Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 czerwca 2015 r.

I CSK 311/14

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 311/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 czerwca 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Anna Kozłowska (przewodniczący)

SSN Józef Frąckowiak (sprawozdawca)

SSN Bogumiła Ustjanicz

Protokolant Justyna Kosińska

w sprawie z powództwa R. (Szwajcaria)

przeciwko D. Spółce z o.o. w W.

o stwierdzenie nieważności uchwał, ewentualnie o ich uchylenie,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 26 czerwca 2015 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 18 września 2013 r.,

oddala skargę kasacyjną.

2

UZASADNIENIE

Zaskarżonym przez powoda – R. w Szwajcarii wyrokiem z dnia 18 września

2013 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda od wyroku Sądu Okręgowego w W.

z dnia 20 listopada 2012 r. oraz orzekł o koszach postępowania. W sprawie tej

ustalono co następuje:

W dniu 17 marca 2011 r. Sąd Arbitrażowy przy Sztokholmskiej Izbie

Handlowej w Sztokholmie wydal wyrok zasądzający od E. z siedzibą w

Budapeszcie (dalej jako E.) na rzecz powoda R. (Szwajcaria, dalej jako R.) kwotę

415 853 172,24 USD wraz z należnymi odsetkami z tytułu kredytu towarowego,

oraz kosztami postępowania arbitrażowego i kosztami zastępstwa procesowego.

W dniu 29 kwietnia 2011 r. powód R. wystąpił do Sądu Okręgowego w W. o

stwierdzenie wykonalności w Rzeczypospolitej Polskiej wyroku Sądu Arbitrażowego

przy Sztokholmskiej Izbie handlowej w Sztokholmie.

Wobec ustalenia, że wskazana wyżej spółka węgierska jest wspólnikiem

w pozwanej spółce D. sp. z o.o. z siedzibą w W. i posiada w niej 986 udziałów,

powód (wierzyciel) – R. wystąpił w dniu 27 czerwca 2011 r. z wnioskiem o

zabezpieczenie roszczenia przez zajęcie na jego rzecz 986 udziałów dłużnika oraz

prawa z tytułu tychże udziałów.

W dniu 18 sierpnia 2011 r. Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników

pozwanej D. sp. z o.o. podjęło uchwałę nr 1 w sprawie podwyższenia kapitału

zakładowego spółki z 2 900 000 zł do 11 900 000 zł tj. o 9 000 000 zł przez

ustanowenie 9 000 nowych, równych i niepodzielnych udziałów o wartości

nominalnej – 1 000 zł za każdy udział. Wszystkie nowe udziały w podwyższonym

kapitale zakładowym pozwanej spółki zostały objęte przez spółkę prawa

słowackiego A. sp. z o.o. (Słowacja). W tym samym dniu Nadzwyczajne

Zgromadzenie Wspólników pozwanej D. sp. z o.o. podjęło dalsze uchwały

pozostające w związku z uchwałą nr 1 tj.: uchwałę nr 2 w sprawie zmiany umowy

spółki; uchwałę nr 3 w sprawie przyjęcia jednolitego teksu umowy spółki; uchwałę

nr 5 w sprawie wyrażenia zgody na ustanowenie zastawu cywilnego i zastawu

3

rejestrowego na udziałach spółki należących do: E. sp. z o.o. z siedzibą w W. i E. z

siedzibą w Budapeszcie na rzecz A. s.r.o.

W dniu 30 sierpnia 2011 r. Sąd Okręgowy udzielił zabezpieczenia na rzecz

powoda RUE przez zajęcie 986 udziałów w pozwanej D. sp. z o.o. należących do

wskazanej wyżej spółki prawa węgierskiego E. oraz praw z tych udziałów, którymi

wspólnikowi wolno rozporządzać.

W dniu 7 września 2011 r. powodowa spółka złożyła u komornika sądowego

wniosek o wykonanie tego zabezpieczenia. Strona pozwana otrzymała

zawiadomienie komornika o zajęciu udziałów wspólnika E. w dniu 19 września 2011

r. W dniu 9 września 2011 r. pozwana D. sp. z o.o. w W. złożyła w Krajowym

Rejestrze Sądowym wniosek o zmianę danych podmiotu w rejestrze

przedsiębiorców wynikających z podjętych, w dniu 18 sierpnia 2011 r., uchwał, w

tym w zakresie podwyższenia kapitału zakładowego i wpisu nowego wspólnika.

Rejestracja podwyższenia kapitału zakładowego D. sp. z o.o. nastąpiła w dniu 13

września 2011 r. W dniu 21 września 2011 r. komornik sądowy zgłosił w Sądzie

Rejonowym w W. fakt zajęcia udziałów oraz praw z nim związanych należących do

węgierskiego wspólnika.

Wobec zaskarżenia postanowienia z dnia 30 sierpnia 2011 r., Sąd Okręgowy

wstrzymał w dniu 24 października 2011 r. wykonanie tego orzeczenia do czasu

rozpoznania zażalenia, co nastąpiło w dniu 9 grudnia 2011 r. Wniesiony środek

odwoławczy został oddalony przez Sąd Apelacyjny ..

Do czasu zamknięcia rozprawy przed sądem I instancji nie zostało

zakończone postępowanie o stwierdzenie wykonalności ww. orzeczenia Sądu

Arbitrażowego w Sztokholmie, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Wyrokiem z dnia 20 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w W. oddalił

powództwo R. skierowanej przeciwko D. sp. z o.o. o stwierdzenie nieważności,

ewentualnie o uchylenie następujących uchwał podjętych w dniu 18 sierpnia 2011 r.

przez nadzwyczajne zgromadzenie wspólników pozwanej spółki: a) uchwały nr 1 w

sprawie podwyższenia kapitału zakładowego; b) uchwały nr 2 w sprawie zmiany

umowy D. sp. z o.o.; uchwały nr 3 w sprawie przyjęcia tekstu jednolitego umowy D.

sp. z o.o. w części dotyczącej zmian wywołanych podwyższeniem kapitału

4

zakładowego; d) uchwały nr 5 w sprawie wyrażenia zgody na ustanowienie zastawu

na udziałach D. sp. z o.o. na rzecz A. s.r.o.

Oddalając apelację powoda, nawiązując do stanowiska wyrażonego przez

Sąd Najwyższy, Sąd Apelacyjny wskazał, że przewidziane w art. 9102

§ 1 k.p.c.

czynności zachowawcze przysługują wierzycielowi po dokonaniu egzekucyjnego

zajęcia (ex lege) i służą one zachowaniu zajętego prawa podmiotowego jako

całości, z czego należy wyprowadzić wniosek, iż przedmiotem zaskarżenia

mogą być uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy podjęte ex post tj. po

dokonanym zajęciu zmierzające do uszczuplenia tego prawa, czy też wręcz do jego

unicestwienia. Uzyskując korzystny dla siebie wyrok stwierdzający nieważność

takich uchwał wierzyciel przywraca bowiem w ten sposób stan pierwotny, jaki istniał

w dacie dokonanego zajęcia.

Zdaniem Sądu II instancji, odmienna wykładnia przepisu art. 9102

§ 1 k.p.c.

sugerująca, że wierzycielowi przysługiwałoby również uprawnienie od wzruszenia

uchwał podjętych przez dłużnika - spółkę prawa handlowego przed wszczęciem

egzekucji do udziałów lub akcji bądź też przed zajęciem tych składników

majątkowych i związanych z nimi praw w postępowaniu zabezpieczającym,

prowadziłoby do naruszenia bezpieczeństwa prawnego w obszarze działalności

gospodarczej tych podmiotów. Sąd Apelacyjny podkreślił, że legitymacja

wierzyciela do zaskarżenia uchwał walnego zgromadzenia wspólników

lub akcjonariuszy nie wynika expressis verbis z treści art. 9102

§ 1 k.p.c. lecz

z wykładni tego przepisu dokonanej przez Sąd Najwyższy, co sprawia, że takie

uprawnienie powinno być ocenione w sposób restryktywny tj. jedynie jako środek

służący zachowaniu możliwości uzyskania zaspokojenia z zajętych wcześniej

składników majątku dłużnika, a nie przez wzruszanie wstecz uchwał podjętych

zanim wszczęto egzekucję lub dokonano zabezpieczenia roszczenia.

Chybiona jest też zawarta w uzasadnieniu apelacji argumentacja

powoda, jakoby podjęcie spornych uchwal miało na celu faktyczne zniesienie

skutków wykonania postanowienia o zabezpieczeniu i uniemożliwieniu przyszłej

egzekucji. Z porównania z sobą dat: przyjęcia powyższych uchwał - 18 sierpnia

2011 r. i wydania postanowienia o zabezpieczenie roszczenia - 30 sierpnia 2011 r.

5

jednoznacznie wynika, że pozwana spółka nie mogła dążyć do unicestwienia

skutków orzeczenia, które w pierwszej z wyżej wymienionych dat jeszcze nie

istniało.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, jeżeli nawet wspólnicy pozwanej spółki

uzyskali wcześniej wiedzę o złożonym przez powoda wniosku o udzielenie

zabezpieczenia na udziałach w kapitale zakładowym pozwanej D. sp. z o.o.

należących do węgierskiego wspólnika, to nie oznacza to bynajmniej,

że Zgromadzenie Wspólników powinno było powstrzymać się od podejmowania

istotnych dla spółki decyzji do czasu wydania przez Sąd Okręgowy rozstrzygnięcia

w przedmiocie powyższego wniosku.

Nie ma również racji powód wskazując na przepis art. 9114

k.p.c., jako

alternatywną postawę prawną, która dawałaby mu legitymację procesową czynną

do zaskarżenia przedmiotowych uchwał. Powoływany tu przepis określa zakres

zajęcia prawa majątkowego, chodzi tu o wszelkie roszczenia i wierzytelności

powstałe zarówno w okresie przed jak i po zajęciu. Tymczasem prawo zaskarżania

uchwał zalicza się do tzw. uprawnień korporacyjnych.

W skardze kasacyjnej powód zarzucił naruszenie prawa materialnego,

tj.: 1) art. 9102

§ 1 k.p.c. w zw. z art. 743 § 1 k.p.c. w zw. z art. 252 § 1 k.s.h. oraz

art. 249 § 1 k.s.h. przez błędną wykładnię, a także art. 252 § 3 k.s.h. oraz art. 251

k.s.h. przez brak zastosowania i bezzasadne stwierdzenie, że powód nie miał

legitymacji czynnej do wniesienia powództwa o stwierdzenie nieważności,

ewentualnie uchylenie uchwał zgromadzenia wspólników pozwanej z uwagi na fakt

podjęcia przedmiotowych uchwał przed datą zajęcia udziałów przez powódkę,

2) art. 9114

k.p.c. w zw. z art. 743 § 1 k.p.c. przez błędną wykładnię i bezzasadne

stwierdzenie, że objęte zgłoszonym w niniejszej sprawie powództwem żądania

stwierdzenia nieważności, ewentualnie uchylenia uchwał zgromadzenia wspólników

pozwanej nie stanowią roszczeń w rozumieniu ww. przepisu, bowiem zaliczają się

do "tzw. uprawnień korporacyjnych".

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W art. 250 i 252 oraz art. 422 § 2 i 425 § 1 kodeksu spółek handlowych

określono komu przysługuje legitymacja do wytoczenia powództwa o uchylenie

6

uchwały zgromadzeń wspólników spółek kapitałowych oraz stwierdzenia

nieważności takiej uchwały w razie jej sprzeczności z ustawą. Krąg legitymowanych

został zakreślony wąsko. Ustawodawca przyznał taką legitymację wspólnikom we

wskazanych sytuacjach, zarządowi i radzie nadzorczej oraz członkom tych organów

w stosunkowo krótkim czasie od dowiedzenia się o uchwale oraz od jej podjęcia.

Ponadto wyraźnie podkreślił, że nie stosujemy przy ocenie tej legitymacji art. 189

k.p.c., czyli, że z powództwem podważającym uchwałę zgromadzenia wspólników

spółki kapitałowej nie może wystąpić każdy kto wykaże, że ma w tym interes

prawny i w zasadzie w każdym czasie. Takie rozwiązanie zostało podyktowane

koniecznością ochrony interesów spółki. Nie można bowiem, nawet gdy konkretna

uchwała jest sprzeczna z ustawą, doprowadzać po upływie znacznego

czasu do przywracania sytuacji sprzed podjęcia uchwały, gdyż prowadzić to może

do daleko idących komplikacji, a nawet upadłości spółki, co z kolei naraża na

szwank interesy jej kontrahentów. Z drugiej strony, mając na uwadze, że spółka

kapitałowa jest z reguły płaszczyzną, na której uzgadnia się bardzo

wiele zróżnicowanych interesów, takie rygorystyczne ograniczenie kręgu osób

legitymowanych do wytaczania powództwa zmierzającego do wyeliminowania

z obrotu uchwały zgromadzenia wspólników spółki kapitałowej, powoduje,

że w zderzeniu z dążeniem do tego, aby uzyskać sprawiedliwe rozstrzygnięcie

poszukuje się różnorodnych prób poszerzenia tego kręgu.

Jedną z często podejmowanych prób jest koncepcja wyróżniania obok

uchwał nieważnych, uchwał nieistniejących. Odróżnienie to nie ma jednak

wyraźnych kryteriów, gdyż uchwała nieistniejąca, tak jak uchwała nieważna jest

sprzeczna z ustawą i brak precyzyjnych wskazówek kiedy można uznać, że mamy

do czynienia z uchwałą nieważną, a kiedy ta sprzeczność przybiera już taką postać,

że możemy stwierdzić, iż jest to uchwała nieistniejąca. Należy zwrócić uwagę,

że koncepcja ta nie ma wyraźnych podstaw normatywnych oraz, że jej stosowanie

może prowadzić do obejścia przepisów kodeksu spółek handlowych, których celem

jest ochrona interesów spółki i jej kontrahentów.

Inna próba poszerzenia kręgu osób legitymowanych do wytoczenia

powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały wiąże się z uznawaniem, iż wyrok

sądu orzekający o nieważności uchwały ma charakter deklaratoryjny, co pozwala

7

na przyznanie takiej legitymacji odwołanemu członkowi zarządu lub rady

nadzorczej. Tym próbom przeciwstawił się zdecydowanie Sąd Najwyższy w dwóch

uchwałach 7 sędziów (uchwała z dnia 1 marca 2007 r. III CZP 94/06 (OSNC

2007/7-8/95) oraz w uchwale z dnia 18 września 2013 r. III CZP 13/13 (OSNC

2014/3/23).

Kolejny wyłom w zamkniętym kręgu osób mających legitymację do

wytoczenia powództwa w celu pozbawienia uchwały skutków prawnych, wiąże się

z przyznaniem w przepisach szczególnych uprawnień do udziału lub akcji innym

osobom niż wspólnik lub akcjonariusz. W takiej sytuacji jeżeli odstępuje się od

wykładni literalnej przepisów kodeksu spółek handlowych i dąży do zapewnienia

praw osób, którym przepis szczególny przyznaje uprawnienie do udziałów lub akcji,

pojawia się podstawa normatywna, dla przyznania legitymacji do skarżenia uchwał

także innym podmiotom, niż wymienionym w przepisach k.s.h. Sąd Najwyższy

wypowiedział się dwukrotnie na temat legitymacji do wytoczenia powództwa

wierzyciela, który uzyskał, na podstawie art. 9102

§ 1 k.p.c., zajecie udziałów

w spółce z o.o. (wyrok z dnia 30 stycznia 2009 r., II CSK 355/08) lub akcji w spółce

akcyjnej (uchwała z dnia 25 listopada 2011 r., III CZP 64/11, OSNC 2012/6/67).

Stanowisko takie, chociaż nie znajdujące wprost uzasadnienia w literalnej wykładni

przepisów kodeksu spółek handlowych, zasługuje na poparcie.

Przepis art. 9102

§ 1 k.p.c. przyznaje wierzycielowi, który uzyskał zajęcie

prawa, możność wykonywania wszelkich uprawnień majątkowych dłużnika

wynikających z zajętego prawa, które są niezbędne do zaspokojenia wierzyciela

w drodze egzekucji oraz możność podejmowania wszelkich działań, które są

niezbędne do zachowania prawa. Jeżeli po zajęciu udziału lub akcji podejmuje

się w spółce uchwały, które prowadzą do tego, że zagrożona zostaje przynajmniej

w części egzekucja z tych praw, to przyznanie legitymacji do skarżenia takich

uchwał wierzycielowi, który uzyskał ich zajęcie uznać należy za usprawiedliwione.

Wspólnicy podejmując uchwałę powinni liczyć się z tym, że udziały lub akcje

w spółce są zajęte i muszą mieć na uwadze również interes osoby, na rzecz której

zajęcie nastąpiło. Należy jednak mieć na względzie, że o tym czy zaskarżone

uchwały zostaną pozbawione skutków prawnych decyduje sąd biorąc pod uwagę

nie tylko interes wierzyciela, który wystąpił z powództwem, ale ważąc także interes

8

wspólników i samej spółki. Jeżeli zaskarżona uchwała zostaje podjęta nie tylko

w celu pozbawienia wierzyciela możliwości egzekucji jego prawa z zajętych

udziałów, ale realizuje przede wszystkim ważne interesy samej spółki, to należy

rozważyć, czy właściwym środkiem jest pozbawienie jej skutków prawnych, czy też

utrzymanie ważności takiej uchwały. Jeżeli sąd odmówi wyeliminowania uchwały

z obrotu, mając na uwadze ważny interes spółki i pozostałych wspólników, to nie

musi być to równoznaczne z całkowitym pozbawieniem ochrony wierzyciela,

na rzecz którego nastąpiło zajęcie udziałów. W takiej sytuacji, jeżeli uchwała

doprowadza jednak do pokrzywdzenia wierzyciela, a spółka działała

ze świadomością jego pokrzywdzenia i zostały spełnione pozostałe warunki, od

których zależy możliwość uznania jej za bezskuteczną wobec wierzyciela na

podstawie art. 527 i n. k.c., ten środek wydaje się najlepiej nadawać do pogodzenia

ochrony uzasadnionych interesów wierzyciela i spółki.

W rozpoznawanej sprawie mamy jednak do czynienia z sytuacją, która

przynajmniej pod dwoma względami różni się od tych, które legły u podstaw

powołanych wyżej rozstrzygnięć Sądu Najwyższego. Po pierwsze, zajęcie zostało

dokonane w celu zabezpieczenia roszczeń wierzyciela oraz po drugie uchwały,

które powód skarży zostały podjęte przez zgromadzenia wspólników spółki D.

(pozwanej) przed dokonaniem zajęcia. To, że zajęcie udziałów nastąpiło

w postępowaniu zabezpieczającym nie ma decydującego znaczenia, na co trafnie

zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w zaskarżonym wyroku. Wprawdzie z art. 746 k.p.c.

wynika, że w postępowaniu zabezpieczającym przepis art. 9102

k.p.c. stosować

należy odpowiednio, nie stanowi to jednak podstawy do odmowy legitymacji

wierzycielowi, który uzyskał zajęcie udziałów w celu zabezpieczenia swojego

roszczenia. Taka interpretacja pozbawiałaby wierzyciela zajętych udziałów

istotnego środka ochrony jego interesów, skoro spółka wiedząc, że określone

udziały lub akcje zostały zajęte mogłaby podejmować uchwały, które ograniczałyby

lub pozbawiały uprawnień wierzyciela.

Brak natomiast uzasadnionych powodów, aby przyznawać wierzycielowi, na

rzecz którego udziały zostały zajęte, legitymacji do wytoczenia powództwa o

pozbawienie uchwały zgromadzenia wspólników pozwanej spółki skutków

prawnych, w sytuacji gdy podjęcie takiej uchwały nastąpiło jeszcze przed datą

9

zajęcia udziałów. Przyznanie takiej legitymacji prowadzi do wyraźnego ograniczenia

prawa wspólników spółki. Taka wykładnia art. 9102

k.p.c. nakładłaby na wspólników

konieczność brania pod uwagę w chwili podejmowania uchwały okoliczności,

przyszłych i niepewnych. Interpretacja art. 9102

k.p.c., jako podstawy do

poszerzenia kręgu osób legitymowanych do wytoczenia powództwa o pozbawienie

skutków uchwały zgromadzenia wspólników spółki kapitałowej, nie może zaś

prowadzić do konieczności badania przez sądy intencji i świadomości wspólników

podejmujących uchwałę. Wspólnicy nawet wiedząc o toczącym się postępowaniu

zmierzającym do zajęcia udziałów w spółce nie muszą oczekiwać na jego wynik,

który jest przecież niepewny. Przyznanie wierzycielowi, na rzecz którego nastąpiło

zajęcie udziałów legitymacji do skarżenia uchwał zgromadzenia wspólników spółki

kapitałowej, które zostały podjęte przed zajęciem udziałów, stwarzałoby stan

niepewności w spółce, zależny od wyniku innego postępowania. To czy zajęcie

udziałów w danej sytuacji nastąpi bada sąd w odrębnym postępowaniu. Dopiero

gdy zajęcie stanie się prawomocne należy wiązać z nim skutki prawne, także

możliwość skarżenia uchwał zgromadzenia wspólników.

Odmienna interpretacja nie znajduje uzasadnienia także w świetle art.

9114

k.p.c. Legitymacja do wytoczenia powództwa nie jest roszczeniem, ale

uprawnieniem, które stwarza możliwość ukształtowania stosunków prawnych

w spółce na nowo. Należy także mieć na względzie, że przyznanie wierzycielowi

legitymacji do skarżenia uchwał jest wyjątkiem od regulacji zawartej w przepisach

kodeksu spółek handlowych, a wyjątki powinny być interpretowane ściśle. Nie bez

znaczenia jest też, że dopuszczenie wytaczania powództwa w stosunku do uchwał

podjętych jeszcze przed zajęciem udziałów lub akcji spowoduje konieczność

prowadzenia postępowania w celu ustalenia, czy wspólnicy mieli wiedzę o tym,

że wierzyciel wystąpił o zajęcie udziałów. Ustalenie tego będzie w praktyce bardzo

utrudnione, gdyż ze względu na przyjętą przy podejmowaniu uchwał zasadę

majoryzacji należałoby ustalać, czy taką wiedzę posiadali ci spośród nich, których

głosy przesądziły o podjęciu uchwały. Wreszcie należy także podkreślić, że skoro

w chwili podejmowania uchwały udziały nie były jeszcze zajęte, to nie sposób

wskazać z jakim przepisem uchwał jest sprzeczna.

10

Poczynione uwagi prowadzą do wniosku, że brak podstaw do dalszego

poszerzania kręgu osób uprawnionych do wytaczania powództwa o pozbawienie

skutków prawnych uchwały zgromadzeń wspólników spółek kapitałowych

o wierzyciela, którego udziały nie zostały jeszcze zajęte. W art. 9102

k.p.c. jest

mowa tylko o wierzycielu, na rzecz którego udziały są zajęte. Wobec tego także

wykładnia literalna tego przepisu wskazuje na konieczność ograniczenia go do

wierzyciela, który posiada udziały już zajęte i dopiero od tego momentu w celu

ochrony swoich praw może wytaczać powództwa o pozbawienie skutków prawnych

uchwał, które zgromadzenie wspólników podejmowało w sytuacji gdy zajęcie

wywierało już skutki prawne. Dopiero to bowiem jest moment, od którego można

zasadnie wymagać od wspólników, aby przy podejmowaniu uchwał brali także pod

uwagę, czy nie prowadzą one do ograniczenia lub pozbawienia wierzyciela

praw wynikających z zajęcia udziału lub akcji. Natomiast jeżeli wierzyciel wykaże,

że spółka podejmując uchwałę działała ze świadomością, że podejmuje ją z jego

pokrzywdzeniem może dążyć do uznania takiej uchwały za bezskuteczna

wobec siebie, co mogłoby umożliwić mu egzekucję z zajętego udziału niezależnie

od tego, kto na mocy takiej uchwały stał się uprawnionym do wykonywania prawa

z zajętego udziału.

Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39814

k.p.c., orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.