Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 stycznia 2016 r.

II PK 299/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 299/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 stycznia 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Beata Gudowska (przewodniczący)

SSN Bogusław Cudowski (sprawozdawca)

SSN Jolanta Frańczak

w sprawie z powództwa J. D.

przeciwko Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w P.

o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 12 stycznia 2016 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego w G.

z dnia 31 stycznia 2014 r.,

oddala skargę kasacyjną i odstępuje od obciążania strony

powodowej kosztami postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Powód pozwem z 9 sierpnia 2012 r. wniósł o zasądzenie od pozwanego

Skarbu Państwa Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w P.

kwoty 16.616,89 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 31 stycznia 2009 r. oraz

zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Żądanie oparł na twierdzeniu, że w

2

ostatnich latach służby 2005-2009 rok przepracował 611 godzin nadliczbowych, za

które nie otrzymał dnia wolnego ani żadnej rekompensaty. Domagał się zasądzenia

rekompensaty za te godziny nadliczbowe obliczonej od wysokości ostatniego

otrzymanego wynagrodzenia. Na wypadek braku podstaw prawnych do zasądzenia

rekompensaty za godziny nadliczbowe wskazał, że żądana kwota należy się na

podstawie art. 415 k.c. lub 417 k.c., a gdyby przyjąć zobowiązaniowy charakter

obowiązku prawnego pozwanego, to możliwą podstawą jest również art. 471 k.c.

Stwierdził, że skorzystanie przez pozwanego z zarzutu przedawnienia

dochodzonych przez niego roszczeń byłoby sprzeczne z zasadami współżycia

społecznego.

Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej wnosiła o oddalenie

powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda kosztów postępowania według

norm przypisanych. Twierdziła, że w spornym okresie brak było przepisu

przewidującego rekompensatę za pracę w godzinach ponadwymiarowych.

Podniosła zarzut przedawnienia roszczeń powoda, a także zakwestionowała

sposób wyliczenia należności za godziny nadliczbowe od ostatniego otrzymanego

wynagrodzenia zamiast od średniego wynagrodzenia.

Sąd Rejonowy w G. VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem

z 23 września 2013 r. oddalił powództwo i odstąpił od obciążania powoda kosztami

procesu. Wyrok został wydany w oparciu o następujące ustalenia faktyczne. Powód

J. D. przystąpił do służby w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w

P. 1 lipca 1994 r., ostatnio pełnił służbę na stanowisku dowódcy zastępu. Z uwagi

na trudności kadrowe związane ze zbyt niską obsadą stanowisk w stosunku do

potrzeb, aby zapewnić prawidłową pracę jednostki, zdarzały się miesiące, w których

planowano wykonywanie służby w czasie przekraczającym tygodniowy czas służby

danego strażaka. Zdarzało się również, iż w wyniku sytuacji nieprzewidzianych,

powstawała konieczność odbycia służby ponadwymiarowej, np. w zastępstwie za

nieobecnego. Służby odbywały się w systemie 24/48, grafik średnio przewidywał

około 10 służb na jednego strażaka, w tym jedna - dwie jako wolne, które miały

służyć odebraniu wypracowanych wcześniej nadgodzin. Realizacja grafiku

odbiegała od jego zapisów w sytuacjach nieprzewidzianych (nagłe zastępstwo,

przedłużająca się akcja itp.). Godziny ponadwymiarowe obejmowały zarówno czas

3

dyżurowania w jednostce (pozostawania w dyspozycji w oczekiwaniu na

zgłoszenie), jak i udział w bezpośrednich działaniach ratowniczych czy gaśniczych.

Przełożeni powoda starali się w miarę możliwości umożliwiać odbieranie godzin

ponadwymiarowych, przesuwając na stanowiska pracujące w trybie 24/48 osoby ze

stanowisk pracujących w trybie ośmiogodzinnym, to jest pracowników biurowych,

którzy mieli uprawnienia kierownicze i mogli zastępować powoda. Pismem z 18

grudnia 2008 r., powód, z uwagi na spełnienie wymogów przejścia na zaopatrzenie

emerytalne, wniósł o zwolnienie go ze służby i przeniesienie emerytalne z dniem 30

stycznia 2009 r. Decyzją z 19 grudnia 2008 r. powód został zwolniony ze służby 31

stycznia 2009 r. Mimo prośby przełożonego powód nie zgodził się na przesunięcie

w czasie momentu odejścia na emeryturę. Powód pismem z 28 listopada 2011 r.

wniósł o wydanie zaświadczenia o wypracowanych i nierozliczonych nadgodzinach

w celu dochodzenia roszczeń przed sądem. W odpowiedzi otrzymał zaświadczenie,

z którego wynikało, iż w okresie od drugiego półrocza 2005 r. do pierwszego

półrocza 2009 r. wypracował łącznie 981 godzin nadliczbowych, odebrał łącznie

370 godzin, pozostało 611 godzin.

Sąd Rejonowy stwierdził, że w tej sprawie w sposób dorozumiany doszło do

sprostowania oznaczenia strony pozwanej, którą powód początkowo oznaczył jako

Skarb Państwa Komendant Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w P. Według

Sądu na gruncie prawa pracy pozwanym jest jednostka organizacyjna

zatrudniająca powoda, niezależnie od tego, czy posiada osobowość prawną (art.

460 § 1 k.p.c.). Jednocześnie zauważył, że pozwany złożył odpowiedź na pozew,

wskazując swoje oznaczenie prawidłowo jako Komenda Powiatowa Państwowej

Straży Pożarnej. Takie też oznaczenie strony pozwanej przyjęto w protokołach, a

powód nie kwestionował go oznaczenia, co w ocenie Sądu oznaczało milczącą

akceptację zmiany oznaczenia strony. Wskazując na uchwałę Sądu Najwyższego z

18 marca 2008 r., II PZP 3/08, (OSNP 2008 nr 17-18, poz. 249), Sąd nie podzielił

stanowiska o braku zdolności sądowej pozwanej w sprawie Komendy Państwowej

Straży Pożarnej na rzecz zdolności sądowej w tym zakresie Skarbu Państwa.

W ocenie Sądu Rejonowego w spornym okresie 2005-2009 rekompensatę

za ponadnormatywny czas pełnienia służby strażaka stanowiło roszczenie o

udzielenie równoważnego czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowy.

4

Przysługujący z tytułu pracy ponadnormatywnej czas wolny strażak obowiązany był

wykorzystać w okresie rozliczeniowym albo do dnia zwolnienia ze służby, a

przełożony miał obowiązek mu to ułatwić. Tym samym przepisy prawa nie

przewidywały expressis verbis wynagrodzenia za pracę ponad wymiar czasu

służby. Sąd Rejonowy, uwzględniając stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w

uchwale z 18 marca 2008 r, II PZP 3/08, OSNP 2008 nr 17-18, poz. 249, a

następnie podtrzymane w wyroku z 7 kwietnia 2009 r. I PK 218/08, M.P.Pr

2009/7/372-374, stwierdził, że dopiero 1 stycznia 2011 r. ustawodawca wypełnił

lukę aksjologiczną i wprowadził rekompensatę za przedłużony czas służby ustawą

z dnia 29 października 2010 r. o zmianie ustawy o Państwowej Straży Pożarnej

(Dz.U. z 2010 r. Nr 239, poz. 1589). Znowelizowane przepisy nie miały

zastosowania w tej sprawie, ponieważ przewidywały rekompensatę po wejściu w

życie ustawy z dnia 29 października 2010 r. oraz w przypadku wypracowania

godzin ponadwymiarowych w okresie rozliczeniowym bezpośrednio

poprzedzającym wejście w życie tej ustawy, które nie zostały odebrane (art. 2

ustawy z dnia 29 października 2010 r.).

Sąd stwierdził, że nie ma konstytucyjnej zasady rekompensowania czasu

służby ponad normę rozumianej jako prawo do rekompensaty finansowej,

podzielając w tym zakresie stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 7

kwietnia 2009 r., I PK 221/08, OSNP 2010 nr 23-24, poz. 284. Według Sądu powód

niezasadnie powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 23 lutego 2010 r. w

sprawie K 1/08, ponieważ orzeczenie to nie przystawało do stanu faktycznego tej

sprawy, a regulacje pragmatyk dotyczących danej grupy funkcjonariuszy nie mogą

wprost ani w drodze analogii być stosowane do funkcjonariuszy podlegających

innym pragmatykom.

Oceniając podstawę prawną żądania powoda, stwierdził, że skoro strony

łączył niewątpliwie stosunek zobowiązaniowy, zbliżony charakterem i specyfiką do

stosunku pracy, to roszczenie odszkodowawcze w przypadku nienależytego

wykonania zobowiązania powinno być oparte na art. 471 k.c. Odnosząc się do

okoliczności tej sprawy, stwierdził, że o naruszeniu zobowiązania można mówić

tylko w przypadku, gdy przełożony nie ułatwiał strażakowi skorzystania z czasu

wolnego. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynikało natomiast,

5

że kierownicy jednostki w miarę możliwości starali się umożliwiać odbieranie czasu

wolnego. Ponadto, że okolicznością niezależną od pozwanego, określającą ramy

czasowe możliwości udzielania czasu wolnego, była decyzja powoda o przejściu na

emeryturę. W ocenie Sądu nie było podstaw do odpowiedzialności kontraktowej

pozwanego również z powodu braku wykazania szkody rozumianej jako

uszczerbek majątkowy.

Dalej Sąd Rejonowy rozważał odpowiedzialność deliktową pozwanego jako

podstawę prawną żądania powoda. Odnośnie możliwości zastosowania art. 417

k.c. stwierdził, że z samego faktu zatrudnienia powoda w jednostce państwowej

straży pożarnej, podlegającej Skarbu Państwa, nie można wywodzić, że

odpowiedzialność pracodawcy opiera się na art. 417 k.c. Stwierdził ponadto, że w

tej sprawie nie została wykazana szkoda i związek przyczynowy pomiędzy

działaniem jednostki organizacyjnej a szkodą.

Przyjmując, że ewentualną szkodę powoda można upatrywać w

nieudzieleniu mu w okresie przewidzianym prawem czasu wolnego w zamian za

służbę ponadwymiarową, Sąd rozważył zarzut przedawnienia roszczenia powoda,

podniesiony przez pozwanego. Według Sądu szkoda powstała, odpowiednio

rozpoczynał bieg okres przedawnienia, z końcem każdego okresu rozliczeniowego,

w którym wypracowano godziny ponadwymiarowe. Uwzględniając art. 4421

§ 1 k.c. oraz to, kiedy zostały wypracowane godziny ponadwymiarowe

niezrekompensowane czasem wolnym, w ocenie Sądu roszczenia o

odszkodowanie za nieudzielenie czasu wolnego przedawniły się. Zdaniem Sądu

pozwany podnosząc zarzut przedawnienia nie nadużył prawa.

Sąd Rejonowy rozważał również możliwość przyznania powodowi

zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. Ocenił, że z materiału

dowodowego nie wynika, aby powód doznał krzywdy w stopniu na tyle istotnym,

aby uzasadniało to zasądzenie zadośćuczynienie; ponadto nie wykazano

wysokiego stopnia winy pozwanej.

Wyrok Sądu Rejonowego zaskarżył w całości powód, zarzucając naruszenie

prawa procesowego poprzez przyjęcie, że pozwanym jest jednostka organizacyjna

Państwowej Straży Pożarnej, a nie Skarb Państwa reprezentowany przez

6

Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej, a także art. 233 § 1 k.p.c.

oraz 328 § 2 k.p.c. Zarzucił również naruszenie art. 66 ust. 2 Konstytucji oraz 417 §

1 k.c. Z ostrożności procesowej wskazał na zasadność wystąpienia do Trybunału

Konstytucyjnego z zapytaniem prawnym w celu zbadania konstytucyjności

odpowiednich przepisów. Wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie na

jego rzecz kwoty 16 616,89 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 31 stycznia 2009 r.

do dnia zapłaty wraz z kosztami procesu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu.

Sąd Okręgowy w G.VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem

z 31 stycznia 2014 r. oddalił apelację (pkt 1) oraz odstąpił od obciążenia powoda

kosztami zastępstwa procesowego za postępowanie w drugiej instancji (pkt 2).

Odnosząc się do zarzutu błędnego oznaczenia strony pozwanej, podzielił

stanowisko Sądu pierwszej instancji, a mianowicie, że prawidłowe oznaczenie

strony pozwanej to Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej.

Sąd Okręgowy zaakceptował ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego i przyjął

je za własne. W ocenie Sądu Odwoławczego Sąd pierwszej instancji prawidłowo

przeprowadził postępowanie dowodowe, dokonał prawidłowych ustaleń

faktycznych, oraz ocenił materiał dowodowy w sposób wszechstronny i wnikliwy.

Podzielił stanowisko Sądu Rejonowego w zakresie zarzutu przedawnienia

zgłoszonego przez pozwanego oraz co do braku podstaw do uznania, że

podniesienia tego zarzutu stanowiło działanie sprzeczne z zasadami współżycia

społecznego. Sąd podkreślił, że powód długo zwlekał z wystąpieniem z

powództwem, a jednocześnie brak było podstaw do uznania, że strona pozwana

dopuściła się nagannych zachowań stanowiących naruszenie zasad współżycia

społecznego.

W ocenie Sądu Okręgowego wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie

K 1/08, który dotyczył uznania za niekonstytucyjne czasowego ograniczenia

roszczenia o ekwiwalenty pieniężne za niewykorzystane urlopy wypoczynkowe lub

dodatkowe oraz za niewykorzystany czas wolny od służby policjantów, nie

przystawał do okoliczności tej sprawy. Sąd podzielił stanowisko Sądu Rejonowego,

że regulacje pragmatyk dotyczące danej grupy funkcjonariuszy nie mogą być

wprost ani w drodze analogii stosowane do funkcjonariuszy podlegających innym

7

pragmatykom. Dalej stwierdził, że nie budzi wątpliwości, że ustawodawca

uregulował status prawny strażaków w pragmatyce – ustawie z dnia 24 sierpnia

1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej, a brak w niej było, do czasu nowelizacji,

uregulowania w zakresie dodatkowego uposażenia z tytułu pełnienia służby w

przedłużonym czasie służby. Ustawodawca przewidział rekompensatę za godziny

ponadwymiarowej służby jedynie w postaci udzielania równoważnego czasu

wolnego (art. 35 ustawy o Państwowej Straży Pożarnej sprzed nowelizacji ustawą z

dnia 29 października 2010 r.). Tym samym roszczenie o finansową rekompensatę

nie znajdowało podstawy w tej ustawie i wystąpienie z pytaniem prawnym do

Trybunału Konstytucyjnego byłoby bezpodstawne.

Sąd drugiej instancji podzielił również stanowisko i rozważania Sądu

pierwszej instancji co do niezastosowania w tej sprawie art. 417 k.c., wyjaśniając,

że nie można uznać, aby ewentualna szkoda wyrządzona powodowi została

wyrządzona przy wykonywaniu władzy publicznej.

Wyrok Sądu Okręgowego powód zaskarżył w części, w zakresie oddalenia

apelacji. Zarzucił naruszenie prawa materialnego, to jest:

(-) art. 3 k.p. w zw. z art. 31

k.p. w związku z art. 11 ust. 1 pkt 2, art. 11a

ust. 1, art. 13a ust. 1, art. 19a oraz art. 111a ustawy o Państwowej Straży Pożarnej

poprzez błędną wykładnię skutkującą przyjęciem, iż legitymowanym biernie w

niniejszej sprawie jest komenda powiatowa Państwowej Straży Pożarnej jako

jednostka organizacyjna, a nie Skarb Państwa, w imieniu którego działa komendant

powiatowy jako organ;

(-) art. 35 ust. 1 w zw. z art. 35 ust. 9 w zw. z art. 71a ustawy o Państwowej

Straży Pożarnej w związku z art. 66 ust. 2 oraz art. 32 ust. 1 Konstytucji poprzez

błędną wykładnię przepisów ustawy o Państwowej straży Pożarnej polegającą na

przyjęciu, że strażakom nie przysługuje odpowiednia rekompensata za

ponadnormatywny czas służby w sytuacji nieudzielenia czasu wolnego w naturze

oraz, że roszczenia te ulegają przedawnieniu w czasie służby;

(-) art. 417 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że działania

przełożonego służbowego strażaka oparte na przepisach ustawy o Państwowej

Straży Pożarnej nie są wykonywaniem władzy publicznej, a co za tym idzie

wyrządzona przez przełożonego służbowego szkoda nie jest szkodą wyrządzoną

8

przy wykonywaniu władzy publicznej, alternatywnie naruszenie art. 415 k.c.

poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie w sytuacji gdy działania

przełożonego służbowego strażaka nie będące wykonywaniem władzy publicznej,

wyrządziły mu szkodę;

(-) art. 111a zdanie drugie ustawy o Państwowej Straży Pożarnej w zw. z art.

493 k.c. poprzez ich błędną wykładnię skutkującą ich niezastosowaniem, podczas

gdy strona powodowa wykazała, że pozwany swojego zobowiązania nie wykonał,

zaś z uwagi na zwolnienie ze służby świadczenie pierwotne na rzecz powoda nie

może zostać zrealizowane;

(-) art. 97c ustawy o Państwowej Straży Pożarnej poprzez jego błędną

wykładnia i niezastosowanie w sprawie, podczas gdy dokonana zgodnie z

konstytucyjnymi gwarancjami wykładnia tego przepisu uzasadniała jego

zastosowanie.

Strona powoda wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie punktu

1 oraz przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i

rozstrzygnięcia o kosztach postępowania.

Strona pozwana nie złożyła odpowiedzi na skargę kasacyjną.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna okazała się nie mieć uzasadnionych podstaw. Skarżący

podnosił zarzuty naruszenia wskazanych w niej przepisów prawa materialnego.

W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu niewłaściwego

oznaczenia strony legitymowanej biernie w sporze jako Komendy PSP w P. Skład

orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd przyjmujący, że w sporze tym

zdolność sądowa przysługuje Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez organ

jednostki organizacyjnej z której działalnością wiąże się dochodzone roszczenie

(zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2015 r., II PK 82/14, LEX nr

1650286 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2014 r., II PZP 2/13, LEX

nr 1433764). Należy jednak zauważyć, że określenia strony pozwanej dokonał sam

pozwany, czego powód nie kwestionował. Natomiast problem ten został zauważony

zarówno przez Sąd pierwszej, jak i drugiej instancji. Ponadto orzecznictwo Sądu

9

Najwyższego nie jest w tej kwestii jednolite (por. uchwałę z dnia 18 marca 2008 r.,

II PZP 3/08). Z tego powodu możliwe było wzięcie pod uwagę wpływu na

zaskarżony wyrok powyżej zarzucanego uchybienia. Zgodnie z art. 67 § 2 k.p.c. za

Skarb Państwa podejmuje czynności procesowe organ państwowej jednostki

organizacyjnej. Tak więc w tym zakresie zmiana podmiotowa nie miałaby

znaczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 2001 r., V CZ 34/01,

LEX nr 53102). Ponadto w przypadku tym nie zachodziły okoliczności

obowiązkowego podejmowania czynności procesowych przez Prokuratorię

Generalną Skarbu Państwa. Także w przypadku uzyskania przez powoda

korzystnego rozstrzygnięcia podmiotem zobowiązanym do zaspokojenia jego

roszczenia byłaby jednostka organizacyjna Skarbu Państwa (Komenda Powiatowa

PSP). Tak więc takie określenie strony pozwanej nie mogło wpłynąć na procesowe

uprawnienia strony powodowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 maja

2011 r., V CSK 361/10, LEX nr 1001340). Ponadto zgodnie z wyrokiem Sądu

Najwyższego z dnia 14 maja 2012 r., I UK 376/11 (LEX nr 1215130) nieważność

postępowania nieuwzględniona przez sąd drugiej instancji z urzędu lub na zarzut

strony stanowi uzasadniona podstawę skargi kasacyjnej tylko wtedy, gdy miała

znaczenie dla wyniku sprawy. Z tych względów nie można było przyjąć, że błędne

oznaczenia przez powoda strony pozwanej miało wpływ na wynik rozstrzygnięcia

lub skutkowało nieważnością postępowania, które mogłoby zostać orzeczone przez

Sąd Najwyższy z urzędu.

W dalszej kolejności zarzucono w skardze kasacyjnej naruszenie przepisów

prawa materialnego (pkt 2 skargi), z których miałoby wynikać prawo powoda do

rekompensaty pieniężnej za ponadwymiarowy czas służby, który nie został

zrekompensowany czasem wolnym.

W związku z powyższym zarzutem należy stwierdzić, że problem ten był

rozstrzygany przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku zapadłym już po wniesieniu

niniejszej skargi kasacyjnej (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5

października 2015 r., SK 39/14, ZUOTK nr 9A/2015, poz. 140). Można stwierdzić,

że w wyroku tym rozstrzygnięto o zgodności z Konstytucją RP przepisów

przyznających prawo do rekompensaty pieniężnej za przedłużony czas służby

strażaka jedynie w „okresie rozliczeniowym bezpośredni poprzedzającym wejście w

10

życie ustawy” nowelizującej. Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela

poglądy wyrażone w uzasadnieniu tego orzeczenia wyroku Trybunału

Konstytucyjnego, stąd nie jest konieczne ich powielanie.

Należy również podzielić poglądy wyrażone już wcześniej w tej kwestii przez

Sąd Najwyższy. Zasadniczo należy zgodzić się, że nie powinna mieć miejsca

sytuacja braku rekompensaty za ponadnormatywny czas służby. Nie można jednak

przyjąć, że jest to przypadek luki w prawie, który bezwzględnie wymaga jej

usunięcia (tak M. Tomaszewska w glosie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18

marca 2008 r., II PZP 3/08, OSP 2009 nr 4, s. 44). Taki stan rzeczy oznaczał

bowiem, że ustawodawca nie przyznał funkcjonariuszowi PSP takiego prawa w

pełnym zakresie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2009 r., I PK

221/08, OSNP 2010 nr 23-24, poz. 284 oraz uchwała z dnia 18 marca 2008 r.,

II PZP 3/08, OSNP 2008 nr 17-18, poz. 249).

Przechodząc do zarzutów dotyczących ewentualnej odpowiedzialności

pozwanego na podstawie przepisów kodeksu cywilnego należy odnieść się do

ustaleń faktycznych. Wynika z nich, że powodowi w zamian za przepracowane

godziny ponadwymiarowe udzielono (w części) czasu wolnego. Powód nie wyraził

także zgody na przesunięcie terminu zwolnienia ze służby na emeryturę, co

pozwoliłoby na udzielenie czasu wolnego za całość godzin ponadwymiarowych.

Wynika stąd, że powód dążył do uzyskania za ten czas świadczenia emerytalnego i

ekwiwalentu za godziny ponadwymiarowe. Stąd zdaniem Sądu Najwyższego nie

zachodziły przesłanki odpowiedzialności z art. 417 k.c. (por. uzasadnienie wyroku

Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2015 r., II PK 82/14, LEX nr 1650286 w

kwestii pojęcia decyzji administracyjnej), jak i należy zgodzić się z poglądem Sądu

drugiej instancji, że z uwagi na przedawnienie zarzut ten jest bezprzedmiotowy. Nie

można także uznać, co wynika z ustaleń faktycznych, że w sprawie wystąpiły

przesłanki odpowiedzialności deliktowej z art. 415 k.c. Niezasadne okazały się

także zarzuty przedstawione w pkt 4 i 5 skargi kasacyjnej.

Na podstawie powyższego należało przyjąć, że zaskarżony wyrok, pomimo

uchybień, odpowiada prawu, a skarga kasacyjna nie zawierała uzasadnionych

podstaw ani nie była oczywiście uzasadniona.

Z tych względów orzeczono jak w sentencji wyroku.

11

kc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.