Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 października 2015 r.

SNO 64/15

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt SNO 64/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 października 2015 r.

Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny w składzie:

SSN Krzysztof Cesarz (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Barbara Myszka

SSN Marta Romańska

Protokolant Anna Kuras

przy udziale Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w […]

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 października 2015 r.

sprawy Ł. P.

sędziego Sądu Rejonowego,

w związku z odwołaniami obwinionego i jego obrońcy

od wyroku Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego w […]

z dnia 15 maja 2015 r.,

zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnia Ł. P.

od popełnienia przypisanego mu czynu, zaś kosztami sądowymi

postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa.

UZASADNIENIE

Sędzia Sądu Rejonowego Ł. P. został obwiniony m.in. o to, że będąc

delegowany do Wydziału Gospodarczego Sądu Okręgowego w […]:

1) w dniach od 25 do 28 listopada 2011 r., w Budapeszcie i Brukseli, wbrew

decyzjom wiceprezesa oraz prezesa Sądu Okręgowego, odpowiednio z

2

dnia 4 października 2011 r. oraz z dnia 11 października 2011 r.,

odmawiającym udzielenia zgody na udział w seminariach z zakresu

Europejskiego Prawa Konkurencji dla sędziów w Budapeszcie w dniach

25 - 26 listopada 2011 r. oraz z zakresu projektowania zmian przepisów o

komunikacji elektronicznej w Brukseli w dniu 28 listopada 2011 r., wziął

udział w tych seminariach, zalegając w tym czasie ze sporządzeniem w

ustawowym terminie uzasadnień orzeczeń w 6 sprawach,

2) w dniach 14 - 17 marca 2012 r. w Alicante, wbrew decyzji prezesa Sądu

Okręgowego w Warszawie z dnia 13 marca 2012 r., odmawiającej

udzielenia zgody na udział w szkoleniu sędziów w Urzędzie do Spraw

Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w Alicante, wziął udział w tym

szkoleniu, zalegając w tym czasie ze sporządzeniem w ustawowym

terminie uzasadnień orzeczeń w 11 sprawach,

to jest o popełnienie przewinień służbowych z art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca

2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r. poz.

133 ze zm., dalej u.s.p.).

Sąd Apelacyjny w […] – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 20 października

2014 r., uznał obwinionego za winnego zarzucanych mu czynów z następującymi

zmianami:

- co do czynu z pkt 1, że wyeliminował z jego opisu frazę „wziął udział w

seminariach, zalegając w tym czasie ze sporządzeniem w ustawowym terminie

uzasadnień orzeczeń w 6 sprawach”,

- co do czynu z pkt 2, że wyeliminował z jego opisu fragment „zalegając w

tym czasie ze sporządzeniem w ustawowym terminie uzasadnień orzeczeń w 11

sprawach”,

i uznawszy przypisane czyny za zwykłe przewinienia służbowe mniejszej

wagi, na podstawie art. 109 § 5 u.s.p. odstąpił od wymierzenia za nie kar

dyscyplinarnych.

Odwołania od tego wyroku złożyli: zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego,

który zarzucał min. co do czynu z pkt 1 niezasadne wyeliminowanie „ustalenia »

wziął udział w tych seminariach «”, a także, podobnie jak Minister Sprawiedliwości

w swoim odwołaniu, bezzasadne przyjęcie, że przewinienia są mniejszej wagi, co

3

poskutkowało wnioskami tych skarżących o stosowną zmianę wyroku, oraz

obwiniony i jego obrońcy, którzy wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku przez

uniewinnienie obwinionego.

Wyrokiem z dnia 26 lutego 2015 r., Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny

uchylił zaskarżony wyrok w częściach dotyczących czynów opisanych wyżej w pkt.

1 i 2 i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi pierwszej instancji do ponownego

rozpoznania. Sąd odwoławczy wskazał m. in., że w razie przypisania tych czynów

jako tzw. zwykłych przewinień służbowych (czyli określonych w art. 107 § 1 in.

princ. u.s.p.) Sąd meriti poda naruszony tymi czynami przepis.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny– Sąd Dyscyplinarny

wyrokiem z dnia 15 maja 2015 r., w ramach czynu opisanego wyżej w pkt 1 uznał

obwinionego za winnego tego, że „w dniach od 24 do 28 listopada 2011 roku w

Budapeszcie i Brukseli, wbrew decyzjom Wiceprezesa oraz Prezesa Sądu

Okręgowego, odpowiednio z dnia 4 października 2011 r. oraz z dnia 11

października 2011 r., odmawiającym udzielenia zgody na udział w seminariach z

zakresu Europejskiego Prawa Konkurencji dla sędziów w Budapeszcie w dniach 24

- 26 listopada 2011 r. oraz z zakresu projektowania zmian przepisów o komunikacji

elektronicznej w Brukseli w dniu 28 listopada 2011 r., wziął udział w tych

seminariach, czym naruszył przepisy art. 22 § 1 pkt. 1 a, b u.s.p. w zw. z art. 37 § 1

u.s.p., to jest popełnienia zwykłego przewinienia służbowego z art. 107 § 1 u.s.p.” i

na podstawie art. 108 § 2 u.s.p. umorzył postępowanie w zakresie wymierzenia

kary dyscyplinarnej oraz uniewinnił obwinionego od popełnienia przewinienia

służbowego opisanego w pkt 2, albowiem brak zgody prezesa dotyczył tylko

wystawienia delegacji.

Odwołania od tego wyroku złożyli: obwiniony i jeden z jego obrońców.

Obwiniony zarzucił:

I. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku,

mający wpływ na jego treść, a polegający na pominięciu przez Sąd

orzekający, że jedyna przeszkoda, która spowodowała sprzeciw wyrażony

pismami z dnia 4 i 11 października 2011 r. odnośnie uczestnictwa w

seminariach w Budapeszcie i Brukseli, czyli wyznaczone na dzień 23

listopada 2011 r. posiedzenie, została usunięta poprzez dostosowanie

4

godzin wylotu do obowiązku przeprowadzenia rozprawy i jej

przeprowadzenie, a tym samym nie udał się na to szkolenie wbrew decyzji

wiceprezesa i prezesa;

II. obrazę przepisów prawa materialnego tj. 107 § 1 u.s.p. poprzez przyjęcie, iż

dopuścił się deliktu dyscyplinarnego w sytuacji, gdy materiał dowodowy

zgromadzony w sprawie nie upoważnia do tego rodzaju stwierdzenia i naruszenia

art. 22 § 1 pkt 1 a i b u.s.p. w zw. z art. 37 § 1 u.s.p., które to przepisy w ogóle nie

znajdują w sprawie zastosowania, albowiem w wersji wskazanej w uzasadnieniu

zaskarżonego orzeczenia nie obowiązywały w czasie objętym zarzutem, a w wersji,

w której ewentualnie mogłyby do niej mieć zastosowanie, nie kreują po stronie

obwinionego żadnego obowiązku sankcjonowanego dyscyplinarnie;

III. obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść wyroku, tj.:

- art. 424 § 1 pkt 2 k.p.k. polegającą na zaniechaniu precyzyjnego wyjaśnienia

podstawy prawnej wyroku, a w szczególności niewyjaśnieniu, dlaczego Sąd uznał,

iż obwiniony dopuścił się obrazy art. 22 § 1 pkt 1 a, b, u.s.p. w zw. z art. 37 § 1

u.s.p., pozbawiając go tym samym możliwości zapoznania się ze sposobem

rozumowania sądu i kontroli prawidłowości procesu myślowego oceny zachowania

obwinionego w kontekście znamion przewinienia dyscyplinarnego,

- art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. polegającą na braku oceny dowodów oraz niewskazaniu,

jakie fakty Sąd uznał za udowodnione lub nie udowodnione, na jakich w tej mierze

oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, oraz polegającą na

wewnętrznej sprzeczności treści uzasadnienia.

Natomiast obrońca zarzucił naruszenie:

1. art. 22 § 1 pkt 1 u.s.p. oraz art. 37 § 1 u.s.p. przez

przyjęcie za podstawę rozstrzygnięcia wskazanych przepisów w

brzmieniu obowiązującym odpowiednio po dniu 1 stycznia 2013 r. i

po dniu 28 marca 2012 r., podczas gdy czyn zarzucany

obwinionemu został popełniony przed tymi dniami,

2. art. 22 § 1 u.s.p. w brzmieniu obowiązującym przed

dniem 28 marca 2012 r. (powinno być - 1 stycznia 2013 r. - przyp.

SN) przez błędną wykładnię i przyjęcie, że zwierzchnictwo

służbowe prezesa sądu nad sędziami upoważnia prezesa do

5

sprzeciwiania się podnoszeniu kwalifikacji przez sędziów, w tym

wyrażania zgody na udział w szkoleniach,

3. art. 22 § 1 u.s.p. w zw. z art. 83 u.s.p. przez przyjęcie, że

sędzia ma obowiązek pozostawać w stałej gotowości do

świadczenia pracy,

4. art. 37 § 1 u.s.p. w brzmieniu obowiązującym przed

dniem 28 marca 2012 r. przez błędną wykładnię i przyjęcie, że

prezes sądu okręgowego był upoważniony do powierzenia

obwinionemu czynności z zakresu nadzoru administracyjnego,

5. art. 107 § 1 u.s.p. w zw. z art. 82a u.s.p. (w brzmieniu

nadanym ustawą z dnia 1 lipca 2005 r. o Krajowym Centrum

Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury, Dz.U. Nr 169

z 2005 r., poz. 1410), polegające na przyjęciu, iż wzięcie udziału

przez obwinionego - mimo niewyrażenia na to zgody przez Prezesa

Sądu Okręgowego - w zajęciach mających na celu podniesienie

kwalifikacji obwinionego, stanowi przewinienie służbowe,

6. przepisu postępowania tj. art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.

polegające na braku ustaleń, jakie fakty Sąd uznał za udowodnione

i zaniechaniu wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku, w

szczególności poprzez brak wskazania, jakie konkretnie zagrożenia

dla toku pracy wydziału miał spowodować brak gotowości do

świadczenia pracy przez sędziego oraz brak odniesienia

argumentacji prawnej natury ogólnej i analizy przepisów do

konkretnych ustaleń faktycznych w sprawie.

Skarżący się wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie

obwinionego od przypisanego czynu, a obrońca ewentualnie, o uchylenie

orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego

rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Zasadne okazały się zarzuty obrazy prawa materialnego, podniesione w pkt

II odwołania obwinionego i w pkt 5 odwołania jego obrońcy. Przed wskazaniem

powodów takiej oceny przypomnieć jednak trzeba okoliczności, które poprzedziły

6

obwinienie Ł. P. W dniu 23 września 2011 r. wystąpił on pisemnie do prezesa Sądu

Okręgowego (drogą służbową) o wystawienie delegacji celem uczestnictwa w

seminariach szkoleniowych w dniach od 24 listopada 2011 r. (czwartek) do 28

listopada 2011 r. (poniedziałek) w Budapeszcie i Brukseli jako ich uczestnik

(słuchacz). Na dzień 23 listopada 2011 r. sędzia Ł. P. miał zaplanowane: sesję

(rozprawy), ale również tego dnia – wyjazd do Budapesztu, lecz bez odwoływania

albo przełożenia sesji. W związku z tym przewodniczący Wydziału Gospodarczego

Sądu Okręgowego wyraził „negatywną opinię co do udziału SSR del. Ł. P. w

seminarium – w dacie kolidującej z wyznaczonym przez niego terminem rozprawy”

(pismo z dnia 29 września 2011 r. do wiceprezesa SO). W dniu 4 października

2011 r. wiceprezes tego Sądu poczynił na piśmie tym adnotację „nie wyrażam

zgody z uwagi na kolizję z obowiązkami służbowymi”. Zaś w piśmie z dnia 11

października 2011 r. do sędziego Ł. P. prezes Sądu Okręgowego przypomniał, że

wiceprezes „nie wyraził zgody na uczestnictwo” obwinionego w seminariach w

dniach 24 – 29 listopada 2011 r. (powinno być – 28) „z uwagi na kolizję z

obowiązkami służbowymi”, jednocześnie informując sędziego Ł.P., iż podtrzymuje

stanowisko wiceprezesa. Bezsporne jest również, że sędzia Ł.P. zapoznał się ze

stanowiskami wyrażonymi w obu pismach, rozpoznał sprawy wyznaczone na dzień

23 listopada 2011 r. na godziny od 8.50 do 13.00, zakończył czynności o godz.

14.15, po czym jeszcze tego dnia udał się samolotem do Budapesztu. Nie doszło

zatem do kolizji, o której mowa w pismach z dnia 4 i 11 października 2011 r. Sędzia

Ł. P. wykonał wszystkie zaplanowane na dzień 23 listopada 2011 r. obowiązki

służbowe. Odpadła zatem (zdezaktualizowała się) przyczyna odmowy zgody na

udział sędziego w seminariach. Z uwagi na niezaskarżoną na niekorzyść

obwinionego, definitywną modyfikację opisu zarzucanego czynu dokonaną przez

Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 20 października 2014 r, przez usunięcie frazy

„zalegając w tym czasie ze sporządzeniem w ustawowym terminie uzasadnień

orzeczeń w 6 sprawach”, obwiniony pozostawał tylko pod zarzutem, że wziął udział

w seminariach wbrew zgodzie wiceprezesa i prezesa Sądu Okręgowego na ten

udział, a następnie został uznany za winnego takiego czynu stanowiącego,

zdaniem Sądu pierwszej instancji, przewinienie dyscyplinarne w postaci zwykłego

przewinienia służbowego. Sąd ten jako naruszone wskazał przepisy art. 22 § 1 pkt

7

1 a, b u.s.p. w zw. z art. 37 § 1 u.s.p. Zostały one znowelizowane ustawą z dnia 18

sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz

niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 203, poz. 1192). Zmiana art. 22 weszła

w życie w dniu 1 stycznia 2013 r., zaś art. 37 § 1 w dniu 28 marca 2012 r., a więc

już po dacie przypisanego czynu, na co słusznie zwrócono uwagę w odwołaniach.

Przeoczono w nich jednak, że na podstawie art. 37 § 1 u.s.p. w dawnym brzmieniu

prezes, tak jak i obecnie, mógł wykonywać zadania z zakresu nadzoru

administracyjnego przez wyznaczone do tego osoby. W noweli deprecyzowano

tylko, że chodzi o wewnętrzny nadzór, zaś wyznaczone osoby to także wyznaczony

sędzia, czyli tzw. sędzia liniowy (niefunkcyjny).

Rzecz jednak w tym, że przepisy art. 22 § 1 i art. 37 § 1 u.s.p. ani w

poprzednim ani aktualnym brzmieniu nie upoważniały prezesa sądu do zakazania

sędziemu udziału w szkoleniu. Taki zakaz nie tworzy więc powinności

podporządkowania się mu przez sędziego, skoro zakaz nie odwołuje się do

kolidujących ze szkoleniem obowiązków służbowych, albo wprawdzie – jak w

niniejszej sprawie – został wydany ze względu na zaistnienie takiej kolizji, lecz

ustąpiła ona przed szkoleniem.

Wyrażenie tak kategorycznej oceny było konieczne ponieważ, jak

wspomniano, sędzia Ł. P. został skazany nie za to, iż z powodu uczestnictwa w

szkoleniu nie wypełnił określonego obowiązku służbowego, ale dlatego, że nie

zastosował się do odmowy udzielenia zgody na udział w szkoleniu, czyli do

faktycznego zakazu uczestnictwa w nim, mimo że ustał powód odmowy ani nie

został przyjęty - inny. Wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji obwiniony nie

naruszył więc wskazanych przez ten Sąd przepisów. Doszło zatem do zarzuconej

obrazy prawa materialnego, bowiem przypisany czyn nie wypełnił znamion

przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 107 § 1 u.s.p. Tym samym, Sąd

odwoławczy nie podzielił uogólnionego (abstrakcyjnego) poglądu wyrażonego w

uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, że na podstawie art. 37 § 1 u.s.p. prezes

sądu może wydawać „decyzje związane z tzw. gotowością sędziów do świadczenia

pracy”, zaś „temu uprawnieniu odpowiada obowiązek sędziego powiadamiania

prezesa, drogą służbową, o sytuacjach skutkujących brakiem takiej gotowości.

Dotyczy to także planowanych wyjazdów na szkolenia, jeżeli odbywają się poza

8

urlopem”. Wprawdzie Sąd meriti odwołał się do fragmentu wypowiedzi Sądu

Najwyższego zawartej w wyroku z dnia 26 lutego 2015 r., wydanego w tej sprawie,

ale należało odczytać ją w ten sposób, że powinność „swoistego pozostawania

przez sędziego w gotowości do świadczenia pracy” powstaje w razie powierzenia

sędziemu czynności z zakresu wewnętrznego nadzoru administracyjnego przez

wyartykułowaną decyzję (choćby ustnie) określającą rodzaj czynności i czas jej

wykonania np. w ramach lustracji lub wizytacji. Choć stosunek służbowy sędziego,

z wyłączeniem sfery jurysdykcyjnej i wynikającej z przynależności do korpusu

sędziowskiego, kwalifikuje się jako służbowy stosunek pracy z nominacji (zob.

uzasadnienie uchwały z dnia 27 września 2002 r., III UZP 5/02 – OSNP 2003, z. 3,

poz. 69 oraz glosę do uchwały T. Kuczyńskiego – OSP 2004, z. 9, poz. 108), to

wykluczyć należy stosowanie wobec sędziów art. 1515

§ 1 lub innych przepisów

rozdziału V Działu Szóstego Kodeksu pracy. Ich stosowanie jest wyłączone m.in.

przez dyspozycję art. 83 u.s.p. („Czas pracy sędziego jest określony wymiarem

jego zadań”) i aprobowaną przez niniejszy skład Sądu Najwyższego wykładnię tego

przepisu, dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny (zob. uzasadnienie wyroku z

dnia 7 maja 2013 r., SK 11/11, OTK – A 2013, z. 4, poz. 40 o zgodności art. 83

u.s.p. z Konstytucją RP). W sprzeczności z tą wykładnią nie pozostaje pogląd Sądu

Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego wyrażony w wyroku z dnia 4 listopada 2004

r., SNO 44/04 (Lex nr 471960), albowiem dotyczy nieusprawiedliwionego

powstrzymania się od pracy przez sędziego, mimo obowiązku jej świadczenia.

Powyższe nie oznacza braku możliwości po stronie prezesa sądu do

odmowy wyrażenia zgody (zakazu, sprzeciwu), także z urzędu, na działania albo

zaniechania sędziego, jeżeli byłyby sprzeczne (kolidowały) z jego obowiązkami

służbowymi wynikającymi z ustawy albo podejmowałby on czynności mimo braku

wymaganej przez tę ustawę zgody albo wbrew wynikającemu z niej zakazowi.

Chodzi np. o polecenia, również zabraniające, wydawane na podstawie art. 79

u.s.p. albo decyzje o sprzeciwie zapadłe na podstawie art. 86 § 5 u.s.p. Jeżeli

prezes sądu poweźmie wiadomość o zamiarze podjęcia przez sędziego działań,

które kolidowałyby z jego obowiązkami orzeczniczymi, w tym ze sporządzaniem w

terminie, już przekroczonym, uzasadnień w określonych sprawach, z

obowiązkowymi szkoleniami, obowiązkowym udziałem w zebraniach i

9

zgromadzeniach sędziów (wydziałowych i sądowych), z wykonaniem poleconych

czynności w ramach nadzoru administracyjnego z zakreśleniem czasu ich

wykonania, z czynnościami orzeczniczymi i nadzorczymi ad hoc (np. z poleceniem

zastępstwa sędziego w orzekaniu albo przewodniczącego wydziału w jego

czynnościach administracyjnych), to ów prezes może wydawać polecenia i decyzje

sprzeciwiające się takim planowanym przez sędziego, fakultatywnym jego

działaniem (z wykluczeniem, oczywiście, podejmowanych w okresie urlopu czy dni

wolnych od pracy).

Jeżeli mimo to sędzia podejmie takie działania lub zaniecha czynności, do

których został zobowiązany, to do istoty ewentualnego deliktu dyscyplinarnego

będzie należeć postąpienie wbrew obowiązkowi lub zakazowi wynikającemu z

ustawy, albo obowiązkowi (zakazowi) nałożonemu przez prezesa sądu, ale

mającemu upoważnienie ustawowe. Sędzia nie dopuszcza się deliktu służbowego

już wtedy, gdy postąpi wbrew zgodzie prezesa, lecz dopiero wówczas, gdy ten brak

zgody ma zakotwiczenie w ustawowych uprawnieniach prezesa sądu,

odwołującego się do ustawowych obowiązków lub zakazów nałożonych na

sędziego.

Z uwagi na to, że trafnymi okazały się zarzuty obrazy prawa materialnego i w

efekcie, żądanie zmiany zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie obwinionego,

bezprzedmiotowe było szczegółowsze odniesienie się do pozostałych zarzutów

(art. 436 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p.).

kc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.