Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 lutego 2015 r.

II KK 57/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II KK 57/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 lutego 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Waldemar Płóciennik (przewodniczący)

SSN Andrzej Tomczyk

SSA del. do SN Piotr Mirek (sprawozdawca)

Protokolant Marta Brylińska

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Zbigniewa Siejbika

w sprawie W. S.

skazanego z art. 197 § 3 k.k. i art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. w

brzmieniu nadanym ustawą z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks Karny (Dz.U. Nr 88,

poz. 535) w zw. z art. 4 § 1 k.k. z 1997 r.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 4 lutego 2015 r.,

kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 4 listopada 2013 r.,

zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Ł.

z dnia 6 marca 2013 r.,

1. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania;

2. zarządza zwrot na rzecz oskarżonego uiszczonej opłaty od

kasacji.

2

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy, rozpoznając sprawę oskarżonego W. S., w której Sąd

Najwyższy, wyrokiem z dnia 23 kwietnia 2009 r., wznowił postępowanie,

prawomocnie zakończone wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 12 marca 1998 r.,

utrzymującym w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego z dnia 6 lipca 1997 r wyrokiem

z dnia 6 marca 2013 r., uznał oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa z

art. 168 § 2 k.k., art. 176 k.k. w zw. z art. 58 k.k. i art. 10 § 2 k.k. – ustawa z dnia 19

kwietnia 1969 r. Kodeks Karny ( Dz. U. Nr 13 poz. 94 z późniejszymi zmianami),

polegającego na tym, że w czasie od 1992 r. do kwietnia 1994 r. w P., działając

przestępstwem ciągłym oraz ze szczególnym okrucieństwem przejawiającym się w

wieku pokrzywdzonej, dopuścił się wielokrotnie czynów nierządnych polegających

m.in. na drażnieniu narządów płciowych zewnętrznych zarówno palcami jak i

prąciem oraz na kontakcie analnym, jak również czynów lubieżnych polegających

na dotykaniu narządów płciowych swojej małoletniej córki L. S., urodzonej w lutym

1990 r. i za to na podstawie art. 168 § 2 k.k. w zw. z art. 10 § 3 k.k. k.k. – ustawa z

dnia 19 kwietnia 1969 r. Kodeks Karny ( Dz. U. Nr 13 poz. 94 z późniejszymi

zmianami) w zw. z art. 4 § 1 k.k. w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 6 czerwca

1997 r. Kodeks karny ( Dz. U. Nr 88 poz. 553 z późniejszymi zmianami) wymierzył

mu karę 4 lat pozbawienia wolności.

Na poczet orzeczonej kary, na podstawie art. 545 § 1 k.p.k. w zw. z art. 538

§ 1 k.p.k., zaliczył oskarżonemu karę już wykonaną w okresie od 18 marca 1998 r.

do dnia 18 marca 2002 r.

Na podstawie art. 40 § 1 k.k. – ustawa z dnia 19 kwietnia 1969 r. Kodeks

Karny orzekł wobec oskarżonego karę dodatkową pozbawienia praw publicznych

na okres 3 lat, którą na podstawie art. 545 § 1 k.p.k. w zw. z art. 538 § 1 k.p.k.

uznał za wykonaną.

Wyrok ten został zaskarżony apelacją obrońcy oskarżonego, która zarzuciła

mu:

 obrazę przepisów postępowania, a w szczególności: art. 4 k.p.k., art. 5 k.p.k.,

art. 410 § 1 k.p.k. oraz art. 170 k.p.k. i 193 § 1 k.p.k. — co miało wpływ na treść

zaskarżonego orzeczenia, przez nierozważenie wszystkich okoliczności sprawy,

3

a szczególnie tych, które przemawiały na korzyść oskarżonego, zwłaszcza

wynikających z obiektywnych dokumentów dokumentacji medycznej L. K. oraz

braku jakiejkolwiek historii choroby co do dolegliwości wskazywanych jako

potwierdzenie faktu molestowania dziecka; rozstrzygnięcie nieusuwalnych

wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, w szczególności w aspekcie

wątpliwości wskazywanych w opinii biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych w

Krakowie; oparcie ustaleń na okolicznościach, które nie zostały ujawnione na

rozprawie oraz bezzasadnym oddaleniu wniosków dowodowych i stwierdzeniu

okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy

wymagających wiadomości specjalnych bez zasięgnięcia wnioskowanych opinii

biegłych lekarzy;

 błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę, a mający wpływ na

treść wyroku, przez ustalenie na podstawie nieprawidłowej, dowolnej i

przeczącej zasadom logicznego myślenia ocenie dowodów, że oskarżony W. S.

dokonał zarzucanego mu czynu, w szczególności poprzez zakwestionowanie

dowodu z zeznań dziadków ojczystych L. K., mieszkających w okresie

obejmującym czas zarzutu w tym samym mieście, z powodu rzekomej znikomej

możliwości obserwacji zachowań oskarżonego i wnuczki, a danie wiary

obserwacjom na ten temat osób mieszkających w tym okresie w odległości 350

km; pominięciu związków osobistych oraz przyznania się przez A. C. do braku

obiektywizmu i kwalifikacji do ferowania opinii, jakie złożyła w pierwotnym

postępowaniu; pominięciu faktu, iż nie tylko kolejne, ale też i pierwsze zeznania

poszczególnych członków rodziny macierzystej L. K. także mogły być z góry

ustalone i nacechowane negatywnymi emocjami w stosunku do oskarżonego

oraz chęcią przedstawienia go w złym świetle, sprzecznym z doświadczeniem

życiowym; odrzuceniu możliwości instrumentalnego złożenia zawiadomienia o

popełnieniu przestępstwa przez oskarżonego w związku z planowanym

przeprowadzeniem rozwodu z jego winy, co wprost wynika z obiektywnej

koincydencji czasowej złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa i

pozwu rozwodowego oraz faktu, iż w pierwszym ustnym zawiadomieniu o

popełnieniu przestępstwa E. K. nic nie wspominała o rzekomych zachowaniach

4

oskarżonego (np. niestosowne całowanie dziecka), które następnie stały się

podstawą, punktem wyjścia tez biegłej E. K.

Stawiając te zarzuty, apelująca wniosła jednocześnie o dopuszczenie i

przeprowadzenie w postępowaniu odwoławczym, oddalonych przez Sąd pierwszej

instancji dowodów:

 z zeznań świadków K. i S. K., na okoliczności wskazane we wniosku

dowodowym z dnia 5 i 10 stycznia 2012 r.,

 z opinii biegłego lekarza pediatry celem ustalenia, czy z dokumentacji

lekarskiej zgromadzonej w aktach sprawy, a powstałej przed dniem 9 kwietnia

1994 r. oraz w okresie kolejnych trzech miesięcy tj. do 30 czerwca 1994 r. u

dziecka zdiagnozowano jakiekolwiek schorzenia somatyczne lub zaburzenia

psychiczne i czy ten materiał w ogóle pozwala na dokonania takiego

medycznego ustalenia,

 z badania rezonansem magnetycznym zwieraczy odbytu lub badania

ultrasonografii doodbytniczej na dowód, iż u L. K. nigdy nie doszło do

uszkodzenia mechanicznego zwieraczy odbytu.

Apelująca wniosła, aby po uzupełnieniu postępowania dowodowego Sąd

odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok i uniewinnił oskarżonego lub uchylił go i

przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny, wyrokiem z dnia 4 listopada 2013 r., zmienił zaskarżony

wyrok, przyjmując, że oskarżony działając czynem ciągłym, wyczerpał swoim

zachowaniem dyspozycję art. 197 § 3 k.k. i art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i

art. 12 k.k. w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny

(Dz. U. Nr 88, poz. 553) w zw. z art. 4 § 1 k.k. i za to na mocy art. 197 § 3 k.k. w zw.

z art. 11 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks

karny w zw. z art. 4 § 1 k.k. skazał go na karę 4 lat pozbawienia wolności, zaś w

miejsce orzeczonej kary dodatkowej pozbawienia praw publicznych, na podstawie

art. 40 § 2 k.k. w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks

karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553) orzekł wobec oskarżonego środek karny

pozbawienia praw publicznych na okres 3 lat, który uznał za wykonany. W

pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.

5

Kasację od tego wyroku wnieśli obrońcy oskarżonego i zarzucili rażące

naruszenie prawa, które miało istotny wpływ na jego treść, a polegało na:

1. naruszeniu przepisu art. 452 § 1 i 2 k.p.k. poprzez oddalenie wszystkich

wniosków dowodowych zawartych w apelacji w oparciu o pogląd, iż nie

zachodzą przesłanki z art. 452 § 2 k.p.k., w sytuacji gdy wnioski dowodowe

obrony stanowiły powtórzenie wniosków zgłoszonych w postępowaniu przed

Sądem pierwszej instancji, a które z naruszeniem art. 170 § 1 i 2 k.p.k. oraz

art. 193 § 1 k.p.k. i art. 6 k.p.k. nie zostały uwzględnione, a w konsekwencji

uchyleniu się od ich stosowania i zaaprobowanie w postępowaniu apelacyjnym

faktu oddalenia przez Sąd pierwszej instancji wszystkich wniosków

dowodowych obrony, składanych w kierunku wskazanym w orzeczeniu

Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Obywatela, wydanego w

przedmiotowej sprawie, skutkiem czego oskarżony został pozbawiony realnej

możliwości obrony swoich praw,

2. naruszeniu przepisu art. 424 § 1 pkt 1 i 2 oraz § 2 k.p.k. w wyniku uchylenia

się od dokonania oceny dowodów medycznych i osobowych dotyczących

stanu somatycznego, psychologicznego i psychicznego pokrzywdzonej w

zakresie faktów uznanych za udowodnione lub nie udowodnione, a

dotyczących dowodów w postaci dokumentacji medycznej z k.19 – 22 i 24 –

32, a także zgodnych z nimi dowodów z zeznań dr J. M. R., pisma z

przedszkola dotyczącego zachowania pokrzywdzonej i jej typowych dla wieku

zachowań i reakcji, zeznań dziadków ojczystych pokrzywdzonej, a także z

k.1304 akt i k. 86 akt Sądu Okręgowego, w sprawie o rozwód, na okoliczność

źródła wiedzy o czynie świadków E. P., R. K. i I. K. Przy czym merytoryczne,

bezwpływowe i pochodzące z inkryminowanego okresu dowody w postaci

dokumentacji medycznej z k.19 – 22 i k. 24 – 32 nie zostały nawet przytoczone

z podaniem ich kart w uzasadnieniu, poza lakoniczną wzmianką, że

schorzenia somatyczne i zaburzenia psychologiczne czy psychiczne u

pokrzywdzonej nie zostały do kwietnia 1994 roku stwierdzone, a dowód z

zeznań specjalisty pediatry dr J. M. R., z tymi dowodami medycznymi w pełni

zgodny, oceniony jako pochodzący od osoby nie mającej stosownych

kwalifikacji,

6

3. naruszeniu przepisu art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. w wyniku uchylenia się od wydania

wyroku uchylającego orzeczenie Sądu pierwszej instancji w sytuacji, w której w

wyniku nierozpoznania istoty orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw

Człowieka, Sąd Apelacyjny zaaprobował postępowanie dowodowe Sądu

pierwszej instancji oparte, w zakresie oceny materiału dowodowego, na

pominięciu szczegółowej analizy dowodów z okresu od 1992 r. do kwietnia

1994r., powtórzeniu co do tego okresu, pierwotnego postępowania

dowodowego, uchyleniu się od dokonania merytorycznej analizy opinii mgr E.

K., oddaleniu wszystkich wniosków dowodowych obrony prowadzących do

weryfikacji dowodów z lat 1995 - 1997 przez pryzmat dowodów z lat 1992 -

kwiecień 1994, w tym także opinii Instytutu im. prof. J. Sehna, który wskutek

zakreślonej tezy dowodowej przez sąd tych dokumentów nie badał, co

prowadziło do obrazy przepisów postępowania, która miała istotny wpływ na

treść orzeczenia. Nadto, w wyniku braku przytoczenia z podaniem kart

obiektywnych, profesjonalnych i bezwpływowych dowodów z lat 1992 -

kwiecień 1994, znajdujących się w aktach, a powiązanych z dowodami

osobowymi obrony. Zaakceptowaniu przez Sąd Apelacyjny, w zakresie

dowodów medycznych, ich całkowicie niemerytorycznej, marginalizującej ich

znaczenie, jednozdaniowej oceny, sprowadzającej się jedynie do stanowiska,

iż nie wynikają z nich żadne fakty istotne dla rozstrzygnięcia. Co w

konsekwencji doprowadziło do faktycznego pominięcia także dowodów z

zeznań świadków zgłoszonych przez obronę, lub nadania im nieistotnego dla

orzeczenia znaczenia i do błędu w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ

na treść orzeczenia,

4. rażącym błędzie w ocenie materiału dowodowego wynikającym z

bezpośredniego naruszenia art. 4 k.p.k., art. 6 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k.,

wyrażającego się w odrzuceniu istoty i sensu orzeczenia Europejskiego

Trybunału Praw Człowieka, wydanego w przedmiotowej sprawie, który w

przeciwieństwie do polskiego wymiaru sprawiedliwości rozpoznał istotę

problemu, a mianowicie, iż jedynym bezpośrednim źródłem dowodowym w

niniejszym postępowaniu mającym bezpośrednie znaczenie dla

rozstrzygnięcia były zeznania małoletniej L. S., który to dowód we właściwym

7

czasie, z naruszeniem prawa do obrony nie został przeprowadzony i został

zastąpiony opinią mgr E. K. W konsekwencji skarżone kasacją orzeczenie

zapadło ponownie w głównej mierze na podstawie dowodu z opinii mgr E. K.,

która wystąpiła w sprawie w charakterze biegłej psycholog i jednocześnie

głównego źródła dowodowego, bowiem jak wynika z akt przedmiotowej sprawy

świadkowie uzyskali wiedzę o fakcie molestowania seksualnego w dniu 14

kwietnia 1994 roku od niej (k.1304 akt) i także od niej dowiedzieli się, że

oskarżony „w okrutny sposób gwałcił, znęcał się i zastraszał nasze dziecko” (k.

86 akt Sądu Okręgowego, sygn. akt IIC …/94). Pominięciu przez Sąd

Apelacyjny, iż opinia ta nie została poddana merytorycznej kontroli i w piśmie z

dnia 10 stycznia 2012 r. obrona wniosła o reasumpcję postępowania

dowodowego Sądu pierwszej instancji, w tym zakresie, w którym Sąd uchylił

wszystkie pytania obrony, zmierzające do poddania merytorycznej analizie

opinii mgr E. K., co prowadziło do pozbawienia oskarżonego prawa do obrony.

Niedostrzeżeniu przez Sąd Apelacyjny, że wada postępowania w postaci

przeprowadzenia dowodu opisanego w orzeczeniu Trybunału, z uwagi na

upływ czasu była nieusuwalna, a tym samym zachodziła konieczność

przeprowadzenia szczegółowego postępowania dowodowego w oparciu o

materiał dowodowy dotyczący L. S., a odnoszący się do okresu od 1992 r. do

kwietnia 1994 r. oraz merytorycznego zweryfikowania opinii mgr E. K., do

czego zmierzały oddalone wnioski dowodowe obrony. Sąd Apelacyjny

pominął, że Sąd pierwszej instancji, w to miejsce, oparł się na dowodach nie

odnoszących się do inkryminowanego okresu, a dowody w postaci

dokumentacji medycznej z k.19 – 22 i k. 24 – 32, zeznań dr J. M., pisma z

przedszkola dotyczącego zachowania pokrzywdzonej i jej typowych dla wieku

zachowań i reakcji, odnoszącego się do tego czasu, zeznań dziadków

ojczystych pokrzywdzonej, uznał za nieistotne dla ustaleń, a zgłoszone przez

obronę dowody osobowe oddalił. Z rażącym naruszeniem art. 4 k.p.k. art. 5 § 2

k.p.k. Sąd Apelacyjny zaakceptował fakt, iż Sąd pierwszej instancji uchylił się

od przeprowadzenia postępowania z wniosków obrony zgodnych z sensem i

ideą orzeczenia Trybunału, zamykając postępowanie dowodowe w tym

zakresie ustaleniem, że schorzenia somatyczne jak i zaburzenia psychiczne u

8

pokrzywdzonej do kwietnia 1994 r. nie zostały stwierdzone. Sąd Apelacyjny,

analizując zaskarżony wyrok, podał jedynie, że okoliczność ta nie była

kwestionowana przez sąd meriti, na co wskazuje treść uzasadnienia

zaskarżonego wyroku (str. 14 uzasadnienia) i nie wyprowadził z tego faktu

żadnych wniosków. Sąd Apelacyjny, zgodnie z poglądem Sądu pierwszej

instancji ustalił pozytywnie fakty będące podstawą skazania, a w

szczególności fakt zaistnienia czynów nierządnych, w tym w postaci stosunków

analnych, na podstawie dowodów medycznych z lat 1995 i 1997 i zeznań A.

D., który badał pokrzywdzoną w 1997 r., zeznań świadków macierzystych

pokrzywdzonej, którzy w okresie inkryminowanym nie ujawniali zastrzeżeń do

zachowań oskarżonego i uzyskali wiadomości o czynie od mgr E. K., a

dowodom z lat 1992 - kwiecień 1994, co do braku schorzeń somatycznych i

braku zaburzeń psychicznych, odebrał realnie walor istotnych dowodów

przeciwnych. W to miejsce sąd uznał je jedynie, jak wynika z istoty sentencji

wyroku, z rażącym naruszeniem art. 4 k.p.k. i przy braku jakichkolwiek

podstaw medycznych i faktycznych, za de facto niedostatki w diagnostyce

somatycznej i psychologicznej z lat 1992 – kwiecień 1994.

W konkluzji kasacji obrońcy W. S. wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy Sądowi odwoławczemu do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Apelacyjnej wniósł o

oddalenie jej jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja, z uwagi na trafność podniesionego w niej zarzutu obrazy przepisu

art. 452 § 2 k.p.k., okazała się zasadna. Jej uwzględnienie nie jest jednak

równoznaczne z podzieleniem wszystkich podniesionych w niej zarzutów i

akceptacją całości argumentacji skarżących.

Ze względu na charakter niniejszej sprawy, przed wyjaśnieniem powodu

uchylenia zaskarżonego wyroku, celowym wydaje się zwrócenie uwagi na

okoliczności, których dostrzeżenie, zarówno z punktu widzenia Sądu

odwoławczego jaki i stron postępowania, jest niezbędne dla prawidłowości

orzekania w przedmiocie odpowiedzialności oskarżonego. Będzie to jednocześnie

9

wystarczającym odniesieniem się do pozostałych zarzutów skarżących, w takim

zakresie, w jakim jest to na obecnym etapie postępowania możliwe i uprawnione.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że chociażby z uwagi na upływ czasu i

ułomność procesu gromadzenia materiału dowodowego w początkowej fazie

postępowania, sprawa oskarżonego należy do kategorii spraw wyjątkowo

skomplikowanych dowodowo. Podkreślić trzeba, że wbrew oczekiwaniom

skarżących wyrażanym w skardze kasacyjnej, przesłuchanie w charakterze

świadka kilkuletniej pokrzywdzonej nie stanowi tego rodzaju dowodu, którego

nieprzeprowadzenie we właściwym czasie należałoby uznać za brak determinujący

wynik toczącego się postępowania.

Oczywistym jest jednak, że brak bezpośredniego dowodu winy oskarżonego

musi wzmagać aktywność sądu w dążeniu do zgromadzenia materiału

dowodowego, pozwalającego mu dysponować jak najszerszym spektrum

okoliczności, mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a także

skłaniać do szczególnej rozwagi w podejściu do inicjatywy dowodowej oskarżonego.

Przechodząc na grunt rozpoznawanej sprawy, nadużyciem byłoby

twierdzenie, że Sąd pierwszej instancji nie starał się wszechstronnie wyjaśnić jej

okoliczności. Analiza akt sprawy nie pozwala zgodzić się ze skarżącymi, którzy

starają się wykazać w kasacji, że do skazania oskarżonego doszło w wyniku

jednostronnego procesu, prowadzonego bez poszanowania prawa do obrony

oskarżonego i respektowania orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

W przypadku tej ostatniej kwestii, trudno jest nawet rzeczowo odnieść się do

zastrzeżeń skarżących, bo choć wytykają oni sądom obu instancji nierozpoznanie

istoty orzeczenia Trybunału, to nie określają, w jaki sposób należało rozumieć jego

treść, aby można było uznać, że zostało zinterpretowane prawidłowo. Wydaje się,

że przesłuchując pokrzywdzoną przed sądem, co jak wynika z protokołu rozprawy

było dla niej traumatycznym przeżyciem, konwalidowano stwierdzone przez

Europejski Trybunał Praw Człowieka naruszenie prawa, w takim stopniu, w jakim, z

uwagi na upływ czasu, było to możliwe.

Przytoczona wyżej w całości treść zarzutów kasacyjnych, sporządzonych w

sposób dość chaotyczny i mało czytelny, choć dowodzi zupełnie zrozumiałej

determinacji skarżących w dążeniu do wykazania niewinności oskarżonego, to

10

jednocześnie wskazuje, że odwołują się oni do zarzutów, które w większości, w

postępowaniu kasacyjnym, nie mogą skutkować osiągnięciem zamierzonego celu.

Gdyby zatem spojrzeć na zarzuty zawarte w pkt 2, 3 i 4 kasacji wyłącznie

przez pryzmat wskazanych w nich przepisów, a to: art. 424 k.p.k., art. 438 pkt 2 i 3

k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 6 k.p.k. oraz art. 5 § 2 k.p.k., należałoby uznać je za

oczywiście bezzasadne. W gruncie rzeczy stanowią one bowiem powtórzenie

inaczej zredagowanych i znacznie rozbudowanych zarzutów apelacyjnych,

kierowanych do orzeczenia Sądu pierwszej instancji i nastawionych na wykazanie

wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych.

Przedstawione w tych zarzutach wywody skarżących nie pozostają jednak

bez żadnego znaczenia dla skuteczności kasacji. Odczytywane łącznie z jej

pierwszym zarzutem, pozwalają lepiej rozeznać istotę podnoszonego w nim

uchybienia.

Mając w polu widzenia jednolite i utrwalone w orzecznictwie Sądu

Najwyższego stanowisko (por. np. wyroki z dnia 18 kwietnia 2007 r., III KK 298/06,

OSNKW 2007/7-8/57 i z dnia 9 stycznia 2010 r., IVKK 102/10, LEX nr 599564),

zgodnie z którym przepis art. 452 § 2 k.p.k. nie może stanowić podstawy oddalenia

wniosku dowodowego, nie wymaga szerszego uzasadniania, że postępowanie

odwoławcze zostało przeprowadzone z naruszeniem zasad regulujących

rozpoznawanie wniosków dowodowych.

Zgłoszone w apelacji wnioski obrońcy oskarżonego o przeprowadzenie w

postępowaniu odwoławczym dowodów z zeznań świadków K. i S. K., opinii

biegłego lekarza psychiatry i badania medycznego L. K. obligowały Sąd Apelacyjny

do ich rozważenia i oceny przez pryzmat przesłanek określonych w art. 170 § 1

k.p.k., a w odniesieniu do opinii biegłego również w art. 193 § 1 k.p.k. Negatywny

wynik tak przeprowadzonej oceny powinien przybrać postać postanowienia

oddalającego wniosek dowodowy. Z obowiązku tego Sąd Apelacyjny się nie

wywiązał. Wprawdzie postanowieniem z dnia 7 sierpnia 2013 r. nie uwzględnił

wniosków dowodowych, lecz powołując się wyłącznie na przepis art. 452 k.p.k.,

uchylił się od ich rozpoznania. Stwierdził zresztą wprost w uzasadnieniu swojego

orzeczenia, że nie rozstrzygał kwestii zasadności wniosków dowodowych obrońcy

na płaszczyźnie art. 170 k.p.k. (k. 1593).

11

Mając na uwadze sygnalizowane wcześniej realia dowodowe sprawy,

stwierdzone uchybienie ma charakter rażącego naruszenia prawa, które mogło

mieć istotny wpływ na treść skarżonego wyroku. Nie zmienia tego faktu to, że

zasadność wniosków dowodowych obrońcy oskarżonego była już badana przez

Sąd pierwszej instancji, a Sąd Apelacyjny odniósł się do nich w uzasadnieniu

skarżonego wyroku. Uczynił to jednak w sposób, który nie równoważy braku

rozpoznania wniosków dowodowych obrońcy oskarżonego i nie przekonuje, iż z

góry można założyć, że wszystkie zgłaszane dowody nie będą miały znaczenia dla

rozstrzygnięcia sprawy.

Niewątpliwie, pozostając w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia

życiowego, trudno byłoby podzielić zapatrywania skarżących na potrzebę dowodu z

wyniku badania pokrzywdzonej rezonansem magnetycznym lub ultrasonografią.

Pomijając już kwestię zgody pokrzywdzonej (art. 192 § 4 k.p.k.), autorzy kasacji

zdają się nie zauważać, iż żądanie przeprowadzenia dowodu, który w istotny

sposób naruszałby prawo pokrzywdzonej do poszanowania swojej prywatności, nie

ma żadnego racjonalnego uzasadnienia.

Przeprowadzenie badania, które musiałoby się zakończyć zasięgnięciem

opinii biegłego, wymaga przynajmniej uprawdopodobnienia, że korzystając z

wiedzy specjalistycznej możliwym będzie stwierdzenie okoliczności mających

istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W świetle aktualnej wiedzy

medycznej, której wyrazem była opinia biegłego M. T. z dnia 13 stycznia 2013 r., za

pomocą wskazywanych przez obrońcę oskarżonego metod badawczych nie można

uzyskać żadnych miarodajnych informacji pozwalających diagnozować stan

zdrowia pokrzywdzonej sprzed kilkunastu lat.

W przypadku dwóch pozostałych wniosków dowodowych obrońcy

oskarżonego sytuacja nie jest już taka oczywista.

Odnosząc się do kwestii przesłuchania świadków K. i S. K., Sąd Apelacyjny

nie wskazuje, jaki przepis stanowiłby przeszkodę w dopuszczeniu tego dowodu.

Odpowiedzi na to pytanie nie udziela również argumentacja Sądu odwoławczego,

który poprzestaje na stwierdzeniu, że przeprowadzenie wnioskowanego dowodu

byłoby uzasadnione wówczas gdyby uznano, iż w trakcie zamieszkiwania

pokrzywdzonej w P., w jej zachowaniu były wyraźnie widoczne ślady molestowania

12

seksualnego, podczas gdy Sąd Okręgowy ustalił, że zarówno w przedszkolu, jak i w

trakcie badania pokrzywdzonej przez lekarzy nie stwierdzono oznak molestowania

seksualnego. Słabość tej argumentacji polega na tym, że nie uwzględnia ona sedna

problemu, z którym trzeba się zmierzyć przy wyznaczaniu granic postępowania

dowodowego w niniejszej sprawie. Nie przesądzając w najmniejszym stopniu o

znaczeniu i prawidłowości opinii psychologicznych, w tym również opinii biegłej E.

K., nie można zapominać o tym, że tak, jak w przypadku wszystkich innych

dowodów w tej sprawie, nie są one samoistnym źródłem wiedzy o zarzucanym

oskarżonemu czynie, lecz pochodną analizy innych jego zachowań i śladów jakie

miały pozostawić w psychice i zdrowiu fizycznym pokrzywdzonej jego przestępcze

działania. Jeżeli zatem uznaje się opinię biegłej E. K. za dowód o znaczeniu

fundamentalnym, to dla oddalenia wniosku dowodowego zmierzającego do

wykazania, że pokrzywdzona nie przejawiała oznak wykorzystywania seksualnego

nie jest wystarczającym powołanie się na to, że Sąd pierwszej instancji nie dokonał

ustaleń przeciwnych. Już tylko z uwagi na treść opinii biegłej E. K., stanowisko takie

jest nieuprawnionym uproszczeniem. Z opinii tej wynika wprost, że swoje wnioski

biegła opierała nie tylko na wynikach badań wymagających wiedzy specjalistycznej.

Bazowała również na spostrzeżeniach dostępnych każdej przeciętnej osobie

obserwującej zachowanie pokrzywdzonej, oraz informacjach uzyskanych na ten

temat od osób trzecich. W sytuacji, gdy biegła wymienia w opinii takie elementy

zachowania pokrzywdzonej, jak: „tajemnice z ojcem, opłacane nagrodami

(słodycze, zabawki) niedostępne dla innych osób (matka), tarcie nóżek,

niechęć do oblucji narządów płciowych, bóle nóg, siniaki na nogach,

zainteresowanie własną seksualnością (nieadekwatne do wieku), dziwne

zabawy i zachowania” (k. 38), odmawianie oskarżonemu prawa dowodzenia,

że w zachowaniu pokrzywdzonej brak było przejawów wykorzystywania

seksualnego, pozostawałoby w sprzeczności z przepisem art. 170 § 2 k.p.k.,

zabraniającym oddalenia wniosku dowodowego na tej podstawie, że

dotychczasowe dowody wykazały przeciwieństwo tego, co wnioskodawca

zamierza udowodnić. Nie wydaje się również, aby można było rzeczowo ocenić

zasadność wniosku o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków

obserwujących zachowanie pokrzywdzonej w kontaktach z rówieśnikami, bez

13

rozważenia uwag zawartych w opinii IES – Zakładu Psychologii Sądowej.

Wskazuje się w niej na niedookreślenie w opinii biegłej E. K., jakie „dziwne

zabawy i zachowania” ujawniała pokrzywdzona. Wymienia się również typowe

zaburzenia rozwojowe i specyficzne cechy zachowania dziecka

wykorzystywanego seksualnie (min. lęki, fobie, koszmary senne, drażliwość,

nadmierna seksualizacja zachowania – koncentracja na seksualności swojej i

innych, częste inicjowanie zabaw o tematyce seksualnej, nietypowe dla wieku

zachowania seksualne – str. 29 – 30 opinii).

Co zaś się tyczy kwestii dowodu z opinii biegłego lekarza pediatry,

stwierdzić trzeba, że argumentacja przedstawiona w uzasadnieniu skarżonego

wyroku nie odpowiada istocie wniosku obrońcy oskarżonego. Oceniając

potrzebę dopuszczenia dowodu z opinii biegłych, Sąd Apelacyjny odwołuje się

do przesłanki wymienionej w art. 170 § 1 pkt 2 k.p.k., co w przypadku żądania

powołania biegłego nie jest wystarczające. Tym bardziej, że nie precyzuje,

którą z przesłanek wymienionych w tym przepisie ma na myśli.

Zgodzić się trzeba z Sądem Apelacyjnym, że Sąd pierwszej instancji, nie

kwestionując zapisów w dokumentacji lekarskiej, przyjął, że do kwietnia 1994 r.

nie stwierdzono u pokrzywdzonej schorzeń somatycznych i psychicznych,

świadczących o tym, że mogła być wykorzystywana seksualnie.

Wbrew jednak stanowisku Sądu odwoławczego, treść złożonego wniosku

dowodowego, którego nie sposób przecież odczytywać w oderwaniu od całości

apelacji, wskazuje, że intencją skarżącego, nie było powołanie biegłego w celu

stwierdzenia, niekwestionowanych przez Sąd pierwszej instancji faktów, lecz

wyjaśnienie tego, czy możliwym jest, aby skutki zarzucanego oskarżonemu

zachowania, mogły pozostawać bez śladów, uchwytnych w badaniach

lekarskich pokrzywdzonej.

Z tych wszystkich względów koniecznym stało się uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu

odwoławczym.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.