Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 21 kwietnia 2015 r.

I UK 308/14

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 308/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 kwietnia 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Maciej Pacuda (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Jolanta Frańczak

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska

w sprawie z odwołania S.K.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

o rentę z tytułu niezdolności do pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 21 kwietnia 2015 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 22 stycznia 2014 r.,

oddala skargę kasacyjną.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w T. wyrokiem z

dnia 30 kwietnia 2013 r. oddalił odwołanie wniesione przez ubezpieczonego S. K.

od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 16 lipca 2012 r., odmawiającej

przyznania ubezpieczonemu prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy,

2

albowiem komisja lekarska ZUS orzeczeniem z dnia 11 lipca 2012 r. stwierdziła, że

jest on zdolny do pracy.

Sąd Okręgowy ustalił, że ubezpieczony S. K., urodzony w dniu 13 września

1959 r., ma wykształcenie zawodowe montera urządzeń kolejowych oraz że

pracował jako pracownik fizyczny, malarz, monter, palacz, konserwator. Od dnia 10

listopada 2009 r. do dnia 30 kwietnia 2012 r. ubezpieczony pobierał rentę z tytułu

częściowej niezdolności do pracy. W dniu 3 kwietnia 2012 r. wystąpił zaś z

wnioskiem o przyznanie renty z tytułu niezdolności do pracy na dalszy okres.

Celem wyjaśnienia istoty sporu, tj. istnienia u S. K. niezdolności do pracy

zarobkowej w rozumieniu art. 12, art. 13 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o

emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i jej stopnia, Sąd

pierwszej instancji dopuścił dowód z opinii biegłych sądowych lekarzy specjalistów

z zakresu reumatologii, kardiologii i neurologii, którzy rozpoznali u ubezpieczonego:

nadciśnienie tętnicze II stopnia PTNT, przewlekłą chorobę wieńcową pod postacią

dławicy piersiowej stabilnej CCS, przebyty w 2008 r. zawał serca STEMI ściany

dolno-bocznej, miażdżycę uogólnioną tętnic, zwłaszcza wieńcowych i kończyn

dolnych, dysfunkcję serca w okresie wydolności krążenia, chorobę zwyrodnieniową

kręgosłupa krzyżowo-lędźwiowego z dyskopatią L5-S1, z tarnią dwudzielną S1 i

przewlekłym zespołem bólowym bez istotnego upośledzenia funkcji kręgosłupa. W

ocenie biegłych, tak zdiagnozowane schorzenia i stopień ich zaawansowania nie

czynią ubezpieczonego osobą niezdolną do pracy zarobkowej od dnia 1 maja

2012 r. Nadciśnienie tętnicze II stopnia PTNT, pierwotne, umiarkowane z bardzo

wysokim ryzykiem dodanym, o wieloletnim, niestabilnym przebiegu, jest istotnym

pierwotnym czynnikiem sprawczym pozostałych schorzeń układu krążenia. Brak

jest jednak aktualnych badań, które pozwoliłyby potwierdzić utrzymującą się istotną

dysfunkcję układu krążenia i podać w wątpliwość poprawę funkcji serca, którą

pokazuje ostatnie badanie echokardiograficzne. Ubezpieczony w znacznym stopniu

utracił więc zdolność do wykonywania pracy zarobkowej, ale może wykonywać

lekkie prace fizyczne. Możliwe jest też jego przekwalifikowanie zawodowe.

Schorzenia układu krążenia aktualnie nie powodują długotrwałej niezdolności

ubezpieczonego do pracy nawet częściowej - pracownika fizycznego. Aktualne

wyniki badań wskazują na poprawę stanu zdrowia - funkcji układu krążenia. W

3

opinii uzupełniającej biegli jednoznacznie stwierdzili natomiast, iż rozpoznane

schorzenia obecnie, tj. od dnia 1 maja 2012 r., nie uzasadniają uznania

ubezpieczonego za osobę co najmniej niezdolną do pracy. Ubezpieczony jest

zdolny do pracy zgodnie z kwalifikacjami jako monter urządzeń kolejowych oraz do

pracy dotychczas wykonywanej jako pracownik fizyczny, malarz, monter, palacz,

konserwator. Nie powinien jedynie wykonywać ciężkiej pracy fizycznej.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy przyjął, iż odwołanie nie

zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy podzielił w całości wnioski zawarte w

opinii biegłych lekarzy sądowych o braku niezdolności ubezpieczonego do pracy,

albowiem opinie te zostały wydane przez specjalistów z zakresu schorzeń

występujących u ubezpieczonego, po wnikliwej i szczegółowej analizie aktualnych

wyników badań oraz zebranej w aktach sprawy dokumentacji lekarskiej.

W konkluzji, wobec niespełnienia przesłanek określonych w art. 57 ust. 1 w

związku z art. 12 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach

Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, Sąd Okręgowy na podstawie art. 47714

§ 1

k.p.c. oddalił odwołanie.

Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 22

stycznia 2014 r. oddalił apelację wniesioną przez ubezpieczonego od wyroku Sądu

pierwszej instancji, uznając, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny przypomniał brzmienie art. 12 ustawy z dnia 17 grudnia

1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz

stwierdził, że ustalenie przez Sąd Okręgowy, iż ubezpieczony nie jest niezdolny do

pracy, jest prawidłowe i nie budzi zastrzeżeń, albowiem zostało dokonane w

oparciu o wnikliwe i należycie uzasadnione opinie biegłych o specjalnościach

odpowiednich do schorzeń występujących u ubezpieczonego. Biegli jednoznacznie

stwierdzili, iż rozpoznany u niego rodzaj i stopień schorzeń nie narusza sprawności

jego organizmu w zakresie uzasadniającym uznanie go za osobę chociażby

częściowo niezdolną do pracy zarobkowej. Opinie biegłych nie tylko nie zawierały

zaś sprzeczności czy niejasności, ale nadto w sposób niebudzący wątpliwości

potwierdziły zasadność orzeczeń lekarza orzecznika i komisji lekarskiej ZUS, które

wykluczały istnienie u ubezpieczonego takiego ograniczenia sprawności ustroju,

które stanowiłoby przeszkodę do wykonywania pracy zarobkowej. W konsekwencji

4

brak było również podstaw do dopuszczenia dowodu z opinii kolejnych biegłych,

albowiem sąd orzekający dopuszcza dowód z kolejnej opinii lekarzy biegłych

wówczas, gdy opinia już wydana w sprawie wzbudza jego wątpliwości, a nie

dlatego, że jedna ze stron jest niezadowolona z wyników postępowania. Zawarte w

apelacji zarzuty pozbawione były natomiast merytorycznych podstaw i

odzwierciedlenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, stanowiąc

tym samym wyłącznie przejaw nieuprawnionej polemiki z ustaleniami biegłych w

przedmiocie dokonanej przez nich interpretacji wyników badań i wpływu

zdiagnozowanych w ich ramach schorzeń na brak istnienia po stronie

ubezpieczonego choćby częściowej niezdolności do pracy zarobkowej.

Ubezpieczony S. K. wniósł do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną od

wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 22 stycznia 2014 r., zaskarżając ten wyrok w

całości i zarzucając mu:

- naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. w związku z

art. 278 § 1 k.p.c., art. 286 k.p.c. i art. 382 k.p.c. przez niewłaściwe zastosowanie

polegające na nierozważeniu w sposób wszechstronny zebranego w sprawie

materiału dowodowego oraz oparciu się na materiale dowodowym niepełnym, a w

szczególności oparcie przez Sąd drugiej instancji swoich ustaleń na niejasnych

oraz nierzetelnych opiniach biegłych sądowych, niestwierdzających w sposób jasny

i konkretny, czy ubezpieczony jest osobą zdolną do pracy w oparciu o wszystkie

rozpoznane u niego schorzenia, a tym samym rozstrzygniecie sprawy z

przekroczeniem swobodnej zasady oceny dowodów;

- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 57 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 12

ust. 1 i 3 oraz art. 13 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z

Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przez ich niewłaściwe zastosowanie

polegające na przyjęciu, że ubezpieczony nie jest osobą częściowo niezdolną do

pracy, pomimo istnienia dokumentacji medycznej wskazującej na znaczny stopień

naruszenia sprawności jego organizmu oraz pominięcie socjalno-ekonomicznego

aspektu niezdolności do pracy ubezpieczonego, nierozważenie tego aspektu w

kontekście materiału dowodowego zebranego w sprawie.

Powołując się na tak sformułowane zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie

zaskarżonego orzeczenia oraz orzeczenia Sądu pierwszej instancji w całości i

5

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji,

ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy

do rozpoznania Sądowi drugiej instancji.

Skarżący podniósł przy tym, że ustalenia biegłych w oparciu o dotąd

przeprowadzone dowody nie mogą zostać uznane za miarodajne. W szczególności

trzeba było bowiem zwrócić uwagę, że w opinii z dnia 30 października 2012 r. biegli

stwierdzili, iż „w świetle obecnych w aktach wyników badań brak jest możliwości

kompleksowej oceny układu krążenia. Istnieją przesłanki do stwierdzenia poprawy

funkcji układu krążenia, co nie świadczy jednak o powrocie pełnej zdolności do

pracy. W uzasadnieniu opinii wskazano też, że ubezpieczony „w znacznym stopniu

utracił zdolność do wykonywania pracy zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami.

Zdolny jest jedynie do wykonywania lekkich prac fizycznych. Nadal pozostaje w

grupie wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego”. Ponadto stwierdzono, iż choroba

zwyrodnieniowa kręgosłupa ubezpieczonego „stanowi przeciwwskazanie do

wykonywania ciężkiej pracy fizycznej; nie powoduje długotrwałej niezdolności do

pracy”.

Zdaniem skarżącego, nawet przy uwzględnieniu treści opinii uzupełniającej

nie usunięto wszystkich niejasności. Opinie biegłych, zasadnicza i uzupełniająca

nie odpowiadają w sposób klarowny i jednoznaczny na pytanie, czy w świetle

badania podmiotowego ubezpieczonego i dostępnej biegłym dokumentacji

lekarskiej ubezpieczony jest, czy nie jest niezdolny do pracy (abstrahując już od

tego, iż opinia uzupełniająca praktycznie nie posiada żadnego uzasadnienia).

Skarżący uznał więc, że sporządzone przez biegłych opinie de facto uniemożliwiają

prawidłową ocenę ich mocy dowodowej, powodując, że wydanie orzeczenia na ich

podstawie następuje z naruszeniem granic swobodnej oceny dowodów z art. 233 §

1 k.p.c.

Ponadto skarżący zauważył, że jak wynika z art. 13 ust. 1 ustawy o

emeryturach i rentach z FUS, ocena niezdolności do pracy, w zakresie dotyczącym

naruszenia sprawności organizmu i wynikających stąd ograniczeń możliwości

wykonywania pracy, która wymaga wiadomości specjalnych (tj. opinii biegłego

sądowego z zakresu medycyny), nie może być przez sąd dokonana jedynie w

oparciu o tę opinię. Jak wskazuje orzecznictwo Sądu Najwyższego, przy

6

dokonywaniu analizy pojęcia „całkowita niezdolność do pracy” należy bowiem brać

pod uwagę zarówno kryterium biologiczne (stan organizmu dotkniętego

schorzeniami naruszającymi jego sprawność w stopniu powodującym całkowitą

niezdolność do jakiejkolwiek pracy), jak i ekonomiczne (całkowita utrata zdolności

do zarobkowania przez wykonywanie jakiejkolwiek pracy). W niniejszej sprawie

jednoznacznie ustalono jedynie, iż ubezpieczony, urodzony w dniu 13 września

1959 r., ma wykształcenie zawodowe (monter urządzeń kolejowych) oraz

dotychczas pracował jako pracownik fizyczny, malarz, monter, palacz i

konserwator. Nie została jednak dotychczas dokonana jakakolwiek ocena, czy

ubezpieczony jest częściowo niezdolny do pracy, która - jak wskazano powyżej -

musi uwzględniać także inne elementy, w tym zwłaszcza poziom kwalifikacji

ubezpieczonego, możliwości zarobkowania w zakresie tych kwalifikacji, możliwość

wykonywania dotychczasowej pracy lub podjęcia innej pracy oraz celowość

przekwalifikowania zawodowego, biorąc pod uwagę rodzaj i charakter dotychczas

wykonywanej pracy, poziom wykształcenia, wiek i predyspozycje psychofizyczne.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga nie ma usprawiedliwionych podstaw.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do podnoszonego przez skarżącego

zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należy przypomnieć, że zgodnie z art. 398³ §

3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia

faktów lub oceny dowodów. Skarżący nie może zatem skutecznie powoływać się na

brak wszechstronnego i wnikliwego rozważenia zgromadzonego w sprawie

materiału dowodowego, ponieważ zakres ten nie jest objęty kognicją Sądu

Najwyższego w postępowaniu kasacyjnym. Treść oraz kompozycja art. 3983

k.p.c.

wskazują bowiem, że choć generalnie dopuszczalne jest oparcie skargi kasacyjnej

na podstawie naruszenia przepisów postępowania, to jednak z wyłączeniem

zarzutów dotyczących ustalenia faktów lub oceny dowodów, choćby naruszenie

odnośnych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Inaczej mówiąc,

niedopuszczalne jest oparcie skargi kasacyjnej na podstawie, którą wypełniają takie

właśnie zarzuty. Przepis art. 3983

§ 3 k.p.c. wprawdzie nie wskazuje expressis

7

verbis konkretnych przepisów, których naruszenie, w związku z ustalaniem faktów i

przeprowadzaniem oceny dowodów, nie może być przedmiotem zarzutów

wypełniających drugą podstawę kasacyjną, nie ulega jednak wątpliwości, że

obejmuje on art. 233 k.p.c., albowiem właśnie ten przepis określa kryteria oceny

wiarygodności i mocy dowodów (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 19

października 2010 r., II PK 96/10, LEX nr 687025, z dnia 24 listopada 2010 r., I UK

128/10, LEX nr 707405, czy też z dnia 24 listopada 2010 r., I PK 107/10, LEX nr

737366). Dlatego podnoszony w skardze kasacyjnej pozwanego zarzut naruszenia

art. 233 § 1 k.p.c. nie może być rozpatrywany przez Sąd Najwyższy. Wprawdzie

zarzut ten jest połączony z zarzutem równoczesnego naruszenia art. 278 § 1 k.p.c.

i art. 286 k.p.c., jednakże sposób jego sformułowania jednoznacznie wskazuje, że

skarżący w istocie kwestionuje w nim poczynione przez Sąd drugiej instancji

ustalenia faktyczne, a zwłaszcza dokonaną przez ten Sąd ocenę dowodów.

Co do zarzutu naruszenia art. 382 k.p.c. wypada z kolei podkreślić, że

przepis ten nie stanowi samodzielnej podstawy działania sądu drugiej instancji,

gdyż swoją funkcję merytoryczną (rozpoznawczą) sąd ten spełnia – w zależności

od potrzeb oraz wniosków stron – stosując (przez odesłanie zawarte w art. 391

k.p.c.) właściwe przepisy o postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Nie

można zatem - z pominięciem wymagań przewidzianych w art. 398³ § 1 pkt 2 k.p.c.

– zasadnie zarzucać naruszenia przez sąd drugiej instancji omawianego przepisu i

przypisywanych temu sądowi kompetencji w postępowaniu odwoławczym. Zarzut

naruszenia art. 382 k.p.c. w zasadzie nie może stanowić samodzielnego

uzasadnienia podstawy kasacyjnej z art. 398³ § 1 pkt 2 k.p.c., lecz konieczne jest

wskazanie także tych przepisów normujących postępowanie rozpoznawcze, którym

sąd drugiej instancji, rozpoznając apelację, uchybił (por. wyroki Sądu Najwyższego:

z dnia 6 stycznia 1999 r., II CKN 102/98, LEX nr 50665; z dnia 13 czerwca 2001 r.,

II CKN 537/00, LEX nr 52600 i z dnia 12 grudnia 2001 r., III CKN 496/00, LEX nr

53130 oraz z dnia 26 listopada 2004 r., V CK 263/04, LEX nr 520044). Jeżeli

podstawa kasacyjna z art. 398³ § 1 pkt 2 k.p.c. ogranicza się do zarzutu naruszenia

ogólnej normy procesowej art. 382 k.p.c., to może być ona usprawiedliwiona tylko

wówczas, kiedy skarżący wykaże, że sąd drugiej instancji bezpodstawnie nie

uzupełnił postępowania dowodowego lub pominął część zebranego materiału, jeżeli

8

uchybienia te mogły mieć wpływ na wynik sprawy, albo kiedy mimo

przeprowadzenia postępowania dowodowego orzekł wyłącznie na podstawie

materiału zgromadzonego przez sąd pierwszej instancji lub oparł swoje

rozstrzygnięcie na własnym materiale, pomijając wyniki postępowania dowodowego

przeprowadzonego przez sąd pierwszej instancji (por. orzeczenia Sądu

Najwyższego: z dnia z dnia 10 stycznia 2008 r., IV CSK 339/07, LEX nr 492178;

z dnia 24 kwietnia 2008 r., IV CSK 39/08, LEX nr 424361 i z dnia 24 czerwca

2008 r., II PK 323/07, LEX nr 491386). Przepis art. 382 k.p.c. nie nakłada przy tym

na sąd drugiej instancji obowiązku przeprowadzenia postępowania dowodowego,

lecz sąd ten jest władny samodzielnie dokonać ustaleń faktycznych bez potrzeby

uzupełniania materiału dowodowego zebranego przed sądem pierwszej instancji, o

ile nie zachodzą ku temu potrzeby. Uzupełnienie postępowania przed sądem

apelacyjnym o dowody, które mimo wniosku strony sąd pierwszej instancji pominął,

jest zaś uzasadnione wówczas, gdy dotyczą one okoliczności istotnych z punktu

widzenia prawa materialnego mającego znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy

(por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 26 maja 1999 r., III CKN 254/98, LEX nr

521901; z dnia 2 marca 2000 r., III CKN 257/00, LEX nr 530723 i z dnia 17 lipca

2008 r., II CSK 102/08, LEX nr 447689). Zdaniem Sądu Najwyższego w obecnym

składzie, żadna z opisywanych sytuacji nie zaistniała jednakże w niniejszej sprawie,

a i skarżący nawet tego nie zarzucał.

W rozpoznawanej sprawie nie doszło również do naruszenia art. 278 § 1

k.p.c. Zgodnie z tym przepisem, w wypadkach wymagających wiadomości

specjalnych, sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru

może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. W

judykaturze przyjmuje się przy tym jednolicie, że sens tego przepisu wyraża się w

nakazie zasięgnięcia opinii biegłego (lub kilku biegłych) przez sąd wówczas, gdy

dla rozstrzygnięcia sporu jest niezbędna wiedza „specjalna” czyli dostępna

specjalistom w danej dziedzinie. Jednocześnie wykładnia tego przepisu akcentuje

zakaz samodzielnego rozstrzygania przez sąd kwestii objętych „wiadomościami

specjalnymi”. Do takich kwestii należy niewątpliwie ocena zachowania w całości lub

części zdolności do pracy z powodów zdrowotnych. W okolicznościach faktycznych

rozpoznawanej sprawy Sądy obu instancji z pewnością uczyniły jednak zadość

9

wskazanym wymogom, a rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy nie stanowi

polemiki z opiniami biegłych, lecz jest z nimi spójne. Nie polega zaś na prawdzie

twierdzenie skarżącego, że opinia uzupełniająca sporządzona przez biegłych

lekarzy wypowiadających się w tej sprawie nie zawiera uzasadnienia, jak również,

że opinie te nie stwierdzają w sposób jasny i konkretny, czy skarżący jest osobą

niezdolną do pracy. Konkluzja opinii uzupełniającej jest jednoznaczna i stwierdza,

że „biegli nie znaleźli wystarczających podstaw do uznania długotrwałej częściowej

niezdolności do pracy w oparciu o dostępne wyniki badań” oraz że „odwołujący się

jest zdolny do pracy zgodnie z kwalifikacjami jako monter urządzeń kolejowych oraz

dotychczas wykonywanej pracy jako pracownik fizyczny, malarz, monter, palacz,

konserwator”.

Bezprzedmiotowy jest natomiast zarzut naruszenia art. 286 k.p.c., skoro już

Sąd pierwszej instancji skorzystał z jednej z możliwości przewidzianych w tym

przepisie (dodatkowej uzupełniającej opinii biegłych). Sąd Apelacyjny mógł zatem

poprzestać na zawierających wiadomości specjalne opiniach, którymi już

dysponował, dokonując koniecznych do rozstrzygnięcia sprawy ustaleń bez

zasięgania kolejnej (kolejnych) opinii, które przecież nie były wnioskowane.

Przechodząc do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego, należy

zauważyć, że skarżący zdaje się opierać go na założeniu, iż w ocenie Sądu drugiej

instancji, poza ściśle medycznymi, nie były uwzględniane inne przesłanki

niezdolności do pracy określone w ustawie (art. 12 i art. 13).

Założenie to jest jednak błędne, albowiem każdorazowo kryteria takie, jak

poziom kwalifikacji ubezpieczonego, możliwość wykonywania przezeń

dotychczasowej pracy lub podjęcie innej pracy oraz celowość przekwalifikowania

zawodowego brane są pod uwagę przy wydawaniu opinii medycznych

(orzeczniczych), a następnie rozstrzygnięć sądowych w sprawach o rentę z tytułu

niezdolności do pracy.

Wypada przy tym podkreślić, że oceniany zarzut skargi kasacyjnej pomija

regulację art. 14 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, która już na etapie

postępowania przed organem rentowym wyznacza lekarzowi orzecznikowi

określone kryteria, które muszą być uwzględniane przy ocenie niezdolności do

pracy. Na podstawie delegacji zawartej w art. 14 ust. 6 ustawy wydane zostało

10

bowiem rozporządzenie wykonawcze z 14 grudnia 2004 r. w sprawie orzekania o

niezdolności do pracy (Dz.U. Nr 273, poz. 2711). Określa ono procedurę

poprzedzającą wydanie orzeczenia, w której wskazuje się między innymi, że

wywiad zawodowy dotyczący charakteru i rodzaju pracy ubezpieczonego stanowi

podstawowy element wniosku o wydanie orzeczenia o niezdolności do pracy.

Kryteria te nie pozostają zatem poza zakresem oceny orzeczniczej. Opinie

biegłych, poza stanem medycznym, również nie pomijają dalszych przesłanek

prawa do renty (co już wcześniej zostało podniesione, również opinie biegłych

sporządzone w niniejszej sprawie nie pomijają tych przesłanek). Taki zakres ich

ustaleń oraz ocen wynika z treści zleceń kierowanych do biegłych, utrwalonej

praktyki, a przede wszystkim z przepisów ustawy i powołanego rozporządzenia

wykonawczego.

W kontekście podniesionych przez skarżącego zarzutów, Sąd Najwyższy

zauważa też, że obecna ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z

Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jednoznacznie nawiązuje do niezdolności do

wykonywania pracy zarobkowej, a nie - jak poprzednia ustawa o zaopatrzeniu

emerytalnym pracowników i ich rodzin z 1982 r. - dotychczasowego zatrudnienia,

do zdolności do pracy zgodnej z poziomem kwalifikacji oraz skupia się właśnie na

akcentowaniu utraty zdolności do pracy przy uwzględnieniu tych kwalifikacji.

Zgodnie z obowiązującą ustawą niezdolność do pracy jest kategorią prawną, a jej

definicja zawarta w art. 12 ustawy o emeryturach i rentach określa, że niezdolną do

pracy jest osoba, która całkowicie lub częściowo utraciła zdolność do pracy

zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu i nie rokuje odzyskania tej

zdolności po przekwalifikowaniu. Niezdolność do pracy uznaje się za całkowitą lub

częściową w ramach pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji oraz

trwałą lub okresową, w zależności od rokowania odzyskania zdolności do pracy na

podstawie wiedzy medycznej. Jako nowość wprowadzono rokowanie odzyskania

zdolności do pracy nie tylko z medycznego punktu widzenia, lecz w powiązaniu z

możliwością przekwalifikowania (art. 13 ustawy o emeryturach i rentach).

Należy więc podkreślić, że definiowana w art. 12 „niezdolność do pracy”,

która zastąpiła pojęcie „inwalidztwa”, tylko w niewielkim stopniu nawiązuje do

poprzedniego ujęcia tego ryzyka ubezpieczenia rentowego. Czynnikiem

11

decydującym o przyznaniu statusu osoby niezdolnej do pracy jest wprawdzie -

także obecnie - nie tylko biologiczny element naruszenia sprawności organizmu

oraz ekonomiczne kryterium w postaci niezdolności do zatrudnienia, lecz w definicji

niezdolności do pracy ustawodawca dał wyraz powiązaniu prawa do renty z

rzeczywistą znaczną utratą zdolności do pracy zarobkowej jako takiej, a częściową

niezdolność do pracy powiązał z niezdolnością do pracy w ramach posiadanych

kwalifikacji, przy uwzględnieniu możliwości i sprawności niezbędnych do dalszego

zaangażowania w procesie pracy. Tym samym nie nawiązał do wcześniejszego

określenia inwalidztwa jako niezdolności do wykonywania dotychczasowego

zatrudnienia, lecz zaakcentował istnienie potencjalnej przydatności zawodowej.

Odpowiada to wcześniej postulowanej potrzebie uwzględnienia elementu

społecznego, odnoszącego się do zakresu zawodów i prac, których wykonywania

można by jeszcze wymagać od danego pracownika, zamiast przyznania mu renty

(por. J. Piotrowski, Zabezpieczenie, s. 138; J. Pasternak, Główne, s. 180 i n.;

I. Jędrasik-Jankowska, Prawo, s. 47; K. Szaniewicz, Ogólne, s. 12).

W myśl art. 12 ust. 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu

Ubezpieczeń Społecznych częściowo niezdolną do pracy jest osoba, która w

znacznym stopniu utraciła zdolność do pracy zgodnej z poziomem posiadanych

kwalifikacji. W wypadku częściowej niezdolności do pracy domniemywa się

częściowe zachowanie zdolności do wykonywania pracy zgodnej z kwalifikacjami

(dotychczasowej lub innej), w zakresie niższym niż znaczny. Pojęcie częściowej

niezdolności do pracy sprowadzono więc do oceny rodzaju i charakteru pracy

zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji, poziomem wykształcenia, wiekiem i

predyspozycjami psychofizycznymi, lecz niekoniecznie dotychczas wykonywanej.

Do poziomu kwalifikacji ustawodawca nie odwołuje się tylko, gdy chodzi o całkowitą

niezdolność do pracy. Ma to tę konsekwencję, że ocena zdolności do pracy łączy

się z wymaganiem podejmowania i wykonywania pracy zgodnej z kwalifikacjami.

Przy obecnym ujęciu niezdolności do pracy ograniczoną aktualność zachował

wyrażony w dawnym stanie prawnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29

maja 1979 r., II URN 26/79, Nowe Prawo 1981 Nr 6) pogląd, że dla oceny, czy

dana osoba jest inwalidą, niezbędne jest ustalenie charakteru i warunków jej

zatrudnienia na stanowisku najdłużej zajmowanym albo najwyżej kwalifikowanym,

12

gdyż uwzględnieniu podlega praca, którą ubezpieczony wykonywał ostatnio w

okresie swojej nieobniżonej zdolności zarobkowej; nie chodzi o przypadkowe

ostatnie zajęcie, lecz o istotną aktywność zawodową w jego życiu

(por. J. Pasternak, Pojęcie, s. 19).

Zdefiniowanie pojęcia – „poziom kwalifikacji”, użytego w tym przepisie ma

istotne znaczenie, ponieważ stanowi ono podstawę do ustalania rodzajów prac,

które są w zasięgu możliwości ubezpieczonego, mimo stwierdzanego upośledzenia

sprawności organizmu, a co za tym idzie, do ustalenia, czy ograniczenie zdolności

do pracy można zakwalifikować jako znaczne. O poziomie posiadanych kwalifikacji

do pracy decyduje nie tylko wykształcenie, lecz także uzyskana poprzez

przyuczenie do zawodu umiejętność wykonywania specjalistycznej, kwalifikowanej

pracy – także pracy fizycznej. Niższy jest zatem poziom kwalifikacji osób

wykonujących proste prace fizyczne, niewymagające przyuczenia zawodowego niż

poziom kwalifikacji robotników wykonujących prace wymagające określonych

specjalistycznych umiejętności nabywanych na podstawie przygotowania

zawodowego. Należy także uznać, że nawet całkowite odsunięcie pracownika od

wykonywania dotychczasowego zatrudnienia w wyuczonym zawodzie przy

zachowaniu przezeń możliwości podjęcia innego zajęcia, nie oznacza niezdolności

do pracy w rozumieniu cytowanych na wstępie przepisów (por. pośród wielu wyroki

Sądu Najwyższego: z dnia 19 grudnia 2001 r., II UKN 684/00, OSNAPiUS 2002 nr

6, poz. 5, wkł. oraz z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 321/11, LEX nr 1265565). Dopiero

zmiana zawodu w ramach posiadanych kwalifikacji i brak rokowań odzyskania

zdolności do pracy po przekwalifikowaniu stanowi podstawę przyznania uprawnień

rentowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 1998 r.,

II UKN 326/98, OSNAPiUS 2000 nr 1, poz. 36).

Reasumując ten wątek rozważań wypada zatem stwierdzić, że niezdolność

do wykonywania dotychczasowego zatrudnienia nie jest wystarczającą przesłanką

nabycia prawa do renty, jeżeli wiek, poziom wykształcenia i predyspozycje

psychofizyczne usprawiedliwiają rokowania, że mimo upośledzenia sprawności

organizmu możliwe jest podjęcie innej pracy w tym samym zawodzie albo po

przekwalifikowaniu (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2012 r.,

II UK 329/11, LEX nr 1265567 i orzecznictwo tam powołane).

13

Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, Sąd

Najwyższy zauważa, że jak wynika z wiążących w postępowaniu kasacyjnym

ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd drugiej instancji (art. 39813

§ 2 k.p.c.),

stwierdzone u ubezpieczonego schorzenia oraz obecny stopień ich zaawansowania

nie stanowią przeciwwskazania do wykonywania przez niego na ogólnym rynku

zarówno pracy w wyuczonym zawodzie montera urządzeń kolejowych, jak i prac

dotychczas wykonywanych (pracownika fizycznego, malarza, montera, palacza i

konserwatora), z wyłączeniem jedynie ciężkich prac fizycznych. Przyjęta przez Sąd

Apelacyjny konkluzja, że w tej sytuacji nie jest możliwe uznanie ubezpieczonego za

osobę choćby częściowo niezdolną do pracy, nie narusza więc art. 12 ust. 1 i 3

oraz art. 13 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, a także art. 57 ust. 1 pkt 1

tej ustawy, zgodnie z którym renta z tytułu niezdolności do pracy przysługuje

ubezpieczonemu, który (niezależnie od pozostałych warunków) jest niezdolny do

pracy.

Kierując się przedstawionymi motywami oraz opierając się na treści

art. 39814

k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji swego wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.