Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 7 listopada 2014 r.

IV CSK 77/14

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 77/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 listopada 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Anna Owczarek (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Iwona Koper

Protokolant Bogumiła Gruszka

w sprawie z powództwa A. K. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S.

przeciwko R. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w Z.,

E. W. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W.

i E. W. C. Spółce Akcyjnej w W.

o uznanie umów za bezskuteczne,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 7 listopada 2014 r.,

skargi kasacyjnej pozwanych

od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 12 lipca 2013 r.,

1) uchyla zaskarżony wyrok i oddala apelację powódki,

2) obciąża powódkę kosztami postępowania apelacyjnego

i kasacyjnego, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie

referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w G.

UZASADNIENIE

2

Powódka A. K. spółka z o.o. w S. ostatecznie sprecyzowanym żądaniem

pozwu skierowanego przeciwko R. spółce z o.o. w Z., E.-W. spółce z o.o. w W., E.-

W. C. Spółce Akcyjnej w W. wniosła o uznanie za bezskuteczne umów dzierżawy

nieruchomości położonych w K., składających się z działek o nr ewidencyjnych 10/3,

245/2, 193, 15/65, 22/9, 190/2, dla których Sąd Rejonowy w S. prowadzi księgę

wieczystą Kw […], zawartych między pozwaną R. spółką z o.o. jako

wydzierżawiającym a pozwaną E.-W. spółką z o.o. jako dzierżawcą, z których

wynikające prawa i obowiązki zostały przeniesione na pozwaną E.-W.C. spółkę z

o.o. jako dzierżawcę - w stosunku do powódki wobec jej roszczeń o korzystanie z

tych nieruchomości w celu budowy i eksploatacji fermy wiatrowej na zasadach

określonych umową dzierżawy z dnia 28 czerwca 2002 r., zawartą między R.

spółką z o.o. jako wydzierżawiającym a W. spółką z o.o. jako dzierżawcą, która

została zmieniona aneksami z dnia 22 grudnia 2003 r., 26 kwietnia 2006 r., 25 lipca

2006 r., 28 sierpnia 2006 r., 30 października 2006 r., 5 marca 2007 r., 19 listopada

2007 r.

Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z dnia 19 grudnia 2012r. oddalił powództwo i

obciążył powoda kosztami postępowania. Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 12 lipca

2013 r. zmienił wskazane orzeczenie w ten sposób, że uwzględnił powództwo i

obciążył pozwanych kosztami postępowania.

Ustalono, że powódka i jej poprzednik prawny W. spółka z o.o. prowadziły

działalność w zakresie budowy i eksploatacji elektrowni wiatrowych. Planowana

inwestycja P. K. obejmowała zespół elektrowni wiatrowych na sąsiadujących

gruntach R. spółki z o.o. (13 siłowni i główny punkt zasilania) oraz S. spółki z o.o. (8

siłowni). W dniu 28 czerwca 2002 r. między R. spółką z o.o. jako

wydzierżawiającym a W. spółką z o.o. jako dzierżawcą została zawarta umowa

dzierżawy, następnie zmieniona aneksami z dnia 22 grudnia 2003 r., 26 kwietnia

2006 r., 25 lipca 2006 r., 28 sierpnia 2006 r., 30 października 2006 r., 5 marca 2007

r., 19 listopada 2007 r. W dziale III księgi wieczystej dokonano wpisu roszczeń

wynikających z umowy dzierżawy. Uprawnienia dzierżawcy obejmowały korzystanie

z nieruchomości w celu zaprojektowania, wybudowania i eksploatacji fermy

wiatrowej, w tym budowę linii elektroenergetycznej, stacji rozdzielni, pomiarowej,

transformatorowej, infrastruktury, dróg - do chwili sporządzenia projektu

3

technicznego ze szczegółowym określeniem położenia obiektów i powierzchni

inwestycji. Do tego czasu obowiązywał tymczasowy plan sytuacyjny zawierający

lokalizację dwudziestu siłowni wiatrowych. W kolejnych aneksach odwoływano się

do bardziej szczegółowego posadowienia i do syntetycznego planu

zagospodarowania według mapy ewidencyjnej. W umowie przewidziano umowne

prawo odstąpienia po upływie 5 lat z oznaczonych przyczyn. Równolegle została

zawarta umowa dzierżawy sąsiadujących nieruchomości między S. spółką z o.o.

jako wydzierżawiającym a W. spółką z o.o. jako dzierżawcą. W dniach 24 i 27

września 2004 r. przedstawiciele spółek R., W., S. podpisali mapę sytuacyjną

obrazującą infrastrukturę. W dniu 12 stycznia 2005 r. został zatwierdzony projekt

budowlany, następnie uzyskano zezwolenie na budowę, konieczność zmiany turbin

wymagała przeprojektowania. Prace na gruncie rozpoczęto w dniu 3 stycznia 2007

r. Ostatecznie nowe zezwolenie na budowę wydane zostało w dniu 26 maja 2008 r.

Prawa i obowiązki wynikające z obu umów dzierżawy zostały przeniesione,

poczynając od sierpnia 2006 r., za zgodą wydzierżawiającego na rzecz A. K. spółkę

z o.o., będącej inną spółką tej samej grupy kapitałowej. R. spółka z o.o. pismem z

dnia 31 marca 2008 r. stwierdziła, że umowa jest nieważna, a ewentualnie że

wypowiada umowę, bo była to „inna jak dzierżawa umowa zawarta na czas

nieograniczony”.

W nieustalonej dacie, według zeznań Prezesa Zarządu R. złożonych w innej

sprawie „grubo po 22 kwietnia 2008 r.”, została zawarta umowa dzierżawy

dotycząca tych samych nieruchomości z E.-W. spółką z o.o. w W., a wynikające z

niej prawa i obowiązki zostały przeniesione także w nieustalonej dacie na E.-W. C.

SA w W. Celem umów również miało być udostępnienie gruntów dla budowy i

eksploatacji siłowni wiatrowych. Daty ich zawarcia nie można było ustalić gdyż,

mimo zobowiązania przez Sąd pozwanych do złożenia dokumentów zarządzenie

nie zostało wykonane, osoby upoważnione do reprezentacji nie stawiły się na

rozprawie, na której miał być przeprowadzony dowód z przesłuchania stron,

a notariusz odmówił przedstawienia umowy o przeniesieniu zorganizowanej części

przedsiębiorstwa E.-W. spółki z o.o. tytułem aportu na pokrycie akcji

w podwyższonym kapitale zakładowym i umowy o przejęciu długów związanych

z przeniesioną zorganizowaną częścią przedsiębiorstwa powołując się na tajemnicę

4

zawodową (art. 18 prawa o notariacie). W dniu 19 maja 2008 r. zostało

zawarte porozumienie między spółkami S. i E.-W., której przedmiotem było

zwolnienie spółki S. z roszczeń spółki W. jakie mogłyby wyniknąć w związku z

wypowiedzeniem jej umowy i zawarciem kolejnej umowy ze spółką E.-W.

W toku obecnego procesu R. spółka z o.o. w piśmie z dnia 28 sierpnia 2012

r. złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy dzierżawy wskazując, że z uwagi

na zwłokę powódki w wykonaniu zobowiązania świadczenie utraciło dla niej

znaczenie i sens gospodarczy.

W związku z obecnym procesem pozostają inne sprawy, w tym wszczęta

przez A. K. spółkę z o.o. o ustalenie bezskuteczności wypowiedzenia przez R.,

ostatecznie zakończona umorzeniem postępowania (sygn. akt Sądu Okręgowego w

S. … 23/08), w której Sąd Najwyższy uznał że strony nadal łączy umowa, z tym że

nie będąca umową dzierżawy a umową nienazwaną podobną do umowy dzierżawy

(wyrok z dnia 5 października 2012 r., sygn. akt IV CSK 244/12, OSNC 2013, nr 5,

poz. 64), z powództwa A. K. spółki z o.o. przeciwko S. spółce z o.o. o uznanie

umowy dzierżawy za bezskuteczną, która została zakończona uwzględnieniem

powództwa (sygn. akt Sądu Okręgowego w S. … 157/09), postępowanie

wieczystoksięgowe dotyczące wpisu w dziale III umowy dzierżawy (postanowienie

Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2012 r., sygn. akt IV CSK 213/12,

nie publ.).

Sąd pierwszej instancji przyjął, że materiał dowodowy pośrednio,

ale dostatecznie wykazał fakt zawarcia przez R. spółkę z o.o. z E.-W. spółką z o.o.

umowy dzierżawy o charakterze fraudacyjnym, przeniesienie praw i obowiązków z

niej wynikających na pozwaną E.-W. C. spółkę z o.o. Oświadczenie R. spółki z o.o.

o odstąpieniu od umowy z A. K. spółką z o.o. uznał za bezskuteczne. Podstawą

oddalenia powództwa była ocena, że nie oznaczenie w umowie dzierżawy z dnia 28

czerwca 2002 r., zawartej między R. spółką z o.o. a W. spółką z o.o. (A. K. spółką

z o.o.), części działek, które miały być wykorzystywane na potrzeby elektrowni oraz

nie przedstawienie planu sytuacyjnego uniemożliwia ustalenie, czy umowy

fraudacyjne czynią w całości bądź części niemożliwym zadośćuczynienie

roszczeniu powoda, gdyż nie można ustalić czy i w jakim zakresie planowane

5

inwestycje A.K. spółki z o.o. oraz E.-W. spółki z o.o. (E.-W. C. spółki z o.o.) ze sobą

kolidują. Sąd zwrócił ponadto uwagę, że sentencja wyroku opartego na art. 59 k.c.

powinna dokładnie oznaczać umowę fraudacyjną, poprzez wskazanie jej stron,

przedmiotu, daty, miejsca zawarcia, typu, postanowień które czynią niemożliwym

zadośćuczynienie wymienionemu w wyroku roszczeniu tej osoby, ponadto

szczegółowo roszczenie powoda poprzez precyzyjne określenie w jakim zakresie, tj.

co do których siłowni wiatrowych, dróg, linii przesyłowych czy GZP oraz w

odniesieniu do których działek realizacja inwestycji przez E.-W. C. spółkę z o.o.

uniemożliwiałaby realizację inwestycji przez powódkę. Wreszcie, zdaniem Sądu,

nawet gdyby okoliczności te dało się ustalić, to ocena czy doszłoby do kolizji i

ewentualnie w jakim zakresie i tak wymagałaby wiadomości specjalnych w

rozumieniu art. 278 § 1 k.p.c. i przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, a

wniosek w tym przedmiocie nie został zgłoszony.

Sąd drugiej instancji uzupełnił postępowanie dowodowe w zakresie

dokumentów obejmujących m.in. zezwolenia na budowę, mapę ewidencyjną, mapę

wskazującą na zakres planowanego korzystania z gruntów R. spółki z o.o.

z podpisem Prezesa jej Zarządu, dalsze zaakceptowane przez niego mapy.

Ustalił ponadto, że w toku pozostaje postępowanie z powództwa A. K. spółki z o.o.

przeciwko R. spółce z o.o., E.-W. spółce z o.o., E.-W. C. spółce z o.o., S. spółce z

o.o. i oznaczonym osobom fizycznym o zapłatę solidarnie kwoty 74.15.636,93 zł

tytułem odszkodowania, w której powódka wskazała, że podjęła decyzję o nie

kontynuowaniu budowy parku wiatrowego na terenach R. spółki z o.o. i S. spółki z

o.o., pociągającej znaczne zaangażowanie finansowe, z uwagi na postawę

właścicieli gruntów, która zmierza do skomplikowania, wydłużenia czasu

postępowania oraz utrudnienia jej realizacji. Sąd uznał, że zostały wykazane

wszystkie przesłanki uzasadniające roszczenie z art. 59 k.c. Stwierdził, że pozwani

nie byli uprawnieni do odmowy przedstawienia żądanych przez sąd dokumentów

(art. 248 § 2 k.p.c.), co mimo ciężaru dowodu obciążającego powódkę (art. 6 k.c.)

uniemożliwia przyjęcie wobec niej ujemnych skutków procesowych i nakazuje

dokonać, zgodnie z art. 233 § 2 w zw. z art. 3 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym

przed 3 maja 2001 r., negatywnej oceny postawy pozwanych. Pozwani utrudniali

ustalenie stanu faktycznego, nie stosowali się do zakazu kłamstwa procesowego

6

składając nieprawdziwe oświadczenia o umowach fraudacyjnych, zarzucając nie

wykazanie istotnych okoliczności, stąd należy oprzeć ustalenia na dowodach

pośrednich, w tym zeznaniach świadków składanych w innych sprawach i

dotyczących innych umów. Uznał, że z dowodów tych wynika w sposób nie

budzący wątpliwości, iż R. spółka z o.o. zawarła z E.-W. spółką z o.o.

prawdopodobnie około 19 maja 2008 r. umowę dzierżawy na te same grunty, w

takim samym celu jak z powódką, z tym że umowa dotyczyła całości, a nie części

działek. E.-W. spółka z o.o. przed zawarciem umowy zapoznała się z umową

zawartej wcześniej i wiedziała o roszczeniach, jakie z niej mogą wynikać, wiedziała

o wpisie umowy dzierżawy w księdze wieczystej, a nawet uregulowała

odpowiedzialność w wypadku wystąpienia przez powódkę z roszczeniami. Umowa

z E.-W. spółką z o.o. została „aneksowana” na E.-W. C. spółkę z o.o., ale brak

danych kiedy, o jakiej treści, czy prawa i obowiązki zostały przeniesione w całości

czy części. Sąd uznał, że żądanie zostało prawidłowo sformułowane, gdyż pojęcie

„dzierżawa” dotyczy w tym wypadku tytułu kontraktu a nie rzeczywistego charakteru

prawnego, umowa zawarta dnia 28 czerwca 2002 r. nadal wiąże jej strony

(z uwzględnieniem zmiany podmiotowej), po uzyskaniu prawomocnego zezwolenia

na budowę nabrała charakteru umowy terminowej o okresie trwania 30 lat (§ 7

umowy), ponadto nigdy nie została skutecznie wypowiedziana, ani od niej nie

odstąpiono. Za kluczowe dla rozstrzygnięcia uznał pojęcie roszczenia i wskazał, że

nadal przysługuje ono powódce. Oświadczenie o odstąpieniu od realizacji

inwestycji nie miało charakteru definitywnego, zostało podjęte w określonym stanie

faktycznym, a powódka nie zrzekła się roszczeń i nie wyklucza możliwości zmiany

planów w wypadku innej postawy pozwanych bądź cesji uprawnień na rzecz innego

zaakceptowanego wspólnie pomiotu. Oznacza to, że powódce przysługuje

przeciwko R. spółce z o.o. roszczenie o korzystanie z nieruchomości.

Interes powódki o udzielenie ochrony na podstawie art. 59 k.c. istnieje, a uzyskany

wyrok o charakterze kształtującym nie podlega egzekucji i otwiera drogę dla

dalszych roszczeń, w tym wypadku zmierzając do efektywnego zaspokojenia

roszczenia poprzez spełnienie świadczenia zgodnie z treścią zobowiązania. Sąd

uznał, że przeniesienie praw z umowy fraudacyjnej na osobę trzecią nie

uniemożliwia uwzględnienia powództwa, mimo że obecnie nie można precyzyjnie

7

ustalić czy i która ze spółek jest stroną umowy, kiedy zawartej i ma legitymację

bierną w sprawie. Wątpliwości co do tych okoliczności rozstrzygnął na niekorzyść

pozwanych wskazując, że uniemożliwili oni dokonanie ustaleń (art. 233 § 2 w zw.

z art. 248 k.p.c.). Stwierdził, że postawę pozwanych należy powiązać z warstwą

aksjologiczną powództwa z art. 59 k.c., będącego wyrazem dezaprobaty

ustawodawcy wobec umów fraudacyjnych co, zważywszy na cel godzący w zasadę

lojalności, uczciwości i trwałości umów, nakazuje rozstrzygnąć na ich niekorzyść

zarówno kwestie procesowe jak i materialno-prawne. Ocenił, że na pierwszym

etapie umowy inwestor miał nieskrępowane prawo korzystania z całej

nieruchomości, zatem dopiero od rozpoczęcia inwestycji jej teren byłby ograniczony,

stąd bez względu na to jakiej części działek dotyczą umowy pozwanych i tak

naruszają one uprawnienia powódki. Uznał za zasadny zarzut naruszenia art. 278

§ 1 oraz art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c., wskazując że biegły i tak nie

dysponowałby materiałem dla oceny zakresu kolizji inwestycji stron.

Sąd drugiej instancji zwrócił uwagę, że z uwagi na zmiany wpisów w księdze

wieczystej, toczące się postępowania wieczysto-księgowe nie istniało w dacie

zawarcia umowy fraudacyjnej prawo powódki o rozszerzonej skuteczności, zatem

że przysługuje jej inny środek ochrony (art. 17 ustawy o księgach wieczystych

i hipotece). Wskazał, że nieprawomocny wpis został dokonany na rzecz powódki

już po zawarciu kolejnych umów przez pozwanych, a wpis na rzecz jej poprzednika

prawnego został wykreślony.

Orzeczenie Sądu Apelacyjnego zostało zaskarżone skargą kasacyjną przez

pozwanych. Wnosząc o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania temu Sądowi, ewentualnie o uchylenie wyroku i oddalenie apelacji

powódki powołali obie podstawy kasacyjne. W ramach podstawy naruszenia prawa

procesowego wskazali na uchybienie przepisowi art. 235 k.p.c. oraz art. 231 k.p.c.

w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez naruszenie zasady bezpośredniości i

bezpodstawne oparcie się na domniemaniach faktycznych, naruszenie art. 385

k.p.c. w zw. z art. 233 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez niezastosowanie

mimo że apelacja powódki była w całości bezzasadna, a nie złożenie dokumentów

zwalnia sąd od konieczności dokonania ustaleń koniecznych dla rozstrzygnięcia

sprawy, w tym co do terminu, legitymacji biernej oraz zakresu uprawnień służących

8

powódce. W zakresie podstawy naruszenia prawa materialnego podnieśli

uchybienie treści art. 59 k.c., art. 492 zd. 2 k.c., art. 6 k.c. w zw. z art. 477 § 2 k.c.

oraz art. 492 zd. 2 k.c.

Sąd Najwyższy zważył:

Nie można podzielić zarzutów wywiedzionych w ramach podstawy

naruszenia prawa procesowego, co do art. 385 k.p.c. w całości dlatego, że nie był

on przedmiotem zastosowania przez sąd drugiej instancji, co do art. 235 w zw.

z art. 231 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w części. Jedną z naczelnych zasad procedury

cywilnej jest reguła bezpośredniości w myśl której postępowanie dowodowe

powinno być przeprowadzone przed sądem orzekającym. Zgodzić się zatem należy

ze skarżącym, że osobowe środki dowodowe nie mogą być zastąpione odpisem

protokołów zeznań i oświadczeń złożonych w innych postępowaniach sądowych,

jeżeli tylko przeprowadzenie takich dowodów w danym postępowaniu jest możliwe.

Konsekwentnie uzyskana w ten sposób wiedza o faktach nie może stanowić

podstawy przyjętych domniemań faktycznych. Możliwość ich ustalenia w sposób

przewidziany w art. 231 k.p.c. wchodzi bowiem w rachubę tylko w razie braku

bezpośrednich dowodów. Fakt domniemany nie wymaga dowodzenia, natomiast

twierdzenia i dowodzenia na ogólnych zasadach wymagają fakty składające się na

podstawę faktyczną domniemania.

Częściowo uzasadniona jest podstawa kasacyjna w zakresie wskazującym

na naruszenie art. 233 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Nie można art. 233 § 2

k.p.c. tłumaczyć w ten sposób, że nieusprawiedliwiona odmowa przedstawienia

dowodu, już sama przez się powinna mieć ujemny wpływ na wynik procesu

w odniesieniu do danej strony. Wykładnia przepisu w szczególności zwrot „sąd

oceni (…) jakie znaczenie nadać odmowie” przemawia za przyjęciem, że i w tym

wypadku należy rozważyć wszechstronnie, czy pozostałe zebrane dowody

i materiał sprawy pozwalają na uznanie za udowodnione twierdzeń, które zostały

zakwestionowane przez stronę odmawiającą (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

26 stycznia 1967 r., II CR 269/66 wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 1996 r.,

II CRN 197/95, Prok. i Pr. - wkł. 1996, nr 7-8, poz. 43). Zgodzić się należy z Sądem

Apelacyjnym o tyle, że skutki zastosowania art. 233 § 2 k.p.c. można określić przez

9

art. 231 k.p.c., dopuszczający ustalanie faktów w drodze domniemania opartego

na wnioskowaniu pośrednim, którego podstawę stanowią fakty ustalone uprzednio

w sposób pewny. Sąd stosujący wskazany przepis przyjmuje, że przeprowadzenie

dowodu dałoby wynik zgodny z twierdzeniem strony żądającej jego

przeprowadzenia (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia

2001 r., II CKN 1140/00, OSNC 2001, nr 10, poz. 152). Nieuzasadniona odmowa

strony, stwarzająca przeszkodę stawianą przez nią w przeprowadzeniu dowodu,

może być przez sąd oceniona negatywnie dla strony odmawiającej przy

analizowaniu w sprawie ostatecznego wyniku postępowania dowodowego, ale nie

wystarcza do wygrania procesu o takim żądaniu jak objęte pozwem. Nie może to

nastąpić w szczególności wówczas, gdy pewne fakty, mające znaczenie nie tylko

procesowe ale i materialno-prawne, które w danym postępowaniu stanowią

przesłanki roszczenia muszą być ustalone w sposób pewny. W przedmiotowym

wypadku dotyczy daty zawarcia umów fraudacyjnych oraz przesłanek udzielenia

ochrony prawnej w oparciu o art. 59 k.c.

Sąd Najwyższy dostrzega i potwierdza poważne trudności w zakresie

dowodzenia, jakie - z przyczyn leżących po stronie pozwanych - powód napotkał

w procesie. Niemniej wskazuje, że po pierwsze, dokonał on wyboru roszczenia

spośród innych mu przysługujących, tego właśnie które związane było

z obciążającym go w oznaczonym zakresie ciężarem dowodu i podjął ryzyko nie

sprostania mu. Po drugie, nie zostały wykorzystane w obecnym postępowaniu

wszystkie środki procesowe zmierzające do przedstawienia dowodów co do

udostępnienia lub wymuszenia dostarczenia których inicjatywa leżała po jego

stronie. Polski proces cywilny nie jest już oparty na zasadzie prawdy obiektywnej,

aczkolwiek jej wyjaśnienie nadal jest podstawową dyrektywą orzeczniczą.

W kontradyktoryjnym modelu postępowania materiał procesowy dostarczają strony,

poszukiwanie prawdy i faktów ją wykazujących jest ich obowiązkiem, a sąd jedynie

dba o zachowanie reguł przy jej dochodzeniu. Istnienie powinności poznania

prawdy nie przesądza, iż w każdej konkretnej sprawie będzie możliwe jej ustalenie.

Jeżeli okaże się to niemożliwe i nie uda się dokonać pewnych ustaleń faktycznych

sąd, kierując się regułami ciężaru dowodu, nie zawsze będzie mógł sprawę

10

rozstrzygnąć merytorycznie na korzyść powoda, nawet mając na uwadze,

że pozwani nie wywiązali się ze spoczywającej na nich powinności procesowej.

W zakresie podstawy prawa procesowego nietrafnie jednak skarga wskazuje

na wadliwość ustaleń, że R. spółka z o.o. zawarła z E.-W. spółką z o.o.,

a następnie z E.-W. C. spółką z o.o. umowy nienazwane zbliżone do umów

dzierżawy, dotyczące gruntów objętych umową wcześniej nawiązaną z powódką, o

tożsamym przedmiotowo celu ich wykorzystywania oraz że nie doszło do

skutecznego wypowiedzenia umowy zawartej z A. K. spółką z o.o. ani do

odstąpienia od niej przez R. spółkę z o.o. Objęte są one podstawą faktyczną

rozstrzygnięcia, którą co do zasady Sąd Najwyższy jest związany, a ich

prawidłowość nie została skutecznie wzruszona wskazanymi skardze naruszeniami

przepisów prawa procesowego (art. 39813

§ 2 k.p.c.). Bezpodstawnie

kwestionowana jest również ocena Sądu odwoławczego co do ustalenia treści

i znaczenia prawnego twierdzenia powódki o czasowym zaniechaniu realizacji

inwestycji P. K., w szczególności wniosku, że nie oznacza to woli rezygnacji z

wykonania umowy w przyszłości lub zakończenia stosunku prawnego.

Konsekwentnie prawidłowe było ustalenie, że obowiązek świadczenia R. spółki z

o.o., wobec powoda trwa nadal oraz istniał w dacie zawierania przez pozwanych

zaskarżanych umów. Przesłanka prawna roszczenia, polegająca na ochronie

realnego wykonania zobowiązania, jest zatem spełniona i powodowi przysługuje

legitymacja czynna.

Częściowo uzasadniona jest podstawa kasacyjna dotycząca naruszenia art.

59 k.c. Przepis powyższy stanowi, że w razie zawarcia umowy, której wykonanie

czyni całkowicie lub częściowo niemożliwym zadośćuczynienie roszczeniu osoby

trzeciej, osoba ta może żądać uznania umowy za bezskuteczną w stosunku do niej,

jeżeli strony o jej roszczeniu wiedziały albo jeżeli umowa była nieodpłatna. Uznania

umowy za bezskuteczną nie można żądać po upływie roku od jej zawarcia.

Sąd Najwyższy podziela wykładnię art. 59 k.c. dokonaną w piśmiennictwie oraz

m.in. w postanowieniu z dnia 8 grudnia 1995 r., III CZP 170/95, OSNC 1996, nr 3,

poz. 40, wyrokach z dnia 15 czerwca 2000 r., II CKN 1003/99, nie publ., z dnia

5 marca 2004 r., I CK 375/03, nie publ., z dnia 23 lutego 2006 r., I CK 389/05,

z dnia 4 marca 2008 r., IV CSK 465/07, nie publ., z dnia 7 lutego 2013 r., II CSK

11

230/12, nie publ., do których wprost lub pośrednio odwołał się sąd drugiej instancji.

Docenia również poziom merytoryczny i wyczerpujący zakres wywodów zawartych

w uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia. Nie zachodzi zatem potrzeba powtarzania

ocen dotyczących celu i istoty sankcji względnej bezskuteczności czynności

prawnej przewidzianej w omawianym przepisie oraz przesłanek dochodzenia

opartego na nim roszczenia.

Niemniej w ostatecznym wyniku rozstrzygnięcie zapadłe w przedmiotowej

sprawie nie może zostać zaakceptowane. Trafnie wskazuje skarga na naruszenie

art. 59 k.c. w zakresie terminu dochodzenia roszczeń. Nie ulega wątpliwości,

że roczny termin, biegnący od daty zawarcia umowy fraudacyjnej, dla roszczenia

o ukształtowanie ma charakter zawity prawa materialnego (por. uchwała Sądu

Najwyższego z dnia 30 stycznia 1992 r., III CZP 152/91, nie publ., wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 25 stycznia 2013 r., II CSK 317/12, nie publ.).

Jego niezachowanie prowadzi do wygaśnięcia uprawnienia, które sąd uwzględnia

z urzędu. Z tej przyczyny data zawarcia umowy fraudacyjnej musi być ustalona

jednoznacznie i w sposób pewny. Wymogowi temu nie czyni zadość wskazanie,

że umowa z E. W. spółką z o.o. została „zawarta prawdopodobnie około 19 maja

2008 r.”, a co do tego, kiedy została zawarta umowa z E.-W. C. spółką z o.o. brak

dowodów umożliwiających ustalenie. Nie można również poprzestać na wskazaniu,

że wobec nieprzedstawienia umów przez pozwanych i uniemożliwienia

przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron „wszelkie związane z tym

wątpliwości należy przesądzić na ich niekorzyść”. Brak stanowczego ustalenia daty

zawarcia przedmiotowej umowy (umów) umożliwiającego stwierdzenie zachowania

terminu wobec podniesienia przez pozwanych zarzutu wygaśnięcia roszczenia

uniemożliwia jego odparcie i konsekwentnie skutkować musi oddaleniem

powództwa.

Z zagadnieniem powyższym pozostaje w bezpośrednim związku kwestia

legitymacji biernej. Skarga kasacyjna zasadnie odwołuje się w tym zakresie do

naruszenia art. 59 k.c. przez błędną wykładnię twierdząc, że przepis ten nie

zezwala na uwzględnienie powództwa o uznanie za bezskuteczne nieokreślonych

bliżej umów oraz wobec osoby, która nie była i nie stała się w toku procesu

legitymowana biernie (tj. według skarżących E. W. spółki z o.o.), ponadto wobec

12

osoby, na którą zostały przeniesione prawa z umowy fraudacyjnej (tj. według

powódki E.-W. C. spółki z o.o.). Co do zasady zgodzić się należy z twierdzeniem,

że art. 59 k.c. nie tworzy wyjątku od procesowej zasady aktualności, a przeciwnie

jego wykładnia językowa wprost prowadzi do wniosku, że powództwo na nim oparte

może być dochodzone dopóki istnieje ważne, wynikające z umowy i możliwe

do wykonania zobowiązanie, przy czym nie musiało być ono dotąd realizowane (por.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1995 r., III CZP 170/95, OSNC

1996, nr 3, poz. 40, z dnia 15 czerwca 2000 r., II CKN 1003/99, nie publ., z dnia 10

marca 2011 r., V CSK 284/10, nie publ.). Konkludując dopóki istnieje obowiązek

świadczenia na rzecz kontrahenta, tak długo trwa ustawowa przesłanka

bezpośredniości uniemożliwienia zadośćuczynienie roszczeniu osoby trzeciej

(wierzyciela z pierwotnej umowy). Trafnie również zarzuca skarga, że można

dochodzić udzielenia ochrony prawnej na podstawie art. 59 k.c. jedynie wówczas,

gdy przedmiot (prawo) nabyte na podstawie kwestionowanej umowy fraudacyjnej

(chociażby w postaci wierzytelności) znajduje się w majątku strony tej umowy.

Dalsze rozporządzenie nim na rzecz innej osoby prowadzi do utraty legitymacji

biernej i oddalenia powództwa. Takiej samodzielnej legitymacji nie uzyskuje

nabywca w braku normy szczególnej, poszerzającej podmiotowy zakres

zaskarżenia na wzór, odnoszącego się do skargi pauliańskiej art. 531 § 2 k.c.

Wyjątkowy charakter roszczenia opartego na art. 59 k.c., które prowadzi do

ingerencji w stosunki prawne łączące osoby trzecie, uniemożliwia dokonanie

rozszerzającej interpretacji tego przepisu (exceptiones non sunt extendendae).

Brak ponadto podstaw do przyjęcia luki konstrukcyjnej pozwalającej na dokonanie

wykładni w drodze analogii i zastosowanie art. 531 § 2 k.c. Kwestie powyższe

istotne są również dla oceny kolejnego zarzutu skargi kasacyjnej dotyczącego

zagadnień podmiotowych i przedmiotowych. Wychodząc z założenia, że

dochodzenie roszczenia o uznanie czynności prawnej dłużnika za względnie

bezskuteczną możliwe jest wyłącznie w układzie trójstronnym (wierzyciel z umowy

pierwotnej przeciwko dłużnikowi z tej umowy, będącemu kontrahentem umowy

fraudacyjnej zawartej z osobą trzecią, oraz tej osobie) wskazać należy na

niedostatek ustaleń sądu dotyczących relacji łączących dłużnika z pozostałymi

pozwanymi. Niejasne i niewystarczające jest odwołanie się w tym zakresie do

13

następstwa wynikającego z ”aneksowania umowy”. W szczególności nie

wyjaśniono czy nastąpiła zmiana podmiotu w całym istniejącym zobowiązaniu

wynikająca z następstwa prawnego (sukcesji inter vivos) umożliwiająca jego

kontynuację, a jeżeli tak w oparciu o jaką podstawę prawną, co byłoby istotne

zważywszy na prawne ograniczenia zbywania wierzytelności i przejęcia długu, czy

zmiana wynikająca z zawiązania nowej umowy, o dopuszczalnym w granicach

swobody kontraktowej (art. 3531

k.c.) tożsamym zakresie praw i obowiązków,

niemniej stanowiącej samodzielne źródło stosunku prawnego. W tym drugim

wypadku, oczywiście, dopuszczalne byłoby skierowanie kolejnego powództwa,

opartego na art. 59 k.c., termin do wniesienia którego biegłby od daty zawarcia

takiej umowy. Z twierdzeń stron i wywodów Sądu wynika, że nie jest również

wyłączona możliwość istnienia dwóch umów fraudacyjnych o częściowo różnym

zakresie przedmiotowym. Zważywszy, że uznanie na podstawie art. 59 k.c. umowy

za bezskuteczną w stosunku do osoby trzeciej obejmuje tylko te jej postanowienia,

które czynią niemożliwym zadośćuczynienie wymienionemu w wyroku roszczeniu

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2011 r., V CSK 284/10, Palestra

2011, nr 5-6), przedmiotowo istotna treść umów powinna być ustalona

jednoznacznie, gdyż stanowi podstawę oceny przesłanek bezpośredniego związku

i znaczenia dla uniemożliwienia zadośćuczynieniu roszczeniu powoda.

W piśmiennictwie podkreśla się, że między wykonaniem umowy a niemożliwością

zadośćuczynienia roszczeniu musi istnieć związek funkcjonalny, zbliżony jak

wzbogacenie/zubożenie w zakresie bezpodstawnego wzbogacenia, który jednak

nie odpowiada cechom związku przyczynowego z art. 361 § 1 k.c. Obojętna jest

natomiast kwestia w jakim stopniu uniemożliwiono zadośćuczynienia roszczeniu,

ponadto nie można podnosić zarzutu nieproporcjonalności żądania gdyż wystarcza

możliwość nawet minimalnego ograniczenie przedmiotowego jego wykonania.

W tym stanie rzeczy, wbrew ocenie Sądu, względy aksjologiczne

i nielojalność procesowa pozwanych nie są wystarczające dla ustalenia

i przesądzenia relewantnych przesłanek o charakterze materialno-prawnym

wyłącznie na ich niekorzyść.

Z tych względów uznając, że została wykazana podstawa naruszenia prawa

materialnego, a uchybienia przepisom prawa procesowego nie są uzasadnione

14

w stopniu nakazującym powtórzenie postępowania dowodowego i ocenę jego

wyników, Sąd Najwyższy uwzględnił wniosek skarżących pozwanych i orzekł

reformatoryjnie co do istoty sprawy (art. 39816

k.p.c.). O kosztach postępowań

postanowiono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu, pozostawiając

ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu (art. 98 § 1 w zw. 108 § 1

w zw. z art. 39821

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.