Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 sierpnia 2015 r.

SNO 47/15

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt SNO 47/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 sierpnia 2015 r.

Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny w składzie:

SSN Przemysław Kalinowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Zbigniew Hajn

SSN Zbigniew Korzeniowski

Protokolant Anna Kuras

przy udziale Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w […], po

rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 sierpnia 2015 r.

sprawy R. P.,

sędziego Sądu Rejonowego,

w związku z odwołaniem wniesionym przez obwinionego

od wyroku Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego w […]

z dnia 9 marca 2015 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę R. P. przekazuje do

ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu - Sądowi

Dyscyplinarnemu w […].

UZASADNIENIE

2

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego dla okręgu Sądu Okręgowego

w […] zarzucił R. P., sędziemu Sądu Rejonowego w […], popełnienie

przewinień dyscyplinarnych polegających na tym, że:

1. w okresie od 1 stycznia 2013 r. do 31 grudnia 2013 r.

doprowadził do przewlekłości postępowania w przydzielonych do

jego decernatu 1060 sprawach z repertorium Nc w ten sposób, że

405 spraw zostało załatwionych w czasie od 3 do 6 miesięcy od

daty wpływu, 52 sprawy zostały załatwione w czasie powyżej 6

miesięcy od daty wpływu, a 503 sprawy pozostały na koniec roku

niezałatwione, tj. przewinienia służbowego z art. 107 § 1 u.s.p.;

2. w okresie od 1 stycznia 2013 r. do 31 grudnia 2013 r. doprowadził

do przewlekłości postępowania w zakresie rozpoznawania

wniosków o nadanie klauzuli wykonalności w ten sposób, że

spośród 240 takich wniosków, które wpłynęły do jego decernatu,

załatwił 172 wnioski, przy czym 44 w terminie od 7 dni do 1

miesiąca od daty wpływu, 92 w terminie od 1 do 3 miesięcy od

daty wpływu i 40 w terminie powyżej 3 miesięcy od daty wpływu,

a 68 wniosków pozostało na koniec roku niezałatwionych, tj.

przewinienia służbowego z art. 107 § 1 u.s.p.;

Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 9 marca 2015

r., uznał R. P. – sędziego Sądu Rejonowego za winnego popełnienia

zarzuconych mu przewinień dyscyplinarnych – błędnie określając je

występkami – z art. 107 § 1 u.s.p., przy przyjęciu, że zostały one

popełnione w warunkach ciągu przewinień z art. 91 § 1 k.k. i za to na

podstawie art. 109 § 1 pkt 4 u.s.p. w zw. art. 91 § 1 k.k. wymierzył

3

obwinionemu karę dyscyplinarną przeniesienia na inne miejsce

służbowe w okręgu Sądu Okręgowego w […].

Powyższy wyrok został zaskarżony przez obwinionego sędziego,

który w swoim odwołaniu zarzucił:

- obrazę przepisów prawa materialnego polegającą na

niedopuszczalnym w postępowaniu dyscyplinarnym przyjęciu

konstrukcji ciągu przewinień;

- obrazę art. 6, 7 i 8 kodeksu postępowania karnego, która miała

wpływ na treść orzeczenia;

- błąd w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ na treść

orzeczenia;

- rażącą niewspółmierność orzeczonej kary;

- niezastosowanie uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego z

dnia 28 stycznia 2014 r. (BSA-I-4110-4/13) w przedmiocie

przenoszenia sędziów.

W uzasadnieniu odwołania skarżący podniósł brak podstaw

prawnych do stosowania w przepisów kodeksu karnego na gruncie

postępowania dyscyplinarnego, a także wskazał na pozbawienie go

możliwości obrony w wyniku nieuwzględnienia wniosków dowodowych

o zasięgnięcie informacji w Ministerstwie Sprawiedliwości na temat

przeciętnej liczby spraw cywilnych załatwionych w latach 2013 – 2014 z

wyłączeniem spraw wieczystoksięgowych i rejestrowych. Dane te miały

wykazać nadmierne obciążenie obwinionego, co mogło wesprzeć jego

linię obrony opartą na twierdzeniu o braku obiektywnej możliwości

wykonania zadań orzeczniczych.

4

Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych uzasadniono brakiem

pogłębionej analizy ruchu spraw w wydziale cywilnym, w którym orzekał

obwiniony oraz pominięciem liczby załatwionych przez niego spraw, dni

sesyjnych, odbytych wokand i posiedzeń.

Ponadto, obwiniony odwołał się do treści uchwały Sądu

Najwyższego z dnia 28 stycznia 2014 r. podkreślając, że w części

spraw dotkniętych zarzutem przewlekłości, przyczyną braku

rozstrzygnięć były wątpliwości co do legalności decyzji o przeniesieniu

do innego sądu i obawa o procesowe konsekwencje rozstrzygnięć

podejmowanych bez należytego umocowania.

W konkluzji odwołania, sformułowany został alternatywnie wniosek o

uniewinnienie, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył co następuje.

Odwołanie obwinionego R. P. – sędziego Sądu Rejonowego–

okazało się o tyle skuteczne, że doprowadziło do uchylenia

zaskarżonego nim wyroku. Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny uznał

za zasadne przynajmniej niektóre z zarzutów sformułowanych w środku

odwoławczym.

Nie ulega wątpliwości, że trafnie zakwestionowano w odwołaniu

przywołanie przepisu art. 91 § 1 k.k. jako materialnoprawnej podstawy

skazania i wymiaru orzeczonej kary. Skarżący słusznie zauważa, że

dyspozycja art. 128 u.s.p. upoważnia do odpowiedniego stosowania w

postępowaniu dyscyplinarnym jedynie przepisów kodeksu

postępowania karnego. Nie zawiera natomiast takiego jednoznacznego

odesłania do przepisów kodeksu karnego i kodeksu karnego

5

wykonawczego, co podkreślono m.in. w postanowieniu Sądu

Najwyższego z dnia 22 lipca 2009 r. SNO 48/09. Stąd też nie ma

dostatecznego umocowania normatywnego powoływanie przepisu art.

91 § 1 k.k. w podstawie skazania i wymiaru kary w odniesieniu do

obwinionego w tej sprawie. Jednak na tle ugruntowanego orzecznictwa

dyscyplinarnego nie budzi również wątpliwości dopuszczalność, a

czasami wręcz konieczność odwoływania się w postępowaniu

dyscyplinarnym do instytucji prawnych i rozwiązań przyjętych w

powszechnym prawie karnym, takich chociażby, jak: wina jako

podstawa odpowiedzialności i jej rodzaje, formy stadialne i zjawiskowe,

zasady wyłączania odpowiedzialności, realny zbieg przewinień

dyscyplinarnych. Nie chodzi przy tym jednak o bezpośrednie

stosowanie przepisów Kodeksu karnego w postępowaniu

dyscyplinarnym, lecz o systemową interpretację rozwiązań zawartych w

ustawie o ustroju sądów powszechnych z uwzględnieniem – na

zasadzie analogiae iuris – zasadniczych reguł odpowiedzialności

określonych w w/w Kodeksie (por. T.Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski:

Prawo o ustroju sądów powszechnych. Komentarz. Warszawa 2010, s.

575). Możliwa jest zatem konstrukcja przypisująca popełnienie jednego

przewinienia dyscyplinarnego w odniesieniu do szeregu podobnych

zachowań dokonanych w krótkich odstępach czasu (tamże). Szersze

stanowisko w tej materii zaprezentowano w wyroku Sądu Najwyższego

z dnia 14 lipca 2009 r. SNO 42/09 (OSNKW 2010, z. 15, poz. 44),

wyraźnie uznając za dopuszczalne odpowiednie stosowanie instytucji

prawa karnego materialnego regulujących zbieg przepisów ustawy

oraz jedności czynu przy wielości zachowań – na gruncie postępowań

w przedmiocie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów (por. także A.

Siuchniński: Analiza porównawcza węzłowych zagadnień prawa i

6

postępowania dyscyplinarnego w sprawach należących do kognicji

Sądu Najwyższego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach

dyscyplinarnych 2011, s. 321 i nast.).

Nie oznacza to jednak przywoływania wprost normy art. 91 § 1

k.k. – w szczególności w podstawie prawnej skazania i w podstawie

wymiaru kary za przewinienie dyscyplinarne; zwłaszcza, że na gruncie

postępowania dyscyplinarnego nie jest możliwe zrealizowanie

dyrektywy zaostrzającej górną granicę sankcji przewidzianej w tym

przepisie. Dlatego też, o ile opis zachowania przypisanego

obwinionemu w postępowaniu dyscyplinarnym może zawierać elementy

odzwierciedlające ustawowe przesłanki decydujące o zastosowaniu

instytucji materialno-prawnych, o tyle brak podstaw do bezpośredniego

wskazania na konkretne przepisy kodeksu karnego.

Nie można też odmówić racji niektórym spośród pozostałych

zarzutów sformułowanych w odwołaniu obwinionego R. P. W

odniesieniu do kwestii natury procesowej wskazanych w skardze

odwoławczej zauważyć trzeba, że w toku rozpoznawania sprawy przez

Sąd I instancji nie doszło w istocie do rzeczywistej weryfikacji linii

obrony zaprezentowanej przez obwinionego, a i sposób wykazania, że

to on ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za przypisaną mu

przewlekłość postępowania, musi nasuwać istotne zastrzeżenia.

Wprawdzie, niezależnie od realnej możliwości pozyskania

postulowanej przez obwinionego we wniosku dowodowym informacji z

Ministerstwa Sprawiedliwości w celu ustalenia ogólnokrajowej

przeciętnej liczby spraw załatwionych przez sędziów orzekających w

sprawach cywilnych w latach 2013 – 2014 z wyłączeniem spraw

7

wieczysto-księgowych, przydatność tego potencjalnego dowodu do

dokonywania ustaleń w niniejszym procesie trzeba ocenić sceptycznie,

ale nie może to oznaczać akceptacji dla ograniczenia się wyłącznie do

przywołania wyizolowanych wyników orzeczniczych obwinionego.

Trzeba przy tym mieć na uwadze, że zgromadzony materiał dowodowy

obejmuje cały szereg zestawień statystycznych obrazujących liczbę

załatwianych spraw oraz sprawność postępowania w sądach

rejonowych okręgu […] (k. – 82-107), które pozyskano w związku z

inicjatywą dowodową obwinionego. Nie zostały one jednak procesowo

wykorzystane. Należy bowiem zauważyć, że w rzeczywistości dane te

nie zostały poddane analizie i nie potraktowano ich jako argumentu dla

wykazania zawinienia R. P. w odniesieniu do przypisanej mu

przewlekłości w orzekaniu. Ograniczono się przy tym jedynie do

przytoczenia liczby spraw, które wpłynęły do decernatu obwinionego

(1570 spraw Nc, 240 wniosków o nadanie klauzuli wykonalności) oraz

informacji w jakim czasie te właśnie sprawy zostały załatwione. Takie

ustalenie jest oczywiście ułomne, ponieważ nie daje odpowiedzi

chociażby na pytanie, czy w okresie objętym zarzutem obwiniony miał

do załatwienia w swoim decernacie sprawy, które wpłynęły tam

wcześniej, a także jaka była w rzeczywistości liczba spraw

przydzielonych obwinionemu i załatwionych przez niego w przedziale

czasu od 1 stycznia 2013 r. do 31 grudnia 2013 r. Z ustaleń Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w […] wynika bowiem, że

obwiniony sędzia orzekał także w sprawach „Ns”, „C”, Co”, Cupr” i co

do części spraw z zakresu ksiąg wieczystych. Nawet jeżeli liczba tych

spraw nie była znacząca, to ich pominięcie w analizie obciążenia

sędziego mającej wykazać nieterminowe załatwianie spraw razi

niepełnością ustaleń i uniemożliwia ustosunkowanie się do danych

8

liczbowych podawanych w odwołaniu obwinionego w odniesieniu do

liczby załatwionych spraw, a także porównaniem ich z obciążeniem

innych sędziów orzekających w wydziale cywilnym tego samego sądu.

Nie można zatem z pełnym przekonaniem stwierdzić, że jego linia

obrony, opierająca się na tezie o przeciążeniu nadmiarem zadań

orzeczniczych – została należycie zweryfikowana i wykluczona przez

sąd I instancji. Nie jest bowiem wystarczającym stwierdzenie

zamieszczone w treści pisemnego uzasadnienia wyroku Sądu

Dyscyplinarnego – Sądu Apelacyjnego, że Sąd ten „nie dał wiary

wyjaśnieniom obwinionego sędziego R. P. i uznał go za winnego…”.

Wyjaśnienia obwinionego skonfrontowano jedynie z częściowymi

danymi dotyczącymi zarówno jego zaangażowania w wykonywanie

swej funkcji, jak i osiągane wyniki. Ograniczając się wyłącznie do

przytoczenia danych o ruchu spraw wpływających w całym okresie

2013 r., nie zbadano w istocie realnego obciążenia orzeczniczego

obwinionego, a w następstwie braku sięgnięcia po dowody osobowe –

nie uzyskano możliwości porównania tego obciążenia z zadaniami

wykonywanymi przez innych sędziów wydziału i oceny w jakim stopniu

zawiniona była przewlekłość stwierdzona w sprawach przydzielonych

obwinionemu. Problem obciążenia orzeczniczego i wpływu spraw

pojawia się nadto w kontekście informacji zamieszczonej w motywach

Sądu I instancji dotyczącej liczby spraw załatwionych przez

obwinionego w kolejnym, tj. 2014 r. Niezależnie od tego, że liczba ta

różni się od liczby tychże spraw przytoczonej w odwołaniu, sugeruje

ona, że załatwienie w 2014 r. było blisko dwukrotnie większe – 3068

spraw, niż cały wpływ do decernatu obwinionego w 2013 r. – 1570

spraw. Przyczyny tych różnic powinny zostać wyjaśnione, aby

prawidłowo ocenić rzeczywisty stopień przyczynienia się obwinionego

9

do zarzuconej mu przewlekłości działania, zwłaszcza w kontekście jego

wersji o znaczącym wzroście liczby wpływających spraw i

zwiększającym się obciążeniu.

Bardzo jednoznacznie podkreślić trzeba w tym miejscu, że regulacja

wiążąca czas pracy sędziego z wymiarem jego zadań (art. 83 u.s.p.),

nie jest rozwiązaniem określającym jedynie sferę uprawnień

związanych z wykonywaniem zawodu sędziego, ale wyznacza także

zakres jego obowiązków. Punktem odniesienia dla tych ostatnich nie

jest przy tym jakieś abstrakcyjne „przeciętne obciążenie” w skali kraju,

lecz realne potrzeby wynikające z bieżącej sytuacji w konkretnej

jednostce organizacyjnej wymiaru sprawiedliwości.

Należy także stwierdzić, że to sędzia jest współodpowiedzialny za

prawidłową organizację swojej pracy, wobec czego nie może w prosty

sposób usprawiedliwiać niewykonywania jednego ze swoich

podstawowych obowiązków wynikającego z podziału czynności –

wykonywaniem zadań orzeczniczych w innej kategorii spraw.

Zwłaszcza, że i w tym drugim zakresie także postawiono obwinionemu

zarzut, że to brak jego należytego zaangażowania doprowadził do

powstania przewlekłości.

Trzeba też jednak silnie zaakcentować i to, że odpowiedzialność

dyscyplinarna oparta jest na zasadzie winy, a zatem wymaga nie tylko

precyzyjnego wykazania obiektywnej i indywidualnej możliwości

wykonania obowiązku, którego naruszenie ma być przedmiotem tej

odpowiedzialności, ale także stosownej analizy strony podmiotowej.

W konsekwencji, trudno było nie podzielić zarzutów skarżącego

dotyczących obrazy art. 6 k.p.k. w wyniku niewystarczającego

10

rozważenia linii obrony, którą obwiniony R. P. zaprezentował w toku

postępowania oraz art. 7 k.p.k. – w zakresie gromadzenia i analizy

materiału dowodowego oraz prawidłowości wniosków wyprowadzonych

z jego oceny.

Odrębnym problemem procesowym, nie stanowiącym wprawdzie

przedmiotu zarzutu odwoławczego, ale dostrzeżonym w ramach

obowiązku dokonania pełnej kontroli instancyjnej orzeczenia

zaskarżonego w całości co do winy i kary, jest zagadnienie

wprowadzenia pewnych informacji do materiału dowodowego

zgromadzonego w toku dotychczasowego postępowania. O ile nie

budzi żadnych wątpliwości dopuszczalność ujawniania i procesowego

wykorzystywania dokumentów wytworzonych w związku z działalnością

konkretnego sądu jako części struktury organizacyjnej tworzącej

wymiar sprawiedliwości, takich jak: statystyki, informacje o ruchu spraw,

czy też protokoły z kontroli wizytacyjnej, o tyle zastrzeżenia muszą się

pojawić przy próbie sięgnięcia np. do korespondencji wymienianej

między prezesami sądów różnych szczebli oraz między

przewodniczącym wydziału i wspomnianymi prezesami, jako źródeł

dowodowych bezpośrednio wykorzystywanych do dokonywania ustaleń

faktycznych w procesie dyscyplinarnym. Dla uniknięcia kolizji z

zakazem dowodowym określonym w art. 174 k.p.k., w toku ponownego

postępowania należy dążyć do przekształcenia informacji wynikających

z tej korespondencji w pełnowartościowy materiał przydatny do

procesowego wykorzystania.

Zamieszczony w odwołaniu zarzut braku uwzględnienia treści

uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2014 r.

(BSA-I-4110-4/13) dotyczącej dopuszczalności oraz prawnych skutków

11

przenoszenia sędziów, jest w znacznym stopniu niezrozumiały i w tej

postaci nie może być skuteczny również w przyszłości. Sędzia, który

uważał, że utracił prawo do orzekania w wyniku podpisania aktu jego

przeniesienia przez osobę pozbawioną należytego upoważnienia do

takiej decyzji, nie może racjonalnie twierdzić, że z tego właśnie powodu

częściowo powstrzymywał się od orzekania w sprawach wątpliwych.

Podstawą usprawiedliwiającą odstąpienie od orzekania mogła być

bowiem kwestia statusu sędziego, a nie „wątpliwa sprawa”. Ponadto,

tak sformułowane stanowisko, jak to zaprezentował skarżący, jest

wewnętrznie sprzeczne. Skoro bowiem obwiniony, jak twierdzi, tylko

„częściowo powstrzymywał się od orzekania”, to tym samym

jednocześnie przyznaje, że w pozostałym zakresie dysponował

dodatkową ilością czasu, którą powinien przeznaczyć na terminowe

załatwianie innych spraw i likwidowanie zaległości.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny podzielił także – przynajmniej w

części – wywody skarżącego dotyczące wymierzonej mu kary

dyscyplinarnej. Nie ulega wątpliwości, że kara przeniesienia na inne

miejsce służbowe – jest karą surową; bezpośrednio poprzedza ona

bowiem karę definitywnie wykluczającą z korpusu sędziowskiego

osobę, wobec której zostaje ona orzeczona. Jej dolegliwość, zwłaszcza

dla osób ze znacznym okresem służby, a więc siła rzeczy

zaawansowanych również wiekiem – jest niewątpliwie znaczna.

Stosować ją zatem należy w sytuacjach, w których przesłanki wyboru

tego stopnia represji są należycie uargumentowane i pozwalają na

skuteczną obronę tezy o jej współmierności. W tej sprawie – na jej

obecnym etapie – takiego przekonania nie można wyrazić. Sąd I

12

instancji, uzasadniając wymierzenie sędziemu R. P. kary przeniesienia

na inne miejsce służbowe – na równi z poprzednią karalnością za

znaczną przewlekłość w rozpoznawaniu spraw w poprzednim okresie –

postawił „fakt, że w 2014 r. Sędzia także dopuszcza się przewlekłości w

załatwianiu spraw”. Ustalenie owego „faktu” budzi wątpliwości –

niezależnie od tego, że ewentualna przewlekłość działania w 2014 r.

nie jest objęta zarzutem dyscyplinarnym i nie była przedmiotem

pełnego dowodzenia. Ważniejsze wszakże jest to, że Sąd meriti łączy

stwierdzenie przewlekłości w 2014 r. z postanowieniami Sądu

Okręgowego w sprawach o sygnaturach: […], które to rozstrzygnięcia

odnosiły się do spraw Sądu Rejonowego w […]: […]. Dalej jednak Sąd

Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny sam stwierdza, że pozwy w tych

sprawach zostały wniesione we wrześniu 2013 r., a „sprawy te zaliczyć

należy do niezałatwionych 503 spraw objętych zarzutem”. Niewątpliwie

chodzi zatem o sprawy, które nie zostały załatwione w 2013 r., a nie w

2014 r. Oznacza to także, iż te same sprawy, w których przewlekłość

postępowania stała się w ogóle podstawą zarzutu dyscyplinarnego,

zostały następnie przywołane jako przesłanka uzasadniająca

wymierzenie kary określonego rodzaju.

Ponadto, we wcześniejszym fragmencie swojego uzasadnienia Sąd I

instancji odnotowuje znaczący wzrost liczby spraw załatwionych przez

obwinionego w 2014 r. , ale przywołuje tę okoliczność dla wzmocnienia

tezy o zawinionym przez sędziego R. P. doprowadzeniu do

przewlekłości postępowania w okresie wcześniejszym, tj. objętym

zarzutem dyscyplinarnym. Obiektywna wymowa tego faktu –

niezależnie od konieczności poddania go analizie z punktu widzenia

rzeczywistego wzrostu wpływu spraw do decernatu obwinionego w

13

poszczególnych latach i realnych możliwości jego opanowania, o czym

była już mowa wcześniej – jest tymczasem taka, że może świadczyć o

zdecydowanym wzroście zaangażowania obwinionego sędziego w

pracę orzeczniczą. Wyraźnie rysuje się zatem potrzeba zweryfikowania

tej okoliczności w drodze pozyskania odpowiednich danych

statystycznych oraz relacji bezpośrednich przełożonych obwinionego.

W hierarchii celów reakcji dyscyplinarnej surowa, choć nawet

hipotetycznie sprawiedliwa represja, nie ma bowiem pierwszeństwa

przed wyegzekwowaniem u obwinionego postawy prowadzącej do

zadawalającego realizowania obowiązków, których naruszenie stało

się podstawą wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i przypisania

deliktu. Wręcz przeciwnie, ogólne dyrektywy wymiaru kary przemawiają

za tym, aby brać pod uwagę także ten rezultat postępowania, jakim jest

ewentualna zmiana postawy sprawcy po popełnieniu przewinienia i

jego zachowanie w toku procesu.

W zależności od poczynionych ustaleń i ich obiektywnej oceny,

przedmiotowa okoliczność może stać się istotnym elementem przy

podejmowaniu ewentualnej przyszłej decyzji o wyborze rodzaju kary w

stosunku do obwinionego.

Przedstawione okoliczności doprowadziły Sąd Najwyższy – Sąd

Dyscyplinarny do przekonania, że wyrok w niniejszej sprawie powinien

zostać uchylony, a postępowanie przed Sądem I instancji – powinno

zostać powtórzone.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy obwinionego sędziego R. P.

Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny uwzględni powyższe

zapatrywania i rozważy przeprowadzenie dowodów pozwalających

14

wyjaśnić wątpliwości dotyczące dotychczasowych ustaleń. Niezbędne

jest zwłaszcza dokładne zweryfikowanie linii obrony prezentowanej

przez obwinionego, w tym danych liczbowych obrazujących rozmiary

jego pracy orzeczniczej i skonfrontowanie ich z obiektywną

rzeczywistością. Podobnie, pogłębiona analiza danych statystycznych

obrazujących sytuację panującą w decernacie obwinionego w okresie

objętym zarzutem, skonfrontowana z treścią ewentualnych dowodów

osobowych, powinna pozwolić na jednoznaczną ocenę jego

zachowania.

Mając to wszystko na uwadze Sąd Najwyższy orzekł, jak w wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.