Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 listopada 2015 r.

I UK 207/14

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 207/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 listopada 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Katarzyna Gonera (przewodniczący)

SSN Zbigniew Hajn

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca)

Protokolant Halina Kurek

w sprawie z odwołania Spółki Węglowej SA w J.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

o wydanie pisemnej interpretacji przepisów prawnych,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw

Publicznych w dniu 4 listopada 2015 r.,

skargi kasacyjnej odwołującej się Spółki Węglowej SA od wyroku Sądu

Apelacyjnego

z dnia 21 listopada 2013 r.,

oddala skargę kasacyjną.

UZASADNIENIE

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 21 listopada 2013 r. zmienił zaskarżony

przez organ rentowy wyrok Sądu Okręgowego z dnia 25 września 2012 r. w ten

sposób, że oddalił odwołanie Spółki Węglowej S.A. od decyzji Zakładu

Ubezpieczeń Społecznych z dnia 27 stycznia 2012 r., uznającej za nieprawidłowe

2

stanowisko wnioskodawcy zawarte we wniosku o wydanie pisemnej interpretacji

przepisów odnośnie do tytułu podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom

społecznym przez członków zarządu spółki, z którymi odwołująca się zawarła

umowy o świadczenie usług w zakresie zarządzania (kontrakty menadżerskie) w

ramach prowadzonej przez nich działalności gospodarczej.

Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia.

Odwołująca się spółka wystąpiła o wydanie w trybie art. 10 ustawy z dnia 2

lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (jednolity tekst: Dz.U. z 2015 r.,

poz. 584 ze zm.) pisemnej interpretacji odnoszącej się do podlegania przez

członków jej zarządu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym na podstawie art.

6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń

społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2015 r., poz. 121 ze zm.; dalej jako: „ustawa

systemowa”) z tytułu wykonywania umów o zarządzanie (kontraktów

menadżerskich), zawartych w ramach prowadzonej przez członków zarządu

działalności gospodarczej. Decyzją z dnia 27 stycznia 2012 r. Zakład Ubezpieczeń

Społecznych uznał za nieprawidłowe stanowisko wnioskującej spółki, a

sprowadzające się do stwierdzenia nieistnienia obowiązku ubezpieczeń

społecznych z tytułu zawartych z członkami zarządu kontraktów menadżerskich. W

uzasadnieniu decyzji wskazano, że przychód menadżera, prowadzącego

pozarolniczą działalność gospodarczą w zakresie zarządzania, z tytułu

wykonywania umowy o zarządzanie jest przychodem z działalności wykonywanej

osobiście zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych. Przychód

z działalności wykonywanej osobiście nie jest przychodem z działalności

gospodarczej, wobec czego wykonywanie umowy powodującej powstanie takiego

przychodu nie jest prowadzeniem działalności gospodarczej. Kontrakt menadżerski

nie może być zatem potraktowany jako umowa wykonywana w ramach działalności

gospodarczej, a tym samym osoba, z którą zawarto taki kontrakt, podlega

ubezpieczeniom społecznym z tytułu tej umowy, czyli na podstawie art. 6 ust. 1 pkt

4 ustawy systemowej.

Rozpoznając odwołanie spółki od decyzji organu rentowego, Sąd Okręgowy

ustalił, że w dniu 18 listopada 2011 r. odwołująca się spółka zawarła z członkami

zarządu umowy o świadczenie usług - kontrakty menedżerskie, które są

3

wykonywane od 1 grudnia 2011 r. i zobowiązują menadżerów do kierowania

przedsiębiorstwem spółki oraz zarządzania jej majątkiem. Menadżerowie prowadzą

w zakresie usług zarządzania działalność gospodarczą na podstawie wpisu do

Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji zanegował

stanowisko organu rentowego wywiedzione z art. 13 ust. 9 ustawy z dnia 26 lipca

1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2013 r.,

poz. 361 ze zm.), że umowa kontraktu menadżerskiego jest traktowana jako

odrębny tytuł do objęcia obowiązkiem ubezpieczeń społecznych, a nie jako umowa

wykonywana w ramach działalności gospodarczej, wskazując że przepis ten nie

ingeruje w ustrojowe podstawy działalności gospodarczej, a dotyczy wyłącznie

opodatkowania i taka jest tylko przedmiotowa granica jego regulacji. Powołując się

na pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 grudnia 2008 r., I UK

138/08, Sąd Okręgowy przyjął, że umowa o zarządzanie przedsiębiorstwem (spółką)

lub kontrakt menadżerski ujęte w ustawie o podatku dochodowym od osób

fizycznych jako źródła przychodu z działalności wykonywanej osobiście, nie

stanowią samodzielnej podstawy podlegania ubezpieczeniom społecznym z art. 6

ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej, jeżeli są realizowane w ramach prowadzonej przez

przedsiębiorcę pozarolniczej działalności gospodarczej.

Zaskarżonym skargą kasacyjną wyrokiem Sąd Apelacyjny zmienił powyższy

wyrok i oddalił odwołanie wnioskodawcy, podzielając ustalenia poczynione przez

Sąd pierwszej instancji, jednak dokonując ich odmiennej oceny prawnej.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, po pierwsze - interpretacja, o której stanowi

art. 10 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, nie rozstrzyga o prawach i

obowiązkach, a jedynie stanowi potwierdzenie istnienia lub nieistnienia określonych

uprawnień i obowiązków w sferze prawa, a po drugie - przedmiotowy wniosek

spełniał wszystkie wymagania formalne określone w tym przepisie, w tym został

złożony przez przedsiębiorcę. Sąd odwoławczy zanegował jednak stanowisko

odwołującej się spółki, zawarte we wniosku, wskazując że z art. 2 ustawy o

swobodzie działalności gospodarczej wynika, że cechami funkcjonalnymi

działalności gospodarczej są: zarobkowość, zorganizowanie i ciągłość. Nie może

zatem być ona określona zamkniętymi ramami czasowymi. Tymczasem działalność

4

gospodarcza prowadzona przez członków zarządu spółki ma być realizowana przez

wykonywanie umów o świadczenie usług - kontraktów menadżerskich. Jak wynika z

preambuł do umów o świadczenie usług - kontraktów menadżerskich, ich celem jest

stosowanie w zakresie polityki wynagrodzeń członków zarządu najlepszych praktyk

rynkowych uwzględniających spółki o wielkości porównywalnej do odwołującej się

spółki, w tym spółki z sektora energetycznego i paliwowego, albowiem

dotychczasowe wynagrodzenie członków zarządu było nieadekwatne do nowego

statusu spółki jako giełdowej i negatywnie wpływało na jej konkurencyjność. W

zakresie przedmiotu umowy strony określiły go jako kierowanie działalnością spółki

oraz zarządzanie jej majątkiem. Zwracają uwagę te postanowienia umów, z których

wynika, że wykonujący kontrakty zobowiązują się nie angażować w żadną

działalność, która mogłaby negatywnie wpłynąć na należyte wykonywanie

obowiązków, a w szczególności zobowiązują się, że bez uprzedniej pisemnej zgody

spółki nie będą prowadzić działalności gospodarczej innej niż związanej z

przedmiotem umowy, na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami, a także

zarządzać taką działalnością, ani nie będą przedstawicielami przy takiej

działalności, odpłatnie czy nieodpłatnie wykonywać czynności w ramach

przedsiębiorstwa prowadzonego przez innego przedsiębiorcę. Nie mniej ważne są

kolejne postanowienia umów, z których wynika, że menadżer zobowiązuje się do

wykonywania umowy osobiście. W zakresie uregulowań dotyczących

wynagrodzenia Sąd odwoławczy zwrócił uwagę na to, że zostało ono ustalone jako

wynagrodzenie miesięczne i premia roczna, a nadto strony zawarły umowę o

zakazie działalności konkurencyjnej w trakcie trwania kontraktu oraz w okresie 12

miesięcy po jego rozwiązaniu.

Zdaniem Sądu drugiej instancji, aczkolwiek z zawartej w art. 3531

k.c.

zasady swobody umów wynika, że strony mają możliwość wyboru rodzaju stosunku

prawnego, który będzie je łączył (stosunku cywilnoprawnego - umowy typu zlecenia,

kontraktu menadżerskiego lub stosunku pracy), zaś generalnie skutkiem zawarcia

umowy o zarządzanie (kontraktu menadżerskiego) nie jest powstanie stosunku

pracy, to wskazany we wniosku o interpretację stan faktyczny skłania do

uzasadnionego przypuszczenia, że umowy „były co najmniej umowami prawa

cywilnego, jak nie umowami o pracę”. Cechami, które wskazywałyby na ich

5

pracowniczy charakter, są przede wszystkim: osobiste wykonywanie przez

menadżera, podleganie uchwałom organów spółki (art. 22 k.p.), obowiązek dbania

o mienie spółki (art. 100 k.p.), charakterystyczny dla umowy o pracę zakaz

konkurencji oraz typowe dla stosunku pracy ukształtowanie wynagrodzenia za

pracę (kwota miesięcznego wynagrodzenia oraz premia roczna).

W ostateczności jednak, w ocenie Sądu Apelacyjnego, bez względu na

charakter spornych umów, ich ukształtowanie nie wyczerpuje pojęcia działalności

gospodarczej jako tytułu do podlegania ubezpieczeniom społecznym w trybie art. 6

ust. 1 pkt 5 w związku z art. 8 ust. 6 pkt 1 ustawy systemowej. Członkowie zarządu

odwołującej się spółki z dniem 18 listopada 2011 r. zostali bowiem zatrudnieni na

podstawie umów prawa cywilnego, w sytuacji, kiedy faktycznie wykonują tę samą

pracę co poprzednio jako pracownicy, a jej odbiorcą pozostaje wyłącznie spółka,

która zastrzegła sobie prawa własności intelektualnej stworzonej przez

menadżerów. Zdaniem tego Sądu, pozostaje w sprzeczności z zasadą swobody

działalności gospodarczej to postanowienie umów, które zakazywało menadżerom

prowadzenia działalności gospodarczej innej niż związanej z przedmiotem umowy,

na własny rachunek lub z innymi osobami, bez uzyskania pisemnej zgody spółki, a

także zakaz angażowania się przez nich w działalność, która mogłaby negatywnie

wpływać na należyte wykonywanie obowiązków. Takie zawężenie i ograniczenie

działalności menadżera nie daje się pogodzić z prowadzeniem działalności

gospodarczej w sytuacji, kiedy to jedynie wykonywanie kontraktu menadżerskiego

ma stanowić wypełnienie samozatrudnienia. Reasumując, gdyby prowadzoną przez

menadżerów działalność gospodarczą sprowadzić tylko do realizacji umów o

świadczenie usług - kontraktów menadżerskich, to taka działalność nie spełnia

przesłanek z art. 2 ustawy o działalności gospodarczej, gdyż skoro kontrakt

menadżerski jest zawarty na czas określony, to nie zostaje spełniona przesłanka

„ciągłości” działalności. Trudno też uznać, że działalność taka ma charakter

zarobkowy, przez który należy rozumieć osiągnięcie zysku jako nadwyżki

przychodów nad stratami. Tymczasem menadżer uzyskuje wprawdzie zarobek, „ale

nie z tytułu różnicy między nadwyżką a przychodami, a jedynie z tytułu

wynagrodzenia wskazanego w stałej kwocie. Ponadto ma zagwarantowaną premię”.

6

Tym samym brak jest przesłanek do uznania, że menadżer prowadzi działalność

gospodarczą w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Sąd Apelacyjny wskazał również na odmienność stanu faktycznego w

sprawie niniejszej i w sprawie zakończonej wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 9

grudnia 2008 r., l UK 138/08, który dotyczył głównie kwestii interpretacji art. 13 pkt 9

ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i w którym nie kwestionowano

prowadzenia przez zainteresowanego działalności gospodarczej. Ustalono bowiem,

że zgłosił on do ewidencji, między innymi, taki przedmiot działalności gospodarczej

jak usługi w zakresie zarządzania przedsiębiorstwami, doradztwo w zakresie

prowadzenia działalności gospodarczej i zarządzania. Umowy menadżerskie nie

były zatem wyłącznym przedmiotem jego faktycznej działalności, gdyż wykonywał

również stałe doradztwo i wynajmował pomieszczenia. Tymczasem w niniejszej

sprawie menadżerowie - w ramach prowadzonej działalności gospodarczej - mogą

wykonywać właściwie tylko prace objęte kontraktem menadżerskim. W

konsekwencji Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że we wskazanym we wniosku

o interpretację stanie faktycznym, kontrakt menadżerski stanowi samodzielną

podstawę podlegania ubezpieczeniom społecznym z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy

systemowej.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego złożyła odwołująca się

spółka w dwóch pismach procesowych, zarzucając w pierwszym z nich naruszenie:

1. art. 10 ust. 1 i 5 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej w związku z

art. 2 oraz art. 4 ust. 1 tej ustawy, przez ich błędną wykładnię, a w

konsekwencji nieprawidłowe zastosowanie, polegające na przyjęciu przez

Sąd Apelacyjny, że jest władny dokonywać ustaleń faktycznych w sprawie

zainicjowanej wnioskiem o udzielenie interpretacji przepisów prawa, w

odniesieniu do wskazanego we wniosku strony stanu faktycznego oraz

prowadzić w tym zakresie ustalenia zmierzające do oceny, czy treść umów o

świadczenie usług w zakresie zarządzania (kontraktów menadżerskich),

zawartych między spółką i członkami jej zarządu, którzy prowadzą

pozarolniczą działalność gospodarczą, pozwala uznać, w świetle art. 2

ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, że umowy te realizowane są

w ramach pozarolniczej działalności gospodarczej, gdy tymczasem

7

procedura przewidziana w art. 10 ustawy o swobodzie działalności

gospodarczej nie obejmuje prowadzenia postępowania dowodowego, a sąd

rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego nie dokonuje

jakichkolwiek ustaleń faktycznych, a jedynie kontroluje, czy dokonana

interpretacja przepisów, w odniesieniu do wskazanego we wniosku stanu

faktycznego, jest prawidłowa;

2. art. 2 oraz art. 4 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej w

związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 i 5 ustawy systemowej, przez błędną wykładnię

przywołanych przepisów o swobodzie działalności gospodarczej, a w

konsekwencji niewłaściwe zastosowanie pkt 4 ust. 1 art. 6 ustawy

systemowej w miejsce pkt 5 tego przepisu, bowiem Sąd Apelacyjny przyjął

nieprawidłowo, że w przedstawionym we wniosku stanie faktycznym

realizacja kontraktów menadżerskich przez prowadzących pozarolniczą

działalność gospodarczą członków zarządu spółki nie stanowi o

rzeczywistym prowadzeniu przez nich tej działalności z uwagi na to, że: a)

realizacja kontraktu stanowi wyłączny przedmiot działalności gospodarczej, b)

działalność taka nie ma rzekomo ciągłego charakteru, c) czynnościom tym

nie można rzekomo przyznać zarobkowego charakteru, wymaganego przez

art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej;

3. art. 6 ust. 1 pkt 4 i 5 ustawy systemowej w związku z art. 8 ust. 6 pkt 1 tej

ustawy, przez błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe

zastosowanie pkt 4 ust. 1 art. 6 ustawy systemowej w miejsce pkt 5 tego

przepisu, z jednoczesnym wadliwym zastosowaniem normy z art. 8 ust. 6 pkt

1 ustawy systemowej, co polegało na uznaniu, że osoba wykonująca

kontrakt menadżerski, prowadząca działalność gospodarczą, podlegającą

wpisowi do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej,

która nie wykonuje innych czynności w ramach zarejestrowanej działalności

gospodarczej, podlega z tytułu kontraktu menadżerskiego ubezpieczeniom

społecznym na zasadach przewidzianych dla zleceniobiorców, a nie

wyłącznie z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej;

4. art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 378 § 1 k.p.c. i art. 382

k.p.c., przez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji nieprawidłowe

8

zastosowanie, jako że Sąd Apelacyjny wpierw wskazał, że stan faktyczny

ocenianej sprawy jest bezsporny, nie kwestionując ustaleń Sądu pierwszej

instancji, a z nieznanych i niezrozumiałych względów część rozważań w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poświęcił wykazaniu, że prowadzona

przez członków zarządu spółki działalność gospodarcza, związana z

realizacją kontraktu menadżerskiego, nie spełnia przesłanek określonych w

art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

W drugim piśmie procesowym skarżąca spółka zarzuciła naruszenie:

1. art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej, przez przyjęcie, że kontrakt

menadżerski wykonywany w ramach prowadzonej pozarolniczej działalności

gospodarczej stanowi samodzielną podstawę podlegania ubezpieczeniom

społecznym;

2. art. 6 ust. 1 pkt 5 w związku z art. 8 ust. 6 pkt 1 ustawy systemowej, przez

przyjęcie, że kontrakt menadżerski realizowany przez menadżerów spółki nie

wyczerpuje pojęcia działalności gospodarczej jako tytułu do podlegania

ubezpieczeniom społecznym;

3. art. 2 w związku z art. 3 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz

art. 20 Konstytucji RP, przez uznanie, że wykonywanie umowy o

świadczenie usług (kontraktu menadżerskiego) w ramach działalności

gospodarczej nie spełnia przesłanek wskazanych w przepisie warunkujących

uznanie jej za pozarolniczą działalność gospodarczą.

Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 20 stycznia 2015 r. Sąd

Najwyższy przedstawił powiększonemu składowi Sądu Najwyższego do

rozpoznania następujące zagadnienie prawne: „czy tytułem do podlegania

ubezpieczeniom społecznym przez członka zarządu spółki akcyjnej, który zawarł z

tą spółką umowę o świadczenie usług w zakresie zarządzania (kontrakt

menadżerski) w ramach prowadzonej przez siebie pozarolniczej działalności

gospodarczej, jest prowadzenie tej działalności (art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy o

systemie ubezpieczeń społecznych), czy umowa o świadczenie usług (art. 6 ust. 1

pkt 4 tej ustawy)”.

9

Przedstawiony problem prawny został rozstrzygnięty w uchwale składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 17 czerwca 2015 r., III UZP 2/15, w której

przyjęto, że tytułem podlegania ubezpieczeniom społecznym przez członka zarządu

spółki akcyjnej, który zawarł z tą spółką umowę o świadczenie usług w zakresie

zarządzania w ramach prowadzonej przez siebie pozarolniczej działalności

gospodarczej, jest umowa o świadczenie usług (art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13

października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych). Uchwale tej została

nadana moc zasady prawnej (art. 61 § 6 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o

Sądzie Najwyższym; jednolity tekst: Dz.U. z 2013 r., poz. 499 ze zm.).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna okazała się ostatecznie nieuzasadniona, chociaż nie

wszystkie argumenty przedstawione w zaskarżonym wyroku Sądu Apelacyjnego

można podzielić i zaakceptować. Mimo częściowo błędnego uzasadnienia wyrok

Sądu Apelacyjnego odpowiada bowiem prawu.

Zgodnie z art. 39817

§ 2 k.p.c., uchwała powiększonego składu Sądu

Najwyższego z dnia 17 czerwca 2015 r., III UZP 2/15, jest w rozpoznawanej

sprawie wiążąca. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu tej uchwały, zasady

podlegania ubezpieczeniom społecznym emerytalnemu i rentowym reguluje art. 6

ustawy systemowej. Stanowi on, między innymi, że obowiązkowo ubezpieczeniom

emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze

Rzeczypospolitej Polskiej: są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy

agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której

zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi

dalej „zleceniobiorcami”, oraz są osobami z nimi współpracującymi (art. 6 ust. 1 pkt

4) albo są osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność oraz są osobami z nimi

współpracującymi (art. 6 ust. 1 pkt 5). Ewentualny zbieg różnych tytułów do

podlegania ubezpieczeniom społecznym emerytalnemu i rentowym reguluje art. 9

ustawy systemowej.

Pojęcie osoby prowadzącej działalność pozarolniczą zostało zdefiniowane

dla potrzeb ustawy systemowej i dotyczy osób wykonujących różnego rodzaju

10

działalność na własny rachunek (art. 8 ust. 6 ustawy systemowej). Decydujące

znaczenie dla zdefiniowania tego pojęcia mają ustawa systemowa oraz ustawa o

swobodzie działalności gospodarczej. Za osobę prowadząca pozarolniczą

działalność ustawa systemowa uznaje osobę (fizyczną) prowadzącą działalność

gospodarczą na podstawie przepisów o działalności gospodarczej lub innych

przepisów szczególnych (art. 8 ust. 6 pkt 1 ustawy). Według art. 4 ustawy o

swobodzie działalności gospodarczej, przedsiębiorcą w jej rozumieniu jest między

innymi osoba fizyczna, wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą.

Z kolei działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność m.in. usługowa, a

także działalność zawodowa wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły.

Z mocy art. 14 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej,

przedsiębiorcy podlegają obowiązkowi wpisu do ewidencji działalności

gospodarczej i mogą podjąć działalność po dopełnieniu tego obowiązku. Według

art. 25 ust. 1 pkt 9 ustawy, osoba fizyczna, wpisywana do tej ewidencji (Centralnej

Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej) ma obowiązek wskazać

przedmiot wykonywanej przez siebie działalności gospodarczej, zgodnie z

tzw. Polską Klasyfikacją Działalności, tym zaś może być działalność

polegająca na zarządzaniu spółką. Osoby zatrudnione na podstawie tzw.

kontraktu menadżerskiego (rozumianego jako umowa osoby zarządzającej

przedsiębiorstwem lub jego częścią, dbającej o jego interesy) są traktowane w

praktyce jako osoby zatrudnione na podstawie umowy nienazwanej, dotąd

nieuregulowanej w przepisach prawa cywilnego, przypominającej umowę zlecenia,

co ma uzasadnienie w ustawie systemowej, w szczególności po jej zmianie

dokonanej ustawą z dnia 23 grudnia 1999 r. (Dz.U. Nr 110, poz. 1118).

Wprowadziła ona jako tytuł podlegania ubezpieczeniom (poza umową zlecenia)

„inną umowę o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje

się przepisy dotyczące zlecenia”. Umowa taka (o świadczenie usług na warunkach

zlecenia) stanowi umowę nienazwaną i jako taka nie posiada ustawowo

określonych cech definiujących. W wyroku Sądu Najwyższego z 12 listopada

2014 r., I UK 126/14 (LEX nr 1532820), przyjęto, że usługobiorcy w ramach takiej

umowy traktowani są jako zleceniobiorcy, są to bowiem umowy wydzielone w

ramach umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art.

11

750 k.c.). Ich treść obejmuje obowiązek starannego działania, jednak w kształcie

niepokrywającym się z definicją żadnej umowy regulowanej w Kodeksie cywilnym,

jak też w innych ustawach, zatem jako nienazwane umowy prawa cywilnego

ujmowane są jako zawierane między samodzielnym podmiotem zarządcą i

przedsiębiorcą zlecającym zarządzanie, mając za przedmiot zarządzanie cudzym

przedsiębiorstwem w imieniu przedsiębiorcy (rzadziej w imieniu własnym), na rzecz

i w interesie przedsiębiorcy zlecającego oraz na jego rachunek i ryzyko. Umowę o

zarządzanie wyróżnia głównie to, że jej zawarcie powoduje przeniesienie przez

właścicieli przedsiębiorstwa na osobę zarządzającą (menadżera) uprawnień do

samodzielnego podejmowania czynności faktycznych i prawnych dotyczących

zarządzania przedsiębiorstwem, a to oznacza samodzielność w zakresie

kierowania, swobodę w wyborze sposobu zarządzania, możliwość wykorzystania

dotychczasowych kontaktów handlowych, doświadczenia zawodowego,

umiejętności organizacyjnych, reputacji oraz własnego wizerunku (por. wyrok Sądu

Najwyższego z 4 kwietnia 2002 r., I PKN 776/00, OSNP 2004 nr 6, poz. 94, w

którego tezie przyjęto, że zawarcie umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem

powoduje przeniesienie przez właścicieli tego przedsiębiorstwa na osobę

zarządzającą jako menadżera uprawnień do samodzielnego podejmowania

czynności faktycznych i prawnych dotyczących zarządzania przedsiębiorstwem).

Nie budzi w orzecznictwie oraz piśmiennictwie wątpliwości, że nie stanowi

odrębnego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych umowa agencyjna,

umowa zlecenia lub inna umowa o świadczenie usług, która wykonywana jest w

ramach prowadzonej przez ubezpieczonego działalności gospodarczej. W takim

przypadku tytułem do ubezpieczeń jest sama działalność. Zasada ta jednak – w

praktyce Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – nie odnosi się do menadżerów,

którzy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej wykonują kontrakt

menadżerski lub inną tego typu umowę o świadczenie usług o zarządzanie. Według

organu rentowego, w takim przypadku – z uwagi na to, że przychód z

wykonywanego w takich warunkach kontraktu menadżerskiego w świetle przepisów

o podatku dochodowym od osób fizycznych jest traktowany jako przychód z

działalności wykonywanej osobiście, a nie jako przychód z działalności

12

gospodarczej – kontrakt menadżerski stanowi odrębny tytuł do ubezpieczeń

społecznych, poza działalnością gospodarczą.

Przy braku ustawowej definicji, na czym polega działalność gospodarcza,

może ona przybrać formę (dozwolonej) działalności usługowej, tę zaś może

stanowić stałe wykonywanie rodzajowo jednej umowy (usługi) także dla innego

podmiotu na jego rachunek, chociaż cechą takiej działalności powinno być działanie

we własnym imieniu i na własne ryzyko. Oznacza to, na tle orzecznictwa, że

dopuszczalne jest zawarcie tzw. kontraktu menadżerskiego w ramach prowadzonej

działalności gospodarczej, a w takiej sytuacji tytułem do podlegania przez

menadżera ubezpieczeniom społecznym jest prowadzenie tej działalności (art. 6

ust. 1 pkt 5 ustawy systemowej), który to tzw. bezwzględny tytuł ubezpieczeniowy

„wyprzedza i pochłania wykonywanie umowy menadżerskiej” (tak przyjął Sąd

Najwyższy w wyroku z 12 listopada 2014 r., I UK 126/14, LEX nr 1532820).

Przedstawiona wyżej sytuacja zmienia się, gdy kontrakt menadżerski zostaje

zawarty z członkiem zarządu spółki kapitałowej, jeśli się weźmie pod uwagę, że

osoba prawna działa przez swoje organy w sposób przewidziany w ustawie i

wydanym na jej podstawie statucie, a działanie organu wywołuje bezpośredni

skutek w obszarze praw i obowiązków tej osoby prawnej (art. 38 k.c.) Każda

czynność zarządu jest wykonywana w imieniu zarządzanej spółki, a zatem

występujący w roli przedsiębiorcy-menadżera członek zarządu jako piastun osoby

prawnej może działać tylko jako jej organ (spółka sama), a więc w jej imieniu i na jej

rachunek, a nie w imieniu własnym i na swój rachunek (na własne ryzyko).

W spółkach kapitałowych zawarcie kontraktu menadżerskiego z członkiem

zarządu kreuje wtórną podstawę powiązania menadżera ze spółką, albowiem

podstawowe znaczenie ma powołanie go na członka zarządu tworzące stosunek

członkostwa w zarządzie spółki regulowany przepisami Kodeksu spółek

handlowych i innymi przepisami wewnętrznymi spółki.

W piśmiennictwie prawniczym zwrócono uwagę, że kontrakty menadżerskie

jako forma działalności gospodarczej mogą prowadzić do wielu niejasności w

sytuacji, gdy zawierane są z osobami pełniącymi funkcje piastuna osoby prawnej

bądź jej przedstawiciela ustawowego. Osoby te, występując w roli przedsiębiorcy,

działają bowiem w imieniu własnym i na własny rachunek, a jako piastun organu

13

osoby prawnej bądź jej przedstawiciel ustawowy działają za osobę prawną bądź w

jej imieniu i na jej rachunek. Między spółką a członkiem jej zarządu z chwilą jego

powołania powstaje stosunek organizacyjny, który sam w sobie jest wystarczającą

podstawą pełnienia funkcji w zarządzie. W takich sytuacjach członek zarządu nie

uczestniczy w obrocie prawnym jako przedsiębiorca, działając niejako za spółkę.

Nie działa we własnym imieniu i na własny rachunek. Nie jest w związku z tym

możliwe, aby prowadzenie spraw spółki i reprezentowanie jej odbywało się przez

członka zarządu działającego jednocześnie jako piastun organu osoby prawnej i

jako samodzielny przedsiębiorca. Czynności piastuna organu osoby prawnej są

rozdzielone od czynności podejmowanych przez przedsiębiorcę: dana czynność

dokonywana jest albo przez piastuna organu osoby prawnej („za spółkę”), albo

przez przedsiębiorcę („w imieniu własnym”).

Z przytoczonych przyczyn Sąd Najwyższy w uchwale z 17 czerwca 2015 r.,

III UZP 2/15, przyjął, że w stosunku do członków zarządu spółek kapitałowych tzw.

kontrakt menadżerski nie może przekazywać uprawnień do zarządzania spółką, a

ma znaczenie jedynie w zakresie ustalenia wynagrodzenia za wykonywanie funkcji

w zarządzie, a także obowiązków dotyczących zarządzania spółką, zakazów w

zakresie konkurencji oraz podejmowania innej działalności – dodatkowych w

porównaniu do regulacji Kodeksu spółek handlowych i wewnętrznego prawa spółki.

Zważywszy, że o umowach o zarządzanie można mówić wyłącznie wtedy, gdy ich

przedmiotem jest wyznaczanie praw i obowiązków w zakresie zarządzania, a więc

przekazanie uprawnień i obowiązków związanych z prowadzeniem działalności

gospodarczej podmiotu zarządzanego innemu podmiotowi (przejęcie zarządzania w

znaczeniu funkcjonalnym), to z tak rozumianych umów o zarządzanie należy

wyłączyć cywilnoprawne umowy o zatrudnienie członków zarządów spółek

kapitałowych, gdyż ich prawa i obowiązki w zakresie prowadzenia spraw i

reprezentacji spółki wynikają przede wszystkim z powołania ich w skład zarządu i

przyznania mandatu do pełnienia tych funkcji.

W wyroku z dnia 12 listopada 2014 r., I UK 126/14 (LEX nr 1532820), Sąd

Najwyższy zwrócił uwagę, że w przypadku tzw. piastunów organów osób prawnych,

nie można mówić o działaniu „we własnym imieniu”, co wyklucza ich z grona

przedsiębiorców. W przypadku takich osób (piastunów organów osób prawnych)

14

brak ponadto podstaw do przypisywania im ponoszenia ryzyka związanego z

działalnością gospodarczą. Kontrakt menadżerski ogranicza ryzyko nieuzyskania

przychodu z działalności, gwarantując stałą kwotę wynagrodzenia z tego tytułu,

dlatego trudno przyjąć – mimo że nie wyłącza on ryzyka odpowiedzialności

względem osób trzecich – że działalność taka wiąże się z ryzykiem, będącym

immanentną cechą prowadzenia działalności gospodarczej. Działalność menadżera

nie ma przymiotu samodzielności, skoro działa on w ramach struktury

organizacyjnej zarządzanej spółki, w istocie nie ponosi kosztów swojej działalności,

a jego wynagrodzenie nie jest uzależnione od ekonomicznego ryzyka. Menadżer

działa w imieniu i na rzecz zarządzanej spółki, a więc właściwie bez ryzyka co do

popytu, konkurencji czy ostatecznego rezultatu własnego przedsiębiorstwa.

Konsekwencją powyższego jest uznanie, że co prawda przedmiotem działalności

gospodarczej może być zarządzanie, niemniej skoro mandat do pełnienia funkcji w

spółce wynika z powołania w skład zarządu, to w tak określonym przedmiocie usług

(zarządzanie), nie mieści się umowa (kontrakt menadżerski) zawarta przez członka

zarządu spółki kapitałowej z tą spółką.

Uwagi powyższe, w szczególności dotyczące działania członka zarządu

spółki kapitałowej jako piastuna organu osoby prawnej, który może działać tylko

jako jej organ, a więc w jej imieniu i na jej rachunek, dotyczą również działania

usługobiorcy świadczącego na rzecz spółki usługi zarządzania na podstawie

umowy o świadczenie usług na warunkach zlecenia. Także i w takim przypadku nie

można przyjąć, że uprawnienia do zarządzania spółką płyną z tej cywilnoprawnej

umowy o zarządzanie, gdyż jej zawarcie nie powoduje przeniesienia przez

właścicieli przedsiębiorstwa na osobę zarządzającą (menadżera) uprawnień do

samodzielnego podejmowania czynności faktycznych i prawnych dotyczących

zarządzania przedsiębiorstwem, skoro i w takiej sytuacji prawa i obowiązki

członków zarządów spółek kapitałowych, w zakresie prowadzenia spraw i

reprezentacji spółki, wynikają z powołania ich w skład zarządu i przyznania

mandatu do pełnienia tych funkcji. Niemniej jednak, skoro umowa, której

przedmiotem jest świadczenie usług, najbardziej odpowiada faktycznym

czynnościom wykonywanym przez usługobiorcę na rzecz spółki kapitałowej, to ta

właśnie umowa, nie zaś prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej przez

15

członka zarządu spółki, stanowi tytuł do podlegania ubezpieczeniom społecznym

(art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej).

Niejasności prawne co do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia społecznego

takiego świadczeniobiorcy usług w zakresie zarządzania na rzecz spółki, w której

jest on członkiem zarządu, powinny być rozwiązane przez ustawodawcę. W

obowiązującym stanie prawnym jedynym racjonalnym wyjściem jest przyjęcie

interpretacji, zgodnie z którą skoro wykonywanie przez członka zarządu spółki

kapitałowej kontraktu menadżerskiego nie mieści się w przedmiocie

zarejestrowanej przez niego działalności gospodarczej, określonej jako

zarządzanie, albowiem zawarta przez niego ze spółką umowa nie może być

faktycznie potraktowana jako umowa o zarządzanie, to należy przyjąć, że tytułem

ubezpieczenia społecznego takiego menadżera jest wykonywanie umowy o

świadczenie usług na rzecz i w imieniu spółki, do której zgodnie z Kodeksem

cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W konsekwencji należy uznać,

że bez względu na nazwę umowy, objęta jest ona zakresem przedmiotowym art. 6

ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej, a osoby wykonujące takie usługi na jednej z

wymienionych w tym przepisie podstaw, podlegają tytułowi ubezpieczeń

społecznych na tej właśnie podstawie.

Zaskarżony skargą kasacyjną wyrok Sądu Apelacyjnego prowadzi do tych

samych rezultatów, które wynikają z przedstawionej powyżej argumentacji uchwały

Sądu Najwyższego z 17 czerwca 2015 r., III UZP 2/15 – przyjęcia, że członkowie

zarządu odwołującej się spółki w związku z zawarciem umowy o świadczenie usługi

zarządzania (kontraktu menadżerskiego) ze spółką powinni podlegać

obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym na podstawie art. 6 ust.

1 pkt 4 ustawy systemowej (czyli takiej, jaką przyjął organ rentowy), a nie na

podstawie art. 6 ust. 1 pkt 5 tej ustawy (jak domagała się tego odwołująca się).

Podstawowy problem prawny został zatem rozstrzygnięty przez Sąd Apelacyjny

prawidłowo, chociaż nie można się zgodzić z niektórymi argumentami tego Sądu,

zwłaszcza co do oceny, czy możliwe jest potraktowanie świadczenia usług

zarządzania w ramach zawartego kontraktu menadżerskiego jako prowadzenie

działalności gospodarczej.

16

Przesłanki uznania aktywności zawodowej za działalność gospodarczą

szczegółowo omawia i trafnie analizuje wyrok Sądu Najwyższego z 9 grudnia

2008 r., I UK 138/08 (OSNP 2010 nr 11-12, poz. 144), w którym, powołując się na

wynikającą z Konstytucji wolność działalności gospodarczej (art. 20), przyjęto, że

działalność ta podlega tylko ograniczeniom ustanowionym w ustawie i tylko gdy są

one konieczne z określonych w niej przyczyn, które jednak nie mogą naruszać

istoty tej wolności (art. 31 Konstytucji RP), ponieważ działalność gospodarcza

dozwolona jest każdemu i na równych prawach i oparta jest nie na reglamentacji,

lecz tylko na jej ewidencji (art. 14 ustawy o działalności gospodarczej). Przy braku

definicji, na czym ma polegać usługowa działalność gospodarcza, nie można

wprowadzać ograniczenia, które nie wynika z ustawy. Pojęcie gospodarczej

działalności usługowej nie pozwala przyjąć, że stałe wykonywanie rodzajowo jednej

umowy (usługi) i dla jednego podmiotu nie może być działalnością gospodarczą.

Brak jest podstaw do ingerowania w sposób prowadzenia i wykonywania tej

działalności. Działalność w zakresie świadczenia usługi zarządzania

przedsiębiorstwem spółki na podstawie kontraktów menadżerskich mogłaby zostać

potraktowana jako prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej, choćby

jedynym kontrahentem osób je zawierających była spółka, a działalność

gospodarcza wynikała tylko z tej umowy, gdyby nie to, że prowadzący tę

działalność byli jednocześnie członkami zarządu spółki. Dlatego można się zgodzić

ze skarżącym, że Sąd Apelacyjny dokonał błędnej wykładni art. 2 oraz art. 4 ust. 1

ustawy o swobodzie działalności gospodarczej w wyniku przyjęcia, że w

przedstawionym we wniosku stanie faktycznym realizacja kontraktu

menadżerskiego przez prowadzącego pozarolniczą działalność gospodarczą

członka zarządu spółki nie stanowi o rzeczywistym prowadzeniu przez niego tej

działalności z uwagi na to, że: (-) realizacja kontraktu stanowi wyłączny przedmiot

działalności gospodarczej, (-) działalność taka nie ma rzekomo ciągłego charakteru,

(-) czynnościom tym nie można rzekomo przyznać zarobkowego charakteru,

wymaganego przez art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Jednak

częściowo błędna argumentacja Sądu Apelacyjnego nie miała ostatecznie wpływu

na wynik sprawy – jej rozstrzygnięcia zgodnie z obowiązującym prawem.

17

Można częściowo podzielić zarzuty skargi kasacyjnej krytycznie odnoszące

się do argumentacji Sądu Apelacyjnego co do cech charakterystycznych

działalności gospodarczej. W wyroku z 4 listopada 2014 r., I UK 103/14 (LEX nr

1544222), Sąd Najwyższy przyjął, że pojęcie gospodarczej działalności usługowej

nie pozwala przyjąć, że stałe wykonywanie rodzajowo jednej umowy (usługi) i dla

jednego podmiotu nie może być działalnością gospodarczą. Brak jest także

podstaw do ingerowania w sposób prowadzenia i wykonywania tej działalności, w

szczególności do stwierdzenia, że skoro umowy menadżerskie mają być

wykonywane tylko osobiście, to wobec tego nie stanowią prowadzenia działalności

gospodarczej.

Sąd drugiej instancji przyjął, że niezależnie od charakteru prawnego umowy

łączącej członków zarządu ze spółką, wobec zawarcia kontraktu menadżerskiego

na czas określony oraz uzyskiwania przez osoby zarządzające z tytułu jego

realizacji zarobku w postaci wynagrodzenia niestanowiącego „różnicy między

nadwyżką a przychodami”, nie zostały spełnione charakteryzujące działalność

gospodarczą przesłanki ciągłości i zarobkowego charakteru, określone w art. 2

ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Pogląd ten jest błędny, gdyż w

judykaturze i piśmiennictwie przyjmuje się zgodnie, że dana działalność jest

zarobkowa, jeżeli jest prowadzona w celu osiągnięcia dochodu (zarobku),

rozumianego jako nadwyżka przychodów nad poniesionymi kosztami. Z

zarobkowym charakterem działalności wiąże się uczestnictwo w obrocie

gospodarczym. Wymaganie to spełnione jest wówczas, gdy działalność

gospodarcza realizowana jest poprzez odpłatne (ekwiwalentne) świadczenia

wzajemne spełniane w ramach obrotu gospodarczego. Z kolei w przesłance

ciągłości chodzi o wyłączenie z definicji działalności gospodarczej czynności

jednorazowych. Istotna dla jej spełnienia jest zatem powtarzalność określonych

czynności celem osiągnięcia dochodu. Powtarzalność może się wiązać także z

zawarciem umowy (kontraktu menadżerskiego) na czas określony.

Uzasadnione są też kasacyjne zarzuty naruszenia art. 10 ust. 1 i 5 ustawy o

swobodzie działalności gospodarczej, przez ich błędną wykładnię a w konsekwencji

nieprawidłowe zastosowanie.

18

Zgodnie z art. 10 ust. 1, ust. 2, ust. 3 oraz ust. 5 ustawy o swobodzie

działalności gospodarczej, przedsiębiorca może złożyć do właściwego organu

administracji publicznej lub państwowej jednostki organizacyjnej wniosek o wydanie

pisemnej interpretacji co do zakresu i sposobu zastosowania przepisów, z których

wynika obowiązek świadczenia przez przedsiębiorcę daniny publicznej oraz

składek na ubezpieczenia społeczne lub zdrowotne, w jego indywidualnej sprawie

(ust. 1). Zakres i przedmiot sprawy o udzielenie pisemnej interpretacji przepisów

prawa wyznacza treść wniosku wszczynającego postępowanie, a rolą organu

prowadzącego to postępowanie jest ocena stanowiska strony w spornej kwestii, nie

zaś przedstawianie poglądów i wykładni przepisów odnoszących się do różnych

sytuacji faktycznych. Istotą tego postępowania jest uzyskanie przez stronę

wyjaśnienia treści przepisów prawa i ich zastosowania w odniesieniu do

indywidualnej sytuacji wskazanej we wniosku. Organ wydający decyzję nie może

więc ingerować w stan faktyczny opisany we wniosku, podważać go, uzupełniać

czy zmieniać w oparciu o inne źródła lub wiedzę znaną mu z urzędu (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia z dnia 18 września 2014 r., III UK 122/13, LEX nr

1521319). Biorąc jednak pod uwagę przytoczoną wyżej treść mającej moc zasady

prawnej uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca

2015 r., III UZP 2/15, stwierdzić należy, że zebrane w postępowaniu sądowym

dowody i poczynione na ich podstawie ustalenia faktyczne, niezależnie od tego, że

Sąd nie miał prawa podejmowania tych czynności, pozostają irrelewantne dla

sposobu rozstrzygnięcia sprawy. Do uznania zaskarżonego wyroku za zgodny z

prawem wystarczające jest bowiem odniesienie oceny prawnej do stanu

faktycznego przedstawionego we wniosku o interpretację.

Tak samo ocenić trzeba kasacyjne zarzuty naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. i

art. 382 k.p.c. odnoszące się do sytuacji procesowej, jaka powstała w związku z

dokonaniem przez Sąd Apelacyjny najpierw ustaleń faktycznych co do treści

umowy o świadczenie usług (kontaktu menadżerskiego), a następnie

przeprowadzeniem analizy prawnej tej umowy. Było to nieprawidłowe, ale i zbędne,

ponieważ podleganie przez wnioskodawcę ubezpieczeniom społecznym z tytułu

zawarcia umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu

cywilnego o zleceniu (art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej) nie miało

19

bezpośredniego związku z treścią zawartej umowy (kontraktu menadżerskiego), a

jedynie z tym, że umowy te zawarli ze spółką członkowie jej zarządu, w związku z

czym nie mogły one być potraktowane jako element prowadzonej przez nich (w

relacjach prawnych ze spółką) samodzielnej działalności gospodarczej, a jedynie

jako wykonywanie usługi zarządzania przedsiębiorstwem spółki na podstawie

umowy o świadczenie usług.

Można zgodzić ze skarżącym również co do tego, że pojawiła się pewna

niekonsekwencja w wywodach Sądu Apelacyjnego, skoro Sąd ten najpierw przyjął,

że stan faktyczny ocenianej sprawy jest bezsporny, ponieważ wynika z okoliczności

faktycznych przedstawionych przez wnioskodawcę we wniosku o dokonanie

interpretacji przepisów, a następnie część rozważań w uzasadnieniu zaskarżonego

wyroku poświęcił ustaleniom co do faktów, odmiennym od tych przedstawionych we

wniosku o dokonanie interpretacji, co miało służyć wykazaniu, że prowadzona

przez członków zarządu spółki działalność gospodarcza, związana z realizacją

kontraktów menadżerskich, nie spełnia przesłanek określonych w art. 2 ustawy o

swobodzie działalności gospodarczej. Ta niekonsekwencja nie może być jednak

traktowana jako naruszenie prawa prowadzące obligatoryjnie do uwzględnienia

skargi kasacyjnej i uchylenia zaskarżonego wyroku. Należy raczej potraktować ją

jako część argumentacji prawnej, ostatecznie odrzuconej przez Sąd Najwyższy,

która jednak nie wpłynęła na treść rozstrzygnięcia.

Zarzut naruszenia art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. jest skuteczny

tylko wówczas, gdy uzasadnienie wyroku sądu drugiej instancji zawiera tak

poważne braki i wady konstrukcyjne, że nie jest możliwe przeprowadzenie przez

Sąd Najwyższy kontroli kasacyjnej. Taki wypadek nie ma miejsca w rozpoznawanej

sprawie. Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego spełnia wymagania

konstrukcyjne, a częściowo błędnej argumentacji prawnej nie można kwalifikować

jako wad konstrukcyjnych uzasadnienia.

Zaskarżony wyrok mimo częściowo błędnego uzasadnienia odpowiada więc

prawu i z tego względu skarga kasacyjna podlegała oddaleniu.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na

podstawie art. 39814

k.p.c.

kc

20

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.