Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 listopada 2014 r.

II KK 120/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II KK 120/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 listopada 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Waldemar Płóciennik (przewodniczący)

SSN Jerzy Grubba

SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca)

Protokolant Anna Janczak

w sprawie W. M.

skazanego z art. 284 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 5 listopada 2014 r.,

kasacji, wniesionych przez obrońców skazanego

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 26 lutego 2014 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w W.

z dnia 1 października 2013 r.,

1) uchyla zaskarżony wyrok oraz utrzymany nim w mocy

wyrok Sądu Okręgowego z dnia 1 października

2013 r. i na podstawie art. 537 § 2 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1

pkt 9 k.p.k. postępowanie w sprawie umarza;

2) kosztami procesu w sprawie obciąża "I." S.A.;

3) zarządza zwrot W. M. uiszczonych opłat

kasacyjnych.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem Sądu Okręgowego w W. z dnia 1 października 2013 r. W. M.

został skazany za czyn z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. i wymierzył mu

karę 2 lat pozbawienia wolności. Przypisany czyn polegał na tym, że W. M.

prowadzący działalność w ramach spółki P. s.c. W. M., K. M. z siedzibą w K.

przywłaszczył w okresie od 6 maja do 4 listopada 2003 r. powierzone mu mienie

znacznej wartości w postaci pieniędzy w kwocie 1.000.000 zł na szkodę spółki I.

S.A. z siedzibą w W. Wyrok został wydany w postępowaniu zainicjowanym

subsydiarnym aktem oskarżenia wniesionym do sądu przez spółkę I. S.A.

Sąd ustalił, że w dniu 17 marca 2003 r. doszło do zawarcia umowy nazwanej

umową powiernictwa pomiędzy spółką P. s.c. a spółką A. S.A. w przedmiocie

nabycia przez tę pierwszą od Banku Amerykańskiego w Polsce S.A. własności

wierzytelności przysługujących temu bankowi przeciwko spółce I S.A. wynikających

z szeregu umów kredytowych. Spółka P. s.c. miała działać w imieniu własnym, na

rzecz spółki A. S.A., która zobowiązała się do pokrycia wszelkich wydatków

związanych z nabyciem przedmiotowych wierzytelności oraz wynagrodzenia z

tytułu wykonania umowy powiernictwa. Natomiast wcześniej, w dniu 6 stycznia

2003 r., została zawarta umowa pomiędzy spółką A. S.A. a spółką I. S.A.,

przedmiotem której było zlecenie tej pierwszej nabywania wierzytelności

przysługującym różnym podmiotom wobec spółki I. S.A. Umowa przewidywała

możliwość korzystania przez zleceniobiorcę z usług pośredników i zastrzegała, że

każde nabycie musi być uprzednio konsultowane ze zleceniodawcą i finalnie przez

niego akceptowane. Spółka I. S.A. zobowiązała się każdorazowo uiszczać na rzecz

A. S.A. równowartości ceny nabycia wierzytelności oraz wynagrodzenia

przekazywanego przez zleceniobiorcę ewentualnym pośrednikom. Sama spółka A.

S.A. miała otrzymać wynagrodzenie za swoje usługi. Na mocy aneksu nr 3 do

przedmiotowej umowy zlecenia spółka I. S.A. wyraziła zgodę na nabycie

wierzytelności przysługujących wobec niej Bankowi Amerykańskiemu w Polsce S.A.

na podstawie określonych umów kredytowych. Cena nabycia w wysokości

1.400.000 zł oraz wynagrodzenie pośrednika w kwocie 100.000 zł powiększone o

podatek VAT miało zostać wypłacone zleceniobiorcy w terminie umożliwiającym

jego wywiązanie się ze zobowiązań wobec zbywcy wierzytelności i pośrednika. W

dniu 6.05.2003r. I. przelał na konto A. kwotę 850.000,00 zł i w tym samym dniu,

3

tytułem umowy powiernictwa z 17.03.2003r., pieniądze te zostały przelane na konto

P. Dzień później, w wyniku takich samych operacji, na konto P. trafiło kolejne

150.000,00 zł. W. M. w dniu 14 listopada 2014 r. poinformował przedstawicieli

spółek I. S.A. oraz A. S.A., że nie dysponuje przekazanym mu na wykup

wierzytelności Banku Amerykańskiego w Polsce S.A. milionem złotych, gdyż został

oszukany przez osobę trzecią.

Wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 26 lutego 2014 r. utrzymano powyższy

wyrok w mocy.

Od tego prawomocnego orzeczenia kasację wniósł obrońca skazanego

zarzucając przedmiotowemu wyrokowi rażące naruszenie przepisów, a mianowicie

przepisu art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., polegające na

utrzymaniu w mocy przez Sąd Apelacyjny wyroku skazującego wobec W. M.,

pomimo tego, iż w sprawie zachodzi bezwzględna przyczyna odwoławcza

polegającą, na braku skargi uprawnionego oskarżyciela.

Podnosząc powyższy zarzut, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego

orzeczenia w całości, a także utrzymanego w mocy tym orzeczeniem wyroku Sądu

Okręgowego i umorzenie postępowania w niniejszej sprawie.

Drugi obrońca W. M. zarzucił wyrokowi rażące naruszenie prawa, które

mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a mianowicie przepisu

art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., polegające na zaniechaniu

rozpoznania przez Sad Apelacyjny wszystkich zarzutów wywiedzionych przez

obrońcę oskarżonego adw. M. S. w apelacji z dnia 6 grudnia 2013 r., w

szczególności zarzutu dotyczącego tego, że Sad Okręgowy dokonał błędnych

ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę swego wyroku uznając, iż kwota

1.000.000 zł przelana na rachunek skazanego W. M. w dniach 6 i 7 maja 2003 r.

przez A. S.A. została mu powierzona z obowiązkiem zwrotu na wypadek

niewykonania umowy, podczas gdy umowa z dnia 17 marca 2003 r. w odróżnieniu

od późniejszej umowy z dnia 24 listopada 2003 r. obowiązku takiego nie

przewidywała, zaś przelana na jej podstawie kwota stanowiła de facto cenę za

mającą zostać nabytą przez P. s.c. wierzytelność Banku Amerykańskiego w Polsce,

w konsekwencji czego Sąd I instancji błędnie przyjął, że skazany swoim

zachowaniem wypełnił znamiona przestępstwa z art. 284 § 2 k.k.

4

Podnosząc powyższy zarzut skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu

Apelacyjnego i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Zasadny okazał się podniesiony w kasacji zarzut naruszenia przez Sąd

odwoławczy art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w związku z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. przez

utrzymanie w mocy wyroku Sądu I instancji, mimo że zachodziła bezwzględna

przyczyna odwoławcza w postaci braku skargi uprawnionego oskarżyciela.

Okoliczność ta czyniła bezprzedmiotowym rozpoznawanie zrzutów rażącego

naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., podniesionych w kasacji

adwokata M. S.

Akt oskarżenia w sprawie, w której doszło do skazania W. M. wyrokiem Sądu

Okręgowego z dnia 1 października 2013 r., został wniesiony przez oskarżyciela

subsydiarnego, spółkę „I.” S.A. Oskarżyciel posiłkowy zarzucił W. M., że realizując

powzięty zamiar przywłaszczył sobie powierzone mu mienie w znacznej wartości w

postaci pieniędzy w kwocie 1.000.000 zł na szkodę I. S.A. Z niewielką zmianą

dotyczącą czasu popełnienia zarzuconego czynu, ten opis karalnego zachowania

był podstawą uznania W. M. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 284 § 2

k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. przez sądy obu instancji.

Zgodnie z art. 49 § 1 k.p.k., pokrzywdzonym jest osoba fizyczna lub prawna,

której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez

przestępstwo. Zdolność skargowa pokrzywdzonego do złożenia subsydiarnego

aktu oskarżenia musi być wyznaczana w perspektywie zarzuconego w tym akcie

oskarżenia czynu zabronionego. Nie chodzi przy tym nawet o samą kwalifikację

prawną tego czynu, ta może bowiem ulec zmianie w trakcie postępowania, ale opis

przypisywanego oskarżonemu zachowania uznanego przez oskarżyciela

subsydiarnego za przestępstwo.

Z treści zarzutu zawartego w akcie oskarżenia wniesionym przez I. S.A.

wynika, że czyn przypisywany W. M. miał polegać na przywłaszczeniu

powierzonego mienia w postaci pieniędzy w kwocie 1.000.000 zł. Uznanie spółki I.

S.A. za pokrzywdzoną tak opisanym zachowaniem musi zakładać, że ów milion

złotych stanowił mienie tej spółki i zachował taki status po przekazaniu go

oskarżonemu (tylko wówczas można bowiem mówić o mieniu powierzonym) a

5

ponadto, że oskarżony podjął wobec tego mienia działania zastrzeżone dla

właściciela. Z konkretyzacji zarzutu zawartego w uzasadnieniu aktu oskarżenia

wynika, że kwota 1.000.000 zł, stanowiąca przedmiot domniemanego

przywłaszczenia, jest kwotą, jaką I. S.A. przelał na konto spółki A. S.A. w dniach 6 i

7 maja 2003 (w dwóch transzach, najpierw 850.000 zł. a następnie 150.000 zł).

Podstawową kwestią jest status owego 1.000.000 zł po dokonaniu przelewu oraz

charakter prawny tej czynności. Jak wynika z treści umowy zawartej między I. S.A.

oraz A. S.A. ta ostatnia spółka zobowiązała się do nabywania wierzytelności

przysługujących bankom oraz innym podmiotom wobec I. S.A. Z kolei I. S.A.

zobowiązał się do uiszczenia na rzecz A. S.A. kwoty równowartości ceny nabycia

wierzytelności oraz wynagrodzenia ewentualnych pośredników, a także

wynagrodzenia należnego samej spółce A. S.A. za nabycie wierzytelności.

Zapłacenie kwoty w równowartości ceny nabycia wierzytelności i wynagrodzenia

pośrednika miało zgodnie z § 4 ust. 3 tej umowy umarzać wierzytelność. Jak

wynika z niekwestionowanych ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd I

instancji kwota 1.000.000 zł przelana przez I. S.A. na konto A. S.A. w dniach 6 i 7

maja 2003 r. stanowiła realizację opisanej wyżej umowy, a w szczególności

zawartego do niej w dniu 15 kwietnia 2003 r. aneksu, w którym I. S.A. akceptował

warunki nabycia przez A. S.A. wierzytelności przysługujących Bankowi

Amerykańskiemu w Polsce S.A. wobec I. S.A. Paragraf 1 tego aneksu stwierdzał,

że I. S.A. wypłaci A. S.A „cenę nabycia wierzytelności w wysokości 1.400.000 zł

oraz wynagrodzenie należne pośrednikowi w wysokości 100.000 zł + VAT w

terminie umożliwiającym wywiązanie się przez A. z zobowiązań wobec zbywcy

wierzytelności i pośrednika”.

Nie ulega wątpliwości, że przelew kwoty 1.000.000 zł z rachunku bankowego

I. S.A na rachunek bankowy A. S.A. spowodował, że ten ostatni podmiot stał się

dysponentem większej kwoty pieniędzy. Należy przy tym mieć na uwadze, że

przelew bankowy w rzeczywistości oznacza modyfikację zakresu prawa

majątkowego przysługującego posiadaczowi rachunku bankowego wobec banku.

Kwota miliona złotych nie została więc fizycznie przekazana A. S.A w banknotach

pieniężnych, z zastrzeżeniem że te same banknoty ma być w dalszej kolejności

przekazane innemu podmiotowi. W takim przypadku można by faktycznie mówić o

6

chwilowym dzierżeniu owej kwoty i traktować A. S.A. wyłącznie jako posłańca

przekazującego tę kwotę W. M. Dokonany przelew bankowy dotyczył przekazania

prawa do dysponowania określonym roszczeniem wobec banku, zaś kontekst

owego przekazania wyraźnie wskazywał na to, że owo roszczenie w sposób

nieograniczony przysługiwało od momentu dokonanego przelewu posiadaczowi

konta, czyli spółce A. S.A. Zawarta umowa nakładała na tę spółkę obowiązek

nabycia wierzytelności przysługujących Bankowi Amerykańskiemu w Polsce S.A.

wobec I. S.A., ale nie przewidywała już jakichkolwiek uprawnień I. S.A. do

dysponowania przelaną kwotą pieniędzy, ani nawet obowiązku zwrotu pieniędzy w

wypadku braku realizacji zobowiązań umownych. Twierdzenie Sądu

Odwoławczego zawarte na stronie 12 uzasadnienia wyroku z dnia 26 lutego 2014

r., jakoby A. S.A. miał jedynie „dysponować środkami finansowymi zleceniodawcy”,

zaś owe środki finansowe, jakim ostatecznie dysponował W. M., należały „także do

I.”, nie znajduje oparcia w charakterze relacji prawnych łączących I. S.A. oraz A.

S.A oraz znaczeniu prawnym dokonanego przelewu kwoty 1.000.000 zł.

O tym, że przelew kwoty 1.000.000 zł przez I. S.A. w wykonaniu umowy

zawartej z A. S.A., miało charakter definitywnego przekazania prawa majątkowego

do dysponowania tą kwotą przekonują zresztą argumenty powołane przez Sąd

Odwoławczy, a wskazujące na sens ekonomiczny i intencje stron akceptujących

pośrednictwo spółki A. S.A. w wykupie wierzytelności przysługujących przeciwko I.

S.A. Na stronie 13 uzasadnienia wyroku Sąd Odwoławczy wskazuje, że to W. M.

postawił warunek by operacyjną rolę w wykupie zadłużenia odegrała spółka A.,

„bowiem obawiał się upadłości spółki I”. Podobnie, Sąd I instancji podkreślał, że

przyjęcie pośredniczącej roli A. S.A. nastąpiło na skutek nalegań W. M.,

obawiającego się upadłości spółki I., który chciał „swoje ewentualne roszczenia o

(…) zapłatę (wynagrodzenia) kierować wobec A. a więc spółki o stabilnej sytuacji

finansowej” (s. 31 uzasadnienia wyroku). Taka intencja, co do roli spółki A. S.A w

procesie wykupu długów I. S.A. wyklucza twierdzenie, w myśl których

przekazywanie pieniędzy przez I. S.A, spółce A. S.A. miało jedynie charakter

techniczny, nie rodząc skutków prawnych w zakresie praw majątkowych

przysługujących obu tym podmiotom. Tylko skuteczne wprowadzenie przez I. S.A.

owych pieniędzy do majątku A. S.A. czyniło zasadnym oczekiwanie, że w

7

przypadku upadłości I. S.A. roszczenia W. M. nie będą zagrożone, bowiem

przelane kwoty nie będą już składnikiem majątku I. S.A.

Dokonując przelewu kwoty 1.000.000 zł w dniach 6 i 7 maja 2003 r. I. S.A.

przekazał w sposób definitywny spółce A. S.A. prawo majątkowe do dysponowania

tą kwotą. Czynności, które podejmował W. M. w odniesieniu do kwoty 1.000.000 zł

przekazanego mu przez spółkę A. S.A., nie miały za swój przedmiot prawa

majątkowego przekazanego przez I. S.A. spółce A. S.A. Fakt niewykonania przez

W. M. umowy zawartej przez niego z A. S.A. co do zakupu wierzytelności

przysługujących Bankowi Amerykańskiemu w Polsce S.A. wobec I. S.A., mimo

otrzymania stosownych środków od A. S.A., nie odnosiło się bezpośrednio do

mienia należącego do I. S.A., bowiem kwota 1.000.000 zł, która według zarzutu

postawionego w akcie oskarżenia miała być przedmiotem przywłaszczenia, nie

należała już wówczas do majątku I. S.A.

W tym stanie rzeczy należy uznać, że czyn zarzucony W. M. w akcie

oskarżenia nie odnosił się bezpośrednio do dóbr prawnych I. S.A., a tym samym

podmiot ten nie mógł być uznany pokrzywdzonym owym czynem. Tym samym

jednak I. S.A. nie mógł w sprawie występować w charakterze oskarżyciela

subsydiarnego, zaś złożony przez I. S.A. akt oskarżenia nie był skargą

uprawnionego oskarżyciela. Przesądzało to o konieczności uchylenia zaskarżonego

wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 26 lutego 2014 r. oraz wyroku Sądu Okręgowego

z dnia 1 października 2013 r. i umorzenia postępowania w sprawie zainicjowanej

aktem oskarżenia wniesionym przez I. S.A.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.