Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 lutego 2015 r.

II KK 194/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II KK 194/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 lutego 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Stanisław Zabłocki (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Andrzej Stępka

SSN Włodzimierz Wróbel

Protokolant Ewa Oziębła

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Małgorzaty Wilkosz-Śliwy,

w sprawie L. C.

skazanego z art. 177 § 2 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 13 lutego 2015 r.,

kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Okręgowego w K.

z dnia 30 stycznia 2014 r. utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w K.

z dnia 19 sierpnia 2013 r.,

1) Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania w

postępowaniu odwoławczym;

2) Nakazuje zwrócić L. C. kwotę 450 zł (czterysta

pięćdziesiąt złotych), wpłaconą tytułem opłaty od kasacji.

UZASADNIENIE

2

L. C. został oskarżony o to, że „w dniu 26 września 2012 r. w B., woj. W.,

naruszył umyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że

mimo zmęczenia spowodowanego całodobową aktywnością związaną z pracą

zarobkową i podróżną i brakiem właściwego wypoczynku przed wyjazdem do pracy

kierował samochodem na trasie nr 8 do W. w wyniku czego na prostym odcinku

drogi zjechał na lewy pas ruchu gdzie uderzył w lewy bok prawidłowo jadącego tym

pasem ruchu samochodu ciężarowego m - ki Renault z naczepą kierowanego przez

S. N. w wyniku czego samochód ten zjechał na przeciwny pas ruchu i uderzył w

jadący za samochodem Audi samochód m - ki VW Transporter kierowany przez G.

P. na skutek czego G. P. oraz dwaj pasażerowie tegoż samochodu J. P., R. B.

ponieśli śmierć na miejscu” tj. o przestępstwo z art. 177 § 1 i 2 k.k.

Wyrokiem z dnia 19 sierpnia 2013 r., Sąd Rejonowy w K. uznał L. C. „za

winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, wyczerpującego dyspozycje art. 177

§ 1 i 2 k.k.” i na podstawie art. 177 § 2 k.k. wymierzył mu karę 3 (trzech) lat

pozbawienia wolności. Ponadto, na podstawie art. 42 § 1 k.k. orzekł wobec

oskarżonego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu

lądowym na okres czterech lat; na podstawie art. 63 § 2 k.k. na poczet

orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów zaliczył oskarżonemu okres

zatrzymania prawa jazdy od dnia 28 września 2012 r.; zasądził od oskarżonego

tytułem kosztów udziału w sprawie pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych na rzecz

oskarżycieli posiłkowych J. P., I. P. i A. B. kwoty po 864,00 zł, a na rzecz Skarbu

Państwa koszty sądowe, to jest wydatki w kwocie 6727,25 zł oraz opłatę w kwocie

500,00 zł.

Powyższy wyrok został zaskarżony apelacją przez obrońcę oskarżonego,

który sformułował zarzut naruszenia prawa procesowego, a to art. 424 k.p.k.

„poprzez brak wskazania, jakie fakty Sąd orzekający uznał za udowodnione i na

jakich dowodach sąd orzekający oparł się wydając zaskarżony wyrok, jak również

brak wyjaśnienia podstawy prawnej zaskarżonego wyroku i brak przytoczenia

okoliczności, które miały wpływ na wymiar kary, co w konsekwencji doprowadziło

do rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia

wolności”. W ramach tak zredagowanego zarzutu obrońca wyraźnie

zakwestionował to, iż oskarżonemu przypisano umyślne naruszenie zasad

3

bezpieczeństwa w ruchu lądowym i to, że okoliczność tę potraktowano jako

obciążającą przy wymiarze kary (k. 3 maszynopisu uzasadnienia apelacji – k. 378

akt ).

Wyrokiem z dnia 30 stycznia 2014 r., Sąd Okręgowy w K. utrzymał w mocy

zaskarżony wyrok, uznając apelacje (zwykły środek odwoławczy wniósł również -

na niekorzyść oskarżonego, w części dotyczącej orzeczenia o karze - prokurator)

za oczywiście bezzasadne.

Powyższy wyrok, jako prawomocny i kończący postępowanie, został

zaskarżony kasacją przez obrońcę skazanego, który zarzucił:

1. rażące naruszenie prawa materialnego, mogące mieć wpływ na jego treść, a

to przepisu art. 106 k.k., „przez przyjęcie przez Sąd Okręgowy w K. za Sądem

Rejonowym w K., że L. C. jest osobą uprzednio karaną, w tym za przestępstwo z

art. 177 § 1 k.k., gdy tymczasem zgodnie z treścią cytowanego przepisu z chwilą

zatarcia skazania - co ma miejsce w przypadku tego skazanego - uważa się je za

niebyłe, a wpis o skazaniu usuwa się z rejestru skazanych”.

2. rażące naruszenie prawa procesowego, mogące mieć wpływ na jego treść, a

to przepisu art. 457 § 2 k.p.k. (oczywista omyłka pisarska autora kasacji – z

pewnością chodziło mu o art. 457 § 3 k.p.k. – uwaga SN) – „poprzez odniesienie

się przez Sąd Okręgowy w K. do zarzutów zawartych w apelacji w sposób

wyjątkowo powierzchowny, mimo obowiązku ustosunkowania się do każdego z

zarzutów zawartych w apelacji i podania dlaczego zarzuty te Sąd uznał za

niezasadne”.

W konkluzji kasacji, obrońca wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w

K. z dnia z dnia 30 stycznia 2014 r., oraz utrzymanego przez ten wyrok w mocy

wyroku Sądu Rejonowego w K. z dnia 19 sierpnia 2013 r., i o przekazanie sprawy

do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji.

W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w O.

wniósł o jej oddalenie, jako oczywiście bezzasadnej. Natomiast reprezentujący

urząd oskarżyciela publicznego na rozprawie kasacyjnej prokurator Prokuratury

Generalnej uznał, że kasacja jest zasadna i wniósł o jej uwzględnienie.

Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

4

Kasacja jest zasadna, bowiem oba sformułowane w niej zarzuty rażącego

naruszenia prawa, a w szczególności zarzut obrazy art. 457 § 3 k.p.k., która mogła

mieć istotny wpływ na treść prawomocnego orzeczenia kończącego postępowanie

w sprawie, w pełni znajdują potwierdzenie w aktach sprawy.

Już samo zestawienie treści uzasadnienia wyroku Sądu I instancji, treści

apelacji i wreszcie treści uzasadnienia orzeczenia Sądu ad quem, prowadzi do

wniosku, że uzasadnienie Sądu II instancji nie spełnia kryteriów określonych w art.

457 § 3 k.p.k. Nie ma potrzeby przytaczania w tym miejscu jednolitego,

konsekwentnego, wyrażanego w setkach orzeczeń, poglądu Sądu Najwyższego co

do tego, iż obowiązkiem sądu ad quem jest nie tylko niepomijanie żadnego z

zarzutów podniesionych w środku odwoławczym, ale także rzetelne

ustosunkowanie się do każdego ze zgłoszonych zarzutów oraz wykazania

konkretnymi argumentami, znajdującymi oparcie w realiach rozpoznawanej sprawy,

czy i dlaczego poszczególne zarzuty apelacji są zasadne albo niezasadne. Dlatego

też przyjmuje się, iż uzasadnienie ogólnikowe, ograniczające się do stereotypowych

sformułowań, niezawierające własnej argumentacji, rażąco narusza przepis art. 457

§ 3 k.p.k. Dodać na końcu wypada, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego

akceptowana jest, co prawda, praktyka odwoływania się w uzasadnieniu wyroku

sądu odwoławczego do wywodów uzasadnienia wyroku sądu I instancji, jednakże

zależy to zarówno od poziomu merytorycznego tego ostatniego uzasadnienia, jak i

od tego, czy w świetle zarzutów zawartych w środku odwoławczym nie rysuje się

jednak konieczność chociażby częściowego uzupełnienia tego uzasadnienia albo

ukazania skarżącemu, że jego wywody stanowią całkowicie dowolną polemikę z

zapatrywaniami, które podważa. Zamiast cytowania szeregu orzeczeń tak właśnie

ujmujących standard, jakiemu odpowiadać powinno uzasadnienie wyroku sądu ad

quem, ważniejsze jest precyzyjne wskazanie, dlaczego to uzasadnienie

sporządzone w niniejszej sprawie przez Sąd Okręgowy w K. standardu tego nie

spełnia.

Już uzasadnienie sporządzone w tej sprawie przez Sąd a quo było – w

zakresie rozważań dotyczących strony podmiotowej czynu przypisywanego L. C. –

nader lakoniczne. Poświęcony został tym rozważaniom krótki, dwuzdaniowy akapit

na s. 6 maszynopisu. Sąd I instancji zaakceptował w nim bezkrytycznie tezę

5

oskarżenia o umyślnym naruszeniu przez L. C. zasad bezpieczeństwa w ruchu

drogowym, powtarzając za aktem oskarżenia tezę o „kierowaniu samochodem

mimo zmęczenia spowodowanego całodobową (podkreślenie – SN) aktywnością

zawodową”. Tezę tę zdają się jednak osłabiać sformułowania zawarte już w

kolejnym zdaniu, iż o umyślnym naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu

przesądziła poprzedzająca kierowanie pojazdem ciężka praca fizyczna w dniu

poprzednim, to jest 25 czerwca 2012 r., w godzinach 7.oo do 16.oo, po której to

oskarżony „już (podkreślenie – SN) o 22.oo wyjechał w trasę”, przy czym – jak to

ustala sąd „początkowo jako pasażer” (nie poddając przy tym ocenie ani tego, jak

długo trwał ów „początkowy” okres podróży, w trakcie którego oskarżony nie

kierował pojazdem, ani też tego, co w tym czasie robił oskarżony). Trudno zatem

uznać, aby analiza dokonana w tym zakresie przez Sąd meriti była wnikliwa i

wyczerpująca (zdumienie w tym kontekście budzi ocena zwarta w pisemnej

odpowiedzi prokuratora na kasację, co do rzekomej „obszerności i skrupulatności

uzasadnienia Sądu I instancji”).

Jak już wyżej wskazano, obrońca w ramach zarzutu naruszenia art. 424

k.p.k. zakwestionował ustalenie o umyślnym naruszeniu przez oskarżonego zasad

bezpieczeństwa w ruchu, odwołując się do tego, że – cyt. „…oskarżony wyjaśniał

przed Sądem orzekającym, iż przed rozpoczęciem jazdy wypoczywał, śpiąc jako

pasażer samochodu Audi. Wskazać przy tym należy jednocześnie, że do zdarzenia

doszło w początkowej fazie kierowania samochodem przez oskarżonego” (k. 3

uzasadnienia apelacji).

Uważna lektura części motywacyjnej wyroku Sądu Okręgowego w K. musi

prowadzić do jednoznacznego wniosku, iż do tak sformułowanego zarzutu Sąd ten

w ogóle nie ustosunkował się. Nie sposób bowiem za spełnienie standardu uznać

nic nie wyjaśniający ogólnik z k. 3 uzasadnienia wyroku Sądu ad quem, iż Sąd ten

„w całej rozciągłości podziela zarówno ocenę dowodów jak i ustalenia faktyczne

zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i w związku z tym nie zachodzi

konieczność powtarzania w tym miejscu po raz kolejny wszystkich dowodów

świadczących o winie oskarżonego”. Nie stanowi zbędnej złośliwości, a jedynie

stwierdzenie faktu, spostrzeżenie, iż cała część argumentacyjna uzasadnienia

wyroku Sądu odwoławczego, której poświęcona jest trzecia (dwie pierwsze zajmuje

6

tzw. część historyczna) jego strona, mogłaby z równym powodzeniem (a raczej:

niepowodzeniem) służyć za uzasadnienie wyroku w każdej innej sprawie o

wypadek drogowy. Wystarczyłoby w tekście tej karty dokonać jedynie zmiany

personaliów oskarżonego i biegłego.

Skoro w świetle powyższych uwag zarzut rażącego naruszenia art. 457 § 3

k.p.k. jest w pełni zasadny, pozostawało ocenić to, czy stwierdzone naruszenie

mogło mieć istotny wpływ na treść prawomocnego orzeczenia. Także istnienie

takiego wpływu jest w realiach niniejszej sprawy bezsporne. W każdej sprawie o

wypadek drogowy ustalenie tego, czy do spowodowania nieumyślnego skutku

doszło w wyniku umyślnego, czy jedynie nieumyślnego naruszenia przepisów lub

zasad ruchu drogowego, ma bardzo istotne znaczenie nie tylko w płaszczyźnie

psychologicznej i etycznej (odbiór zewnętrzny sprawcy, jako bardziej lub mniej

odpowiedzialnego uczestnika ruchu; taki sam jego odbiór jako nieodpowiedzialnego

lub tylko nieostrożnego człowieka), ale także w aspekcie stricte prawnym,

wiązanym z tzw. stopniem zawinienia, a w konsekwencji i z wymiarem kary.

Niniejsza sprawa jest tego potwierdzeniem, bowiem już Sąd Rejonowy w K.

stwierdził, że jako istotną okoliczność obciążającą traktuje umyślne naruszenie

przez L. C. zasad bezpieczeństwa w ruchu (k. 7 uzasadnienia wyroku Sądu a quo),

a pogląd ten zaaprobował Sąd odwoławczy (k. 4 uzasadnienia wyroku Sądu ad

quem).

Także drugi z zarzutów, sformułowany w kasacji pod adresem wyroku Sądu

odwoławczego, jest zasadny. Sąd ten istotnie nie dostrzegł, że w dacie

wyrokowania w instancji ad quem skazanie oskarżonego za występek z art., 177 §

1 k.k. wyrokiem Sądu Rejonowego w N. z dnia 24 sierpnia 2010 r., w sprawie …

909/10, uległo zatarciu z mocy prawa. Wyrok skazujący L. C. na karę 6 miesięcy

pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 2 lata oraz

karę grzywny, uprawomocnił się z dniem 9 września 2010 r. Oskarżony uiścił

grzywnę w okresie próby (19 listopada 2010 r.), zaś ani w okresie próby, ani w

okresie kolejnych 6 miesięcy nie doszło do zarządzenia wykonania kary warunkowo

zawieszonej (zob. k. 162 akt). W związku z tym skazanie to uległo zatarciu z mocy

prawa z dniem 9 marca 2013 r., ze względu na to, że zmaterializowały się

przesłanki określone w art. 76 § 1 k.k. Należy też przypomnieć, iż w orzecznictwie

7

(zob. np. wyrok SN z dnia 17 maja 2000 r., V KKN 104/00, Lex Nr 50954; wyrok SN

z dnia 11 marca 2010 r., IV KK 396/09, Lex Nr 843691; wyrok SN z dnia 27 marca

2013 r., II KK 60/13; Lex Nr 1293205; tezę 2 wyroku SN z dnia 29 sierpnia 2013 r.,

IV KK 168/13, OSNKW 2013, z. 12, poz. 107) i w piśmiennictwie (por. np.

J.Lachowski /w:/ M.Królikowski, R.Zawłocki /red/: Kodeks karny. Część ogólna.

Komentarz, t. II, Warszawa 2011, s. 585; aprobująca glosa B.J.Stefańskiej do

wyroku SN z dnia 29 sierpnia 2013 r., WPP 2014, nr 2, s. 96-102) przyjmuje się, że

przepis art. 76 § 1 k.k. stanowi lex specialis w stosunku do art. 108 k.k. Jeżeli

zatem nie doszło do zarządzenia wykonania kary, a sprawca czy to w okresie

próby, czy też kolejnych 6 miesięcy popełnił ponownie przestępstwo, fakt ten nie

stoi na przeszkodzie zatarciu skazania. Wprawdzie w kasacji wskazano jako

naruszony jedynie przepis art. 106 k.k., w sytuacji gdy dla zobrazowania w pełni

istoty uchybienia wskazać należało zarówno ten ostatni przepis, jak i

odpowiadający sytuacji prawnej oskarżonego L. C. przepis art. 76 § 1 k.k., niemniej

w kasacji prawidłowo podano „na czym polega zarzucane uchybienie”, a zatem i w

tej części spełnia ona wymogi określone w art. 526 § 1 k.p.k. Nie sposób przy tym

tak zbagatelizować zaistniałe uchybienie, jak uczynił to prokurator w pisemnej

odpowiedzi na kasację, sugerując, że wprawdzie „nieprawidłowo powołał Sąd

Okręgowy jako okoliczność obciążającą oskarżonego fakt jego uprzedniej

karalności za czyn z art. 177 § 1 k.k. (…) tym niemniej trudno uznać, że ta

okoliczność miała istotny wpływ na treść wyroku” (k. 2 pisma procesowego

prokuratora Prokuratury Okręgowej w O.). Po pierwsze, zgodnie z art. 523 § 1

k.p.k. autor kasacji nie jest zobowiązany do wykazania efektywnego wpływu

podnoszonego uchybienia na treść skarżonego wyroku, a jedynie do wykazania

możliwości takiego istotnego wpływu. Po drugie, już sam fakt, że nieprawidłowo

eksponowana karalność z wyroku z dnia 24 sierpnia 2010 r. została przez Sąd

Okręgowy w K. wymieniona jako okoliczność znacząca dla wymiaru kary (k. 4

uzasadnienia wyroku Sądu ad quem) potwierdza nie tylko możliwość jej wpływu na

treść prawomocnego orzeczenia, ale właśnie i sam efektywny wpływ. Nie można

przy tym w układzie procesowym niniejszej sprawy twierdzić, że uchybienia tego

nie wolno było autorowi kasacji podnosić niejako „samodzielnie”, bez powołania

także i naruszenia art. 440 k.p.k., bowiem uchybienie to obarczało już wcześniej

8

także i wyrok sądu a quo, nie zostało zgłoszone w apelacji, a kasacja jest zaś

nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia od wyroku sądu odwoławczego, a nie od

orzeczenia pierwszoinstancyjnego. Rzecz bowiem w tym, że Sąd Okręgowy nie

tylko, iż nie skorygował w tym zakresie błędu Sądu Rejonowego, ale i sam, chociaż

„wtórnie”, błędu tego się dopuścił. Jak była już bowiem o tym mowa, także i w

uzasadnieniu wyroku instancji ad quem wbrew przepisom prawa podkreślono, jako

okoliczność ważącą na wymiarze kary, ową karalność, którą należało uznać za

niebyłą. Na marginesie wspomnieć należy, że po uchyleniu wyroku w trybie kasacji

i przekazaniu niniejszej sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu

odwoławczym, Sąd Okręgowy w K. zobowiązany będzie zwrócić uwagę na to, że

obecnie uległo już zatarciu także i skazanie wyrokiem Sądu Rejonowego w N.,

Wydział Grodzki, z dnia 10 czerwca 2009 r., w sprawie … 282/09, ze względu na

datę wykonania orzeczonej kary grzywny (jak wynika z k. 162 akt - 31 października

2009 r.) oraz treść art. 107 § 4 k.k.

Uznając zasadność zarzutów kasacji, nie podzielił jednak Sąd Najwyższy w

pełni zgłoszonego w jej petitum wniosku końcowego (podzielonego także i przez

prokuratora Prokuratury Generalnej w trakcie rozprawy kasacyjnej). Nie jest,

zdaniem sądu kasacyjnego, niezbędne uchylenie orzeczenia Sądu Rejonowego w

K., bowiem stwierdzone uchybienia mogą być naprawione bez kasowania także i

orzeczenia sądu meriti i bez konieczności ponownego przeprowadzania przewodu

sądowego w szerokim zakresie. Zgodnie z art. 437 § 1 k.p.k., Sąd odwoławczy jest

przecież władny, po wnikliwym rozpoznaniu apelacji i po ewentualnym stwierdzeniu

zasadności jej zarzutów, wydać także i wyrok reformatoryjny, przy czym w

reformowaniu orzeczenia na korzyść (a ze względu na kierunek kasacji, po

przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania, wszelkie ewentualne zmiany

mogą być już czynione wyłącznie na korzyść L. C.) nie jest wiązany jakimikolwiek

barierami procesowymi. Tak więc, ponownie rozpoznając sprawę w postępowaniu

odwoławczym, Sąd Okręgowy będzie zobowiązany uwzględnić poniższe wskazania

co do dalszego postępowania i zapatrywania prawne (art. 442 § 3 k.p.k. w zw. z art.

518 k.p.k.):

1) nie będzie możliwe uwzględnianie jako okoliczności obciążającej skazań za

przestępstwa, które uległy już zatarciu z mocy prawa;

9

2) niezbędne będzie bardzo wnikliwe ustosunkowanie się do podniesionego w

apelacji zarzutu, iż Sąd meriti bezkrytycznie przyjął za aktem oskarżenia tezę o

umyślnym naruszeniu przez L. C. zasad bezpieczeństwa w ruchu, z odwołaniem

się do tego, że kierował on samochodem pomimo zmęczenia, przy czym przy

ocenie tej konieczne będzie uwzględnienie następujących elementów materiału

dowodowego, poprzedzone uzupełnieniem przewodu sądowego w trybie art. 452 §

2 k.p.k., co do fragmentu zeznań św. R. W.:

a) ustalenia, że pomiędzy zakończeniem przez oskarżonego pracy w dniu 25

czerwca 2012 r. a wyjazdem przezeń wraz z kolegami do W. upłynęło blisko 6

godzin;

b) ustalenia, że przez następnych kilka godzin oskarżony także nie prowadził

pojazdu, ale spał na fotelu obok kierowcy (zob. zeznania świadka R. W. – k. 16,

nieujawnione co do tego szczegółu w trakcie rozprawy, pomimo potrzeby takiego

postąpienia);

c) wyjaśnień samego oskarżonego, że gdy w dniu 26 czerwca 2012 r., ok. godz.

2.oo - 3.oo, zmieniał R. W. za kierownicą, na prośbę tego ostatniego motywowaną

jego zmęczeniem, sam czuł się wypoczęty (zob. wyjaśnienia oskarżonego – k.

73verte, ujawnione i potwierdzone w trakcie rozprawy – k. 308);

d) wszystkie ustalenia faktyczne w procesie karnym, również te dotyczące strony

podmiotowej czynu, powinny być czynione z powołaniem się na konkretne dowody,

a nie w oparciu o domniemania, zaś w wypadku wątpliwości o charakterze

nieusuwalnym także i w tej sferze odwołać należy się do reguły wskazanej w art. 5

§ 2 k.p.k.

3) w wypadku ustalenia, że L. C. nie można przypisać umyślnego naruszenia zasad

bezpieczeństwa ruchu (co, rzecz jasna, w najmniejszym stopniu nie wyklucza

przypisania mu odpowiedzialności za spowodowanie przedmiotowego wypadku

drogowego, tyle tylko, że przy ustaleniu, iż zasady bezpieczeństwa w ruchu zostały

przezeń naruszone nieumyślnie), okoliczność tę należy potraktować jako

relewantną przy wymiarze kary.

Z uwagi na to, że kasacja została uwzględniona, kosztami sądowymi

postępowania kasacyjnego należało obciążyć Skarb Państwa, a uiszczoną opłatę

od kasacji należało – zgodnie z art. 527 § 4 k.p.k. – zwrócić oskarżonemu.

10

Z wszystkich wyżej opisanych przyczyn, Sąd Najwyższy rozstrzygnął jak w

części dyspozytywnej wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.