Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 stycznia 2015 r.

II CSK 248/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 248/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 stycznia 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący)

SSN Katarzyna Tyczka-Rote

SSA Jacek Grela (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa S. G., W. D. prowadzących działalność gospodarczą pod

nazwą E. – S. spółka cywilna S. G. i W. D. oraz M. K. prowadzącej działalność

gospodarczą pod nazwą B. – T. Roboty Budowlano - Drogowe M. K.

przeciwko Wojewódzkiemu Ośrodkowi Ruchu Drogowego w S.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 14 stycznia 2015 r.,

skargi kasacyjnej powodów

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 15 listopada 2013 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, pozostawiając temu Sądowi

rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

2

Wyrokiem z dnia 7 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w S. zasądził od pozwanego

Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w S. na rzecz powodów: S. G. i W. D.,

prowadzących działalność gospodarczą pod nazwą E.-S. s.c. S. G. i W. D. oraz M.

K., prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą B. – T. Roboty Budowlano

Drogowe M. K. solidarnie kwotę 186.207,40 zł z ustawowymi odsetkami od dnia

7 grudnia 2011 r. do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałej części oraz

zasądził od pozwanego na rzecz powodów solidarnie kwotę 16.187,73 zł z tytułu

zwrotu kosztów procesu.

Wyrokiem z dnia 15 listopada 2013 r. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony

wyrok w ten sposób, że oddalił powództwo co do kwoty 186.207,40 zł

z ustawowymi odsetkami i zasądził od powodów na rzecz pozwanego kwotę

3.617 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, a także rozstrzygnął

o kosztach postępowania apelacyjnego.

Z poczynionych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych wynika,

że powodowie złożyli ofertę na wykonanie zadania pod nazwą „budowa budynku

o funkcji administracyjno-usługowej z wykorzystaniem istniejącej bryły, parkingu

samochodów osobowych i placu manewrowego wraz z urządzeniami budowlanymi,

oraz budowa myjni samochodowej na potrzeby własne oraz remont i przebudowa

pomieszczeń w budynku administracyjno-usługowym, budowa węzła cieplnego,

budowa zjazdu z drogi publicznej, budowa zewnętrznego oświetlenia placu

manewrowego, wymiana przęseł istniejącego ogrodzenia”. W dniu 17 września

2010 r. pozwany zawarł z powodami umowę na wykonanie robót budowlanych.

Strony ustaliły łączne wynagrodzenie za wykonanie robót na kwotę 2.678.126,03 zł

netto oraz 3.267.313,76 zł brutto. Jednocześnie, wykonawca zobowiązany był

wykonać, na dodatkowe zamówienie zamawiającego, dodatkowe roboty, których

konieczność wystąpi w toku realizacji przedmiotu umowy, a których zakres nie

przekracza 15% uprzedniego zamówienia. Zakres robót dodatkowych miał być

ustalony w protokole, a rozliczenie miało nastąpić na podstawie kosztorysu

powykonawczego, protokołu odbioru, odrębnej umowy i faktury.

W trakcie realizacji umowy, dwukrotnie miały miejsce zamówienia na roboty

dodatkowe, przy czym umowy te poprzedzone były protokołem konieczności

3

o wykonanie robót niezbędnych do należytego wykonania zamówienia

i dokonaniem stosownych uzgodnień. W dniu 2 sierpnia 2011 r. sporządzono

protokół odbioru końcowego, stanowiący podstawę do wystawienia faktury

końcowej po dostarczeniu kosztorysów wykonanych robót i ich weryfikacji przez

inwestora.

Po zakończeniu robót budowlanych przedstawiono pozwanemu

15 kosztorysów powykonawczych. Powodowie, za roboty wykonane na rzecz

pozwanego, wystawili łącznie 11 faktur VAT na łączną kwotę netto 2.563.112,31 zł.

W dniu 15 listopada 2011 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty na

ich rzecz kwoty 194.075,32 zł tytułem niezapłaconej dotąd części należnego im

wynagrodzenia kosztorysowego za wykonanie robót budowlanych. Pozwany

odmówił zapłaty tej kwoty, stwierdzając, że pomiędzy stronami nie istnieją inne

źródła ewentualnych roszczeń.

Sąd Okręgowy uznał roszczenia powodów za zasadne w przeważającej

części. Stwierdził, że wszystkie wykonane roboty należy uznać za niezbędne

i konieczne w procesie inwestycyjnym, zaś inwestor powinien liczyć

się z koniecznością ich poniesienia. W ocenie Sądu a quo pozbawienie powodów

dodatkowego wynagrodzenia doprowadziło do skutków niepożądanych z punktu

widzenia zasad słuszności i sprawiedliwości. W rezultacie, na podstawie art.

405 w zw. z art. 647 k.c., zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę

186.207,40 zł z tytułu wynagrodzenia za niezapłaconą część wynagrodzenia

kosztorysowego za wykonane roboty budowlane wraz z ustawowymi odsetkami od

dnia 7 grudnia 2011 r., tj. od chwili wezwania pozwanego do zapłaty (art. 455 k.c.).

Powyższa kwota stanowiła różnicę między ustaloną przez biegłego wartością robót

na podstawie kosztorysów powykonawczych, zweryfikowanych przez inspektorów

nadzoru, a kwotą wypłaconą powodom na podstawie faktur. Dalej idące powództwo

podlegało oddaleniu.

W wyniku rozpoznania apelacji, wniesionej przez pozwanego, Sąd Apelacyjny

doszedł do przekonania, że zasługiwała ona na uwzględnienie.

Sąd ad quem wskazał, że strony zawarły umowę o roboty budowlane w trybie

ustawy Prawo zamówień publicznych i umowa ta w § 13 pkt 2 przewidywała

4

możliwość wykonania robót dodatkowych, których konieczność - potwierdzona

przez zamawiającego - wystąpi w toku realizacji przedmiotu umowy, a których

zakres nie przekroczy 15% uprzedniego zamówienia. Zgodnie z ustaleniami,

wykonawca powinien był wykonać te prace, na dodatkowe zamówienie

zamawiającego udzielone z wolnej ręki, przy czym zakres tych robót miał być

ustalony w protokole, a rozliczenie miało nastąpić na podstawie kosztorysu

powykonawczego, protokołu odbioru, odrębnej umowy i faktury.

W trakcie realizacji umowy dwukrotnie miały miejsce zamówienia na roboty

dodatkowe, wykonywane według wymogów przewidzianych w umowie. Powodowie,

jako wykonawcy, wiedzieli zatem w jakim trybie może dojść do wykonania robót

dodatkowych i jakie należy przy tym spełnić wymogi formalne. Sąd odwoławczy

wskazał, że powodowie wykonali wprawdzie roboty o charakterze prac

dodatkowych, do których jednak nie zostały zawarte umowy w formie pisemnej,

ponadto nie sporządzono co do nich protokołu konieczności, jak również nie

czyniono uzgodnień na temat ich realizacji i nie uzyskano zgody zamawiającej

strony na ich wykonanie. Nadto, powodowie żądając zapłaty za te roboty, nie

wystawili na nie faktury, a także nie wyszczególnili prac, za które domagają się

wynagrodzenia.

W ocenie Sądu drugiej instancji, nie doszło do naruszeniu art. 629 k.c. i 630 § 2 k.c.

w związku z art. 140 Prawa zamówień publicznych, skoro umowa pisemna na

wykonanie robót dodatkowych w ogóle nie została między stronami zawarta.

Zaznaczono ponadto, że chociaż przewidziane jest w orzecznictwie stosowanie

przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu do roszczeń wykonawców, którzy

wykonali prace dodatkowe w ramach zamówień publicznych, bez ważnie zawartej

umowy, to jednak przepisy te, powinno się stosować w sposób ścisły, wąski

i rygorystyczny. Sąd podkreślił, że powodowie nie uzyskali zgody inwestora na

wykonanie prac dodatkowych, zamiennych czy uzupełniających, nie ma zaś

znaczenia, że wykonane przez powodów prace ujęto w kosztorysie

powykonawczym i zostały one potwierdzone przez inspektora nadzoru.

Sąd Apelacyjny dokonał analizy zagadnienia, czy powodowie mogli skutecznie

oprzeć swoje roszczenie na przepisach dotyczących bezpodstawnego

5

wzbogacenia, czy nienależnego świadczenia. Zdaniem Sądu powodowie mieli

wiedzę o braku powinności spełnienia świadczenia w ramach prac dodatkowych,

zamiennych i uzupełniających, za które domagają się wynagrodzenia, bowiem jako

profesjonaliści znali przepisy ustawy - Prawo zamówień publicznych, zawarli

umowę o roboty budowlane, w której dokładnie sprecyzowano w jakich warunkach

może dojść do zawarcia umowy o wykonanie robót dodatkowych, co więcej,

powodowie zawarli dwie takie umowy i na ich podstawie otrzymali stosowne

wynagrodzenie. Mając taką wiedzę i doświadczenie powodowie wykonali część

robót, nie spełniając warunków wynikających z umowy, a nawet nie uzgadniając

z pozwanym zakresu wykonania tych prac, nie dając stronie pozwanej, jako

inwestorowi, możliwości oceny, czy akceptuje ona ich wykonanie, czy mają one

charakter konieczny i jaki będzie ich dodatkowy koszt. W konsekwencji, Sąd drugiej

instancji uznał, że powodowie spełnili nienależne świadczenie, ale nie mogą

domagać się zwrotu jego równowartości, gdyż wiedzieli, że nie byli do tego

świadczenia zobowiązani.

Wyrok Sądu Apelacyjnego, powodowie zaskarżyli skargą kasacyjną w całości,

zarzucając naruszenie:

- art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez sporządzenie

uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w sposób niespełniający wymagań

przewidzianych w tym przepisie;

- art. 382 k.p.c. przez niedokonanie przez Sąd własnych ustaleń faktycznych

stanowiących podstawę rozstrzygnięcia oraz uchybienie nakazowi wydania

orzeczenia na podstawie materiału zebranego w całym dotychczasowym

postępowaniu;

- art. 233 § 1 k.p.c. i art. 316 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c.

przez niewzięcie pod uwagę tego, że z materiału dowodowego sprawy

wynika, że powodowie warunkowali wykonanie robót ich kosztorysowym

rozliczeniem, a co najmniej zamanifestowali związek między wykonaniem

tych robót a ich kosztorysowym rozliczeniem;

- art. 647 k.c. i art. 354 § 1 k.c., przez ich niezastosowanie, co doprowadziło

do niewłaściwego zastosowania art. 411 pkt 1 k.c.;

6

- art. 411 pkt. 1 k.c., przez jego niewłaściwe zastosowanie,

- art. 438 k.c. poprzez jego niezastosowanie.

Skarżący wnieśli o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy

do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W pierwszym rzędzie, wymagają analizy zarzuty naruszenia przepisów

postępowania, ponieważ brak uchybień w tym zakresie, stwarza dopiero możliwość

właściwej oceny zarzutów materialnoprawnych. Dodać trzeba, że z art. 3983

§ 1 pkt

2 k.p.c. wynika, że podstawą skargi kasacyjnej mogą być tylko takie naruszenia

przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

W myśl art. 398³ § 3 k.p.c., podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty

dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Norma ta nie wskazuje

konkretnych przepisów, których naruszenia nie można skutecznie zarzucić

w skardze kasacyjnej. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że ze względu

na omawianą regulację nie można skargi kasacyjnej oprzeć na zarzucie naruszenia

art. 233 § 1 k.p.c., określającego zasadę swobodnej oceny dowodów, według której,

sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania,

na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przepis ten

dotyczy bezpośrednio oceny dowodów, co należy do sądów meriti i nie jest objęte

kontrolą kasacyjną (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 23 listopada 2005 r.,

III CSK 13/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 76; z dnia 26 kwietnia 2006 r., V CSK 11/06,

niepubl.; z dnia 29 marca 2007 r., II PK 231/06, OSNP 2008, nr 9-10, poz. 124;

z dnia 8 maja 2008 r., V CSK 579/07, niepubl.; z dnia 16 listopada 2012 r., III CSK

73/12, niepubl.; z dnia 7 listopada 2008 r., II CSK 289/08, niepubl., z dnia

11 stycznia 2007 r., II CSK 400/06, niepubl.; postanowienie Sądu Najwyższego

z dnia 24 lutego 2006 r., II CSK 136/05, niepubl.; z dnia 16 listopada 2012 r.,

III CSK 73/12, niepubl., wyrok z dnia 12 czerwca 2013 r., II CSK 634/12, OSNC-ZD

2014 nr C poz. 54).

Z przytoczonych względów zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., okazał się

nieuzasadniony.

7

W judykaturze Sądu Najwyższego zgodnie przyjmuje się, że uzasadnienie

wyroku sądu drugiej instancji, z uwagi na odpowiednie stosowanie art. 328 § 2

k.p.c., musi zawierać między innymi wskazanie okoliczności faktycznych, które

stanowiły podstawę rozstrzygnięcia. Podstawa faktyczna rozstrzygnięcia obejmuje

ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione oraz ocenę dowodów

stanowiących podstawę ustaleń. Ustalenie stanu faktycznego sprawy stanowi

warunek prawidłowego zastosowania prawa materialnego. Przy uwzględnieniu

charakteru postępowania apelacyjnego judykatura dopuszcza uproszczony sposób

wskazania przez sąd drugiej instancji podstawy faktycznej rozstrzygnięcia przez

stwierdzenie, że sąd drugiej instancji podziela ustalenia faktyczne sądu pierwszej

instancji, jeżeli takiej oceny dokonuje sąd rozpoznający sprawę na skutek

wniesionej apelacji. Konieczne jest jednak wyraźne stwierdzenie w tym zakresie,

zawarte w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji (tak: postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 11 lipca 2014 r., III CSK 256/13, niepublikowane).

Sąd ad quem nie wskazał ustaleń faktycznych, stanowiących podstawę

podjętego rozstrzygnięcia. Nie skorzystał także z uproszczonej formy

zaaprobowania ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd pierwszej instancji,

przez przyjęcie ich jako własnych. Podkreślenia wymaga, że Sąd drugiej instancji

uznał wniesioną apelację za uzasadnioną i w rezultacie wydał wyrok reformatoryjny.

Jednym z zarzutów skargi apelacyjnej, było naruszenie art. 233 § 1 k.p.c.

W uzasadnieniu Sądu odwoławczego brak jest jednoznacznego ustosunkowania

się do rzeczonego zarzutu. Ponadto, w uzasadnieniu występują sprzeczności, które

mają znaczenie bowiem Sąd drugiej instancji – jak podkreślono – wydał wyrok

zmieniający. W jednym miejscu Sąd ad quem uznał, że powodowie działali

w przeświadczeniu, że wykonali prace konieczne w ramach zobowiązania do

wykonania inwestycji, stanowiącej przedmiot umowy z dnia 17 września 2010 r.

W dalszej części, powtórzył to ustalenie, stwierdzając, że powodowie działali

w przekonaniu, że wykonują zobowiązanie w ramach jednej inwestycji, co rozliczą

w ramach kosztorysu powykonawczego. Jednakże w dalszym akapicie,

jednoznacznie stwierdził, że powodowie posiadali wiedzę o braku powinności

spełnienia świadczenia w ramach prac dodatkowych, zamiennych i uzupełniających.

8

W tym stanie rzeczy, w istocie nie wiadomo, na jakich ustaleniach faktycznych

Sąd odwoławczy oparł swój wyrok reformatoryjny. Sporządzone uzasadnienie nie

pozwala na jednoznaczne odtworzenie toku rozumowania Sądu Apelacyjnego.

Z tego względu zarzut naruszenia art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. jest w pełni

uzasadniony. Uniemożliwia to kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku i uzasadnia

uwzględnienie skargi w ramach zarzutów wypełniających podstawę naruszenia

przepisów postępowania. Brak wskazania przez Sąd Apelacyjny podstawy

faktycznej rozstrzygnięcia nie zezwala na merytoryczną ocenę zarzutów naruszenia

prawa materialnego. Już z tych przyczyn, orzeczenie Sądu drugiej instancji

podlegało uchyleniu, a sprawa przekazaniu temu Sądowi do ponownego

rozpoznania.

Pozostałe zarzuty podniesione w ramach drugiej podstawy kasacyjnej,

również okazały się uzasadnione.

Artykuł 316 § 1 k.p.c. ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu

apelacyjnym (art. 391 § 1 k.p.c.), co oznacza, że sąd drugiej instancji obowiązany

jest - przy uwzględnieniu unormowań zawartych w art. 381 i 382 k.p.c. - brać pod

uwagę zmiany w stanie faktycznym i prawnym sprawy, wpływające na treść

orzeczenia (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 10 listopada 1998 r., III CKN

259/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 82; z 29 lipca 1998 r., II CKN 748/97, niepubl., oraz

wyroki Sądu Najwyższego: z 10 października 2000 r., V CKN 108/00, niepubl.;

z 30 lipca 2003 r., II CKN 414/01, niepubl.). O naruszeniu art. 316 § 1 w związku

z art. 391 § 1 k.p.c. można zatem mówić wówczas, gdyby sąd drugiej instancji,

wydając orzeczenie, nie uwzględnił zmiany stanu faktycznego bądź prawnego,

zaistniałej w toku postępowania apelacyjnego (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 5 października 2012 r., IV CSK 166/12, M.Pr.Bank. 2013/3/30-39, M.Pr.Bank.

2013/10/42).

W niniejszej sprawie, wyrażona powyżej zasada aktualności orzeczenia

sądowego, została naruszona o tyle, że Sąd odwoławczy w ogóle pominął

wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Z tego względu nie wiadomo jaki

stan rzeczy był miarodajny dla Sądu w chwili zamknięcia rozprawy apelacyjnej.

9

Z powyższymi uchybieniami w obrębie dyspozycji art. 328 § 2 k.p.c. i art. 316

§ 1 k.p.c., wiąże się zarzut naruszenia art. 382 k.p.c.

W myśl tego przepisu sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału

zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym.

Chociaż art. 382 k.p.c. ma charakter ogólnej dyrektywy określającej istotę

postępowania apelacyjnego, jako kontynuację merytorycznego rozpoznania sprawy,

to jednak może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej, jeżeli

skarżący wykaże, że sąd drugiej instancji bezpodstawnie pominął część zebranego

materiału oraz, że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2014 r., II CSK 384/13, niepublikowany).

W piśmiennictwie podkreśla się, że sąd drugiej instancji, jako sąd nie

tylko odwoławczy, lecz także merytoryczny, nie może poprzestać na zbadaniu

zarzutów apelacyjnych. Powinien poczynić własne ustalenia i samodzielnie ocenić

je z punktu widzenia prawa materialnego.

Sąd Najwyższy podziela stanowisko skarżących, że Sąd Apelacyjny,

pomijając wskazanie przyjętych przez siebie ustaleń faktycznych oraz materiału

zebranego, zarówno w postępowaniu w pierwszej instancji, jak i w postępowaniu

apelacyjnym, nie tylko uchybił dyspozycji art. 328 § 2 k.p.c. i art. 316 § 1 k.p.c.,

ale także dyrektywie wypływającej z treści art. 382 k.p.c. W judykaturze

podkreślono, że zastosowanie przepisów prawa materialnego do niedostatecznie

ustalonego stanu faktycznego oznacza wadliwą subsumcję tego stanu do

zawartych w nich norm prawnych, a brak stosownych ustaleń uzasadnia zarzut

kasacyjny naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe jego zastosowanie

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 76/12,

niepublikowany).

W związku z tym, że zarzuty podniesione w ramach drugiej podstawy

kasacyjnej okazały się uzasadnione (poza uchybieniem art. 233 § 1 k.p.c.), pełna

ocena zarzutów naruszenia prawa materialnego nie jest możliwa, z uwagi na jej

przedwczesność.

Wskazać należy, że powodowie w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej

podnieśli zarzuty naruszenia: art. 647 k.c., art. 354 § 1 k.c., art. 411 pkt. 1 k.c. i art.

10

438 k.c. Powołując się na pierwsze dwa zarzuty, a więc dotyczące art. 647 k.c. i art.

354 § 1 k.c., skarżący podjęli próbę wykazania, że w okolicznościach

rozpoznawanej sprawy, strony łączył umowny stosunek zobowiązaniowy, także

w zakresie spornych prac koniecznych, obejmujących – według stanowiska

biegłego – roboty uzupełniające, zamienne i dodatkowe. Z kolei, podniesienie

zarzutu naruszenia art. 411 pkt 1 k.c., było podstawą wykazania przez nich

stosunku prawnego wynikającego z instytucji nienależnego świadczenia (art. 410

§ 2 k.c.) i jednocześnie braku podstawy do żądania zwrotu świadczenia (art. 411

pkt. 1 k.c.). Wreszcie, wskazując na zarzut naruszenia art. 438 k.c. przez jego

niezastosowanie, skarżący upatrywali swoich racji w stosunku zobowiązaniowym,

generującym po ich stronie sui generis roszczenie odszkodowawcze.

Powodowie sformułowali zatem różnorodne zarzuty naruszenia prawa

materialnego, wskazujące na alternatywny charakter stosunku prawnego,

łączącego ich z pozwanym. Tymczasem, nie jest dopuszczalne równoległe

powoływanie się na wewnętrznie sprzeczne zarzuty naruszenia prawa materialnego,

wykluczające się kwalifikacje prawne tego samego stosunku prawnego bez

zastrzeżenia ich ewentualnego charakteru. Zarzuty naruszenia prawa przez błędne

zastosowanie powinny mieć charakter stanowczy i dotyczyć przepisów objętych

podstawą prawną rozstrzygnięcia. Nie można odwoływać się do potencjalnych

różnych subsumcji pod przepisy prawa materialnego, których sąd odwoławczy nie

zastosował (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2013 r., V CSK 30/13,

niepublikowany). Powyższe zapatrywanie wynika stąd, że tak jak sąd odwoławczy

nie jest związany zarzutami materialnoprawnymi, jako sąd merytoryczny, to Sąd

Najwyższy bierze pod uwagę tylko te zarzuty, które wprost zostaną wyartykułowane

w skardze kasacyjnej. W rezultacie, zarzuty naruszenia prawa przez błędne

zastosowanie powinny mieć charakter stanowczy i dotyczyć przepisów objętych

podstawą prawną rozstrzygnięcia.

Swoistym wytłumaczeniem skarżących, powołujących się na alternatywne

podstawy prawne, może być okoliczność, że Sąd ad quem – o czym była już mowa

– nie podał podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, co z pewnością utrudniło

dokonanie właściwej subsumpcji.

11

Przepis art. 647 k.c. stanowi, że przez umowę o roboty budowlane

wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu,

wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor

zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności

związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu

budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego

wynagrodzenia. Z kolei, w myśl art. 354 § 1 k.c. dłużnik powinien wykonać

zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi

społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją

w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom.

Rozpoczynając analizę od drugiego z przywołanych przepisów, wskazać

trzeba, że został on umieszczony w przepisach ogólnych zobowiązań, a więc

norma ta dotyczy wszelkich stosunków zobowiązaniowych, bez względu na źródło

ich powstania. Wskazuje on reguły, według których powinien postępować dłużnik,

aby właściwie wykonać zobowiązanie. Niewątpliwie, zaniechanie dostosowania się

dłużnika do tych kryteriów, może wywołać konsekwencje nienależytego wykonania

bądź niewykonania zobowiązania.

Z kolei, przepis art. 647 k.c. wskazuje elementy przedmiotowo istotne umowy

o roboty budowalne. Obowiązkiem wykonawcy jest przede wszystkim oddanie

przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i zasadami

wiedzy technicznej. W literaturze przedmiotu wskazuje się, że obowiązki

wykonawcy, to w szczególności: wykonanie obiektu zgodnie z umową i normami

prawa budowlanego, zabezpieczenie placu budowy oraz oddanie zdatnego do

użytku wybudowanego obiektu budowlanego.

Należy zauważyć, że powodowie eksponują w skardze kasacyjnej

obowiązek wykonania zobowiązania przez dłużnika - poza jego treścią - zgodnie

z jego celem społeczno-gospodarczym oraz zasadami współżycia społecznego,

gdy chodzi o art. 354 § 1 k.c. oraz wykonanie obiektu budowalnego zgodnie

z zasadami wiedzy technicznej, gdy chodzi o art. 647 k.c.

Powyższe obowiązki dłużnika (wykonawcy) wchodzą w zakres szerszego

pojęcia, a mianowicie wykonania zobowiązań. Zgodzić się należy ze skarżącymi,

12

że niewywiązanie się dłużnika z powyższych wymagań, może być źródłem

odpowiedzialności odszkodowawczej. Należy jednak zauważyć, że o nienależytym

wykonaniu bądź niewykonaniu zobowiązania umownego, gdyż taki stosunek

prawny łączył strony procesu, można mówić dopiero wtedy, gdy określony stosunek

obligacyjny uprzednio powstanie. Uwaga ta jest o tyle istotna, że obowiązki

dłużnika związane z wykonaniem zobowiązania nie stanowią źródła powstania

kolejnego stosunku umownego. Wykonanie określonej umowy ściśle związane jest

z przedmiotem zobowiązania, czyli ze świadczeniem. Zatem, powodowie byli

zobowiązani spełnić swoje świadczenie zgodnie z treścią zawartej umowy, mając

na względzie także cel społeczno-gospodarczy, zasady współżycia społecznego

oraz zasady wiedzy technicznej. Należy oddzielić bowiem sferę wykonania

zobowiązania, od sfery jego powstania, w ramach której, rozważenia wymagałyby

także przepisy art. 56 k.c. czy art. 353¹ k.c.

Nie można też tracić z pola widzenia, że strony przewidziały, w treści zawartej

umowy o roboty budowlane, procedurę zamówienia na dodatkowe prace, wskazały

zatem potencjalne źródło powstania kolejnego zobowiązania umownego.

W konsekwencji, w ocenie Sądu Najwyższego, powodowie błędnie wywiedli,

że swoich roszczeń, objętych żądaniem pozwu, mogą dochodzić w oparciu

o postanowienia łączącej strony umowy o roboty budowlane.

Wyłączenie kondykcji na podstawie art. 411 k.c., zachodzi tylko wówczas,

gdy zostało spełnione nienależne świadczenie w rozumieniu dyspozycji art. 410 § 2

k.c. Analiza treści uzasadnienia Sądu drugiej instancji, prowadzi do wniosku,

że Sąd ten przyjął, że powodowie świadczyli na rzecz pozwanego, nie będąc

do tego zobowiązanym, zatem wystąpił przypadek w postaci condictio indebiti.

Jednocześnie, Sąd odwoławczy przyjął, że zgodnie z treścią art. 411 pkt. 1 k.c.,

powodowie nie mogli domagać się zwrotu świadczenia, ponieważ wiedzieli,

że spełniając świadczenie, nie byli do tego zobowiązani.

Wątpliwości co do obowiązku spełnienia świadczenia nie mogą być

utożsamiane z wymaganą przez art. 411 pkt 1 k.c. pozytywną wiedzą dłużnika

o braku powinności spełnienia świadczenia (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia

10 czerwca 2003 r., I CKN 390/01, OSP 2005/9/111, z dnia 25 kwietnia 2002 r.,

13

I CKN 1500/99, niepublikowany i z dnia 12 grudnia 1997 r., III CKN 236/97, OSNC

1998 nr 6 poz. 101).

W niniejszej sprawie, nie można rozstrzygnąć jednoznacznie, czy powodowie

przekonani byli o obowiązku świadczenia, bądź czy mieli w tym zakresie

jakiekolwiek wątpliwości bądź czy dysponowali pozytywną wiedzą o braku

powinności spełnienia świadczenia. Brak poczynienia przez Sąd ad quem ustaleń

faktycznych oraz wskazane już powyżej sprzeczności w sporządzonym

uzasadnieniu, uniemożliwiają dokonanie prawidłowej i pełnej oceny zarzutu

niewłaściwego zastosowania art. 411 pkt 1 k.c.

Podkreślenia wymaga, że Sąd odwoławczy zastosował tę normę z urzędu, do

czego miał prawo. Nie był bowiem związany zarzutami naruszenia prawa

materialnego. Jednakże w takiej sytuacji, prawidłowa subsumcja wymagała

odniesienia się do konkretnych ustaleń faktycznych oraz winna być poprzedzona

właściwą wykładnią treści zastosowanego przepisu prawa, w tym również

w zakresie okoliczności wyłączających obowiązek zwrotu świadczenia, pomimo

pozytywnej wiedzy dłużnika o braku podstaw do świadczenia. Analizy wymagała

chociażby kwestia świadczenia ze strony dłużnika z ewentualnym zastrzeżeniem

zwrotu.

Sąd drugiej instancji zaniechał zbadania niezbędnych przesłanek

zastosowania art. 411 pkt. 1 k.c. w powiązaniu z odpowiednimi ustaleniami

faktycznymi, co sprawia, że zarzut naruszenia prawa materialnego, w tym zakresie,

okazał się uzasadniony.

Powodowie zarzucili również, że Sąd odwoławczy, w okolicznościach

rozpoznawanej sprawy, nie rozważył możliwości zastosowania art. 438 k.c.

W myśl tego przepisu kto w celu odwrócenia grożącej drugiemu szkody albo

w celu odwrócenia wspólnego niebezpieczeństwa przymusowo lub nawet

dobrowolnie poniósł szkodę majątkową, może żądać naprawienia poniesionych

strat w odpowiednim stosunku od osób, które z tego odniosły korzyść.

Powyższy przepis, pomimo, że znalazł się wśród przepisów dotyczących

czynów niedozwolonych, nie przystaje do tej kategorii stosunków

zobowiązaniowych w ścisłym tego słowa znaczeniu. Nie poddaje się on kwalifikacji

14

pod kątem którejkolwiek z zasad odpowiedzialności, występujących w obrębie

czynów niedozwolonych. Niektórzy przedstawiciele doktryny dopatrują się w tym

wypadku przykładu odpowiedzialności o charakterze absolutnym.

Przypomnieć należy, że w myśl art. 414 k.c. przepisy tytułu V, zawierającego

uregulowanie bezpodstawnego wzbogacenia, w tym także nienależnego

świadczenia, nie uchybiają przepisom o obowiązku naprawienia szkody, a zatem

roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia)

może wystąpić w zbiegu z roszczeniami odszkodowawczymi. Nie wnikając

w dyskusję na temat zawartości normatywnej pojęcia „przepisów o obowiązku

naprawienia szkody”, nie budzi wątpliwości zbieg omawianego roszczenia

z roszczeniem z tytułu czynu niedozwolonego. Pomimo, że roszczenie wynikające

z dyspozycji art. 438 k.c., nie jest objęte zakresem czynów niedozwolonych

w ścisłym ujęciu tej instytucji, a stanowi – o czym była już mowa - sui generis

roszczenie odszkodowawcze, to jednak nie powinno być wątpliwości, że co do

zasady – ze względu na ogólne sformułowanie art. 414 k.c. o obowiązku

naprawienia szkody - może w określonych okolicznościach faktycznych,

pozostawać w zbiegu z roszczeniami wynikającymi z bezpodstawnego

wzbogacenia (nienależnego świadczenia).

Należy zauważyć, że w przypadku zbiegu roszczenia z tytułu

bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia) z roszczeniami

odszkodowawczymi, co do zasady, uprawniony decyduje o alternatywnym wyborze

jednego z tych roszczeń. Powód zgodnie z zasadą: „da mihi factum, dabo tibi ius”,

dokonuje wyboru roszczenia, wskazując okoliczności faktyczne, które uzasadniają

jego żądanie (por. art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c.). Nie jest konieczne, aby określił

kwalifikację prawną, co należy do kompetencji sądu orzekającego. W braku

wskazań ze strony żądającego, na sądzie ciąży obowiązek dokonania takiej,

dopuszczalnej prawnie, kwalifikacji zdarzenia, która w największym stopniu

uwzględniałaby interes uprawnionego.

Dokonując wyboru podstawy prawnej dochodzonych roszczeń w postaci art.

438 k.c., należy zwrócić uwagę na pewne właściwości tej instytucji. Otóż po

pierwsze, roszczenie to nie obejmuje utraconych korzyści (lucrum cessans),

15

a jedynie rzeczywiste straty (damnum emergens). Po drugie, zakres roszczeń

uzależniony jest nie tylko od wielkości odniesionej straty, ale również od wielkości

korzyści uzyskanej przez podmiot, któremu groziła szkoda albo wspólne

niebezpieczeństwo. Zachodzi wówczas potrzeba porównania obu tych wielkości

i zmniejszenia odszkodowania do wartości niższej. Po trzecie, powyższe

roszczenie zawsze ograniczone jest do wyrównania strat majątkowych. Po czwarte

- co decyduje o istocie instytucji prawnej uregulowanej w art. 438 k.c. -

w piśmiennictwie trafnie przyjmuje się, że wprowadzenie jej do Kodeksu cywilnego,

zostało podyktowane racjami słusznościowymi. Poniesienie zatem strat

dla odwrócenia grożącej drugiemu szkody albo dla odwrócenia wspólnego

niebezpieczeństwa, powinno być celem poszkodowanego. Oznacza to, że gdy

celem działań podjętych przez poszkodowanego lub osobę trzecią było w całości

osiągnięcie zupełnie innego rezultatu, niż przewidziany w art. 438 k.c., a korzyści

odniesione przez innych stanowiły wyłącznie efekt przypadkowy, wcale nieobjęty

zamiarem stosującego wspomniane działania, odszkodowanie w ogóle nie powinno

być zasądzone.

W okolicznościach rozpoznawanej sprawy, celem powodów wykonujących

rzeczone roboty uzupełniające, zamienne czy dodatkowe, nie było uchronienie

pozwanego przed potencjalną szkodą. Dlatego też, pomimo abstrakcyjnej

możliwości zbiegu roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia

z roszczeniem z art. 438 k.c., w niniejszej sprawie zbieg taki nie zachodzi.

Z tych względów na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. oraz art. 108 § 2 w zw.

z art. 391 § 1 i art. 39821

k.p.c. orzeczono, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.