Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 31 marca 2015 r.

II KK 331/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II KK 331/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 31 marca 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Andrzej Siuchniński (przewodniczący)

SSN Małgorzata Gierszon

SSA del. do SN Piotr Mirek (sprawozdawca)

Protokolant Anna Janczak

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej, Zbigniewa Siejbika

w sprawie K. B., i in.

uniewinnionych od zarzutu popełnienia przestępstw z art. 228 § 1 k.k. i in.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 31 marca 2015 r.,

kasacji, wniesionej przez prokuratora

od wyroku Sądu Okręgowego w P.

z dnia 13 marca 2014 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w P. z dnia 28

stycznia 2013 r.,

1. uchyla zaskarżony wyrok w zaskarżonej części w stosunku

do […] i w tym zakresie sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu

w P. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym,

2. na podstawie art. 17 § 1 pkt 5 k.p.k. w zw. z art. 529 k.p.k.

umarza postępowanie kasacyjne w stosunku do A. J. i w tym

zakresie kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża

Skarb Państwa.

2

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy w P., rozpoznając sprawę K.B., […], którym zarzucono

popełnienie przestępstw m.in. z art. 228 § 1 k.k., art. 228 § 3 k.k. i art. 231 k.k., w

tym przestępstw polegających na przyjmowaniu od M. B. i K. B. w związku z

pełnieniem obowiązków służbowych funkcjonariusza Policji korzyści majątkowych w

zamian za zlecanie holowania pojazdów, a także sprawy M. B. i K. B., oskarżonych

o czyny z art. 229 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. polegające na udzielaniu

funkcjonariuszom Policji w związku z pełnieniem przez nich funkcji publicznej

korzyści majątkowej za zlecanie holowania pojazdów, wyrokiem z dnia 28 stycznia

2013 r., na podstawie przepisów art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k.

umorzył postępowanie karne, w zakresie w jakim ustalił, że K. B., […], w związku z

pełnioną funkcja publiczną, przyjmowali korzyści majątkowe, a M. B. i K.B. tych

korzyści im udzielali.

Powyższy wyrok, w części dotyczącej rozstrzygnięcia o umorzeniu

postępowania, zaskarżony został apelacjami obrońców […], którzy zarzucili

skarżonemu wyrokowi m.in. błąd w ustaleniach faktycznych oraz obrazę przepisów

art. 228 § 1 k.k. i art. 229 § 1 k.k., wynikającą z uznania, że zachowanie

oskarżonych wyczerpuje znamiona przestępstw określonych w tych przepisach,

mimo braku związku pomiędzy przyjętą korzyścią majątkową, a pełnioną funkcją.

Wyrok w tym zakresie zaskarżył również na niekorzyść oskarżonych

prokurator, zarzucając mu w pierwszym rzędzie błąd w ustaleniach faktycznych,

który miał wpływ na treść orzeczenia, polegający na przyjęciu, iż zebrany w sprawie

materiał dowodowy pozwala uznać, że czyny zarzucone oskarżonym nie stanowią

przestępstw z uwagi na ich znikomą społeczną szkodliwość, w sytuacji gdy

prawidłowa ocena całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego

prowadzi do wniosków przeciwnych.

Sąd Okręgowy w P., wyrokiem z dnia 13 marca 2014 r., dokonując szeregu

zmian w zaskarżonym wyroku, uniewinnił oskarżonych od popełnienia czynów, co

do których umorzono wcześniej postępowanie z powodu stwierdzenia, że ich

społeczna szkodliwość jest znikoma.

Kasację od powyższego wyroku wywiódł prokurator. Zaskarżając go

niekorzyść oskarżonych, w części dotyczącej uniewinnienia:

3

- K. B. od popełnienia czynów wskazanych w pkt 21 ppkt 1 – 3 i 5 - 6 aktu

oskarżenia (pkt 6 części dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- D. Ś. od popełnienia czynów wskazanych w pkt 34 ppkt 3-11 aktu oskarżenia (pkt

17 części dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- G. S. od popełnienia czynów wskazanych w pkt 134 ppkt 12 - 14 i 16 - 18 aktu

oskarżenia (pkt 35 części dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- T. K. od popełnienia czynów wskazanych w pkt 142 aktu oskarżenia (pkt 42 części

dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- M. D. od popełnienia czynów wskazanych w pkt 171 i 172 aktu oskarżenia (pkt 54

części dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- R. R. od popełnienia czynu wskazanego w pkt 220 aktu oskarżenia (pkt 66 części

dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- M.O. od popełnienia czynu wskazanego w pkt 260 aktu oskarżenia (pkt 74 części

dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- D. P. od popełnienia czynu wskazanego w pkt 265 aktu oskarżenia (pkt 82 części

dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- M. B. od popełnienia czynu wskazanego w pkt 267 aktu oskarżenia (pkt 86 części

dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- K. B. od popełnienia czynu wskazanego w pkt 267 aktu oskarżenia (pkt 86 części

dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- A. W. od popełnienia czynu wskazanego w pkt 274 aktu oskarżenia (pkt 91 części

dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- A. J. od popełnienia czynu wskazanego w pkt 277 aktu oskarżenia (pkt 96 części

dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- E. L. od popełnienia czynów wskazanych w pkt 279 i 280 aktu oskarżenia (pkt 99

części dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- S. M. od popełnienia czynów wskazanych w pkt 281 i 282 aktu oskarżenia (pkt

101 części dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- P.Ż. od popełnienia czynu wskazanego w pkt 183 aktu oskarżenia (pkt 103 części

dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

- M. R. od popełnienia czynu wskazanego w pkt 291 aktu oskarżenia

(rozstrzygnięcie w pkt 112 części dyspozytywnej wyroku Sądu pierwszej instancji),

4

prokurator zarzucił mu:

1. rażącą obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 228 § 1 k.k. i art. 229

§ 1 k.k., mającą istotny wpływ na treść orzeczenia, polegającą na błędnej wykładni

tych przepisów, a wyrażającą się w uznaniu, że funkcjonariusz Policji w trakcie

wykonywania powierzonych obowiązków służbowych i podejmowania decyzji o

konieczności usunięcia pojazdu nie pełni funkcji publicznej, a tym samym przyjęcie

przez funkcjonariusza Policji w tych okolicznościach korzyści majątkowej oraz

wręczenie mu takiej korzyści nie stanowi przestępstwa odpowiednio z art.228 § 1

k.k. i art. 229 § 1 k.k., wobec braku wyczerpania znamienia czynu zabronionego,

polegającego na przyjęciu korzyści w związku z pełnioną funkcją, gdy nie negując

poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, analiza obowiązujących w tym

zakresie aktów normatywnych oraz przyjęte w orzecznictwie i doktrynie rozumienie

pojęcia „w związku z pełnioną funkcją publiczną” prowadzi do wniosków

przeciwnych,

2. rażącą obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść orzeczenia,

a to art. 410 k.p.k. oraz art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k., polegającą na wydaniu orzeczenia

z pominięciem całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy, a w tym

pełnej treści aktów normatywnych regulujących obowiązki funkcjonariuszy Policji

wykonujących czynności na drogach, co skutkuje brakami w uzasadnieniu

orzeczenia, polegającymi na niewskazaniu wszystkich dowodów oraz niedokonaniu

ich oceny, pomimo że stanowiły one dowody przeciwne, a w konsekwencji brakiem

możliwości podjęcia kontroli zasadności wydanego w sprawie orzeczenia.

W konkluzji prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie

sprawy Sądowi odwoławczemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Z uwagi na wystąpienie negatywnej przesłanki procesowej, postępowanie

kasacyjne w stosunku do A. J. należało umorzyć.

W stosunku do pozostałych oskarżonych kasacja okazała się zasadna.

Wobec tego, że A. J. zmarł (odpis aktu zgonu – k. 17 akt Sądu Najwyższego)

i zaistniała bezwzględna przeszkoda procesowa, o której mowa w art. 17 § 1 pkt 5

k.p.k., niedopuszczalnym stało się rozpoznanie kasacji wniesionej na jego

niekorzyść. Z uwagi na to, że kasacją prokuratora zaskarżono wyrok uniewinniający

5

oskarżonego, przepis art. 529 k.p.k. nie zezwala, aby rozpoznać ją pomimo

wystąpienia okoliczności wyłączającej ściganie. W sytuacji uniewinnienia

oskarżonego z tego powodu, że zarzucany mu czyn nie wypełnia znamion

przestępstwa, określony w art. 529 k.p.k. zakaz oznaczał nie tylko niemożność

merytorycznej oceny zasadności kasacji, ale również niedopuszczalność uchylenia

zaskarżonego wyroku i umorzenia w całości postępowania prowadzonego

przeciwko A. J. Rozstrzygnięcie takie byłoby w istocie rzeczy rozpoznaniem kasacji

na jego niekorzyść.

Odnosząc się do kasacji w zakresie dotyczącym pozostałych oskarżonych,

zauważyć trzeba, że choć postawione w niej zarzuty nie zostały sformułowane w

pełni poprawnie, to odczytanie ich treści i intencji skarżącego nie stanowi żadnej

trudności.

Prawdą jest, że twierdzenie rozpoczynające wywód, w którym skarżący

przedstawia sposób naruszenia przez Sąd odwoławczy przepisów art. 228 § 1 k.k. i

art. 229 § 1 k.k., mogłoby wskazywać, że autor kasacji błędnie zrozumiał powody

uniewinnienia oskarżonych. Z uzasadnienia skarżonego wyroku nie wynika

przecież, aby rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego było motywowane uznaniem, że

funkcjonariusz Policji w trakcie wykonywania obowiązków służbowych i

podejmowania decyzji o konieczności usunięcia pojazdu nie pełni funkcji publicznej.

Jednoznaczna wymowa dalszych twierdzeń skarżącego nie pozostawia jednak

wątpliwości, że obrazy przepisów prawa materialnego upatruje on w dokonanej

przez Sąd pierwszej instancji wykładni pojęcia „w związku z pełnieniem funkcji

publicznej”, jako znamienia przestępstw stypizowanych w art. 228 § 1 k.k. i art. 229

§ 1 k.k.

Nie można też nie dostrzec, że w sytuacji podnoszenia zarzutu obrazy prawa

materialnego, zarzucanie Sądowi odwoławczemu naruszenia również przepisów

art. 410 § 1 k.p.k. i art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. mogłoby świadczyć o wadliwości

konstrukcji kasacji i niespójności argumentacji skarżącego. Wydaje się zupełnie

oczywistym, że w przypadku stwierdzenia rażących nieprawidłowości w tworzeniu

podstawy dowodowej wyroku lub takich braków jego uzasadnienia, które nie

pozwalałyby na skontrolowanie prawidłowości toku rozumowania sądu,

przedwczesnym byłoby wypowiadanie się na temat trafności oceny prawnej

6

zachowania oskarżonych. Analiza drugiego z zarzutów kasacji prowadzi jednak do

wniosku, że wskazane przez skarżącego przepisy nie odpowiadają zawartej w nim

treści. Autor kasacji nie wytyka bowiem Sądowi Okręgowemu żadnych tego rodzaju

uchybień, które można byłoby oceniać w kategoriach naruszenia przepisów prawa

procesowego, lecz zarzuca mu pominięcie tych wniosków, które powinny wynikać z

prawidłowo przeprowadzonej wykładni przepisów regulujących obowiązki

funkcjonariuszy Policji wykonujących czynności na drogach i które prowadziłyby do

odmiennej oceny prawnej zachowania oskarżonych. Argumentacja ta jest

dopełnieniem zarzutu obrazy prawa materialnego i tylko na tej płaszczyźnie może

być rozważana.

Przechodząc zatem do meritum sprawy, zauważyć trzeba, że uniewinnienie

oskarżonych w postępowaniu odwoławczym nie było następstwem ingerencji Sądu

Okręgowego w ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji. Z uzasadnienia

skarżonego wyroku wprost wynika, że Sąd odwoławczy nie miał zastrzeżeń do

trafności ustalonego przez Sąd Rejonowy stanu faktycznego, lecz jego oceny

prawnej. W tym stanie rzeczy, istota problemu, z którym w ramach kontroli

odwoławczej przyszło się zmierzyć Sądowi Okręgowemu, sprowadzała się do

udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy przyjmowanie przez oskarżonych pełniących

funkcję publiczną korzyści majątkowych od M. B. i K. B. pozostawało w związku z

pełnieniem tej funkcji, w takim znaczeniu, o jakim mowa w art. 228 § 1 k.k. i art. 229

§ 1 k.k.

Odpowiedź negatywna, której Sąd Odwoławczy udzielił na to pytanie, jest

błędna. Nie może być inaczej, skoro przedstawiony w uzasadnieniu skarżonego

wyroku tok rozumowania, który doprowadził Sąd Okręgowy do zajęcia wyrażonego

w nim stanowiska jest wadliwy.

Po pierwsze, dokonując oceny prawnej zachowań oskarżonych, Sąd

Okręgowy nie skupia się na analizie ustalonego stanu faktycznego, lecz

wykreowanych na potrzeby swoich rozważań kazusów (policjanci patrolujący

centrum handlowe w „cywilnych ubraniach”, policjant interweniujący w związku z

zakłócaniem ciszy nocnej, oficer dyżurny przyjmujący butelkę alkoholu), których

podstawową wadą jest to, że nie mają nic wspólnego z realiami rozpoznawanej

sprawy. Porównywanie zachowania oskarżonych do sytuacji wręczenia

7

nieumundurowanym policjantom skarpetek przez właściciela sklepu sportowego

zadowolonego z zatrzymania sprawcy kradzieży jest zupełnie nieuprawnione.

Po drugie, swoje rozważania na temat powodów wręczania przez M. B. i K.

B. pieniędzy policjantom wystawiającym zlecenia holowania pojazdów Sąd

Okręgowy opierał na tezach, które w zestawieniu z materiałem dowodowym oraz

zasadami logiki i doświadczenia życiowego rażą dowolnością. Trudno przecież

inaczej traktować twierdzenie Sądu odwoławczego, że oskarżeni „brali te pieniądze,

bo im były wręczane, ale sami nie wiedzieli za co, w związku z jakimi

zachowaniami”, a wręczanie pieniędzy przez M. B. i K. B. „nie wiązało się z żadną

funkcją Policjantów (poza tym, że osoby te były Policjantami)” – str. 189 i 190

uzasadnienia wyroku. Aby wykazać, że wyprowadzone przez Sąd Okręgowy

wnioski są zupełnie chybione, wystarczy przytoczyć tu chociażby stanowiące

podstawę ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji wyjaśnienia oskarżonego

K. B., który twierdził, że M. i Kr. B. zawsze wręczali pieniądze temu

funkcjonariuszowi Policji, który podpisywał dyspozycję holowania.

Po trzecie, dokonana przez Sąd Okręgowy wykładnia znamienia

związku udzielanej (przyjmowanej) korzyści majątkowej z pełnioną funkcją

publiczną jest błędna i już tylko na tle przywoływanych w uzasadnieniu

skarżonego wyroku poglądów orzecznictwa i doktryny wydaje się być

zupełnie odosobniona, nawet mimo tego, że tak jak w przypadku cytowanego

postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2006 r., III KK 230/05, Sąd

Okręgowy korzysta z nich w sposób wybiórczy (powołując się na twierdzenie

Sądu Najwyższego, że czynność służbowa stanowiąca okazję do przyjęcia

korzyści powinna choćby w części należeć do kompetencji sprawcy, Sąd Okręgowy

nie dostrzegł, iż stanowi ono tylko część wywodu, kończącego się niekorzystną z

punktu widzenia odpowiedzialności oskarżonych konkluzją, że „w wypadku żądania

korzyści majątkowej sprawca nie musi w ogóle ingerować w proces podejmowania

decyzji, bo okazją do żądania jest właśnie ogólna kompetencja żądającego,

stwarzająca zawsze sposobność do uzyskania korzyści od podmiotu, którego ofertę

przyjęto”).

Ma oczywiście rację Sąd Okręgowy, gdy zakłada, że punktem wyjścia do

oceny zachowania oskarżonych powinno być ustalenie, czy czynność służbowa

8

stanowiąca powód udzielenia przez M. i K. B. korzyści majątkowych oskarżonym

pełniącym funkcję publiczną należała do ich kompetencji. Jednakże wnioski do

jakich dochodzi, oceniając w tym kontekście zachowania oskarżonych, nie są

trafne. Nie znajdują bowiem oparcia ani w treści interpretowanych przez Sąd

odwoławczy norm zawartych w przepisach art. 228 § 1 k.k. i art. 229 § 1 k.k. ani w

sferze stanowiących podstawę jego rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych.

Pomimo tego, że Sąd odwoławczy powołuje się na pogląd wyrażony m.in. w

wyroku Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 1998 r., V KKN 175/97 (LEX nr

34990), zgodnie z którym dla karalności przyjęcia korzyści majątkowej przez osobę

pełniącą funkcję publiczną wystarczającym jest, aby czynność służbowa

przyjmującego korzyść majątkową była przyczyną lub okazją przyjęcia tej korzyści,

to przedstawiona w uzasadnieniu wyroku argumentacja wskazuje, że Sąd

Okręgowy w istocie rzeczy ogranicza zakres tych czynności służbowych,

wprowadzając kryterium uznaniowości i ekwiwalentności zachowań pozostających

w związku z przyjmowaną korzyścią majątkową. Uwalniając oskarżonych od

odpowiedzialności karnej, stwierdza, że w sytuacji zaistnienia okoliczności

skutkujących odholowaniem pojazdu, oskarżeni – funkcjonariusze Policji,

wykonując swoje obowiązki i poruszając się w granicach swoich uprawnień, nie

mogli postąpić inaczej niż to robili, a więc poinformować o zdarzeniu oficera

dyżurnego, do którego kompetencji należało podjęcie dalszych decyzji. Ich

działanie nie decydowało o wyborze przedsiębiorcy wykonującego zlecenie

holowania, a choć ilość zleceń miała wpływ na wynik finansowy działalności

gospodarczej prowadzonej przez M. B. i K. B., to nie było potrzeby dodatkowego

motywowania oskarżonych do wykonywania zadań, które należały do ich

obowiązków. Takie rozumienie relacji, które powinny zachodzić między

przyjmowaniem (udzielaniem) korzyści majątkowej a pełnioną funkcją publiczną jest

błędne.

Samodzielność decyzyjna przyjmującego korzyść majątkową nie jest

warunkiem odpowiedzialności za przestępstwa określone w przepisach art. 228 § 1

k.k. i art. 229 § 1 k.k. Czyny stypizowane w tych przepisach mają charakter

formalny i stosowanie kryterium rezultatu nie może decydować o istnieniu związku

udzielanej korzyści majątkowej z pełnieniem funkcji publicznej przez osobę, która

9

taką korzyść przyjmuje. Odpowiada ona za łapownictwo również wówczas, gdy była

zobligowana do podjęcia czynności oczekiwanych przez udzielającego korzyści

majątkowej. Znaczenie, jakie powszechnie w języku polskim nadaje się pojęciu

„związku”, który należy rozumieć jako stosunek pomiędzy rzeczami, zjawiskami,

zachowaniami połączonymi ze sobą w jakiś sposób, nie pozwala ograniczać

stosowania przepisów art. 228 § 1 k.k. i art. 229 § 1 k.k. tylko do tych sytuacji, w

których udzielana korzyść majątkowa miała wpływ na skutek czynności

podejmowanych przez pełniącego funkcję publiczną.

Uznając, że czynności, które stanowiły powód wręczania oskarżonym

pieniędzy, nie należały do ich kompetencji, gdyż decyzja o wezwaniu holownika

należała do oficera dyżurnego, Sąd odwoławczy niesłusznie wiąże je wyłącznie z

ostatnim ogniwem procesu decyzyjnego dotyczącego usunięcia pojazdu. Traci

bowiem z pola widzenia to, że powodem wręczania funkcjonariuszom Policji

obecnym na miejscu zdarzenia drogowego korzyści majątkowych nie była decyzja

oficera dyżurnego, lecz czynności podejmowane przez oskarżonych, które

prowadziły do podjęcia tej decyzji, a które bez wątpienia należały do ich

kompetencji.

Mając na uwadze przepisy regulujące pełnienie służby przez funkcjonariuszy

policji, nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem Sądu odwoławczego, który tak

dalece minimalizuje znaczenie czynności oskarżonych, że odmawia im

jakiegokolwiek realnego wpływu na wezwanie przez dyżurnego holownika. Sąd

Okręgowy zdaje się nie dostrzegać, że w układzie kompetencyjnym wyznaczonym

przepisami wskazanymi w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji (str. 126 –

127), a przede wszystkim tymi bezpośrednio dotyczącymi usuwania pojazdów z

dróg - § 28 Zarządzenia Nr 1 Komendanta Głównego Policji z dnia 4 stycznia 2001

r. w sprawie pełnienia służby na drogach przez policjantów (Dz. Urz. KGP z dnia 24

kwietnia 2001 r.) oraz § 26 Zarządzenia Nr 459 Komendanta Głównego Policji z

dnia 25 maja 2004 r. w sprawie sposobu pełnienia służby na drogach przez

policjantów (Dz. Urz. KGP z dnia 15 czerwca 2004 r.), to nie na oficerze dyżurnym

spoczywał w rzeczywistości ciężar podjęcia decyzji o usunięciu pojazdu na parking

strzeżony, lecz na policjancie pełniącym służbę na drodze. Oczywistym jest

przecież, że to ten policjant dokonywał samodzielnie ustaleń, na podstawie których

10

oceniał potrzebę usunięcia pojazdu, którą zgłaszał oficerowi dyżurnemu. O takim

znaczeniu roli oskarżonych przekonuje wprost przepis § 28 ust 5 Zarządzenia Nr 1

Komendanta Głównego Policji z dnia 4 stycznia 2001 r. w sprawie pełnienia służby

na drogach przez policjantów, zgodnie z którym „o sposobie postępowania z

pojazdem policjant zawiadamia dyżurnego jednostki Policji, który udziela mu

wszechstronnej pomocy, zwłaszcza gdy nie jest możliwe zabezpieczenie pojazdu w

sposób określony w ust. 3 i 5”. Tej samej treści dyspozycja został powtórzona w §

26 ust 6 późniejszego Zarządzenia Nr 459 Komendanta Głównego Policji z dnia 25

maja 2004 r. w sprawie sposobu pełnienia służby na drogach przez policjantów.

Znamiennym jest również to, że w przepisie § 26 ust 4 tego zarządzenia nie

zastrzeżono, iż decyzja o usunięciu pojazdu należy do kompetencji dyżurnego

jednostki, lecz określono, że przedsiębiorca usuwający pojazd może być wezwany

tylko za pośrednictwem dyżurnego jednostki, który odnotowuje ten fakt w książce

wydarzeń. Określając zasady postępowania w związku z wypadkami drogowymi (§

33) i kolizjami (§ 34) wyraźnie wskazano, że decyzję o usunięciu pojazdu

podejmuje policjant, wykonujący czynności na miejscu zdarzenia drogowego. Co

więcej, przepisy obu powołanych wyżej zarządzeń Komendanta Głównego Policji

pozostawiły w wyłącznej gestii policjanta pełniącego służbę na drodze ustalenie,

czy w warunkach określonych w § 28 ust 4 i § 26 ust 5 tych pragmatyków istnieje

możliwość przekazania pojazdu innej osobie wskazanej przez kierującego

pojazdem. Dopuszczenie przez policjanta takiej osoby do kierowania zatrzymanym

pojazdem wykluczało możliwość usunięcia go z drogi.

Podkreślić trzeba, że gdyby nawet zakładać możliwość występowania

pewnych odmienności we wdrażaniu w różnych jednostkach Policji zasad

postępowania w przypadku potrzeby usuwania pojazdów, to trudno znaleźć

racjonalne powody, pozwalające odmiennie spojrzeć na kwestię wkładu policjanta

pełniącego służbę na drodze w podjęcie decyzji o usunięciu pojazdu, która w

realiach niniejszej sprawy skutkowała zleceniem jego holowania przez oskarżonych

M. i K. B. Nie można przecież zapominać o tym, że decyzja dyżurnego o wezwaniu

holownika była determinowana ustaleniami i ocenami dokonanymi wyłącznie przez

oskarżonych.

Powyższe znajduje zresztą jednoznaczne potwierdzenie w materiale

11

dowodowym stanowiącym podstawę ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji,

których Sąd odwoławczy nie kwestionował. Wystarczy zatem przypomnieć, że

świadkowie, którzy z racji pełnionych funkcji dyżurnych Komendy Miejskiej Policji,

posiadali wiedzę na temat trybu podejmowania decyzji o wezwaniu holownika

twierdzili, że:

- jakkolwiek decyzję podejmował w tym zakresie dyżurny, to decyzję o konieczności

usunięcia pojazdu podejmował policjant obecny na miejscu zdarzenia,

przedstawiając sytuację dyżurnemu drogą radiową (K. A. k. 10006, J.Z. k. 10010),

- nie pamiętają, aby zdarzyło im się zakwestionować zgłoszoną przez policjanta

potrzebę holowania pojazdu (M. B. k.10033 – 10034, W. J. k. 10035 – 10036).

Przyjęta przez Sąd Okręgowy interpretacja dyspozycji art. 228 § 1 k.k. i art.

229 § 1 k.k. pozostaje również w sprzeczności z celem, jakiemu ma służyć

penalizacja zachowań określonych w tych przepisach.

Przedmiotem ochrony w przestępstwach stypizowanych w rozdziale XXIX

Kodeksu karnego jest skuteczne, zgodne z prawem, pozbawione bezprawnych

nacisków i niedozwolonych preferencji działanie instytucji państwowych i

samorządu terytorialnego (por. Przestępstwa przeciwko państwu i dobrom

zbiorowym, System Prawa Karnego tom 8, red. L. Gardocki, C.H. Beck, 2013, str.

509).

Oceniany przez Sąd odwoławczy stan faktyczny nie pozostawia

najmniejszych wątpliwości, że przypisane oskarżonym zachowania nie miały

charakteru okazjonalnego i przypadkowego, ale były podejmowane w ramach

ustalonego schematu i tworzyły system wzajemnych powiązań i zależności

pomiędzy osobami pełniącymi funkcję publiczną a prywatnymi przedsiębiorcami.

Prowadziły więc do powstania sytuacji, która nie tylko wpływała na negatywny

odbiór społeczny funkcjonowania Policji, jako instytucji państwowej powołanej do

ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, lecz mogła również stwarzać

realne zagrożenie wywierania bezprawnych nacisków na jej funkcjonariuszy.

Najwymowniejszym przykładem powodów, które wbrew stanowisku Sądu

odwoławczego nie pozwalają sprowadzać zachowań oskarżonych do

zwyczajowych, okazjonalnych przejawów wdzięczności są przedstawiane w

wyjaśnieniach oskarżonych S. M. i E. L. okoliczności przekazywania im pieniędzy i

12

cel na jaki były przez nich przeznaczane. Z tych wyjaśnień E. L., które Sąd

pierwszej instancji uznał za wiarygodne wynika, że po pieniądze z tytułu

wystawienia zlecenia holowania pojazdów sam udawał się do biura M. B.

S. M. twierdził natomiast, iż pieniądze, które M.B. płaciła mu za wystawione

przez niego zlecenia przeznaczał na spłatę udzielanych mu przez nią pożyczek.

Z tych wszystkich względów koniecznym stało się uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu

odwoławczym.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.