Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 30 października 2014 r.

II KK 53/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II KK 53/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 października 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Stanisław Zabłocki (przewodniczący)

SSN Andrzej Stępka (sprawozdawca)

SSN Michał Laskowski

Protokolant Marta Brylińska

przy udziale prokuratora Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN Jarosława Skroka

w sprawie J. G.

osoby lustrowanej

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 30 października 2014 r.,

kasacji, wniesionej przez obrońcę

od orzeczenia Sądu Apelacyjnego w W.

z dnia 27 września 2013 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w W.

z dnia 27 marca 2013 r.,

uchyla zaskarżone orzeczenie i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu w W. do ponownego rozpoznania w

postępowaniu odwoławczym.

UZASADNIENIE

2

Orzeczeniem z dnia 27 marca 2013 roku, Sąd Okręgowy w W., w sprawie

lustrowanego J. G. orzekł, co następuje:

- na podstawie art. 21a ust. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 roku o

ujawnieniu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-

1990 oraz treści tych dokumentów (zwanej dalej ustawą lustracyjną) stwierdził Sąd,

że J. G. złożył w dniu 18 września 2007 roku niezgodne z prawdą oświadczenie

lustracyjne określone w art. 7 ust. 1 w/w ustawy;

- na podstawie art. 21a ust. 2a ustawy lustracyjnej orzekł wobec J. G. utratę

prawa wybieralności w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego

oraz w wyborach powszechnych organu i członka organu jednostki samorządu

terytorialnego oraz organu jednostki pomocniczej jednostki samorządu

terytorialnego, której obowiązek utworzenia wynika z ustawy na okres lat 5;

- na podstawie art. 21a ust. 2b ustawy lustracyjnej orzekł zakaz pełnienia funkcji

publicznej, o której mowa w art. 4 pkt 2 – 57 tejże ustawy, na okres lat 5.

Apelację od tego wyroku wniósł obrońca lustrowanego, który na podstawie

art. 438 pkt 1, 2 i 3 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy lustracyjnej zarzucił:

1/ Obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 3a ust 1 ustawy

lustracyjnej w zw. z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, poprzez błędną wykładnię,

pozostającą w sprzeczności z wykładnią dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny, a

polegającą na przyjęciu, że warunek braku tajności współpracy z organami

bezpieczeństwa państwa jest niespełniony jedynie wówczas, gdy fakt nawiązania

współpracy i jej przebieg nie pozostawały tajemnicą wobec osób, których dotyczyły

przekazywane informacje.

2/ Obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, w

postaci art. 169 § 2 k.p.k., art. 170 § 1 pkt 2 i 5 k.p.k. w zw. z art. 19 i art. 21 ust. 1

ustawy lustracyjnej w zw. z art. 6 k.p.k., poprzez oddalenie wniosków dowodowych

obrońcy o przesłuchanie w charakterze świadka:

a) J. S., na okoliczność braku tajnego charakteru kontaktów lustrowanego z

organami bezpieczeństwa państwa oraz konsultowania z nim przez

lustrowanego oświadczenia lustracyjnego przed jego złożeniem, a więc

także na okoliczność stanu świadomości lustrowanego podczas składania

oświadczenia lustracyjnego i przesłanek, jakimi kierował się w tym

3

momencie, a co za tym idzie, ewentualnego usprawiedliwionego błędu po

stronie lustrowanego co do bezprawności czynu;

b) A. Ł., na okoliczność konfliktu osobistego między lustrowanym, a świadkiem

S. L., na okoliczność wiarygodności zeznań tego świadka;

c) F. G., na okoliczność braku tajnego charakteru kontaktów lustrowanego z

organami bezpieczeństwa państwa oraz konsultowania ze świadkiem przez

lustrowanego oświadczenia lustracyjnego przed jego złożeniem, a więc co

do stanu świadomości lustrowanego podczas składania oświadczenia

lustracyjnego i przesłanek, jakimi kierował się w tym momencie, a co za tym

idzie, ewentualnego usprawiedliwionego błędu po stronie lustrowanego co

do bezprawności czynu;

d) A. P. i Z. K. na okoliczność braku tajnego charakteru kontaktów

lustrowanego z organami bezpieczeństwa państwa.

3/ Obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a

mianowicie art. 7 k.p.k., art 5 § 2 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 19

ustawy lustracyjnej, poprzez nieuwzględnienie całokształtu okoliczności

ujawnionych w toku rozprawy głównej, a w konsekwencji dokonanie dowolnej, a nie

swobodnej oceny materiału dowodowego, z naruszeniem zasad prawidłowego

rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, z naruszeniem

obowiązku rozstrzygania nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść

lustrowanego, a także wobec uwzględnienia zebranych dowodów tylko i wyłącznie

w tym zakresie, który wspierał oskarżenie, przy zbagatelizowaniu dowodów

potwierdzających stanowisko procesowe lustrowanego, w szczególności poprzez

przyznanie nadmiernej mocy dowodowej dokumentom archiwalnym organów

bezpieczeństwa państwa, bez uwzględnienia w należyty sposób okoliczności, w

jakich one powstawały, zwłaszcza przy braku możliwości ich należytej weryfikacji

wobec śmierci osób, które je wytworzyły oraz zdyskwalifikowanie innych dowodów,

w szczególności zaś wyjaśnień lustrowanego.

4/ Obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, w

postaci art. 174 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy lustracyjnej, poprzez zastąpienie

dowodu z zeznań zmarłych świadków będących funkcjonariuszami organów

bezpieczeństwa państwa i zeznań świadka A. R., treścią pism, zapisków lub

4

notatek urzędowych, mających postać kopii wydruków zmikrofilmowanych

dokumentów wytworzonych w toku działalności organów bezpieczeństwa państwa,

które mają specyficzny charakter i wymagają z tego względu szczególnie

krytycznego podejścia i oceny.

5/ Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,

który miał wpływ na treść orzeczenia, polegający na przyjęciu, że lustrowany był

tajnym i świadomym współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa.

W konkluzji autor apelacji wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia

poprzez uznanie złożonego przez lustrowanego oświadczenia lustracyjnego za

zgodne z prawdą, bądź uchylenie tego orzeczenia i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w W.

Po rozpoznaniu tego środka odwoławczego, Sąd Apelacyjny orzeczeniem z

dnia 27 września 2013 r., utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.

Kasację od orzeczenia Sądu odwoławczego wniósł obrońca skazanego,

który na zasadzie art. 523 § 1 k.p.k. i art. 526 § 1 k.p.k. w zw. z art. 19 oraz art. 21

ust. 1 i art. 21b ust. 6 zd. 2 ustawy o ujawnieniu informacji o dokumentach organów

bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów, zarzucił:

1/ Rażące naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny

wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, w postaci art. 440 k.p.k. w zw. z art. 190

§ 1 k.p.k. w zw. z art. 19 i art. 29 ust. 1 ustawy lustracyjnej, polegające na przyjęciu,

iż zeznania odebrane przez Sąd I instancji od świadków bez ich wcześniejszego

uprzedzenia o szczególnego rodzaju odpowiedzialności za zeznanie nieprawdy,

bądź zatajenie prawdy podczas składania zeznań mających służyć za dowód w

postępowaniu lustracyjnym, a jednocześnie przy braku pouczenia o

odpowiedzialności za zatajenie prawdy, przy ograniczeniu się do pouczenia o

odpowiedzialności za złożenie fałszywych zeznań, mogą stanowić dowód w

postępowaniu lustracyjnym, na podstawie którego dokonywane są ustalenia

faktyczne, przy nieuwzględnieniu z urzędu tego uchybienia Sądu Okręgowego

przez Sąd II instancji.

2/ Rażące naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny

wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a mianowicie art. 440 k.p.k. w zw. z art.

83 § 1 k.p.k. i art. 6 k.p.k. w zw. z art. 21 ust. 1 ustawy lustracyjnej w zw. z art. 42

5

ust. 2 Konstytucji RP i art. 6 ust. 3 lit. c Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i

Podstawowych Wolności, polegające na zaakceptowaniu przez Sąd odwoławczy

pozbawienia przez Sąd I instancji lustrowanego prawa do obrony formalnej, na

skutek traktowania i określania obrońcy lustrowanego, jako jego pełnomocnika,

przy nieuwzględnieniu z urzędu tego uchybienia Sądu I instancji przez Sąd II

instancji.

3/ Rażące naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny

wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, w postaci art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art.

169 § 2 k.p.k., art. 170 § 1 pkt 2 i 5 k.p.k. w zw. z art. 19 i art. 21 ust. 1 ustawy

lustracyjnej, w zw. z art. 6 k.p.k. w zw. z art. 6 ust. 3 lit. d Konwencji o Ochronie

Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, polegające na uznaniu przez Sąd II

instancji, że Sąd Okręgowy w prawidłowy sposób oddalił wnioski dowodowe o

przesłuchanie świadków, zgłoszone przez obrońcę lustrowanego, pozbawiając tym

samym lustrowanego instrumentów realizacji prawa do obrony.

4/ Rażące naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny

wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, w postaci art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3

k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy lustracyjnej,

polegające na uznaniu przez Sąd Apelacyjny, że Sąd I instancji uwzględnił

całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej, dokonując ich

prawidłowej oceny w ramach swobodnej oceny materiału dowodowego, z

poszanowaniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i

doświadczenia życiowego oraz na podzieleniu przez Sąd II instancji oceny

dowodów dokonanej przez Sąd I instancji, bez należytego odniesienia się do

zarzutów postawionych w apelacji.

5/ Na wypadek nieuwzględnienia powyższych zarzutów, autor kasacji

podniósł w punkcie 5 petitum kasacji, dodatkowo zarzut rażącego naruszenia

prawa materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego

orzeczenia, w postaci art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej w zw. z art. 190 ust. 1

Konstytucji RP, poprzez jego błędną wykładnię, która pozostaje w sprzeczności z

wykładnią dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny, a polegającą na przyjęciu, że

warunek braku tajności współpracy z organami bezpieczeństwa państwa nie jest

spełniony jedynie wówczas, gdy fakt nawiązania współpracy i jej przebieg nie

6

pozostawały tajemnicą wobec osób, których dotyczyły przekazywane informacje.

W konkluzji obrońca lustrowanego wniósł o uchylenie zaskarżonego

orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd

Apelacyjny.

W odpowiedzi na kasację prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN

w W. wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Podobne stanowisko

zajął również na rozprawie kasacyjnej przed Sądem Najwyższym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja obrońcy lustrowanego J. G. odniosła ten skutek, że doprowadziła do

uchylenia orzeczenia Sądu Apelacyjnego i przekazania sprawy temu sądowi do

ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Za trafny należało uznać

zarzut z pkt 3 petitum kasacji, dotyczący rażącego naruszenia przepisów art. 170 §

1 pkt 2 i 5 k.p.k. w zw. z art. 169 § 2 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2

k.p.k. Ponieważ stwierdzenie tego zarzutu było wystarczające dla wydania

rozstrzygnięcia, Sąd Najwyższy ograniczył rozpoznanie kasacji i nie rozpoznawał

zarzutów z pkt 4 i 5 kasacji, gdyż byłoby to przedwczesne. Tym bardziej, że

podniesiony w pkt 5 petitum kasacji zarzut rażącego naruszenia przepisu prawa

materialnego, będzie możliwy do właściwej oceny dopiero po uzupełnieniu

materiału dowodowego w tym zakresie.

Jednakże dla uporządkowania niniejszej sprawy, Sąd Najwyższy poddał

analizie również zarzuty wskazane w pkt 1 i 2 petitum kasacji, dotyczące braku

właściwego pouczenia przez Sąd I instancji przesłuchiwanych świadków oraz

pozbawienia lustrowanego prawa do obrony formalnej. W tym zakresie Sąd

Najwyższy stwierdził ich oczywistą bezzasadność.

Odnosząc się do pierwszego zarzutu należy stwierdzić, że można zgodzić

się z obrońcą, iż kwestia dotycząca uprzedzenia przesłuchiwanego świadka o

odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, nieco inaczej została uregulowana

na gruncie Kodeksu postępowania karnego, zaś inaczej w art. 29 ustawy z dnia 18

października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów

bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów. Należy

jednak podkreślić, że ratio legis tych przepisów jest identyczne – przesłuchiwany

świadek jest zobowiązany zeznawać prawdę pod groźbą odpowiedzialności karnej,

7

o czym należy go pouczyć. Przepis art. 190 § 1 k.p.k. stanowi, że przed

rozpoczęciem przesłuchania należy uprzedzić świadka o odpowiedzialności karnej

za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy. Z kolei na podstawie art. 233 § 1 k.k.

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, kto składając zeznanie mające służyć

za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na

podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę. Jak stanowi paragraf 2

tego przepisu, warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie,

działając w zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności

karnej za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie. Omawiana

kwestia rzeczywiście została uregulowana autonomicznie na gruncie przepisów

ustawy lustracyjnej. Stosownie do art. 29 ust. 1 tej ustawy, kto składając zeznanie

mające służyć za dowód w postępowaniu lustracyjnym, zeznaje nieprawdę lub

zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Podobnie jak na gruncie art. 233 § 2 k.k., także przepis art. 29 ust. 2 w/w ustawy

stanowi, że odpowiedzialność karna za złożenie fałszywych zeznań, warunkowana

jest uprzedzeniem przez przyjmującego zeznanie, osoby przesłuchiwanej o

odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie lub odebraniem od niej

przyrzeczenia. Jest też prawdą, że w przepisie art. 29 ust. 4 ustawy lustracyjnej

zastrzeżono dalej idącą sankcję wobec osoby, która dopuści się przestępstwa

złożenia fałszywych zeznań mających służyć za dowód w postępowaniu

lustracyjnym, a która pełniła służbę zawodową lub pracowała w organach

bezpieczeństwa państwa, o których mowa w art. 2 tej ustawy. Taki sprawca

podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Natomiast skazując

sprawcę, który popełnił przestępstwo określone w art. 29 ust. 1 lub 4, sąd orzeka

środek karny w postaci zakazu pełnienia funkcji publicznych, o których mowa w art.

4 ustawy lustracyjnej, na okres 10 lat.

Analiza akt przedmiotowej sprawy dowodzi, że część świadków

przesłuchanych przed Sądem I instancji została prawidłowo pouczona o treści art.

29 ustawy lustracyjnej, co przyznaje w kasacji obrońca. Dotyczy to świadków – A.

R. (k. 583), J. S. (k. 615) i J. S. (k. 646). Nie jest jednak tak, by pozostałych

świadków w ogóle nie pouczono o odpowiedzialności karnej za składanie

fałszywych zeznań. Analiza protokołów rozpraw, na których przesłuchano

8

świadków […], wskazuje, że osoby te zostały pouczone o obowiązku zeznawania

zgodnie z prawdą oraz o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.

Prawdopodobnie pouczono ich o treści art. 190 § 1 k.p.k., w kontekście art. 233 § 1

k.k., nie zaś zgodnie z uregulowaniem art. 29 ustawy lustracyjnej. Świadczy o tym

treść zapisu w protokole rozprawy, a mianowicie sformułowanie, że świadków

„pouczono o odpowiedzialności za złożenie fałszywych zeznań”. Trzeba stwierdzić,

iż tego rodzaju postąpienie Sądu I instancji, rzeczywiście stanowiło uchybienie

procesowe, nie było ono jednak rażące i nie miało żadnego wpływu na treść

orzeczenia, a tym bardziej istotnego wpływu, w rozumieniu art. 523 § 1 k.p.k. Nie

można podzielić zapatrywania obrońcy, że wskutek tego naruszenia, zeznania trójki

w/w świadków zostały dotknięte tak dalece idącym uchybieniem, iż nie mogą one

stanowić dowodu w sprawie, zaś czynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych

jest niedopuszczalne. Ma rację prokurator wywodząc w pisemnej odpowiedzi na

kasację, że pomimo tego uchybienia, osiągnięto cel, któremu powyższe

uregulowania służą – świadkowie co do zasady zostali pouczeni zarówno o

obowiązku zeznawania zgodnie z prawdą, jak i o odpowiedzialności karnej za

składanie fałszywych zeznań. W konsekwencji złożyli relacje, które Sądy obydwu

instancji oceniły jako wiarygodne. Z tych przyczyn zarzut z pkt 1 kasacji podlegał

oddaleniu jako oczywiście bezzasadny.

Podobnie za całkowicie dowolny, pozbawiony jakiejkolwiek podstawy

faktycznej i prawnej, należało uznać zarzut z pkt 2 kasacji. Krytycznie trzeba

zauważyć, iż jest to zarzut wręcz irracjonalny, który nie powinien znaleźć się w

kasacji sporządzonej przez podmiot fachowy, jakim jest adwokat wykonujący

czynności obrońcy. Ta okoliczność, że w protokołach rozpraw przed Sądem I

instancji sporadycznie określano obrońcę lustrowanego jako „pełnomocnika”, nie

zaś „obrońcę” (np. k. 583), nie tylko nie stanowi żadnego uchybienia ze strony tego

Sądu, ale pozostaje bez jakiegokolwiek wpływu na treść orzeczenia. Co najwyżej,

użycie tego sformułowania przez Sąd, można rozpatrywać w kategoriach

oczywistej omyłki pisarskiej – i żadnej innej. Jak trafnie zauważył prokurator w

odpowiedzi na kasację, J. G. w postępowaniu lustracyjnym korzystał z pomocy

łącznie trzech obrońców z wyboru, którzy w sposób aktywny wykonywali obowiązki

i uprawnienia związane z obroną lustrowanego. Reasumując, trzeba stwierdzić, że

9

z powodu omyłkowego użycia przez Sąd określenia „pełnomocnik”, formalne prawo

lustrowanego do obrony nie zostało w niczym naruszone i nie ograniczyło tego

prawa. W tej sytuacji zarzut wskazany w pkt 2 kasacji podlegał również oddaleniu

jako oczywiście bezzasadny. Jest natomiast faktem, iż doszło do naruszenia

materialnego prawa lustrowanego do obrony, co skutkowało uchyleniem

zaskarżonego orzeczenia, lecz z powodu uchybienia podniesionego w zarzucie z

pkt 3 petitum kasacji.

A zatem, jak już wcześniej stwierdzono, za trafny należało uznać zarzut

dotyczący rażącego naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z

art. 170 § 1 pkt 2 i 5 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. Trzeba zwrócić uwagę, że

uchybienie wskazane w tym zakresie w kasacji, odnosi się w istocie rzeczy wprost

do sposobu procedowania Sądu I instancji, natomiast naruszenie w/w przepisów

przez Sąd odwoławczy nastąpiło wskutek niedostrzeżenia tegoż uchybienia i

zaakceptowania błędnej decyzji procesowej Sądu Okręgowego. Nie oznacza to

jednak, że w tej sytuacji nie było dopuszczalne podniesienie w kasacji zarzutów

dotyczących tych uchybień, jako związanych z postępowaniem w pierwszej

instancji. Jest bowiem oczywiste, iż przeniknęły one do postępowania

odwoławczego przez to, że ustalenia faktyczne dokonane w pierwszej instancji

zostały w pełni zaaprobowane w tym postępowaniu, mimo, iż opierają się one na

niekompletnym materiale dowodowym. Jest też oczywiste, że mają one charakter

uchybień rażących, bo naruszających gwarancyjną rolę przepisów regulujących

postępowanie dowodowe i jako takie winny być dostrzeżone nawet z urzędu w

postępowaniu odwoławczym, a tym bardziej wymagały szczegółowej i wnikliwej

oceny Sądu Apelacyjnego, skoro zostały podniesione w zwykłym środku

odwoławczym. Ponieważ jednak Sąd odwoławczy nie dostrzegł tego uchybienia i

zajął błędne stanowisko odnosząc się do konkretnego zarzutu apelacji, to zasadnie

można stawiać z tego powodu Sądowi Apelacyjnemu zarzut, prowadzący w

konsekwencji do konieczności uchylenia zaskarżonego wyroku.

Należy przypomnieć, że w postępowaniu lustracyjnym J. G. złożył dwa

wnioski dowodowe, w których wystąpił o przesłuchanie świadków – […]. Za

pomocą tych dowodów lustrowany starał się wykazać między innymi, brak tajnego

charakteru swoich kontaktów z organami bezpieczeństwa państwa. Jak utrzymywał

10

bowiem, powiadomił pracowników, w tym Kierownika […], o swoich kontaktach z

tymi organami. Sąd I instancji przesłuchał na tę okoliczność w charakterze świadka

J. S. Natomiast odnośnie do świadków […], na podstawie art. 170 § 1 pkt. 2 k.p.k.

Sąd oddalił ten wniosek, z tym, że w przypadku Ł. przyjmując, iż okoliczność, która

miała być udowodniona za pomocą jego zeznań, a więc relacje lustrowanego ze

świadkiem S. L., nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, zaś

wiarygodność zeznań świadka S. L. podlegać będzie ocenie Sądu (k. 585v). Z kolei

odnośnie do świadka G. Sąd przyjął, że okoliczność wskazana we wniosku, w

świetle wyjaśnień lustrowanego, została udowodniona zgodnie z jego

twierdzeniem. Kolejnym postanowieniem, na podstawie art. 170 § 1 pkt 2 i 5 k.p.k.,

Sąd oddalił wniosek dowodowy o przesłuchanie A. P. i Z. K. uznając, że fakty,

odnośnie których mieliby zeznawać, zostały udowodnione zgodnie z twierdzeniem

lustrowanego, a nadto w przekonaniu tego Sądu, wniosek dowodowy w tym

zakresie w sposób oczywisty zmierzał do przedłużenia postępowania (k. 648). Z

kolei Sąd odwoławczy oceniając podniesione w tym zakresie zarzuty apelacji

obrońcy lustrowanego, uznał je za chybione. Na uzasadnienie podniósł, iż Sąd

Okręgowy trafnie stwierdził, że okoliczności sformułowane w tezach dowodowych,

na które mieliby zeznawać ci świadkowie, są już udowodnione zgodnie z

twierdzeniem wnioskodawcy, bądź też wskazane przez lustrowanego okoliczności

nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Wskazał ten Sąd również,

odwołując się do uzasadnienia orzeczenia Sądu I instancji, że w toku postępowania

dowodowego przesłuchano innych świadków, a to […], ale ich zeznania „niewiele

wniosły do sprawy i w żaden sposób nie świadczą o tym, iż J. G. nie współpracował

w sposób tajny i świadomy ze służbą bezpieczeństwa” (s. 7 – 8 uzasadnienia).

To stanowisko Sądu Apelacyjnego należy poddać krytyce, podobnie za

chybioną trzeba uznać decyzję Sądu Okręgowego oddalającą zgłoszone w

omawianym zakresie wnioski dowodowe. Nie można bowiem uznać za prawidłowe

postąpienia Sądu I instancji, który oddalił wniosek dowodowy na okoliczność braku

niejawnego charakteru kontaktów lustrowanego z organami bezpieczeństwa

państwa z uwagi na jej udowodnienie zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy, w

sytuacji, gdy jednocześnie po merytorycznym rozpoznaniu sprawy przyjął zupełnie

odmienne stanowisko. Rzecz jasna, Sąd był uprawniony do czynienia tego rodzaju

11

ustaleń, jeśli w jego ocenie zebrane dowody nie potwierdzały tezy o braku

kryterium tajności w kontaktach lustrowanego z organami bezpieczeństwa państwa,

tyle tylko, iż wcześniej należało przeprowadzić wszystkie dowody zgłoszone na tę

okoliczność.

Nie ulega wątpliwości, że sformułowanie zawarte w art. 170 § 1 pkt 2 zd. 2

k.p.k. „okoliczność udowodniona zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy”, nie może

oznaczać niczego innego, jak przyjęcie przez sąd orzekający za udowodnioną

innymi dowodami, tezy dowodowej zaprezentowanej we wniosku. Gdyby się jednak

okazało, że po oddaleniu wniosku dowodowego na podstawie przesłanki w tym

przepisie określonej, sąd przyjął za podstawę orzeczenia ustalenia sprzeczne w

stosunku do tezy dowodowej tego wniosku, zasadne jest twierdzenie, że doszło do

rażącego naruszenia tego przepisu. Nadto trzeba zaznaczyć, że w sytuacji, gdy

zeznania świadka miały być wnioskowanym przez lustrowanego dowodem

zmierzającym do podważenia wiarygodności dowodów go obciążających,

obowiązkiem Sądu I instancji było wnikliwe i rzetelne rozważenie potrzeby

przesłuchania tego świadka, z zachowaniem pełnego poszanowania prawa

lustrowanego do obrony i rzetelnego, sprawiedliwego procesu (por. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 22 lutego 2002 r., V KKN 43/00, Lex Nr 53051; z dnia 8

listopada 1974 r., V KR 295/74, OSNKW 1975, z. 1, poz. 9).

Zgodnie z art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej, współpracą w rozumieniu tej

ustawy jest świadoma i tajna współpraca z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi

organów bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego informatora lub

pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji.

W orzecznictwie sądowym ugruntowany jest pogląd, że współpraca, zgodnie

z powyższym uregulowaniem, winna spełniać pięć warunków:

- musi polegać na kontaktach z organami bezpieczeństwa państwa i przekazywaniu

informacji tym organom;

- musi mieć charakter świadomy, co oznacza, że osoba współpracująca musiała

zdawać sobie sprawę, iż osoba, z którą nawiązała kontakt, jest przedstawicielem

jednej ze służb wymienionych w art. 2 ust. 1 ustawy lustracyjnej;

- współpraca winna być tajna, co oznacza, że fakt nawiązania współpracy, a także

jej przebieg, ma pozostać tajemnicą, w szczególności wobec tych osób i środowisk,

12

których miały dotyczyć przekazywane informacje;

- współpraca musi wiązać się z operacyjnym zdobywaniem informacji przez służby

wymienione w art. 2 ustawy;

- nie mogła ograniczać się do samej deklaracji woli, lecz winna była materializować

się w świadomie podejmowanych konkretnych działaniach w celu urzeczywistnienia

podjętej współpracy. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2006

r., II KK 160/06, Lex Nr 193040).

A zatem, jednym z kryteriów uznania, iż osoba lustrowana utrzymywała

kontakty o charakterze współpracy w rozumieniu przepisów ustawy lustracyjnej, jest

przyjęcie przesłanki tajności. Trzeba też zwrócić uwagę, że ujawnienie przez osobę

lustrowaną kontaktów z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organów

bezpieczeństwa państwa, dokonane wobec osoby lub środowiska, których

przekazywane informacje dotyczyły, powoduje, iż nie jest spełnione kryterium

tajności niezbędne dla zakwalifikowania takich kontaktów jako współpracy, w

rozumieniu przepisów ustawy lustracyjnej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia

24 kwietnia 2013 r., V KK 31/13, Lex Nr 1318218; z dnia 14 kwietnia 2005 r., II KK

33/05, Lex Nr 199775; z dnia 19 października 2005 r., II KK 231/05, OSNKW 2006,

z. 3, poz. 26; orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 6 maja 2011 r., II

AKa 133/11, Lex Nr 1001357).

W realiach procesowych przedmiotowej sprawy zagadnienie tajności -

niezbędnego kryterium zakwalifikowania świadomych kontaktów osoby lustrowanej

z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organami bezpieczeństwa państwa, jako

współpracy w rozumieniu przepisów ustawy lustracyjnej - ma wręcz kardynalne

znaczenie, skoro brak tajności owych kontaktów wyklucza ustalenie istnienia

współpracy. Co prawda, Sąd I instancji przesłuchał m. in. na tę okoliczność

świadków – […]. Uznał jednak, że ich relacje „niewiele wniosły do sprawy” i nie

przemawiają za przyjęciem, iż współpraca lustrowanego G. z organami

bezpieczeństwa państwa nie miała charakteru tajnego (s. 6 in fine – 8

uzasadnienia).

Skoro więc prawidłowe ustalenia co do istnienia kryterium tajności lub braku

tej przesłanki, nabierają zasadniczego znaczenia, tym bardziej więc obowiązkiem

Sądu było przesłuchanie zgłoszonych na tę okoliczność świadków. Oddalenie

13

wniosku dowodowego na podstawie art. 170 § 1 pkt 2 i 5 k.p.k. stanowiło rażące

naruszenie prawa i miało istotny wpływ na treść orzeczenia, gdyż naruszało prawo

lustrowanego do obrony i rzetelnego procesu. W podobny sposób należało ocenić

sposób przeprowadzenia w tym zakresie kontroli instancyjnej przez Sąd

odwoławczy, który nie dostrzegł tego uchybienia po stronie Sądu I instancji.

Ponieważ doszło do rażącego naruszenia wskazanych w pkt 3 petitum

kasacji przepisów prawa, zaskarżone orzeczenie należało uchylić, a sprawę

przekazać Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania w postępowaniu

odwoławczym. Sąd ten będzie władny w trybie art. 452 § 2 k.p.k. uzupełnić w

omawianym zakresie przewód sądowy, poprzez przesłuchanie w charakterze

świadków, na okoliczność ewentualnego ujawnienia przez lustrowanego G. innym

osobom swoich kontaktów z organami bezpieczeństwa państwa, […]. Pomimo, że

zgłoszona teza dowodowa w postępowaniu przed Sądem I instancji odnośnie do

świadka Ł. obejmowała inne okoliczności, niż kwestię „ujawnienia współpracy” (k.

581 – 582), celowym będzie przesłuchanie i tej osoby na powyższą okoliczność,

skoro według wyjaśnień lustrowanego G. i zeznań świadka S. (k. 647), jedna z

takich rozmów miała odbyć się w obecności właśnie A. Ł. Nie ma też potrzeby

uchylenia orzeczenia Sądu Okręgowego i przekazywania sprawy do ponownego

rozpoznania w pierwszej instancji, gdyż wystarczającym będzie uzupełnienie

przewodu sądowego w trybie art. 452 § 2 k.p.k., zaś przeprowadzone dowody mają

służyć jedynie weryfikacji zarzutu podniesionego w apelacji obrońcy, a nie jest

konieczne przeprowadzenie na nowo przewodu w całości.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.