Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 marca 2015 r.

I UK 255/14

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 255/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 marca 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Katarzyna Gonera (przewodniczący)

SSN Roman Kuczyński

SSA Bohdan Bieniek (sprawozdawca)

w sprawie z odwołania A. B.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

o prawo do świadczenia przedemerytalnego,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 4 marca 2015 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 21 stycznia 2014 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, pozostawiając temu Sądowi

rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 15 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w G. oddalił odwołanie A. B. od decyzji Zakładu

2

Ubezpieczeń Społecznych z dnia 16 października 2012 r., odmawiającej prawa do

świadczenia przedemerytalnego.

Wydanie orzeczenia poprzedziły następujące ustalenia. A. B. urodził się w

dniu 12 września 1952 r. W dacie rozwiązania stosunku pracy tj. w dniu 29 lutego

2012 r. ukończył 59 lat. W okresie od dnia 1 stycznia 2008 r. do dnia 29 lutego

2012 r. był zatrudniony na podstawie umowy o pracę w Biurze Rachunkowym A. -

Spółce cywilnej T. B., L. B. Rozwiązanie umowy o pracę nastąpiło z przyczyn

leżących po stronie zakładu pracy, tj. z powodu jego likwidacji. Od dnia 2 marca

2012 r. ubezpieczony był zarejestrowany w Powiatowym Urzędzie Pracy w T. W

okresie od dnia 10 marca 2012 r. do dnia 11 września 2012 r. był uprawniony do

zasiłku dla bezrobotnych. W okresie pobierania zasiłku dla bezrobotnych nie

odmówił bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji zatrudnienia lub innej

pracy zarobkowej. Ubezpieczony złożył wniosek o świadczenie przedemerytalne w

dniu 19 września 2012 r. Do wniosku załączył zaświadczenie z Powiatowego

Urzędu Pracy, że nadal jest zarejestrowany jako bezrobotny. Ubezpieczony

udowodnił 39 lat, 4 miesiące i 20 dni okresów składkowych i nieskładkowych.

Pracodawca ubezpieczonego zakończył działalność z dniem 29 lutego 2012 r.

W oparciu o dokonane ustalenia Sąd Okręgowy uznał odwołanie za

bezzasadne. W pierwszej kolejności Sąd pierwszej instancji odwołał się do przepisu

art. 2 ust.1 pkt 6 ustawy z 30 kwietnia 2004 r. o świadczeniach przedemerytalnych

(Dz.U. z 2004 r. Nr 120, poz. 1252), na który w sprawie powoływał odwołujący się.

W ocenie Sądu Okręgowego wnioskodawca nie spełnił wymienionych w nim

warunków, gdyż nie doszło do likwidacji pracodawcy w rozumieniu tego przepisu.

Dalej Sąd wskazał, że pracodawcą ubezpieczonego były T. B. i L. B., jako

wspólnicy spółki cywilnej. Tacy wspólnicy nie są indywidualnymi pracodawcami

pracownika, lecz każdy z nich działa jako pracodawca. W konsekwencji nie doszło

do likwidacji pracodawcy ubezpieczonego, gdyż nim były osoby fizyczne, które

jedynie zakończyły prowadzenie działalności gospodarczej. Ponadto Sąd pierwszej

instancji stwierdził, że odwołujący się nie spełnia warunków do uzyskania

świadczenia przedemerytalnego na podstawie innych przesłanek wymienionych w

art. 2 cytowanej wyżej ustawy o świadczeniach przedemerytalnych.

3

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy oddalił odwołanie

ubezpieczonego z mocy art. 47714

§ 1 k.p.c.

Od powyższego wyroku apelację wniósł A. B., zaskarżając w całości

orzeczenie Sądu pierwszej instancji. Skarżący zarzucił rozstrzygnięciu naruszenie

prawa materialnego, tj. art. 3 k.p. przez przyjęcie, że spółka cywilna nie ma statusu

pracodawcy. W jego ocenie dokonana wykładnia prawa wykluczy spośród

uprawnionych do świadczenia przedemerytalnego pracowników spółki cywilnej z

uwagi na brak możliwości likwidacji zakładu pracy. W oparciu o podniesione zarzuty

wnioskodawca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i przyznanie prawa do

świadczenia przedemerytalnego.

Wyrokiem z dnia 21 stycznia 2014 r. Sąd Apelacyjny III Wydział Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych oddalił apelację ubezpieczonego. Sąd drugiej instancji w

całości podzielił ustalenia faktyczne oraz stanowisko zawarte w uzasadnieniu

zaskarżonego orzeczenia. Dalej stwierdził, że przedstawione przez apelującego

argumenty nie wnoszą do sprawy żadnych nowych okoliczności faktycznych ani

prawnych, mogących stanowić podstawę zmiany zaskarżonego orzeczenia, a

stanowią jedynie polemikę z dokonaną przez Sąd I instancji prawidłową

interpretacją przepisów ustawy, wspartą stabilnym orzecznictwem Sądu

Najwyższego.

W ujęciu Sądu drugiej instancji o likwidacji pracodawcy nie można mówić

wówczas, gdy jest nim osoba fizyczna. Przedsiębiorca może zakończyć i

wyrejestrować działalność gospodarczą, co nie oznacza, że przestaje istnieć jako

podmiot potencjalnie zatrudniający pracowników, ponieważ osoby zatrudnione nie

są pracownikami działalności gospodarczej, którą prowadzi osoba fizyczna, ale

pracownikami tej osoby. Spółka cywilna w odróżnieniu od spółek kapitałowych nie

jest podmiotem prawa, a zatem nie jest pracodawcą. Za nietrafny Sąd uznał zarzut

dyskryminacji pracowników mając na uwadze status prawny zatrudniającego i

zatrudnionego. Reasumując, Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art. 385

k.p.c.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego złożył pełnomocnik

wnioskodawcy, zaskarżając w całości rozstrzygnięcie Sądu drugiej instancji i

zarzucając naruszenie:

4

1. przepisów prawa materialnego:

- art. 3 k.p. przez błędne przyjęcie, że spółka cywilna nie była pracodawcą

wnioskodawcy;

- art. 2 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o świadczeniach

przedemerytalnych (tekst jednolity: Dz.U. z 2013 r., poz. 170) przez uznanie, że w

sprawie nie doszło do likwidacji pracodawcy w rozumieniu przepisów o ochronie

roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy.

2. przepisów prawa procesowego:

- art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 378 § 1 k.p.c. i

art. 382 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie

materiału dowodowego, polegającego na przyjęciu przez Sąd II instancji za własne

ustaleń Sądu Okręgowego.

Pełnomocnik wnioskodawcy wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania wraz z

orzeczeniem o kosztach postępowania kasacyjnego. Alternatywnie domagał się

uchylenia zaskarżonego wyroku i orzeczenia co do istoty sprawy, stosownie do

treści art. 39816

k.p.c.

W uzasadnieniu skargi, pełnomocnik zwrócił uwagę na legalną definicję

pracodawcy, zgodnie z którą pracodawcą jest jednostka organizacyjna, chociażby

nie posiadała osobowości prawnej. Ubezpieczony wykonywał pracę na rzecz spółki

cywilnej i ten podmiot posiada w sprawie status pracodawcy. Potwierdzeniem tego

stanu rzeczy jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 1998 r., II UKN 525/97,

akceptujący stanowisko, że spółka cywilna jest pracodawcą także w stosunku do

osób bliskich wspólnikom. Z drugiej strony, w orzecznictwie sformułowano

stanowisko, że spółka cywilna w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej

jest traktowana jako odrębny podmiot i w tym zakresie nie może być utożsamiana z

tworzącymi ją osobami fizycznymi – wspólnikami (wyrok Naczelnego Sądu

Administracyjnego z dnia 9 kwietnia 1991 r., SA/Wr 48/01, ONSA 1991 nr 3-4,

poz. 56; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 1999 r., II UKN

507/98). W konsekwencji skarga kasacyjna jest zasadna.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

5

Skarga kasacyjna jest uzasadniona, aczkolwiek nie wszystkie jej zarzuty

zasługują na uwzględnienie. W pierwszej kolejności należy podkreślić, że

stosownie do art. 39813

§ 1 i 2 k.p.c., Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w

granicach skargi kasacyjnej i jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi

podstawę zaskarżonego orzeczenia, jeżeli skarga nie zawiera zarzutu naruszenia

przepisów postępowania lub gdy zarzut taki okaże się niezasadny.

W sprawie został podniesiony zarzut naruszenia przepisów postępowania,

lecz został skonstruowany ułomnie. Przede wszystkim skarga kasacyjna w myśl

art. 3984

§ 1 pkt 2 k.p.c. powinna zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich

uzasadnienie. O ile skarga wymienia przepisy postępowania, które zdaniem

skarżącego zostały naruszone w sprawie, o tyle nie zawiera uzasadnienia tak

sformułowanego stanowiska. Już zaistniały stan rzeczy wyklucza możliwość

merytorycznej oceny zarzutów opartych na drugiej podstawie kasacyjnej. Z samego

faktu, że Sąd drugiej instancji przyjął za własne ustalenia dokonane w toku

postępowania przed Sądem Okręgowym, nie wynika jakiekolwiek naruszenie

art. 233 § 1 k.p.c., czy też art. 378 § 1 k.p.c. i art. 382 k.p.c. Kumulacja wskazanych

wyżej przepisów dowodzi raczej o przypadkowym doborze norm prawa

procesowego. Natomiast Sąd Najwyższy nie jest wyposażony w aparaturę

pozwalającą na korygowanie zarzutów skargi, czy też budowania hipotez co do

tego, jakiego jeszcze przepisu prawa procesowego może dotyczyć podstawa

skargi. Tym samym nie zastępuje skarżącego w wyborze podstawy kasacyjnej, jak

również w przytoczeniu przepisów, które mogłyby być naruszone przy wydawaniu

zaskarżonego orzeczenia. Sąd Najwyższy może zatem skargę kasacyjną

rozpoznawać tylko w ramach tej podstawy, na której ją oparto, odnosząc się jedynie

do przepisów, których naruszenie zarzucono (por. wyroki Sądu Najwyższego z

dnia: 24 listopada 2010 r., I PK 78/10, LEX nr 725005; 13 czerwca 2013 r., I PK

29/13, LEX nr 1511012). Związanie to wyklucza nie tylko przeprowadzenie w

jakimkolwiek zakresie dowodów, lecz także badanie, czy sąd drugiej instancji nie

przekroczył granic swobodnej ich oceny. Z tego punktu widzenia każdy zarzut

skargi kasacyjnej, który ma na celu polemikę z ustaleniami faktycznymi sądu

drugiej instancji, chociażby pod pozorem kontestowania błędnej wykładni lub

6

niewłaściwego zastosowania określonych przepisów prawa materialnego, z uwagi

na jego sprzeczność z art. 3983

§ 3 k.p.c. jest a limine niedopuszczalny. Sąd

Najwyższy jako sąd kasacyjny nie zajmuje się oceną materiału dowodowego, nie

ma również kompetencji do dokonywania kontroli prawidłowości oceny dowodów

dokonanej przez sąd drugiej instancji według kryteriów opisanych w art. 233 § 1

k.p.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 403/12, LEX nr

1350309). Najogólniej rzecz ujmując „granice apelacji” to granice, w jakich

wniesienie apelacji otwiera przed sądem drugiej instancji możliwość rozpoznania

sprawy rozstrzygniętej wcześniej przez sąd pierwszej instancji. Innymi słowy,

oznacza to związanie sądu apelacyjnego granicami wskazanymi przez zaskarżone

orzeczenie i zakres zaskarżenia orzeczenia. Generalnie jednak sąd apelacyjny, bez

podniesienia zarzutu, nie bierze pod uwagę uchybień procesowych (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2011 r., I PK 227/10, LEX nr 1171197). Jednak

hipoteza art. 378 § 1 k.p.c. nie opiera się na konstrukcji, że rozpoznanie sprawy w

granicach apelacji ma miejsce jedynie w razie zaakceptowania stanowiska w niej

wyrażonego, zwłaszcza zapatrywania co do kierunku wykładni prawa materialnego.

Takie wnioskowanie skarżącego jest wadliwe. Sąd drugiej instancji rozpoznał

sprawę w całości i rozstrzygnął o jej istocie, oceniając zasadność wniesionego

odwołania w kierunku żądania przyznania świadczenia przedemerytalnego. Z racji

tylko negatywnego kierunku rozstrzygnięcia nie można przypisać mu wady

wskazanej w omawianej dotychczas części skargi kasacyjnej.

Nie jest zasadny zarzut obrazy art. 382 k.p.c., zgodnie z którym sąd

odwoławczy orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w

pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Przedstawiona reguła nie

obliguje Sądu odwoławczego do każdorazowego ponowienia postępowania

dowodowego w przypadku ingerencji w treść rozstrzygnięcia Sądu I instancji.

Rektyfikacja tego stanowiska znalazła odzwierciedlenie w uchwale 7 sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 29 marca 1999 r. w sprawie III CZP 59/98, OSNC 1999 nr 7-8,

poz. 124), zgodnie z którą sąd drugiej instancji może zmienić ustalenia faktyczne

stanowiące podstawę wydania wyroku sądu pierwszej instancji bez

przeprowadzenia postępowania dowodowego uzasadniającego odmienne

ustalenia, chyba że szczególne okoliczności wymagają ponowienia lub

7

uzupełnienia tego postępowania. W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje

stanowisko, że art. 382 k.p.c. ma charakter ogólnej dyrektywy określającej istotę

postępowania odwoławczego, jako kontynuację merytorycznego rozpoznania

sprawy, w związku z czym powołanie się na tą podstawę może być

usprawiedliwione tylko wyjątkowo, jeżeli skarżący wykaże, że sąd drugiej instancji

bezpodstawnie pominął cześć zebranego materiału oraz że uchybienie to mogło

mieć wpływ na wynik sprawy (postanowienia Sądu Najwyższego z dnia: 6 stycznia

1999 r., II CKN 100/98, OSNC 1999 nr 9, poz. 146; 7 lipca 1999 r., I CKN 504/99,

OSNC 2000 nr 1, poz. 17 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października

2013 r., II PK 12/13, LEX nr 1388595). Godzi się zauważyć, że Sąd drugiej instancji

zaaprobował ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjął je za własne; nie

pominął też określonego materiału dowodowego (nie wynika to przynajmniej z

uzasadnienia skargi). W ten sposób zarzuty natury procesowej nie mogą odnieść

zamierzonego skutku.

Skoro podstawa naruszenia przepisów postępowania okazała się

nieuzasadniona, dalsze rozpoznanie skargi należy zawęzić do oceny zasadności

naruszenia wskazanych przepisów prawa materialnego. Rudymentarnego

znaczenia w sprawie nabiera zagadnienie związane z pojęciem pracodawcy.

Normatywne odzwierciedlenie tego terminu znajduje się w art. 3 k.p. Zgodnie z tym

przepisem pracodawcą jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała

osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników.

Jak wiadomo, pojęcie pracodawcy zostało wprowadzone do Kodeksu pracy przez

art. 1 pkt 3 ustawy z dnia 2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy Kodeks pracy oraz o

zmianie niektórych ustaw (Dz.U. z 1996 r. Nr 24, poz.110) z dniem 2 czerwca

1996 r. i do tej pory było przedmiotem licznych wypowiedzi judykatury (por. wyroki

Sądu Najwyższego z dnia: 19 września 1996 r., I PRN 101/95, OSNP 1997 nr 7,

poz. 112; 19 grudnia 1997 r., I PKN 448/97, LEX nr 34181; 18 lutego 1998 r.,

II UKN 525/97, OSP 1999 nr 7-8, poz. 130; 20 października 1998 r., I PKN 390/98,

Wspólnota 2000 nr 6, poz. 19; 22 sierpnia 2003 r., I PK 284/02, LEX nr 119663; 4

listopada 2004 r., I PK 25/04, LEX nr 151288; 18 października 2011 r., III UK 22/11,

OSNP 2012 nr 21-22, poz. 266; 18 września 2013 r., II PK 4/13, LEX nr 1375183

oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 3 sierpnia 2007 r., I PZP 7/07, OSNP 2008

8

nr 5-6, poz. 55). Równolegle w doktrynie poszukiwano odpowiedzi na pytanie o

konstytutywne cechy podmiotu zatrudniającego (por. Z. Hajn, Pojęcie pracodawcy

po nowelizacji Kodeksu pracy, cz. 1, PiZS 1997 nr 5 oraz cz. II, PiZS 1997 nr 6;

K. Jaśkowski, E. Maniewska, Kodeks pracy. Komentarz, Kraków 2003 r.;

M. Gersdorf, Jeszcze w sprawie sporu o pojęcie pracodawcy, PiZS 1997 nr 2,

s. 35). Literatura specjalistyczna poświęca także sporo miejsca zagadnieniu statusu

spółki cywilnej na gruncie prawa pracy (por. J. Knieć, Problematyka zdolności

sądowej spółki cywilnej w świetle zmian w prawie gospodarczym, handlowym i

cywilnym, Studia Iuridica Lublinensia 2004 r. nr 3, str. 67-82; L. Miroszewski :

Wspólnicy spółki cywilnej jako pracodawcy, PiZS z 2000 nr 11, str. 19-26, Czy

spółka cywilna jest pracodawcą PiZS z 2000 nr 9, str. 33-39; M. Piankowski,

Pracodawca jako jednostka organizacyjna i strona stosunku pracy, Gdańskie Studia

Prawnicze 2005 nr 2; Ł. Pisarczyk, Pracodawca wewnętrzny, MPP 2004 nr 12).

Powyższe przykłady skłaniają do refleksji, że zarówno judykatura, jak i literatura

fachowa wyjaśniają zagadnienie związane z pojęciem pracodawcy w sposób

wyczerpujący, a zatem na tym tle obecnie nie powinny powstawać wątpliwości

komu taki status przysługuje.

Mimo bogatego materiału porównawczego skarżący formułuje wadliwe

stanowisko, że status pracodawcy przysługuje spółce cywilnej. Przywołana w tym

celu argumentacja nie dostrzega zmian, jakie miały miejsce w ostatnich latach

(o czym dalej), a tym samym odwołuje się do poglądów judykatury, które wskutek

zmian w prawie materialnym nie wywołują dziś skutków zgodnych z kierunkiem

interpretacji przez skarżącego art. 3 k.p. Klaryfikacja podniesionego w skardze

zarzutu naruszenia art. 3 k.p. wymaga analizy następujących elementów. Przede

wszystkim chodzi o możliwość uznania za pracodawcę jednostki organizacyjnej nie

posiadającej osobowości prawnej. Jej upodmiotowienie w sporach pracowniczych

nie budzi obecnie wątpliwości. Przy czym samo pojęcie jednostki organizacyjnej nie

posiadającej osobowości prawnej obejmuje swym zakresem podmioty, którym

przepisy prawa nadają możliwość bycia podmiotem praw i obowiązków (tak zwane

ułomne osoby prawne), jak i obejmuje swym zakresem jednostki organizacyjne

stanowiące część osób prawnych. Pojmowanie jednostki organizacyjnej w tym

pierwszym aspekcie nabiera znaczenia w sprawie. Nie budzi wątpliwości

9

stwierdzenie, że spółka cywilna nie ma podmiotowości prawnej. Przywołana teza

implikuje wniosek, że stroną zawieranych umów o pracę są wszyscy wspólnicy, a

nie spółka. Majątek spółki jest majątkiem wspólnym wspólników, a

odpowiedzialność za zobowiązania ponoszą solidarnie wspólnicy. Przedstawiona

wyżej argumentacja nie oznacza stwierdzenia, że każdy wspólnik spółki cywilnej

jest odrębnym pracodawcą. Wspólnicy takiej spółki nie są indywidualnymi

pracodawcami pracownika, każdy z nich bowiem działa jako pracodawca

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2012 r., II PK 170/11, LEX nr

1211150). Warto zauważyć, że wspólnikiem może być każdy podmiot prawa, a

więc osoba fizyczna, osoba prawna, a także jednostka organizacyjna niebędąca

osobą prawną, której ustawa przyznaje zdolność prawną, o której mowa w art. 331

k.c. (np. spółka jawna, komandytowa). Liczba wspólników jest przy tym dowolna,

nie podlega żadnym ograniczeniom (por. Komentarz do art. 860 k.c. pod red.

A. Kidyby, LEX 2014).

W ujęciu historycznym w judykaturze (por. uchwałę składu siedmiu sędziów

Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 1993 r., II UZP 21/92, PiZS 1993 nr 12, s. 82,

z glosą J. Skoczyńskiego; wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 7 listopada 1995 r.,

I PRN 84/95, OSNP 1996 nr 12, poz. 170; 8 maja 1998 r., III RN 34/98, OSNP 1999

nr 5, poz. 157; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 1999 r., II UKN

507/98, OSNP 2000 nr 11, poz. 447) wyrażano stanowisko, że wyodrębniona

jednostka organizacyjna spółki cywilnej zatrudniająca pracowników jest zakładem

pracy w rozumieniu art. 3 k.p. i ma zdolność sądową i procesową. Zaprezentowane

stanowisko było zakotwiczone w treści art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 23 grudnia 1988 r.

o działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 41, poz. 324 ze zm.). Przepis ten wprowadził

do systemu prawa pojęcie „przedsiębiorcy”, za którego ustawa uważała także

jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej, a utworzoną zgodnie z

przepisami prawa, jeżeli jej przedmiot działania obejmuje prowadzenie działalności

gospodarczej. W tej sytuacji spółka cywilna w zakresie prowadzonej działalności

gospodarczej była traktowana jako przedsiębiorca, a co za tym idzie nie mogła być

utożsamiana z tworzącymi ją osobami fizycznymi – wspólnikami. Od tego czasu

stan prawny uległ zmianie. Chronologicznie rzecz ujmując ustawa o działalności

gospodarczej została uchylona z dniem 1 stycznia 2001 r. przez art. 99 pkt 2

10

ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. - Prawo działalności gospodarczej (Dz.U. Nr

101, poz. 1178 ze zm.), uchylonej z kolei przez obowiązującą obecnie ustawę z

dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (jednolity tekst: Dz.U. z

2013 r., poz. 672 ze zm.). W świetle treści art. 2 ust. 2 ustawy - Prawo działalności

gospodarczej oraz art. 4 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, za

przedsiębiorcę nie uznaje się już jednostki organizacyjnej niemającej osobowości

prawnej. Przedsiębiorcą w rozumieniu tych przepisów jest osoba fizyczna, osoba

prawna oraz niemająca osobowości prawnej spółka prawa handlowego, która

zawodowo, we własnym imieniu podejmuje i wykonuje działalność gospodarczą. Za

przedsiębiorców uznaje się także wspólników spółki cywilnej w zakresie

wykonywanej przez nich działalności gospodarczej (por. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 17 czerwca 2014 r., II UZ 34/14, LEX nr 1487088). W tym

samym duchu wypowiada się doktryna, twierdząc że przedsiębiorstwo (art. 551

k.c.)

utworzone w ramach spółki nie może aktualnie zatrudniać pracowników we

własnym imieniu i działa na rachunek wspólników (por. L. Miroszewski, Czy spółka

cywilna jest pracodawcą, PiZS 2000 nr 9, s. 38). Suma powyższych argumentów

rysuje jednoznaczne stanowisko o braku podstaw do akceptacji stawianego w

skardze zarzutu naruszenia przez Sąd Okręgowy treści art. 3 k.p.

Pozostaje zatem do oceny zarzut naruszenia art. 2 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia

30 kwietnia 2004 r. o świadczeniach przedemerytalnych (tekst jednolity: Dz.U. z

2013 r., poz. 170). W ocenie Sądu drugiej instancji nie można mówić o likwidacji

pracodawcy wówczas, gdy jest nim osoba fizyczna. W takim wypadku zakończenie

prowadzenia działalności gospodarczej nie oznacza utraty bytu prawnego przez

podmiot zatrudniający. Tak sformułowane stanowisko nie jest koherentne z

systemową wykładnią prawa materialnego, tj. art. 2 ust. 1 pkt 6 powołanej wyżej

ustawy. Konieczne staje się określenie dystynkcji pojęciowych terminu „likwidacja

pracodawcy” w sytuacji, gdy taki status posiadają wspólnicy spółki cywilnej.

Przyjęta przez sądy meriti koncepcja z istoty rzeczy wyklucza pracownika

wykonującego pracę na rzecz wspólników spółki cywilnej, a także na rzecz osoby

fizycznej (jako samodzielnego przedsiębiorcy) z grona osób uprawnionych do

świadczenia przedemerytalnego w związku z likwidacją pracodawcy. W ten sposób

dokonana interpretacja prawa prowadzi do wniosków sprzecznych z celem ustawy.

11

Ten z kolei nie może być identyfikowany z zamierzonym przez ustawodawcę

ograniczeniem kręgu uprawnionych do świadczenia przedemerytalnego. Jego istotę

wizualizuje treść art. 2 a ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie

ubezpieczeń społecznych (tekst jednolity: Dz.U. z 2015 r., poz. 121), zgodnie z

którą zasada równego traktowania w systemie ubezpieczenia społecznego

wyznacza standard oceny podmiotów znajdujących się w tej samej sytuacji z uwagi

na utratę źródła dochodu z przyczyn leżących po stronie podmiotu zatrudniającego.

Z aksjologicznego punktu widzenia nie ma uzasadnionych przesłanek do

automatycznego wykluczenia z uwagi na zatrudnienie w określonym podmiocie

prawa. To nie rodzaj pracodawcy decyduje o prawie do świadczenia

przedemerytalnego, lecz utrata miejsca pracy z przyczyn leżących po jego stronie.

Forma organizacyjna pracodawcy nie stanowi cechy usprawiedliwiającej

różnicowanie sytuacji pracownika na gruncie prawa do świadczenia

przedemerytalnego. Generalnie wybór pracy u konkretnego pracodawcy

(zorganizowanego w określonej postaci) ma często charakter przypadkowy,

związany z pojawieniem się ogłoszenia o naborze do pracy. Przyjęcie odmiennego

punktu widzenia automatycznie stawia pracowników zatrudnionych przez

wspólników spółki cywilnej (czy też osoby fizyczne) „w gorszej” sytuacji, niż

zatrudnionych u pozostałych pracodawców. Przywiązywanie wyłącznie wagi do

semantycznej redakcji przepisu (określonej techniki jego redakcji) nie jest

zabiegiem prawidłowym. To nie kontekst użycia konkretnych słów decyduje o

wykluczeniu prawa wnioskodawcy do świadczenia przedemerytalnego. Przyjmując

odmienne kryteria preferencyjne ujawnia się siła ich argumentacji, tak by poza

nawiasem uprawnionych nie została określona grupa pracowników.

Warto podkreślić, że oderwanie od gramatycznego brzmienia treści

analizowanego przepisu staje się na gruncie ustawy o świadczeniach

przedemerytalnych zabiegiem akceptowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego

(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 28 sierpnia 2013 r., I UK 57/13, OSNP 2014

nr 11, poz. 160; 23 września 2014 r., II UK 562/13, LEX nr 1541255). W tym stanie

rzeczy konieczna staje się odpowiednia wykładnia obowiązującego prawa,

pozwalająca na przeciwdziałanie skrajnym lingwistycznie teoriom jego interpretacji,

tak by istota mechanizmu jurysdykcyjnego uwzględniała zindywidualizowane ramy

12

przedmiotowego postępowania. Ad casum, odpowiedź w sprawie na postawione w

skardze naruszenie prawa materialnego powinna być pozytywna dla

ubezpieczonego, pod warunkiem jednak kumulatywnego spełnienia dwóch

przesłanek związanych z likwidacją pracodawcy. Pozostając w tym nurcie

rozważań należy uwzględnić, że termin „likwidacja pracodawcy” pojawia się w treści

art. 411

k.p., przy czym Kodeks pracy nie zawiera definicji pojęcia likwidacji.

Niemniej jednak stwierdzić należy, że na gruncie prawa pracy „likwidacja" odnosi

się do pracodawcy. Także ustawa o świadczeniach przedemerytalnych posługuje

się tym samym terminem, co skłania do nadania im jednoznacznego waloru w celu

zapewnienia spójności systemowi prawa. Rodzi się więc kolejna kwestia, czy

likwidacja pracodawcy oznacza faktyczną likwidację, czyli rzeczywiste

unicestwienie zakładu pracy, stałe unieruchomienie (likwidacja przedmiotowa), czy

też o likwidację prawną pracodawcy (likwidacja podmiotowa). Ta ostatnia jest

możliwa w odniesieniu do jednostek organizacyjnych, osób prawnych. Natomiast

likwidacja przedmiotowa obejmuje każdy podmiot zatrudniający pracowników. W

judykaturze wyrażono stanowisko, że likwidacja zakładu pracy to całkowite, stałe i

faktyczne jego unieruchomienie jako całości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

18 stycznia 1989 r., I PRN 62/88, OSPiKA 1990 nr 4, poz. 204). Pogląd ten

akceptuje doktryna (por. Z. Hajn, Upadłość i likwidacja pracodawcy (w:)

Encyklopedia prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, red. L. Florek, Warszawa

2001). Innymi słowy mówiąc, likwidacja ma miejsce w razie przeprowadzenia we

właściwym trybie i przez uprawnione podmioty określonego postępowania. W

przypadku spółki cywilnej przyczyny jej likwidacji w Kodeksie cywilnym zostały

określone szeroko. Do takich zdarzeń zalicza się upływ czasu, na jaki spółka

została utworzona, rozwiązanie spółki na mocy uchwały wspólników, wystąpienie

wspólnika na skutek wypowiedzenia udziału, śmierć jednego ze wspólników. W

każdym z takich wypadków dochodzi do zakończenia istnienia podmiotu i

konieczne staje się dokonanie jej likwidacji (por. szerzej M. Machnij, Likwidacja

spółki cywilnej - wybrane zagadnienia majątkowe, MoP 1999 nr 7). Likwidacja jest

więc pewnym procesem, zwykle rozciągniętym w czasie. Stąd też, na gruncie art. 2

ust. 1 pkt 6 ustawy o świadczeniach przedemerytalnych, nie można dekodować

tego pojęcia przez stwierdzenie faktycznego, jak i prawnego unicestwienia

13

pracodawcy (wspólników spółki cywilnej). Odmienna wykładnia wykluczałaby

możliwość rozwiązania z pracownikiem stosunku pracy z uwagi na brak do tego

uprawnionego podmiotu, a przecież likwidacja pracodawcy nie jest zdarzeniem

powodującym wygaśnięcie umowy o pracę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5

września 2001 r., I PKN 830/00, OSNP 2003 nr 15, poz. 355). Trafnie ilustruje

omawiane zagadnienie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2009 r., II PK

147/09, LEX nr 823882, zgodnie z którym likwidacja pracodawcy nie jest przez

przepisy Kodeksu pracy szczególnie uregulowana, lecz przez różne przepisy prawa

w zależności od formy prawnej pracodawcy - pociąga to za sobą zróżnicowanie w

zakresie form, przesłanek i trybu jej przeprowadzenia. Miarą powyższych

rozważań, jest stwierdzenie, że likwidacja pracodawcy w rozumieniu art. 2 ust.1 pkt

6 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o świadczeniach przedemerytalnych (tekst

jednolity: Dz.U z 2013 r., poz.170) w przypadku, gdy pracodawcą są wspólnicy

spółki cywilnej, ma miejsce w razie trwałego i faktycznego zaprzestania

prowadzenia działalności gospodarczej oraz rozwiązania umowy spółki cywilnej.

Uwidocznione dotychczas problemy interpretacyjne związane z wykładnią

pojęcia likwidacji pracodawcy uzasadniają podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut

naruszenia prawa materialnego, tj. art. 2 ust. 1 pkt 6 ustawy o świadczeniach

przedemerytalnych, albowiem Sąd Apelacyjny zastosował przepisy tego prawa do

niedostatecznie ustalonego stanu faktycznego. Brak takich ustaleń pozostaje w

bezpośrednim związku z podstawą naruszenia prawa materialnego. Zastosowanie

przepisów prawa materialnego do niedostatecznie ustalonego stanu faktycznego

oznacza wadliwą subsumcję tego stanu do zawartych w nich norm prawnych i

uzasadnia zarzut kasacyjny naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe jego

zastosowanie (por. wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 11 marca 2003 r., V CKN

1825/00, LEX nr 784216; z dnia 10 marca 2011 r., II PK 241/10, LEX nr 817524), a

to samo w sobie implikuje uchylenie zaskarżonego orzeczenia. W nieustalonym

stanie faktycznym rozważania prowadzą zwykle do abstrakcyjnej wykładni prawa, a

nie konkretnej wykładni sądowej (wyrok Sądu Najwyższego z 16 czerwca 2011 r.,

I PK 272/10, Lex nr 1001283).

14

Kierując się przedstawionymi motywami oraz opierając się na treści

art. 39815

§ 1 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.