Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 marca 2015 r.

II PK 116/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 116/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 marca 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Romualda Spyt (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Halina Kiryło

SSN Zbigniew Korzeniowski

w sprawie z powództwa G. G.

przeciwko P. P. Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę wyrównawczą,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 26 marca 2015 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 18 września 2013 r.,

oddala skargę kasacyjną.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w W. wyrokiem dnia 5 grudnia 2011 r. zasądził od pozwanej

P. P. Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki G. G. między innymi rentę

wyrównawczą płatną na przyszłość w kwocie 1.933 zł, poczynając od 1 grudnia

2011 r., płatną do dnia 10-tego następnego miesiąca z ustawowymi odsetkami w

przypadku uchybienia terminowi płatności.

2

Sąd pierwszej instancji ustalił, że powódka zatrudniona była w Państwowym

Przedsiębiorstwie Użyteczności Publicznej P. P. od dnia 27 maja 2002 r. do dnia 29

marca 2005 r. na stanowisku radcy prawego, ostatnio w biurze dyrektora

handlowego do wykonywania obsługi prawnej pionu zastępcy Dyrektora

Generalnego P. P. do spraw marketingu i sprzedaży, w pełnym wymiarze czasu

pracy.

Powódka od dnia 8 grudnia 2003 r. do 4 maja 2005 r. zatrudniona była

również przez Akademię Medyczną w W. w biurze do spraw szpitali

klinicznych na stanowisku radcy prawnego, w pełnym wymiarze czasu pracy.

W okresie zatrudnienia u strony pozwanej powódka była już częściowo

niezdolna do pracy (na postawie orzeczenia Komisji Lekarskiej MSW w W. z dnia

28 lutego 1997 r.). W 2003 r. powódka, w związku ze świeżo wykrytym

nadciśnieniem tętniczym, przeszła kompleksowe badania w szpitalu. Po

zastosowaniu leczenia ciśnienie tętnicze unormowało się i powódka wypisana

została w stanie ogólnym dobrym, z zaleceniem systematycznego leczenia

ambulatoryjnego.

Powódka przez cały maj 2004 r., z uwagi na terminy zakreślone przez stronę

pozwaną, bardzo intensywnie pracowała. Jej dzień pracy nie kończył się wcześniej

niż w bardzo późnych godzinach wieczornych. Najbardziej absorbującym

tygodniem pracy był ostatni tydzień maja.

W dniu 1 czerwca 2004 r. powódka rozpoczęła pracę o godzinie 900

.

Powódka z uwagi na uciążliwy ból pleców w ciągu tego dnia kilkakrotnie

przyjmowała leki przeciwbólowe. Około godziny 1500

poczuła się tak źle, że udała

się do lekarza zakładowego. Od pielęgniarki otrzymała środki przeciwbólowe na ból

kręgosłupa i wróciła kontynuować pracę. W tym dniu powódka, oprócz pracy w

zespole nad nowym regulaminem, który w dniu tym miał zakończyć pracę nad tym

projektem, uzgadniała treść umów o pracę pracowników tygodnika „P. P.”

przenoszonych do P. Funduszu Leasingowego. Powódka zakończyła pracę w tym

dniu około godziny 2200

i udała się do domu, do którego wróciła przed godziną 2400

.

Z uwagi na utrzymujący się silny ból pleców powódka przyjęła kolejne leki

przeciwbólowe. Około godziny 300

w dniu 2 czerwca 2004 r., mąż powódki, z uwagi

na stale pogarszający się stan jej zdrowia, wezwał pogotowie ratunkowe.

3

Powódka została przewieziona przez pogotowie ratunkowe do Szpitala

Klinicznego Akademii Medycznej, gdzie w I Klinice Kardiologii przebywała od 2

czerwca 2004 r. do 2 lipca 2004 r. z następującym rozpoznaniem: zawał ściany

przedniej serca z uniesieniem ST, leczony pierwotną PTCA GPZ z implantacją

stentu, powikłany częstoskurczem komorowym w ostrej fazie zawału i

niewydolnością serca III/II wg NYHA, nadciśnienie tętnicze, hiperlipidemia,

zapalenie nerwów międzyżebrowych po stronie lewej w trakcie hospitalizacji,

prawostronne zapalenie płuc, otyłość, nikotynizm. Komplikacje związane ze stanem

zdrowia spowodowały, że powódka była następnie wielokrotnie hospitalizowana.

W dniu 4 lutego 2005 r. powódka została uznana przez Komisję Lekarską

MSWiA za całkowicie niezdolną do pracy i samodzielnej egzystencji i zaliczono ją

do I grupy inwalidów. Przyczyną uznania powódki za całkowicie niezdolną do pracy

był zawał mięśnia sercowego przebyty w 2004 r., a ponadto przebyte leczenie

ropnia nadtwardówkowego kanału kręgowego, przebyte leczenie operacyjne

przetoki odbytniczej-pochwowej, przewlekły zespól bólowy korzeniowy szyjny,

piersiowy i lędźwiowo-krzyżowy, nadciśnienie tętnicze, otyłość, przewlekły zespół

bólowy stawów kolanowych i biodrowych, przewlekły nieżyt żołądka, leczenie

operacyjne macicy.

W 2007 r. ostatecznie ustalono trwałe inwalidztwo powódki, tj. całkowitą jej

niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji z tych samych powodów jak w

orzeczeniu z 2004 r., podobnie też pozawałowa niewydolność serca została

wymieniona jako pierwsza z przyczyn uznania powódki za całkowicie niezdolną do

pracy. W wyniku wykonanej w dniu 26 lipca 2010 r. tomografii komputerowej serca

stwierdzono zwężenie o około 50% prawej tętnicy wieńcowej oraz w ścianach i w

koniuszku lewej komory serca stwierdzono rozległą bliznę po zawale serca z

tętniakiem pozawałowym przegrody międzykomorowej.

Powódka jest obecnie niezdolna do pracy. Główną przyczyną całkowitej

niezdolności do pracy powódki jest zawał i jego skutki w postaci uszkodzenia

mięśnia serca. Uszkodzenie to jest dość znaczne z uwagi na stwierdzenie tętniaka

pozawałowego. Powódka jest w związku z powyższym niewydolna krążeniowo i

jest to niewydolność przewlekła.

4

Zespół powypadkowy strony pozwanej stwierdził, że powódka w dniu 1

czerwca 2004 r. uległa wypadowi przy pracy.

Pozwem skierowanym przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Centralnemu

Szpitalowi Klinicznemu powódka dochodzi zasądzenia odszkodowania w wysokości

1.500.000 zł za doprowadzenie jej do utraty zdrowia i pobawienie możliwości

zarobkowania oraz narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w

wyniku źle wykonanych zabiegów medycznych oraz zadośćuczynienie w kwocie

1.000.000 zł za doznane długotrwałe cierpienie fizyczne i psychiczne i

doprowadzenie do trwałego kalectwa określonego jako całkowita niezdolność do

samodzielnej egzystencji.

Sąd Okręgowy uznał, że podstawę odpowiedzialności pozwanego za szkodę

wyrządzoną powódce, którą poniosła w wyniku wypadku przy pracy, stanowi

art. 415 k.c.

Sąd stwierdził, że materiał dowodowy potwierdził naruszenie przez stronę

pozwaną przepisów prawa pracy (bezprawność działania) przez niewłaściwą

organizację pracy, nałożenie na powódkę niewspółmiernie dużej ilości pracy oraz

nieprzeszkolenie powódki w zakresie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Sąd

Okręgowy przyjął też, że powódka swoim zachowaniem, przyczyniła się w 50% do

powstania szkody, bowiem znając swój stan zdrowia, ograniczający zdolność do

pracy, stwierdzone inwalidztwo oraz występujące czynniki ryzyka zawału serca:

stwierdzone od 2003 r. nadciśnienie tętnicze, hiperlipidemię mieszaną, otyłość,

zażywanie w związku z tymi schorzeniami leków, nie powinna godzić się na

zlecanie jej dodatkowych zadań, pracę po godzinach, szczególnie, że miała jeszcze

obowiązki u drugiego pracodawcy, u którego była także zatrudniona w pełnym

wymiarze czasu pracy.

Sąd Apelacyjny, w wyniku apelacji strony pozwanej zaskarżającej wyrok

Sądu pierwszej instancji w części dotyczącej renty na przyszłość, wyrokiem z dnia

18 września 2013 r., obniżył ją do kwoty 1.606,61 zł, oddalając dalej idącą apelację.

Sąd Apelacyjny, uzupełniając postępowanie dowodowe ustalił, że w

rzeczywistości wysokość renty pobieranej przez powódkę z Zakładu

Emerytalno-Rentowego MSW (wyrażona w kwotach netto) była wyższa od tej, którą

przyjął Sąd pierwszej instancji do dokonania wyliczenia renty wyrównawczej.

5

Rzeczywista różnica pomiędzy wynagrodzeniem radcy prawnego, wyrażonym w

kwocie netto 6.222,62 zł a rzeczywistą kwotą renty inwalidzkiej netto powódki - w

październiku 2011 r. wynosiła 3.009,40 zł, z czego 50% to kwota 1.606,61 zł, która

stanowi wysokość należnej powódce renty wyrównawczej na przyszłość, wyliczonej

według metodologii przyjętej przez Sąd pierwszej instancji.

Sąd Apelacyjny ustalił ponadto, że wyrokiem z dnia 19 listopada 2012 r. Sąd

Okręgowy w W. zasądził od Samodzielnego Publicznego Centralnego Szpitala

Klinicznego w W. na rzecz powódki kwotę 1.500.000 zł tytułem odszkodowania

oraz kwotę 1.000.000 zł tytułem zadośćuczynienia w związku z niewłaściwym

leczeniem powódki (po przebytym zawale), które spowodowało uszczerbek na

zdrowiu powódki oraz jej niezdolność do samodzielnej egzystencji.

W związku z powyższym Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację strony

pozwanej jedynie w części, w jakiej kwestionowała wysokość zasądzonej na rzecz

powódki renty wyrównawczej ponad kwotę 1.606,61 zł miesięcznie, a w pozostałej

części, jako niezasadną oddalił.

Sąd wskazał, że w szpitalu, gdzie w procesie „leczenia”, zostało dosłownie

„zrujnowane” zdrowie powódki, znalazła się ona w związku z wypadkiem przy pracy

- zawałem serca, za następstwa którego odpowiada pozwany pracodawca na

podstawie art. 415 k.c. w związku z art. 300 k.p.

W odniesieniu do zarzutów apelacji strony pozwanej Sąd stwierdził także, że

powódka pomimo posiadania prawa do policyjnej renty inwalidzkiej i różnych

schorzeń była zdolna do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku pracy u

strony pozwanej, skoro do takiej pracy została dopuszczona na podstawie

stosownego orzeczenia lekarskiego, a następnie badań okresowych. Podobna

procedura dopuszczania do wykonywania pracy obowiązywała zapewne w drugim

miejscu pracy powódki. Prawidłowe było również odniesienie hipotetycznych

zarobków powódki, utraconych na skutek pogorszenia stanu jej zdrowia (całkowitej

niezdolności do pracy), do wynagrodzenia radcy prawnego koordynatora.

W części uzasadnienia wyroku odnoszącego się do apelacji powódki, która

została oddalona w całości, Sąd Apelacyjny wskazał między innymi, że strona

pozwana w niniejszej sprawie odpowiada za szkodę wynikłą z zaistniałego u

powódki zawału serca i szeroko pojętych następstw z tym związanych, z

6

uwzględnieniem art. 444 § 1 i 2 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. W świetle art. 361 § 1 k.c.

strona pozwana - były pracodawca powódki odpowiada bowiem tylko za normalne

następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda na osobie wynikła.

W kontekście renty wyrównawczej Sąd zauważył, że w niniejszej sprawie

działały równocześnie dwie przyczyny, z których każdą przypisać można innemu

podmiotowi, a każda z nich samodzielnie wywołała szkodę w postaci uszkodzenia

ciała i rozstroju zdrowia. Stąd odpowiadają wszyscy sprawcy skutku, a każdy z nich

odpowiada za szkodę w części pozostającej w odpowiednim stosunku do

powodującego ją własnego zawinionego działania bądź zaniechania.

Odnosząc się do kwestii przyczynienia się powódki Sąd zauważył, że pewne

zastrzeżenia budzi zasadność przyjęcia przez Sąd pierwszej instancji, w

istniejących realiach społecznych, w tym stosunkach panujących na rynku pracy, że

powódka w istocie mogła odmówić pozwanemu wykonania nadmiernej ilości

obowiązków. Założenie powyższe nie uwzględnia zasad doświadczenia życiowego,

wysokiego statusu zawodowego powódki u pozwanego, w tym znaczenia

powierzonego jej stanowiska (koordynator zespołu radców prawnych) dla

funkcjonowania firmy. Uwadze Sądu umknęło również, że w okresie

poprzedzającym wystąpienie zawału u powódki, pozwany pracodawca

opracowywał jeden z najistotniejszych dla jego funkcjonowania aktów, tj. statut i

akty zarządu wewnętrznego, dotyczące organizacji wewnętrznej. Powódka z uwagi

na wagę i charakter zajmowanego przez nią stanowiska została powołana do

specjalnego zespołu zajmującego się tym problemem i była obowiązana opiniować

na bieżąco wyłaniające się kwestie prawne.

Jednakże, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie można jednak przyjąć, że

powódka w żadnym stopniu nie przyczyniła się (w rozumieniu art. 362 k.c.) do

powstania szkody wywołanej zawałem serca. Nikotynizm powódki, przy

utrzymywaniu przez nią nieprawidłowej wagi ciała, stwierdzonej hiperlipidemii oraz

poważnym nadciśnieniu tętniczym stanowił przyczynienie się powódki do powstania

u niej zawału serca w rozumieniu kauzalnego powiązania tego zachowania ze

szkodą, co uzasadnia zmniejszenie co do zasady obowiązku naprawienia szkody

przez stronę pozwaną. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, z wywodów opinii biegłego

lekarza kardiologa wynika, że choć za wystąpienie wypadku przy pracy w postaci

7

zawału serca powódki odpowiada strona pozwana, która ze swojej winy

„przeciążyła” ją pracą, to jednak powódka przyczyniła się do szkody wywołanej

zawałem serca (uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia przewidziane w

art. 444 § 1 k.c.) w rozumieniu art. 362 k.c. W świetle opinii biegłego, z taką samą

pewnością czy prawdopodobieństwem można bowiem stwierdzić, że zawał serca u

powódki został wywołany (spowodowany) z winy pracodawcy przez przeciążenie

powódki pracą (w tym w stresie), jak i przez nałogowe palenie przez powódkę

papierosów.

Strona pozwana zaskarżyła ten wyrok skargą kasacyjną w części – co do

oddalenia apelacji pozwanego. Wyrokowi Sądu Apelacyjnego zarzucono

naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik

sprawy: art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przez niewyjaśnienie

podstawy faktycznej wyroku, w szczególności czy i w jakim zakresie Sąd

Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji oraz czy i

w jakim zakresie uznał za ustalone okoliczności faktyczne ustalone przez Sąd

Okręgowy w W. w sprawie … 2130/05 dotyczące uszczerbku powódki na zdrowiu

pozostającego w związku przyczynowym z zawałem serca, wskutek czego nie jest

możliwa rekonstrukcja podstawy faktycznej wyroku w tym zakresie, a tym samym

kontrola prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego;

art. 378 § 1 k.p.c., przez nieodniesienie się do sformułowanego w apelacji

pozwanego zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c.

oraz częściowe nieodniesienie się do zarzutu naruszenia art. 444 § 2 k.c. w

związku z art. 362 k.c. - wskutek czego Sąd Apelacyjny, wbrew żądaniu apelacji,

nie dokonał oceny, w jakim stopniu wpływ na obniżenie wysokości renty przez Sąd

pierwszej instancji miało powołane się przez ten Sąd na współistnienie innych

schorzeń powódki niezwiązanych z wypadkiem, a także czy fakt podjęcia przez

powódkę w znanym jej stanie zdrowia dodatkowego zatrudnienia w pełnym

wymiarze czasu pracy miał znaczenie dla oceny stopnia jej przyczynienia się do

powstania szkody; art. 382 k.p.c., przejawiające się w pominięciu przy ustalaniu

stopnia niezdolności powódki do pracy ustalonej przez Sąd Apelacyjny okoliczności

faktycznej, że powódka przez część okresu, w którym miała być całkowicie

niezdolna do pracy, faktycznie pracowała zarobkowo i uzyskiwała dochody.

8

Skarżąca zarzuciła także naruszenia prawa materialnego: 362 k.c., przez jego

niewłaściwe zastosowanie wskutek nieuwzględnienia przyczynienia się powódki do

powstania szkody przez podjęcie dodatkowego zatrudnienia w pełnym wymiarze

czasu pracy w sytuacji, gdy powódka była świadoma złego stanu swojego zdrowia;

art. 444 § 2 k.c., przez jego niewłaściwe zastosowanie wskutek: nieuwzględnienia

wpływu na wysokość renty ustalonej przez Sąd okoliczności, że schorzenia

pozostające w związku przyczynowym ze zdarzeniem, za które odpowiada

pozwany, nie są wyłączną przyczyną niezdolności powódki do pracy, lecz jedynie

przyczyną główną, a tym samym nieuwzględnienia wpływu na stan niezdolności

powódki do pracy innych jej schorzeń, nieobjętych odpowiedzialnością pozwanego,

nieuwzględnienia wpływu na wysokość renty okoliczności, że powódka, mimo

stwierdzonej całkowitej niezdolności do pracy, faktycznie wykonywała pracę

zarobkową i uzyskiwała dochody, nieuwzględnienia wpływu na zakres

odpowiedzialności pozwanego za stan niezdolności powódki do pracy ustalonej

przez Sąd Apelacyjny okoliczności, że, z jednej strony, niezdolność powódki do

pracy z przyczyn kardiologicznych związana jest głównie z wystąpieniem

powikłania w postaci tętniaka pozawałowego, a z drugiej strony, powikłanie to nie

pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, za które

odpowiada pozwany.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powódka wniosła o rozstrzygnięcie przez

Sąd Najwyższy: „czy zgodnie z art. 871

§ 2 k.p.c. strona procesu radca prawny nie

wykonujący zawodu, jednak nadal wpisany na listę radców prawnych, może w

imieniu własnym podpisać kasacją, gdyż powódka jest wpisana na listę radców

prawnych w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w K. nr […], lecz nie wykonuje

czynnie zawodu ze względu stan zdrowia”.

Odnosząc się do skargi kasacyjnej strony pozwanej, powódka wniosła o

odrzucenie skargi z uwagi na przekroczenie terminu do jej wniesienia ewentualnie o

jej oddalenie dlatego, że nie spełnia ona wymagań określonych w art. 3984

§ 1

k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

9

Na wstępie zauważyć należy, że stosownie do art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.,

skargę można oprzeć na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to

mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarżący więc musi wykazać, że

następstwa wytkniętej w skardze wadliwości postępowania i orzekania były tego

rodzaju (bądź skali), że kształtowały one lub współkształtowały treść

kwestionowanego w sprawie orzeczenia (por. postanowienia Sądu Najwyższego z

dnia 10 lutego 1997 r., I CKN 57/96, OSNC 1997 nr 6-7, poz. 82; z dnia 24

października 2006 r., II PK 38/06, LEX nr 950620 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z

dnia 17 marca 2006 r., I CSK 63/05, LEX nr 179971; z dnia 5 grudnia 2007 r., II PK

103/07, LEX nr 863973; z dnia 16 czerwca 2011 r., III UK 213/10, LEX nr 950436).

Skarżąca, podnosząc zarzut art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1

k.p.c., wskazuje na niewyjaśnienie podstawy faktycznej wyroku przez Sąd drugiej

instancji, wskutek czego nie jest możliwa rekonstrukcja podstawy faktycznej

wyroku, a tym samym kontrola prawidłowości zastosowania przepisów prawa

materialnego. Mianowicie, nie wiadomo, czy i w jakim zakresie Sąd drugiej instancji

przyjął za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji oraz czy i w jakim

zakresie uznał za ustalone okoliczności faktyczne wynikające z podstawy

faktycznej wyroku Sądu Okręgowego w W. w sprawie … 2130/05, przytoczonego w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Przedmiotem oceny w niniejszej sprawie - w aspekcie adekwatnego związku

przyczynowego (art. 361 § 1 k.c.) - były skutki dwóch różnych (także czasowo)

zdarzeń. Pierwsze to zawał serca, drugie to błędy w leczeniu powódki w trakcie

hospitalizacji szpitalnej. W rezultacie chodziło o ustalenie zakresu uszczerbku na

zdrowiu w odniesieniu do każdego z tych zdarzeń i ustalenie, czy to schorzenia

będące następstwem zawału serca (za które odpowiada strona pozwana)

spowodowały całkowitą niezdolność powódki do pracy.

Istotnie można mieć wątpliwości, czy Sąd Apelacyjny przyjął za Sądem

Okręgowym, że przyczyną całkowitej niezdolności powódki do pracy, oprócz

przewlekłej niewydolności krążeniowej, jest także tętniak pozawałowy. Wynikają

one ze stwierdzenia przez Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku (odnośnie do

zarzutów apelacyjnych powódki w zakresie dotyczącym zasądzonego

zadośćuczynienia), że „(…) strona pozwana, zgodnie z art. 361 § 1 k.c., odpowiada

10

tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.

W tym znaczeniu nie odpowiada za cierpienia i krzywdy wywołaniem powikłaniem

zawału serca powódki powstaniem tętniaka”. Takie stanowisko może być wynikiem

innych (nieujawnionych) ustaleń faktycznych albo niestarannego sporządzenia

uzasadnienia wyroku. To ostatnie wydaje się bardziej prawdopodobne, zważywszy

na cały kontekst uzasadnienia, w którym podkreśla się, że strona pozwana nie jest

zobowiązana do zrekompensowania powódce cierpień związanych z niewłaściwym

procesem leczenia w Szpitalu Klinicznym, a w opisie skutków błędów w sztuce

lekarskiej, lekkomyślności i niedbalstwa lekarzy nie wymienia się tętniaka

pozawałowego. Poza tym sama nazwa schorzenia – tętniak pozawałowy –

wskazuje w sposób oczywisty na jego bezpośrednią etiologię z zawałem serca.

Kolejną kwestią jest powołanie się na ustalenia Sądu Okręgowego w W. w

sprawie … 2130/05, z których, jak uważa skarżąca, wynika, że „latem 2004 r. jej

[powódki] stan zdrowia stan zdrowia z punktu widzenia kardiologicznego nie

stanowił przeciwwskazania do powrotu do pracy”. Jest to zupełnie swobodna

interpretacja dosłownego stwierdzenia, że powódka „po 2-tygodniowym pobycie, w

związku z bardzo dobrymi rokowaniami zdrowotnymi co do wydolności krążeniowo

- oddechowej miała zamiar powrócić do pracy we wrześniu 2004 r.”, biorąc w

szczególności po uwagę, że bardzo dobre rokowania zdrowotne oceniane są ex

ante, a weryfikuje je stan zdrowia oceniany ex post.

Są to jednakże kwestie dotyczące adekwatnego związku przyczynowego w

rozumieniu art. 361 § 1 k.c. między zawałem serca a szkodą powódki w postaci

całkowitej utraty zdolności do pracy, w którym pośrednim ogniwem jest nie tylko

przewlekła niewydolność krążeniowa, ale także wystąpienie tętniaka

pozawałowego. Gdyby nawet przyjąć, że przepis ten został naruszony przez Sąd

Apelacyjny przez niedostatecznie wyjaśnienie stanu faktycznego (art. 328 § 2 k.p.c.

w związku z art. 391 § 1 k.p.c.), to uchybienie to nie ma wpływu na wynik sprawy, a

to dlatego, że nie może być wzięte pod uwagę przez Sąd Najwyższy, gdyż w

podstawach kasacyjnych nie powołano się na naruszenie art. 361 § 1 k.c. Wątek

ten co prawda pojawił się w zarzutach dotyczących naruszenia art. 444 § 2 k.c., ale

przepis ten określa zakres i sposób naprawienia szkody, pozostawiając bez zmian

przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej określone w art. 361 § 1 k.c.

11

Zatem zastosowanie art. 444 k.c. zależy od uprzedniego przypisania określonej

osobie odpowiedzialności za zdarzenie sprawcze (na wskazanej przez

ustawodawcę zasadzie winy, ryzyka lub słuszności) ustalenia szkody (jej zakresu)

oraz adekwatnego związku przyczynowego między zdarzeniem a szkodą.

Ostatecznie więc zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 §

1 k.p.c. nie może wywołać skutku w postaci wzruszenia zaskarżonego wyroku.

Jeśli chodzi o kolejny zarzut procesowy – naruszenia art. 378 § 1 k.p.c.,

dotyczący kwestii przyczynienia się powódki do powstania szkody, to wskazać

należy, że sąd drugiej instancji jako sąd nie tylko odwoławczy, lecz także

merytoryczny, nie może poprzestać na zbadaniu zarzutów apelacyjnych, lecz ma

obowiązek rozstrzygnąć merytorycznie o zasadności zgłoszonych roszczeń

procesowych. W związku z tym Sąd Apelacyjny nie był zobowiązany do oceny, „w

jakim stopniu wpływ na obniżenie wysokości renty przez Sąd pierwszej instancji

miało powołane przez ten Sąd współistnienie innych schorzeń”, bo taki pogląd

Sądu pierwszej instancji nie był dla niego wiążący.

Z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w

granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd w

uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za

wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji

zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej

instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 24 lipca 2009 r., I PK 38/09, LEX nr 52354; z dnia 24 marca

2010 r., V CSK 296/09, M. Pr. Bank. 2012 nr 4, s. 19 i z dnia 26 kwietnia 2012 r.,

III CSK 300/11, OSNC 2012 nr 12, poz. 144).

Jeśli zatem Sąd Apelacyjny samodzielnie dokonał oceny ustalonych

okoliczności faktycznych w aspekcie art. 362 k.c., uznając, że powódka w 50%

przyczyniła się do powstania szkody, to było to wystarczające odniesienie się do

zarzutu apelacji naruszenia tego przepisu w związku z art. 444 § 2 k.c.

Jeśli zaś chodzi o nieodniesienie się Sądu Apelacyjnego do zarzutu

naruszenia art. 362 k.c. w związku z art. 444 § 2 k.c., polegające na niewyjaśnieniu

przez Sąd Okręgowy, czy fakt podjęcia się przez powódkę w znanym jej stanie

zdrowia dodatkowego zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy miał znaczenie

12

dla stopnia przyczynienia się powódki do powstania szkody, to kwestia ta dotyczy

sfery faktów, a nie sfery prawa. Ustalenie tej okoliczności faktycznej (wpływu pracy

„na dwóch etatach” na wywołanie zawału serca) wymagało dowodu (np. z opinii

biegłego lekarza), a ciężar dowodu (art. 6 k.c.), jak i procesowa inicjatywa

dowodowa w tym zakresie (art. 232 k.p.c.) spoczywała na stronie pozwanej. W

związku z tym pominięcie przez Sąd Apelacyjny omawianej kwestii stanowi

naruszenie art. 378 § 1 k.p.c., ale nie ma ono wpływu na wynik sprawy.

Wyjaśnienie przez Sąd Apelacyjny, powyższej kwestii, wymagałby

przeprowadzenia postępowania dowodowego z urzędu, do czego w

okolicznościach przedmiotowej sprawy nie było podstaw. Strona pozwana nie

wykazała bowiem jakiejkolwiek inicjatywy dowodowej ani przed Sądem pierwszej

instancji (w zarzutach do opinii biegłego), ani w postępowaniu apelacyjnym, aby

udowodnić, że powódka przez swoją pracę „na dwóch etatach” przyczyniła się do

powstania szkody.

W systemie apelacji pełnej, jaki obowiązuje w polskim procesie cywilnym,

sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału dowodowego zebranego w

postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Jako sąd

merytorycznie rozpoznający sprawę od początku nie może pominąć środków

dowodowych wskazanych przez strony na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia

sprawy. Z tego względu w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że

chociaż art. 382 k.p.c. ma charakter ogólnej dyrektywy określającej istotę

postępowania apelacyjnego, jako kontynuację merytorycznego rozpoznania

sprawy, to jednak może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej,

jeżeli skarżący wykaże, że sąd drugiej instancji bezpodstawnie pominął część

zebranego materiału oraz że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy

(zob. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 stycznia 1999 r., II CKN 100/98,

OSNC 1999 nr 9, poz. 146 i z dnia 7 lipca 1999 r., I CKN 504/99, OSNC 2000 nr 1,

poz. 17 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 r., III CSK 337/06,

LEX nr 274217; z dnia 9 czerwca 2005 r., III CK 674/04, LEX nr 180851; z dnia 12

czerwca 2013 r., II CSK 634/12, LEX nr 1363015).

Jak wyjaśniono w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego,

zasadzie prawnej z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07 (OSNC 2008 nr 6,

13

poz. 55), kognicja sądu drugiej instancji obejmuje „rozpoznanie sprawy”, w związku

z czym sąd drugiej instancji - bez względu na stanowisko stron oraz zakres

zarzutów - powinien zastosować właściwe przepisy prawa materialnego, a tym

samym usunąć ewentualne błędy prawne sądu pierwszej instancji, niezależnie od

tego, czy zostały one wytknięte w apelacji. Sąd drugiej instancji sąd drugiej instancji

nie kontroluje natomiast z urzędu uchybień procesowych popełnionych przez sąd

pierwszej instancji. Dlatego dla postępowania apelacyjnego wiążące znaczenie

mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały podniesione w

apelacji. Oznacza to, że sąd drugiej instancji - bez podniesienia w apelacji lub w

toku postępowania apelacyjnego odpowiedniego zarzutu - nie może wziąć z urzędu

pod rozwagę uchybień prawu procesowemu, popełnionych przez sąd pierwszej

instancji, choćby miały wpływ na wynik sprawy. Wyjątek od tej reguły dotyczy

nieważności postępowania przed sądem pierwszej instancji, którą - zgodnie z

art. 378 § 1 k.p.c., sąd drugiej instancji w granicach zaskarżenia bierze pod uwagę

z urzędu. Uchybienia procesowe sądu pierwszej instancji tylko wtedy stają się

uchybieniami sądu drugiej instancji, gdy mimo ich wyraźnego wytknięcia w apelacji

nie zostały przez sąd drugiej instancji uwzględnione.

Skarżąca podnosi, że Sąd Apelacyjny - przy ocenie stopnia niezdolności do

pracy i rzeczywistych możliwości zarobkowych powódki - pominął fakt wykonywania

przez nią pracy zarobkowej w Europejskim Centrum Konsultacji Prawnych przez

okres około roku (2009 r.), za którą otrzymywała wynagrodzenie około 300 zł

miesięcznie. Wskazać jednak należy, że skarżąca nie kwestionowała przed Sądem

pierwszej instancji całkowitej niezdolności powódki do pracy (okoliczności

faktycznej), stwierdzonej zresztą w postępowaniu przed organem rentowym, ani też

w postępowaniu apelacyjnym nie podważała tego ustalenia przez postawienie

choćby zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie miał więc

podstaw, aby wkraczać w ustalenie faktyczne Sądu pierwszej instancji o całkowitej

niezdolności powódki do pracy.

Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, należy wskazać,

że wobec nieskuteczności zarzutów natury procesowej, Sąd Najwyższy jest

związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego

orzeczenia (art. 39813

§ 2 k.p.c.). W związku z tym zarzuty prawa materialnego, z

14

powołaniem się na okoliczności faktyczne, które pozostają poza podstawą

faktyczną zaskarżonego wyroku nie mogą być uwzględnione.

Z tych względów Sąd Apelacyjny nie naruszył art. 362 k.c., bowiem

przyczynienie się powódki do powstania szkody przez podjęcie dodatkowego

zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, przy jej świadomości złego stanu

zdrowia, w szczególności występujących czynników ryzyka choroby wieńcowej,

pozostaje poza wiążącymi Sąd Najwyższy ustaleniami faktycznymi.

Jeśli zaś chodzi o zarzut naruszenia art. 444 § 2 k.c., to argumentacja

uzasadniająca tę podstawę skargi kasacyjnej (w pkt 5 a) jest nieadekwatna do

wskazanego przepisu prawa. Skarżąca wskazuje, że schorzenia pozostające w

związku przyczynowym ze zdarzeniem, za które odpowiada pozwany, nie są

wyłączną przyczyną niezdolności powódki do pracy, bowiem oprócz nich na stan

niezdolności powódki do pracy wpływają inne schorzenia nieobjęte

odpowiedzialnością strony pozwanej. Chodzi więc o to, że szkoda jest

następstwem dwóch przyczyn, z których każdą przypisać można innej osobie

(zbieg przyczyn). Jest to, jak wskazano wyżej, problem adekwatnego związku

przyczynowego między zdarzeniem w postaci zawału serca a całkowitą

niezdolnością powódki do pracy, o którym mowa w art. 361 k.c., a nie zakresu i

sposobu naprawienia szkody regulowanego art. 444 k.c.

Te same argumenty należy odnieść do zarzutu naruszenia art. 444 § 2 k.c.

na skutek nieuwzględnienia, że, z jednej strony, niezdolność powódki do pracy z

przyczyn kardiologicznych związana jest głównie z wystąpieniem powikłania w

postaci tętniaka pozawałowego, a z drugiej strony, powikłanie to nie pozostaje w

normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, za które odpowiada pozwany.

Kwestia ta została już omówiona w uwagach do zarzutu naruszenia art. 328 § 2

k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c.

W ramach zarzutu naruszenia art. 444 § 2 k.c. skarżąca kontestuje

nieuwzględnienie wpływu na wysokość renty okoliczności, że powódka faktycznie

wykonywała pracę zarobkową i uzyskiwała niewielkie dochody (w 2009 r.). W tym

zakresie, jeśli chodzi o ustalony stopień niezdolności do pracy, aktualne pozostają

uwagi do zarzutu naruszenia art. 382 k.p.c. Jeśli natomiast zarzut ten rozumieć jako

nieuwzględnienie, że mimo orzeczonej całkowitej niezdolności do pracy powódka

15

jednak zachowała minimalne (ograniczone) zdolności do zarobkowania, to również

jest on nieuprawniony.

W myśl z art. 444 § 2 k.c., jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub

częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby

lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od

zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. W literaturze prawa

cywilnego przyjmuje się powszechnie, że szkoda powinna być oceniana nie

abstrakcyjnie (jako procent niezdolności do pracy), ale konkretnie przez określenie

gospodarczych następstw danego wypadku. W tym aspekcie całkowita niezdolność

do pracy jest obiektywną przeszkodą do przyjęcia przyszłej (hipotetycznej)

możliwości zarobkowania, nawet jeżeli w przeszłości dana osoba (z takim stopniem

niezdolności do pracy) uzyskiwała niewielkie dochody z pracy zorganizowanej dla

osoby niepełnosprawnej przez pracodawcę w sposób przewidziany w ustawie z

dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu

osób niepełnosprawnych (jednolity tekst: Dz.U. Nr 127, poz. 721 ze zm.). W takiej

sytuacji należy bowiem brać pod uwagę realną, praktyczną możliwość podjęcia

przez poszkodowanego pracy, a ta zależy w przede wszystkim od istnienia na

rynku pracy miejsc pracy chronionej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10

października 1977 r., IV CR 367/77, OSNC 1978 nr 7, poz. 120). Jeśli zatem

okoliczność tę oceniać w kategoriach prawdopodobieństwa, to zdecydowaną

przewagę (na granicy pewności) ma hipoteza, że osoba całkowicie niezdolna do

pracy nie będzie miała w przyszłości żadnych możliwości zarobkowych. W

rezultacie okoliczność taka może mieć wpływ na wysokość renty, ale tylko jako jej

reduktor w okresach, w których dochody te są uzyskiwanie.

Zakres zaskarżenia skargą kasacyjną dotyczy renty uzupełniającej na

przyszłość, czyli zasądzonej od 1 grudnia 2011 r., a więc uzyskiwanie niewielkich

miesięcznych dochodów w 2009 r. w żaden sposób nie może rzutować na

określenie potencjalnych możliwości zarobkowych powódki w kontekście wysokości

renty na przyszłość - od 1 grudnia 2011 r.

Mając na uwadze powyższe Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

orzekł jak w sentencji.

16

Marginalnie należy wskazać, że nie jest możliwe zrealizowanie postulatu

zawartego w odpowiedzi powódki na skargę kasacyjną, aby Sąd Najwyższy

rozstrzygnął zagadnienie prawne, czy zgodnie z art. 871

§ 2 k.p.c. strona procesu -

radca prawny niewykonujący zawodu, jednak nadal wpisany na listę radców

prawnych, może w imieniu własnym sporządzić i wnieść skargę kasacyjną. Sąd

Najwyższy rozstrzyga wątpliwości na tle istotnego zagadnienia prawnego tylko

wtedy, kiedy stanowi ono z przesłankę przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania

(art. 3989

§ 1 pkt 1 k.p.c.). Wypowiada się więc co do problemu prawnego

przedstawionego w skardze kasacyjnej i pozostającego w związku z jej

podstawami. Wskazać jedynie można, że kwestia zdolności postulacyjnej przed

Sądem Najwyższym we własnej sprawie podmiotów wymienionych w art. 871

§ 2

k.p.c. była już przedmiotem wypowiedzi Sadu najwyższego (zob. np. wyrok z dnia

24 listopada 1997 r., II CKN 270/97, OSNC 1998 nr 5, poz. 82; postanowienie z

dnia 20 lipca 2012 r., II CZ 68/12, LEX nr 1228790; z dnia 11 lutego 2000 r., III CKN

1157/99, OSNC 2000 nr 7-8, poz. 148; z dnia 23 lutego 2001 r., I PZ 92/00,

OSNAPiUS 2002 nr 20, poz. 495), z których wynika, że uprawnienie do wniesienia

skargi kasacyjnej jest uzależnione od przesłanki formalnej, tj. przysługiwania

skarżącemu tytułu, a podstawą tego jest wpis na listę prowadzoną przez właściwy

organ samorządu radców prawnych (art. 23 ustawy z dnia 16 lipca 1982 r. o

radcach prawnych; Dz.U. Nr 19, poz. 145 ze zm.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.