Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 17 kwietnia 2015 r.

SNO 19/15

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt SNO 19/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 kwietnia 2015 r.

Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny w składzie:

SSN Andrzej Stępka (przewodniczący)

SSN Zbigniew Myszka (sprawozdawca)

SSN Marian Kocon

Protokolant Katarzyna Wojnicka

przy udziale Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w […]

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 kwietnia 2015 r.,

sprawy A. P.

sędziego Sądu Rejonowego w […]

w związku z odwołaniem Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego

od wyroku Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego w […]

z dnia 15 grudnia 2014 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu - Sądowi Dyscyplinarnemu do ponownego

rozpoznania.

UZASADNIENIE

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 15 grudnia 2014 r.,

wydanym przy udziale Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie

Okręgowym w […], uniewinnił obwinioną A. P. - sędziego Sądu Rejonowego od

2

popełnienia zarzuconego jej przewinienia dyscyplinarnego (punkt 1 wyroku) i

kosztami postępowania dyscyplinarnego obciążył Skarb Państwa (punkt 2 wyroku).

W sprawie tej ustalono, że od dnia 1 stycznia 2012 r. sędzia Sądu

Rejonowego A. P. została oddelegowana do orzekania w III Wydziale Rodzinnym i

Nieletnich Sądu Rejonowego w […]. W dniach wolnych od służby od 1 do 4

listopada 2012 r. obwiniona pełniła dyżur sędziego rodzinnego. Zgodnie z wykazem

dyżurów dyżur ten pełniły także pracownice sekretariatu G. K. (w dniu 1 listopada

2012 r.) i B. M. (2-4 listopada 2012 r.). W okresie od 31 października do 2 listopada

2012 r. wychowanka Zakładu Poprawczego A. T. otrzymała przepustkę, z której nie

powróciła. W dniu 3 listopada 2012 r. około godz. 11.00 do tego Zakładu

zadzwoniła K. O., u której w okresie przepustki przebywała A. T. i poinformowała

funkcjonariusza R. F., że A. T. nie zamierza wrócić z przepustki oraz planuje

wyjazd do Anglii. R. F., który w tym dniu pełnił dyżur inspekcyjny poinformował o

tym zgłoszeniu dyrektora Zakładu Poprawczego R. K., który polecił mu

skontaktowanie się z Policją i ustalenie jakie są możliwości zatrzymania A. T. dla

udaremnienia jej wyjazdu za granicę. W tym celu R. F. udał się na Komendę Policji,

gdzie poinformowano go, że policja podejmuje działania tylko na polecenie sądu.

Pełniący w tym dniu dyżur w Powiatowej Komendzie Policji J. S. przekazał R. F.,

przez dyżurnego Komendy, że może zgłosić zaginięcie wychowanki i wtedy Policja

może podjąć procedurę poszukiwawczą. R. F. nie zgłosił takiego zaginięcia,

skorzystał jednak z uzyskanego od policji numeru telefonu komórkowego

obwinionej, która w tym dniu miała pełnić dyżur w Sądzie Rejonowym i przedstawił

jej sytuację, informując ją o potrzebie wydania postanowienia (nakazu zatrzymania i

doprowadzenia) wychowanki po to, aby Policja podjęła takie czynności. W

odpowiedzi usłyszał, że obwiniona jest zajęta, gdyż „wspina się po skałkach” i

odniósł wrażenie, że obwiniona „chce go zbyć”. Następnie obwiniona zażądała

wysłania do Sądu faksu z prośbą o doprowadzenie wychowanki do placówki. Po

zakończeniu tej rozmowy obwiniona telefonicznie skontaktowała się z Komendą

Powiatową Policji z informacją, że najprawdopodobniej przyjedzie pracownik

zakładu poprawczego i zgłosi zaginięcie wychowanki. Dyżurny przełączył rozmowę

do Naczelnika Wydziału Kryminalnego J. S., którego obwiniona pytała o co chodzi

w tej sprawie. Uzyskała informację, że przekazał on funkcjonariuszowi tego zakładu

3

wiadomość, aby zgłosił zaginięcie wychowanki w celu wszczęcia procedury

poszukiwawczej. Obwiniona oczekiwała na dalszy rozwój tej sytuacji, w

szczególności na wiadomość, czy pracownik Zakładu Poprawczego złoży

zawiadomienie o zaginięciu.

Natomiast R. F. wrócił do zakładu poprawczego i zdał relację dyrektorowi R.

K., który telefonicznie skontaktował się z pełniącą wówczas funkcję

Przewodniczącej Wydziału Rodzinnego sędzią K. S., którą poinformował o

zaistniałej sytuacji. W tym czasie przebywała ona w K., ale skontaktowała się

telefonicznie z naczelnikiem policji S., który oznajmił, że Policja nie może nic zrobić

bez nakazu sądowego. Sędzia K. S. nie rozmawiała z obwinioną w dniu 3 listopada

2012 r. ani później na temat przyczyn odmowy wydania nakazu doprowadzenia.

Stosowny nakaz sądowy sędzia K. S. wydała w dniu 5 listopada 2012 r., a o

zaistniałej sytuacji powiadomiła Prezesa Sądu Rejonowego w […].

Ostatecznie A. T. nie została zatrzymana, a po ukończeniu przez nią 21 lat

życia Sąd Rejonowy postanowieniem z dnia 19 sierpnia 2013 r., umorzył

postępowanie w sprawie wykonywania środka w postaci umieszczenia jej w

zakładzie poprawczym.

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego, pismem z dnia 8 maja 2014 r., zarzucił

obwinionej, że pełniąc dyżur sądowy w dniu 3 listopada 2012 r. odmówiła podjęcia

czynności służbowych w celu spowodowanie zatrzymania i doprowadzenia do

Zakładu Poprawczego wychowanki A. T., uchybiając w ten sposób obowiązkom

służbowym, co stanowi przewinienie służbowe z art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca

2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (jednolity tekst: Dz.U. z 2015 r.,

poz. 133 ze zm., powoływanej dalej jako p.u.s.p.).

Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji uznał, że analiza materiału zebranego w

sprawie nie wykazała, aby obwiniona dopuściła się „oczywistej" i „rażącej" obrazy

przepisów prawa w rozumieniu art. 107 § 1 p.u.s.p. Do uznania kwalifikowanej

obrazy przepisów prawa i przewinienia dyscyplinarnego konieczne jest przypisanie

obwinionemu obu tych cech łącznie. Tymczasem Zastępca Rzecznika

Dyscyplinarnego we wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej nie wskazał

nawet przepisów prawa, których oczywistej i rażącej obrazy miałaby dopuścić się

obwiniona. Również oceniający działanie obwinionej wizytator do spraw rodzinnych

4

i nieletnich w swojej ocenie nie powołał stosownych przepisów prawa, a jedynie

wskazał na przyjętą praktykę wydawania nakazu doprowadzenia oraz na to, że

obwiniona, po uzyskaniu informacji od pracownika Zakładu Poprawczego podjęła

działania mające skłonić funkcjonariuszy policji do podjęcia czynności służbowych.

Z tych przyczyn, w ocenie Sądu Dyscyplinarnego, nie można przyjąć, aby

obwiniona dopuściła się oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa. Nie można jej

też zarzucić aroganckiego, lekceważącego lub uchybiającego godności urzędu

sędziego potraktowania pracownika zakładu poprawczego ani policjantów.

„Wprawdzie obwiniona mogła powiedzieć telefonującemu do niej R. F., że wspina

się po skałkach, ale taka wypowiedź czy też zachowanie obwinionej w czasie

rozmowy telefonicznej ze świadkiem nie wyczerpuje znamion uchybienia godności

urzędu, o jakim mowa w art. 107 § 1 usp.”

Ponadto obwiniona podjęła „jednak czynności zmierzające do wyjaśnienia

sprawy, w szczególności skontaktowała się z Komendą Powiatową Policji,

rozmawiała ze świadkiem J. S., ustaliła o co chodzi w tej sprawie, uzyskała też

informację o pouczeniu pracownika Zakładu Poprawczego o możliwości zgłoszenia

zaginięcia wychowanki i podjęcia odpowiednich czynności przez Policję. Obwiniona

zwracała się też o powiadomienie jej o tym czy takie zawiadomienie zostało

zgłoszone. Po tej rozmowie do obwinionej już nie nikt telefonował, w tym

przełożona obwinionej Przewodnicząca Wydziału III Rodzinnego i Nieletnich, która

nie podjęła żadnych czynności by wyjaśnić, z jakich przyczyn obwiniona nie chciała

wydać nakazu doprowadzenia.

W odwołaniu Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego zaskarżył wyrok w całości,

wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu - Sądowi

Dyscyplinarnemu do ponownego rozpoznania. Zarzucił naruszenie prawa

materialnego, tj. art. 107 § 1 u.s.p. przez przyjęcie, że „unormowany w tym

przepisie delikt dyscyplinarny może występować tylko w dwóch postaciach:

oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa oraz uchybienia godności urzędu - i w

konsekwencji uznanie, że opisane w zarzucie zachowanie obwinionej nie wypełnia

znamion przewinienia służbowego”. Ponadto zarzucił naruszenie prawa

procesowego, tj. art. 424 § 1 k.p.k. w związku z art. 128 u.s.p. przez „niedokonanie

oceny materiału dowodowego, w szczególności oceny wiarygodności wyjaśnień

5

obwinionej wobec występujących w nich sprzeczności oraz sprzeczności z

zeznaniami świadka R. F., co wskazuje na to, że Sąd wydał nieprawidłowy wyrok”.

W orzecznictwie przyjmuje się, że w art. 107 § 1 u.s.p. ustawodawca zawiera trzy

kategorie przewinień dyscyplinarnych: oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa,

uchybienia godności urzędu oraz inne przewinienia służbowe. Obwinionej

zarzucono popełnienie innego przewinienia służbowego, polegającego na

niedopełnieniu obowiązków służbowych podczas pełnionego dyżuru (aczkolwiek

zachowanie obwinionej można również ocenić jako niegodne urzędu sędziego).

Sąd Dyscyplinarny nie dokonał oceny zachowania się obwinionej z obowiązanej do

podjęcia czynności umożliwiających organom ścigania zatrzymania i

doprowadzenia do zakładu poprawczego wychowanki, która nie wróciła z

udzielonej przepustki, ale zamierzała nielegalnie wyjechać za granicę. Nie dokonał

też oceny zachowania obwinionej „przez pryzmat uchylania się od wykonywania

obowiązków służbowych podczas pełnionego dyżuru”. W razie zamiaru

samowolnego opuszczenia kraju przez wychowankę A. T. „jedyną właściwą

procedurą postępowania - nie tylko w świetle obowiązujących przepisów, ale także

ugruntowanej praktyki - było wydanie nakazu doprowadzenia i zatrzymania”.

Tymczasem obwiniona nie wykonała takich czynności, a „rzeczywistą przyczyną

takiego zachowania obwinionej była niechęć do przerwania sobotniego pobytu „na

łonie natury". Takie zachowanie pozostaje w sprzeczności z art. 82 § 1 p.u.s.p.,

który stanowi, że sędzia jest obowiązany postępować zgodnie ze ślubowaniem

sędziowskim, co obejmuje sumienne wykonywanie obowiązków sędziego (art. 66

p.u.s.p.). Sankcją za naruszenie takich obowiązków jest odpowiedzialność

dyscyplinarna także „za uchybienia godności urzędu sędziego, która utożsamiana

jest z obowiązkami wymienionymi w art. 82 § 1 i 2 p.u.s.p.”. Ponadto „sposób

pełnienia dyżuru przez obwinioną daleki był również od standardów

skodyfikowanych w Zbiorze Zasad Etyki Zawodowej Sędziów, uchwalonych przez

Krajową Radę Sądownictwa dnia 19 lutego 2003 r. (§ 2, § 4 czy § 14)”.

Sąd Najwyższy Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Odwołanie okazało się uzasadnione, ponieważ zaskarżony wyrok obarcza wada

bezzasadności wynikająca z niepełnych lub niedostatecznie wyjaśnionych

okoliczności faktycznych oraz z wadliwej negatywnej subsumcji faktów istotnych dla

6

prawidłowego osądu dyscyplinarnego pod dyspozycje art. 107 § 1 Prawa o ustroju

sądów powszechnych. Z części prawidłowo dokonanych ustaleń zaskarżonego

wyroku jednoznacznie wynikało, że obwiniona była formalnie wyznaczona do

pełnienia dyżuru sędziego w warunkach stałego kontaktu telefonicznego w dniach

3-4 listopada 2012 r. (sobota-niedziela), będących dniami wolnymi od służby, oraz

pełniła taki w dniach poprzedzających, tj. 1 i 2 listopada 2012 r. Do pełnienia dyżuru

w dniu 3 listopada 2011 r. była również wyznaczona pracownica sekretariatu B. M.,

a nie T. W., która - według wersji obwinionej - zamieszkiwała w innej miejscowości i

nie miałaby możliwości dojazdu do sądu w dzień dyżuru wolny od pracy. Ujawnione

ustalenie jednoznacznie potwierdzał plan dyżurów III Wydziału Rodzinnego

wymienionego Sądu Rejonowego, z którym każdy sędzia tego Wydziału powinien

się zapoznać, a także wyjaśnienia sędziego K. S., która ówcześnie pełniła

obowiązki przewodniczącej tego Wydziału oraz powiadomiła obwinioną o terminie

tego dyżuru.

Obwiniona w dniu dyżuru 3 listopada 2012 r. w rozmowie telefonicznej z

funkcjonariuszem Zakładu Poprawczego i Schroniska dla Nieletnich powzięła

wiadomość, że wychowanka tego Zakładu A. T. w wyznaczonym terminie w dniu 2

listopada 2012 r. nie wróciła z przepustki w odbywaniu kary umieszczenia w

zakładzie poprawczym, ale ukryła się przed instytucją wymiaru sprawiedliwości, a

także o wystąpieniu obawy ucieczki do Anglii. Zgodnie z § 77 rozporządzenia

Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 października 2001 r. w sprawie zakładów

poprawczych i schronisk dla nieletnich (jednolity tekst: Dz. U. z 2014 r., poz. 1054),

o samowolnym przedłużeniu przez wychowanka pobytu poza zakładem jego

dyrektor zawiadamia niezwłocznie sąd rodzinny, a sąd ten ma obowiązek podjęcia

niecierpiących zwłoki czynności urzędowych i jurysdykcyjnych przez dyżurującego

sędziego, również poza godzinami urzędowania sądu (§ 204 ust. 1 pkt 4 w związku

§ 331 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lutego 2007 r.

Regulamin urzędowania sądów powszechnych (jednolity tekst: Dz. U. z 2014, poz.

259, powoływanego dalej jako Regulamin urzędowania sądów).

Tymczasem obwiniona w telefonicznej rozmowie z funkcjonariuszem zakładu

poprawczego, który zwracał się o pilne podjęcie czynności sądowych niezbędnych

7

do rozwiązania ujawnionego problemu, wyrażała niezadowolenie z kontaktu

telefonicznego z „nieznaną” jej osobą oraz spowodowanym tym zakłóceniem jej

rekreacyjnego pobytu „na Jurze” podczas wspinania „na skałkach”. Funkcjonariusz

ten zeznał, że obwiniona początkowo negowała pełnienie dyżuru, o którym „nic nie

wie”, odniósł także wrażenie, że zamierzała go „zbyć”, ale w końcu zażądała

wysłania faksem do Sądu i na policję formalnego zgłoszenia z wnioskiem o

przymusowe doprowadzenie „wychowanki do placówki”. Takie oczekiwanie

obwinionej sędzi zakład poprawczy spełnił niezwłocznie w tym samym dniu,

wysyłając stosowny faks o godzinie 1249

, z którym obwiniona nie zapoznała się i nie

podjęła żadnych czynności sądowych wymaganych do rozpoznania zawartej w nim

prośby o pilne „spowodowanie doprowadzenia”. Ograniczyła się tylko do

telefonicznych rozmów z funkcjonariuszami policji, od których uzyskała

potwierdzenie tożsamości funkcjonariusza zakładu poprawczego, a także

jednoznaczne stanowisko, że bez sądowego nakazu doprowadzenia „osoby z

przepustki” policja nie podejmie żadnych czynności zmierzających do zatrzymania

wychowanki zakładu poprawczego. Funkcjonariusze ci sugerowali „osobie” z

zakładu poprawczego „optymalną” możliwość zgłoszenia „zaginięcia wychowanki”

w celu „szybkiego” wszczęcia „normalnej procedury poszukiwawczej”. Zakład

poprawczy zrezygnował z takiej opcji, bowiem skierował do Sądu Rejonowego faks

z prośbą „o spowodowanie doprowadzenia” wychowanki, która „może w

najbliższych godzinach opuścić terytorium kraju prosimy o potraktowanie sprawy

jako pilnej”. Otrzymanie kopii „pisma skierowanego do sądu z informacją o tym, że

wychowanka nie powróciła z przepustki” potwierdził dyżurny funkcjonariusz policji,

który uznał, że nie było to „podstawą do wszczęcia procedury poszukiwawczej

przez policję”. O takim stanie sprawy funkcjonariusz rozmawiał telefonicznie z

obwinioną, która nie zapoznała się z zawartym w faksie wnioskiem „o

spowodowanie doprowadzenia” wychowanki, która nie wróciła w terminie z

udzielonej jej przepustki. Obwiniona bezpodstawnie oczekiwała na dalsze reakcje

zakładu poprawczego lub na podjęcie czynności zatrzymania wychowanki przez

policję bez udziału sądu, których wykonanie policja stanowczo uzależniała od

uprzedniego wydania sądowego nakazu zatrzymania i doprowadzenia. Wobec

takiego negatywnego stanowiska policji, kontrowersje interpretacyjne dotyczące

8

potencjalnej bezzasadności odmowy zatrzymania wychowanki na postawie art. 15

ustawy o Policji lub powołanych przez obwinioną w piśmie z 13 kwietnia 2013 r.

policyjnych aktów „resortowych” nie zwalniały ani nie usprawiedliwiały zaniechania

w zapoznaniu się z zażądanym przez obwinioną zawiadomieniem zakładu

poprawczego i zawartym w nim wnioskiem o pilne doprowadzenie wychowanki,

które zostały nadane faksem zakładu poprawczego na adres Sądu Rejonowego w

[…] w dniu i w godzinach służbowego dyżuru sędziowskiego obwinionej.

Ujawnione ustalenia wykluczały bezpodstawną, nieuprawnioną i błędną

konstatację Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji, jakoby „obwiniona podjęła

jednak czynności zmierzające do wyjaśnienia sprawy”. Tymczasem obwiniona

zaniechała nie tylko zapoznania się z faksem, który zawierał wniosek o podjęcie

czynności służbowych w celu przymusowego zatrzymania i doprowadzenia

wychowanki do zakładu poprawczego, ale nie poddała go pod rozeznanie sędzi

pełniącej dyżur sędziowski w warunkach stałego kontaktu telefonicznego, którą

obarczał służbowy obowiązek zapoznania się i rozeznania zażądanego wniosku.

Pełnienie dyżuru sędziowskiego wymaga nie tylko pozostawania w stanie

telefonicznej gotowości do wykonania czynności sędziowskich, ale obejmuje

obowiązek podjęcia i wykonania niecierpiących zwłoki czynności jurysdykcyjnych,

które nie mogły być zrealizowane w trybie „telefonicznym”, a obwiniona nie

zapoznała się ani nie rozpoznała zażądanego drogą faksową wniosku zakładu

poprawczego „o spowodowanie doprowadzenia” wychowanki, o której powziął

wiarygodną informację, że zamierza wyjechać za granicę w celu ukrycia się przez

tą jednostką wymiaru sprawiedliwości. Ujawnione zaniechania wykonywania

obowiązków służbowych przez obwinioną, która była wyznaczona do pełnienia

dyżuru sędziowskiego, stanowiły oczywiste uchylenie się od wykonania

elementarnego obowiązku służbowego rozpoznania niecierpiącego zwłoki wniosku

o przymusowe zatrzymanie i doprowadzenie osoby, która ukryła się przed dalszym

odbywaniem kary umieszczenia w zakładzie poprawczym, gdyż nie wróciła z

przepustki w wyznaczonym jej terminie, z prawdopodobnie zrealizowanym

zamiarem ucieczki za granicę przed instytucjami polskiego wymiaru

sprawiedliwości.

9

Nie może i nie powinno podlegać żadnym kontrowersjom prawnym ani

jurysdykcyjnym, że pełnienie przez sędziego wyznaczonego dyżuru w warunkach

stałego kontaktu telefonicznego w dni wolne od służby obejmuje także obowiązek

(zadanie sędziego, o którym mowa w art. 83 p.u.s.p.) stawienia się do służby w celu

podjęcia niecierpiących zwłoki czynności służbowych lub procesowych, które były

niewykonalne w formie telefonicznej. Ujawniony brak gotowości do wykonywania

służby sędziowskiej w czasie pełnienia dyżuru sędziowskiego w warunkach stałego

kontaktu telefonicznego oraz zaniechanie lub podejmowanie wyłącznie

pozorowanych czynności służbowych stanowi oczywistą i rażącą obrazę przepisów

prawa, a także ewidentne uchybienie godności urzędu sędziego nie tylko wtedy,

gdy tak jak w rozpoznanej sprawie sędzia kontynuowała wypoczynek rekreacyjny w

czasie dyżuru pełnionego w warunkach stałego kontaktu telefonicznego, ale przede

wszystkim dlatego, że obwiniona nie zapoznała się z zażądanym drogą faksową

zawiadomieniem o potrzebie niezwłocznego rozpoznania niecierpiącego zwłoki

wniosku o zatrzymanie osoby, która nie wróciła do zakładu poprawczego z

upływem terminu udzielonej jej przepustki w odbywaniu kary, ale ukryła się przed

wymiarem sprawiedliwości ze znanym i później prawdopodobnie zrealizowanym

zamiarem ucieczki za granicę.

Status osób, które ukrywają się przed instytucjami wymiaru sprawiedliwości,

zwanych „osobami poszukiwanymi” (art. 14 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia

19900 r. o Policji (jednolity tekst: Dz. U. z 2015 r., poz. 355 ze zm.), jest oczywiście

odmienny od statusu „osób zaginionych”, które poszukuje się w celu zapewnienia

im ochrony ich życia, zdrowia lub wolności (art. 14 ust. 1 pkt 3 tej ustawy), a zatem

nie w celu przymusowego zatrzymania lub doprowadzenia do miejsc odbywania

kary pozbawienia wolności lub umieszczenia w zakładzie poprawczym. W tym

zakresie bezpodstawne, bezzasadne i nieracjonalne były dywagacje oraz linia

obrony obwinionej, jakoby możliwe lub adekwatne było wszczęcie procedury

poszukiwania wychowanki zakładu poprawczego, która ukryła się przed wymiarem

sprawiedliwości, w charakterze osoby rzekomo zaginionej (poszukiwanej),

zwłaszcza że policja stanowczo uzależniała podjęcie czynności od uprzedniego

wydania sądowego nakazu doprowadzenia.

10

W przedmiotowej sprawie istotnie nie została wskazana przez rzecznika

dyscyplinarnego, ale także nie została ustalona przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej

instancji „nieznana” obwinionej oraz jej obrońcom „wyraźna” podstawa prawna

obowiązku pełnienia dyżurów sędziowskich. Tymczasem wynika ona z art. 82 i 83 i

nast. p.u.s.p., które określają obowiązki sędziego, w związku z § 331 ust. 2 i § 204

ust. 1 pkt 4 Regulaminu urzędowania sądów powszechnych, które stanowią, że

prezes sądu rejonowego może zarządzić przebywanie wyznaczonego sędziego i

pracownika sądu w soboty i dni wolne od pracy oraz w określonych godzinach w

dni robocze, poza siedzibą sądu w warunkach stałego kontaktu telefonicznego,

także w celu zapewnienia możliwości podejmowania czynności przez sędziego

rodzinnego w sprawach niecierpiących zwłoki. W szczególności, z treści oraz

wykładni wymienionych przepisów wynika, że czas pracy sędziego jest określony

wymiarem jego zajęć, które obejmują, między innymi, obowiązek sędziego

rodzinnego pełnienia wyznaczonego mu dyżuru w warunkach stałego kontaktu

telefonicznego, w tym obowiązek niezwłocznego stawienia się do służby w celu

rozpoznania niecierpiących zwłoki pism lub wniosków procesowych kierowanych do

sądu rodzinnego, których nie można, bo nie da się wykonać „telefonicznie”.

Warto mieć na uwadze, że w powszechnych („zwykłych”) stosunkach

zatrudnienia pracownik, który w okresie pełnienia dyżuru „na telefon” uchyla się od

wykonania niecierpiącej zwłoki pracy, objętej przedmiotem i zakresem zarządzonej

gotowości do wykonywania koniecznej pracy w okresie takiego dyżuru, ryzykuje

postawieniem zarzutu kwalifikowanego naruszenia podstawowego obowiązku

świadczenia pracy, co jest zagrożone surowymi sankcjami prawa pracy. Tym

bardziej w szczególnych stosunkach państwowej służby sędziowskiej, które

wymagają zachowania najwyższych standardów służbowej jurysdykcyjnej

staranności oraz sumienności wykonywania obowiązków sędziowskich, sędzia,

który był wyznaczony w soboty lub inne dni wolne od pracy (służby) do pełnienia

dyżuru w warunkach stałego kontaktu telefonicznego, ale - nie wykonał

niecierpiących zwłoki czynności sądowych lub procesowych wymaganych do

rozpoznania bez nieuzasadnionej zwłoki (zażądanego faksem) wniosku o

przymusowe zatrzymanie i doprowadzenie osoby pozbawionej wolności, ani sędzia,

który podejmuje w tym kierunku wyłącznie pozorowane lub oczywiście

11

nieefektywne telefoniczne czynności służbowe - dopuszcza się oczywistego i

rażącego przewinienia służbowego, uchybiając w ten sposób godności

sprawowanego urzędu. Oznaczało to, że obwiniona dopuściła się zarzucanego jej

przewinienia służbowego z art. 107 § 1 p.u.sp.p. w związku z licznymi przepisami

tej pragmatyki sędziowskiej (art. 66, 82 i 83 p.u.s.p.), regulacjami jej aktu

wykonawczego (§ 204 ust. 1 pkt 4 i § 331 ust. 2 Regulaminu urzędowania sądów

powszechnych) oraz normami Zbioru zasad etyki zawodowej sędziów, zawartymi

w uchwale Nr 162/2003 Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 19 lutego 2003 r. (§§

4,8 i 14).

Powyższe okoliczności i rozważania prawne wymagają ponownego rzetelnego

rozpoznania sprawy dyscyplinarnej, w tym zapoznania się przez Sąd dyscyplinarny

pierwszej instancji oraz oceny zażądanego przez obwinioną formalnego wniosku o

przymusowe zatrzymanie i doprowadzenie do zakładu poprawczego wychowanki A.

T., która nie powróciła w terminie z przepustki w odbywaniu kary pobytu w

zakładzie poprawczym, z zamiarem ucieczki z Polski. Konieczne jest dokonanie

ponownej wszechstronnej i rzetelnej weryfikacji okoliczności, przyczyn oraz

następstw służbowych i procesowych zaniechań lub pozornych działań obwinionej,

wreszcie ich prawidłowa ocena prawna oraz wymierzanie jej adekwatnej sankcji za

przewinienie służbowe wynikające z oczywistego i rażącego naruszenia

obowiązków służbowych oraz ewidentnego uchybienia godności urzędu sędziego

wywołanego zaniechaniem podjęcia czynności sędziowskich lub ich pozorowanego

wykonywania w okresie dyżuru sędziowskiego w dniu 3 listopada 2012 r. Istotne

przy tym jest to, że w dniu 5 listopada 2011 r. już o godzinie 7.30 Sąd Rejonowy

Wydział III Rodzinny wydał w ujawnionych realiach sprawy i na podstawie

dokumentacji, z którą powinna zapoznać się obwiniona w dniu dyżuru 3 listopada

2011 r., nakaz doprowadzenia A. T. „jako nieletniego w sprawie […]”, który

uzasadnił obawą jej ucieczki z Polski (k. 51 a.s). Oznaczało to, że wydanie takiego

nakazu było możliwe oraz konieczne już 3 listopada 2012 r., tj. w dniu

wyznaczonego obwinionej dyżuru sędziowskiego, w którym zażądała ona z zakładu

poprawczego przesłania faksem wniosku o przymusowe zatrzymanie i

doprowadzenie wychowanki, z którym wszakże nie zapoznała się, zamiast

niezwłocznie go rozpoznać.

12

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy Sąd Dyscyplinarny orzekł jak w

sentencji (art. 128 p.u.s.p. w związku z art. 456 k.p.k.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.