Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 listopada 2014 r.

IV CSK 141/14

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 141/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 listopada 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jan Górowski (przewodniczący)

SSN Józef Frąckowiak (sprawozdawca)

SSA Elżbieta Fijałkowska

w sprawie z powództwa małoletniego A. Z.

przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zespołowi Opieki Zdrowotnej

w M.

o zadośćuczynienie i rentę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 27 listopada 2014 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 6 listopada 2013 r.,

oddala skargę kasacyjną i nie obciąża strony powodowej

kosztami postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Zaskarżonym przez powoda - małoletniego A. Z. wyrokiem z dnia 6 listopada

2013 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda od wyroku Sądu Okręgowego w S.

z dnia 13 marca 2013 r. W sprawie tej ustalono co następuje:

Matka powoda K. Z. w dniu 17 czerwca 2000 r. została przyjęta do szpitala w

M. z rozpoznaniem ciąża II. W chwili przyjęcia do szpitala jej stan ogólny był dobry,

termin porodu wyliczono na 20 czerwca 2000 r. W okresie ciąży K. Z. była pod

opieką dr n. med. M. W. W dniu 18 czerwca 2000 r. K. Z. o godzinie 2.00 została

przekazana na trakt porodowy ze względu na rozpoczęcie się procesu rodzenia. Po

urodzeniu się główki nastąpiło zaklinowanie barków, wówczas zastosowano

manewr McRobertsa polegający na energicznym zgięciu kończyn dolnych w

kierunku brzucha rodzącej i jednoczesnym odwiedzeniu tych kończyn, co

umożliwiało uwolnienie zaklinowanego barku i urodzenie noworodka. O godzinie

1110

nastąpił poród chłopca o masie 4 kg 200g i długości 55 cm, obwód głowy 34

cm, obwód klatki piersiowej 34 cm. W skali Apgar dziecko otrzymało 7 punktów.

Czas trwania pierwszego okresu porodu wyniósł 8 godzin 55 minut, drugiego 15

minut.

U dziecka bezpośrednio po porodzie stwierdzono uszkodzenie prawego

splotu barkowego. Rehabilitacja małoletniego została rozpoczęta praktycznie

od urodzenia dziecka. Obecnie prawa kończyna górna jest niesprawna,

ze skróceniem jej długości. Małoletni A. wymaga rehabilitacji i pomocy

ze strony matki w podstawowych czynnościach życia codziennego, w toalecie,

ubieraniu, jedzeniu posiłków, noszeniu plecaka do szkoły. Doznany przez

małoletniego uraz kwalifikuje go do osób niepełnosprawnych i ma on orzeczenie

o niepełnosprawności wydane przez Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania

o Niepełnosprawności.

Opierając się na opinii biegłych z Uniwersytetu Medycznego w B. Zakładu

Medycyny Sądowej Sąd Okręgowy wskazał, że istnieje kilka możliwości powstania

porażenia splotu barkowego, najważniejszym czynnikiem ryzyka jest dystocja

barkowa, to jest zaklinowania barków po urodzeniu się główki płodu,

3

które uniemożliwia ukończenie porodu drogami natury bez podjęcia odpowiednich

czynności terapeutycznych. Wystąpienie jej powinno zawsze prowadzić do

zastosowania wszystkich zalecanych manewrów położniczych mających na celu

uwolnienie przedniego barku płodu spod spojenia łonowego i niezwłoczne

ukończenie porodu ze względu na dynamicznie narastające niedotlenienie płodu.

Jedną z pierwszych czynności terapeutycznych było wykonanie u K. Z. manewru

McRobertsa, który wiąże się z blisko 90% skutecznością. Polega on na

energicznym zgięciu kończyn dolnych w kierunku brzucha rodzącej i jednoczesnym

odwiedzeniu tych kończyn, co umożliwia uwolnienie zaklinowanego barku

i urodzenie noworodka. Ten manewr został wykonany i zakończył się urodzeniem

małoletniego A.

Jak wynika z zeznań położnej manewr ten został u matki powoda wykonany,

gdy główka dziecka siniała i były obawy, czy dziecko się udusi. Położna zeznała,

że wiedziała, że wcześniej K. Z. urodziła martwe dziecko. Biegli wskazywali, że

do innych zabiegów terapeutycznych możliwych do zastosowania w przypadku

wystąpienia dystocji barkowej, które są wykonywane w sytuacji nieskuteczności

manewru McRobertsa należą m.in.: ucisk nadłonowy połączony z lekką trakcją

główki płodu, rozległe nacięcie krocza, manewr Woodsa, rodzenie tylnego barku,

przyjęcie przez rodzącą pozycji kolankowo - łokciowej, złamanie przedniego

obojczyka, manewr Zavanellego. Zdaniem biegłych nie ma dowodów, że

którykolwiek ze sposobów uwolnienia barków jest lepszy niż inne, powinien być

preferowany czy stwarza mniejsze zagrożenie uszkodzenia splotu. Prowadzenie

czynności terapeutycznych w przypadku wystąpienia dystocji barkowej wiąże się

z ryzykiem uszkodzenia splotu barkowego i nawet dokładne przeprowadzenie

każdego z tych manewrów i uwolnienie zablokowanego barku nie daje gwarancji

uniknięcia porażenia splotu barkowego.

Zdaniem biegłych powstanie porażenia splotu brakowego możliwe jest

w czasie życia wewnątrzmacicznego przed porodem. Dystocja barkowa występuje

w około 0,2%-3 % porodów drogami natury, prowadzącymi w 4 - 40% przypadków

do uszkodzenia splotu barkowego, 4% zdarza się po wykonaniu cięcia cesarskiego.

Potencjalnymi przyczynami porażenia splotu barkowego są wady anatomiczne

macicy oraz płodu, nadmierne ciśnienie działające na splot barkowy w czasie

4

rozwoju wewnątrzmacicznego lub nieprawidłowy rozwój splotu barkowego; 34-47%

porażeń splotu barkowego nie ma związku z dystocją barków.

Biegli podnieśli, iż dodatkowym argumentem przemawiającym za innym niż

dystocja barkowa, mechanizmem, jest stwierdzenie uszkodzenia splotu brakowego

w okolicy tylnego barku, gdy przy dystocji dochodzi do urazu przedniego splotu

barkowego. Ich zdaniem chociaż u powoda wystąpiła dystocja barków, to nie

oznacza jeszcze, aby stwierdzić z całkowitą pewnością, że doprowadziła

ona do porażenia splotu barkowego albo, że porażenie splotu było następstwem

nieprawidłowych czynności terapeutycznych. Nie ma również pewności,

że wykonanie cięcia cesarskiego pozwoliłoby uniknąć porażenia splotu barkowego.

W sprawie wystąpiono o opinie biegłych z dwóch niezależnych od siebie

ośrodków medycznych. Biegli dysponując pełnymi informacjami zgromadzonymi

w trakcie postępowania w swoich opiniach nie stwierdzili jakichkolwiek uchybień

ze strony personelu medycznego.

W sporządzonych opiniach biegli stwierdzili z dużym prawdopodobieństwem,

że uszkodzenie u małoletniego powoda prawego splotu barkowego pozostaje

w bezpośrednim związku z porodem, jednak nie dopatrzyli się ewentualnych

nieprawidłowości okołoporodowych ze strony pracowników szpitala.

K. Z. jako przedstawicielka ustawowa swojego małoletniego syna A. Z.

wnosiła o zasądzenie od Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w

M:

- kwoty 700 000 zł tytułem zadośćuczynienia za błąd w sztuce lekarskiej

popełniony podczas jej hospitalizacji na oddziale ginekologiczno - położniczym

pozwanego szpitala;

- renty po 4 000 zł miesięcznie z tytułu trwałego uszczerbku na zdrowiu

powoda, płatnej do 10-go dnia każdego miesiąca, do rąk matki, jako

przedstawicielki ustawowej, począwszy od dnia wniesienia pozwu do ukończenia

przez powoda 25 roku życia.

Sąd Okręgowy w S. wyrokiem z dnia 13 marca 2013 r. powództwo to oddalił.

Powód w apelacji od tego wyroku zarzucił:

1) błąd w ustaleniach faktycznych przez przyjęcie, że w chwili porodu

i wystąpienia dystocji barkowej faktycznie zastosowany został manewr McRobertsa

5

jako kończący poród, a także przez przyjęcie, że personel pozwanego nie dopuścił

się żadnych zaniedbań i postępował z należytą starannością, co z kolei miało

wpływ na rozstrzygnięcie;

2) naruszenie przepisu postępowania - art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną

ocenę zgromadzonych w toku postępowania dowodów, w szczególności opinii

biegłych i zeznań świadków, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie

w przedmiocie oddalenia powództwa.

Oddalając apelację powoda Sąd Apelacyjny stwierdził, że wbrew zarzutom

powoda Sąd Okręgowy ocenił zebrane dowody zgodnie z zasadami

wyrażonymi w art. 233 § 1 k.p.c. i dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które

mają oparcie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Apelacja zaś ma

charakter polemiczny. Uzasadnienie apelacji wskazuje, że jej autor materiałem

dowodowym operuje wybiórczo, jak też go nadinterpretuje lub wręcz błędnie

interpretuje. I tak opiniujący jako pierwszy biegły T. R. sporządzając opinię z dnia

19 maja 2011 r. dysponował dokumentacją medyczną dotyczącą przebiegu porodu,

wyjaśnieniami K. Z. i zeznaniami świadka Z. M.

Świadek ten przesłuchiwany w sprawie po jedenastu latach od nadzorowania

porodu nie pamiętał już okoliczności z nim związanych i próbował je rekonstruować

na podstawie karty położniczej K. Z. Z niej zaś rzeczywiście nie wynikało czy

manewr McRobertsa był wykonywany i stąd takie stwierdzenie w opinii biegłego T.

R. Opinia ta była następnie uzupełniana po złożeniu zeznań przez położną K. W.,

która uczestniczyła w odbieraniu porodu u K. Z. Wyjaśniła ona z jakich przyczyn

pamięta jego przebieg, przyznała, że dokumentacja medyczna w tamtym czasie nie

była prowadzona tak skrupulatnie jak obecnie. Położna opisała jakie czynności

zostały podjęte wobec K. Z. i w świetle uzupełniającej opinii T. R. oraz wywołanej

następnie opinii Uniwersytetu Medycznego w B. (także uzupełnianej na wniosek

pełnomocnika powoda), negowanie w apelacji, że podjęto manewr McRobertsa nie

wytrzymuje krytyki.

Powód A. Z. urodził się siłami natury, żywy i z dobrym wynikiem w skali

Apgar (7 punktów) właśnie dlatego, że ten manewr podjęto szybko i skutecznie.

Również wbrew zarzutom zawartym w uzasadnieniu apelacji kwestie oceny

prawidłowości działań, względnie zaniechań personelu pozwanego, w tym oceny

6

istnienia ewentualnych wskazań do cesarskiego cięcia była analizowana w obu

opiniach. W szczególności to, że K. Z. wcześniej przebyła drugą ciążę, która

obumarła w 31 tygodniu wynika wprost z jej wywiadu położniczego zawartego w

karcie położniczej oraz dołączonej do pozwu karty ciąży. Na wniosek pełnomocnika

powoda, który Sąd uwzględnił opinia Uniwersytetu Medycznego w B. była

uzupełniana. Wynika z niej, że w przypadku K. Z. nie było bezwzględnych wskazań

do cięcia cesarskiego, ani też nie można stwierdzić w sposób pewny, że nawet

efektywne jego wykonanie pozwoliłoby uniknąć porażenia splotu barkowego u

powoda.

Wnioski wszystkich opinii są w efekcie zgodne i ta profesjonalna ocena

w realiach rozpoznawanego sporu trafnie posłużyła Sądowi pierwszej instancji, do

niewadliwego ustalenia, że nie można przypisać pozwanemu odpowiedzialności

deliktowej za szkodę na osobie powoda. Szkoda ta bowiem niewątpliwie zaistniała

lecz nie z przyczyn zawinionych leżących po stronnie pozwanego lecz jako

powikłanie związane z ryzykiem porodu.

Wobec tego, w ocenie Sądu odwoławczego, nie zachodziła konieczność

przeprowadzenia trzeciej już opinii. Sam bowiem fakt oczekiwania na inne wnioski

opinii nie jest uzasadnieniem dla dopuszczenia dowodu z opinii kolejnych biegłych.

Sąd Apelacyjny akceptuje zarówno ocenę dowodów jak i ustalenia Sądu pierwszej

instancji i przyjmuje, że apelacja powoda nie wykazała skutecznie ani ich

wadliwości ani naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Mając zatem na uwadze powyższe wywody, Sąd odwoławczy nie

podzielając żadnego z zarzutów podniesionych w apelacji oddalił ją jako

bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c.

W skardze kasacyjnej powód zarzucił naruszenie przepisów postępowania,

które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 385 k.p.c. przez uznanie apelacji jako

bezzasadnej, podczas gdy zostały w niej sformułowane zasadne zarzuty i wnioski;

art. 227 k.p.c. przez pominięcie przy dokonanej ocenie zebranego materiału

dowodowego faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia powództwa.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. nie

zasługuje na uwzględnienie. Zdaniem skarżącej Sąd Apelacyjny pominął istotne

7

fakty mające znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Jej wywody są jednak w istocie

niedopuszczalną w skardze kasacyjnej polemiką z ustaleniami i ocenami

dokonanymi przez Sąd Apelacyjny. Postępowanie dowodowe zostało

przeprowadzone z uwzględnieniem zeznań świadków, którzy uczestniczyli przy

porodzie. Dwukrotna ocena zachowania osób zajmujących się matką powoda przy

jego porodzie, dokonana przez zespół renomowanych biegłych, nie wykazała

żadnego stopnia winy, którą można by przypisać pozwanemu Samodzielnemu

Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w M. Skoro brak winy po stronie

pozwanego Zakładu to w konsekwencji brak podstaw prawnych dla obciążenia go

odpowiedzialnością za szkody jakich w związku z porodem doznał powód.

Powód jest niewątpliwie osobą poszkodowaną, która wykazuje znaczny

uszczerbek na zdrowiu. W przypadku Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki

Zdrowotnej brak jednak podstaw do tego, aby przyznać mu odszkodowanie. Gdyby

szkoda powoda wiązała się z odpowiedzialnością Skarbu Państwa, to biorąc pod

uwagę jego szczególną sytuację można by rozważyć odpowiedzialność opartą na

art. 4172

k.c. W sytuacji gdy szkoda ta pozostaje w związku ze zgodnym z prawem

zachowaniem osoby prawnej, która ma określony budżet i obowiązek wykonywania

świadczeń zdrowotnych na rzecz innych osób, brak podstaw, aby nawet w drodze

analogii można było zastosować wspomniany przepis.

Mając na względzie powyższe Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39814

k.p.c.

oddalił skargę kasacyjną.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.