Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 8 października 2014 r.

II CSK 762/13

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 762/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 października 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Agnieszka Piotrowska

SSA Barbara Trębska

w sprawie z powództwa R. T.

przeciwko Z. P. i J. P.

o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 8 października 2014 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 22 maja 2013 r.

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i

rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Z. wyrokiem z dnia 19 grudnia 2012 r., uwzględniając

skargę pauliańską R. T., uznał za bezskuteczną wobec niego umowę z dnia 14

listopada 2008 r., na podstawie której pozwani Z. P. i J. P. nabyli od H. K., która

była ich oraz powoda dłużniczką szczegółowo opisaną nieruchomość oraz prawo

wieczystego użytkowania wraz z własnością budynku.

Z ustaleń przytoczonych w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji,

mających istotne znaczenie dla oceny roszczenia powoda wynika, że w umowie

z 14 listopada 2008 r. ustalono cenę sprzedaży w kwocie 1.420.507,00 zł. Zapłata

części ceny w kwocie 587.506,68 zł nastąpiła przez potrącenie wierzytelności

przysługującej kupującym, tj. pozwanym w niniejszej sprawie. Pozostałą część ceny

sprzedaży w kwocie 833.000,32 zł. kupujący zobowiązali się zapłacić przez

przekazanie szczegółowo określonych kwot, stanowiących długi H. K., na rachunki

komornika prowadzącego egzekucję przeciwko H. K. z wniosków ZUS-u, Urzędu

Miejskiego oraz wierzyciela M. J. Resztę ceny w kwocie 377.426,84 zł kupujący

(pozwani) zobowiązali się przekazać H. K. w kilku transzach do dnia 30 listopada

2011 r. W rzeczywistości transze te zrealizowali w dniach 26 stycznia 2009 r.

(100.000 zł), 11 lutego 2009 r. (63.277,97 zł), 9 maja 2009 r. (5.000 zł), 26 czerwca

2009 r. (3.000 zł) oraz w dniu 30 marca 2010 r. (98.820 zł).

Przed zawarciem umowy z dnia 14 listopada 2008 r. powód prowadził

z H. K. korespondencję, żądając zwrotu przez nią kwoty 250.000 zł przekazanej

tytułem zaliczki na poczet ceny sprzedaży nieruchomości, której ostatecznie nie

zawarli.

W toku egzekucji prowadzonej z wniosku powoda przeciwko H. K.

wyegzekwowana została kwota 53.010,38 zł, którą powód zaliczył na odsetki.

Egzekucja umorzona została przez komornika postanowieniem z dnia 30 grudnia

2011 r. z powodu jej bezskuteczności. Na dzień 24 stycznia 2012 r. dług H. K.

wobec powoda wyniósł 328.616,62 zł.

Mając na względzie przytoczone ustalenia Sąd Okręgowy uznał,

że w następstwie zawartej umowy z dnia 14 listopada 2008 r. H. K. „stała się

3

niewypłacalna, gdyż cały jej majątek nie wystarczył na pokrycie długów”. Sąd ten

stwierdził, że „niewypłacalność miała charakter rzeczywisty, istniała realnie - stan

majątkowy dłużniczki, w którym prowadzona była egzekucja, nie pozwalał na

zaspokojenie wierzyciela powoda” (k.309). Uwzględniając powództwo Sąd

I instancji wskazał, że dłużnik nie może dowolnie uprzywilejowywać jednego

z wierzycieli z pokrzywdzeniem pozostałych. W ocenie tego Sądu, dłużniczka H. K.

była świadoma, że czynność prawna przez nią dokonana spowoduje niemożność

zaspokojenia się innych wierzycieli, w tym powoda. Sąd ustalił także, że w sprawie

znajdują zastosowanie domniemania z art. 527 § 3 i 4 k.c., ponieważ H. K. i J. P.

łączyły takie stosunki handlowe, które uzasadniają przyjęcie, że pozwani oraz

dłużniczka mogli posiadać informacje o ich stanie majątkowym. Zła wiara J. P.

odnosi skutek wobec pozwanej Z. P.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 22 maja 2013 r., uwzględniając apelację

pozwanych, zmienił wyrok Sądu Okręgowego i oddalił powództwo. Sąd Apelacyjny

podkreślił, że wskutek zbycia przez H. K. na podstawie umowy z 14 listopada 2008

r. wartościowego składnika majątkowego, nastąpiło zaspokojenie nie tylko

pozwanych J. i Z. P., ale wszystkich wierzycieli, którzy na dzień 14 listopada 2008 r.

prowadzili egzekucję z majątku dłużniczki. Sąd Apelacyjny zaznaczył, że na dzień

14 listopada 2008 r. powodowi przysługiwało w stosunku do H. K. tylko roszczenie

o zapłatę kwoty 250.000 zł. Z braku tytułu wykonawczego (ta wierzytelność

powoda potwierdzona została wyrokiem z dnia 17 czerwca 2009 r.) wierzytelność

powoda nie została ujęta w umowie z dnia 14 listopada 2008 r. Sąd Apelacyjny

podkreślił, że w następstwie tej umowy dłużniczka uzyskała ze sprzedaży kwotę,

która wystarczała na zaspokojenie roszczeń powoda. W tej sytuacji, w ocenie Sądu

Apelacyjnego, nie można mówić, że dłużniczka H. K. w sposób arbitralny

zaspokoiła jednego z wierzycieli. Sąd Apelacyjny zakwestionował pogląd Sądu

Okręgowego, jakoby w sprawie znalazły zastosowanie domniemania wynikające z

art. 527 § 3 i 4 k.c., ponieważ powód nie udowodnił, że pomiędzy pozwanymi a H.

K. istniały stałe kontakty handlowe lub inne bliskie stosunki.

W skardze kasacyjnej od tego wyroku powód zarzucił naruszenie art. 527

§ 1, 2, 3 i 4 k.c., art. 382 k.p.c., art. 78 i 176 Konstytucji RP oraz art. 328 § 2 k.p.c.

w zw. z art. 391 k.p.c., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz „jego

4

zmianę” przez oddalenie apelacji pozwanych, ewentualnie uchylenie zaskarżonego

wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego

rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W postępowaniu przed sądem drugiej instancji art. 328 § 2 k.p.c. stosuje się

odpowiednio, a więc z uwzględnieniem istoty i swoistości postępowania przed tym

sądem (art. 391 § 1 k.p.c.), co oznacza, że uzasadnienie orzeczenia sądu drugiej

instancji chociaż nie musi zawierać wszystkich elementów przewidzianych dla

uzasadnienia orzeczenia merytorycznego sądu pierwszej instancji, to jednak

powinno mieć ustaloną podstawę faktyczną rozstrzygnięcia. Postępowanie

apelacyjne jest wszak kontynuacją postępowania przeprowadzonego przed sądem

pierwszej instancji (art. 382 k.p.c.) i tym samym sąd drugiej instancji jest w pełni

sądem orzekającym merytorycznie (wyrok SN z 19 czerwca 2013 r., I CSK 639/12,

niepubl.). Nie może budzić wątpliwości, że brak odniesienia się sądu drugiej

instancji do całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jest nie

tylko mankamentem uzasadnienia, ale także usprawiedliwia materialnoprawne

zarzuty skargi kasacyjnej. Nie jest bowiem możliwe prawidłowe zastosowanie

prawa materialnego bez zgodnego z prawem procesowym ustalenia podstawy

faktycznej rozstrzygnięcia (art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 382

k.p.c.).

Sąd Apelacyjny zmieniając wyrok Sądu Okręgowego nie określił

w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podstawy faktycznej, która

usprawiedliwiałaby oddalenie powództwa. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku

nie wynika, które z wielowątkowych ustaleń Sądu I instancji, zwłaszcza że nie

wszystkie mają walor istotny, a więc konieczny w celu zastosowania właściwych

przepisów prawa materialnego, zostały zaakceptowane bądź odrzucone przez ten

Sąd, który odmiennie, niż Sąd Okręgowy ocenił roszczenie powoda, uznając jego

powództwo za bezzasadne. Już z tych względów powołane w skardze kasacyjnej

zarzuty naruszenia art. 382 k.p.c., art. 78 i 176 Konstytucji RP oraz art. 328 § 2

w zw. z art. 391 k.p.c. - notabene wszechstronnie i analitycznie uzasadnione

ze wskazaniem pominięcia części zebranego w sprawie materiału – należało ocenić

5

za trafne. Nie odnosząc się szczegółowo do każdego z nich, bowiem dla

stwierdzenia, że skarga kasacyjna jest zasadna, nie jest to konieczne, wystarczy

wskazać na nieznajdujące w materiale sprawy ustalenie Sądu Apelacyjnego,

że w następstwie umowy z dnia 14 listopada 2008 r. dłużniczka uzyskała ze

sprzedaży nieruchomości kwotę, która wystarczała na zaspokojenie roszczeń

powoda. Z ustaleń Sądu pierwszej instancji, opartych na konkretnie wskazanych

dowodach, które nie zostały zakwestionowane przez Sąd Apelacyjny wynika, że

dłużniczka w dniu 14 listopada 2008 r., a więc w dniu, w którym miała wobec

powoda dług w wysokości co najmniej 250 000 zł, nie otrzymała żadnych pieniędzy

z tytułu zbycia pozwanym nieruchomości; pierwszą transzę pieniędzy w kwocie

100.000 zł otrzymała dopiero w dniu 26 stycznia 2009 r. Nie wiadomo więc na

podstawie jakich dowodów Sąd Apelacyjny ustalił, że dłużniczka w następstwie

umowy zawartej z pozwanymi uzyskała kwotę, która wystarczała na zaspokojenie

roszczeń powoda.

Z rozważań Sądu Apelacyjnego – prowadzonych w kontekście ustaleń nie

znajdujących w całości oparcia w materiale sprawy - wynika ponadto, że dla oceny

zasadności powództwa wytoczonego na podstawie art. 527 k.c. ma znaczenie –

zdaniem tego Sądu - okoliczność, że w dniu zawarcia umowy, na podstawie której

H. K. wyzbyła się majątku, sprzedając nieruchomości pozwanym, powód nie

dysponował przeciwko niej tytułem wykonawczym i nie była prowadzona na

wniosek powoda egzekucja kwoty 250 000 zł przysługującej mu od dłużniczki.

Wskazanie przez Sąd Apelacyjny, że „powyższej wierzytelności nie ujęto w § 4

umowy z 14 listopada 2008 r., bowiem w tym czasie nie mogło toczyć się

postępowanie egzekucyjne o zwrot zaliczki, skoro nie istniał jeszcze tytuł

wykonawczy” - jest bez znaczenia dla oceny przesłanek skargi pauliańskiej.

W przypadku skargi pauliańskiej przedmiot ochrony stanowi istniejąca i zaskarżalna

w chwili dokonania zaskarżonej czynności i wytoczenia powództwa wierzytelność

pieniężna, której wysokość nie musi być nawet ostatecznie sprecyzowana.

Chodzi zarówno o wierzytelności, które od początku opiewały na świadczenie

pieniężne, jak i wierzytelności o wartości pieniężnej. Wierzytelność nie musi być

stwierdzona wyrokiem, tym bardziej zatem nie musi być wierzytelnością

egzekwowaną przymusowo.

6

Zacytowane ustalenie Sądu Apelacyjnego zdeterminowało także wadliwą

ocenę tego Sądu w zakresie przesłanki pokrzywdzenia, o której mowa w art. 527

§ 1 k.c. Przyjmując, że w następstwie zawartej umowy wszyscy wierzyciele

egzekwujący zostali zaspokojeni, Sąd Apelacyjny uznał, że „trudno w tej sytuacji

mówić o arbitralnym wyborze wierzyciela (pozwanego), skoro zadbano także

o interesy innych wierzycieli”. Ponadto Sąd Apelacyjny podkreślił, że „w wypadku

wielości wierzycieli obowiązujące przepisy nie przewidują szczegółowej kolejności

ich zaspokojenia i sam fakt wyboru jednego z nich i zaspokojenia, nie może

być przedmiotem opartego na art. 527 § 1 k.c. zarzutu pokrzywdzenia innych

wierzycieli”. Wprawdzie Sąd Apelacyjny zaznaczył, że nie jest to zasada absolutna,

jednak nie dopatrzył się w działaniu dłużniczki „wyboru wierzyciela w sposób

arbitralny”, prowadzący do uprzywilejowania pozwanych, kosztem powoda.

Z tego wewnętrznie sprzecznego wywodu (w istocie nie wiadomo, czy

zdaniem Sądu Apelacyjnego dłużniczka dokonała „wyboru arbitralnego”) wynika,

że także przesłankę pokrzywdzenia odnosić należy tylko do wierzycieli

prowadzących egzekucję przeciwko dłużnikowi oraz że w okolicznościach sprawy

H. K. miała prawo wyboru pozwanych, jako jednych z jej wierzycieli w celu ich

zaspokojenia. Dokonując takich ustaleń i wyprowadzając z nich przytoczone

wnioski Sąd Apelacyjny naruszył art.527 § 1 i 2 k.c.

Co do zasady czynność prawna dłużnika będąca wykonaniem zobowiązania

nie jest objęta zakresem skargi pauliańskiej, nie ma zatem co do zasady podstaw

do zaskarżenia takiej czynności dokonanej przed dłużnika z jednym tylko

z wierzycieli. Dłużnik ma bowiem obowiązek spełnić świadczenie, a w razie wielości

wierzycieli ma prawo dokonać swobodnego wyboru wierzyciela, którego spłaci

i z tego tytułu nie można czynić mu zarzutu, że pokrzywdził pozostałych.

W niektórych jednak sytuacjach należy uznać, że spełnienie świadczenia

i zaspokojenie tylko jednego z wierzycieli odpowiada przesłankom z art. 527 k.c.

Ma to miejsce m.in. wtedy, gdy dłużnik, zamiast spełnienia świadczenia w sposób

odpowiadający treści zobowiązania, spełnia inne świadczenie, w szczególności gdy

przenosi na wierzyciela własność rzeczy lub prawa zamiast zapłaty sumy

pieniężnej. W takim wypadku pozbawia pozostałych wierzycieli możliwości

zaspokojenia się ze składnika majątkowego, który byłby dla nich dostępny, gdyby

7

nie takie zaspokojenie jednego z wierzycieli, co stanowi niewątpliwie jego

uprzywilejowanie kosztem pozostałych. W takiej sytuacji znalazł się powód.

W judykaturze Sądu Najwyższego zajmowane jest jednolite stanowisko,

że należy dopuścić wyjątki od zasady, zgodnie z którą spełnienie świadczenia nie

może być przedmiotem skargi pauliańskiej tylko wtedy, gdy ściśle odpowiada treści

zobowiązania. Za wyjątek taki może być uznana czynność prawna datio in solutum,

na podstawie której dłużnik, zamiast wykonania zobowiązania zgodnie z jego

treścią, spełnił - prowadzące do wygaśnięcia tego zobowiązania z zaspokojeniem

wierzyciela - świadczenie tego samego rodzaju będące równowartością

świadczenia pierwotnego. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 kwietnia 2012 r.,

III CSK 214/11 (OSNC 2012, Nr 11, poz. 134) wskazał, że szersze rozważania

dotyczące tej problematyki zawiera wyrok z dnia 23 lipca 2003 r., II CKN 299/01

(nie publ.), w którym Sąd Najwyższy, podzielając wcześniejsze stanowisko

w tej kwestii wyrażone w wyroku z dnia 12 grudnia 2001 r., III CKN 496/00

(nie publ.), podkreślił, że art. 527 k.c. ma również zastosowanie do czynności

prawnej dokonanej przez dłużnika z jednym tylko z wierzycieli, jeżeli jest to

czynność naruszająca wynikającą z ustawy lub umowy kolejność zaspokajania

wierzycieli; innymi słowy, jeżeli dłużnik dowolnie dokonał uprzywilejowania

niektórych spośród jego wierzycieli kosztem pozostałych.

Zasadny jest także - powołany w skardze kasacyjnej - zarzut naruszenia art.

527 § 4 k.c. przez uznanie nieistnienia związku zachodzącego między ustalonymi

przez Sąd Okręgowy faktami a normami przewidzianymi w art. 527 § 4 k.c.

(błąd subsumpcji). Sąd Apelacyjny, uznając odmiennie niż Sąd Okręgowy, że H. K.

nie łączyły z pozwanym stałe stosunki gospodarcze, pozwalające na przyjęcie

domniemania, o którym mowa w art. 527 § 4 k.c., naruszył art. 382 k.p.c., pominął

bowiem wiele okoliczności wynikających z zebranego w sprawie materiału, na które

wskazała w skardze kasacyjnej pełnomocniczka powoda, w tym wyjaśnienia

złożone przez pozwanych (k. 12 - 13 skargi). Bez przeprowadzenia analizy tego

materiału i dokonania w tym zakresie ustaleń, ze stwierdzeniem jedynie - jak

uczynił Sąd Apelacyjny - że „Sąd Okręgowy, uzasadniając stałe kontakty

handlowe, powołał się wyłącznie na rok 2006” uniemożliwia kontrolę zasadności

zastosowania (niezastosowania) art. 527 § 3 i 4 k.c.

8

Z przytoczonych względów należało orzec, jak w sentencji (art. 39815

§ 1

oraz art. 108 § 2 w zw. z art. 391 § 1 i art. 39821

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.