Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 czerwca 2015 r.

II PK 189/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 189/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 czerwca 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Prezes SN Teresa Flemming-Kulesza (przewodniczący)

SSN Jolanta Frańczak (sprawozdawca)

SSN Jerzy Kuźniar

w sprawie z powództwa A. J.

przeciwko Wydawnictwu […]

o ustalenie istnienia stosunku pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 24 czerwca 2015 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w P.

z dnia 14 lutego 2014 r.,

1. oddala skargę kasacyjną,

2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 120 zł

(sto dwadzieścia) tytułem zwrotu kosztów postępowania

kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy w P. wyrokiem z dnia 5 września 2013 r. ustalił, że w okresie

od dnia 1 stycznia 2008 r. do dnia 25 grudnia 2010 r. powódkę A. J. oraz

2

pozwanego Wydawnictwo […] łączył stosunek pracy (pkt I) oraz orzekł o kosztach

procesu (pkt II).

Sąd Rejonowy ustalił, że powódka w dniu 15 stycznia 2002 r., w ramach

zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej, zawarła z pozwanym na czas

nieokreślony umowę o świadczenie usług. W ramach tej umowy zobowiązana była

do prowadzenia działalności marketingowej polegającej na prezentacji i promocji

wydawnictw pozwanego. Powódka miała określony obszar, na którym wykonywała

powierzone jej obowiązki, ustalone wynagrodzenie za wykonywane czynności, a

obowiązki, które miała wykonać były szczegółowo opisane w załączniku do

zawartej umowy. Powódka wykonywała czynności osobiście i wyłącznie na rzecz

pozwanego. W związku z tym, że powódka była w ciąży poprosiła pozwanego, aby

łączący strony stosunek prawny został określony umową o pracę. Taka umowa o

pracę pomiędzy stronami została zawarta na czas określony w dniu 2 stycznia

2007 r. do dnia 31 grudnia 2007 r. Na podstawie umowy o pracę powódka została

zatrudniona na stanowisku specjalisty ds. promocji i sprzedaży. Po rozwiązaniu

umowy z upływem okresu, na który została zawarta powódka poinformowała J. R.,

koordynatora ds. reprezentantów handlowych, iż chciałaby, ażeby łączący ich

stosunek prawny nadal był stosunkiem pracy. J. R. zaproponował jednak umowę o

współpracy. Mając na utrzymaniu dziecko, w obawie przed trudnościami ze

znalezieniem innej pracy, powódka przystała na tę propozycję i w dniu 1 stycznia

2008 r. strony zawarły umowę o współpracy na czas nieokreślony, w ramach której

powódka zobowiązana była, podobnie jak w przypadku poprzednich umów

łączących ją z pozwanym, do świadczenia usług marketingowych na rzecz

pozwanego. Powódka nadal wykonywała powierzone jej obowiązki na terenie

województwa wielkopolskiego, a za wykonywane czynności otrzymywała

miesięczne wynagrodzenie w kwocie 4.425 zł netto. Strony ustaliły również, że za

pozyskanie klientów i realizację założonego planu powódka będzie otrzymywać

dodatkowe wynagrodzenie.

Z ustaleń Sądu Rejonowego wynika, że system pracy wszystkich

reprezentantów handlowych, w tym powódki, ujęty był w programie „S”. Zgodnie z

tym programem do obowiązków powódki należało składanie pozwanemu

codziennych sprawozdań z wykonywanych czynności, a łącząca strony umowa o

3

współpracy przewidywała, że za nieterminowe wywiązywanie się z obowiązku

raportowania o wykonanych obowiązkach lub realizację założonego planu pozwany

miał prawo obniżyć powódce należne wynagrodzenie. Powódka zobowiązana była

do organizowania oraz uczestniczenia w spotkaniach z nauczycielami w celu

pozyskiwania nowych klientów, prowadzenia kampanii reklamowych, obsługi

handlowej i merytorycznej przedsięwzięć reklamowych i promocyjnych,

utrzymywania stałego kontaktu z klientami, prowadzenia innych zleconych przez

pozwanego działań marketingowych. Wykonywała swoje obowiązki co do zasady w

godzinach pracy szkół między godziną 8 a 16. Pozwany ustalał liczbę szkół, które

powódka miała odwiedzać każdego dnia, kontrolował telefonicznie wykonywane

przez nią czynności. Zdarzało się, iż koordynator regionalny przyjeżdżał na miejsce,

w którym powódka deklarowała, że będzie pracowała, aby sprawdzić podane przez

nią informacje co do wykonywania zaplanowanych obowiązków, bądź dzwonił do

niej z poleceniem wykonania konkretnej czynności, której danego dnia nie miała w

swoim planie. Pozwany planował wszystkie działania powódki, wysyłając jej

schematy realizacji poszczególnych przedsięwzięć. Nie miała ona możliwości

samodzielnego wyboru czasu, w jakim wykonywała swoje obowiązki. Jeżeli danego

dnia reprezentanci handlowi nie odwiedzali szkół, to pozwany zlecał im wykonanie

prac biurowych, między innymi uzupełnienie zaległości w prowadzonych

kalendarzach. Powódka swoją nieobecność zobligowana była usprawiedliwić

zwolnieniem lekarskim, czy skierowaniem prośby do koordynatora o zwolnienie z

wykonywania obowiązków w danym dniu. Nie mogła dowolnie ustalać dni i godzin,

w których będzie wykonywała pracę. Świadcząc pracę korzystała z użyczonego jej

przez pozwanego mienia w postaci samochodu służbowego, telefonu

komórkowego, a także urządzeń służących do przygotowania i obsługi konferencji i

spotkań z klientami.

W oparciu o takie ustalenia Sąd Rejonowy uznał powództwo za uzasadnione.

W pierwszej kolejności Sąd Rejonowy stwierdził, że łączący strony stosunek

prawny miał charakter wzajemny. Powódka świadczyła osobiście na rzecz

pozwanego pracę za wynagrodzeniem w ustalonej przez strony wysokości. Zgodnie

z wyznaczonym przez pozwanego planem lub przydzielonymi jej zadaniami

oferowała produkty pozwanego, prowadziła i obsługiwała organizowane przez

4

wydawnictwo konferencje oraz warsztaty dla nauczycieli, utrzymywała telefoniczny

kontakt z nauczycielami, uczestniczyła w sezonowych akcjach promocyjnych celem

pozyskania nowych klientów. W wyznaczonym przez pozwanego czasie wizytowała

księgarnie, w których sprzedawany był towar produkowany przez pozwanego,

sporządzała bazy danych szkół i księgarni. Z uwagi na specyfikę pracy, niekiedy

pewne czynności wykonywała wspólnie z innymi przedstawicielami handlowymi,

dotyczyło to m.in. obsługi konferencji, czy warsztatów, kiedy pozwany w sposób

szczegółowy przydzielał poszczególnym reprezentantom konkretne zadania do

wykonania. Stosunek prawny, jaki łączył strony, miał charakter odpłatny.

Sąd Rejonowy podkreślił, że powódka wykonywała swoje obowiązki pod

kierownictwem pozwanego, co przejawiało się przede wszystkim w zobowiązaniu

jej do korzystania z systemu „S.”, w którym musiała uzupełniać kalendarz z planem

pracy na dany tydzień. Terminowe uzupełnianie kalendarzy było w sposób stały

monitorowane przez koordynatorów regionalnych. Ten aspekt współpracy stron był

dla pozwanego niezwykle istotny, bowiem terminowe prowadzenie kalendarza

przez powódkę umożliwiało pozwanemu stałą kontrolę nad tym, gdzie w danym

momencie się znajduje, jakie czynności ma zaplanowane i czy zmierzają one do

efektywnego wykonania skonstruowanego przez pozwanego planu zadań. W

ocenie Sądu Rejonowego istotne było to, że koordynatorzy dokonywali

niezapowiedzianych zmian w grafiku powódki, polecając jej udział w określonej

konferencji, czy obsługę stoiska na targach. Powódka nie mogła autonomicznie

określać sposobu wykonywania nałożonych na nią obowiązków, ponieważ to dział

marketingu pozwanego decydował o tym, jak ma przebiegać promocja oferowanych

produktów. Sąd Rejonowy zaznaczył, że świadczona przez powódkę praca miała

charakter trwały i ciągły. Powódka wykonywała pracę codziennie, w określonym

przez pozwanego czasie, którym zazwyczaj był czas otwarcia szkół. Ponadto

łączący strony stosunek prawny był niewątpliwie stosunkiem starannego działania,

a nie stosunkiem rezultatu, co wynika między innymi z treści e-maili załączonych do

pozwu oraz nieponoszenia przez powódkę ryzyka związanego ze zbyt małą

sprzedażą tytułów wydawanych przez pozwanego. W swoich rozważaniach Sąd

Rejonowy podniósł, że prowadzenie pozarolniczej działalności w postaci określanej

jako samozatrudnienie stanowi niekiedy formę pozorną dla ukrycia w rzeczywistości

5

stosunku pracy. Ma to miejsce zwłaszcza w przypadkach wykonywania pracy na

rzecz jednego podmiotu, tak jak w rozpoznawanej sprawie. Powyższa konstatacja,

zdaniem Sądu Rejonowego, pozwala na przyjęcie, że w okresie od dnia 1 stycznia

2008 r. do dnia 25 grudnia 2010 r. strony łączyła nie umowa cywilnoprawna, ale

stosunek pracy. Wskazują na to wszystkie wyżej wymienione elementy

charakterystyczne dla stosunku pracy takie jak: dobrowolność, odpłatność,

wykonywanie pracy w czasie i miejscu wyznaczonym przez pracodawcę,

wykonywanie obowiązków pod kierownictwem pracodawcy. Sąd Rejonowy

uwypuklił, że to podporządkowanie organizacyjne pracownika pracodawcy stanowi

konstytutywną cechę stosunku pracy, a contrario brak tej cechy decyduje o

ustaleniu stosunku cywilnoprawnego, jako obowiązującego pomiędzy stronami.

Od powyższego wyroku apelację wniósł pozwany – Wydawnictwo […],

zaskarżając wyrok w całości i zarzucając:

1) naruszenie przepisów postępowania mogące mieć wpływ na treść wyroku,

a to art. 214 § 1 k.p.c. w związku z art. 472 k.p.c. przez nieodroczenie rozprawy w

dniu 13 grudnia 2012 r., pomimo iż zachodziły wątpliwości odnośnie prawidłowego

zawiadomienia pełnomocnika pozwanego o terminie rozprawy; art. 241 k.p.c. w

związku z art. 472 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i oddalenie

wniosku o powtórzenie postępowania dowodowego w zakresie przesłuchania

świadków, mimo iż otrzymanie wezwania na rozprawę przez pełnomocnika

pozwanego na podstawie art. 472 k.p.c., wobec jego kategorycznego stanowiska

zawartego w piśmie z 10 czerwca 2013 r., wzbudzało poważne wątpliwości;

naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie oceny materiału dowodowego z

pominięciem istotnej jego części, w tym wyprowadzenie z materiału dowodowego

wniosków „z nich” niewynikających oraz dokonanie błędnej, jednostronnej i

sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego oceny zgromadzonego materiału

dowodowego;

2) naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 22 § 1 k.p.

poprzez jego niewłaściwą interpretację i przyjęcie, że umowa łącząca pozwanego z

powódką miała charakter stosunku pracy, a nie cywilnoprawny.

Wskazując na powyższe pozwany domagał się zmiany zaskarżonego

wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenia

6

zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do

ponownego rozpoznania. Ponadto na podstawie art. 380 k.p.c. pozwany wniósł o

skontrolowanie postanowienia Sądu pierwszej instancji oddalającego jego wniosek

o ponowne przesłuchanie świadków K. M. i W. J. oraz o przeprowadzenie dowodu

z zeznań wyżej wymienionych świadków przez Sąd Okręgowy, bądź o

zobowiązanie Sądu pierwszej instancji do ponownego przesłuchania świadków.

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy w P. wyrokiem z dnia 14 lutego 2014 r. oddalił

apelację i zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 60 zł tytułem zwrotu

kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Okręgowy podzielił w całości ustalenia faktyczne i rozważania Sądu

pierwszej instancji. Ustosunkowując się do zarzutów naruszenia zaskarżonym

wyrokiem przepisów prawa procesowego Sąd Okręgowy podniósł, że zgodnie z

art. 214 § 1 k.p.c. rozprawa ulega odroczeniu, jeżeli sąd stwierdzi nieprawidłowość

w doręczeniu wezwania, albo jeżeli nieobecność strony jest wywołana

nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można

przezwyciężyć. W sprawach z zakresu prawa pracy sąd może wzywać strony,

świadków, biegłych lub inne osoby w sposób, który uzna za najbardziej celowy,

nawet z pominięciem sposobów przewidzianych przez przepisy ogólne, jeżeli uzna

to za niezbędne do przyspieszenia rozpoznania sprawy. Wezwanie i doręczenie

dokonane w ten sposób wywołuje określone prawem skutki, jeżeli jest niewątpliwe,

że doszło ono do wiadomości adresata (art. 472 § 2 k.p.c.).Stąd przyjęty przez Sąd

pierwszej instancji sposób zawiadomienia o terminie rozprawy nie naruszał

przepisów o doręczeniach bowiem w sprawach z zakresu prawa pracy

zawiadamianie stron jest odformalizowane. Dotyczy to również zarządzeń

wydanych w celu przygotowania rozprawy, w tym zniesienia i wyznaczenia terminu

rozprawy. W ocenie Sądu Okręgowego w rozpoznawanej sprawie doszło do

zawiadomienia obu stron o zniesieniu terminu rozprawy wyznaczonej na dzień 29

października 2012 r. i wyznaczeniu terminu kolejnej rozprawy na dzień 13 grudnia

2012 r., co jednoznacznie wynika z treści notatki służbowej pracownika sekretariatu

z dnia 29 października 2012 r. oraz przyznania tej okoliczności przez pełnomocnika

powódki. W tym kontekście Sąd pierwszej instancji prawidłowo nie znalazł podstaw

do usprawiedliwienia nieobecności pełnomocnika pozwanego na rozprawie w dniu

7

13 grudnia 2012 r. oraz uznał, że nie doszło do naruszenia przepisów

postępowania poprzez przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków pod

nieobecność pozwanego. Wobec skutecznego zawiadomienia o wyznaczeniu

nowego terminu rozprawy stronie stworzono możliwość uczestnictwa w rozprawie i

zadawania pytań świadkom. Zdaniem Sądu Okręgowego to zaniechanie

pełnomocnika pozwanego wyłączyło i uniemożliwiło zadanie świadkom pytań na

okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a nie uchybienia po stronie Sądu

pierwszej instancji. Powyższe względy zadecydowały o oddaleniu przez Sąd

Okręgowy wniosków zgłoszonych przez pozwanego w postępowaniu apelacyjnym

w przedmiocie powtórzenia dowodu z zeznań świadków przesłuchiwanych w toku

rozprawy w dniu 13 grudnia 2012 r. Za bezzasadny Sąd Okręgowy uznał również

zarzut naruszenia zaskarżonym wyrokiem art. 233 § 1 k.p.c. stwierdzając, że ocena

materiału dowodowego została dokonana przez Sąd pierwszej instancji zgodnie z

zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia

życiowego, a zatem nie ma podstaw do zdyskwalifikowania zaskarżonego

rozstrzygnięcia z tych powodów.

W ocenie Sądu Okręgowego w świetle zebranego materiału sprawy nie

budzi wątpliwości, że pomiędzy stronami istniał stosunek pracy, a nie umowa

cywilnoprawna. Uwzględniając specyfikę powierzonych powódce zadań, sposób

świadczenia pracy oraz dokonując oceny istotnych cech łączącej strony umowy

Sąd Okręgowy przyjął, że w łączącym strony stosunku prawnym przeważają cechy

umowy o pracę. Wbrew wywodowi apelacji powódka była kontrolowana przez

przełożonych w zakresie realizacji zadań oraz czasu pracy, nie miała swobody w

ustalaniu częstotliwości spotkań z kontrahentami, ciążył na niej obowiązek

systematycznego raportowania celem wykazania pozwanemu ilości wykonanych

zadań. Pracę swą świadczyła osobiście i w sposób ciągły na ryzyko pozwanego

Wydawnictwa. W kwestii weryfikacji czasu pracy przez pozwanego, Sąd Okręgowy

wskazał, że podporządkowanie pracownika może polegać na określeniu przez

pracodawcę czasu pracy, wyznaczeniu zadań, natomiast co do sposobu ich

realizacji pracownik ma pewien zakres swobody. Skoro zatem pozwany pośrednio

określał czas pracy osób zatrudnionych na podstawie stosunku cywilnoprawnego,

wyznaczał im zadania oraz wydawał polecenia mieszczące się w tym czasie, to

8

mamy do czynienia z podporządkowaniem. Sąd Okręgowy uwypuklił, że materiał

dowodowy potwierdza, iż czas pracy powódki był kontrolowany i wynikał ze

specyfiki powierzanych jej zadań. Powódka nie mogła swobodnie dokonywać zmian

w zakresie wykonywanych zadań, gdyż istniała możliwość kontroli ze strony

koordynatorów. Była rozliczana z wykonywanych czynności dwa razy w roku, ale

także w systemie miesięcznym i tygodniowym.

W rezultacie Sąd Okręgowy uznał, że dokonana przez Sąd pierwszej

instancji ocena materiału dowodowego wskazuje jednoznacznie, iż powódka w

spornym okresie świadczyła pracę na rzecz pozwanego w ramach stosunku pracy.

Powódka była dyspozycyjna i podporządkowana wobec pozwanego, zobowiązana

do osobistego wykonywania określonej pracy na jego ryzyko. Wszystkie powyżej

wskazane cechy dają podstawy do przyjęcia, że jest to stosunek pracy i pozwalają

na zastosowanie przepisu art. 22 § 1 k.p., zgodnie z którym przez nawiązanie

stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego

rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie

wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za

wynagrodzeniem. Z mocy § 11

art. 22 k.p. zatrudnienie w warunkach określonych w

§ 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę

zawartej przez strony umowy. W związku z tym, bez względu na wolę stron,

pozwany miał obowiązek zatrudnić powódkę na podstawie umowy o pracę. Sąd

Okręgowy odwołał się do wyroku Sadu Najwyższego z dnia 14 września 1998 r.,

I PKN 334/98 (OSNAPiUS 1999 nr 18, poz. 582) że „wobec różnych cech

charakterystycznych wykonywania zatrudniania na podstawie umowy o pracę i

umów cywilnoprawnych, dla oceny rodzaju stosunku prawnego decydujące jest

ustalenie, które z tych cech mają charakter przeważający”.

Ustosunkowując się do zarzutów apelacji w części wskazującej na

autonomię stron w przedmiocie zawarcia umowy cywilnoprawnej Sąd Okręgowy

podniósł, że zgodnie z art. 3531

k.c. w związku z art. 300 k.p. strony zawierające

umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść

lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom

współżycia społecznego. Zasada swobody umów nie ma charakteru absolutnego i

podlega ograniczeniom na podstawie przepisów rangi ustawowej, właściwości

9

(natury) stosunku prawnego łączącego strony oraz zasad współżycia społecznego,

a zatem art. 3531

k.c. wyraźnie określa zakres swobody kształtowania przez strony

zawieranej między nimi umowy. Żaden przepis nie zabrania stronom zawierania

umowy cywilnoprawnej tam, gdzie mają do wyboru skorzystanie z przepisów

kodeksu cywilnego albo z przepisów Kodeksu pracy. Przepis art. 22 § 11

k.p. nie

zawiera ani domniemania prawnego zawarcia stosunku pracy, ani też fikcji prawnej

zawarcia umowy o pracę, co przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 grudnia

1999 r., I PKN 432/99 (OSNAPiUS 2001 nr 9, poz. 310). Niemniej jednak skoro

strony w 2007 r. łączyła umowa o pracę, w ramach której powódka wykonywała

pracę na analogicznych zasadach, jak po dniu 1 stycznia 2008 r., wykonując

osobiście tożsame zadania, podlegając kierownictwu i podporządkowaniu

pozwanego, to nie sposób negować, aby od dnia 1 stycznia 2008 r. stron nie wiązał

stosunek pracy.

Od wyroku Sądu Okręgowego pozwany wniósł skargę kasacyjną opartą na

obydwu podstawach, w której zarzucił naruszenie przepisów postępowania,

mogące mieć wpływ na treść wyroku, a mianowicie: 1) nieważność postępowania

wynikającą z pozbawienia pozwanej spółki możliwości obrony jej praw to jest

art. 379 pkt 5 k.p.c. w związku z art. 472 § 2 k.p.c., 241 k.p.c., 380 k.p.c. i 382 k.p.c.

przez wadliwe przyjęcie, iż zostało dokonane skuteczne zawiadomienie

telefoniczne pełnomocnika pozwanego o terminie rozprawy mającej miejsce w dniu

13 grudnia 2012 r., a w konsekwencji, że wywołuje ono przewidziane skutki, mimo

iż dotarcie wezwania do wiadomości adresata budziło wątpliwości oraz błędne

przyjęcie, że zostały spełnione przesłanki z art. 472 § 2 k.p.c., co doprowadziło Sąd

drugiej instancji do niezasadnego oddalenia wniosku dowodowego pozwanego,

złożonego na podstawie art. 380 k.p.c., o ponowne przesłuchanie świadków […]; 2)

art. 227 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c., 241 k.p.c., 472 § 2 k.p.c., 380 k.p.c. i

art. 382 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego

zebranego przez Sąd pierwszej instancji, wyrażający się w pominięciu wniosku

pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków K. M. i W. J., pomimo

iż wezwanie na rozprawę pełnomocnika pozwanej spółki budziło wątpliwości; 3) art.

233 § 1 k.p.c. w związku z art. 22 § 1 k.p., art. 3531

k.c. oraz art. 300 k.p, poprzez

błędną, jednostronną, sprzeczną z zasadami logicznego rozumowania i

10

doświadczenia życiowego ocenę zebranego materiału dowodowego przez Sąd

Okręgowy z pominięciem rzeczywistej woli stron umowy, co w konsekwencji

doprowadziło do wadliwego zastosowania art. 22 § 1 k.p. w związku z art. 3531

k.c.,

mając wpływ na wynik postępowania poprzez niewłaściwe przyjęcie, że materiał

dowodowy w sprawie świadczy o istnieniu stosunku pracy pomiędzy stronami,

podczas, gdy w rzeczywistości umowa zawierała elementy właściwe także dla

stosunku cywilnoprawnego, a strony zgodnie ze swoją wolą zawarły umowę cywilną

oraz naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 22 § 1 k.p. w związku z

art. 3531

k.c. przez jego niewłaściwą interpretację i przyjęcie, iż umowa łącząca

pozwaną spółkę z powódką miała charakter stosunku pracy, a nie zgodnie z wolą

stron cywilnoprawny.

Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu, ewentualnie w

przypadku uznania, że w świetle przytoczonej argumentacji jest to zasadne, o

uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i jego zmianę poprzez wydanie wyroku

uznającego w całości apelację pozwanego oraz zasądzenie kosztów postępowania

za wszystkie instancje. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący zarzucił, że

łączący strony stosunek prawny zawierał zarówno elementy właściwe dla stosunku

pracy (pewne podporządkowanie, osobisty charakter zobowiązania), jak i

charakterystyczne dla stosunku o świadczenie usług na podstawie umowy

przewidzianej w art. 750 k.c. (brak ścisłego określenia czasu i miejsca

wykonywania pracy, niekontrolowany formalnie czas pracy, korektę wysokości

umówionego wynagrodzenia w zależności od wyników, sezonowe przerwy w pracy,

brak wynagrodzenia za nadgodziny, brak urlopu), a uprawnione jest stwierdzenie,

że praca organizowana przez zatrudniającego, nawet pod jego kierownictwem i

kontrolą, nie jest właściwa tylko stosunkowi pracy, stąd wola stron w wyborze

podstawy zatrudnienia nie jest bez znaczenia i nie może być pomijana w sporze o

kwalifikację zatrudnienia.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powódka wniosła o jej oddalenie jako

bezzasadnej oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

11

Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona. W pierwszym rzędzie stwierdzić

należy, że niezasadny jest zarzut nieważności postępowania z uwagi na brak

prawa do obrony w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. Zgodnie z ugruntowanym

orzecznictwem Sądu Najwyższego w zakresie pozbawienia strony możności obrony

jej praw jako przyczyny nieważności postępowania, mieszczą się tylko te przypadki,

gdy strona na skutek wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej nie mogła

brać udziału w postępowaniu lub jego istotnej części, jeżeli skutki tych wadliwości

nie mogły być usunięte na następnych posiedzeniach wyznaczonych na rozprawę

przed wydaniem wyroku w danej instancji. Pozbawienie strony możności obrony jej

praw, aby mogło stanowić przyczynę nieważności, musi być całkowite i w sposób

bezwzględny wyłączające możliwość obrony. Ta podstawa nieważności nie

zachodzi w razie utrudnienia stronie popierania przed sądem dochodzonych

roszczeń lub zarzutów. Dlatego w orzecznictwie ukształtował się pogląd, zgodnie z

którym nie zachodzi nieważność postępowania, mimo wadliwości doręczenia

stronie zawiadomienia o terminie rozprawy, jeżeli na następnych rozprawach strona

była obecna i mogła składać wnioski oraz zastrzeżenia co do przebiegu i wyników

rozprawy, o której nie została powiadomiona (por. orzeczenia Sądu Najwyższego: z

dnia 21 czerwca 1961 r., 3 CR 953/60, Nowe Prawo 1963 nr 1, s. 117; z dnia 1

lutego 1961 r., 4 CR 151/60, OSPiKA 1962 nr 5, poz. 119; z dnia 10 maja 1974 r.,

II CR 155/74, OSPiKA 1975 nr 3, poz. 66; z dnia 28 października 1997 r., I CKN

283/97, OSNC 1998 nr 4, poz. 64; z dnia 6 marca 1998 r., III CKN 34/98, Prok. i Pr.

1999 nr 5, poz. 41 - dodatek; z dnia 13 marca 1998 r., I CKN 561/97, LEX nr

949016; z dnia 27 maja 1999 r., II CKN 318/98, LEX nr 319621; z dnia 9 stycznia

2001 r., II CKN 1211/00, LEX nr 116360; z dnia 28 listopada 2002 r., II CKN 399/01,

LEX nr 196607; z dnia 24 stycznia 2013 r., II CSK 279/12, OSNC 2013 nr 7-8,

poz. 96; z dnia 13 czerwca 2013 r., I CSK 654/13, LEX nr 1396367).

Wypada w tym miejscu zauważyć, że w judykaturze Sądu Najwyższego

utrwalił się pogląd, że w postępowaniu kasacyjnym zarzut nieważności może

dotyczyć bezpośrednio tylko postępowania przed sądem drugiej instancji.

Wyłączone jest natomiast w tym postępowaniu bezpośrednie badanie naruszenia

przepisów postępowania przez sąd pierwszej instancji, w tym prowadzących do

12

nieważności postępowania. Kwestia ta może podlegać badaniu i rozpoznaniu przez

Sąd Najwyższy jedynie pośrednio, poprzez przytoczenie przez skarżącego w

ramach drugiej podstawy z art. 3983

§ 1 k.p.c. zarzutu naruszenia przez sąd

odwoławczy art. 378 § 1 lub art. 386 § 2 k.p.c., które to uchybienie doprowadziło do

usankcjonowania postępowania pierwszoinstancyjnego, dotkniętego nieważnością

z uwagi na obrazę przez sąd pierwszej instancji określonych przepisów prawa

procesowego. Tak określony zarzut wymaga zatem wyartykułowania w ramach

drugiej podstawy kasacyjnej przepisu naruszonego przez sąd odwoławczy, obok

wymienienia przepisów naruszonych przez sąd pierwszej instancji (por. wyroki

Sądu Najwyższego: z dnia 11 stycznia 2006 r., III CK 328/05, LEX nr 448044; z

dnia 11 kwietnia 2008 r., II CSK 625/07, LEX nr 627206; z dnia 28 marca 2012 r.,

II UK 170/11, LEX nr 1171004; z dnia 2 października 2012 r., II UK 58/12, LEX nr

1243035 oraz postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2007 r., V CSK

62/07, LEX nr 442605 oraz z dnia 15 maja 2014 r., IV CSK 494/13, LEX nr

1486678).

W tym zakresie skarżący wywodzi, że Sąd drugiej instancji dopuścił się

obrazy art. 472 § 2 k.p.c., art. 241 k.p.c., art. 380 k.p.c. i art. 382 k.p.c., gdyż oddalił

jego wniosek o ponowne przesłuchanie świadków K. M. i W. J. i tym samym orzekał

na podstawie niepełnego materiału dowodowego. Zgodnie z art. 382 k.p.c. sąd

drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w

pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Przepis ten nie nakłada na

sąd drugiej instancji obowiązku przeprowadzenia postępowania dowodowego, lecz

sąd ten jest władny samodzielnie dokonać ustaleń faktycznych bez potrzeby

uzupełniania materiału dowodowego zebranego przed sądem pierwszej instancji.

Uzupełnienie postępowania przed sądem apelacyjnym o dowody, które mimo

wniosku strony sąd pierwszej instancji pominął, jest uzasadnione, gdy dotyczą one

okoliczności istotnych z punktu widzenia prawa materialnego mających znaczenie

dla rozstrzygnięcia sprawy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 marca 1999 r.,

II UKN 520/98, OSNAPiUS 2000 nr 9, poz. 372; z dnia 26 maja 1999 r., III CKN

254/98, LEX nr 121957; z dnia 8 października 1999 r., II CKN 443/98, LEX nr

1217914; z dnia 2 marca 2000 r., III CKN 257/00, LEX nr 530723; z dnia 24

13

czerwca 2008 r., II PK 323/07, LEX nr 491386; z dnia 10 października 2012 r., II PK

65/12, LEX nr 1243027).

Wbrew wywodom skarżącego sytuacja taka nie występuje w rozpoznawanej

sprawie, bowiem Sąd drugiej instancji na podstawie art. 382 k.p.c. prawidłowo

ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji przyjął za własne i

znajdujące uzasadnienie w zebranym materiale dowodowym, który nie podlegał

uzupełnieniu w postępowaniu apelacyjnym. Należy mieć na względzie, że Sąd

pierwszej instancji przeprowadził dowody wnioskowane przez strony, a skarżący w

skardze kasacyjnej przede wszystkim kwestionuje, że Sądy obu instancji nie

uwzględniły złożonego przez niego wniosku o ponowne przesłuchanie świadków

[…] z uwagi na wadliwe przyjęcie, że skuteczne było zawiadomienie telefoniczne o

terminie rozprawy na dzień 13 grudnia 2012 r. Warto podkreślić, że w sprawach z

zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych wzywanie i zawiadamianie stron,

świadków i innych osób jest odformalizowane, co wprost wynika z art. 472 § 1 k.p.c.,

zgodnie z którym sąd może wzywać strony, świadków, biegłych lub inne osoby w

sposób, który uzna za najbardziej celowy, nawet z pominięciem sposobów

przewidzianych przez przepisy ogólne, jeżeli uzna to za niezbędne do

przyspieszenia rozpoznania sprawy. Dotyczy to również doręczeń oraz zarządzeń

mających na celu przygotowanie rozprawy, zwłaszcza zaś żądania przedstawienia

niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy akt osobowych i innych dokumentów. W

doktrynie uważa się, że uproszczone formy doręczeń polegają na zastosowaniu

innych sposobów doręczenia, niż za pośrednictwem operatora pocztowego, czy

sądowej służby doręczeniowej, a więc przy wykorzystaniu telefonu, faksu czy e-

maila. Wezwania i zawiadomienia doręczone w powyższy sposób, wywołują skutki,

jeżeli jest niewątpliwe, że doszły do adresata. Z ustaleń Sądów obu instancji wynika,

iż takie telefoniczne zawiadomienie zostało pozwanemu prawidłowo przekazane

przez referenta sądowego, a dokładna analiza akt sprawy wskazuje, że

pełnomocnik pozwanego od samego początku bezzasadnie kwestionował taki

sposób zawiadamiania o terminie rozpraw jako pozbawiony podstawy prawnej

(pismo procesowe pozwanego z dnia 10 czerwca 2013 r., k. 912 oraz notatka

służbowa z dnia 19 czerwca 2013 r., k. 920 akt sądowych). Nie można w tym

miejscu pominąć, że Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 20 października 1998

14

r., III KZ 182/98 (OSP 1999 nr 3, poz. 66 z glosą aprobującą J. Satko) uznał, że

„równoważność w sferze skutków procesowych doręczeń dokonanych

bezpośrednio do rąk adresata z doręczeniami zastępczymi oraz zawiadomień przy

wykorzystaniu urządzeń telefonicznych lub teleksowych, sprawić musi, że strona

nie może powoływać się na niezachowanie przez organ procesowy rygorów

przewidzianych dla pism lub zawiadomień”. Powyższe okoliczności zadecydowały,

że Sąd Okręgowy uznał za prawidłowe oddalenie przez Sąd pierwszej instancji

wniosku o ponowne przesłuchanie świadków, a dodatkowo skonstatować należy, iż

wbrew odmiennemu przekonaniu skarżącego, oddalenie tego wniosku również

przez Sąd Okręgowy ostatecznie nie wpływa na wynik sprawy. Sąd Najwyższy w

wyroku z dnia 6 kwietnia 2007 r., II PK 256/06 (LEX nr 737264) uznał, że z art. 241

k.p.c. w związku z art. 382 k.p.c., wynika tylko tyle, że sąd drugiej instancji posiada

uprawnienie do powtórzenia niektórych dowodów przeprowadzonych w

postępowaniu pierwszoinstancyjnym lub uzupełnienia postępowania dowodowego

wówczas, gdy nabierze przekonania, że dodatkowe dowody dopomogą mu w

dokonaniu prawidłowej oceny zgromadzonego już w sprawie materiału

dowodowego. Ubocznie godzi się w tym miejscu zauważyć, że pełnomocnik

pozwanego nie brał udziału także w rozprawie mającej miejsce dniu 5 marca 2013

r., na której Sąd pierwszej instancji przeprowadzał dowód z zeznań kolejnych

świadków zawnioskowanych przez powódkę, mimo iż o terminie rozprawy został

powiadomiony stosownie do art. 131 k.p.c. w związku z art. 133 § 3 k.p.c. (k. 886

akt sądowych).

Poza kontrolą kasacyjną pozostaje natomiast zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c.

Wprawdzie skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu przepisów

postępowania (jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy), ale

podstawą tą nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów

(art. 3983

§ 3 k.p.c.), a takim niewątpliwie jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2011 r., II PK 82/10, LEX nr

8175515 i powołane tam orzecznictwo). Nie inna ocena odnosi się również do

zarzutu naruszenia art. 227 k.p.c., stanowiącego, że przedmiotem dowodu są fakty

mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Istota tej regulacji sprowadza

się do weryfikacji dowodów, a kryterium są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy

15

istotne znacznie. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 stycznia 2011 r., II PK 129/10

(LEX nr 737385) uznał, że art. 227 k.p.c. nie może być przedmiotem naruszenia

sądu, ponieważ nie jest on źródłem obowiązków, ani uprawnień jurysdykcyjnych,

lecz określa jedynie wolę ustawodawcy ograniczenia faktów, które mogą być

przedmiotem dowodu w postępowaniu cywilnym.

Odnosząc się natomiast do zarzutów naruszenia zaskarżonym wyrokiem

prawa materialnego, a to błędnej interpretacji art. 22 § 1 k.p. w związku z art. 3531

k.c. należy podnieść, że oceniając zasadność podstawy kasacyjnej naruszenia

prawa materialnego można opierać się jedynie na stanie faktycznym, który stał się

podstawą zaskarżonego wyroku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia

2002 r., I CKN 1315/00, LEX nr 75349). Z ustaleń Sądu pierwszej instancji, które w

całości przejął za własne Sąd Okręgowy wynika, że powódka zawarła z pozwanym

bezpośrednio po rozwiązaniu umowy o pracę z upływem okresu, na który została

zawarta umowę o współpracy, w ramach której wykonywała tożsame obowiązki co

w ramach umowy o pracę. Ponadto Sąd Okręgowy – w ślad za Sądem pierwszej

instancji – ustalił, że w łączącym strony stosunku prawnym przeważają cechy

umowy o pracę. Powódka była dyspozycyjna i podporządkowana wobec

pozwanego oraz zobowiązana do osobistego wykonywania określonych zadań na

ryzyko pracodawcy. Powódka była kontrolowana przez przełożonych w zakresie

realizacji zadań oraz czasu pracy, nie miała swobody w ustalaniu częstotliwości

spotkań, ilości przekazanych materiałów, ciążył na niej obowiązek raportowania

celem udokumentowania wykonanych prac. Za wykonywaną pracę miała ustalone

stałe wynagrodzenie za pracę. Zobowiązana była do usprawiedliwiania

nieobecności poprzez przedkładanie zwolnienia lekarskiego, bądź uzyskanie zgody

przełożonego na niewykonywanie określonych w tym czasie zadań.

W orzecznictwie i doktrynie prawa pracy powszechnie przyjmuje się, że jeśli

zawarta przez strony umowa zawiera cechy umowy o pracę oraz umowy cywilnej,

to dla oceny uzgodnionego przez jej strony rodzaju stosunku prawnego decydujące

jest ustalenie, które z tych cech mają charakter przeważający (por. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 20 marca 1965 r., III PU 28/64, OSNC 1965 nr 9, poz. 157 z

glosami T. Gleixnera w OSP 1965 nr 12, poz. 253 i S. Wójcika w OSP 1966 nr 4,

poz. 86; z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449;

16

z dnia 14 września 1998 r., I PKN 334/98, OSNAPiUS 1999 nr 20, poz. 646; z dnia

28 października 1998 r., I PKN 416/98, OSNAPiUS 1999 nr 24, poz. 775; z dnia 7

marca 2006 r., I PK 146/05, OSNP 2007 nr 5-6, poz. 67; z dnia 7 października

2007 r., III PK 38/07, LEX nr 560867; z dnia 3 czerwca 2008 r., I PK 311/07,

OSNP 2009 nr 19-20, poz. 25; z dnia 5 maja 2010 r., I PK 8/10, LEX nr 602668

oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2012 r., II PK 239/11,

LEX nr 1215617). Należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 22 § 1 k.p, przez nawiązanie

stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego

rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie

wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za

wynagrodzeniem. Z kolei, według § 11

tego artykułu, zatrudnienie w warunkach

określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na

nazwę zawartej umowy. Dlatego też ustalenie, iż praca określonego rodzaju jest

wykonywana na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem, odpłatnie, w miejscu i

czasie wyznaczonym przez pracodawcę wystarcza do stwierdzenia istnienia

stosunku pracy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 stycznia 1979 r., I CR

440/78, OSPiKA 1979 nr 9, poz. 168; z dnia 2 września 1998 r., I PKN 293/98,

OSNAPiUS 1999 nr 18, poz. 582; z dnia 6 października 1998 r., I PKN 389/98,

OSNAPiUS 1999 nr 20, poz. 718; z dnia 22 grudnia 1998 r., I PKN 517/98,

OSNAPiUS 2000 nr 4, poz. 138; z dnia 7 kwietnia 1999 r., I PKN 642/98,

OSNAPiUS 2000 nr 11, poz. 417).

Ustosunkowując się do zaprezentowanego w skardze poglądu, że o

kwalifikacji danego stosunku prawnego decydujące znaczenie – zgodnie z art. 3531

k.c. – ma wola stron, stwierdzić należy, iż decydujące znaczenie woli stron można

przypisać wówczas, gdy zawarta umowa wykazuje wspólne cechy dla umowy o

pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasileniem (por. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14,

poz. 449; z dnia 2 września 1998 r., I PKN 293/98, OSNAPiUS 1999 nr 18,

poz. 582; z dnia 27 maja 2010 r., II PK 354/09, LEX nr 598002, czy z dnia 4 lutego

2011 r., II PK 82/10, LEX nr 8175515). Od dawna w orzecznictwie przyjmuje się, że

kwalifikacja umowy o świadczenie usług jako umowy o pracę lub umowy

cywilnoprawnej budzi w praktyce trudności, gdyż przepisy prawa pracy nie

17

wskazują przedmiotowo istotnych elementów umowy o pracę, a legalna definicja

stosunku pracy określa jedynie podstawowe jego cechy pojęciowe. W tej sytuacji

kwalifikacji prawnej umowy o świadczenie usług można dokonywać jedynie metodą

typologiczną, przez rozpoznanie i wskazanie jej cech przeważających,

dominujących (por. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2008 r.,

I UK 282/07, LEX nr 411051; Gdańskie Studia Prawnicze - Przegląd Orzecznictwa

2009 nr 2, str. 103, z glosą A. Musiały). Kierując się taką metodą, Sądy obu

instancji zgodnie przyjęły, że w łączącym powódkę z pozwanym stosunku prawnym

dominowały cechy charakterystyczne dla stosunku pracy, a Sąd Najwyższy jest

związany ustalonym stanem faktycznym sprawy (art. 39813

§ 2 k.p.c.). W tym

kontekście błędna jest weryfikacja oceny łączącej strony umowy dokonana przez

pozwanego w skardze kasacyjnej bowiem każdy zarzut skargi kasacyjnej, który ma

na celu polemikę z ustaleniami faktycznymi sądu drugiej instancji, chociażby pod

pozorem kontestowania błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania

określonych przepisów prawa materialnego, z uwagi na jego sprzeczność z

art. 3983

§ 3 k.p.c., jest a limine niedopuszczalny. Podsumowując ten fragment

rozważań należy wskazać, że wbrew odmiennemu twierdzeniu skarżącego brak

jest ustaleń, że te same obowiązki powódka mogła wykonywać zarówno na

podstawie umowy o pracę, jak też umowy cywilnoprawnej. Wręcz przeciwnie sądy

meriti uznały, że powódka po dniu 1 stycznia 2008 r. wykonywała osobiście

analogiczne obowiązki na rzecz pozwanego jak na podstawie umowy o pracę,

podlegając kierownictwu i podporządkowaniu pozwanego. Powódka wykonywała

wyłącznie czynności ujęte w kalendarzu pracy i na bieżąco zlecane przez

koordynatorów, którzy monitorowali wykonywane przez nią czynności, dokonywali

niezapowiedzianych zmian w grafiku pracy, polecając realizację danego zadania.

Nie mogła autonomicznie określić sposobu ani miejsca wykonywanych przez nią

obowiązków, pozostawała cały czas w dyspozycji pozwanego. Natomiast

zasadniczym przejawem podporządkowania pracownika wobec pracodawcy jest

jego zależność w sferze przedmiotu świadczenia, w ramach której pracodawca

wskazuje zadania do wykonania, doprecyzowuje sposób ich realizacji, a także

metody i środki, za pomocą których zostaną one wykonane. W doktrynie przyjęto

stanowisko, że na podporządkowanie pracownika składa się kierownictwo podmiotu

18

zatrudniającego oraz wyznaczenie przez niego czasu i miejsca wykonywania pracy

(por. Teresa Liszcz, „Podporządkowanie pracownika a kierownictwo pracodawcy –

relacja pojęć (w:) Z zagadnień współczesnego prawa pracy. Księga Jubileuszowa

Prof. H. Lewandowskiego, Warszawa 2009; Tomasz Duraj, „Podporządkowanie co

do przedmiotu świadczenia pracownika – wybrane problemy”, PiZS 2012 nr 11,

s. 21-29; Zbigniew Góral, Henryk Lewandowski „Przeciwdziałanie stosowaniu

umów cywilnoprawnych do zatrudnienia pracowniczego” PiZS 1996 nr 12, str. 21;

Krzysztof Rączka „Stosunek pracy a cywilnoprawne umowy o świadczenie pracy”,

PiZS 1996 nr 11, str. 39). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 października 1999 r.,

I PKN 307/99 (OSNAPiUS 2001 nr 7, poz. 214) stwierdził, że umowa zlecenia z

reguły określa rodzaj wykonywanych czynności i w zasadzie nie może polegać na

pozostawaniu w dyspozycji zlecającego i wykonywaniu stosowanie do jego potrzeb

czynności zlecanych na bieżąco.

Oznacza to, że Sąd Okręgowy na podstawie przeprowadzonych ustaleń

faktycznych dokonał prawidłowej wykładni prawa materialnego uznając, że umowa

łącząca powódkę z pozwanym miała charakter stosunku pracy, a nie

cywilnoprawny bowiem pozwany na bieżąco kontrolował czynności wykonywane

przez powódkę i modyfikował ich zakres, na co powódka nie miała wpływu, będąc

zobligowana do wykonania na bieżąco zadań zlecanych przez pozwanego. W tym

nurcie rozważań wskazać należy, iż w świetle art. 22 § 1 k.p. oceny charakteru

umowy należy dokonywać nie tylko na podstawie przyjętych przez strony jej

postanowień, które mogą mieć na celu stworzenie pozoru innej umowy, lecz także

na podstawie faktycznych warunków jej wykonywania (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 5 maja 2010 r., I PK 8/10, LEX nr 602668).

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

oddalił skargę kasacyjną, orzekając o kosztach postępowania kasacyjnego

stosownie do art. 98 § 1 k.p.c. oraz § 12 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra

Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców

prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej

udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (jednolity tekst: Dz.U. z

2013 r., poz. 490 ze zm.).

19

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.