Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 30 września 2015 r.

II KK 115/15

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II KK 115/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 września 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Stanisław Zabłocki (przewodniczący)

SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca)

SSA del. do SN Dariusz Czajkowski

Protokolant Marta Brylińska

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Jerzego Engelkinga,

w sprawie M. B.

skazanego z art. 286 § 1 k.k. i in.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 30 września 2015 r.,

kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 5 grudnia 2014 r.,

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w W.

z dnia 21 stycznia 2014 r.,

1) uchyla zaskarżony wyrok w zakresie, w jakim utrzymano

nim w mocy pkt. III i IV wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 21

stycznia 2014 r. oraz zawarte w tym ostatnim wyroku

rozstrzygnięcie o kosztach procesu związanych ze skazaniem za

czyn opisany w pkt. III i w tej części przekazuje sprawę do

ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny;

2

2) oddala kasację jako oczywiście bezzasadną, w zakresie

dotyczącym utrzymania w mocy przez zaskarżony wyrok punktu I

i II wyroku Sądu I instancji;

3) nakazuje zwrócić M. B. kwotę 750 zł (siedmiuset

pięćdziesięciu złotych) uiszczoną tytułem opłaty od kasacji.

UZASADNIENIE

Wyrokiem Sądu Okręgowego w W. z dnia 21 stycznia 2014 r. M. B. został

uznany winnym czynów z art. 286 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. z

zw. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12

k.k., z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. oraz z art.

268a § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. za które wymierzono mu karę łączną 3 lat

pozbawienia wolności. Wyrok ten został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu

Apelacyjnego z dnia 5 grudnia 2014 r.

Od powyższego prawomocnego orzeczenia kasację wniósł obrońca

skazanego, zarzucając przedmiotowemu rozstrzygnięciu:

I. rażącą obrazę przepisów postępowania karnego, mającą istotny wpływ na

treść orzeczenia, a mianowicie rażące naruszenie art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art.

433 § 2 k.p.k., polegające na nienależytym rozpoznaniu zarzutów obrazy przepisów

postępowania karnego, zawartych w pkt II p.p.k.t. 3-4 petitum apelacji obrońcy

M.B., a dotyczących:

1. naruszenia art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. oraz art. 5 § 2 k.p.k. przez

dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, niezgodną z

zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia

życiowego, a także zasadą obiektywizmu i dyrektywą in dubio pro reo, polegającą

na przyjęciu, że M. B. podrobił dokument w postaci faktury VAT nr 146/2008 z dnia

17/11/2008 r.,

2. naruszenia art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. oraz art. 5 § 2 k.p.k. przez

dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, niezgodną z

zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia

życiowego, a także zasadą obiektywizmu i dyrektywą in dubio pro reo, polegającą

na przyjęciu, że M. B. w dniach 2/03/2009 r., 24/03/2009 r. oraz 09/04/2009 r.

dokonał trzykrotnego włamania na internetowe konto pocztowe M. L., a następnie

3

podrobił w tych dniach wiadomości e-mail, podczas gdy Sąd meriti nie przedstawił

w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przekonujących okoliczności, które miałyby

przemawiać za tym, że to właśnie M. B. jest autorem w/w wiadomości, przy czym

wskazano, że zanegowanie sporządzenia określonych wiadomości przez M. L. nie

mogło automatycznie implikować tego, że autorem tych wiadomości był M. B.,

zwłaszcza, że zabrakło jakiegokolwiek dowodu na to, iż to M. B. pokonał

zabezpieczenia konta poczty elektronicznej i sporządził określone wiadomości

elektroniczne (por. zarzut z pkt II p.p.k.t. 5 petitum apelacji obrońcy M. B. z dnia

16/06/2014 r.);

II. rażącą obrazę przepisów postępowania karnego, mającą istotny wpływ na

treść orzeczenia, a mianowicie rażące naruszenie art. 4 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. w

zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. polegające na

dokonaniu przez Sąd ad quem dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie

materiału dowodowego, niezgodnej z zasadami prawidłowego rozumowania oraz

wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a także zasadą obiektywizmu

poprzez zaakceptowanie dowolnej oceny tego materiału dokonanej uprzednio przez

Sąd I instancji,

III. rażącą obrazę przepisów postępowania karnego, mającą istotny wpływ

na treść orzeczenia, a mianowicie:

1. rażące naruszenie art. 437 § 1 k.p.k. w zw. z art. 452 § 1 k.p.k. poprzez

nieuchylenie przez Sąd odwoławczy wyroku Sądu I instancji i nieprzekazanie

sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania, pomimo tego, że:

a. Sąd a quo nie przeprowadził dowodu z przesłuchania w charakterze świadków K.

J. i J. C. w sposób bezpośredni, w warunkach jawnej kontradyktoryjnej rozprawy,

b. Sąd a quo oddalił wniosek M. B. o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania w

charakterze świadka D. B. przy czym - zdaniem obrony - dowody te jako element

postępowania dowodowego co do istoty sprawy nie mogły zostać przeprowadzone

przez Sąd odwoławczy zgodnie z dyspozycją art. 452 § 1 k.p.k., a zatem zachodziła

przesłanka uchylenia wyroku Sądu I instancji.

2. rażące naruszenie art. 167 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k.

w zw. z art. 452 § 2 k.p.k. poprzez:

4

a. nieprzeprowadzenie przez Sąd II instancji z urzędu dowodu z przesłuchania K. J.

i J. C. w charakterze świadków;

b. nieprzeprowadzenie przez Sąd II instancji z urzędu dowodu z przesłuchania w

charakterze świadka D. B., pomimo istnienia względów przemawiających za

przeprowadzeniem tego dowodu.

Podnosząc powyższe zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu

Apelacyjnego z dnia 5 grudnia 2014 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu

Okręgowego z dnia 21 stycznia 2014 r. r., i przekazanie sprawy Sądowi II instancji

do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na tę kasację, zarówno Prokurator Prokuratury Apelacyjnej jak

też pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego wnieśli o jej oddalenie, jako oczywiście

bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

Kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym w zakresie zarzutów

dotyczących utrzymania przez Sąd Apelacyjny w mocy punktów I i II wyroku Sądu

Okręgowego z dnia 21 stycznia 2014 r. r. Z uwagi na brzmienie art. 535 § 3 k.p.k.

Sąd Najwyższy w tym zakresie nie sporządził pisemnego uzasadnienia,

ograniczając się do ustnego przedstawienia motywów przy ogłoszeniu wyroku.

Natomiast w zakresie zarzutów dotyczących utrzymania przez Sąd

Apelacyjny w mocy punktu III wyroku Sądu Okręgowego z dnia 21 stycznia 2014 r.

r., Sąd Najwyższy podzielił zarzuty kasacji.

Przypomnieć należy, że istota zarzutu skarżącego w tej materii sprowadzała

się do zakwestionowania poprawności wnioskowania przeprowadzonego przez sąd

a quo (zaakceptowanego następnie w pełni przez sąd ad quem), a dotyczącego

trzykrotnego włamania się przez skazanego na skrzynkę mailową M. L.,

spreparowania z poziomu tejże skrzynki wiadomości e-mail (co miało sugerować

ich sporządzenie przez posiadacza konta e-mail) i wysłaniu ich na adres mailowy

skazanego. Skarżący już w apelacji (pkt II p.p.k.t. 5-6) stosunkowo obszernie i

precyzyjnie artykułował wątpliwości co do kompletności materiału dowodowego w

perspektywie możliwości przypisania jego mandantowi realizacji znamion typu

występku z art. 268a k.k. Argumentację tę powtórzył w nadzwyczajnym środku

5

odwoławczym, z odpowiednimi modyfikacjami wynikającymi z charakteru

postępowania kasacyjnego.

W tym miejscu należy pokrótce zrekapitulować postępowanie dowodowe

dotyczące realizacji znamion art. 268a k.k. Ustalono, że w dniach 2/03/2009 r.,

24/03/2009 r. oraz 09/04/2009 r. z adresu .m.l.@[...] wysłane zostały trzy

wiadomości e-mail na adres .m.@[...] zawierające treści związane z relacjami na

linii pracodawca-pracownik, a dotyczące wzajemnej relacji pomiędzy M.L. i M. B.,

które to treści miałyby działać na korzyść tego drugiego w wytoczonej swojemu

pracodawcy sprawie przed sądem pracy. Kolejne poczynione ustalenie, to

wskazanie biegłego, że powyższe wiadomości e-mail zostały wysłane z

komputerów o różnym adresie IP, lecz identyfikacja abonenta dostawcy usługi

dostępu do internetu nie była możliwa. Oznaczało to brak możliwości wskazania,

kto był rzeczywistym użytkownikiem komputera, z którego wysyłano wiadomości.

M. L., posiadacz konta e-mail o którym mowa powyżej zaprzeczył, że to on był

autorem kwestionowanych wiadomości.

Ten, zdaniem Sądu Najwyższego ubogi, materiał dowodowy pozwolił jednak

sądom obu instancji na przesądzenie, iż to właśnie skazany musiał być autorem e-

maili, gdyż z jednej strony ich przedstawienie w sądzie pracy było tylko i wyłącznie

w jego interesie, a z kolei żadnego interesu w sporządzaniu i wysyłaniu tej treści

korespondencji nie miał M. L. (por. s. 13 i 18 uzasadnienia wyroku sądu I instancji

oraz s. 34-35 uzasadnienia wyroku sądu II instancji).

Próbując zrekonstruować tok rozumowania obu sądów podnieść wypada, że

miało ono charakter redukcyjny (argumentacja z następstwa o przesłance/racji).

Jego kolejność może być przedstawiona w następujący sposób:

1) z faktu, że wysłano maile, do czego nie przyznał się posiadacz adresu

mailowego nadawcy - uznano, że zrobił to ktoś inny,

2) jeżeli sporządził i wysłał je ktoś inny – musiał uprzednio uzyskać dostęp do

skrzynki nadawczej (względnie aplikacji pocztowej),

3) brak autoryzacji dostępu do niej przez uprawniony podmiot implikować

musiało konieczność włamania (przełamania zabezpieczeń),

4) identyfikacja sprawcy polegała już tylko i wyłącznie na sprawdzeniu, kto

miałby interes w otrzymaniu/wysłaniu korespondencji określonej treści.

6

W charakterze jedynie ogólnej uwagi przypomnieć należy, że wnioskowania

redukcyjne (w przeciwieństwie do dedukcyjnych) są rozumowaniami zawodnymi,

gdyż jest możliwe, że z prawdziwego następstwa wynikają fałszywe przesłanki

(racje). Jest to zatem jedynie metoda uprawdopodabniająca, powodzenie

zastosowania której jest ściśle zdeterminowane przekonaniem, że alternatywne

racje są mało prawdopodobne W procesie karnym tego rodzaju metoda

rozumowania jest niezwykle często spotykana. Służy bowiem do retrospektywnej

rekonstrukcji wydarzeń prowadzących do realizacji znamion przestępstwa.

Dysponując jedynie wiedzą o popełnieniu czynu zabronionego, postępowanie

dowodowe musi być ukierunkowane na odnalezienie takich elementów stanu

faktycznego, które w sposób niebudzący wątpliwości, a więc z

prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przekonują, że odmienne

przebiegi są w danym kontekście sytuacyjnym nieprawdopodobne (np.

nieracjonalne, nielogiczne, osobliwe itp. - por. w tym zakresie tezy R. Kmiecika i E.

Skrętowicza wyrażone w odniesieniu do procesu karnego i rozumowań w nim

przyjętych w „Proces karny. Część ogólna” Warszawa 2009 wyd. 7 s. 287).

Istnieje w tym przedmiocie bogate orzecznictwo, zwłaszcza sądów

powszechnych, których domeną jest prowadzenie postępowania dowodowego (por.

m.in. wyrok SA w Szczecinie z dnia 6 marca 2014 r., sygn. akt II AKa 30/14, LEX nr

1444872: „W dochodzeniu do prawdy obiektywnej sąd może posługiwać się nie

tylko dowodami bezpośrednimi, którymi aktualnie dysponuje, ale również

prawidłowym logicznie rozumowaniem wspieranym przesłankami natury

empirycznej. Pozwala to sądowi na uznanie za dowód logicznie poprawnej

koncepcji myślowej, której wnioski (informacje) swoją konsekwencją eliminują inne,

chociaż nie muszą całkowicie wyłączać rozumowania odmiennego. Sąd ma prawo

oprzeć swoje rozstrzygnięcie na tego rodzaju dowodach pośrednich, jeżeli

racjonalnie uznał je za czyniące zadość postulatowi dochodzenia do prawdy

obiektywnej i wyprowadził z nich wnioski odpowiadające zasadom logicznego

rozumowania, z jednoczesnym respektowaniem zasady in dubio pro reo.”).

Zagwarantowaniu poprawności tego procesu służą art. 7 k.p.k. (nakazujący

kształtować przekonanie sądu na podstawie wszystkich przeprowadzonych

dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego

7

rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego) oraz art. 5 § 2

k.p.k. (w brzmieniu sprzed 1 lipca 2015 r., nakazujący by nie dające się usunąć

wątpliwości rozstrzygać na korzyść oskarżonego). Relacja pomiędzy tymi dwiema

zasadami stała się podstawą wielu orzeczeń zarówno sądów powszechnych, jak i

Sądu Najwyższego (por. chociażby postanowienie SN z dnia 17 września 2014 r. V

KK 127/14, www.sn.pl: „Przewidziany w art. 5 § 2 k.p.k. nakaz rozstrzygania na

korzyść oskarżonego niedających się usunąć wątpliwości nie ma zastosowania do

sytuacji, gdy wątpliwości te są rezultatem niedokładnego i niewyczerpującego

postępowania dowodowego. W sytuacji, gdy sąd przeprowadzi to postępowanie w

sposób pełny i kompletny, i podda te tak zebrane dowody ocenie spełniającej

rygory art. 7 k.p.k., to zastosowanie zasady z art. 5 § 2 k.p.k. nastąpi dopiero

wtedy, gdy tak przeprowadzona ocena dowodów potwierdzi wciąż istnienie

niedających się - w oparciu o nią - usunąć wątpliwości. Dopiero wówczas sąd musi

je wytłumaczyć na korzyść oskarżonego.”). Rola tych dwu przepisów została także

bardzo wyraźnie zaakcentowana w piśmiennictwie, zwłaszcza tym dotyczącym

metodyki pracy sędziego. Tak np. P. Hofmański i S. Zabłocki piszą, że

ustawodawca obdarzył w zakresie oceny dowodów sędziów ogromnym zaufaniem i

dał jednocześnie do ręki potężną władzę decydowania o ludzkim losie na podstawie

tzw. swobodnego sędziowskiego przekonania (tak w „Elementy metodyki pracy

sędziego w sprawach karnych. Wolters Kluwer 2006, s. 277).

W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu Najwyższego, zgromadzony materiał

dowodowy nie pozwalał na tak jednoznaczne wnioskowanie sądów obu instancji. Z

faktu zaprzeczenia wysłania e-maili przez M. L. i okoliczności, że ich treść była w

perspektywie sporu pracowniczego korzystna dla M. B. – wyprowadzono wniosek o

winie tego ostatniego (za czyn z art. 268a k.k.). Takie rozumowanie mające na celu

odtworzenie łańcucha zdarzeń i połączenie okoliczności, wysłania maili ze skrzynki

oskarżyciela posiłkowego z interesem skazanego w otrzymaniu takowych maili -

jawi się jako niekompletne, a tym samym dowolne. Uzasadnienie wyroków sądów

obu instancji nie przedstawia żadnej rozbudowanej argumentacji pozwalającej na

uzasadnienie w drodze intersubiektywnie weryfikowalnej inferencji odtworzenia

poszczególnych ogniw łańcucha mających łączyć skazanego z włamaniem i

8

wysłaniem spreparowanych maili. Powołanie się na jego interes jest dalece

niewystarczające.

Zabrakło przede wszystkim pozyskania niezbędnej wiedzy specjalnej

dotyczącej szczegółów techniczo - informatycznych zarzucanego przełamania

zabezpieczeń i wysyłania wiadomości przez nieuprawnioną osobę. Jest już wiedzą

powszechną, że wiadomość e-mail można wysłać z każdego miejsca na Ziemi,

byleby posiadało się dostęp do sieci Internet oraz dostęp do stosownej aplikacji

pocztowej (klienta poczty lub aplikacji dostępnej przez przeglądarkę internetową).

Pocztę można odbierać i wysyłać z dowolnego urządzenia (smartfon, tablet,

komputer domowy, firmowy stacjonarny/laptop) w różnych miejscach (dom, biuro,

miejsce z otwartą siecią wi - fi, inne miejsce z zasięgiem sieci GSM). Stąd jako

dalece uproszczony należy uznać wniosek sądu I instancji płynący z ustalenia, że

zakwestionowane e-maile wysłano z komputerów o różnych adresach IP. W żadnej

mierze nie przesądzono tym, że musiała je wysłać inna niż M. L. osoba. Pozwoliło

to jedynie na uznanie, że wysłano je z komputerów podłączonych do różnych sieci.

Do porządku dziennego sądy przeszły także nad kluczową w niniejszej

sprawie kwestią – przełamaniem zabezpieczeń poczty elektronicznej M. L.

Powszechna jest dziś także wiedza każdego dorosłego użytkownika elektroniki, że

komputery i inne urządzenia umożliwiające komunikację elektroniczną mogą

posiadać różnorakie zabezpieczenia. Od prostych haseł do systemu operacyjnego,

przez dodatkowe hasła do aplikacji pocztowej, po zabezpieczenia symbolem,

rozbudowanym hasłem, bądź odciskiem palca (głównie urządzenia mobilne, ale

także niektóre modele laptopów), czy też tzw. tokenem bądź innym dodatkowym

fizycznym środkiem weryfikacyjnym (popularne m.in. karty chipowe). Przełamanie

takiego zabezpieczenia dla laika jest niezmiernie trudne, a w przypadkach

zaawansowanych zabezpieczeń – po prostu niemożliwe.

W niniejszej sprawie brak jakichkolwiek analiz (zwłaszcza z udziałem

biegłego) na temat stosowanych przez Mi. L. zabezpieczeń skrzynki pocztowej,

kręgu osób mających do niej dostęp (znających hasło lub weryfikowanych jako

uprawnione w inny sposób). Nie poczyniono także jakichkolwiek ustaleń, by

skazany znał hasło do komputera lub aplikacji pocztowej oskarżyciela posiłkowego.

Brak powyższych, zdaniem Sądu Najwyższego dyskwalifikuje rozumowanie sądów

9

obu instancji, jako spekulatywne, a więc dowolne, co stanowi rażące naruszenie

normy art. 7 k.p.k.

Na marginesie należy także wskazać, że przyjęta kwalifikacja prawna

przypisanego skazanemu czynu budzi poważne wątpliwości, zwłaszcza, że sąd I

instancji nie poświęcił praktycznie w ogóle miejsca na rozważania natury prawnej o

znamionach typu czynu z art. 268a k.k.

Przepis ten penalizuje dwa rodzaje zakazanego zachowania się sprawcy.

Pierwszym z nich jest niszczenie, uszkadzanie, usuwanie, zmiana oraz utrudnianie

dostępu do wszystkich danych informatycznych. Drugi rodzaj zachowania godzi w

proces prawidłowego automatycznego przetwarzania, gromadzenia i

przekazywania danych informatycznych w stopniu istotnym. Zachowanie to może

polegać na zakłócaniu lub uniemożliwianiu działania procesu. Pojęcie zaś

zakłócenia automatycznego przetwarzania, przekazywania lub gromadzenia

danych informatycznych obejmuje wszelkie czynności oddziałujące na te procesy,

których skutkiem jest ich nieprawidłowy przebieg lub spowolnienie, a także

zniekształcenie czy modyfikacja przetwarzanych, przekazywanych lub

gromadzonych danych informacji. Uniemożliwienie natomiast oznacza zatrzymanie

tych procesów lub niemożność ich podjęcia (tak istotę tego typu identyfikuje A.

Suchorzewska w „Ochrona prawna systemów informatycznych wobec zagrożeń

cyberterroryzmem.” Warszawa 2010 wydanie elektroniczne w bazie LEX

podrozdział 3.1). Dane informatyczne, o których mowa w niniejszym przepisie to

zapis określonej informacji przechowywanej na dysku komputera lub na innym

komputerowym nośniku informacji (tak J. Giezek w J. Giezek (red.), D. Gruszecka,

N. Kłączyńska, G. Łabuda, A. Muszyńska, T. Razowski, Kodeks karny. Część

szczególna. Komentarz wydanie elektroniczne LEX 2014, teza 10 w komentarzu do

art. 268a k.k. i powołana tam literatura). Podobną definicję przedstawia D. Habrat w

„Ochrona informacji w Kodeksie karnym na tle postanowień Konwencji o

cyberprzestępczości, [w:] Zmiany w polskim prawie karnym po wejściu w życie

kodeksu karnego z 1997 roku, red. T. Bojarski, K. Nazar, A. Nowosad, M.

Szwarczyk, Lublin 2006, s. 299 wskazując, że jako dane informatyczne traktować

należy dowolne przedstawienie faktów, informacji lub pojęć w formie właściwej do

10

przetwarzania w systemie informatycznym zawierającym odpowiedni program

powodujący wykonanie funkcji przez ten system.

Wobec powyższego nie jest jasne, które znamię tego typu czynu

zabronionego realizuje zachowanie polegające na napisaniu wiadomości e-mail z

poziomu cudzej skrzynki pocztowej. Jest to niewątpliwie stworzenie zupełnie nowej

danej informatycznej. Zatem nie można mówić o niszczeniu, uszkadzaniu,

usuwaniu, zmienianiu lub utrudnianiu dostępu, gdyż czynności te zakładają

uprzednie istnienie danych informatycznych w systemie (niszczy się wszakże coś

już istniejącego). Trudno także uznać takie zachowanie jako w istotnym stopniu

zakłócenie lub uniemożliwienie automatycznego przetwarzania, gromadzenia lub

przekazywania takich danych. Wszakże nie zarzucono skazanemu ingerowania w

już sporządzone e-maile lub wprowadzenie takich zmian, że automatyczne procesy

na serwerach dostawcy usługi pocztowej zostały zakłócone. Wobec powyższego

przyjęta kwalifikacja prawna budzi daleko idące wątpliwości.

Ponownie rozpoznając sprawę, Sąd Odwoławczy raz jeszcze musi

zweryfikować poprawność wnioskowania Sądu I instancji w zakresie przypisania

sprawcy czynu z pkt III wyroku tego Sądu oraz oceni prawidłowość przyjętej

kwalifikacji prawnej tego czynu.

W tym stanie rzeczy należało orzec jak w sentencji.

kc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.