Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 czerwca 2015 r.

II PK 207/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 207/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 czerwca 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Zbigniew Korzeniowski

SSN Krzysztof Staryk

w sprawie z powództwa Ogólnopolskiego Akademickiego Związku Zawodowego w

W. działającego na rzecz pracownika J. B.

przeciwko Gimnazjum nr […] w W.

o naruszenie dóbr osobistych i zasądzenie zadośćuczynienia,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 24 czerwca 2015 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 13 marca 2014 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Ogólnopolski Akademicki Związek Zawodowy w W., działający na rzecz

pracownika J. B., w pozwie z dnia 13 kwietnia 2012 r. skierowanym przeciwko

pozwanemu Gimnazjum nr […] w W. wniósł o zasądzenie kwoty 12.000 zł tytułem

zadośćuczynienia i zobowiązanie dyrektora pozwanego do złożenia przed radą

pedagogiczną pozwanej szkoły oświadczenia o następującej treści: „Dyrektor

Gimnazjum nr […]informuje Radę Pedagogiczną, że skarga rodzica ucznia klasy

[…] T. M. – K. M., która wpłynęła do szkoły w dniu 14 grudnia 2011 r., stanowi w

całości spreparowany dokument łącznie ze sfałszowanym podpisem rodzica, a

zarzuty zawarte w ww. skardze, której treść odczytana została w dniu 1 lutego 2012

r. przez przewodniczącą Rady Pedagogicznej M. P., że nauczyciel J. B. nie potrafi

prowadzić lekcji matematyki i nic nie stara się wytłumaczyć oraz że rozwiązuje

zadania sam dla siebie, nie polegały na prawdzie, a zaniedbania dyrektora w

wyjaśnieniu tych zarzutów spowodowały naruszenie dobrego imienia i reputacji

zawodowej nauczyciela”.

W uzasadnieniu pozwu podniesiono, że strona pozwana dopuściła się

naruszenia dóbr osobistych swojego pracownika J. B. przez całkowite zaniechanie

rzetelnego wyjaśnienia zarzutów zawartych w piśmie z dnia 14 grudnia 2011 r.,

posłużenie się na zewnątrz sfałszowanym dokumentem zawierającym

nieprawdziwe stwierdzenia naruszające dobra osobiste pracownika, co skutkowało

pozostawieniem w świadomości pracowników pozwanej negatywnego obrazu

działalności zawodowej J. B.

Rozpoznając powództwo, Sąd Okręgowy – Sąd Pracy wyrokiem z dnia 8

listopada 2013 r. oddalił je, a Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych, rozpoznając wniesioną od powyższego wyroku apelację strony

powodowej, wyrokiem z dnia 13 marca 2014 r. oddalił ją jako bezzasadną.

Powyższe rozstrzygnięcie został poprzedzone ustaleniami faktycznymi

poczynionymi przez Sąd Okręgowy, które Sąd drugiej instancji uznał za prawidłowe

i przyjął za własne i zgodnie z którymi J. B. został zatrudniony w pozwanym

Gimnazjum nr […]na czas nieokreślony na stanowisku nauczyciela ze stopniem

awansu zawodowego nauczyciela mianowanego. W dniu 14 grudnia 2011 r.

3

wpłynęło do strony pozwanej podanie z prośbą o zmianę nauczyciela matematyki w

klasie […] J. B., które zostało podpisane przez K. M., ojca ucznia pozwanej szkoły

T. M. Dyrektor pozwanej szkoły M. P. uznała, że treść tego pisma wskazuje, że jest

to problem wychowawczy oraz że istnieje jakiś błąd w komunikacji pomiędzy

nauczycielem a jego uczniami i postanowiła sprawę tę przedstawić do omówienia

na najbliższej plenarnej radzie pedagogicznej. Do pozwanej szkoły wpłynęło

jeszcze pismo z prośbą o zmianę nauczyciela matematyki od innego rodzica i

prośba grupy uczniów z klasy […].

W dniu 1 lutego 2012 r. rada pedagogiczna, omawiając pisma uczniów klasy

[…] i ich rodziców o zmianę nauczyciela matematyki J. B., większością głosów

zadecydowała, że wynika z nich problem wychowawczy dotyczący komunikacji

pomiędzy nauczycielem a jego uczniem. Ustalili, że pedagodzy spotkają się z

uczniami, a jeżeli nie uda się dojść do porozumienia, to wówczas odbędzie się

spotkanie z rodzicami. Z uwagi na to, że 13 lutego 2012 r. J. B. został zawieszony

w obowiązkach nauczyciela i do klasy […] przydzielono innego nauczyciela

matematyki, do sprawy nie wracano i pedagodzy nie podejmowali dalszych kroków.

Od 14 lutego 2012 r. dyrektor pozwanej szkoły M. P. przebywała na zwolnieniu

lekarskim, a później korzystała z urlopu dla poratowania zdrowia, zaś jej obowiązki

pełniła H. B.

Rzecznik Dyscyplinarny dla Nauczycieli przy Wojewodzie […] w piśmie z

dnia 7 lutego 2012 r. wezwała dyrektora pozwanego gimnazjum do przekazania akt

osobowych J. B., nagrań z monitoringu szkolnego, na którym zostało utrwalone

jego niewłaściwe zachowanie wobec uczniów i innej dokumentacji związanej ze

sprawą. W dniu 13 lutego 2012 r. dyrektor pozwanej szkoły przekazała Rzecznikowi

Dyscyplinarnemu akta osobowe J. B. oraz inną dokumentację, wśród której

znajdowało się również podanie z 14 grudnia 2011 r.

W piśmie z 2 lutego 2012 r. skierowanym do dyrektora pozwanego

gimnazjum J. B. wniósł o niezwłoczne udostępnienie kserokopii złożonej na niego

skargi z 14 grudnia 2011 r., tak by mógł się do niej ustosunkować. W kolejnym

piśmie z 21 lutego 2012 r. wnosił o skreślenie z listy uczniów T. M. - ucznia klasy

[…] - uzasadniając, że uczeń ten spreparował dokument oraz sfałszował podpis

swojego ojca K. M. pod podaniem - skargą, którą złożył 14 grudnia 2011 r., a takie

4

zachowanie stanowi czyn karalny fałszerstwa określony w art. 270 § 1 k.k. i stanowi

podstawę do skreślenia z listy uczniów. W odpowiedzi na to pismo p.o. dyrektora

szkoły H. B. w piśmie z 6 marca 2012 r. stwierdziła, że nie posiada wiedzy, jakoby

uczniowi T. M. został postawiony zarzut fałszerstwa. Nadto dodała, że nie była

rozpatrywana skarga, bowiem do szkoły wpłynęły podania uczniów z klasy […] o

zmianę nauczyciela matematyki oraz dwóch rodziców w tej samej sprawie. W

związku z tym, że obowiązki dyrektora pełni od 16 lutego 2012 r. nie zna

stanowiska poprzedniego dyrektora w tej sprawie, a po 16 lutego 2012 r. nie były

kierowane monity o wyjaśnienie tej sprawy.

W piśmie z dnia 27 lutego 2012 r. skierowanym do p.o. dyrektora pozwanego

gimnazjum H. B. - J. B. wskazał, że skarga, na której figuruje podpis K. M., stanowi

w całości sfałszowany dokument, gdyż w rozmowie telefonicznej K. M.

kategorycznie zaprzeczył, iżby wnosił jakąś skargę i twierdził, że niczego

podobnego nie podpisywał. W kolejnych pismach z dnia 12 i 23 marca 2012 r. J. B.

żądał, aby sprawę z wniosku o skreślenie z listy ucznia T. M. rozpatrzyła rada

pedagogiczna pozwanej, argumentując że uczeń ten dopuścił się kumulatywnego

czynu karalnego: spreparowania dokumentu mającego znaczenie prawne,

pomówienia go o takie postępowanie, które może narazić na utratę zaufania

potrzebnego do wykonywania zawodu, jak również sfałszowania podpisu ojca K. M.

W odpowiedzi na powyższe pisma p.o. dyrektora pozwanego gimnazjum H. B. w

piśmie z dnia 23 marca 2012 r. stwierdziła, że nadal nie znajduje podstawy do

przedstawienia radzie pedagogicznej pozwanej wniosku o skreślenie ucznia, gdyż

nie posiada potwierdzonych informacji o dokonaniu zarzucanego mu czynu.

W skardze z dnia 23 marca 2012 r. skierowanej do Kuratora Oświaty w W.

J. B. podniósł zarzut zaniechania przez dyrektora pozwanego gimnazjum

formalnego i merytorycznego zbadania oraz wyjaśnienia i załatwienia złożonej w

szkole przez K. M. skargi z 14 grudnia 2011 r. Dodatkowo zarzucił również, że

pismo z dnia 14 grudnia 2011 r. zostało w całości sfałszowane, ponieważ jego

rzekomy autor K. M. dwukrotnie zaprzeczył, aby wnosił jakąkolwiek skargę i aby

składał pod nią podpis, a spreparowania dopuścił się pełnoletni uczeń klasy […] T.

M.

5

W wyniku sugestii Kuratora Oświaty, aby sprawę wyjaśnić mimo zawieszenia

w czynnościach nauczyciela J. B., p.o. dyrektora pozwanego gimnazjum H. B.

zaprosiła w dniu 12 kwietnia 2012 r. do szkoły na rozmowę K. M. Przedmiotem

rozmowy, która odbyła się w gabinecie dyrektora, było wyjaśnienie sprawy z

grudnia 2011 r. tj. podania w sprawie zmiany nauczyciela matematyki w klasie […].

K. M. poinformował, że podanie zostało napisane na komputerze przez jego syna

T., natomiast K. M. podpisał je jako ojciec. Dodał, że składał w tej sprawie

wyjaśnienia w Komisariacie Policji i tam zostało również zaprotokołowane

potwierdzenie własnoręczności podpisu. K. M. przesłuchany w charakterze świadka

na rozprawie przed Sądem Okręgowym w dniu 27 lipca 2012 r. po okazaniu mu

pisma stanowiącego podanie z dnia 14 grudnia 2011 r. stwierdził, że pismo to

napisał na komputerze jego syn, a pod pismem podpisał się on sam.

Fundacja „[…]”, której prezesem jest J. B., złożyła zawiadomienie o

podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego przez T. M. Prokuratura Rejonowa w

W. nadzorowała postępowanie przygotowawcze przeciwko T. M. podejrzanemu o

czyn z art. 270 § 1 k.k. i dniu 15 października 2013 r. sporządzono przeciwko niemu

akt oskarżenia.

Przechodząc do oceny prawnej powyższych ustaleń, Sąd Apelacyjny

wskazał, że wyrok Sądu Okręgowego jest prawidłowy, gdyż działaniu pozwanego

pracodawcy nie można zarzucić bezprawności. Z art. 24 § 1 k.c. wynika

tymczasem, że przesłanka bezprawności działania jest przesłanką konieczną do

udzielenia ochrony przewidzianej w tym przepisie. Do okoliczności wyłączających

bezprawność naruszenia dóbr osobistych zalicza się działanie w ramach porządku

prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawne. Według

Sądu, strona pozwana nie dopuściła się naruszenia dóbr osobistych swojego

pracownika J. B., ponieważ jej działaniu nie można przypisać cech bezprawności.

Działanie strony pozwanej było zgodne z prawem. Z treści pisma z dnia 14 grudnia

2011 r., które wpłynęło do dyrektora pozwanego gimnazjum wynika, że stanowi ono

podanie o zmianę nauczyciela matematyki klasy […]. Dyrektor pozwanego

gimnazjum uznał to pismo za podanie o zmianę nauczyciela i w ramach swoich

kompetencji sprawowania nadzoru pedagogicznego był uprawniony do

przedstawienia problemu radzie pedagogicznej, będącej w myśl art. 40 i 41 ustawy

6

z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (jednolity tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr

256, poz. 2572 ze zm.) kolegialnym organem szkoły lub placówki w zakresie

realizacji jej statutowych zadań dotyczących kształcenia, wychowania i opieki, o

kompetencjach zarówno stanowiących jak i opiniodawczych. Treść uchwały rady

pedagogicznej, odnotowana w protokole posiedzenia z dnia 1 lutego 2012 r. - tj.

uznanie pisma za problem wychowawczy, a nie dydaktyczny i wskazanie

konieczności przeprowadzenia przez nauczycieli rozmów w pierwszej kolejności z

uczniami jednoznacznie, zdaniem Sądu wskazuje, że nie doszło do naruszenia

dobrego imienia i reputacji nauczyciela, lecz jedynie do zauważenia problemu

komunikacji pomiędzy nauczycielem a uczniem. Jednocześnie, jak wynika z treści

protokołu, J. B. nie wnosił do takiego rozstrzygnięcia problemu zastrzeżeń,

podkreślając jedynie, że w jego ocenie na spotkaniu z uczniami powinien być

obecny metodyk. Według Sądu odwoławczego, strona pozwana podjęła czynności

mające na celu wyjaśnienie treści pisma i załatwienie wskazywanego w nim

problemu, a podjęte działania mieszczą się w granicach określonych w ustawie o

systemie oświaty. Dyrektor szkoły jest odpowiedzialny za sprawowanie

wewnętrznego nadzoru pedagogicznego i ma obowiązek zbadania problemu i

zajęcia stanowiska w sprawie zgłoszonej w skardze na nauczycieli przez rodzica

lub opiekuna ucznia. Dla nauczycieli może oznaczać to dokonanie oceny pracy

nauczyciela zgodnie z art. 6a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela

(jednolity tekst: Dz.U. z 2014 r., poz.191 ze zm.).

Za bezzasadne Sąd Apelacyjny uznał zarzucanie przez stronę powodową,

że odczytanie pisma z dnia 14 grudnia 2011 r. na radzie pedagogicznej stanowiło

dyskwalifikację umiejętności dydaktycznych J. B. W ocenie Sądu, problem ten

został uznany za wychowawczy, a zaproponowane działania miały na celu poprawę

sytuacji, a nie jakąkolwiek ocenę, czy dyskredytację nauczyciela. Z treści protokołu

posiedzenia z dnia 1 lutego 2012 r. nie wynika, by J. B. sprzeciwiał się odczytaniu

pisma, jak również podjętej decyzji co do sposobu rozwiązania konfliktu.

Według Sądu drugiej instancji, niezasadnie strona powodowa również

zarzuciła, że pozwana szkoła ponosi odpowiedzialność za wysłanie do rzecznika

dyscyplinarnego pisma z dnia 14 grudnia 2011 r. bez wyjaśnienia zarzutów

zawartych w tym piśmie. Całość akt osobowych, jak również dokumentacji

7

dotyczącej J. B., została przekazana rzecznikowi na jego żądanie, zgodnie ze

złożonym przez niego pismem z dnia 7 lutego 2012 r. Zdaniem Sądu

odwoławczego, trafnie uznał Sąd Okręgowy, iż działanie strony pozwanej nie może

zostać uznane za bezprawne, tj. sprzeczne przepisami prawa lub zasadami

współżycia społecznego. Tym samym brak podstaw do uznania, że strona pozwana

naruszyła dobra osobiste J. B.

Sąd Apelacyjny podniósł nadto, że kwestia sfałszowania podpisu pod

podaniem z dnia 14 grudnia 2011 r., jak również odmowy skreślenia T. M. z listy

uczniów, pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszego procesu. W

ocenie Sądu odwoławczego, skoro przedmiotem sprawy jest naruszenie dóbr

osobistych, którego strona powodowa upatruje w zaniechaniu przez dyrektora

wyjaśnienia zarzutów zawartych w piśmie z dnia 14 grudnia 2011 r. i będącym

następstwem tego zaniechania naruszeniu reputacji zawodowej nauczyciela, to

zbędne jest w niniejszym postępowaniu rozstrzyganie kwestii prawdziwości

zarzutów zawartych w piśmie i przeprowadzanie postępowania dowodowego na

okoliczność, jakości pracy dydaktycznej J. B., gdyż to nie pracodawca był autorem

pisma z 14 grudnia 2011 r.

Od powyższego wyroku strona powodowa wniosła skargę kasacyjną i

zaskarżając go w całości, podniosła zarzuty naruszenia:

- art. 40 i 41 ustawy o systemie oświaty, przez niewłaściwe zastosowanie,

gdyż przepisy te nie regulują ani materii ani trybu rozpoznawania skargi na

nienależyte wykonywanie obowiązków przez imiennie oznaczonego w skardze

nauczyciela, a tryb ten został uregulowany w przepisach Kodeksu postępowania

administracyjnego;

- art. 39 ust. 3 Karty Nauczyciela, przez niewłaściwe zastosowanie, skoro to

dyrektor szkoły jest przełożonym służbowym nauczyciela, którego skarga dotyczy i

organem właściwym do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego i

rozpatrzenia skargi, a organem takim nie jest rada pedagogiczna;

- art. 227 k.p.a., przez jego niezastosowanie do właściwej ze względu na

treść kwalifikacji i oceny prawnej pisma z dnia 14 grudnia 2011 r., skoro

przedmiotem skargi może być nienależyte wykonywanie zadań przez nauczyciela,

jako pracownika szkoły;

8

- art. 24 § 1 k.c., przez nieuwzględnienie, że w pojęciu „działania” mieści się

nie tylko sporządzenie pisma odpowiedniej treści przez osobę trzecią, ale także

rozpowszechnienie tej treści przez odczytanie pisma osoby trzeciej na forum rady

pedagogicznej; a także zaniechanie merytorycznego wyjaśnienia zarzutu

sformułowanego w piśmie z 14 grudnia 2011 r., że „nauczyciel J. B. nie potrafi

prowadzić lekcji matematyki i nic nie stara się wytłumaczyć oraz że rozwiązuje

zadania sam dla siebie”; „naruszenie” to także rozpowszechnienie przez adresata

pisma na zebraniu nauczycieli niezweryfikowanego i niezbadanego zarzutu

czynionego innemu nauczycielowi;

- art. 24 § 1 k.c. przez przyjęcie, że sprawa o ochronę niemajątkową nie

wymaga zbadania i stanowczego ustalenia przez Sąd prawdziwości lub fałszu

zarzutu postawionego nauczycielowi przez osobę trzecią, a odczytanego przez

dyrektora pozwanej na publicznym zebraniu nauczycieli i obowiązku weryfikacji

okoliczności faktycznych, które składają się na treść żądania; przy czym fałszywość

zarzutu ma kluczowe znaczenie dla ustalenia przesłanki bezprawności, ponieważ

na gruncie art. 24 § 1 k.c. oczywista i powszechnie znana jest wykładnia, że

rozpowszechnienie wiadomości fałszywych stanowi co do zasady bezprawne

naruszenie dóbr osobistych;

- art. 45 ust. 1 w związku z art. 47 Konstytucji RP, co polegało na naruszeniu

istoty prawa do sądu przez uchylenie się od obowiązku zbadania i stanowczego

rozstrzygnięcia przez Sąd prawdziwości lub fałszu zarzutu wprawdzie

postawionego nauczycielowi przez osobę trzecią, ale odczytanego przez dyrektora

pozwanej na publicznym zebraniu nauczycieli w dniu 1 lutego 2012 r.

Opierając skargę na takich podstawach, skarżący wniósł o uchylenie

zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu Okręgowego z dnia 8

listopada 2013 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

pierwszej instancji wraz z orzeczeniem o kosztach postępowania.

W uzasadnieniu skarżący podniósł, że Sąd Apelacyjny uchylił się od

obowiązku merytorycznego rozpoznania istoty sprawy, którą wyznacza żądanie

pozwu. Sąd powinien był zbadać i stanowczo ustalić prawdziwość lub fałsz zarzutu

postawionego pracownikowi i odczytanego przez dyrektora pozwanej na

publicznym forum. Fałszywość zarzutu ma kluczowe znaczenie dla ustalenia

9

przesłanki bezprawności, gdyż podawanie wiadomości fałszywych stanowi

bezprawne naruszenie dóbr osobistych.

Ponadto skarżący wskazał, że błędnie przyjęły Sądy, iż pozwana szkoła nie

ponosi jako pracodawca odpowiedzialności za zarzuty dyskwalifikujące zawodowo

nauczyciela, którego zatrudnia, gdyż to nie pracodawca był autorem pisma z dnia

14 grudnia 2011 r. dyskredytującego nauczyciela. Przepis art. 63 ust. 2 ustawy -

Karta Nauczyciela nakazuje dyrektorowi szkoły występowanie z urzędu w obronie

nauczyciela, którego prawa zostaną naruszone. Pismo z dnia 14 grudnia 2011 r.

było w istocie skargą na nienależyte wykonywanie zadań przez nauczyciela jako

pracownika szkoły. Organem właściwym do przeprowadzenia postępowania

wyjaśniającego i rozpatrzenia skargi był, zgodnie z art. 39 ust. 3 Karty Nauczyciela,

dyrektor szkoły będący przełożonym służbowym nauczyciela, którego skarga

dotyczy, a organem takim oczywiście nie była rada pedagogiczna. Zdaniem

skarżącego, pozwana naruszyła dobra osobiste J. B. przez odczytywanie przed

członkami rady pedagogicznej pisma, które ze względu na treść należy

zakwalifikować jako skargę na pracownika, z równoczesnym zaniechaniem

merytorycznego wyjaśnienia rozpowszechnionych zarzutów.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną strona pozwana wniosła o jej oddalenie

oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przesłankami ochrony dóbr osobistych, które muszą być spełnione łącznie,

są zgodnie z art. 24 § 1 k.c., zagrożenie lub naruszenie tego dobra i bezprawność

zagrożenia lub naruszenia.

Dobra osobiste osoby zatrudnionej nie stanowią odrębnej kategorii prawnej,

ale są uznawane za dobra osobiste powszechnego prawa cywilnego. Kodeks pracy

w art. 111

nie definiuje w sposób szczególny dóbr osobistych pracownika ani też nie

stanowi o ich odrębności, jednakże nakazuje ich ochronę. Definicje doktrynalne

pojęcia „dobro osobiste” stworzone na użytek prawa cywilnego odnoszą się również

do „dóbr osobistych osoby zatrudnionej” (por. szerzej H. Szewczyk, Ochrona dóbr

osobistych w zatrudnieniu, Wolters Kluwer 2007). W myśl art. 111

k.p., pracodawca

powinien szanować godność i inne dobra osobiste pracownika, a obowiązek ten

10

podniesiony został przez ustawodawcę do rangi jednej z podstawowych zasad

prawa pracy. Cytowany przepis nie definiuje pojęcia dóbr osobistych. Nie czyni tego

również art. 23 k.c., jednakże zawiera on przykładowy katalog owych dóbr, do

których należy między innymi cześć. W doktrynie prawa cywilnego przyjmuje się, że

cześć człowieka przejawia się w dwóch aspektach - dobrym imieniu, które wiąże się

z opinią, jaką o wartości danego człowieka mają inni ludzie (cześć zewnętrzna) i w

godności, rozumianej jako wyobrażenie o własnej osobie (cześć wewnętrzna).

Naruszenie dobrego imienia polega na pomawianiu człowieka o takie postępowania

lub właściwości, które mogą go poniżyć w opinii publicznej albo narazić na utratę

zaufania potrzebnego do zajmowania danego stanowiska bądź wykonywania

zawodu, czy rodzaju działalności. Natomiast do naruszenia godności prowadzi

zniewaga (por. A.Szpunar: Ochrona dóbr osobistych, Warszawa 1979, s. 104).

Funkcjonujące w literaturze definicje godności pracowniczej utożsamiają ją raczej z

czcią wewnętrzną, choć nie rozgraniczają całkowicie od czci zewnętrznej. Zdaniem

autorów, w świadomości pracownika wytwarzają się szczególnego rodzaju

wartości, nierozłącznie związane z pracą. Dotyczą one przede wszystkim oceny

siebie jako pracownika, dokonywanej przez innych ludzi w procesie pracy. Oceny te

są weryfikowane i obiektywizowane w życiu społecznym, ulegając utrwaleniu w

świadomości jednostki. I właśnie ten zespół wartości wytworzonych na podstawie

wskazanych procesów ocennych, składających się na sferę życia psychicznego

jednostki w związku z jej uczestnictwem w stosunku pracy, można uznać za

godność pracowniczą (por. J. A. Piszczek: Cywilnoprawna ochrona godności

pracowniczej, Toruń 1981, s. 47-48). Innymi słowy, pracowniczą godność tworzy

poczucie własnej wartości, oparte na opinii dobrego fachowca i sumiennego

pracownika oraz na uznaniu zdolności, umiejętności i wkładu pracy pracownika

przez jego przełożonych (por. J. Jończyk: Sprawy ze stosunku pracy, Warszawa

1965, s. 135). Naruszeniem tak rozumianej godności pracowniczej może być

upublicznienie przez pracodawcę pisma dyskredytującego umiejętności zawodowe

nauczyciela.

W orzecznictwie przeważa przy tym pogląd, że przy ocenie, czy doszło do

naruszenia dobra osobistego, także takiego jakim jest godność człowieka,

przyjmować należy koncepcję obiektywną naruszenia dobra osobistego, ustaloną w

11

płaszczyźnie konkretnego stanu faktycznego, po przeanalizowaniu, czy dane

zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogło obiektywnie stać

się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. Nie można

jednocześnie całkowicie wykluczyć subiektywnego odczucia osoby żądającej

ochrony prawnej, zależy to jednak od istoty zdarzenia, na które powołuje się osoba

uważająca, że jej dobra osobiste zostały naruszone. Dla oceny zaistniałego w

sprawie wydarzenia nie jest zatem istotne, wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego,

to, jakie znaczenie strona pozwana przypisywała swojemu zachowaniu w postaci

odczytania pisma z 14 grudnia 2011 r. na posiedzeniu rady pedagogicznej

(przedstawienie problemu wychowawczego a nie dydaktycznego). Relewantne jest

bowiem to, czy takie zachowanie mogło obiektywnie być odczuwane przez powoda

jako godzące w poczucie własnej wartości, oparte na opinii dobrego fachowca i

sumiennego pracownika, jako dyskredytujące jego umiejętności zawodowe, od

której to oceny Sąd odwoławczy się uchylił.

Jeżeli taka ocena w okolicznościach faktycznych sprawy doprowadzi do

wniosku, że obiektywnie doszło do naruszenia dobra osobistego powoda, to w

dalszej kolejności rozważaniom powinna być poddana kwestia bezprawności

działania strony pozwanej. Działanie jest bezprawne, gdy pozostaje w obiektywnej

sprzeczności z zasadami porządku prawnego, to jest z regułami postępowania

wyznaczonymi zarówno przez normy prawne, jak i przez zasady współżycia

społecznego. Sąd odwoławczy uznał, że dyrektor strony pozwanej działał w ramach

obowiązującego porządku prawnego, gdyż „w ramach swoich kompetencji

sprawowania nadzoru pedagogicznego był uprawniony do przedstawienia problemu

Radzie Pedagogicznej, będącej w myśl art. 40 i 41 ustawy z dnia 7 września

1991 r. o systemie oświaty (…) kolegialnym organem szkoły lub placówki w

zakresie realizacji jej statutowych zadań dotyczących kształcenia, wychowania i

opieki, o kompetencjach zarówno stanowiących jak i opiniodawczych”. Tymczasem

żaden z przepisów zawartych w art. 40 i 41 ustawy o systemie oświaty nie stanowi

wprost o uprawnieniach rady pedagogicznej w zakresie rozpatrywania skarg na

nienależyte wykonywanie obowiązków przez jednego z nauczycieli. Biorąc jednak

pod uwagę, że zgodnie z art. 41 ust. 2 ustawy o systemie oświaty, katalog

uprawnień opiniodawczych rady pedagogicznej nie jest zamknięty, wyjaśnienia

12

wymagało, czy tego rodzaju uprawnienia rady pedagogicznej wpisane są w

procedurę rozpatrywania takich skarg w pozwanym gimnazjum. Tryb rozpatrywania

skarg na nauczyciela powinien określać statut szkoły. Na obowiązek zamieszczenia

w statucie postanowień dotyczących skarg na nauczyciela wskazuje § 18b ust. 1

„Ramowego statutu publicznego gimnazjum” (załącznik nr 3 do rozporządzenia

Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów

publicznego przedszkola oraz publicznych szkół; Dz.U. z 2001 r. Nr 61, poz. 624 ze

zm.., wydanego na podstawie art. 60 ust. 2 ustawy o systemie oświaty). Zgodnie z

tym przepisem, statut gimnazjum określa bowiem prawa ucznia, z uwzględnieniem

w szczególności praw zawartych w Konwencji o prawach dziecka, oraz tryb

składania skarg w przypadku naruszenia praw ucznia.

Niewyjaśnienie, czy rada pedagogiczna strony pozwanej ma jakiekolwiek

uprawnienia przy rozpatrywaniu skarg odnoszących się do wykonywania

obowiązków przez jednego z nauczycieli gimnazjum, uniemożliwia stwierdzenie,

czy dyrektor szkoły miał podstawę prawną do przedstawienia na posiedzeniu tej

rady takiej skargi, dodatkowo bez uprzedniej weryfikacji zarówno jej autorstwa, jak i

prawdziwości zarzutów w niej sformułowanych, co z kolei ma znaczenie przy

ocenie bezprawności działania

Jak trafnie podnosi skarżący, nie uchyla bowiem odpowiedzialności za

naruszenie cudzych dóbr osobistych okoliczność, że upublicznione informacje

(zarzuty) pochodzą od osoby innej niż je przedstawiająca. Naruszeniem dobra

osobistego może być bowiem zarówno sporządzenie przez osobę trzecią pisma

godzącego w reputację zawodową pracownika, jak i rozpowszechnienie go przez

pracodawcę. Nie można zatem zaakceptować stanowiska Sądu drugiej instancji, że

„zbędne jest w niniejszym postępowaniu rozstrzyganie kwestii prawdziwości

zarzutów zawartych w piśmie i przeprowadzanie postępowania dowodowego na

okoliczność jakości pracy dydaktycznej J. B., gdyż to nie pracodawca był autorem

pisma z 14 grudnia 2011 r.” Kwestia postawienia komuś nieprawdziwego zarzutu

naruszającego jego cześć (godność) jest zawsze działaniem sprzecznym z

zasadami współżycia społecznego, a przez to bezprawnym. Zgodnie z ustalonym

(chociaż doznającym wyjątków) poglądem judykatury, który podziela także Sąd

Najwyższy w obecnie orzekającym składzie, koniecznym elementem wyłączenia

13

bezprawności działania naruszającego dobra osobiste jest prawdziwość twierdzeń

co do faktów. Jego bezprawności nie uchyla nawet dochowanie należytej

staranności i rzetelności w sprawdzaniu i wykorzystaniu danych, na których zarzut

się opiera (np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 grudnia 1997 r., II CKN 546/97,

OSNC 1998 nr 7-8, poz. 119, z dnia 10 września 1999 r., III CKN 939/98, OSNC

2000 nr 3, poz. 56, z dnia 19 stycznia 2000 r., II CKN 670/98, niepublikowany, z

dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1095/99, OSNC 2003 nr 3, poz. 42, z dnia 7

listopada 2002 r., II CKN 1293/00, OSNC 2004 nr 2, poz. 27, z dnia 23 czerwca

2004 r., V CK 538/03, niepublikowany). Tym bardziej nie uchyla tej

odpowiedzialności brak jakiekolwiek weryfikacji zarówno co do autorstwa

rozpowszechnianego pisma, jak i odnośnie do zawartych tam zarzutów.

Odnosząc się wreszcie do stwierdzenia Sądu Apelacyjnego, że „z treści

protokołu posiedzenia z dnia 1 lutego 2012 r. nie wynika, by J. B. sprzeciwiał się

odczytaniu pisma, jak również podjętej decyzji co do sposobu rozwiązania

konfliktu”, w pierwszej kolejności należy wskazać, że nie jest wiadome, do jakich

wniosków miało ono prowadzić, bo Sąd odwoławczy tego nie wyjaśnił. Jeżeli

chodziłoby o wyrażenie przez J. B. zgody na upublicznienie przedmiotowej skargi,

co miałoby uchylać ewentualną bezprawność działania strony pozwanej, to wyżej

przytoczone lakoniczne sformułowanie nie jest wystraczające do oceny, że taka

sytuacja rzeczywiście wystąpiła. Zgoda pokrzywdzonego istotnie wyłącza

bezprawność zachowania się sprawcy naruszenia dobra osobistego. Jest aktem

woli stanowiącym wyraz świadomości uprawnionego co do przysługującego mu

prawa wypowiedzenia się oraz zamiaru zamanifestowania na zewnątrz

skorzystania z tego prawa. Nie musi się wyrażać przez zachowania dosłowne,

może być dorozumiana, w tym również przez brak sprzeciwu. Jednakże o braku

sprzeciwu wyrażającego zgodę można mówić tylko wtedy, gdy istniała okazja do

swobodnego wyrażenia sprzeciwu, a mimo to uprawniony w tym zakresie

jednoznacznie pozostał bezczynny. Okoliczności konkretnego stanu faktycznego

powinny przesądzać o tym, czy bezczynność uprawnionego może być poczytana

za jego zgodę. Bierne znoszenie stanu naruszenia dobra osobistego może być

podyktowane wielu różnymi przyczynami (np. niewiedza uprawnionego co do

możliwości sprzeciwu, brak umiejętności zareagowania, obawa przed skutkami

14

wyrażenia sprzeciwu itp.). Bez upewnienia się o rzeczywistych przyczynach

bezczynności uprawnionego oraz ewentualnie także i powodowanych nim racjach

zawodne może się okazać wnioskowanie o wyrażaniu przez niego zgody na

działania niekorzystne. Nie można przy tym tracić z pola widzenia, że zarówno

zgoda jak i wyrażenie sprzeciwu pozostają w sferze uprawnień poszkodowanego, a

nie jego obowiązków w związku z czym z postawy bezczynnej nie sposób czynić

poszkodowanemu zarzutu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2006

r., II CSK 280/06, LEX nr 232817).

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy, uznając że skarga ma

usprawiedliwione podstawy, orzekł jak w sentencji (art. 39815

§ 1 k.p.c. i art. 39821

w związku z art. 108 § 2 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.