Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 stycznia 2015 r.

II PK 65/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 65/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 stycznia 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (przewodniczący)

SSN Maciej Pacuda (sprawozdawca)

SSN Roman Kuczyński

w sprawie z powództwa B. S.

przeciwko Polskim Kolejom Państwowym, Polskim Liniom Kolejowym S.A. w W.

Zakład Linii Kolejowych w B.

o odszkodowanie, wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 27 stycznia 2015 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w B.

z dnia 11 lipca 2013 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w B. do

ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Powód B. S. w pozwie z dnia 4 sierpnia 2011 r. skierowanym przeciwko PKP

Polskie Linie Kolejowe S.A. w W. Zakładowi Linii Kolejowych w B. wniósł o uznanie

za bezskuteczne oświadczenia pozwanego z dnia 26 lipca 2011 r. o rozwiązaniu

umowy o pracę za wypowiedzeniem, a w przypadku upływu okresu wypowiedzenia

umowy o pracę o przywrócenie go do pracy na poprzednich warunkach oraz o

zasądzenie na jego rzecz wynagrodzenia za okres pozostawania bez pracy.

Na rozprawie w dniu 12 września 2012 r. powód rozszerzył powództwo,

wnosząc o zasądzenie od pozwanego wynagrodzenia za cały okres pozostawania

bez pracy.

Wyrokiem z dnia 31 października 2012 r. Sąd Rejonowy w B. oddalił

powództwo.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód był zatrudniony przez pozwanego

na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony z dnia 1 grudnia 1971 r.,

ostatnio na stanowisku Naczelnika Sekcji Eksploatacji B.

W dniu 28 lipca 2011 r. otrzymał on pisemne oświadczenie o rozwiązaniu

umowy o pracę za trzymiesięcznym wypowiedzeniem. Stosunek pracy uległ

rozwiązaniu w dniu 31 października 2011 r.

Sąd Rejonowy ustalił ponadto, że w dniu 25 lutego 2011 r., na polecenie W.

K., wycięto 8 drzew w miejscowości T., wzdłuż linii kolejowej nr […]. Drzewa te były

wygięte w kierunku torów, stwarzając tym samym potencjalne zagrożenie dla ruchu

kolejowego. Wycinka nastąpiła bez uzyskania wcześniejszego pozwolenia ze

strony odpowiedniego organu. W trakcie wykonywania czynności na miejscu

zdarzenia zjawili się strażnicy miejscy oraz P. D. będący przedstawicielem Urzędu

Miasta w N. W. K. skontaktował się telefonicznie z K. P. i zawiadomił go o

zaistniałej sytuacji. Ten z kolei, po uzyskaniu tej informacji, udał się na miejsce

zdarzenia wraz z powodem B. S. P. D. stwierdził, że trzy ścięte drzewa stanowiły

zagrożenie dla ruchu kolejowego i mogły zostać wycięte bez zezwolenia w trybie

„ratowniczym”. Co do pozostałych drzew można również wystąpić z takim

wnioskiem, jednakże nie zostanie on przez burmistrza zaakceptowany. W wyniku

błędu, stosowny wniosek został skierowany do Urzędu Miasta i Gminy w N. zamiast

do Starostwa Powiatowego. Został podpisany przez nieuprawnioną osobę,

3

albowiem K. P. nie był umocowany do występowania z takimi wnioskami. Z uwagi

na sporządzenie w niniejszej sprawie notatki służbowej przez funkcjonariuszy

Straży Miejskiej, Burmistrz N. wszczął postępowanie administracyjne, o czym

poinformowano pozwanego.

Zawiadomienie wpłynęło do jego siedziby w dniu 9 marca 2011 r. i tego dnia

dowiedział się on o konsekwencjach zdarzenia, które miało miejsce w dniu 25

lutego 2011 r. Przed dniem 9 marca 2011 r., w którym uzyskano informację o

wszczęciu postępowania administracyjnego, K. P. (prawdopodobnie w dniu 1

marca 2011 r., kiedy dowiedział się, iż sprawy nie da się „załatwić” i będzie

wszczęte postępowanie administracyjne) poinformował dyrektora zakładu o

zaistniałej sytuacji.

W dniu 25 lutego 2011 r. nie sporządzono stosownego protokołu na miejscu

zdarzenia. Nie powołano też komisji kwalifikacji materiałów odzyskanych z wycinki

drzew. Oględzin miejsca zdarzenia, na polecenie Burmistrza N., dokonano dopiero

w dniu 29 marca 2011 r. W nawiązaniu do otrzymanego zawiadomienia o

wszczęciu postępowania administracyjnego, w dniu 10 marca 2011 r., Zastępca

Dyrektora B. L. skierował do powoda pisemne polecenie, domagając się od niego

przedłożenia wszelkiej dokumentacji dotyczącej zaistniałego zdarzenia w terminie

do 14 marca 2011 r.

Powód nie wywiązał się w pełni z wydanego polecenia. Dyrektor zakładu w

dniu 31 marca 2011 r. wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie nielegalnej

wycinki drzew w miejscowości T.

Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie zeznań

wymienionych wyżej świadków oraz zgromadzonych dokumentów prywatnych,

których autentyczność nie wzbudziła wątpliwości Sądu. Sąd ten nie dał wiary

zeznaniom powoda w zakresie dotyczącym tego, że działania K. P. w niniejszej

sprawie były podejmowane na jego wyraźne polecenie. Zeznania świadków P. i N.

nie korespondują z tak przedstawionym stanem faktycznym. Z uwagi na bierne

zachowanie powoda na miejscu zdarzenia, inicjatywę przejął jego zastępca, który

poczuwał się do tego ze względu na zdecydowanie dłuższy staż pracy na terenie

sekcji podlegającej jednostce B. Niemniej jednak powód o wszelkich działaniach

swojego zastępcy wiedział i należy uznać, że w pełni je aprobował.

4

Za nieprawdziwe uznano także twierdzenia powoda, jakoby uczynił zadość

poleceniu z dnia 10 marca 2011 r. Ze zgromadzonego w sprawie materiału

dowodowego wynika, iż nie przekazał on w wyznaczonym terminie przełożonemu

pełnej dokumentacji związanej z wycinką drzew z dnia 25 lutego 2011 r.

Zdaniem Sądu Rejonowego, nie sposób obronić także stanowiska, według

którego powód nie zatajał zaistniałego zdarzenia przed przełożonymi w

początkowych dniach po nim następujących, licząc na to, że sytuację uda się

rozwiązać w sposób nieformalny „poza protokołem”. W ocenie Sądu, zeznania

powoda dotyczące powyższych okoliczności miały na celu li tylko zaprezentowanie

swojego działania w korzystniejszym świetle, które w konsekwencji mogłoby

doprowadzić do uznania przedstawionego roszczenia za zasadne.

W ocenie Sądu Rejonowego, okoliczności dotyczące tego, że pracodawca

chciał już od dawna „wykończyć” powoda, powinny znaleźć zastosowanie w

odrębnych postępowaniach, które zresztą już się toczyły lub w dalszym ciągu są

rozpatrywane. W niniejszym postępowaniu bezsporne było natomiast to, że w dniu

25 lutego 2011 r. w miejscowości T., wzdłuż linii kolejowej nr […], wycięto osiem

drzew bez uzyskania wcześniejszego pozwolenia na dokonanie tej czynności.

Wątpliwości nie budzi również to, iż powód o zaistniałej sytuacji dowiedział się już

po fakcie, a po przyjeździe na miejsce zdarzenia drzewa były już ścięte. Sporne

między stronami było zaś zakwalifikowanie zachowania powoda od momentu

powzięcia wiadomości o zaistniałym zdarzeniu.

W ocenie powoda, działał on w sposób prawidłowy, mając na uwadze przede

wszystkim interes swojego pracodawcy. Nieformalne rozwiązywanie napotkanych w

swojej pracy problemów nie było dla niego niczym nadzwyczajnym, przyznał

bowiem, że wcześniej wiele spraw było „załatwianych” w taki sposób. Ponadto,

zgodnie z Regulaminem Organizacyjnym PKP Polskie Linie Kolejowe w B., polecił

znalezienie wyjścia z zaistniałej sytuacji i rozwiązanie problemu swojemu zastępcy

– K. P., który pracował na tym konkretnym obszarze dłużej, aniżeli powód, w

związku z czym był w stanie pokierować sprawą w sposób bardziej efektywny.

Z kolei, zdaniem strony pozwanej, zachowanie powoda w pełni uzasadniało

rozwiązanie z nim umowy o pracę za trzymiesięcznym wypowiedzeniem, a

uprawnione byłoby nawet rozwiązanie tej umowy bez okresu wypowiedzenia, z

5

uwagi na wagę jego zaniedbań. Rozwiązanie umowy zostało uzasadnione brakiem

wywiązania się z nałożonych obowiązków przez: niepodjęcie działań zmierzających

do zabezpieczenia dowodów na miejscu zdarzenia z dnia 25 lutego 2011 r. oraz

niewydanie odpowiednich merytorycznych poleceń swojemu zastępcy,

niewdrożenie postępowania wyjaśniającego wobec pracowników odpowiedzialnych

za samowolne wycięcie drzew, niepowiadomienie Dyrektora Zakładu o zaistniałym

zdarzeniu, niepowołanie komisji kwalifikacji materiałów odzyskanych z wycinki

drzew, niewykonanie polecenia Zastępcy Dyrektora z dnia 10 marca 2011 r.,

złamanie zasady określonej w § 6 ust. 1 pkt 1 Regulaminu Pracy Zakładu Linii

Kolejowych w B.

Drugą przyczyną rozwiązania umowy o pracę było nadużycie zaufania

pracodawcy przez próbę zatuszowania sprawy i doprowadzenie za wiedzą i pełną

zgodą do wysłania wniosku o zgodę na wycinkę drzew już po faktycznym

dokonaniu tej czynności.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji, wypowiedzenie powodowi stosunku pracy

było prawdziwe, konkretne i zasadne. W ocenie Sądu, ma rację pozwany, jeśli

chodzi o pierwszy przykład naruszenia przez powoda jego obowiązków

służbowych, a mianowicie niepodjęcie działań zmierzających do zabezpieczenia

dowodów na miejscu zdarzenia z dnia 25 lutego 2011 r. oraz niewydanie

odpowiednich merytorycznych poleceń swojemu zastępcy. Zgromadzony w sprawie

materiał dowodowy wprost wskazuje na to, że po dotarciu na miejsce zdarzenia

powód nie brał udziału w rozmowie ze strażnikami miejskimi oraz P. D. Zeznania A.

N. i K. P. wprost wskazują na to, że to na drugim z nich ciążył faktycznie obowiązek

podjęcia działań zmierzających do próby rozwiązania zaistniałej sytuacji. Powód w

tym czasie rozglądał się w pobliżu, w jego ocenie dokonywał zaś oględzin miejsca

zdarzenia, z których, co należy wskazać, nie sporządził żadnego protokołu, bądź

innej stosownej dokumentacji. Formalne oględziny miały miejsce dopiero w dniu 29

marca 2011 r. i zostały one dokonane nie z inicjatywy powoda, ale Burmistrza N.

Powód nie dokonał czynności zmierzających do należytego udokumentowania

ilości i rodzaju wyciętych drzew, co mogło mieć znaczenie przy wymierzeniu jego

pracodawcy kary za nielegalną wycinkę drzew. Znając powagę sytuacji i wiedząc,

że na PKP może być nałożona wysoka kara, czego powód zresztą nie

6

kwestionował, informacja o przedmiotowym zdarzeniu winna być przekazana

przełożonym bezzwłocznie. Biorąc pod uwagę, że wycinka nastąpiła w dniu 25

lutego 2011 r., zawiadomienie Dyrektora Zakładu o sytuacji w dniu 1 marca 2011r.

nie spełnia tego kryterium. Uznać należy, że opóźnienie to wynikało wyłącznie z

chęci „załatwienia sprawy w inny sposób”, czyli podjęcia próby niedopuszczalnego

uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew już po jej dokonaniu.

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w B. wyrokiem z

dnia 11 lipca 2013 r. oddalił apelację wniesioną przez powoda od wyżej opisanego

wyroku Sądu pierwszej instancji.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy prawidłowo zgromadził materiał

dowodowy, dokonując jego wnikliwej i trafnej oceny. Sąd Okręgowy podzielił

zarówno ustalenia faktyczne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jak i

przedstawione tam rozważania prawne, traktując je jako własne, w związku z czym

odstąpił od ponownego ich omawiania.

Zdaniem Sądu drugiej instancji, podniesione w apelacji pozwanej zarzuty

dotyczące sprzeczności istotnych ustaleń Sądu pierwszej instancji z treścią

zebranego w sprawie materiału dowodowego są całkowicie chybione.

W ocenie Sądu Okręgowego, dokonane powodowi wypowiedzenie było

zgodne z obowiązującymi przepisami prawa oraz zasadne, a podane przyczyny

okazały się prawdziwe, jasne i rzeczywiste. Wbrew stanowisku wyrażonemu w

apelacji, przyczyny rozwiązania z powodem umowy o pracę wskazane w

wypowiedzeniu były też wystarczająco konkretne. Strona pozwana nie poprzestała

bowiem na wskazaniu ogólnych formułek dotyczących przyczyn wypowiedzenia,

ale podała także, na czym one polegają. Pracodawca nie ograniczył się więc do

przedstawienia ogólnikowych sformułowań, lecz również wyjaśniając je, oparł się

na konkretnych zarzutach w stosunku do powoda. Takie argumenty, w świetle

znanych powodowi sytuacji faktycznych, trzeba uznać za wystarczająco

skonkretyzowane, tak, że powód nie mógł mieć żadnych wątpliwości, z jakimi

zdarzeniami zarzuty te powiązać.

Powód wniósł do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną od wyroku Sądu

Okręgowego z dnia 11 lipca 2013 r., zaskarżając ten wyrok w całości.

7

Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającego go wyroku

Sądu Rejonowego w B. i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w B. do

ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o koszach

postępowania za wszystkie instancje, łącznie z kosztami postępowania

kasacyjnego, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku przez przywrócenie

powoda do pracy w pozwanym na dotychczasowych warunkach oraz o zasądzenie

od pozwanego na rzecz powoda wynagrodzenia za cały okres pozostawania bez

pracy, przy uwzględnieniu wysokości miesięcznego wynagrodzenia we wskazanej

przez powoda kwocie 6.696,42 zł.

Skarga kasacyjna została oparta na podstawie naruszenia przepisów

postępowania, które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a

mianowicie:

a) art. 378 § 1 k.p.c. polegające na nierozpoznaniu przez Sąd drugiej

instancji wszystkich zarzutów podniesionych przez stronę powodową w

postępowaniu apelacyjnym, a w szczególności zarzutu dotyczącego naruszenia

przez Sąd Rejonowy normy prawa materialnego, które to naruszenie Sąd drugiej

instancji bierze pod rozwagę także z urzędu, nie będąc w tym zakresie związany

granicami apelacji, tj. art. 183e

§ 1 k.p. i art. 183b

§ 1 k.p. w związku z art. 183a

§ 1

pkt 1 k.p., przy jednoczesnym braku odniesienia się do tej kwestii w uzasadnieniu

zaskarżonego wyroku, co stanowi jednocześnie naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. w

związku z art. 391 § 1 k.p.c., a w konsekwencji świadczy o nierozpoznaniu przez

Sąd drugiej instancji istoty sprawy;

b) art. 382 § 1 k.p.c. przez pominięcie części dowodów zebranych w toku

postępowania przed Sądem pierwszej instancji, a także w toku postępowania przed

Sądem drugiej instancji w postaci dokumentów, przy jednoczesnym zaniechaniu

wydania przez Sąd Okręgowy jakiejkolwiek decyzji procesowej w kwestii

rozpoznania lub odmowy rozpoznania tego materiału i odniesienia się do tej kwestii

w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, co stanowi także naruszenie art. 328 § 2

k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c.;

c) obrazę art. 63 k.p.c. i art. 382 k.p.c. przez pominięcie w zaskarżonym

wyroku materiału w postaci opinii Polskiego Towarzystwa Prawa

Antydyskryminacyjnego (PTPA) z siedzibą w Warszawie, wyrażonej na piśmie i

8

przesłanej do akt przedmiotowej sprawy przed wydaniem wyroku przez Sąd drugiej

instancji i w konsekwencji nierozważeniu i niezbadaniu całości materiału sprawy o

istotnym znaczeniu dla jej rozstrzygnięcia, przy jednoczesnym zaniechaniu wydania

przez Sąd Okręgowy jakiejkolwiek decyzji procesowej w kwestii rozpoznania lub

odmowy rozpoznania tego materiału i odniesienia się do tej kwestii w uzasadnieniu

zaskarżonego wyroku, co stanowi także naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. w związku z

art. 391 § 1 k.p.c.;

d) art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez zaniechanie odniesienia

się przez Sąd drugiej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów

strony powodowej, nieodniesienie się do całości materiału dowodowego zebranego

w toku postępowania przez Sądem pierwszej i drugiej instancji oraz niewskazanie

w uzasadnieniu przyczyn pominięcia tego materiału, zwłaszcza w postaci

przedłożonych przez stronę powodową dokumentów, a także przyczyn

nieuwzględnienia w wydanym wyroku opinii Towarzystwa Prawa

Antydyskryminacyjnego z siedzibą w W. przedłożonej do akt przedmiotowej

sprawy.

Skarżący sformułował również zarzut naruszenia prawa materialnego przez:

błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie art. 45 § 1 k.p. w związku z

art. 183e

§ 1 k.p. i art. 183b

§ 1 pkt 1 k.p. w związku z art. 183a

§ 1 k.p.; błędną

wykładnię art. 45 § 1 k.p. oraz niezastosowanie art. 183e

§ 1 k.p. i art. 183b

§ 1 pkt 1

k.p. w związku z art. 183a

§ 1 k.p. w sytuacji, w której rzeczywistą przyczyną

rozwiązania z powodem stosunku pracy był fakt skorzystania przez niego z

uprawnień przysługujących mu z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w

zatrudnieniu (art. 183e

§ 1 k.p.), oraz w sytuacji, gdy w okolicznościach faktycznych

przedmiotowej sprawy, w związku z nielegalną wycinką drzew, powstałą bez

wiedzy, zgody i winy powoda B. S., tylko w stosunku do powoda wyciągnięto

konsekwencje w postaci rozwiązania stosunku pracy, przy jednoczesnym

zaniechaniu ustalenia i pociągnięcia do odpowiedzialności rzeczywistych sprawców

nielegalnej wycinki drzew lub osób biorących udział w poszczególnych etapach

postępowania wyjaśniającego i likwidacyjnego, co stanowi o naruszeniu zasady

równego traktowania w zatrudnieniu (art. 183b

§ 1 pkt 1 k.p. w związku z art. 183a

§

9

1 k.p.) i w konsekwencji o niedopuszczalności rozwiązania z powodem stosunku

pracy w rozumieniu art. 45 § 1 k.p.

Zdaniem skarżącego, w przedmiotowej sprawie zarówno Sąd pierwszej, jak i

drugiej instancji straciły z pola widzenia i wyłączyły z podstawy rozstrzygnięcia

całokształt faktów i okoliczności związanych z realizacją przez powoda uprawnień

antydyskryminacyjnych i dochodzeniem przez niego roszczeń z tego tytułu

przeciwko pracodawcy, w świetle których rozwiązanie z powodem stosunku pracy

naruszało przepisy o rozwiązywaniu umów o pracę w rozumieniu art. 45 § 1 k.p. w

związku z art. 183e

§ 1 k.p., w sytuacji, gdy w świetle przytoczonych faktów i

dowodów na ich poparcie jedyną rzeczywistą przyczyną wypowiedzenia powodowi

stosunku pracy był konflikt pomiędzy nim a pracodawcą wynikający z

dotychczasowych działań powoda, który w toku wcześniejszego procesu realizował

swoje uprawnienia z tytułu nierównego traktowania w zatrudnieniu.

W opinii powoda, podstawę takiej oceny stanowi podnoszony jeszcze przed

Sądem pierwszej instancji i całkowicie pominięty, zarówno w toku rozprawy

apelacyjnej, jak i w zaskarżonym wyroku fakt, że w poprzednich latach powód

skorzystał z uprawnień przysługujących mu z tytułu naruszenia zasady równego

traktowania w zatrudnieniu. W 2008 roku powód występował do pracodawcy o

zaniechanie działań dyskryminacyjnych względem jego osoby, a w konsekwencji

jego działań w tym zakresie Sąd Okręgowy w B. wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2009

r., wydanym w sprawie o sygn. akt … 15/08, uznał powoda nierówno

(dyskryminacyjnie) traktowanym w zatrudnieniu i przyznał mu odszkodowanie

wyrównujące wynagrodzenie za okres trzech lat wstecz w stosunku do najlepiej

zarabiających kolegów w Zakładzie Linii Kolejowych w B. Powód wystąpił również

przeciwko pozwanemu zakładowi pracy do Sądu Rejonowego w B. w sprawie …

826/09 zakończonej wyrokiem tego Sądu z dnia 5 lipca 2010 r. częściowo

uwzględniającym powództwo, którego zasadność została potwierdzona wydanym w

tej sprawie wyrokiem Sądu Najwyższego. Na tle tych wydarzeń i postępowań

zarysowała się wyraźna niechęć przełożonych do osoby powoda, której

ostatecznym przejawem było zakwestionowane przez powoda oświadczenie o

wypowiedzeniu mu stosunku pracy.

10

Twierdzenia w powyższym zakresie zostały poparte przedstawionymi na tę

okoliczność dowodami (wnioski dowodowe w piśmie powoda z dnia 8 lutego

2013 r.), które nie zostały w sprawie przeprowadzone, ani też objęte jakąkolwiek

decyzją procesową, z której wynikałaby odmowa Sądu ich przeprowadzenia.

W zaskarżonym wyroku przemilczano również zarzut pominięcia przez Sąd

pierwszej instancji treści dowodów, które zostały wprawdzie przeprowadzone na

rozprawie przed Sądem pierwszej instancji, ale których treść pominięto w wydanym

wyroku, jak zeznania świadka J. U., wprost wskazującego na problemy powoda w

relacjach z dyrektorem, w tym szykan za przynależność powoda do ZZ K., czy też

walkę powoda o przysługujące mu prawa pracownicze, których intencją było

„wykończenie” powoda.

Ogół pominiętych przez Sąd Okręgowy, a wcześniej także przez Sąd

Rejonowy okoliczności, jednoznacznie wskazuje, że wykorzystano zaistniałą

sytuację nielegalnej wycinki drzew dla ukrycia rzeczywistej przyczyny rozwiązania z

powodem stosunku pracy, w celu obejścia ustawowego zakazu rozwiązania umowy

o pracę z pracownikiem, określonego w art. 183e

k.p., zgodnie z którym

skorzystanie przez pracownika z uprawnień przysługujących z tytułu naruszenia

zasady równego traktowania w zatrudnieniu nie może być podstawą

niekorzystnego traktowania pracownika, a także nie może powodować

jakichkolwiek negatywnych konsekwencji wobec pracownika, zwłaszcza nie może

stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie przez pracodawcę stosunku

pracy lub jego rozwiązanie bez wypowiedzenia.

Zdaniem powoda, za błędną należy uznać również ocenę prawną faktów

przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku (za Sądem pierwszej instancji),

wskazujących na całkowitą arbitralność pracodawcy w zakresie pociągania do

odpowiedzialności pracowników w związku z dokonaną bez wiedzy, zgody i winy

powoda wycinką drzew przy trasie kolejowej. W świetle zgromadzonego materiału

daleko idące konsekwencje w postaci rozwiązania stosunku pracy zastosowano

wyłącznie w stosunku do osoby powoda, obciążając go całą odpowiedzialnością za

zaistniałe zdarzenie, przy jednoczesnym zaniechaniu wyciągnięcia adekwatnych

konsekwencji wobec innych pracowników, zwłaszcza bezpośrednich sprawców

wycinki. Abstrahując od oceny działań powoda (choć strona powodowa

11

podtrzymuje swoje stanowisko w tej kwestii prezentowane przed Sądem pierwszej i

drugiej instancji) wskazać należy, że w realiach przedmiotowej sprawy tylko w

przypadku powoda zarzucane przez pozwanego pracodawcę odejście od zasad

wynikających (według pracodawcy) z treści jego wewnętrznych przepisów, miało by

stanowić o rażącym naruszeniu obowiązków pracowniczych, podczas gdy

stosowana w pozwanym zakładzie pracy praktyka nierzadko odbiegała od

przyjętych zasad.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna powoda okazała się uzasadniona, choć nie wszystkie

podniesione w niej zarzuty są usprawiedliwione.

Sąd Najwyższy uznaje w ogólności za trafne zarzuty procesowe odnoszące

się do nieustosunkowania się przez Sąd Okręgowy do całości materiału

dowodowego sprawy w kontekście okoliczności podnoszonych konsekwentnie

przez stronę powodową w pozwie, apelacji i skardze kasacyjnej, a także w pismach

procesowych składanych w toku sprawy i zeznaniach świadka J. U.

W szczególności celny okazał się zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c.

Przepis ten stanowi, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach

apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność

postępowania. W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się pogląd, że

postępowanie apelacyjne prowadzone przez sąd drugiej instancji - pozostając

postępowaniem odwoławczym i kontrolnym - zachowuje charakter postępowania

rozpoznawczego, o czym najlepiej świadczy sformułowanie, że sąd drugiej instancji

rozpoznaje „sprawę” a nie „apelację” (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia

4 października 2002 r., III CZP 62/02, OSNC 2004 nr 1, poz. 7, a przede wszystkim

uzasadnienie uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia

2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 nr 6, poz. 55). Sąd odwoławczy jako instancja

nie tylko kontrolna, ale także merytoryczna, powinien zbadać sprawę niezależnie od

zarzutów apelacji dotyczących naruszeń prawa materialnego. Oznacza to, że sąd

drugiej instancji ma pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami

zaskarżenia. W konsekwencji może, a jeżeli je dostrzeże - powinien, naprawić

12

wszystkie naruszenia prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały

wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia.

Sąd odwoławczy ma nie tylko uprawnienie, ale obowiązek rozważenia na nowo

całego zabranego w sprawie materiału oraz jego własnej oceny (art. 382 k.p.c.),

przy uwzględnieniu zasad wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. (por. uzasadnienie

wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2006 r., I PK 169/05, OSNP 2007 nr

7-8, poz. 93). Oznacza to, że sąd drugiej instancji ma z jednej strony pełną

swobodę jurysdykcyjną (bo rozpoznaje „sprawę”), z drugiej natomiast ciąży na nim

obowiązek rozważenia wszystkich zarzutów i wniosków podniesionych w apelacji

oraz zgłoszonych w pismach procesowych składanych w toku postępowania

apelacyjnego. Pogląd ten, wynikający z samej istoty instytucji apelacji,

ukształtowany pod rządem art. 378 § 1 k.p.c., w jego brzmieniu obowiązującym

przed dniem 1 lipca 2000 r., został wzmocniony po zmianie tego przepisu

dokonanej ustawą z dnia 24 maja 2000 r. (Dz.U. Nr 48, poz. 554).

Uregulowany w art. 378 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. obowiązek rozpoznania

sprawy w granicach apelacji oznacza zarówno bezwzględny zakaz wykraczania

przez sąd drugiej instancji poza te granice, jak też nakaz wzięcia pod uwagę i

rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków

(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 sierpnia 2003 r., III CKN 392/01,

OSNC 2004 nr 10, poz. 161 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 6 czerwca

2007 r., II PK 318/06 i z dnia 5 grudnia 2007 r., II PK 122/07, niepublikowane).

Powinność ta wynika przede wszystkim z istoty apelacji pełnej, na temat

charakteru której Sąd Najwyższy wypowiedział się szeroko w uzasadnieniu uchwały

składu siedmiu sędziów (mającej moc zasady prawnej) z dnia 31 stycznia 2008 r.,

III CZP 49/07 (OSNC 2008 nr 6, poz. 55; Monitor Prawniczy 2008 nr 22, s. 37, z

uwagami M. Kowalczuk; Palestra 2009 nr 1, s. 270, z glosą G. Rząsy i A.

Urbańskiego; por. też wyroki z dnia 17 lipca 2009 r., IV CSK 110/09, LEX nr 518138

i z dnia 21 sierpnia 2003 r., III CKN 392/01, OSNC 2004 nr 10, poz. 161 oraz

postanowienie z dnia 4 października 2002 r., III CZP 62/02, OSNC 2004 nr 1,

poz. 7; PiP 2004 nr 4, s. 116, z glosą K. Knopka). Powiększony skład Sądu

Najwyższego wyjaśnił w szczególności, że system apelacji pełnej polega na tym, że

sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę ponownie. Oznacza to, że przedstawione

13

pod osąd roszczenie procesowe jest rozpoznawane po raz kolejny, a prowadzona

przez sąd odwoławczy rozprawa stanowi kontynuację rozprawy rozpoczętej przed

sądem pierwszej instancji. Podstawowym celem postępowania apelacyjnego jest

naprawienie wszystkich błędów natury prawnej, jak i faktycznej, popełnionych

zarówno przez sąd pierwszej instancji, jak i przez strony procesowe. Apelacja

pełna, oderwana od podstaw, a więc od reglamentowanej przez prawodawcę listy

możliwych zarzutów, nie krępuje zatem sądu drugiej instancji, dzięki czemu

zachowuje on w zasadzie nieograniczone kompetencje rozpoznawcze. Skoro

apelacja pełna polega na tym, że sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę ponownie,

czyli jeszcze raz bada sprawę rozstrzygniętą przez Sąd pierwszej instancji, to tym

samym postępowanie apelacyjne - choć odwoławcze - ma charakter rozpoznawczy

(merytoryczny), a z punktu widzenia metodologicznego stanowi dalszy ciąg

postępowania przeprowadzonego w pierwszej instancji.

Nie może zatem ulegać wątpliwości, że nierozpoznanie zarzutów

apelacyjnych (częściowo powtórnie przywołanych przez skarżącego w skardze

kasacyjnej), stanowi naruszenie art. 378 § 1 k.p.c., a brak odpowiedniej wypowiedzi

Sądu Okręgowego w tym przedmiocie powoduje konieczność uchylenia

zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, gdyż

naruszenie powołanego przepisu przynajmniej mogło mieć wpływ na wynik sprawy.

Nadto, w postępowaniu Sądu drugiej instancji doszło do naruszenia art. 382

k.p.c. Wypada bowiem zauważyć, iż instytucja apelacji pełnej ma odzwierciedlenie

również w treści art. 382 k.p.c., zgodnie z którym Sąd drugiej instancji orzeka na

podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w

postępowaniu apelacyjnym. Nakaz orzekania w postępowaniu apelacyjnym na

podstawie całego materiału zebranego w postępowaniu toczącym się w obu

instancjach nie jest ograniczony jedynie do obowiązku rozważenia całego materiału

dowodowego sprawy. Pojęcie „materiału”, użyte w art. 382 k.p.c., należy rozumieć

szerzej jako „materiał procesowy”, a więc - poza przeprowadzonymi dowodami

(materiałem dowodowym) - także pozostały materiał procesowy, na który składają

się twierdzenia i oświadczenia stron, zarzuty przez nie podnoszone i składane

wnioski. Przez pominięcie zebranego materiału należy zaś rozumieć niezajęcie co

do niego stanowiska przez sąd (pominięcie przy dokonywaniu ustaleń oraz

14

nieuwzględnienie w ramach dokonywanych rozważań). Nie jest jednak pominięciem

zebranego materiału niepodzielenie przez sąd twierdzeń strony lub

nieuwzględnienie zgłoszonych przez nią wniosków, jeżeli sąd - obojętnie z jakich

powodów i czy pogląd ten jest merytorycznie trafny - uzasadnił swoje stanowisko w

tym względzie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 sierpnia 2000 r., IV CKN

1137/00, LEX nr 530702 oraz z dnia 21 lutego 2007 r., I CSK 446/06, LEX nr

253393).

Uwzględniając wyżej przytoczone poglądy i przenosząc je na grunt

rozpoznawanej sprawy, Sąd Najwyższy zauważa zatem, że Sąd drugiej instancji w

ogóle nie wypowiedział się w kwestii podnoszonych między innymi w apelacji

(ale również na wcześniejszym etapie postepowania) twierdzeń strony powodowej

dotyczących:

(-) oceny zgodności z prawem dokonanego powodowi wypowiedzenia przy

uwzględnieniu faktu, że w poprzednich latach powód korzystał z uprawnień

przysługujących mu z tytułu naruszenia zasad równego traktowania w zatrudnieniu

- w 2008 roku powód występował do pracodawcy o zaniechanie działań

dyskryminacyjnych względem jego osoby, w konsekwencji czego Sąd Okręgowy w

B. wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2009 r., wydanym w sprawie … 15/08, uznał

powoda nierówno (dyskryminacyjnie) traktowanym w zatrudnieniu i przyznał mu

odszkodowanie; wystąpił również przeciwko pozwanemu zakładowi pracy do Sądu

Rejonowego w B. w sprawie … 826/09 zakończonej wyrokiem tego Sądu z dnia 5

lipca 2010 r. częściowo uwzględniającym powództwo; zdaniem powoda na tle tych

wydarzeń i postępowań pojawiła się niechęć przełożonych do jego osoby;

(-) wykorzystania przez pracodawcę kwestii wycinki drzew w sposób

instrumentalny przeciwko powodowi, przy jednoczesnym braku wyciągnięcia

jakichkolwiek konsekwencji wobec bezpośrednich sprawców; zdaniem strony

powodowej w sposób jednoznaczny świadczy to o wykorzystaniu zaistniałej sytuacji

do ukrycia innych rzeczywistych przyczyn rozwiązania z powodem stosunku pracy

i próbie obejścia ustawowego zakazu rozwiązania umowy o z pracownikiem,

określonego w art. 183e

k.p., zgodnie z którym korzystanie przez pracownika z

uprawnień przysługujących z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w

zatrudnieniu nie może być podstawą niekorzystnego traktowania, a także nie może

15

powodować jakichkolwiek negatywnych konsekwencji wobec pracownika, a

zwłaszcza nie może stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie przez

pracodawcę stosunku pracy lub jego rozwiązanie bez wypowiedzenia;

(-) nieustosunkowania się przez Sąd pierwszej instancji co do faktu, iż tylko

w przypadku powoda odejście od zasad, wynikających według pozwanego

pracodawcy z treści jego wewnętrznych pism, miałoby stanowić o rażącym

naruszeniu obowiązków pracowniczych, podczas gdy stosowana w pozwanym

zakładzie pracy praktyka nierzadko odbiegała od przyjętych zasad, choćby w

kwestii powoływania komisji kwalifikacyjnej materiałów.

Sąd Apelacyjny, tak jak wcześniej Sąd Rejonowy, w żaden sposób nie

odniósł się do wskazanych aspektów sprawy, pomimo że kwestia naruszenia art.

183e

k.p. była przedmiotem zarzutów zawartych nie tylko w apelacji, ale także już w

pozwie oraz w późniejszym piśmie procesowym powoda z dnia 27 sierpnia 2012 r.

Sąd Najwyższy w tym kontekście za nieuzasadnione (a przynajmniej

przedwczesna) uznaje zaś stanowisko Sądu pierwszej instancji, zaaprobowane

przez Sąd drugiej instancji, że zeznania świadka J. U., który wskazywał na

problemy powoda w stosunkach z dyrektorem, w tym na szykany z jego strony za

przynależność powoda do ZZ K., czy też za walkę powoda o jego prawa

pracownicze, nic nie wnoszą do sprawy i „zastosowanie winny znaleźć w

odrębnych postępowaniach”.

Podsumowując ten wątek rozważań, Sąd Najwyższy wyraża zapatrywanie,

że skoro sąd drugiej instancji rozpoznaje w postępowaniu apelacyjnym „sprawę”, a

nie „apelację” (ta cecha odróżnia postępowanie apelacyjne od postępowania

kasacyjnego), to jego obowiązkiem jest po pierwsze, rozpoznanie sprawy w

granicach apelacji (art. 378 § 1 k.p.c.), po drugie zaś, wydanie orzeczenia na

podstawie materiału procesowego zgromadzonego w całym dotychczasowym

postępowaniu (art. 382 k.p.c.) i po trzecie danie temu wyrazu w treści uzasadnienia

wyroku (art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c.). Dopiero łączne spełnienie tych

warunków pozwala na stwierdzenie, że postępowanie apelacyjne w sprawie toczyło

się prawidłowo. Podkreślenia wymaga w szczególności, iż w obowiązującym

modelu apelacji jej zarzuty dotyczące prawa materialnego nie wyznaczają granic

tego środka odwoławczego. Sąd drugiej instancji jako sąd merytoryczny, nie może

16

ograniczyć się do rozważenia tylko zarzutów apelacji, lecz jest obowiązany

rozważyć w granicach zaskarżenia apelacyjnego cały materiał procesowy - w tym

wszystkie zarzuty i wnioski podniesione w apelacji oraz zgłoszone w pismach

procesowych składanych w toku postępowania apelacyjnego - samodzielnie ocenić

dowody przeprowadzone w sprawie, ustalić podstawę faktyczną rozstrzygnięcia i

wyjaśnić jego podstawę prawną (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 czerwca

2000 r., IV CKN 63/00, LEX nr 533124; z dnia 20 lutego 2004 r., I CK 213/03, LEX

nr 520016 i z dnia 9 kwietnia 2008 r., II PK 280/07, LEX nr 469169 oraz

postanowienie z dnia 18 marca 2010 r., II PZP 2/10, LEX nr 575095). W

przeciwnym wypadku Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym nie

kontrolowałby rozstrzygnięcia sądu drugiej instancji, lecz zastępowałby go i po raz

pierwszy w toku postępowania przedstawiał wykładnię, która nie podlegałaby już

żadnej weryfikacji. Merytoryczna ocena zarzutów i twierdzeń uprzednio

podnoszonych przez obie strony sporu zaniechana przez sąd drugiej instancji i

dokonywana po raz pierwszy w postępowaniu kasacyjnym byłaby zaprzeczeniem

istoty tego postępowania, polegającej na kontroli rozstrzygnięcia sądu drugiej

instancji z punktu widzenia zgodności z prawem, a nie na rozpoznaniu zarzutów i

twierdzeń apelacyjnych (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 21 października

2003 r., I PK 414/02, OSNP 2004 nr 20, poz. 344 oraz z dnia 2 października

2009 r., II PK 97/09, LEX nr 559941).

W omawianym zakresie nieusprawiedliwiony jest natomiast zarzut obrazy

art. 63 k.p.c., przez pominięcie w zaskarżonym wyroku materiału w postaci opinii

Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego (PTPA) z siedzibą w

Warszawie. W orzecznictwie oraz w piśmiennictwie utrwalone jest bowiem

stanowisko, zgodnie z którym przedstawiony sądowi pogląd organizacji nie

uczestniczącej w sprawie nie stanowi środka dowodowego, lecz jest wyrazem

oceny społecznej stanu faktycznego sprawy. Pogląd ten nie jest więc dla sądu

wiążący i jego nieuwzględnienie nie może stanowić skutecznego zarzutu

zgłoszonego w postępowaniu kasacyjnym.

Nie jest również co do zasady uzasadniony zarzut naruszenia art. 328 § 2

k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. Co prawda, uzasadnienie wyroku wydanego

przez sąd drugiej instancji powinno odpowiadać wymaganiom konstrukcyjnym

17

określonym w tym przepisie, w szczególności powinno zawierać wskazanie

podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd

uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których

innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie

podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, jednak w przypadku

oddalenia apelacji i podzielenia w całości ustaleń faktycznych i oceny dowodów

dokonanych przez sąd pierwszej instancji sąd apelacyjny nie musi ponownie

przytaczać tych samych ustaleń i tej samej oceny. W orzecznictwie Sądu

Najwyższego przyjmuje się, że gdy sąd odwoławczy oddalając apelację orzeka na

podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji, nie

musi powtarzać dokonanych ustaleń. Wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za

własne (por. między innymi wyrok Sądu Najwyższego z 9 marca 2006 r., I CSK

147/05, LEX nr 190753). Naruszenie przez sąd drugiej instancji art. 328 § 2 k.p.c. w

związku z art. 391 § 1 k.p.c. może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi

kasacyjnej tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie posiada

wszystkich koniecznych elementów konstrukcyjnych, bądź zawiera tak kardynalne

braki, które uniemożliwiają kontrolę kasacyjną (por. wyrok Sądu Najwyższego z 9

marca 2006 r., I CSK 147/05, LEX nr 190753). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku

Sądu Apelacyjnego takich braków nie zawiera. To, czy w istocie sprawa została

wadliwie, czy prawidłowo rozstrzygnięta, nie zależy od tego, jak zostało napisane

uzasadnienie, co znajduje potwierdzenie w art. 39814

k.p.c., zgodnie z którym Sąd

Najwyższy oddala skargę kasacyjną także wtedy, gdy zaskarżone orzeczenie mimo

błędnego uzasadnienia odpowiada prawu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 17

marca 2006 r., I CSK 63/05, LEX nr 179971). Dlatego też ma wprawdzie rację

skarżący, podnosząc, że Sąd Apelacyjny nie odniósł się w uzasadnieniu swego

wyroku wystarczająco wnikliwie do wszystkich istotnych zarzutów podniesionych w

apelacji powoda, a także nie ustosunkował się do wspartych dowodami części jego

twierdzeń w zakresie, w jakim odnosiły się one do dyskryminacyjnych działań

pozwanego. Jest to jednak mankament uzasadnienia zaskarżonego wyroku

(art. 328 § 2 k.p.c.), który nie uniemożliwia kontroli kasacyjnej zaskarżonego

wyroku oraz pozostaje bez wpływu na zawarte w tym wyroku rozstrzygnięcie

(art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.), skoro uzasadnienie jest sporządzane już po ogłoszeniu

18

wyroku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2009 r., V CSK 95/09,

LEX nr 688059).

Z przyczyn wcześniej przytoczonych, brak należytego rozpoznania przez

Sąd drugiej instancji wszystkich zarzutów apelacji stanowi jednak w niniejszej

sprawie oczywiste naruszenie art. 378 § 1 k.p.c., a niedostateczna ocena „materiału

procesowego” tej sprawy naruszenie art. 382 k.p.c., powodując tym samym

konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi Okręgowemu na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c.

Natomiast podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa

materialnego zostały ściśle powiązane z okolicznościami faktycznymi sprawy, w

tym z okolicznościami, których w dotychczasowym postępowaniu Sąd Okręgowy, z

naruszeniem art. 378 § 1 k.p.c. i art. 382 k.p.c., nie rozpoznał. W tej sytuacji

rozważanie zasadności zarzutów kasacyjnych zgłoszonych w ramach pierwszej

podstawy kasacyjnej z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. trzeba uznać za przedwczesne. Nie

można bowiem rozważać w postępowaniu kasacyjnym ewentualnego naruszenia

przez sąd drugiej instancji prawa materialnego, w sytuacji gdy nie został w sposób

pewny i niebudzący wątpliwości ustalony stan faktyczny.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.