Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 maja 2015 r.

II KK 49/15

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II KK 49/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 maja 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Andrzej Siuchniński (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Tomasz Grzegorczyk

SSA del. do SN Dariusz Czajkowski

Protokolant Małgorzata Sobieszczańska

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Krzysztofa Parchimowicza

w sprawie A. E.

skazanego z art. 148 § 1 w zw. z art. 4 § 1 kk w zb. z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art.

280 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 14 maja 2015 r.,

kasacji, wniesionej przez obrońców skazanego

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 5 listopada 2014 r.

zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w W.

z dnia 4 listopada 2013 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania w postępowaniu

odwoławczym.

2

UZASADNIENIE

A. E. został oskarżony o to, że w dniu 8 listopada 2010 r., w miejscowości J.,

działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia człowieka oddał strzał z

broni palnej w kierunku P. G., powodując u niego ranę postrzałową skutkującą

powstaniem obrażeń narządów wewnętrznych klatki piersiowej – płuc i serca oraz

jamy brzusznej – wątroby z następowym krwotokiem wewnętrznym w wyniku czego

nastąpił zgon ww. pokrzywdzonego, przy czym czynu tego dopuścił się będąc w

stanie ostrej reakcji na stres w postaci panicznego lęku, z poczuciem zagrożenia i

zawężeniem pola świadomości oraz niezrozumieniem zaistniałej sytuacji, co

skutkowało znacznie ograniczoną zdolnością rozpoznania znaczenia czynu i

pokierowania swoim postępowaniem, tj. o przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. w zw. z

art. 31 § 2 k.k.

Wyrokiem Sądu Okręgowego w W. z dnia 22 maja 2012 r., sygn. akt […],

oskarżony został uznany za winnego zarzucanego mu przestępstwa, za które, na

podstawie art. 148 § 1 k.k. wymierzono mu karę 13 lat pozbawienia wolności.

Od tego wyroku apelacje wnieśli obrońcy oskarżonego, prokurator oraz

pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 5 października 2012 r., sygn. akt […], uchylił

wyrok Sądu meriti w zakresie przypisanej oskarżonemu zbrodni zabójstwa i w tym

zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w W.

A. E., w wyniku ponownego rozpoznania sprawy przez Sąd pierwszej

instancji, wyrokiem Sądu Okręgowego w W. z dnia 4 listopada 2013 r., sygn. akt

[…], został skazany za to, że w dniu 8 listopada 2010 r. w miejscowości J.,

posługując się bronią palną nieustalonego modelu, usiłował zabrać w celu

przywłaszczenia pieniądze w kwocie 175 000 dolarów amerykańskich na szkodę P.

G., lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na ucieczkę pokrzywdzonego, w

czasie której A. E. działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia

człowieka oddal strzały w kierunku P. G. powodując u niego ranę postrzałową

skutkującą powstaniem obrażeń narządów wewnętrznych klatki piersiowej – płuc i

serca oraz jamy brzusznej – wątroby z następowym krwotokiem wewnętrznym w

wyniku czego nastąpił zgon ww. pokrzywdzonego, tj. przestępstwo z art. 148 § 2

pkt 2 k.k. w zb. z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., za

które na podstawie art. 11 § 3 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. wymierzono mu

3

karę 25 lat pozbawienia wolności.

Od tego wyroku apelacje wnieśli obrońcy oskarżonego oraz prokurator.

Adw. M. S. podniósł zarzut naruszenia art. 201 § 2 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k., co

miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Wniósł o uchylenie

zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do

ponownego rozpoznania.

W apelacji adw. S. P. podniesiono następujące zarzuty:

1. obrazę przepisów prawa procesowego, która miała wpływ na treść

orzeczenia, tj. naruszenie art. 201 k.p.k., art. 196 § 3 k.p.k., art. 170 § 1 k.p.k. w zw.

z 94 § 1 pkt 4 k.p.k. w zw. z art. 447 § 3 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k., art. 170 § 1 pkt 3

k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k., art. 7

k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k., art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. w zw. z art.

410 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 5 § 1 k.p.k.,

art. 193 § 1 k.p.k. i art. 192 § 2 k.p.k.

2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który

miał wpływ na jego treść, polegający na nieuprawnionym przyjęciu, że oskarżony

działał ze z góry powziętym zamiarem dokonania na pokrzywdzonym rozboju celem

przywłaszczenia kwoty 175 tysięcy dolarów amerykańskich, lecz zamierzonego

celu nie osiągnął z uwagi na ucieczkę pokrzywdzonego, w czasie której oskarżony,

działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonego, oddał w

jego kierunku strzały, podczas, gdy – w przekonaniu skarżącego – zgromadzony

materiał dowodowy nie pozwalał na taką ocenę, a tym samym na przyjęcie

kwalifikacji prawnej z art. art. 148 § 2 k.k. w zb. z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 2

k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Obrońca ten wniósł o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy

Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Apelacja prokuratora zaskarżała wyrok na korzyść w zakresie kwalifikacji

prawnej i na niekorzyść w zakresie orzeczenia o karze zarzucając:

1. obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 4 § 1 k.k. poprzez

zastosowanie nowej ustawy - art. 148 § 2 k.k. w brzmieniu ustalonym przez art. 1

pkt 3 ustawy z dnia 26 listopada 2010 r. (Dz. U. z 2010 r., Nr 240, poz. 1602)

zmieniającej Kodeks karny z dniem 22 maja 2011 r. w sytuacji, gdy ustawa

4

obowiązująca poprzednio - art. 148 § 1 k.k. była względniejsza dla sprawcy,

2. rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonemu, w postaci kary

25 lat pozbawienia wolności, w stosunku do stopnia społecznej szkodliwości oraz

winy, wynikającą z orzeczenia zbyt niskiej kary.

Prokurator wniósł o zmianę powyższego wyroku poprzez przyjęcie, że

oskarżony A. E. dopuścił się przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. w zb. z art. 13 § 1 k.k.

w zw. z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i wymierzenie kary dożywotniego

pozbawienia wolności.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 5 listopada 2014 r., sygn. akt […], zmienił

zaskarżony wyrok w ten sposób, że za podstawę prawną skazania oskarżonego

przyjął art. 148 § 1 k.k. (w zw. z art 4 § 1 k.k.) w zb. z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art.

280 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., zaś za podstawę prawną wymiaru kary przyjął

art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. W pozostałej części utrzymał wyrok Sądu

pierwszej instancji w mocy.

Orzeczenie to zaskarżone kasacją obrońców oskarżonego, w której

podniesiono następujące zarzuty rażącego naruszenia przepisów postępowania,

które miało istotny wpływ na treść zapadłego w sprawie orzeczenia:

a) art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. poprzez

jedynie lakoniczne, a zatem nierzetelne odniesienie się przez Sąd odwoławczy do

zarzutu apelacyjnego w postaci zarzucenia Sądowi pierwszej instancji naruszenia

art. 201 k.p.k. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z nowej opinii

psychiatryczno-psychologicznej w sytuacji, w której pomiędzy wydanymi w

niniejszej sprawie opiniami obu zespołów biegłych zachodzi oczywista sprzeczność

(o podstawowym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy z punktu widzenia

dyspozycji art. 31 k.k.), a ponadto opinia drugiego zespołu biegłych (tj. zespołu

wydającego pisemną opinię z dnia 15 maja 2013 r.) jest niepełna i niejasna;

b) art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 196 § 3 k.p.k.

poprzez brak rozważenia i odniesienia się w uzasadnieniu wyroku Sądu

odwoławczego do zarzutu apelacyjnego w postaci zarzucenia Sądowi pierwszej

instancji naruszenia art. 196 § 3 k.p.k., polegającego na zaniechaniu powołania

nowego zespołu biegłych w sytuacji, w której w stosunku do członków drugiego

zespołu biegłych ujawniły się okoliczności osłabiające zaufanie do ich wiedzy i

5

bezstronności oraz inne ważne powody, w szczególności przejawiające się tym, że

biegli czuli się uprawnieni do kategorycznego przesądzenia w opinii pisemnej z dnia

15 maja 2013 r. o rzekomej pełnej poczytalności skazanego tempore criminis,

pomimo że w toku dalszego przesłuchania na rozprawie przyznali, że wydając tę

opinię zaniechali niezbędnej diagnostyki, m.in. obejmującej zastosowanie metod

testowych i kwestionariusza osobowości, a uczynili to nie z uwagi na istnienie ku

temu obiektywnych przesłanek, lecz z uwagi na braki leżące po ich stronie, których

negatywnymi skutkami obciążyli skazanego;

c) art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 k.p.k. w

zw. z 94 § 1 pkt. 4 k.p.k. w zw. z art. 447 § 3 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez brak

rozważenia i odniesienia się w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego do

zarzutu apelacyjnego w postaci zarzucenia Sądowi pierwszej instancji naruszenia

przepisów prawa procesowego, polegającego na niewskazaniu przez Sąd

pierwszej instancji jakiejkolwiek z podstaw z art. 170 § 1 k.p.k. w treści

postanowienia o oddaleniu kluczowego i obszernie uzasadnionego ustnie wniosku

dowodowego obrony o powołanie nowego zespołu biegłych (postanowienie wydane

na rozprawie w dniu 19 września 2013 r., k. 539 v.);

d) art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt. 3

k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k.

poprzez jedynie skrajnie lakoniczne, a zatem niespełniające wymogów określonych

w art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., odniesienie się przez Sąd

odwoławczy do zarzutu apelacyjnego w postaci zarzucenia Sądowi pierwszej

instancji naruszenia przepisów prawa procesowego, polegającego na oddaleniu, na

rozprawie w dniu 13 czerwca 2013 r., wniosku dowodowego obrony o

przesłuchanie w charakterze świadka M. G. na okoliczność poprawności

merytorycznej i formalnej opiniowania przez biegłych psychologów w ramach

drugiego zespołu biegłych, z uzasadnieniem, że taki dowód jest nieprzydatny do

stwierdzenia tej okoliczności (art. 170 § 1 pkt. 3 k.p.k.), a następnie zaniechanie

przeprowadzenia jakiegokolwiek innego dowodu na tę okoliczność;

e) art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. poprzez całkowity brak

odniesienia się przez Sąd odwoławczy do zarzutu apelacyjnego określonego w pkt.

I 8 b apelacji obrońcy skazanego adw. S. P., w którym wskazano na przyjęcie przez

6

Sąd pierwszej instancji odmiennych kryteriów oceny dla zeznań świadka M. N. oraz

świadka N. S.;

f) art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. poprzez całkowity brak

odniesienia się przez Sąd odwoławczy do zarzutu apelacyjnego określonego w pkt.

I 7 e apelacji obrońcy skazanego adw. S. P., w którym wskazano na przyjęcie przez

Sąd pierwszej instancji, że o gotowości skazanego do przekreślenia całego

swojego dotychczasowego życia poprzez dopuszczenie się kwalifikowanej zbrodni

zabójstwa, świadczyć miała możliwość wejścia przez niego w posiadanie ogromnej

ilości gotówki, podczas gdy Sąd pierwszej instancji nie zbadał możliwości

majątkowych skazanego, co miało ogromne znaczenie dla możliwości określenia

ewentualnego motywu działania skazanego;

g) art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 5 § 2 k.p.k.

poprzez nierozpoznanie przez Sąd odwoławczy zarzutu apelacyjnego w postaci

zarzucenia Sądowi pierwszej instancji rozstrzygnięcia niedających się usunąć

wątpliwości w sprawie na niekorzyść oskarżonego i przyjęcie przez Sąd

odwoławczy w ślad za Sądem pierwszej instancji, że oskarżony działał w celu

rabunkowym i posiadał opracowany scenariusz dalszych działań, pozwalających

uniknąć mu odpowiedzialności karnej, pomimo faktu, że:

- żaden z przeprowadzonych w sprawie dowodów nie pozwala na ustalenie,

co rzeczywiście zaszło pomiędzy skazanym a pokrzywdzonym w pomieszczeniach

biurowych w dniu 8 listopada 2010 roku;

- ani Sąd pierwszej instancji, ani Sąd odwoławczy nie wytłumaczyły,

dlaczego pomimo rzekomego przygotowania się do popełnienia zbrodni o podłożu

majątkowym, gotówki nie znaleziono przy skazanym, ale wyłącznie przy

pokrzywdzonym, a co więcej skazany pozostawił na miejscu zdarzenia swoje

własne pieniądze, przygotowane wcześniej na wymianę;

- wbrew stanowisku obydwu Sądów, że oskarżony zaplanował wylot do T.

bezpośrednio po zdarzeniu właśnie z uwagi na swój rabunkowy zamiar wobec

pokrzywdzonego, oskarżony w ogóle nie skorzystał z rzekomo wcześniej

przygotowanej drogi ucieczki, lecz dobrowolnie oddał się w ręce organów ścigania;

- wbrew stanowisku Sądów obydwu instancji, że skazany działał w sposób

zaplanowany i przemyślany, żaden z Sądów nie pochylił się nad potrzebą

7

odniesienia do dowodów wskazujących na w najwyższym stopniu irracjonalny

charakter działania skazanego chociażby z punktu widzenia pozostawionych po

sobie śladów; nie sposób wszak przyjmować, aby przygotowując się do popełnienia

zbrodni, ktokolwiek z góry planował ją w takiej konfiguracji, która powoduje

natychmiastowe jej ujawnienie oraz zidentyfikowanie sprawcy - chociażby mając na

uwadze strzelanie na zewnątrz pomieszczenia biurowego, w bliskości ruchliwej

drogi publicznej oraz pozostawiając przy życiu dwóch świadków zdarzenia, które to

wątpliwości – w przekonaniu skarżących – nie mogą zostać rozstrzygnięte przy

wykorzystaniu materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie, a

zatem obowiązkiem Sądów rozpoznających niniejszą sprawę było rozstrzygnięcie

ich na korzyść oskarżonego A.E.;

h) art. 410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez samodzielne dokonanie przez

Sąd odwoławczy oceny zgromadzonego w przedmiotowej sprawie materiału

dowodowego w sposób sprzeczny z zasadami wiedzy, doświadczenia życiowego i

logicznego rozumowania, a polegającej na kategorycznym stwierdzeniu przez Sąd

odwoławczy, że skazany niewątpliwie zakładał, że napad rabunkowy na

pokrzywdzonego powiedzie się i niewątpliwie miał opracowany scenariusz dalszych

działań, pozwalających uniknąć mu odpowiedzialności karnej (str. 33 uzasadnienia

zaskarżonego wyroku);

i) art 170 § 3 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez nierozpoznanie przez Sąd

odwoławczy wniosku dowodowego, złożonego przez obrońcę skazanego A. E. adw.

S. P., na rozprawie apelacyjnej w dniu 4 listopada 2014 roku, o dopuszczenie

dowodu z zeznań świadka K. B., przebywającego w Areszcie Śledczym w K.

(dowodzie, o którym obrona dowiedziała się dopiero w dniu rozprawy apelacyjnej),

na okoliczność jak na podstawie kontaktów zawodowych tego świadka z

pokrzywdzonym mogło kształtować się również zachowanie pokrzywdzonego

wobec skazanego w dniu 8 listopada 2010 roku;

j) art. 442 § 3 k.p.k. poprzez stwierdzenie przez Sąd odwoławczy, iż Sąd

pierwszej instancji w niniejszej sprawie nie był związany zapatrywaniem Sądu

odwoławczego przekazującego mniejszą sprawę do ponownego rozpoznania, a

obligującego Sąd pierwszej instancji do zasięgnięcia dowodu z opinii biegłych

psychiatrów i psychologów, wydanej po przeprowadzeniu metod testowych i

8

kwestionariusza osobowości (vide str. 5-6 uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 5 października 2012 r.), gdyż biegli z II zespołu w ogóle nie stwierdzili

wystąpienia u skazanego tzw. stresora, a zatem zastosowanie tych metod nie było

konieczne dla rozpoznania ewentualnej ostrej reakcji na stres przez skazanego,

podczas gdy skorzystanie z tychże metod badawczych wobec skazanego byłoby

przecież także istotne celem określenia, jakie ewentualnie czynniki mogły stanowić

u skazanego tzw. stresor, a zatem powyższe stwierdzenie Sądu odwoławczego w

niniejszym postępowaniu uznać należy za naruszające i to w rażącym stopniu

dyspozycję art. 442 § 3 k.p.k.

Na podstawie tak sformułowanych zarzutów obrońcy oskarżonego wnieśli o

uchylenie w całości wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 5 listopada 2014 roku, sygn.

akt […] oraz wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 4 listopada 2013 roku, sygn.

akt […] i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego

rozpoznania.

Prokurator w odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako oczywiście

bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja jest częściowo zasadna.

Zasadna jest o tyle, o ile kwestionowana jest w niej komplementarność

kontroli instancyjnej odnośnie do trafności ustaleń faktycznych dokonanych przez

Sąd pierwszej instancji. Sąd odwoławczy bowiem rzeczywiście w sposób zbyt

powierzchowny, żeby nie powiedzieć dowolny, ocenił znaczenie okoliczności

stanowiących istotę zarzutów opisanych w pkt. 7 a), b), c) i f) apelacji, co w

konsekwencji doprowadziło do przynajmniej przedwczesnego zaaprobowania

ustaleń Sądu pierwszej instancji o podjętym z premedytacją przez oskarżonego A.

E. zamiarze dokonania rozboju na osobie pokrzywdzonego P. G., i to jako

możliwego do dokonania wyłącznie poprzez z góry zaplanowane zabójstwo

pokrzywdzonego ( zatem również objęte premedytacją ). Tymczasem, poziom

obowiązków Sądu odwoławczego w zakresie kontroli instancyjnej rysował się jako

szczególny, zwłaszcza w świetle poszlakowego charakteru procesu dowodzenia. W

orzecznictwie podkreśla się wszak, że w zakresie weryfikacji oceny dowodu

poszlakowego rzetelność kontroli instancyjnej powinna być szczególnie

9

drobiazgowa i wszechstronna, albowiem dotyczy nie tylko samej kwestii

przeprowadzenia dowodów i ustalania na ich podstawie poszlak, ale ponadto

obejmuje prawidłowość wnioskowania co do faktu głównego na podstawie

dowodów pośrednich (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2002

r., III KKN 68/00, LEX nr 56837, Prok.i Pr.-wkł. 2003/11/7).

Dopowiedzieć więc tu należy, że w tym właśnie zakresie tj. odnośnie do

prawidłowości wnioskowania co do faktu głównego na podstawie dowodów

pośrednich, w szczególności zaś do podjęcia z góry zaplanowanego zamiaru

pozbawienia pokrzywdzonego życia, kontrola instancyjna z pewnością nie była

wystarczająco wnikliwa.

Już na pierwszy rzut oka razi rozbieżność między opisem czynu

przypisanego oskarżonemu, a ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd a

quo i zaaprobowanymi przez Sąd odwoławczy. Wprawdzie kwestia ta nie została

wprost wyartykułowana w kasacji, jednak w kontekście wyżej wskazanych

zarzutów apelacyjnych powinna była ona zostać dostrzeżona przez Sąd

odwoławczy. Otóż, w opisie czynu przypisanego oskarżonemu wskazuje się, że

usiłował on „zabrać w celu przywłaszczenia pieniądze (…), lecz zamierzonego celu

nie osiągnął z uwagi na ucieczkę pokrzywdzonego, w czasie której A. E. działając z

zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia człowieka oddał strzały w kierunku P.

G. (…)”. Oznacza to w istocie, że oskarżonemu przypisano działanie z podjętym

nagle, w czasie ucieczki pokrzywdzonego, zamiarem jego zabójstwa, podczas gdy

z dokonanych w sprawie ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika, że zamiar taki

został przez oskarżonego podjęty z rozmysłem, wcześniej, i był konsekwentnie od

początku zdarzenia przez niego realizowany ( na marginesie; przyjęcie zamiaru

nagłego zabójstwa wyjaśniałoby przynajmniej dlaczego oskarżony, jeśli już przyjąć,

że nie udało mu się zrealizować swego planu w pomieszczeniu biurowym, gonił

pokrzywdzonego i strzelał do niego na placu swej firmy, nie mając już, w ustalonych

okolicznościach, szans na realizację swego rabunkowego planu).

W każdym razie powyższa rozbieżność co najmniej wskazuje na wadliwość opisu

czynu, co nastąpiło z naruszeniem art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. Już to powinno skłonić

sąd odwoławczy do szczególnie wnikliwej kontroli poprawności dokonanych ustaleń

faktycznych, mając zwłaszcza na uwadze – znów w kontekście podnoszonych w

10

apelacji okoliczności, że nawet jeśliby zasadnie ustalić, że oskarżony zaplanował

dokonanie rozboju, to niekoniecznie musiało to automatycznie oznaczać, że działał

on także ze z góry powziętym zamiarem zabójstwa P. G., a np. że zamierzał użyć

przemocy wobec pokrzywdzonego tylko w celu jego obezwładnienia lub jedynie

przy groźbie użycia broni palnej zawładnięcia jego pieniędzmi. Kwestii tej nie

rozstrzyga przecież ostatecznie fakt, że broń palna była przygotowana i

załadowana (poza tym nie sposób tu nie zauważyć, iż zupełnie poza

zainteresowaniem, choćby krytycznym, sądu odwoławczego, pozostały godne

jednak uwagi rozważania sądu po raz pierwszy orzekającego w pierwszej instancji,

wskazujące na możliwość ustalenia, że w pomieszczeniach biurowych oskarżonego

nie doszło krytycznego czasu do użycia broni palnej). Warto było przy tym mieć na

uwadze, że pertraktacje oskarżonego z pokrzywdzonym trwały ponad 20 minut i

bez wątpienia dotyczyły ceny transakcyjnej, co też mogło poddawać w wątpliwość

ustalenie, iż oskarżony realizował działania dokładnie zaplanowane.

Sąd ad quem winien, w omawianym kontekście, skontrolować także, czy są

wystarczające dowody, które uprawniały Sąd pierwszej instancji do ustalenia, że

oskarżony miał poważne przesłanki, by założyć, iż pokrzywdzony przyjedzie do

siedziby jego firmy sam i w związku z tym mógł zaplanować „ na zimno „ dokonanie

zabójstwa bez świadków, oraz do ustalenia, iż nie dysponował on dostateczną

kwotą na wymianę 175 tysięcy dolarów amerykańskich. Nie wiadomo przecież, co

znajdowało się w torbie, którą oskarżony zabrał wracając po oddaniu strzałów w

kierunku pokrzywdzonego i opuszczając pomieszczenie biurowe firmy ( zwłaszcza,

że mógł on jednak mieć powody dla których ukrywał fakt posiadania tak dużej

kwoty pieniędzy ).

Analizując prawidłowość budowy dowodu poszlakowego należało mieć także

na względzie ten fragment zeznań świadka M. N., w których podaje on, że

transakcję wymiany 200 tysięcy dolarów amerykańskich zamówili oni już w piątek

przed weekendem, to bowiem podważa ustalenie, że zamiar kupna dolarów

oskarżony wyraził dopiero w porannej rozmowie w poniedziałek, 8 listopada 2010 r.

Sąd pierwszej instancji, konstruując dowód poszlakowy, prowadzący do ustalenia o

z góry zaplanowanym zamiarze pozbawienia życia przez oskarżonego i

obrabowania go już w swoim pomieszczeniu biurowym, dostrzegał słabość tej

11

konstrukcji wobec oczywistego pytania; dlaczego oskarżony, widząc, że

pokrzywdzony nie przyjechał sam, po prostu nie odstąpił od swego zaplanowanego

działania, ale wbrew wszystkim okolicznościom, z nieracjonalnym już uporem,

dążył do realizacji swego planu.

Dlatego pozwolił sobie na stwierdzenie następujące: „przeraża oczywiście,

że oskarżony nie zarzucił swego zamiaru w momencie, gdy P.G. pojawił się w

towarzystwie innej osoby. Oznacza to bowiem, że podobny los czekał także M. N.

Temu też zapewne miało służyć ściągnięcie do pomocy w osobie N. S.” (s. 23

uzasadnienia Sądu pierwszej instancji).

Tym samym przypisał oskarżonemu gotowość do zastrzelenia także innych

osób (bo pewnie i kobiety która przebywała wówczas w towarzystwie N.) w sposób

rażąco i oczywiście dowolny, pozbawiony jakichkolwiek podstaw dowodowych,

mogący wręcz niepokoić, czy w pełni tu został zachowany obowiązek

bezstronności w ocenie dowodów.

Tym bardziej że mając chyba świadomość dowolności swoich wnioskowań (

o czym świadczy użycie słowa „ zapewne” ) Sąd ten ustalił, iż pozbawieniu życia

osób towarzyszących pokrzywdzonemu służyć miało wezwanie na pomoc N. S.,

mimo że nie ma dowodów wskazujących, że S. był wprowadzony w plany

oskarżonego i że był osobą po której oskarżony mógł spodziewać się gotowości

uczestniczenia w zbrodni.

To wszystko powinno jednak było zostać dostrzeżone przez Sąd odwoławczy

i poddane wnikliwej analizie.

Tymczasem nie tylko, że tak się nie stało, ale Sąd ad quem, niejako

odnosząc się do okoliczności wskazywanych w zarzutach apelacyjnych, sam

zabrnął w pewną dowolność, stwierdzając, że oskarżony „niewątpliwie miał

opracowany scenariusz dalszych działań pozwalających uniknąć mu

odpowiedzialności (s. 33 uzasadnienia)”. Tymczasem jedyną ustaloną przez

orzekające sądy zaplanowaną w tym zakresie czynnością było zarezerwowanie

biletu lotniczego. Warto zauważyć, że oskarżony zakupił bilet w obie strony i

rezerwacji dokonał dopiero rano w dniu zdarzenia, a pierwotnie chciał zakupić bilet

na samolot, który odlatywał o godz. 13.20 (zob. k. 652, t. III), co nie dałoby się

czasowo pogodzić ze spotkaniem z pokrzywdzonym, które wyznaczono na godz.

12

12.00, a do którego doszło i tak z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem (zob. k.

84, t. I). Ponadto zakupił bilet w obie strony, zatem trzeba przyjąć, że zamierzał

wrócić do Polski, co w sytuacji, gdy w zaplanowanym przez niego sposobie

dokonania zbrodni, jego sprawstwo musiałoby być oczywiste, powrót pozostawałby

w logicznej sprzeczności z zaplanowaną ucieczką do T.

Poza okolicznością „zakupu biletów lotniczych„ brak jest w sprawie dowodów

wskazujących na jakiekolwiek planowanie ze strony oskarżonego działań po

dokonaniu przestępstwa. Pewnie mając tego świadomość Sąd odwoławczy, nie

znajdując stosownego oparcia dowodowego dla wyjaśnienia tej kwestii posłużył się

słowem

„niewątpliwie„ stwierdzając, że oskarżony „niewątpliwie miał opracowany

scenariusz dalszych działań pozwalających uniknąć mu odpowiedzialności„

W dalszej części rozważań Sąd odwoławczy uznał, że „nawet gdyby materiał

dowodowy nie dawał podstawy do odtworzenia zaplanowanych przez oskarżonego

działań, po dokonaniu przedmiotowego czynu, to okoliczność ta nie

dezawuowałaby jednoznacznej wymowy dowodów, w oparciu o które Sąd

Okręgowy oparł swe ustalenia dotyczące przebiegu przedmiotowego zajścia i

motywacji (podkr. SN) jaka kierowała oskarżonym”.

Takie stanowisko razi niekonsekwencją i ogólnikowością poprzez brak

wskazania konkretnych dowodów, które wyjaśniałyby, na czym ta jednoznaczność

ma polegać, skoro chodzi tu o proces poszlakowy a nie można oskarżonemu

udowodnić istotnego faktu ubocznego tj. zaplanowania działań które umożliwiłyby

mu uniknięcie odpowiedzialności za dokonaną zbrodnię.

Wszystko to potwierdza jednak brak niezbędnej rzetelności w zakresie

weryfikacji stawianych w apelacji zarzutów przez Sąd drugiej instancji i

zastosowanie „mechanizmu” zastępowania domniemaniami luk dowodowych.

Zresztą dla przykładu, w odpowiedzi na argumentację apelacyjną Sąd

odwoławczy zarzuca dowolność twierdzeń apelującego o dobrych relacjach

oskarżonego z żoną, o braku przygotowania do wydania dyspozycji majątkowych, o

powodach planowanego wylotu do Turcji, które to okoliczności mogłyby, i

rzeczywiście tak jest , przemawiać przeciwko ustaleniom o zaplanowanym i

bezwzględnie realizowanym zamiarze zabójstwa i rozboju na pokrzywdzonym. Nie

13

przedstawia jednak żadnych dowodów przeciwnych ( co byłoby zresztą zadaniem

trudnym z uwagi na brak dowodów co do sytuacji rodzinnej i majątkowej

oskarżonego ), nie bacząc, że w ten sposób wątpliwości w tej mierze tłumaczy na

niekorzyść oskarżonego i na to, że popada w wewnętrzną sprzeczność, albowiem

aprobując na wstępie ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji zaakceptować

musiał także akurat korzystne dla oskarżonego ustalenie, że bardzo kochał on i

starał się o dobrostan swej rodziny, z którą jest silnie związany (zob. s. 21 i 25

uzasadnienia Sądu a quo). Jest to oczywiście wynik trudności jakie jawią się w

kontekście budowy dowodu poszlakowego, wobec ogromnej przepaści, która rysuje

się po zestawieniu możliwego do odtworzenia, na podstawie zebranych w sprawie

dowodów, obrazu osobowości oskarżonego i jego dotychczas znanego stylu życia,

z obrazem bezwzględnego, gotowego na pozbawienie życia wielu osób,

bezwzględnego zabójcy jaki wyłania się z ustaleń sądu pierwszej instancji.

Być może należało podjąć próbę przeprowadzenia postępowania

dowodowego w kierunku ustalenia sytuacji finansowej oskarżonego i kondycji jego

firmy, co wobec przyjętego motywu rabunkowego, w kontekście procesu

poszlakowego, powinno zostać dokonane a czego nie zrobiono w postępowaniu

przygotowawczym wobec odrzucenia motywacji rabunkowej.

Tak czy inaczej, przedstawione wyżej uwagi prowadzą do wniosku, że konieczne

będzie poddanie, w zakresie weryfikacji oceny dowodu poszlakowego,

prawidłowości wnioskowania przez sąd pierwszej instancji co do faktu głównego na

podstawie dowodów pośrednich, po ponownym rozpoznaniu sprawy w

postępowaniu odwoławczym.

W tej sytuacji za zbędne, a przynajmniej przedwczesne, należy uznać odniesienie

się do pozostałych podniesionych w kasacji zarzutów.

Warto tylko zauważyć, jeśli należałoby pozostać przy dokonanych przez sąd

pierwszej instancji i zaaprobowanych przez sąd odwoławczy ustaleniach

faktycznych, to oczywistością jawi się, że nie było podstaw do zastosowania art.

201 k.p.k. i dopuszczenia dowodu z kolejnej opinii biegłych psychiatrów, bowiem

wtedy, nawet gdyby uzasadnione okazały się wątpliwości świadka M.G. co do

przyjętej przez drugi zespół biegłych metodologii w zakresie badania podatności na

stres i oskarżonego, to w świetle ustalenia o podjęciu z wyprzedzeniem czasowym

14

zamiaru dokonania zabójstwa i rozboju na osobie pokrzywdzonego oraz wobec

niestwierdzenia u oskarżonego choroby psychicznej, nie byłoby, z oczywistych

powodów, podstaw do doszukiwania się jakiegokolwiek stresora, jako czynnika

wyzwalającego, nagłe, impulsywne i sprzeczne z jego osobowością agresywne

działanie oskarżonego.

Po prostu jego zachowanie należałoby uznać za podjęte z premedytacją

wykluczającą z istoty rzeczy działanie w stresie.

Warto także zauważyć, że Sąd odwoławczy odniósł się do kwestii trafności

postanowienia dowodowego wydanego przez Sąd pierwszej instancji na rozprawie

w dniu 13 czerwca 2013 r., dotyczącego dopuszczenia dowodu z zeznań M.G.

Trafnie stwierdził, że przepisy prawa procesowego nie przewidują weryfikacji opinii

biegłych przez świadka, a jedynym trybem weryfikacji takiej opinii jest ten

przewidziany w art. 201 k.p.k. W tym kontekście warto przypomnieć, że w

orzecznictwie zgodnie przyjmuje się, iż tzw. opinie prywatne, czyli pisemne

opracowania, zlecone przez innych niż organy procesowe uczestników

postępowania, nie są opiniami w rozumieniu art. 193 k.p.k. w zw. z art. 200 § 1

k.p.k. i nie mogą stanowić dowodu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia

21 maja 2013 r., III KK 389/12, KZS 2014/11/16, LEX nr 1341277; postanowienie

Sądu Najwyższego z dnia 21 sierpnia 2008 r., V KK 133/08, LEX nr 449097;

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2008 r., II KK 290/07, LEX nr

346651, Prok. i Pr.-wkł. 2008/11/17, Prok. i Pr.-wkł. 2008/11/14, Prok. i Pr.-wkł.

2008/7-8/20, Prok. i Pr.-wkł. 2008/7-8/25, Biul.PK 2008/3/32). Sposób stawiania

zatem temu Sądowi zarzutu w tej kwestii, oczywiście bezzasadnego, budzić musi

najwyższe zdumienie.

Nie zasługiwał na pewno na uwzględnienie także zarzut obrazy art. 170 § 3

k.p.k. odnośnie do nierozpoznania wniosku dowodowego, złożonego na rozprawie

apelacyjnej w dniu 4 listopada 2014 r. o przesłuchanie w charakterze świadka K. B.

na okoliczność: „jak na podstawie bliskich kontaktów zawodowych tego świadka z

pokrzywdzonym mógł kształtować się sposób zachowania pokrzywdzonego wobec

skazanego w dniu 8 listopada 2010 r.” (k. 1011). Wprawdzie rzeczywiście Sąd ad

quem nie ustosunkował się do tego wniosku obrońcy oskarżonego, to jednak takie

naruszenie przepisu art. 170 § 3 k.p.k. nie mogło mieć jakiegokolwiek wpływu na

15

treść wyroku, a to z uwagi na niezwykle ogólnikową nie spełniająca warunków z art.

169 k.p.k., treść tezy dowodowej.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł jak w wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.