Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 listopada 2014 r.

I CNP 10/14

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CNP 10/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 listopada 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Józef Frąckowiak (przewodniczący)

SSN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)

SSN Dariusz Zawistowski

w sprawie ze skargi M. R. o stwierdzenie niezgodności z prawem

prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 27 października 2011 r., wydanego w sprawie

z powództwa A. P.

przeciwko M. R.

o naruszenie praw autorskich,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 14 listopada 2014 r.,

oddala skargę.

2

UZASADNIENIE

A. P. wystąpiła z pozwem przeciwko M. R. między innymi o zasądzenie

kwoty 10 000 zł zadośćuczynienia na podstawie art. 78 ust. 2 pr. ustawy z dnia 4

lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (jedn. tekst: Dz. U. z 2006

r., Nr 90, poz. 631 ze zm. - dalej: „u.p.a.p.p.”) za naruszenie autorskich praw

osobistych oraz kwoty 120 000 zł na podstawie art. 79 u.p.a.p.p. tytułem

wynagrodzenia za naruszenie autorskich praw majątkowych J. P.

Wyrokiem z dnia 18 września 2008 r. Sąd Okręgowy w W. oddalił

powództwo.

W wyniku apelacji powódki Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 12 sierpnia

2008 r. uchylił powyższy wyrok i przekazał sprawę Sądowi pierwszej instancji do

ponownego rozpoznania. Stwierdził, że decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia

sprawy ma ustalenie, czy teledysk, w który pozwana wkomponowała fragmenty

serialu „[…]”, jest utworem samoistnym czy utworem zależnym, wymagającym,

zgodnie z art. 2 ust. 2 u.p.a.p.p., wyrażenia zgody także przez poszczególnych

współautorów serialu na wykorzystanie jego fragmentów w tym utworze. Wskazał

też na konieczność dokonania wykładni art. 78 ust. 2 u.p.a.p.p. w kwestii, czy do

roszczenia małżonka zmarłego twórcy o zadośćuczynienie za naruszenie

autorskich praw osobistych, należy stosować odpowiednio art. 445 § 3 k.c.

Wyrokiem z dnia 14 października 2010 r. Sąd Okręgowy w W. oddalił

powództwo.

W sprawie ustalone zostało między innymi, że J. P. był autorem książki „[…]”,

a także współautorem scenariusza do serialu telewizyjnego o tym samym tytule

powstałego na podstawie umów zawartych z Telewizją […] w 1964 i 1967 r.

Powódka jest wdową po nim i jego spadkobierczynią.

Telewizja […]., jako producent serialu „[…]”, zawarła w dniu 6 listopada

2002 r. z pozwaną umowę licencyjną, w której wyraziła zgodę na wykorzystanie

fragmentów serialu o łącznej długości 3 minut, w zakresie wymienionym w

załączniku do umowy, na potrzeby nakręcenia teledysku, za co pozwana uiściła

3

opłatę licencyjną w wysokości 9 000 zł. W umowie zaznaczono, że wyrażona zgoda

dotyczy wyłącznie praw licencjodawcy jako producenta i nie jest jednoznaczna ze

zgodą autorów, twórców oraz wykonawców serialu i licencjobiorca zobowiązuje się

do uzyskania także ich zgody na wykorzystanie fragmentów oraz do uiszczenia na

ich rzecz opłat z tytułu praw autorskich i pokrewnych, zgodnie z u.p.a.p.p.

Pozwana nie zwracała się do powódki o zgodę na wykorzystanie fragmentów

serialu i powódka takiej zgody nie udzieliła.

M. R. nagrała płytę, która była promowana piosenką „[…]” i nakręconym do

niej teledyskiem, na którym M. R. wykonuje piosenkę na tle wybranych i

połączonych fragmentów serialu „[…]” i współgra z bohaterami serialu, a sam tekst

piosenki nawiązuje do tego filmu.

Sąd pierwszej instancji oddalając powództwo stwierdził, że zgodnie z art.

124 ust. 1 pkt 2 u.p.a.p.p. w sprawie miały zastosowanie przepisy tej ustawy,

a w świetle jej art. 70 ust. 1 i 2 autorskie prawa majątkowe do utworu

audiowizualnego przysługują producentowi. Powołując się na opinię Instytutu

Własności Intelektualnej UJ, zakwalifikował sporny teledysk jako utwór

z zapożyczeniami, bowiem dokonano w nim zwielokrotnienia fragmentów cudzego

utworu z przekroczeniem granic cytatu. Fragmenty serialu zostały wbudowane,

bez przekształceń, w teledysk w celu jego wzbogacenia. Korzystanie

z inkorporowanych fragmentów utworu pierwotnego wymaga zgody podmiotu

autorskich praw majątkowych na takich polach jak zwielokrotnienie oraz dalszych

polach niezbędnych do eksploatacji dzieła, w szczególności na rozpowszechnianie

i zgodę taką pozwana uzyskała od producenta serialu. Nie była natomiast

wymagana, zdaniem Sądu Okręgowego, zgoda podmiotu uprawnionego do

zezwolenia na wykonywanie praw zależnych, ze względu na brak takich praw.

Sąd Okręgowy stwierdził również, że do zadośćuczynienia, o którym

mowa w art. 78 ust. 1 w zw. z ust. 2 u.p.a.p.p. powinno się stosować art. 445 § 3

k.c., a zatem powódka nie ma legitymacji do wystąpienia z roszczeniem

o zadośćuczynienie, ponieważ nie zachodzą przesłanki określone w art. 445 § 3 k.c.

W wyniku apelacji powódki Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 27 października

2011 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz

4

powódki kwotę 37 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 23 września 2003 r.,

oddalił powództwo oraz apelację w pozostałej części i orzekł o kosztach procesu.

Sąd drugiej instancji podzielił opartą na opinii Instytutu ocenę,

że przedmiotowy teledysk stanowi utwór niesamoistny i jest utworem

z zapożyczeniami. Uznał, że na zapożyczeniu zyskał utwór nowy - teledysk,

natomiast stracił utwór pierwotny- serial ze względu na nieadekwatność kreacji

pozwanej wykonawczyni piosenki do osoby i klimatu postaci […], jednej z głównych

bohaterek serialu oraz fakt, że kreacja pozwanej w założeniu mająca charakter

swobodnej, rozrywkowej piosenki, dezawuuje i ośmiesza film.

Sąd Apelacyjny, odmiennie niż Sąd pierwszej instancji, uznał, że doszło do

naruszenia art. 2 ust. 2 u.p.a.p.p., który, normując kwestie korzystania z utworów

stanowiących opracowanie cudzych utworów, nie wymienia wprawdzie osobno

kategorii „utworu z zapożyczeniami”, jednak powinien mieć do tych utworów

zastosowanie w drodze analogii. Stwierdził, że za taką wykładnią przemawia

okoliczność, iż nie jest to utwór samoistny, jak również konieczność zapewnienia

pełnej ochrony autorowi dzieła macierzystego, a potrzeba takiej wykładni

szczególnie ostro rysuje się na tle okoliczności faktycznych rozpoznawanej sprawy.

Przedmiotowy teledysk, utwór z zapożyczeniami, ma bowiem innych charakter,

zdecydowanie odrębny i różniący się między innymi klimatem od serialu, z którego

sceny zaczerpnięto. Piosenka jak i kreacja artystyczna wykonawczyni nie

koresponduje z kreacjami scenarzysty, zarówno w zakresie formy jak i przesłania.

Ma też inny cel - komercyjny, gdyż reklamuje teledysk, z którego pochodzi piosenka.

Wykorzystuje pomysł książki i scenariusza, na kanwie którego powstał film, postaci

bohaterów i ich fragmentarycznie zilustrowane losy, w sposób niezgodny z celem

i sensem wkładu artystycznego dzieła pierwotnego. Tym samym dezawuuje nie

tylko film, ale i utwór w postaci jego scenariusza i wcześniej powstałej książki.

Z tych przyczyn nie można uznać, zdaniem Sądu, by było to korzystanie w ramach

zwykłej eksploatacji filmu w postaci zwielokrotniania czy rozpowszechniania.

Jest to bowiem głęboka ingerencja w prawa autora dzieła macierzystego, wobec

czego konieczna była jego zgoda na takie wykorzystanie utworu pierwotnego.

Sąd Apelacyjny powołał się też na uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 19 lutego 1968 r., III CZP 40/67, stanowiącą zasadę prawną

5

(OSNC 1969/4/59) i dotyczącą podobnej kwestii. Stwierdził, że wykorzystanie

w teledysku pociętych scen z filmu nie stanowi normalnej eksploatacji utworu

w postaci serialu czy jego odcinka, a tylko takim prawem dysponuje producent

i dlatego wymaga uzyskania zgody także współautorów.

Niezależnie od tego Sąd Apelacyjny uznał, że zgodnie z art. 27 pkt 2 prawa

autorskiego z 1952 r., prawa autorskie do serialu przysługujące w chwili jego

powstania producentowi wygasły po upływie 10 lat, a więc najpóźniej w 1980 r. i nie

odżyły pod rządami nowej ustawy. Nie wygasły natomiast , zgodnie z art. 26 ust. 1

pkt 1 w zw. z art. 124 pkt 2 prawa do scenariusza, które po wygaśnięciu praw

producenta, powróciły w dawnym zakresie do autora scenariusza, a zatem

jakiekolwiek dalsze wykorzystanie scenariusza wymaga zgody jego autora.

W konsekwencji Sąd drugiej instancji uwzględnił majątkowe roszczenie

powódki na podstawie art. 79 ust. 1 u.p.a.p.p. Stwierdził, że naruszenie przez

pozwaną praw autorskich było zawinione, gdyż z treści umowy zawartej

z producentem wiedziała ona, iż musi uzyskać zgodę również twórców

i zobowiązała się do tego. Zasądził zatem z tego tytułu 3-krotność należnego

wynagrodzenia w kwocie 9 000 zł.

Uwzględniając również roszczenie o zadośćuczynienie za krzywdę na

podstawie art. 78 ust. 2 w zw. z ust. 1 u.p.a.p.p. Sąd Apelacyjny stwierdził,

że wykorzystanie przez pozwaną scen z filmu naruszyło autorskie prawa osobiste

twórcy scenariusza, gdyż nastąpiło bez jego zgody, a sposób użycia prowadził do

obniżenia wartości dzieła pierwotnego. Nie podzielił poglądu, że do roszczenia

o zadośćuczynienie pieniężne, przewidzianego w powyższym przepisie, stosuje się

w drodze analogii przepis art. 445 § 3 k.c., stwierdzając, że art. 78 ust. 2 u.p.a.p.p.

stanowi regulację szczególną na wypadek śmierci twórcy, przyznającą osobom

bliskim wskazanym w tym przepisie ochronę ich własnych praw podmiotowych

związanych z dziełem zmarłego twórcy. Brak więc podstaw do odpowiedniego

stosowania art. 445 § 3 k.c. Przyjmując, że powódka wykazała doznaną krzywdę

a naruszenie autorskich praw osobistych miało charakter umyślny, zmierzało do

reklamy własnej płyty i miało na celu uzyskanie korzyści nie tylko osobistej lecz

i majątkowej, Sąd zasądził z tego tytułu kwotę 10 000 zł.

6

W skardze o stwierdzenie niezgodności z prawem powyższego

prawomocnego wyroku pozwana zarzuciła naruszenie przepisów prawa

materialnego: art. 2 ust. 2, art. 78 ust. 1, art. 78 ust. 2 u.p.a.p.p. w zw. z art. 445 § 3

k.p.c. oraz art. 79 ust. 1 u.p.a.p.p. przez błędną wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie a także naruszenie przepisów postępowania: art. 232 k.p.c.

w zw. z art. 6 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i wskazała, że zaskarżony wyrok

jest niezgodny z powołanymi wyżej przepisami prawa materialnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przewidziana w art. 4241

i nast. k.p.c. skarga o stwierdzenie niezgodności

z prawem prawomocnego wyroku Sądu drugiej instancji nie jest kolejnym środkiem

odwoławczym lecz nadzwyczajną instytucją prawa procesowego wprowadzoną

w celu umożliwienia stronom uzyskania prejudykatu koniecznego do dochodzenia

od Skarbu Państwa odszkodowania na podstawie art. 4171

§ 2 k.c. za szkodę

wyrządzoną wydaniem niezgodnego z prawem orzeczenia sądowego. Nie jest

również środkiem służącym uzyskaniu stanowiska Sądu Najwyższego

w przedmiocie wykładni lub stosowania określonego przepisu prawa o co, jak

wynika z końcowego fragmentu uzasadnienia skargi, zabiega skarżąca, a do czego

służy niewykorzystana w sprawie instytucja przedstawiania Sądowi Najwyższemu

zagadnienia prawnego do rozstrzygnięcia, przewidziana w art. 390 k.p.c.

Jak wielokrotnie wskazywał Sąd Najwyższy, i co także jest jednolicie

przyjmowane w doktrynie, ze względu na cel i charakter skargi, użyte na gruncie

regulujących ją przepisów pojęcie „niezgodności z prawem prawomocnego wyroku”

ma suwerenne i autonomiczne znaczenie zdeterminowane przez istotę władzy

sądowniczej i niezawisłości sędziowskiej, a w szczególności przez przyznanie

sądom szerokiej swobody orzeczniczej przy wykładni prawa. Powszechnie zatem

przyjmuje się, że wyrokiem niezgodnym z prawem, w rozumieniu art. 4241

k.p.c.

w zw. z art. 4171

§ 2 k.c., jest tylko orzeczenie sprzeczne z zasadniczymi

i niepodlegającymi różnej wykładni przepisami prawa, z ogólnie przyjętymi

standardami orzeczniczymi lub wydane w wyniku rażąco błędnej wykładni czy

oczywiście niewłaściwego zastosowania przepisu prawa. Niezgodność z prawem

w rozumieniu omawianego przepisu musi zatem mieć charakter kwalifikowany:

7

elementarny i oczywisty. Jeżeli sąd nie wykracza rażąco poza granice przyznanej

mu swobody orzeczniczej, to działa w ramach porządku prawnego, nawet

jeżeli dokonał wykładni prawa odmiennej od przyjmowanej powszechnie.

Takie uchybienie mogłoby być jedynie przedmiotem zaskarżenia w drodze

zwykłych środków odwoławczych, nie jest jednak wystarczające do uznania wyroku

za niezgodny z prawem w rozumieniu art. 4241

k.p.c. i art. 4171

§ 2 k.c. (porównaj

między innymi orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2006 r. I CNP 33/06,

OSNC 2007/2/35, z dnia 4 stycznia 2007 r. V CNP 132/06, OSNC 2007/11/174,

z dnia 13 grudnia 2005 r. II BP 3/05 i z dnia 9 lutego 2010 r. I BU 9/09, nie publ.).

Zaskarżony przez pozwaną wyrok Sądu Apelacyjnego niewątpliwie nie jest

niezgodny z prawem we wskazanym wyżej, szczególnym rozumieniu

przewidzianym w art. 4241

k.p.c. w zw. z art. 4171

§ 2 k.c.

Jak wskazuje sama skarżąca, wykładnia powołanego w skardze przepisu art.

2 ust. 2 u.p.a.p.p. nie jest jednolita zarówno co do tego, jakie utwory należy uznać

za opracowania oraz za utwory zależne (niesamoistne), w tym tzw. utwory

z zapożyczeniami i do których z nich ma zastosowanie art. 2 ust. 2 wymagający

zgody na wykorzystanie dzieła pierwotnego wyrażonej przez poszczególnych jego

twórców, jak i co do tego jaki jest zakres prawa producenta utworu, o którym mowa

w art. 70. W literaturze prezentowane są różne stanowiska w tym przedmiocie,

choć niewątpliwie niektóre z nich uzyskują przewagę. Sąd Najwyższy nie

wypowiadał się w tej kwestii na gruncie obecnie obowiązującej ustawy, natomiast

na gruncie zbliżonego przepisu art. 3 i art. 13 prawa autorskiego z 1952 r. zajął

stanowisko w cytowanej przez Sąd Apelacyjny uchwale z dnia 19 lutego 1968 r.

III CZP 40/67, w której stwierdził, że prawo autorskie do filmu kinematograficznego,

przysługujące z mocy art. 13 prawa autorskiego przedsiębiorstwu, które film

wytworzyło, nie wyłącza całkowicie praw autorskich osób, których twórczość złożyła

się na powstanie dzieła filmowego; w szczególności, niezależnie od zezwolenia

wymienionego przedsiębiorstwa, zezwolenie tych osób jest konieczne do

opracowania innego dzieła na podstawie kinematograficznego dzieła filmowego.

To, czy określone dzieło stworzone także z fragmentów dzieła innego,

pierwotnego, jest opracowaniem dzieła w rozumieniu art. 2 u.p.a.p.p., czy też

8

innego rodzaju dziełem niesamoistnym, należy do sfery ustaleń faktycznych,

których można dokonać przy pomocy opinii biegłego, tak jak to miało miejsce

w rozpoznawanej sprawie. Ustalenia w tym przedmiocie nie mogą być podważane

w skardze o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku, który

zapadł w oparciu o te ustalenia (art. 4244

zd. 2 k.p.c.). Natomiast nie mogą być

przedmiotem opinii biegłego kwestie dotyczące zastosowania określonych

przepisów prawa, gdyż należy to do wyłącznej kompetencji sądu. Dlatego

niewątpliwie błędna była końcowa część tezy dowodowej wskazanej

w postanowieniu Sądu Okręgowego z dnia 6 marca 2009 r. (k. 440) o dopuszczeniu

dowodu z opinii biegłego, w której Sąd zlecił biegłemu wypowiedzenie się, czy

przedmiotowy teledysk jest dziełem wymagającym zgody uprawnionego podmiotu

(którego) do dzieła i w jakim zakresie. Te kwestie należą do zakresu wykładni i

stosowania art. 2 u.p.a.p.p. i stanowią wyłączną domenę sądu. Z tych przyczyn

żaden z Sądów orzekających w sprawie nie był związany stanowiskiem wyrażonym

w tym przedmiocie w opinii Instytutu Prawa Własności Intelektualnej UJ, a zatem

wszelkie zarzuty skargi podważające ocenę prawną Sądu Apelacyjnego tylko

dlatego, że jest niezgodna ze stanowiskiem wyrażonym w tej opinii oraz ze

stanowiskiem przeważającym w doktrynie są oczywiście nieskuteczne.

Sąd Apelacyjny dokonał samodzielnej wykładni art. 2 oraz art. 70 u.p.a.p.p.

na tle konkretnego stanu faktycznego ustalonego w rozpoznawanej sprawie,

wybierając jeden z możliwych sposobów rozumienia tych przepisów. Szczegółowo

uzasadnił swoje stanowisko w tym przedmiocie, przedstawiając także kontrowersje

i odmienne poglądy wyrażone w literaturze i odnosząc się do nich oraz wyjaśniając

dlaczego na tle określonego stanu faktycznego ustalonego w sprawie poglądów

tych nie podzielił. Powołał się także na stanowisko Sądu Najwyższego zajęte we

wskazanej wyżej uchwale składu siedmiu sędziów. Nie ulega wątpliwości, że jest to

działanie w ramach przyznanej Sądowi swobody orzeczniczej w zakresie wykładni

i stosowania prawa, a więc działanie w ramach porządku prawnego, a zatem nawet

jeżeli dokonana przez Sąd na tle konkretnego stanu faktycznego rozpoznawanej

sprawy wykładnia przepisu nie odpowiada wykładni przeważającej w literaturze,

nie ma żadnych podstaw do uznania, że jest oczywiście wadliwa, w rozumieniu

art. 4241

§ 1 k.p.c.

9

Podobnie nie jest oczywiście wadliwa, w tym rozumieniu, wykładnia

i zastosowanie przez Sąd Apelacyjny pozostałych powołanych w skardze

przepisów prawa materialnego: art. 78 ust. 1 art. 78 ust. 2 u.p.a.p.p. w zw. z art.

445 § 3 k.p.c. oraz art. 79 u.p.a.p.p. Kwestia ochrony autorskich dóbr osobistych po

śmierci autora i zakresu uprawnień przysługujących w tym przedmiocie osobom

wymienionym w art. 78 ust.2 u.p.a.p.p., w tym prawa do żądania zadośćuczynienia

za krzywdę, także wywołuje dyskusje w literaturze i nie doczekała się jeszcze

wypowiedzi Sądu Najwyższego. Wykładnia tego przepisu dokonana w sprawie

przez Sąd Apelacyjny, wykluczająca stosowanie do roszczenia osoby bliskiej

o zadośćuczynienie za krzywdę przepisu art. 445 § 3 k.c. w drodze analogii, jest

jedną z możliwych i dopuszczanych także w literaturze. Została poparta

argumentami w szerokim wywodzie prawnym i w tych okolicznościach nie ma

również żadnych podstaw do oceny, że dokonując takiej wykładni przepisu Sąd

Apelacyjny w sposób oczywisty i elementarny naruszył zasady wykładni prawa.

Dalsze zarzuty skarżącej koncentrują się na kwestionowaniu oceny Sądu

Apelacyjnego co do skutków - dla obu dzieł - „zapożyczenia” fragmentów serialu

oraz użycia ich w przedmiotowym teledysku i mają wyłącznie polemiczny charakter

z silnie zaznaczonymi akcentami natury politycznej, historycznej i artystycznej,

przedstawiającymi własne poglądy skarżącej w tym przedmiocie, choć

jednocześnie odmawia ona Sądowi prawa do dokonywania oceny „kreacji

artystycznej” utworu. Polemika ta niewątpliwie nie może być skuteczna, gdyż

osobiste poglądy skarżącej w powyższych kwestiach oraz jej ocena własnej

i cudzej twórczości czy postawy politycznej niewątpliwie nie przesądzają

o niezgodności z prawem - we wskazanym wyżej rozumieniu - zastosowania przez

Sąd drugiej instancji w rozpoznanej sprawie art. 2 ust. 2 u.p.a.p.p.

Podobnie należy ocenić zarzuty skargi dotyczące stanowiska Sądu

Apelacyjnego w kwestii winy pozwanej za naruszenie osobistych i majątkowych

praw autorskich twórcy scenariusza do serialu. O tym, czy naruszenie praw

autorskich było zawinione decydują okoliczności faktyczne sprawy, które nie mogą

być podważane w skardze o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego

wyroku. Nie ulega wątpliwości, że w umowie z dnia 6 listopada 2002 r. podpisanej

przez pozwaną zawarta była jednoznaczna klauzula o konieczności uzyskania

10

przez nią zgody także autorów, twórców i wykonawców serialu na wykorzystanie

jego fragmentów w teledysku promującym jej płytę oraz o konieczności uiszczenia

także na ich rzecz stosownych opłat z tytułu praw autorskich. Niezależnie zatem od

tego jak dalece sporne w literaturze jest zagadnienie dzieł niesamoistnych,

opracowań i dzieł z zapożyczeniami oraz stosowania do nich art. 2 ust. 2 u.p.a.p.p.,

pozwana podpisując powyższą umowę, wiedziała, że powinna zgodę tych osób

uzyskać i zobowiązała się do jej uzyskania. W tych okolicznościach trudno przyjąć,

by ocena Sądu Apelacyjnego o zawinieniu pozwanej, która nie zwróciła się do

powódki o uzyskanie zgody, była oczywiście i rażąco wadliwa, niezależnie od tego

jak bardzo niejasna jest redakcja wskazanych wyżej przepisów prawa autorskiego

dotyczących kwestii zgody twórców na wykorzystanie ich dzieła w formie

zapożyczenia fragmentów oraz jak wielkie kontrowersje budzą te kwestie

w literaturze. Niczego w tej ocenie nie zmienia także fakt, że pozwana umową

z dnia 6 listopada 2002 r. nabyła prawa do użycia fragmentów serialu od

producenta, a więc ich domniemanego właściciela, skoro on sam zobowiązał ją do

uzyskania zgody także od twórców i autorów.

Nieskuteczny jest również zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c.

gdyż o naruszeniu rozkładu ciężaru dowodu można mówić tylko w odniesieniu

do konkretnego przepisu prawa materialnego, który decyduje o takim rozkładzie,

a skarżąca nie wskazała żadnego przepisu prawa materialnego, z którego miałby

wynikać rozkład ciężaru dowodu naruszony przez Sąd Apelacyjny. Poprzestała

jedynie na stwierdzeniu, że ponieważ wywodziła skutki prawne z umowy licencyjnej

z dnia 6 listopada 2002 r., z której wynika, że T. […] SA jest producentem serialu

„[…]”, to nie można mówić o jej zawinieniu, bowiem nabyła prawa od

domniemanego ich właściciela, którego praw właścicielskich nikt nie kwestionował.

Takie uzasadnienie powyższego zarzutu - nieadekwatne do jego treści - nie tylko

nie pozwala na ocenę, że doszło do oczywistego naruszenia wskazanych wyżej

przepisów, ale nie pozwala nawet na przyjęcie, że w ogóle doszło do ich

naruszenia.

Z tych wszystkich względów brak podstaw do stwierdzenia, że zaskarżony

wyrok jest niezgodny z prawem, w rozumieniu art. 4241

§ 1 k.p.c., co prowadziło do

oddalenia skargi na podstawie art. 42411

§ 1 k.p.c.

11

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.