Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 22 stycznia 2015 r.

III CSK 98/14

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 98/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 stycznia 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Agnieszka Piotrowska (przewodniczący)

SSN Marta Romańska (sprawozdawca)

SSN Karol Weitz

w sprawie z powództwa P. K.

przeciwko A. S.- Ł.

o wydanie nieruchomości,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 22 stycznia 2015 r.,

skargi kasacyjnej pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 27 września 2013 r.,

1) oddala skargę kasacyjną;

2) zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 3.600 (trzy

tysiące sześćset) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania

kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

P. K. wniósł o nakazanie A. S.- Ł., aby opróżniła ze wszystkich rzeczy do

niej należących i wydała mu lokal użytkowy położony w K. na rogu R. nr 26 i ul. W.

nr 2 oraz pomieszczenia parteru oficyny bocznej przy ul. W. 26, a także korytarze i

klatki schodowe w tym budynku, pomieszczenia usytuowane poniżej, w tym

piwnice, o łącznej pow. 553,70 m2

, określone szczegółowo w umowie najmu lokalu

użytkowego zawartej przez strony 27 września 2010 r. Twierdził, że obowiązek

pozwanej wynika z zakończenia umowy najmu wobec jej wypowiedzenia z winy

najemcy.

Pozwana zarzuciła, że jako powód występuje P. K., a z uzasadnienia

pozwu wynika, że działa on w imieniu pozostałych współwłaścicieli nieruchomości,

a w związku z tym wniosła o odrzucenie pozwu złożonego imieniem B. K.- Ł., M. R.,

H. P.-C., K. E. i J. K. oraz o oddalenie powództwa P. K. Twierdziła, że zgodnie z

umową zwrot lokalu miał nastąpić pod warunkiem zapłaty przez wynajmującego

wartości nakładów poczynionych przez nią na przedmiot najmu. Zaprzeczyła, żeby

powód wypowiedział jej skutecznie najem, gdyż ponownie aneksował z nią umowę,

zgodził się na jej obecność w lokalu, udostępnił jej media, nie zwrócił kaucji,

traktował ją jak najemcę, przez co umowa została przedłużona na czas

nieoznaczony (art. 674 k.c.).

Pozew wzajemny A. S.- Ł. przeciwko współwłaścicielom nieruchomości o

zwrot nakładów na przedmiot najmu w kwocie 2.292.390,38 zł został wyłączony do

odrębnego rozpoznania.

Wyrokiem z 9 października 2012 r. Sąd Okręgowy w K. uwzględnił

powództwo w całości i orzekł o kosztach postępowania.

Sąd Okręgowy ustalił, że nieruchomość, której dotyczy żądanie pozwu

stanowi współwłasność powoda oraz B. K., M. R., H. P.-C., K. E. i J. K.

Współwłaściciele nieruchomości udzielili powodowi pełnomocnictw

upoważniających m.in. do sprawowania bieżącego zarządu i administrowania

nieruchomościami oraz dokonywania czynności urzędowych i w postępowaniach

sądowych w sprawach jej dotyczących.

Powód imieniem własnym i pozostałych współwłaścicieli 27 września

2010 r. zawarł z pozwaną umowę najmu lokalu w budynku na rogu R. nr 26 i ul. W.

3

nr 2 w K. na czas określony od 1 października 2010 r. do 30 września 2020 r., z

możliwością jej przedłużenia, na cele działalności restauracyjnej. Termin wydania

pomieszczeń ustalono na 1 października 2010 r. Miały być one przystosowane do

rozpoczęcia działalności gospodarczej w stanie określonym w protokole zdawczo-

odbiorczym. Strony ustaliły czynsz najmu na kwotę netto 70.000 zł oraz jego

wysokość do sierpnia 2011 r. Rozwiązanie umowy przez obie strony było możliwe

w formie pisemnego aneksu.

Najemca została zobowiązana do wpłacania 1 października 2010 r. na

konto wynajmującego pierwszej raty kaucji w wysokości 70.000 zł, do 2 listopada

2010 r. drugiej kwoty kaucji 70.000 zł, zaś po zakończeniu umowy najmu kwota

kaucji miała być zwrócona na jej konto w terminie 30 dni. Kaucja stanowiła formę

zabezpieczenia roszczeń wynajmującego z tytułu najmu i szkód powstałych

w przedmiocie najmu w przypadku ponadstandardowego jego zużycia. Mogła stać

się przychodem z najmu tylko w razie powstania zaległości czynszowych.

Strony uzgodniły, że wynajmujący ma prawo wypowiedzenia umowy

w trybie natychmiastowym w przypadku: a) opóźnienia o ponad 30 dni w zapłacie

jednomiesięcznego czynszu najmu wraz jednomiesięcznymi opłatami za

świadczone usługi eksploatacyjne, po uprzednim udzieleniu najemcy na piśmie

dodatkowego terminu do zapłaty zaległości; b) dokonania samowoli budowlanej;

c) podnajęcia lub użyczenia lokalu w całości lub w części albo dokonania cesji

umowy bez zgody wynajmującego.

Najemcy przysługiwało roszczenie o zwrot nakładów poniesionych na

adaptację i remont stosownie do ich normalnego zużycia, jak również roszczenie

o odszkodowanie za szkody związane z rozwiązaniem umowy przed 30 września

2020 r., gdyby wypowiedziała tę umowę z przyczyn leżących po stronie

wynajmującego. Roszczenie o zwrot równowartości nakładów poniesionych na

konieczną modernizację lokalu miało służyć najemcy także w przypadku

rozwiązania umowy za porozumieniem stron. Najemca zobowiązana była do

zdeponowania kluczy do lokalu na portierni budynku. Wynajmujący mógł ich użyć

w przypadku zagrożenia lokalu pożarem lub zalaniem.

W umowie określono warunki odpowiedzialności najemcy za

zabezpieczenie przeciwpożarowe. Strony uzgodniły, że adaptacja lokalu przez

4

najemcę ma nastąpić według norm obowiązujących w Polsce, a jego działalność

gospodarcza nie może wpływać ujemnie na działalność innych użytkowników

budynku. W razie wystąpienia takich utrudnień, wynajmujący miał obowiązek

pisemnego zawiadomienia o nich najemcy, a po dwóch upomnieniach mógł

rozwiązać umowę najmu bez wypowiedzenia.

Wobec upływu trzydziestodniowego terminu zapłaty zaległości w łącznej

wysokości kwoty jednomiesięcznego czynszu za marzec 2011 r., wynajmujący

8 marca 2011 r. poinformowali pozwaną o udzieleniu jej dodatkowego

siedmiodniowego terminu do zapłaty, z zagrożeniem wypowiedzeniem umowy

najmu w trybie natychmiastowym z jej winy, o ile zaległość nie zostanie

uregulowana.

Dnia 21 marca 2011 r. strony aneksowały umowę i określiły zasady

rozliczania energii elektrycznej, a najemca zobowiązała się do partycypowania w

kosztach elektronicznego powiadamiania Straży Pożarnej. Strony zmodyfikowały

uzgodnienia co do uprawnienia wynajmującego do wypowiedzenia umowy najmu

przez przyznanie mu prawa do skorzystania z niego w razie przekraczającego

30 dni opóźnienia w zapłacie świadczeń w wysokości łącznej jednomiesięcznego

czynszu najmu lub opłat za płatności dodatkowe, po uprzednim udzieleniu najemcy

na piśmie dodatkowego obowiązującego ustawowo terminu do zapłaty zaległości.

Po upływie trzydziestodniowego terminu zapłaty kwoty odpowiadającej

łącznie jednomiesięcznemu czynszowi za marzec 2011 r. wynajmujący na piśmie

udzielili pozwanej dodatkowego siedmiodniowego terminu na zapłatę zaległej

sumy, ze wskazaniem, że jego bieg liczy się od 9 kwietnia 2011 r. Zagrozili, że

w przypadku nieuregulowania zaległości w terminie, wypowiedzą umowę najmu

w trybie natychmiastowym z winy najemcy. W piśmie z 10 czerwca 2011 r.

wyjaśnili, że zaległości płatnicze opiewają na łączną kwotę 88.338,60 zł, ustalili

ostateczny termin ich zapłaty na 11 lipca 2011 r., a 20 czerwca 2011 r. zwrócili

pozwanej uwagę na nieuregulowanie należności z dalszych faktur VAT i not

księgowych na łączną kwotę 116.753,56 zł oraz wyznaczyli jej dodatkowy termin do

zapłaty tej zaległości do 17 lipca 2012 r., z zastrzeżeniem, że warunkiem jego

przyjęcia jest wpłata uprzednich zaległości w kwocie 88.338,60 zł. Oświadczeniem

z 13 lipca 2011 r. wynajmujący wypowiedzieli pozwanej umowę z powodu

5

niezapłacenia zaległości oraz ze względu na naruszanie przez nią zobowiązania do

należytego zabezpieczenia przeciwpożarowego budynku w związku

z zagradzaniem drogi ewakuacyjnej oraz zaniechaniem zdeponowania kluczy do

lokalu na portierni.

Dnia 28 lipca 2011 r. strony po raz kolejny aneksowały umowę i ustaliły

sposób rozliczenia powstałych zaległości, uzgadniając jednocześnie, że najemca

pozostanie w wynajmowanym lokalu do 31 sierpnia 2011 r., przy czym do

20 sierpnia 2011 r. będzie prowadził w nim działalność gospodarczą, a w pozostałe

dni dokona demontażu urządzeń i przygotuje lokal do wydania. Pozwana

31 sierpnia 2011 r. prowadziła w lokalu działalność gospodarczą, a dzień

wcześniej oświadczyła powodowi, że w przypadku rozwiązania umowy za

obopólnym porozumieniem (co nastąpiło aneksem nr 2), przysługuje jej roszczenie

o zwrot nakładów poniesionych na konieczną modernizację lokalu wynoszących

2.471.061,20 zł. Po potrąceniu kwoty zaległego czynszu w wysokości 318.670,38 zł

oraz biorąc pod uwagę, że wynajmujący zobowiązany jest do zwrotu na rzecz

najemcy kaucji w kwocie 140.000 zł, jej roszczenie do wynajmującego wynosi

2.292.390,38 zł. W przypadku nieuiszczenia tej kwoty w terminie 7 dni od daty

otrzymania wezwania, skorzysta z prawa zatrzymania lokalu do chwili zaoferowania

zwrotu otrzymanego świadczenia albo zabezpieczenia roszczenia o zwrot.

Sąd Okręgowy stwierdził, że z uwagi na wniesienie pozwu wyłącznie przez

P. K. bezprzedmiotowy był wniosek pozwanej o odrzucenie pozwu w stosunku do

pozostałych współwłaścicieli nieruchomości. Powodowi na podstawie art. 209 k.c.

przysługiwała legitymacja do wystąpienia z powództwem o wydanie

nieruchomości, stosownie do art. 222 § 1 k.c. oraz art. 675 § 1 w zw. z art. 680 i

art. 687 k.c. W związku z zaleganiem przez pozwaną z zapłatą czynszu i opłat oraz

nieuregulowaniem zaległości mimo kilkukrotnego wyznaczenia dodatkowego

terminu, powód był uprawniony do wypowiedzenia umowy ze skutkiem

natychmiastowym. Skoro pozwana nie opuściła wynajmowanego lokalu, powodowi

przysługiwała akcja wydobywcza, która w realiach sprawy okazała się skuteczna.

W ocenie Sądu Okręgowego nie doszło do przedłużenia umowy najmu

lokalu na czas nieoznaczony, gdyż wynajmujący nie wyraził woli kontynuowania

tego stosunku prawnego, o czym świadczy wystąpienie z pozwem o nakazanie

6

wydania lokalu wkrótce po zakończeniu stosunku najmu. Z oświadczenia pozwanej

z 30 sierpnia 2011 r. wynika niewątpliwie wola zakończenia stosunku najmu przy

różnym postrzeganiu przez strony jego przyczyn. Przedłużenia stosunku najmu per

facata concludentia nie można domniemywać również z tej przyczyny, że w umowie

z 27 września 2010 r. strony przewidziały formę pisemną dla wszystkich istotnych

oświadczeń woli, a takim byłoby przedłużenie umowy najmu po jej ustaniu.

Pozwana nie wykazała, że zwrot lokalu miał nastąpić pod warunkiem zwrotu

nakładów, które poniosła na jego przystosowanie do działalności gospodarczej.

Z uwagi na unormowanie zawarte w art. 461 § 2 k.c. pozwana w realiach sprawy

nie mogła skorzystać z prawa zatrzymania.

Wyrokiem z 27 września 2013 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w K. z 9 października 2012 r. i orzekł o kosztach

postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zaakceptował ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego

i ocenę prawną sprawy. Za bezzasadny uznał wniosek pozwanej o zawieszenie

postępowania z uwagi na wszczęcie przez nią postępowania w sprawie o ustalenie,

że strony łączy stosunek najmu, gdyż okoliczność ta mogła być samodzielnie

ustalona i rozważona w ramach postępowania w niniejszej sprawie.

W skardze kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego z 27 września 2013

r. pozwana zarzuciła, że wyrok ten zapadł z naruszeniem przepisów postępowania

(art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.), to jest: - art. 379 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 214 § 1 k.p.c. w

zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez pozbawienie pozwanej możliwości obrony jej praw

wskutek nieodroczenia rozprawy apelacyjnej, pomimo nieobecności pozwanej oraz

jej pełnomocnika, chociaż przeszkoda w postaci choroby pełnomocnika była

Sądowi Apelacyjnemu znana (nieważność postępowania); - art. 132 § 1 k.p.c. przez

zwrot wniosku pełnomocnika pozwanej z 25 września 2013 r. o odroczenie

rozprawy wyznaczonej na dzień 27 września 2013 r. z powodu choroby

pełnomocnika. Pozwana zarzuciła też, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem

prawa materialnego (art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c.), to jest: art. 461 § 2 k.c. w zw. z art.

487 § 1 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c., przez błędną jego wykładnię i

niewłaściwe zastosowanie.

7

Pozwana wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie

sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Powód wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Z akt sprawy wynika, że rozprawa, na której miało dojść do rozpoznania

apelacji pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego została wyznaczona na

27 września 2013 r. O jej terminie zawiadomieni zostali pełnomocnicy obu stron.

Na rozprawie nie stawiła się pozwana ani jej pełnomocnik, a z zapisu w protokole

rozprawy wynika, że jego pismo złożone 25 września 2013 r. w dwóch

egzemplarzach na dzienniku podawczym Sądu Apelacyjnego zostało zwrócone

z uwagi na niedołączenie do niego dowodu doręczenia pełnomocnikowi powoda.

W związku z przebiegiem rozprawy pełnomocnik pozwanej sformułował w skardze

kasacyjnej zarzut nieważności postępowania przed Sądem drugiej instancji,

którego rozpoznanie wymaga zbadania, czy zarządzenie zwrotu jego pisma

datowanego na 25 września 2013 r. miało podstawę w art. 132 § 1 k.p.c.

Aktualne brzmienie tego przepisu zostało ustalone ustawą nowelizującą

z 17 grudnia 2009 r. (Dz.U. z 2010 r. Nr 7, poz. 45), obowiązującą od 19 kwietnia

2010 r. Pierwowzorem dla przyjętego w nim rozwiązania normatywnego był art.

4799

§ 1 k.p.c., mający szerszy zakres podmiotowy i zastosowanie w sprawach

gospodarczych. Przez wprowadzenie do art. 132 § 1 k.p.c. obowiązku dokonywania

bezpośrednich wzajemnych doręczeń pism procesowych przez pełnomocników

profesjonalnych ustawodawca chciał osiągnąć efekt w postaci przyspieszenia biegu

postępowania cywilnego we wszystkich rozpoznawanych w nim sprawach. Z art.

132 § 1 k.p.c. wynika, że w toku sprawy profesjonalni pełnomocnicy doręczają

sobie nawzajem bezpośrednio odpisy pism procesowych z załącznikami. Do pisma

procesowego wniesionego do sądu dołącza się dowód doręczenia drugiej stronie

odpisu albo dowód jego wysłania przesyłką poleconą. Sankcję naruszenia tego

obowiązku ustawodawca ustalił w zdaniu trzecim art. 132 § 1 k.p.c., a wynika

z niego, że pisma, do których nie dołączono dowodu doręczenia albo dowodu

wysłania przesyłką poleconą, podlegają zwrotowi bez wzywania do usunięcia tego

braku.

8

Pisma procesowe, do których nie znajduje zastosowania zasada ustalona

w art. 132 § 1 k.p.c. wymienione zostały w § 11

tego przepisu. Są to pozew

wzajemny, wniosek o zabezpieczenie powództwa oraz środki zaskarżenia znane

procedurze cywilnej (apelacja, skarga kasacyjna, zażalenie, sprzeciw od wyroku

zaocznego, sprzeciw od nakazu zapłaty, zarzuty od nakazu zapłaty, skarga

o wznowienie postępowania, skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem

prawomocnego orzeczenia i skarga na orzeczenia referendarza sądowego).

Te pisma należy złożyć w sądzie z odpisami dla strony przeciwnej. Taka kolejność

czynności w związku z ich wniesieniem i odstąpienie od obowiązku bezpośredniego

doręczenia ich odpisów pozostałym stronom są zrozumiałe, gdyż samo tylko

zredagowanie i wniesienie (przesłanie) sądowi i stronom nie czyni pism

wymienionych w art. 132 § 11

k.p.c. złożonymi skutecznie. Spełnienie przez te

pisma wymagań formalnych musi podlegać wstępnej ocenie, której dokonuje

przewodniczący w sądzie i sąd. Stronom doręczane jest tylko to pismo spośród

wymienionych w art. 132 § 11

k.p.c., które pozytywnie przeszło etap wstępnej

kontroli jego dopuszczalności. Z tych względów art. 132 § 11

k.p.c. ma

zastosowanie także do odpisów pism procesowych zawierających uzupełnienie

braków formalnych wymienionych w nim pism (por. uchwałę Sądu Najwyższego

z 17 lipca 2014 r., III CZP 47/14, Biul. SN 2014, nr 7, s. 9).

Powyższe nie oznacza, że wszystkie pozostałe pisma składane w toku

postępowania cywilnego podlegają regule ustalonej w art. 132 § 1 k.p.c. Jeszcze

w okresie obowiązywania art. 4799

§ 1 k.p.c. Sąd Najwyższy wyjaśnił (uzasadnienie

uchwały z 27 października 2005 r., III CZP 65/05, OSNC 2006, nr 3, poz. 50), że

zdecydowana większość pism procesowych ma znaczenie dla strony przeciwnej,

gdyż np. umożliwia podjęcie obrony (np. pozew, odpowiedź na pozew, środki

odwoławcze), dotyczy gromadzenia materiału procesowego (np. wnioski dowodowe,

pisma przygotowawcze) albo wpływa na tok postępowania (np. wnioski

o odroczenie rozprawy, o zawieszenie lub podjęcie postępowania). Wszystkie te

pisma, kierowane do sądu, powinny być znane stronie przeciwnej, a więc podlegają

doręczeniu. Można jednak wyróżnić także pisma, które są składane wyłącznie

w interesie wnoszącego, a ich treść i cel w żaden sposób nie mogą wpłynąć na

sytuację procesową innych osób. Pisma te ze swej istoty nie są w ogóle

9

przeznaczone dla innych osób uczestniczących w postępowaniu. Taki charakter

mają np. pisma dotyczące skazania świadka na grzywnę, zwolnienia od kosztów

czy ustanowienia pełnomocnika, doręczenia wyciągu z akt, ale też wniosek

o uzasadnienie orzeczenia (na gruncie aktualnego stanu prawnego por. też wyrok

Sądu Najwyższego z 8 listopada 2012 r., V CSK 466/11, niepubl.).

Za ustalony w orzecznictwie sądowym można zatem uznać pogląd, że art.

132 § 1 k.p.c., dotyczy pism, które wymagają doręczenia przeciwnikowi, gdyż niosą

w sobie informacje istotne dla niego w prowadzonym postępowaniu, rzutujące na

potrzebę i kierunek podejmowanych czynności procesowych. Pisma zawierające

oświadczenia czy wnioski dla drugiej strony obojętne nie podlegają regułom art.

132 § 1 k.p.c.

2. W uzasadnieniu uchwały z 27 października 2005 r., III CZP 65/05, Sąd

Najwyższy wymienił wniosek o odroczenie rozprawy wśród pism, które kierowane

są wprawdzie do sądu, ale powinny być znane stronie przeciwnej, gdyż mają

istotne znaczenie także dla jej sytuacji procesowej, a więc podlegają doręczeniu nie

tylko sądowi, ale i tej stronie. Pogląd ten podziela Sąd Najwyższy w składzie

rozpoznającym niniejszą sprawę. Odroczenie rozprawy jest kompetencją, z której

sąd powinien korzystać wyjątkowo. Jej zastosowanie prowadzi bowiem do

przedłużenia się postępowania w sprawie, a jeśli było nieuzasadnione, to godzi

w prawo strony do rozpoznania jej sprawy w postępowaniu sądowym bez

nieuzasadnionej zwłoki. Decyzję o odroczeniu rozprawy podejmuje wprawdzie sąd

po stwierdzeniu występowania przesłanek wymienionych w art. 214 k.p.c., ale –

z uwagi na skutki, jakie ta decyzja może wywołać dla sfery prawnej stron

postępowania - nie sposób jest twierdzić, że są one pozbawione możliwości

wypowiedzenia się co do tego, czy konkretna sytuacja procesowa uzasadnia

zastosowanie tego przepisu. Jest tak i z tej przyczyny, że niezasadne korzystanie

z art. 214 k.p.c., prowadzące do naruszenia prawa do sądu, strona może skarżyć

na podstawie ustawy z 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa

strony do rozpoznania sprawy (…) bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz.U. Nr 179,

poz. 1843 ze zm.).

W świetle powyższego, pismo procesowe zawierające wniosek

o odroczenie rozprawy należy uznać za pismo, do którego ma zastosowanie art.

10

128 k.p.c., a zatem także art. 132 § 1 k.p.c. Ustawa nie daje podstaw do

różnicowania pism procesowych, do których zastosowanie znajduje art. 132 § 1

k.p.c. według tego kryterium, w jakiej dacie w relacji do terminów zaplanowanych

czynności procesowych zostały zredagowane i złożone na dzienniku podawczym

sądu względnie oddane w placówce pocztowej (art. 165 § 2 k.p.c.). Skoro do pisma

pełnomocnika pozwanej będącego wnioskiem o odroczenie rozprawy, złożonego

25 września 2013 r. na dzienniku podawczym Sądu Apelacyjnego nie został

dołączony dowód jego doręczenia pełnomocnikowi powoda, to przewodniczący

składu sędziowskiego na rozprawie 27 września 2007 r. miał podstawy ku temu, by

zarządzić zwrot tego pisma, bez zarządzenia uzupełnienia tego braku.

Skutki zwrotu pisma procesowego reguluje art. 130 § 2 zdanie drugie k.p.c.,

a wynika z niego, że pismo zwrócone nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa

wiąże z wniesieniem pisma procesowego do sądu. Pismo pełnomocnika pozwanej

datowane na 25 września 2013 r. musi być zatem traktowane tak, jakby nie zostało

wniesione. Oznacza to, że zarówno Sąd Apelacyjny przy ocenie, czy istnieją

przeszkody do przeprowadzenia rozprawy wyznaczonej na 27 września 2013 r., jak

i obecnie Sąd Najwyższy przy rozpoznawaniu skargi kasacyjnej od wyroku

wydanego na tej rozprawie, nie może bazować na treści tego pisma. Inaczej

sankcja zwrotu pisma procesowego, z którą powiązane zostały niektóre uchybienia

popełnione w związku z jego wniesieniem, miałaby tylko fasadowy i pozorny

charakter, nie dając stronom pewności co do tego, jakie rzeczywiste skutki

procesowe taki zwrot pisma spowoduje. Co do zasady, do osiągnięcia takiego

rezultatu w związku z dokonaniem zwrotu pisma procesowego zmierza też

unormowanie z § 110 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 23 lutego

2007 r. - Regulamin wewnętrznego urzędowania sądów powszechnych (tekst jedn.:

Dz.U. z 2014 r. poz. 259; dalej: reg. urzęd. sąd. powsz.), stosownie do którego

dotknięte brakami pismo zwraca się wraz z doręczeniem stronie odpisu

zarządzenia o jego zwrocie, chyba że zarządzenie o zwrocie pisma podlega

zaskarżeniu. W takim przypadku zwrotu pisma dokonuje się po doręczeniu

i uprawomocnieniu się tego zarządzenia. Zarządzenie o zwrocie wniosku

o odroczenie rozprawy nie jest zaskarżalne zażaleniem, ale skoro wydane zostało

na rozprawie, z czym składający wniosek o odroczenie rozprawy w niniejszej

11

sprawie musiał się liczyć, to nie podlegało też doręczeniu (art. 356 w zw. z art. 362

k.p.c.). W efekcie pismo to pozostało wprawdzie w aktach sprawy, ale w związku

z jego zwróceniem nie może być wykorzystywane przy ocenie przebiegu

postępowania. Sąd Najwyższy dostrzega przy tym, że zastosowanie § 110 ust. 2

reg. urzęd. sąd. powsz. do zwróconego pisma, w związku z którym strona - jak

w niniejszej sprawie - może stawiać zarzuty nieważności postępowania,

w większości przypadków pozbawiałoby sąd drugiej instancji, czy także Sąd

Najwyższy, możliwości zweryfikowania trafności tego zarzutu.

3. Art. 214 § 1 k.p.c. stanowi, że do odroczenia rozprawy dochodzi w razie

stwierdzenia przez sąd nieprawidłowości w doręczeniu wezwania albo jeżeli

nieobecność strony jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną

sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć. W świetle danych o przebiegu

postępowania przed Sądem pierwszej instancji nieobecność pozwanej na

rozprawach można było uznać za pewną normę, przy czym pozwana tłumaczyła te

nieobecności chorobami, trwającymi - według przedkładanych zaświadczeń

wystawionych przez lekarzy sądowych - po kilka dni. Bezpodstawnie pozwana

zarzuca, że zaniechanie odroczenia rozprawy w warunkach, gdy Sąd drugiej

instancji miał wiedzę o chorobie jej pełnomocnika prowadziło do pozbawienia jej

możliwości działania, a zatem do nieważności postępowania przed tym Sądem.

W okolicznościach faktycznych przedstawionych wyżej brak jest podstaw do przyjęcia,

że Sąd Apelacyjny miał wiedzę o tym, że nieobecność pełnomocnika pozwanej na

rozprawie wywołana jest „nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi

przeszkodą, której nie można przezwyciężyć”. Oczywiście, Sąd Apelacyjny z różnych

źródeł mógł powziąć wiedzę o istnieniu przesłanki uzasadniającej odroczenie rozprawy

wyznaczonej na 27 września 2013 r., gdyby taka przesłanka istniała. Za źródło tej

wiedzy nie może być jednak uznane pismo procesowe zwrócone pozwanej, bo ono nie

wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiązała z jego wniesieniem. Zaświadczenie

lekarskie, na które w skardze kasacyjnej powołuje się pełnomocnik pozwanej nie

zostało przy tym wystawione przez lekarza sądowego (art. 2141

k.p.c.), a i nie wynika

z niego, żeby choroba pełnomocnika mająca uzasadniać odroczenie rozprawy była

tak poważna, nagła i gwałtowna w przebiegu, że nie był on w stanie sprostać

12

obowiązkowi zapewnienia sobie zastępcy na rozprawie 27 września 2013 r. (por. np.

wyrok Sądu Najwyższego z 30 listopada 2004 r., IV CK 304/04, niepubl.).

W świetle powyższego zarzut nieważności postępowania zgłoszony przez

pozwaną nie mógł być uznany za trafnie podniesiony.

4. Zarzut naruszenia prawa materialnego, to jest art. 461 § 2 k.c. w zw. z art.

487 § 1 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c., przez błędną jego wykładnię

i niewłaściwe zastosowanie został przez pozwaną zgłoszony w oderwaniu od

ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, którą Sad Najwyższy pozostaje

związany (art. 39813

§ 2 k.p.c.). Wbrew twierdzeniom skarżącej, z ustaleń, na których

bazował Sąd Apelacyjny nie wynika, żeby strony w aneksie nr 2 do łączącej je umowy

najmu „określiły moment wygaśnięcia łączącego je stosunku prawnego”, gdyż wynika

z nich, że moment ten był zdeterminowany oświadczeniem powoda o wypowiedzeniu

pozwanej umowy w związku z zaleganiem z zapłatą czynszu i dalszych opłat,

a w dokumencie nazwanym aneks nr 2 strony umowy najmu określiły datę, w której

pozwana wywiąże się z obowiązku wydania powodowi przedmiotu rozwiązanej

umowy. Sądy obu instancji objaśniły, jakie okoliczności przemawiają za taką oceną

treści umowy zawartej przez strony, ale też ich czynności podejmowanych na kanwie

łączącego je stosunku prawnego. Sąd Apelacyjny wywiódł, że w świetle umowy

łączącej strony pozwana nie mogła skorzystać z zarzutu zatrzymania lokalu

podlegającego wydaniu do czasu zwrócenia jej nakładów poniesionych na przedmiot

najmu, a skarżąca skutecznie nie przeciwstawiła się tej argumentacji. Z art. 461 § 2

k.c. jednoznacznie wynika, że unormowanie z art. 461 § 1 k.c. nie ma zastosowania

do obowiązku zwrotu rzeczy wynajętych. Wbrew stanowisku skarżącej, w sprawie

nie może mieć zastosowania art. 496 k.c., gdyż łącząca strony umowa została

wypowiedziana przez powoda, a żadna z jej stron nie twierdziła nawet, żeby złożyła

oświadczenie o odstąpieniu od niej. Pozwana utrzymuje wprawdzie, że umowa ta

została rozwiązana na podstawie zgodnych oświadczeń stron, ale ten sposób

zakończenia stosunku umownego nie jest równoważny odstąpieniu od umowy,

w odniesieniu do którego zastosowanie znajduje art. 496 k.c.

Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 39814

k.p.c. oraz art. 108 § 1

k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 i art. 39821

k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.

13

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.