Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 listopada 2014 r.

SDI 35/14

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt SDI 35/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 listopada 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Andrzej Siuchniński (przewodniczący)

SSN Kazimierz Klugiewicz (sprawozdawca)

SSN Włodzimierz Wróbel

Protokolant : Anna Kuras

przy udziale Rzecznika Dyscyplinarnego Krajowej Rady Notarialnej oraz

przedstawiciela Ministra Sprawiedliwości radcy prawnego,

w sprawie notariusz E. M.,

obwinionej z art. 50 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie i in.,

po rozpoznaniu w Izbie Karnej

na rozprawie w dniu 26 listopada 2014 r.,

kasacji, wniesionej przez Ministra Sprawiedliwości,

na niekorzyść obwinionej,

od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego przy Krajowej Radzie Notarialnej

w […]

z dnia 16 czerwca 2014 r.,

zmieniającego orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego Izby Notarialnej w […] z dnia 15

kwietnia 2014 r.

uchyla zaskarżone orzeczenie i sprawę przekazuje Wyższemu

Sądowi Dyscyplinarnemu przy Krajowej Radzie Notarialnej w […]

do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

2

UZASADNIENIE

Notariusz E. M. została obwiniona o to, że prowadząc swoją kancelarię

notarialną w W. dopuściła się rażącej i oczywistej obrazy przepisów prawa,

polegającej na tym, że w W. w okresie od dnia 28 października 2010 r. do dnia

6 maja 2013 r. nie dopełniła obowiązku wynikającego z art. 8a ust. 1 ustawy o

nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców i przesłała ministrowi

właściwemu do spraw wewnętrznych wypisy następujących aktów

notarialnych: […]

z uchybieniem siedmiodniowemu terminowi,

tj. o czyn z art. 50 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r.- Prawo o notariacie w

zw. z art. 8a ust. 1 ustawy z dnia 24 marca 1920 r. o nabywaniu nieruchomości

przez cudzoziemców.

Orzeczeniem Sądu Dyscyplinarnego Izby Notarialnej w […] z dnia 10

października 2013 r., obwiniona notariusz E. M. została uniewinniona od

popełnienia zarzucanego jej czynu.

Odwołanie od tego orzeczenia wniósł Minister Sprawiedliwości

zarzucając obrazę art. 50 ustawy- Prawo o notariacie w zw. z art. 8a ust. 1

ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców poprzez błędne

przyjęcie, iż przesłanie ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych

wypisów 15 aktów notarialnych z uchybieniem 7-dniowemu terminowi, o

którym mowa w art. 8a ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez

cudzoziemców, nie stanowiło rażącej obrazy przepisów prawa, a tym samym

nie wyczerpało znamion deliktu dyscyplinarnego.

W konkluzji Minister Sprawiedliwości wniósł o uchylenie zaskarżonego

orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego Izby Notarialnej z dnia 10 października

2013 r., oraz o przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

3

Wyższy Sąd Dyscyplinarny przy Krajowej Radzie Notarialnej w […] po

rozpoznaniu odwołania Ministra Sprawiedliwości orzeczeniem z dnia 10

lutego 2014 r., uchylił zaskarżone orzeczenie i sprawę przekazał do

ponownego rozpoznania Sądowi Dyscyplinarnemu Izby Notarialnej w […].

Sąd Dyscyplinarny Izby Notarialnej orzeczeniem z dnia 15 kwietnia

2014 r.:

1. na podstawie art. 52 § 1 ustawy- Prawo o notariacie umorzył

postępowanie dotyczące niedopełnienia obowiązku wynikającego z art.

8a ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców

poprzez nieprzesłanie ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych

wypisów aktów notarialnych z dnia 21 października 2010 r. […] i z

dnia 25 marca 2011 r. […],

2. w pozostałym zaś zakresie obwinioną notariusz E. M. uniewinnił,

3. postanowił, że koszty postępowania dyscyplinarnego ponosi Rada Izby

Notarialnej w […].

Odwołanie od tego orzeczenia wniósł Minister Sprawiedliwości, który

zaskarżając pkt 2 i 3 ww. orzeczenia zarzucił:

1. obrazę art. 442 § 3 k.p.k. w zw. z art. 69 Prawa o notariacie poprzez

nieuwzględnienie przez Sąd Dyscyplinarny Izby Notarialnej w […]

zapatrywań prawnych i wskazań Wyższego Sądu Dyscyplinarnego

wyrażonych w uzasadnieniu orzeczenia z dnia 10 lutego 2014 r., w

którym przyjęto, iż zachowanie obwinionej stanowiło oczywiste i rażące

naruszenie art. 8a ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez

cudzoziemców,

2. obrazę art. 50 ustawy- Prawo o notariacie w zw. z art. 8a ust. 1 ustawy o

nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców poprzez błędne

przyjęcie, iż przesłanie ministrowi do spraw wewnętrznych wypisów 13

aktów notarialnych z uchybieniem 7-dniowemu terminowi, o którym

4

mowa w art. 8a ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez

cudzoziemców, nie stanowiło rażącej obrazy przepisów prawa, a tym

samym nie wyczerpało znamion deliktu dyscyplinarnego.

W konkluzji Minister Sprawiedliwości wniósł o uchylenie zaskarżonego

orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego Izby Notarialnej z dnia 15 kwietnia 2014 r.,

oraz o przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny przy Krajowej Radzie Notarialnej w […]

orzeczeniem z dnia 16 czerwca 2014 r., orzekł w następujący sposób:

I. zmienił zaskarżone orzeczenie w zakresie pkt 2 w ten sposób, że:

1. na podstawie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. i

art. 69 ustawy- Prawo o notariacie uchylił orzeczenie i umorzył

postępowanie dyscyplinarne wobec obwinionej notariusz E. M. w

zakresie dotyczącym wypisu aktu notarialnego z dnia 31 maja 2011 r.;

2. na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w zw. z art. 69 ustawy- Prawo o

notariacie umorzył postępowanie dyscyplinarne wobec obwinionej E.

M. w zakresie niedopełnienia obowiązku wynikającego z art. 8a ust. 1

ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców i przesłania

ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych pozostałych aktów

notarialnych wymienionych w zarzucie, przyjmując, że czyn ten cechuje

się znikomym stopniem społecznej szkodliwości;

II. w pozostałym zakresie zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy;

III. kosztami za postępowanie odwoławcze przed Wyższym Sądem

Dyscyplinarnym obciążył Krajową Radę Notarialną.

Kasację od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego przy Krajowej

Radzie Notarialnej z dnia 16 czerwca 2014 r., wniósł Minister

Sprawiedliwości, zarzucając:

1. rażące naruszenie art. 424 § 1 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. oraz

art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. i w zw. z art. 69

5

Prawa o notariacie, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia,

polegające na:

- sprzeczności między pkt 2 orzeczenia, w którym Wyższy Sąd

Dyscyplinarny, na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w zw. z art. 69

ustawy- Prawo o notariacie, umorzył postępowanie dyscyplinarne wobec

znikomego stopnia społecznej szkodliwości czynu, a uzasadnieniem

orzeczenia, w którym przyjął, że swoim zachowaniem obwiniona nie

naruszyła rażąco prawa w rozumieniu art. 50 Prawa o notariacie, a tym

samym jej postępowanie nie stanowiło deliktu dyscyplinarnego,

- niewyjaśnieniu podstawy prawnej orzeczenia co do tego, czy

zachowanie zarzucane obwinionej stanowiło jeden delikt dyscyplinarny

czy ciąg deliktów oraz zakwalifikowanie zachowania polegającego na

nieprzesłaniu Ministrowi Spraw Wewnętrznych w ustawowym terminie

dwunastu wypisów aktów notarialnych jako jednego czynu (pkt 2

orzeczenia) oraz umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 6

k.p.k. w zw. z art. 69 Prawa o notariacie w zakresie dotyczącym

nieprzesłania wypisu aktu notarialnego z dnia 31 maja 2011 r.,

2. rażące naruszenie art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art.

69 ustawy- Prawo o notariacie, które miało istotny wpływ na treść

orzeczenia, poprzez nienależyte rozważenie i nieprawidłowe

ustosunkowanie się do zarzutów odwoławczych;

3. rażące naruszenie art. 50 ustawy- Prawo o notariacie w zw. z art. 115 § 2

k.k. oraz art. 437 § 2 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. i w zw. z art.

69 ustawy- Prawo o notariacie, które miało istotny wpływ na treść

orzeczenia, poprzez błędne przyjęcie, że czyn zarzucany obwinionej

cechuje znikoma społeczna szkodliwość, a w konsekwencji uchylenie

pkt 2 orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego Izby Notarialnej w […] z dnia

15 kwietnia 2014 r. i umorzenie postępowania dyscyplinarnego.

6

W konkluzji Minister Sprawiedliwości wniósł o uchylenie orzeczenia

Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 16 czerwca 2014 r., i przekazanie

sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Rzecznik Dyscyplinarny Krajowej Rady Notarialnej w pisemnej

odpowiedzi na kasację Ministra Sprawiedliwości wniósł o jej oddalenie jako

oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.

Kasacja Ministra Sprawiedliwości jest zasadna i zawarty w niej postulat

uchylenia wyroku Wyższego Sądu Dyscyplinarnego i przekazania sprawy do

ponownego rozpoznania temu Sądowi w postępowaniu odwoławczym

zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie zauważyć należy – co trafnie wskazuje Minister

Sprawiedliwości w kasacji – że orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z

dnia 16 czerwca 2014 r., jest sprzeczne w dwóch zasadniczych kwestiach,

warunkujących odpowiedzialność dyscyplinarną obwinionej notariusz E. M.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w zw. z art.

69 Prawa o notariacie umorzył bowiem postępowanie dyscyplinarne wobec

obwinionej notariusz E. M. w zakresie niedopełnienia obowiązku

wynikającego z art. 8a ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez

cudzoziemców i przesłania ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych

wypisów 12 aktów notarialnych wymienionych w zarzucie przyjmując, że

czyn ten cechował znikomy stopień społecznej szkodliwości. W pisemnych

motywach zaskarżonego kasacją orzeczenia Wyższy Sąd Dyscyplinarny nie

prezentował jednak w tym zakresie konsekwentnego stanowiska przyjmując z

jednej strony, że zachowanie notariusz E. M. nie miało charakteru rażącego

naruszenia prawa w rozumieniu art. 50 Prawa o notariacie, a tym samym nie

stanowiło deliktu dyscyplinarnego, a z drugiej strony że zachowanie to

7

cechował znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu, co z kolei

uzasadniało umorzenie postępowania.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny, niejako w oderwaniu od treści wydanego

orzeczenia, wskazuje na s. 4 swojego uzasadnienia orzeczenia, że podziela

stanowisko Sądu Dyscyplinarnego Izby Notarialnej w […], iż „przesłanie

ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych wypisów wymienionych w

zarzucie z opóźnieniem wynoszącym od kilku do kilkunastu dni, a tylko

odnośnie dwóch aktów ponad 30 dni, nie stanowi deliktu dyscyplinarnego, o

którym mowa w art. 50 ustawy Prawo o notariacie”. Zdaniem Wyższego Sądu

Dyscyplinarnego uchybienie ustawowemu terminowi określonemu w art. 8a

ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców o kilka do

kilkunastu dni, a tylko w przypadku dwóch aktów o ponad 30 dni, nie mogło

jednocześnie narazić Ministra Spraw Wewnętrznych na nienależyte

wywiązanie się z jego obowiązków związanych z prowadzeniem rejestru (s. 3

uzasadnienia). W dalszej części uzasadnienia orzeczenia Wyższy Sąd

Dyscyplinarny stwierdza natomiast, że czyn zarzucany obwinionej cechuje się

znikomym stopniem społecznej szkodliwości i z tego względu na podstawie

art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w zw. z art. 69 ustawy- Prawo o notariacie należało

umorzyć postępowanie dyscyplinarne, po czym uznaje, iż naruszenie art. 8a

ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców miało

charakter oczywistej obrazy prawa, ale nie miało charakteru rażącego, z uwagi

na brak negatywnego skutku zachowania obwinionej, jak również brak

narażenia na szwank praw i istotnych interesów stron czy instytucji

państwowych, co z kolei sprawia, że czyn obwinionej nie cechuje się stopniem

społecznej szkodliwości większym niż znikomy. To zaś, jak dalej wywodzi

Wyższy Sąd Dyscyplinarny, jest warunkiem koniecznym do uznania, że czyn

obwinionej notariusz E. M. stanowi delikt dyscyplinarny, o którym mowa w

art. 50 Prawa o notariacie (s. 5 uzasadnienia).

8

Odnosząc się do tego rodzaju stanowiska Wyższego Sądu

Dyscyplinarnego konieczne staje się przede wszystkim przypomnienie, że

notariusz odpowiada dyscyplinarnie za przewinienia zawodowe, w tym między

innymi za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawnych (art. 50 Prawa o

notariacie). Dla uznania obrazy przepisów prawa za przewinienie zawodowe

niezbędne jest zatem wykazanie, że cechuje ją zarówno "oczywistość", jak i

"rażący" charakter. Interpretacja pojęć "oczywistość" obrazy prawa i "rażący"

jej charakter doprowadziły do wypracowania szczegółowych warunków, jakie

muszą być spełnione, aby konkretne postąpienie mogło być uznane za

przewinienie służbowe odpowiadające tym kryteriom (zob. np. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 27 czerwca 2002 r., SNO 18/02, Lex nr 470242; z dnia 23

stycznia 2008 r., SNO 89/07, Lex nr 369725). Dla potrzeb niniejszej sprawy

wystarczające jest w tym kontekście wskazanie, że interpretację pojęcia

"oczywiste naruszenie prawa" należy odnosić do rodzaju, wagi i rozmiaru

błędu popełnionego przy stosowaniu lub wykładni prawa. Kryterium "rażącej"

obrazy prawa należy natomiast odnosić do skutków, jakie powstały w wyniku

błędnego zastosowania lub niezastosowania obowiązujących przepisów. Do

przypisania deliktu dyscyplinarnego w postaci przewinienia służbowego nie

jest bowiem wystarczające popełnienie błędu w zakresie prawidłowego

stosowania prawa – i to nawet błędu oczywistego dla należycie

wykształconego prawnika. Konsekwencją takiego uchybienia musi być

ponadto narażenie na szwank praw i interesów stron albo wyrządzenie szkody,

będącej następstwem decyzji lub działania podjętego przez dana osobę

wykonującą swoją funkcję (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 23

stycznia 2008 r., SNO 89/07, Lex nr 369725; z dnia 24 kwietnia 2012 r., Lex nr

1228691).

Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że oceniając charakter

przewinienia zarzucanego notariusz E. M. Wyższy Sąd Dyscyplinarny

9

powinien przede wszystkim rozstrzygnąć – mając na względzie wyżej opisane

wskazówki – czy jej zachowanie czyniło jednocześnie zadość kryterium

„oczywistej” i „rażącej” obrazy przepisów prawa. O ile orzekające w

przedmiotowej sprawie Sądy dyscyplinarne nie miały wątpliwości, że opisane

w zarzucie zachowanie notariusz E. M., miało charakter oczywistej obrazy

prawa, to „jednocześnie nie można stwierdzić, że miała ona charakter rażący”

(s. 5 uzasadnienia). W konsekwencji uznanie, że zarzucane notariuszowi w

postępowaniu dyscyplinarnym zachowanie nie ma charakteru rażącego

naruszenia prawa, a tym samym, że nie wypełnia ono znamion przewinienia

zawodowego, czyni koniecznym wydanie orzeczenia uniewinniającego od

popełnienia zarzucanego czynu (zob. np. wyrok SN z dnia 29 kwietnia 2014 r.,

SNO 9/14, Lex nr 1466209).

Innymi słowy, gdyby Wyższy Sąd Dyscyplinarny uznał, że

niedopełnienie przez notariusz E. M. obowiązkowi wynikającemu z art. 8a ust.

1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców i przesłania

ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych wypisów aktów notarialnych

wymienionych w zarzucie nie ma charakteru oczywistego i rażącego

naruszenia prawa to powinien w takiej sytuacji uniewinnić obwinioną

notariusz od popełnienia zarzucanego jej czynu. Gdyby natomiast Sąd

Dyscyplinarny uznał, że powyższe kryteria „oczywistej” i „rażącej” obrazy

przepisów prawa zostały zachowaniem notariusz E. M. wypełnione to dopiero

wtedy powinien przystąpić do rozważań w kwestii stopnia społecznej

szkodliwości czynu popełnionego przez E. M. Na tym etapie rozważań

niezbędne zaś byłoby sięgnięcie do art. 115 § 2 k.k., zgodnie z którym przy

ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę rodzaj i

charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody,

sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę

obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj

10

naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. Dopiero rzetelna ocena

każdej z wymienionych w powołanym przepisie art. 115 § 2 k.k. okoliczności

– o czym będzie mowa w dalszej części przedmiotowych rozważań –

pozwalałaby na ustalenie, czy stopień społecznej szkodliwości czynu

popełnionego przez notariusz E. M. – przy założeniu wystąpienia opisanego

wyżej kryterium „oczywistego” i „rażącego” naruszenia przepisów prawa –

jest znikomy.

Powyższe przesądza o trafności wyrażonej w tym zakresie w kasacji

Ministra Sprawiedliwości argumentacji. W orzecznictwie Sądu Najwyższego

wskazuje się bowiem, że ocena stopnia społecznej szkodliwości czynu może

nastąpić wyłącznie po wcześniejszym stwierdzeniu, że zachowanie sprawcy w

aspekcie realizacji znamion przedmiotowych, jak i zawinienia stanowi

przestępstwo (zob. np. wyrok SN z dnia 11 kwietnia 2011 r., IV KK 382/10, Lex

nr 846649).

W niniejszej sprawie Wyższy Sąd Dyscyplinarny przyjął natomiast z

jednej strony, że zarzucane notariusz E. M. zachowanie nie wypełnia znamion

deliktu dyscyplinarnego, a jednocześnie, że jednak wypełnia te znamiona, a

tylko stopień społecznej szkodliwości tego czynu jest znikomy. To zaś

sprawia, że nie sposób obecnie odtworzyć procesu decyzyjnego sądu, a także

dokonać oceny argumentów, które doprowadziły do umorzenia postępowania

dyscyplinarnego wobec notariusz E. M. Nie jest także jasne, czy powyższe

uchybienie nastąpiło w trakcie narady, czy też dopiero w czasie sporządzania

orzeczenia na piśmie, czy też może w fazie sporządzania jego uzasadnienia. W

konsekwencji prowadzi to do sprzeczności pomiędzy częścią dyspozytywną

wyroku a jego uzasadnieniem co do podstaw (zaistnienia) odpowiedzialności

dyscyplinarnej obwinionej, a także czyni koniecznym stwierdzenie zasadności

zarzutu z pkt 1 kasacji Ministra Sprawiedliwości w zakresie dotyczącym

sprzeczności między pkt 2 orzeczenia, w którym Wyższy Sąd Dyscyplinarny,

11

na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w zw. z art. 69 ustawy- Prawo o

notariacie, umorzył postępowanie dyscyplinarne wobec znikomego stopnia

społecznej szkodliwości czynu, a uzasadnieniem orzeczenia, w którym przyjął,

że swoim zachowaniem obwiniona nie naruszyła rażąco prawa w rozumieniu

art. 50 Prawa o notariacie, a tym samym jej postępowanie nie stanowiło deliktu

dyscyplinarnego.

Już tylko tego rodzaju uchybienie winno przesądzać o konieczności

wydania w niniejszej sprawie orzeczenia o charakterze kasatoryjnym, przy

czym jednak charakter pozostałych zarzutów zawartych w kasacji Ministra

Sprawiedliwości obliguje Sąd Najwyższy do odniesienia się do pozostałych

kwestii wyeksponowanych w nadzwyczajnym środku zaskarżenia. Rację ma

bowiem Minister Sprawiedliwości, że Wyższy Sąd Dyscyplinarny nie wyjaśnił

w pisemnych motywach orzeczenia, czy zachowanie zarzucane obwinionej E.

M. zostało zakwalifikowane jako jeden czyn, czy też przyjęto koncepcję wielu

czynów. W orzecznictwie Sądu Najwyższego uznaje się, że odpowiedzialność

dyscyplinarna dotyczy określonych czynów i dlatego w drodze analogii należy

stosować zasady właściwe dla odpowiedzialności karnej. Dopuszczalne jest

więc odpowiednie stosowanie konstrukcji karnego prawa materialnego, które

wielość zachowań pozwalają (nakazują) traktować jako jedno przestępstwo, co

znajduje odpowiednie odniesienie w postępowaniu dotyczącym

odpowiedzialności dyscyplinarnej (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

14 lipca 2009 r., SNO 42/09, OSNKW 2010, nr 5, poz. 44). Tak więc możliwa

jest konstrukcja jednego przewinienia dyscyplinarnego w odniesieniu do kilku

zachowań dokonanych w krótkich odstępach czasu (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 22 czerwca 2004 r., SNO 22/04, Lex nr 472091; wyrok SN

z dnia 8 października 2004 r., SNO 42/04, Lex nr 568963; wyrok SN z dnia 4

czerwca 2008 r., SNO 36/08, Lex nr 1288874). Tym samym w postępowaniu

dyscyplinarnym przedstawicieli zawodów prawniczych, a w tym także i

12

notariuszy, znajduje zastosowanie konstrukcja jednego przewinienia

dyscyplinarnego w odniesieniu do wielu zachowań, w warunkach określonych

w art. 12 k.k. (czyn ciągły), bądź wielu przewinień w warunkach

unormowanych w art. 91 § 1 k.k. (ciąg przewinień dyscyplinarnych).

W tym zakresie – niejako dla porządku – wskazać należy, że

orzeczeniem z dnia 16 czerwca 2014 r., Wyższy Sąd Dyscyplinarny na

podstawie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. i art. 69

ustawy- Prawo o notariacie umorzył postępowanie dyscyplinarne wobec

obwinionej notariusz E. M. w zakresie dotyczącym wypisu aktu notarialnego z

dnia 31 maja 2011 r. Jednocześnie w odniesieniu do pozostałych dwunastu

wypisów aktów notarialnych, przesłanych przez obwinioną z uchybieniem

terminu, sąd umorzył postępowanie uznając, że czyn ten cechuje się znikomym

stopniem społecznej szkodliwości. Z jednej strony sąd uznał zatem, że

zaniechanie polegające na nieprzesłaniu w terminie wypisu aktu notarialnego z

dnia 31 maja 2011 r. stanowiło odrębny, jednostkowy czyn, co pozwalało na

umorzenie postępowania z uwagi na przedawnienie jego karalności, z drugiej

zaś pozostałe 12 tożsamych zaniechań obwinionej w okresie od 9 września

2011 r. do 26 kwietnia 2013 r., sąd zakwalifikował jako jeden czyn, uznając

przy tym, iż czyn ten cechował się znikomym stopniem społecznej

szkodliwości. Kwestia ta nie znalazła jakiegokolwiek odzwierciedlenia w

uzasadnieniu orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego, a tym samym nie sposób

obecnie wypowiedzieć się jednoznacznie, jaką koncepcję przyjął sąd II

instancji wydając zaskarżone orzeczenie.

Nie przesądzając oczywiście, jak zachowanie obwinionej E. M. zostanie

zakwalifikowane przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny w toku ponownego

rozpoznania sprawy zauważyć jedynie wypada, że z wyjaśnień obwinionej

wynika, iż nie realizowała obowiązku przesyłania ministrowi właściwemu do

spraw wewnętrznych wypisów aktów notarialnych w terminie 7 dni od daty ich

13

sporządzenia, ponieważ z góry przyjęła inną praktykę przesyłania ich w

terminie do 7 dnia miesiąca następującego po dniu ich sporządzenia wraz z

innymi dokumentami i wpłatami podatków oraz opłat sądowych, których

obowiązek przekazywania został ustawowo określony na ten dzień. Ta

okoliczność, przy uwzględnieniu stosunkowo krótkich odstępów czasu między

zachowaniami zarzucanymi obwinionej E. M., może przemawiać za

przyjęciem koncepcji jednego czynu, co jednak czyniłoby nieprawidłowym

umorzenie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do zaniechania

przesłania w ustawowym terminie wypisu aktu notarialnego z dnia 31 maja

2011 r. z uwagi na przedawnienie jego karalności. Jeżeli bowiem zachowanie

obwinionej stanowiłoby jeden czyn to okres przedawnienia rozpoczynałby się

dopiero od ostatniego zachowania składającego się na ten czyn. Ostatnie akty

notarialne, objęte wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego,

których obwiniona nie przesłała w ustawowym terminie, zostały natomiast

sporządzone w dniu 26 kwietnia 2013 r., a zatem termin przedawnienia czynu

ciągłego by jeszcze nie upłynął.

Niejako na marginesie należy jedynie zauważyć, że w przedstawionej

powyżej kwestii Minister Sprawiedliwości jest o tyle niekonsekwentny, że

uprzednio nie skarżył tej części orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego z dnia 15

kwietnia 2014 r., którego mocą umorzono postępowanie w zakresie wypisów

aktów notarialnych z dnia 21 października 2010 r. oraz z dnia 25 marca 2011 r.

(pkt 1 orzeczenia). Sam zaś Sąd Dyscyplinarny stanął wówczas na

stanowisku, że „każde opóźnienie w wysłaniu wypisu aktu notarialnego należy

rozpatrywać jako samodzielne zdarzenie”.

W wywiedzionej w niniejszej sprawie kasacji Minister Sprawiedliwości

trafnie wskazuje, że ewentualne odmienne przyjęcie przez Wyższy Sąd

Dyscyplinarny, iż zaniechanie przesłania w ustawowym terminie wypisu aktu

notarialnego z dnia 31 maja 2011 r. stanowiło czyn odrębny od pozostałych

14

dwunastu zachowań wymagało wyraźnego wskazania przez sąd okoliczności

faktycznych, które przemawiały za takim jednostkowym wyodrębnieniem tego

zaniechania z całego kompleksu innych, a następnie jednoznacznego

wyjaśnienia podstawy prawnej takiego rozstrzygnięcia. Tego rodzaju rozważań

w uzasadnieniu orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego próżno szukać,

co uniemożliwia bardziej szczegółowe odniesienie się do tej kwestii przez Sąd

Najwyższy.

Minister Sprawiedliwości podniósł także, że Wyższy Sąd Dyscyplinarny

naruszył również art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 69

ustawy Prawo o notariacie. W tym zakresie wskazać przede wszystkim należy,

że przepis art. 457 § 3 k.p.k. wskazuje wprost, jakie elementy powinno

zawierać uzasadnienie wyroku sądu odwoławczego, a jego interpretacja w

świetle orzecznictwa sądów i doktryny nie budzi wątpliwości (zob. m.in.

wyroki SN: z dnia 21 września 2000 r., IV KKN 316/00, Lex nr 51096; z dnia

20 stycznia 2000 r., III KKN 10/98, Lex nr 51450; z dnia 8 marca 2007 r., V

KK 167/06, Lex nr 260705). Wielokrotnie też podnoszono, że przepis art. 457

§ 3 k.p.k. koresponduje w swej treści z art. 433 § 2 k.p.k. w tym sensie, że

nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia orzeczenia przez sąd odwoławczy z

reguły dowodzi, iż sąd ten nie rozpoznał wniesionego środka odwoławczego w

sposób należyty (zob. wyrok SN z dnia 19 listopada 2007 r., IV KK 262/07, Lex

nr 340591). Przepis art. 433 § 2 k.p.k. ma bowiem charakter bezwzględny i

nakazuje sądowi odwoławczemu rozważenie wszystkich wniosków i zarzutów

wskazanych w środku odwoławczym (zob. wyrok SN z dnia 28 maja 2008 r., II

KK 332/07, Lex nr 435359), natomiast z dyspozycji art. 457 § 3 k.p.k.,

odczytywanej w powiązaniu z art. 433 § 2 k.p.k., wynika w sposób nie

budzący wątpliwości, że obowiązkiem sądu odwoławczego jest przedstawienie

w pisemnych motywach wyroku powodów oddalenia (bądź uwzględnienia)

zarzutów apelacji, przy czym prezentowane rozważania powinny odnosić się

15

do wszystkich zarzutów (zob. wyrok SN z dnia 12 kwietnia 2007 r., II KK

341/06, R-OSNKW 2007, poz. 816).

Konkludując tą część rozważań stwierdzić należy, że argumentacja

Ministra Sprawiedliwości w zakresie naruszenia przez Wyższy Sąd

Dyscyplinarny przepisów art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art.

69 ustawy- Prawo o notariacie nie jest do końca przekonująca. Jeżeli chodzi o

podnoszoną kwestię nierozważenia zarzutu odwoławczego, w którym

wskazywano na to, iż zachowanie obwinionej stanowiło nie tylko oczywiste,

ale również rażące naruszenie prawa zasadne wydaje się odesłanie do

poczynionych wyżej uwag w tym zakresie.

W dalszej części skargi kasacyjnej Minister Sprawiedliwości zdaje się

jednak abstrahować od treści pisemnych motywów wyroku Sądu ad quem, na

których wyraźnie wskazano, że „uchybienie ustawowemu terminowi

określonemu w art. 8a ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez

cudzoziemców, o kilka do kilkunastu dni, a tylko w przypadku dwóch aktów o

ponad 30 dni, nie mogło narazić Ministra Spraw Wewnętrznych na nienależyte

wywiązywanie się z jego obowiązków związanych z prowadzeniem rejestru

określonego w art. 8 ust. 4 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez

cudzoziemców”. Dalsza argumentacja w tym zakresie została zawarta na s. 3–

4 uzasadnienia orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, a tym samym

podnoszenie obecnie, że Sąd ad quem nie pochylił się nad omawianą kwestią

nie może zostać zaaprobowane.

W tej materii Minister Sprawiedliwości wskazuje jeszcze na dwie

okoliczności. Po pierwsze, podnosi, że Sąd odwoławczy nie odniósł się do

kwestii wpływu uchybienia przez notariusza obowiązkowi określonemu w art.

8a ustawy, co negatywnie wpływa na realizację obowiązku Ministra Spraw

Wewnętrznych przedstawienia Sejmowi corocznie szczegółowego

sprawozdania z realizacji ustawy. Po wtóre, skarżący argumentował, że

16

Wyższy Sąd Dyscyplinarny wadliwie odniósł się do podniesionego w

odwołaniu zarzutu, zgodnie z którym uchybienie obowiązkowi określonemu w

art. 8a ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców i

wielokrotne przesyłanie wypisów aktów notarialnych po upływie ustawowego

terminu, naraziło Ministra Spraw Wewnętrznych na nienależyte wywiązanie

się z obowiązku prowadzenia rejestru nieruchomości, udziałów i akcji,

nabytych lub objętych przez cudzoziemców bez zezwolenia oraz rejestru

nieruchomości, udziałów i akcji nabytych lub objętych przez cudzoziemców na

podstawie wymaganych zezwoleń. Tego rodzaju argumentacja czyni natomiast

koniecznym przypomnienie skarżącemu, że w odwołaniu od orzeczenia Sądu

Dyscyplinarnego Izby Notarialnej z dnia 15 kwietnia 2014 r., podniesiono

jedynie dwa zarzuty: obrazy art. 442 § 3 k.p.k. w zw. z art. 69 Prawa o

notariacie oraz obrazy art. 50 ustawy- Prawo o notariacie w zw. z art. 8a ust. 1

ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców. Do tych zarzutów

Wyższy Sąd Dyscyplinarny co do zasady się odniósł, aczkolwiek rozstrzyganie

na obecnym etapie postępowania, czy zawarta w tym zakresie argumentacja

jest trafna byłoby z pewnością przedwczesne, skoro to właśnie Wyższy Sąd

Dyscyplinarny w toku ponownego rozpoznania sprawy będzie musiał przede

wszystkim rozstrzygnąć – mając na względzie wszystkie wyeksponowane

wyżej okoliczności – czy zaniechanie obwinionej notariusz E. M. miało

charakter nie tylko oczywistej, ale i rażącej obrazy przepisów prawa.

W ostatnim z postawionych w kasacji zarzutów Minister

Sprawiedliwości wskazuje na rażące naruszenie art. 50 ustawy- Prawo o

notariacie w zw. z art. 115 § 2 k.k. oraz art. 437 § 2 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1

pkt 3 k.p.k. i w zw. z art. 69 ustawy- Prawo o notariacie, które miało się

przejawiać błędnym przyjęciem, że czyn zarzucany obwinionej cechuje

znikoma społeczna szkodliwość, a w efekcie bezpodstawne uchylenie pkt 2

orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego Izby Notarialnej z dnia 15 kwietnia 2014 r. i

17

umorzenie postępowania dyscyplinarnego. Nie ma racji w tym względzie

Rzecznik Dyscyplinarny Krajowej Rady Notarialnej, który w pisemnej

odpowiedzi na kasację wskazuje, że ocena czy dany czyn cechuje się

określonym stopniem społecznej szkodliwości należy do sfery ustaleń

faktycznych w danej sprawie i tego rodzaju ustalenie może być kwestionowane

tylko poprzez zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę

orzeczenia. Skoro bowiem Wyższy Sąd Dyscyplinarny oceniając zachowanie

obwinionej notariusz E. M. w kontekście stopnia społecznej szkodliwości tego

zachowania uwzględnił w zasadzie tylko rozmiar wyrządzonej lub grożącej

szkody, a jednocześnie pominął pozostałe okoliczności wymienione w

przepisie art. 115 § 2 k.k. to jasne jest, że takim postąpieniem dopuścił się

obrazy prawa materialnego. To zaś sprawia, że jeszcze raz konieczne staje się

przypomnienie, iż zgodnie z art. 115 § 2 k.k. przy ocenie stopnia społecznej

szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego

dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności

popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również

postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i

stopień ich naruszenia. W uzasadnieniu zaskarżonego kasacją orzeczenia

Wyższego Sądu Dyscyplinarnego próżno natomiast szukać rozważań w

kwestii chociażby rodzaju i charakteru naruszonego przez obwinioną dobra,

które godziło w pewność i bezpieczeństwo obrotu prawnego, ale także i w

prawidłowość i rzetelność rejestru nieruchomości, udziałów i akcji nabytych

lub objętych przez cudzoziemców. Sąd ad quem pominął także kwestię postaci

zamiaru i motywacji obwinionej E. M., która przyznała przecież, że nie

realizowała obowiązku przesyłania ministrowi właściwemu do spraw

wewnętrznych wypisów aktów notarialnych w terminie 7 dni od daty ich

sporządzenia, ponieważ przyjęła inną praktykę przesyłania ich w terminie do 7

dnia miesiąca następującego po dniu ich sporządzenia wraz z innymi

18

dokumentami i wpłatami, których obowiązek przekazywania został ustawowo

określony na ten dzień. Rozpatrując natomiast kwestię wagi naruszonych przez

obwinioną obowiązków Wyższy Sąd Dyscyplinarny powinien pamiętać

chociażby o podstawowym celu ustawy o nabywaniu nieruchomości przez

cudzoziemców, który ukierunkowany jest na ochronę przed możliwością

niekontrolowanego wykupu nieruchomości przez cudzoziemców. Nie sposób

ponadto w tym miejscu odmówić racji Ministrowi Sprawiedliwości, który

trafnie wskazuje, że nieprawidłowe było również przyjęcie przez Wyższy Sąd

Dyscyplinarny, że na stopień społecznej szkodliwości czynu wpływało to, że

obwiniona sama, bez wezwania stosownego organu, dopełniła ciążącego na

niej obowiązku przesłania właściwemu ministrowi wypisów aktów

notarialnych, a nadto po ujawnieniu uchybień wprowadziła w tym względzie

rygorystyczną procedurę kontrolną. Okoliczności te dotyczą bowiem

zachowania obwinionej już po popełnieniu objętego zarzutem czynu, a zatem

nie mogą mieć wpływu na ustalenie stopnia jego społecznej szkodliwości.

Wskazywana okoliczność ma natomiast znaczenie, ale wyłącznie przy

kreowaniu wymiaru kary.

Powyższe prowadzi do wniosku, że Wyższy Sąd Dyscyplinarny nie

uwzględnił wszystkich materialnych przesłanek oceny stopnia społecznej

szkodliwości, które wymienione zostały w art. 115 § 2 k.k., a dokonując

wykładni tego pojęcia przyjął za okoliczności wpływające na stopień

społecznej szkodliwości te elementy zachowania obwinionej E. M., które

wykraczały poza stronę podmiotową i przedmiotową czynu. Oczywiście,

powyższe wywody w części dotyczącej oceny stopnia społecznej szkodliwości

czynu obwinionej notariusz E. M. Wyższy Sąd Dyscyplinarny będzie

zobligowany uwzględnić tylko wówczas, jeśli uzna, że jej zachowanie miało

charakter nie tylko oczywistej, ale i rażącej obrazy przepisów prawa, o czym

była mowa powyżej.

19

Mając to wszystko na względzie Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone

orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania w postępowaniu

odwoławczym Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu przy Krajowej Radzie

Notarialnej w […], w toku którego Sąd ten powinien ponownie rozważyć

zarzuty zawarte w odwołaniu Ministra Sprawiedliwości, z uwzględnieniem

powyższych wskazań Sądu Najwyższego.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.