Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 listopada 2014 r.

I PK 85/14

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 85/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 listopada 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Beata Gudowska (przewodniczący)

SSN Bogusław Cudowski (sprawozdawca)

SSA Anna Szczepaniak - Cicha

w sprawie z powództwa A. W.

przeciwko Szpitalowi Specjalistycznemu w Z.

o przywrócenie do pracy i zapłatę wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 12 listopada 2014 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w G.

z dnia 24 października 2013 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego

Sądowi Okręgowemu.

UZASADNIENIE

Powódka domagała się przywrócenia do pracy na dotychczasowych

warunkach oraz zasądzenia od strony pozwanej wynagrodzenia za cały czas

pozostawania bez pracy w kwocie 124 926 zł.

2

Wyrokiem z 27 lutego 2013 r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo. W

uzasadnieniu wyroku stwierdzono przede wszystkim, że A. W. była zatrudniona w

pozwanym Szpitalu Specjalistycznym w Z., poczynając od 2001 r. Od 2 kwietnia

2001 r. do 28 kwietnia 2002 r. na podstawie umowy o pracę na stanowisku

młodszego asystenta w niepełnym wymiarze czasu pracy, a następnie na

podstawie umowy o szkolenie w trybie rezydenckim w okresie od 29 kwietnia 2002

r. do 29 czerwca 2007r. na stanowisku lekarza rezydenta w pełnym wymiarze etatu,

następnie w okresie od 1 czerwca 2007 r. do 31 maja 2008 r. na podstawie umowy

na czas określony na stanowisku młodszego asystenta w pełnym wymiarze etatu, a

od 1 czerwca 2008 r. na podstawie umowy na czas nieokreślony na stanowisku

starszego asystenta w pełnym wymiarze etatu.

Dnia 1 stycznia 2004 r. w pozwanym Szpitalu wprowadzono Standard

Niszczenia Leków Przeterminowanych, z którego części pt. "Oświadczenia

standardowe" wynikało między innymi, że w oddziałach szpitalnych daty ważności

leków kontrolowane są na bieżąco, a leki przeterminowane przechowywane są w

oddzielnym pomieszczeniu w zamkniętej szafie. Ostatecznie przeterminowane leki

po sporządzeniu protokołu przekazywane są do utylizacji.

Apteka Szpitalna pozwanego Szpitala po zakupie leku sprawdza ich datę

ważności, serię i te informacje wprowadzane są do systemu komputerowego.

System ten obejmuje jednak tylko informacje dotyczące ilości przyjętego i

wydanego leku i nie daje możliwości skontrolowania stanu leków na

poszczególnych oddziałach. Leki z Apteki Szpitalnej wydawane są na podstawie

recept. Zwykłe leki odbierają pielęgniarki, natomiast leki narkotyczne odbierają

wyznaczeni lekarze. Obrót tymi ostatnimi lekami jest objęty specjalnym nadzorem.

Leki te są ewidencjonowane w księgach Apteki Szpitalnej, a także w księgach

znajdujących się na oddziałach szpitala.

Na Oddziale […] pozwanego Szpitala Specjalistycznego w Z. leki

narkotyczne i psychotropowe przechowywane były w niewielkiej kasetce, która

znajdowała się w dyżurce lekarskiej.

Dnia 12 maja 2003 r. ordynator oddziału […] – G. N., obowiązki związane z

gospodarką lekami narkotycznymi i psychotropowymi na tym oddziale powierzył

powódce. Na mocy upoważnienia z 12 maja 2003 r. powódka upoważniona została

3

do zamawiania i prowadzenia ewidencji leków narkotycznych na Oddziale […]. Pod

upoważnieniem powódka złożyła zobowiązanie o treści „niniejszym oświadczam, że

przyjmuję odpowiedzialność za prawidłową i zgodną z w/w przepisami gospodarkę

lekiem narkotycznym na Oddziale […]”. W ramach tych obowiązków powódka

pobierała leki (wypisywała zapotrzebowanie na lek, które po podpisaniu przez

ordynatora lub zastępcę realizowała w szpitalnej aptece), ewidencjonowała leki i

wydawała leki narkotyczne. Oprócz powódki leki z Apteki Szpitalnej mogły pobrać L.

T. - starszy asystent na oddziale oraz E. N. - zastępca ordynatora oddziału. Klucz

do kasetki znajdował się w szafce lekarskiej i był dostępny dla wszystkich lekarzy.

Dostęp do kasetki z lekami mieli także inni lekarze na oddziale, którzy w razie

potrzeby mogli wydać potrzebny lek i odnotować fakt wydania leku w księdze

ewidencyjnej. Formalnie zlecenie leku narkotycznego lub psychotropowego

wyglądało w ten sposób, że po zleceniu podania takiego leku pacjentowi

pielęgniarka wraz z lekarzem zlecającym udawała się do dyżurki lekarskiej i

stamtąd z kasetki lekarz wyjmował zlecony lek oraz odnotowywał fakt podania leku

danemu pacjentowi w „Książce prowadzenia leków narkotycznych”. Jednak

zdarzały się sytuacje, w których lekarz pisemnie zlecał podanie leku, jednakże faktu

tego nie odnotowywał w „Książce”, wtedy powódka uzupełniała ją na podstawie

pisemnych zleceń wystawionych przez lekarzy. Analogiczne zasady gospodarki

tymi lekami obowiązywały na oddziale […], gdzie osobą odpowiedzialną była J. K.

oraz oddziale dermatologii, gdzie osobą odpowiedzialną za leki narkotyczne była K.

N.

Od 25 do 31 sierpnia 2011 r., między innymi na oddziale […] pozwanego

Szpitala, Inspektorat Nadzoru Farmaceutycznego przeprowadził kontrolę

gospodarki lekami narkotycznymi i psychotropowymi. Inspektor sprawdził książkę

rozchodów, salda leków, następnie wyciągnięte zostały leki z sejfu i sprawdzone

zostały salda oraz daty ważności leków. W czasie kontroli wyszło na jaw, że w

sejfie oddziału […] znajduje się przeterminowany lek pentazycyna, którego termin

ważności upłynął odpowiednio dla 1 ampułki w grudniu 2008 r., dla 1 ampułki w

czerwcu 2010 r. i dla 18 ampułek w maju 2011 r. Zatem od maja 2011 r. do dnia

kontroli na oddziale nie było żadnej ampułki tego leku o dacie ważności

4

umożliwiającej jego podanie pacjentom. Kontrola wykazała, że przeterminowany lek

został podany trzem pacjentom […].

Dnia 6 września 2011 r. pozwany pracodawca rozwiązał z powódką umowę

o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Jako przyczynę

uzasadniającą rozwiązanie umowy o pracę wskazał ciężkie naruszenie

podstawowych obowiązków pracowniczych, polegające na niewykonywaniu

nadzoru nad przechowywaniem, dysponowaniem i wydawaniem leków, co w

efekcie doprowadziło do przeterminowania leków i podania przeterminowanych

leków pacjentom.

Sąd Rejonowy uznał, że rozwiązanie umowy o pracę z powódką było zgodne

z prawem i nastąpiło z uzasadnionych przyczyn.

W uzasadnieniu stwierdzono przede wszystkim, że powódka w toku

postępowania usiłowała uwolnić się od odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenia,

podnosząc, że nie otrzymała pisemnego zakresu obowiązków dotyczącego

nadzoru nad lekami narkotycznymi, nie uczestniczyła w żadnym szkoleniu w tym

zakresie oraz że kontrola ważności przydatności leków nie należała do powódki.

W ocenie Sądu, to na powódce ciążył obowiązek zachowania szczególnej

staranności zwłaszcza, że wykonywała ona zawód szczególnego zaufania. Na

mocy upoważnienia z 12 maja 2003 r. powódka upoważniona została do

zamawiania i prowadzenia ewidencji leków narkotycznych na Oddziale […]. Pod

upoważnieniem powódka złożyła zobowiązanie o określonej treści. Powódka nie

tylko na podstawie upoważnienia zobowiązana została do zamawiania i

prowadzenia ewidencji leków narkotycznych, ale przyjęła także na siebie

odpowiedzialność za prawidłową i zgodną przepisami gospodarkę lekami

narkotycznymi.

Sąd miał na uwadze fakt, że upoważnienie zostało podpisane przez

powódkę w okresie, w którym zatrudniona była na podstawie umowy o szkolenie w

trybie rezydenckim, nie można jednak przyjąć, że z chwilą zawarcia umowy o pracę

na czas określony upoważnienie i zobowiązanie przestało obowiązywać. Przeczą

temu następujące okoliczności. To powódka już w czasie trwania stosunku pracy

wypisywała zamówienia na leki narkotyczne, następnie pobierała je ze Szpitalnej

Apteki, ewidencjonowała ich wydawanie na oddział. Powódka do czasu rozwiązania

5

stosunku pracy nigdy nie kwestionowała tych obowiązków. Po podpisaniu umowy o

pracę powódka kontynuowała swoje obowiązki związane z gospodarką lekami

narkotycznymi i nigdy ich nie podważała. Po podpisaniu umowy o pracę powódka

wykonywała te same czynności w zakresie gospodarki lekami narkotycznymi, które

wykonywała w okresie umowy o szkolenie w trybie rezydenckim. Z obowiązku

zamawiania i prowadzenia ewidencji leków narkotycznych i prowadzenia

prawidłowej i zgodnej z przepisami gospodarki lekami narkotycznymi wynika

obowiązek kontroli leków narkotycznych pod względem ich dat ważności.

Powódka zatrudniona była na stanowisku lekarza - osoby odpowiedzialnej za

zdrowie i życie pacjentów. Odpowiedzialności w tym zakresie nie zdejmuje z

powódki fakt, że pozwany na piśmie nie sformułował standardów gospodarki lekami.

Z punktu widzenia oceny zaniechań powódki, nie ma znaczenia także okoliczność,

że na innych Oddziałach dochodziło do przeterminowania leków, ponieważ

ewentualne zaniedbania w tym zakresie także nie zwalniają powódki z

odpowiedzialności. Ponadto, konsekwencją niewykonywania przez powódkę

obowiązków w zakresie kontroli ważności leków narkotycznych było podanie tych

leków pacjentom, co naraziło ich na utratę zdrowia.

W konkluzji Sąd stwierdził, że zaniechanie powódki w zakresie kontroli leków

narkotycznych pod względem ich ważności stanowiło niewykonanie nadzoru nad

przechowywaniem, dysponowaniem i wydawaniem leków, co doprowadziło do

podania przeterminowanych leków trzem pacjentom, które zakwalifikować należy

jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Sąd Okręgowy wyrokiem z 24 października 2013 r. zmienił zaskarżony

apelacją wyrok i przywrócił powódkę do pracy w pozwanym Szpitalu oraz zasądził

na jej rzecz 21 496,63 zł wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy.

W uzasadnieniu orzeczenia stwierdzono przede wszystkim, że powódka w

2003 r. objęła gospodarkę lekami narkotycznymi i z zebranego w sprawie materiału

dowodowego nie wynika, aby wówczas miało miejsce jakieś szczegółowe

przekazanie obowiązków. W trakcie prowadzenia przez powódkę gospodarki

lekami narkotycznymi pracodawca nie zgłaszał też żadnych zarzutów czy uwag, że

gospodarka tymi lekami jest prowadzona niewłaściwie. W zasadzie pracodawca w

ogóle nie interesował się, jak wygląda prowadzenie gospodarki lekami

6

narkotycznymi na Oddziale […], a w szczególności, czy powódka jest w stanie

sama prawidłowo wywiązać się ze wszystkich obowiązków związanych z

prowadzeniem tej gospodarki.

Sąd pierwszej instancji przy ustalaniu stanu faktycznego pominął okoliczność,

że Kierownik Apteki Szpitalnej nie wywiązywała się ze swoich obowiązków w

zakresie kontroli apteczek oddziałowych, w których przechowywane były leki

narkotyczne, mimo że z zakresu czynności, uprawnień i obowiązków Kierownika

Apteki Szpitalnej wynika jednoznacznie, że do zakresu czynności osoby

zatrudnionej na tym stanowisku należy m. in. kontrola apteczek oddziałowych.

Przedstawiony zakres czynności nie wskazuje, aby kontrola ta nie miała

obejmować apteczek oddziałowych zawierających leki narkotyczne. Oczywistym

jest przy tym, że taka kontrola apteczek oddziałowych powinna się odbywać w

obecności osób odpowiadających za gospodarkę lekami na danym oddziale, czyli

pielęgniarki lub lekarza - w przypadku leków narkotycznych. Na Oddziale […],

przed rozwiązaniem z powódką umowy o pracę, kontrola taka nie była nigdy

przeprowadzona. Kierownik Apteki nie wiedziała nawet, gdzie dokładnie znajduje

się kasetka z lekami narkotycznymi na tym Oddziale. Ordynator Oddziału G. N.

sądził, że Kierownik Apteki kontrolowała kasetkę, generalnie jednak nie interesował

się tym. Dopiero od 1 września 2011 r. nastąpiła zmiana w tym zakresie i Kierownik

Apteki co 4 miesiące sprawdza kasetki z lekami narkotycznymi.

Gospodarkę lekami narkotycznymi należy prowadzić przez całą dobę.

Oznacza to, że zawsze powinna być wyznaczona osoba (lekarz) odpowiadająca za

tą gospodarkę. Powinny być ustalone i egzekwowane jasne procedury, począwszy

od zamawiania leków narkotycznych, ewidencjonowania zamówionych leków

narkotycznych (wraz ze wskazaniem daty ważności), wydawania leków

narkotycznych (ze wskazaniem osób uprawnionych do dokonania tej czynności,

bieżącego ewidencjonowania wydanych leków ze wskazaniem daty ważności

wydanego leku oraz przyjęciem zasady, że wydawane są leki o najkrótszej dacie

ważności wraz z uregulowaniem sposobu przekazywania pomiędzy

poszczególnymi wyznaczonymi pracownikami odpowiedzialności za gospodarkę

lekami narkotycznymi. Prowadzona ewidencja powinna być jasna i przejrzysta, i

powinno z niej jednoznacznie wynikać, ile danego leku o aktualnej dacie ważności

7

znajduje się na oddziale, kiedy i przez kogo leki zostały wydane. Każdy lekarz,

który wydał lek narkotyczny powinien mieć obowiązek odnotowania tego faktu -

obowiązek ten powinien być egzekwowany. Trudno wymagać od powódki (lekarza),

aby każdego dnia po przyjściu do pracy przeliczała ampułki, które znajdowały się w

kilku pudełkach zawierających od kilkunastu do kilkudziesięciu ampułek, celem

ustalenia czy wydano, czy też nie wydano leków. Powinny też być przeprowadzane,

zgodnie z ustalonymi zasadami, kontrole apteczek oddziałowych, których wynikiem

jest dokonanie wpisów w Książce leków narkotycznych. Z zebranego w sprawie

materiału dowodowego wynika natomiast, że gospodarka lekami narkotycznymi, co

najmniej na Oddziale […] pozwanego Szpitala, nie tylko nie funkcjonowała

prawidłowo, ale nawet nie została prawidłowo zorganizowana przez osoby

odpowiedzialne za administracyjne funkcjonowanie placówki.

W trakcie postępowania przed Sądem pierwszej instancji strona pozwana nie

wykazała, że książka, w której wpisywano wydanie leków narkotycznych na

Oddziale […] była na tyle przejrzysta, że pozwalała na szybkie (np. po przyjściu do

pracy) i niebudzące wątpliwości skontrolowanie dat ważności leków narkotycznych

znajdujących się na stanie. Pozwany przedłożył tutaj tylko kserokopię jednej karty

tej książki, z której nie wynika, aby znajdowało się tam miejsce na wpisanie daty

ważności leku oraz nazwiska osoby faktycznie wydającej narkotyk. W książce jest

co prawda rubryka „imię, nazwisko i numer lekarza wystawiającego receptę lub

zapotrzebowanie”, ale w praktyce często inny lekarz wystawiał zlecenie, a inny

wydawał lek.

Prowadzenie gospodarki lekami narkotycznymi na Oddziale […] powierzono

tylko powódce. Dobowy oraz tygodniowy wymiar czasu pracy każdego pracownika

jest ograniczony przez przepisy prawa pracy i nie mogła być ona obecna w pracy

całą dobę. W okresach kiedy powódka nie świadczyła pracy nie było osoby

imiennie wyznaczonej do prowadzenia gospodarki lekami narkotycznymi i w

zasadzie w tym czasie, jak również wtedy, gdy powódka w związku z

wykonywaniem innych obowiązków pracowniczych np. udziale w operacji, nie była

w stanie wydawać leków narkotycznych robił to dowolny lekarz i albo ten fakt

odnotował albo nie. Powódka w związku z tym później, w chwili gdy mogła się zająć

gospodarką lekami narkotycznymi musiała sprawdzać stan wydanych leków i

8

uzupełniać wpisy (poprzez analizę zleconych leków do podania i ewentualne

konsultacje z pielęgniarkami, czy leki zostały faktycznie podane), a więc

wykonywać czynności, które powinny zrobić inne osoby.

Na Oddziale […] wyznaczone zostały oprócz powódki jeszcze dwie osoby do

zamawiania leków narkotycznych (przy czym to wskazanie polegało jedynie na

złożeniu wzoru podpisu) - pozwany nie twierdził jednak, aby one również miały

odpowiadać za gospodarkę tymi lekami.

W pozwanym Szpitalu obowiązywała procedura Standard Niszczenia Leków

Przeterminowanych z 2004 r. Samo postępowanie utylizacyjne z lekiem

przeterminowanym faktycznie nie przewiduje żadnych czynności wykonywanych

przez lekarzy zatrudnionych na oddziale. Procedura opisana w tym dokumencie

zostaje uruchomiona po stwierdzeniu, że dany lek jest przeterminowany.

Stwierdzenia tego, w przypadku leku narkotycznego rzeczywiście powinien dokonać

lekarz. Zwrócić należy jednak uwagę, że strona pozwana nie wykazała, aby ze

Standardem Niszczenia Leków Przeterminowanych z 2004 r. zostali zapoznani

również lekarze. Dokument taki przedstawiono do zapoznania się jedynie

pielęgniarkom. Oczywiście każdy lekarz powinien posiadać wiedzę, że lek

przeterminowany należy oddać do utylizacji, jednak wobec niezapoznania lekarzy

pracujących w pozwanym Szpitalu ze Standardem Niszczenia Leków

Przeterminowanych mieli oni wątpliwości, jakie mają podjąć konkretne czynności w

przypadku stwierdzenia, że lek jest przeterminowany. Z zeznań kierownika Apteki

Szpitalnej wynika, iż nie wiedząc jak postąpić z lekiem przeterminowanym, lekarze

dzwonili do niej. Doprowadziło to też do sytuacji, że na innych oddziałach przez

kilka lat również znajdowały się przeterminowane leki narkotyczne. Postępowanie

dowodowe wykazało, że tak naprawdę z Oddziału […] leki przeterminowane zdano

w czasie, kiedy miała już miejsce kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru

Farmaceutycznego. Zwrócić tutaj należy też uwagę, że nawet w trakcie

postępowania związanego ze zdawaniem leku przeterminowanego z innych

oddziałów nie zawsze skrupulatnie dopełniano wszystkich formalności (brak

pieczątki, błędna data).

W Sądu drugiej instancji, zaniedbanie powódki prowadzącej gospodarkę

lakami narkotycznymi na Oddziale […], a polegające na niesprawdzeniu dat

9

ważności leków narkotycznych w związku z i nieprawidłowo zorganizowaną przez

pracodawcę całą gospodarką lekami narkotycznymi nie może zostać uznane za

ciężkie naruszenie podstawowychjobowiązków pracowniczych.

Sąd Okręgowy zwrócił ponadto uwagę, że pracodawca wskazując przyczynę

rozwiązania z powódką umowy o pracę, podał niewykonywanie nadzoru nad

przechowywaniem, dysponowaniem i wydawaniem leków, co w efekcie

doprowadziło do przeterminowania leków i podania przeterminowanych leków

pacjentom.

Dopiero po rozwiązaniu z powódką umowy o pracę pracodawca,

dostrzegając, że nie została w Szpitalu prawidłowo zorganizowana gospodarka

lekami opracował bardzo szczegółową Procedurę Obrotu Produktami Leczniczymi i

Wyrobami Medycznymi w Szpitalu Specjalistycznym w Z. oraz Procedurę Usuwania

Produktów Leczniczych i Wyrobów Medycznych Przeznaczonych do utylizacji w

Szpitalu Specjalistycznym w Z. W Procedurach tych bardzo dokładnie opisane

zostały czynności, które należy wykonywać w związku z obrotem produktami

leczniczymi i wyrobami medycznymi oraz ich usuwaniem. Wcześniej takich

przejrzystych zasad postępowania nie było.

Odnośnie do wydania przeterminowanego leku wskazano, że strona

pozwana w piśmie procesowym z 14 maja 2012 r. przyznała, że „przyczyny

rozwiązania umowy o pracę nie stanowiło wydanie przez powódkę leku

przeterminowanego w celu podania go pacjentowi”. Ponadto w związku z tym, że

lekarze nie zawsze wpisywali w książce leków narkotycznych wydanie leku i wpisy

były uzupełniane wstecznie przez inne osoby (przeważnie przez powódkę). Trudno

więc z całą pewnością stwierdzić, że dany lek narkotyczny podał lekarz, który

dokonał wpisu w książce lub lekarz, który widnieje jako osoba zlecająca podanie

leku. Natomiast podaniem leku zajmują się już pielęgniarki, które przed samym

zaaplikowaniem konkretnego leku powinny kilka razy sprawdzić: nazwę leku,

dawkę oraz datę ważności i w tym zakresie mają one jasno sprecyzowane swoje

obowiązki.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył pozwany. Zarzucono

naruszenie:

10

art. 52 § 1 pkt 1 k.p. w zw. z art. 100 § 1 k.p. oraz w zw. z art. 4 ustawy o

zawodach lekarza i lekarza dentysty z dnia 5 grudnia 1996 r. i art. 2 Kodeksu Etyki

Lekarskiej przez błędną wykładnię pojęcia „ciężkie naruszenie podstawowych

obowiązków pracowniczych” i uznanie, że rozwiązanie z powódką umowy o pracę

było sprzeczne z prawem i bezzasadne przy całkowitym pominięciu specyfiki

zawodu lekarza wykonywanego przez powódkę i odpowiedzialności wynikającej z

tego faktu,

art. 56 k.p. w związku z art. 45 § 2 k.p. oraz art. 8 k.p., polegające na

niezastosowaniu alternatywnego roszczenia o odszkodowanie, przy całkowitym

pominięciu i braku rozważenia przez Sąd drugiej instancji celowości i możliwości

przywrócenia powódki do pracy oraz niezastosowaniu art. 8 k.p. uzasadniającego

oddalenie apelacji wobec nadużycia prawa przez powódkę,

art. 382 k.p.c., art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez brak

odniesienia się sądu drugiej instancji do całokształtu zgromadzonego w sprawie

materiału dowodowego, pominięcie przez Sąd drugiej instancji ustaleń faktycznych

dokonanych przez Sąd pierwszej instancji, co spowodowało nieprawidłowe

zastosowanie prawa materialnego.

Wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w części

uwzględniającej powództwo i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do

ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania za wszystkie

instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty

sprawy poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz

pozwanego zwrotu kosztów postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zasadniczym zarzutem skargi kasacyjnej było naruszenie art. 52 § 1 pkt 1

k.p. w związku z art. 100 § 1 k.p. oraz art. 4 ustawy o zawodzie lekarza i dentysty.

Chodzi więc o ustalenia Sądu Okręgowego, dotyczące ciężkiego naruszenia

podstawowych obowiązków pracowniczych przez powódkę. Sąd drugiej instancji,

odmiennie od Sądu Rejonowego, przyjął, że „powódce nie można zarzucić

ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych polegającego na

11

niewykonaniu nadzoru nad przechowywaniem, dysponowaniem i wydawaniem

leków narkotycznych”. Należy w tym miejscu zauważyć, że z niekwestionowanych

ustaleń faktycznych wynika, że powódka była na Oddziale […] odpowiedzialna za

prawidłową gospodarkę lekami narkotycznymi. Powódka otrzymała stosowne

upoważnienie oraz podpisała oświadczenie o przyjęciu odpowiedzialności za

prawidłową gospodarkę (zamawianie i prowadzenie ewidencji) lekami

narkotycznymi.

Mając powyższe na uwadze nie ulega więc wątpliwości, że prawidłowa

gospodarka lekami narkotycznymi stanowiła podstawowy obowiązek powódki oraz,

że obowiązek ten został naruszony. W drugiej kolejności konieczne stało się

rozstrzygnięcie o „ciężkości” naruszenia podstawowego obowiązku pracowniczego.

W tym kontekście należało wziąć także pod uwagę, że nie było kwestionowane, iż

przeterminowane leki zostały podane 3 pacjentom, a dwukrotnie podanie

przeterminowanego leku zleciła powódka. Sąd Okręgowy wyraźnie stwierdził, że

upoważnienie do zamawiania leków i prowadzenia ich ewidencji wiąże się z

koniecznością sprawdzania dat ważności leków.

W każdym przypadku oceny ciężkości naruszenia podstawowego obowiązku

pracowniczego decydującym kryterium jest wina. Od dawna zarówno w doktrynie,

jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego akceptowany jest pogląd, że ciężkie

naruszenie ma miejsce w przypadku zaistnienia winy umyślnej lub rażącego

niedbalstwa.

Sąd Okręgowy po analizie okoliczności związanych z gospodarką lekami

doszedł do wniosku, że w związku z nieprawidłowo zorganizowaną przez

pracodawcę całą gospodarką z lekami nie można było przyjąć, że miało miejsce

ciężkie naruszenie obowiązków przez powódkę. Swoje stanowisko Sąd ten oparł,

między innymi, na tym, że nie miało miejsca szczegółowe przekazanie obowiązków

powódce, pracodawca nie interesował się prowadzeniem gospodarki lekami,

kierownik apteki szpitalnej nie prowadził kontroli, inni lekarze mieli dostęp do leków,

lekarze nie zostali zapoznani ze standardem niszczenia leków przeterminowanych.

Z ustaleń tych wynika, że rzeczywiście gospodarka lekami i nadzór nad nią w

pozwanym szpitalu pozostawiał wiele do życzenia. W sprawie nie chodzi jednak o

12

ocenę, czy odpowiedzialność pozwanego pracodawcy, a o ocenę naruszenia

swoich obowiązków przez pracownika, będącego lekarzem.

W związku z powyższym należało rozstrzygnąć, czy doświadczony lekarz ze

stopniem doktora i II drugim stopniem specjalizacji, powinien posiadać

wystarczającą wiedzę, czy też powinien być specjalnie przeszkolony a następnie

kontrolowany, by wiedzieć, że konieczna jest bieżąca kontrola ważności leków, a

leki przeterminowane nie powinny być podawane pacjentom. Nie powinno ulegać

wątpliwości, że konieczność kontroli dat ważności każdych leków jest oczywista nie

tylko dla lekarza specjalisty. Nie można zatem zgodzić się z wyjaśnieniami powódki,

że gdyby wiedziała o potrzebie sprawdzania dat ważności leków, to by tak uczyniła.

Tak więc niezasadne okazało się stanowisko Sądu Okręgowego, który uznał,

że naruszenie obowiązków przez powódkę nie miało charakteru naruszenia

ciężkiego. W okolicznościach sprawy nie można oczywiście przypisać powódce

winy umyślnej. Jednak naruszenie to miało charakter rażącego niedbalstwa.

Ponadto należy również uwzględnić okoliczność związaną ze skutkami

podania przeterminowanych leków narkotycznych. Z całą pewnością doszło w tym

przypadku do zagrożenia interesu pracodawcy oraz zdrowia lub życia osób trzecich

(pacjentów). Jest to więc dodatkowa okoliczność wpływająca na ocenę ciężkości

naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych.

Z uwagi na powyższe zbędne wydaje się odnoszenie się do wskazanych w

skardze kasacyjnej przepisów ustawy o zawodzie lekarza i dentysty, gdyż

dopuszczenie do podania przeterminowanego leku pacjentowi stanowi jaskrawy

przykład ciężkiego naruszenia podstawowego obowiązku lekarza. Oceny tej, w

okolicznościach sprawy, nie może zmienić fakt braku sprecyzowania

szczegółowych obowiązków w tym zakresie, obowiązki innych pracowników

(pielęgniarek), czy braku kontroli ze strony pracodawcy. Nie jest także więc

konieczne odwoływanie się do Kodeksu Etyki Lekarskiej.

Nawet w razie przypisania powódce nieumyślnego stopnia winy istotnym

mógłby również okazać się zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 56

k.p. w związku z art. 45 § 2 k.p. związany z podnoszoną przez pozwanego utratą

zaufania do powódki oraz zaistniałym ostrym konfliktem.

13

Uzasadniony okazał się także zarzut wskazanych w skardze kasacyjnej

przepisów prawa procesowego. W zaskarżonym wyroku Sąd Okręgowy nie odniósł

się bowiem wprost do zmiany ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego.

Z tych względów orzeczono jak w sentencji wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.