, której celem jest

wygenerowanie zaległości publicznoprawnych (w zakresie podatku i składek na

ubezpieczenie społeczne). W obliczu takiej sytuacji pożądany stopień powinności

członka zarządu ulega defragmentacji. Nie znaczy to bynajmniej, że w każdym

wypadku możliwe jest przyjęcie braku winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie

upadłości. Uprzywilejowanie członka zarządu, polegające na wyłączeniu jego

odpowiedzialności za zobowiązania składkowe spółki kapitałowej, jest korelatem

wielu czynników, które w całościowej perspektywie świadczą o winie lub jej braku.

Wyznacznikiem tym z pewnością kierował się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15

września 2009 r., II UK 406/08, LEX nr 553693, w którym stwierdził, że podział

15

kompetencji między członkami zarządu może wpływać na ocenę uwolnienia się

przez członka zarządu od odpowiedzialności za zaległości składkowe z uwagi na

brak winy w niezgłoszeniu we właściwym czasie wniosku o upadłość spółki, ale

tylko w tych wyjątkowych sytuacjach, w których wykaże on, że rodzaj i rozmiar

działalności spółki, wielość i różnorodność spraw wymagających stałego nadzoru

bądź wiedzy specjalistycznej albo inne szczególne okoliczności obiektywne

usprawiedliwiały zajmowanie się poszczególnych członków zarządu wyłącznie

określonymi dziedzinami.

Sumą powyższych spostrzeżeń jest zapatrywanie o konieczności

uwzględnienia, że wina jest zjawiskiem rozgrywającym się w obszarze decyzyjnym.

Sprawia to, że wszelkie zakłócenia występujące w sferze świadomości i woli mogą

stanowić podstawę do powołania się na przesłankę określoną w art. 116 § 1 pkt 1

lit. b Ordynacji podatkowej. W rezultacie należy podzielić podstawę kasacyjną

opartą na tym przepisie, w zakresie w jakim wnioskodawca twierdzi, że Sąd drugiej

instancji dokonał jego błędnej wykładni, co skutkowało skupieniem się na

powinnościach odwołującego się i nierozważaniem braku jego winy w niezgłoszeniu

wniosku o ogłoszenie upadłości zainteresowanej spółki.

Skarga kasacyjna zawiera również inne podstawy. Rację ma skarżący, gdy

twierdzi, że w orzecznictwie istnieje rozbieżność w wykładni przepisu art. 202 k.s.h.

Chodzi o zdiagnozowanie skutku powołania członka zarządu spółki kapitałowej na

czas nieokreślony. Wyraźnie zarysowały się dwa stanowiska. Pierwsze, głosi, że w

takim wypadku nie mają zastosowania przepisy art. 202 § 1 i 2 k.s.h., członek

zarządu pełni funkcję tak długo, dopóki nie spełni się jedna z przesłanek

wygaśnięcia mandatu określona w art. 202 § 4 k.s.h. (wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 12 października 2011 r., II CSK 29/11, LEX nr 1043996). Drugie, polega na

założeniu, że kadencyjność organu zarządzającego spółką może być wyłączona

tylko wyraźnym postanowieniem umowy spółki. Uchwała wspólników, powołująca

członka zarządu na czas nieokreślony nie wystarcza do zniwelowania wygaśnięcia

jego mandatu w sytuacji opisanej w art. 202 § 1 i 2 k.s.h. (uchwała Sądu

Najwyższego z dnia 21 lipca 2010 r., III CZP 23/10, OSNC 2011 nr 1, poz. 6).

Rozbieżność ta jest widoczna również w literaturze przedmiotu, a także

orzecznictwie dotyczącym odpowiedzialności członków zarządu za składki na

16

ubezpieczenie społeczne. Wystarczy wskazać na wyrok Sądu Apelacyjnego w

Gdańsku z dnia 16 lutego 2012 r., III AUa 628/11, OSA 2012 nr 12, s. 84-95, LEX

nr 1230374, w którym wyrażono pogląd, że zastosowanie art. 202 § 4 k.s.h. do

odwołania członka zarządu jest możliwe tylko wtedy, gdy w umowie spółki

określono kwestię wygaśnięcia mandatu w odmienny sposób od wynikającego z

dyspozycji art. 202 § 1 k.s.h. Stanowisko podobne było prezentowane również w

stosunku do art. 196 kodeksu handlowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2

czerwca 2010 r., I UK 47/10, LEX nr 653661). Przeciwne zapatrywanie

demonstrował Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 marca 2012 r., II UK 152/11, LEX

nr 1170997. Stanowisko to zostało wprawdzie wyrażone na gruncie

nieobowiązującego art. 196 Kodeksu handlowego, jednak Sąd Najwyższy wprost

stwierdził, że również po wejściu w życie Kodeksu spółek handlowych do członków

zarządu powołanych na czas nieokreślony nie znajduje zastosowania art. 202 § 1 i

2 k.s.h., lecz § 4 tego przepisu. W zgodzie z tą interpretacją pozostaje również

orzecznictwo administracyjne (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w

Rzeszowie z dnia 7 listopada 2013 r., I SA/Rz 788/13, LEX nr 1394726, wyrok

Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 kwietnia 2012 r.,

I FSK 921/11, LEX nr 1392276, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w

Szczecinie z dnia 4 kwietnia 2013 r., I SA/Sz 1091/12, LEX nr 1310395).

Skarżący powołując się na przedstawioną rozbieżność jurydyczną miał

nadzieję wykazać, że w okresie od sierpnia 2008 r. do stycznia 2009 r. nie pełnił

funkcji członka zarządu „R.-T.” Spółka z o.o. w O. Zamiar ten nie mógł się jednak

ziścić. Bez względu na rodzaj przyjętej przy wykładni przepisu art. 202 k.s.h. opcji

interpretacyjnej nie da się wykazać tezy, że „mandat E. K. jako członka zarządu

wygasł z mocy prawa z dniem 23 marca 2006 r.” Staje się to zrozumiałe, gdy

weźmie się pod uwagę treść umowy spółki. W § 12 ust. 2 umowy zapisano, że

zarząd powołuje się na czas nieoznaczony. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21

lipca 2010 r., na którą wskazuje wnioskodawca, stwierdził wprawdzie, że uchwała

wspólników, powołująca członka zarządu na czas nieokreślony nie wystarcza do

zniwelowania wygaśnięcia jego mandatu w sytuacji opisanej w art. 202 § 1 i 2

k.s.h., ale jednocześnie zastrzegł, że kadencyjność organu zarządzającego spółką

może być wyłączona wyraźnym postanowieniem umowy spółki. Postanowienie

17

zawarte w § 12 ust. 2 umowy spółki (aktu założycielskiego „R.-T.” Spółki z o.o. w

O.) spełnia taką rolę, czego skarżący nie uwzględnił. Podstawa skargi kasacyjnej

komunikująca niezastosowanie przepisu art. 202 § 2 k.s.h. okazała się w rezultacie

nieadekwatna do ustroju obowiązującego w zainteresowanej Spółce.

Odnosząc się do ostatniej podstawy skargi kasacyjnej, należy stwierdzić, że

Sąd drugiej instancji nie mógł zastosować przepisu art. 5 k.c. W indywidualnych

sporach między ubezpieczonym i organem rentowym przepis ten nie ma

zastosowania. Wynika to z tego, że relacje zachodzące między ubezpieczonym i

organem rentowym nie są regulowane przez przepisy prawa cywilnego (wyrok SA

w Białymstoku z dnia 9 października 2013 r., III AUa 359/13, LEX nr 1386064).

Prawo ubezpieczeń społecznych na charakter publicznoprawny, co wyklucza

posiłkowanie się klauzulami generalnymi występującymi w prawie cywilnym (wyrok

Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 kwietnia 2014 r., III AUa 683/13, LEX nr

1466757). Pogląd ten od dawna jest utrwalony w orzecznictwie i brak jest podstaw

do jego kontestowania (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1997 r.,

II UKN 311/97, OSNAP 1998 nr 15, poz. 465; z dnia 26 maja 1999 r., II UKN

669/98, OSNAP 2000 nr 15, poz. 597 - notka; z dnia 12 stycznia 2000 r., II UKN

293/99, OSNAP 2001 nr 9, poz. 321 – notka).

Z przedstawionych względów, na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. i art. 108 § 2

k.p.c. w związku z art. 39821

k.p.c., orzeczono jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.