Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 stycznia 2016 r.

II CSK 95/15

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 95/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 stycznia 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Anna Owczarek (przewodniczący)

SSN Jan Górowski

SSN Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa A. S.

przeciwko Skarbowi Państwa - Staroście R.

oraz Gminie Miastu R.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 27 stycznia 2016 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej Skarbu Państwa Starosty R.

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 29 września 2014 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację

pozwanego Skarbu Państwa - Starosty R. (punkt II) oraz

rozstrzygającej o kosztach postępowania apelacyjnego (punkt III)

i w tym zakresie przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania

Sądowi Apelacyjnemu pozostawiając temu Sądowi

rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

2

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 29 września 2014 r. w sprawie

z powództwa A. S. przeciwko Skarbowi Państwa - Staroście R. i Gminie Miastu R.

o zapłatę, w wyniku apelacji strony pozwanej Skarbu Państwa – Starosty R. od

wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 6 grudnia 2013 r., zmienił zaskarżony wyrok

w ten tylko sposób, że obniżył kwotę 95 159,33 złotych do kwoty 93 300,67 złotych.

W pozostałym zakresie apelację oddalił.

Sąd Okręgowy w P. wyrokiem z dnia 6 grudnia 2013 r. zasądził, tytułem

wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości o powierzchni 9,96 ha.,

od pozwanych Skarbu Państwa - Starosty R. i Gminy Miasta R. odpowiadających in

solidum na rzecz powódki A.S. kwotę 95 159,33 złotych z ustawowymi odsetkami

biegnącymi w przypadku każdego z pozwanych odpowiednio od dnia 8 i od dnia

22 marca 2011 r. do dnia zapłaty, oddalił dalej idące powództwo. Zasądzone

wynagrodzenie obejmowało nieprzedawniony okres 10 lat do dnia wytoczenia

powództwa, tj. 2 września 2010 r.

Przedmiotowa nieruchomość stanowiła część dawnej nieruchomości

ziemskiej, której właścicielką była Z. G., babka powódki A. S., obejmującej działki nr

595/4 i nr 595/6 zapisane w ewidencji gruntów, sklasyfikowane, jako łąki trwałe,

grunty zadrzewione, lasy i grunty leśne oraz wody stojące. Nieruchomość ta została

przejęta na rzecz państwa na podstawie dekretu PKWN z dnia 6 września 1945 r. o

przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. Nr 3 poz.13) Decyzją Wojewódzkiego

Urzędu Ł. z dnia 18 stycznia 1949 r. stwierdzono, że nieruchomość ziemska

należąca do Z. G. podpadała pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu PKWN z dnia 6

września 1945 r.

Z. G. zmarła w 1974 r. Spadek po niej z mocy ustawy nabyły: córka W. G. i

wnuczka A. S. po 3/4 części każda. Spadek po zmarłej W. G. nabyły dzieci M. K. i J.

G.

Na skutek wniosku powódki A. S. i W. G. z dnia 25 lipca 1994 r. o

stwierdzenie nieważności decyzji w trybie art. 156 § 1 pkt 1 k.p.a. w Ministerstwie

Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej zostało wszczęte postępowanie w sprawie

stwierdzenia nieważności decyzji Wojewódzkiego Urzędu Ł. z dnia 18 stycznia

3

1949 r. Decyzją z dnia 30 lipca 2008 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi stwierdził

częściową nieważność decyzji Wojewódzkiego Urzędu Ł., jako wydanej z rażącym

naruszeniem prawa, częściowo tę decyzje pozostawił w mocy z uwagi na

zaistnienie nieodwracalnych skutków prawnych, stwierdzając jednocześnie, że

została ona wydana z naruszeniem prawa. W wyniku rozpoznania wniosku o

ponowne rozpoznanie sprawy Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wydał w dniu 10

grudnia 2008 r. decyzję podtrzymującą poprzednią decyzję z dnia 30 lipca 2008 r.

Powódka oraz pozostali spadkobiercy Z. G. w dniu 15 maja 2009 r. złożyli wnioski o

ujawnienie przysługującego im prawa własności nieruchomości w księdze

wieczystej. Wpis prawa własności na rzecz wnioskodawców jest prawomocny.

Powódka A. S. jest współwłaścicielką w 1/2 części przedmiotowej nieruchomości.

W piśmie z dnia 7 września 2009 r. Starosta R. działając, jako reprezentant Skarbu

Państwa złożył oświadczenie o wydaniu nieruchomości spadkobiercom Z. G.

poprzez usunięcie się z nich i umożliwienie objęcia nieruchomości przez właścicieli.

Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Okręgowy uznał

wytoczone powództwo za częściowo zasadne. Uznał, że Skarb Państwa i Gmina

Miasta R. posiadają legitymację bierną w niniejszym postępowaniu

o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Sąd Okręgowy

ustalił, że Skarb Państwa był posiadaczem przedmiotowej nieruchomości w okresie

objętym żądaniem pozwu. Wskazał, że Skarb Państwa legitymował się tytułem

własności. Wyjaśnił jednocześnie, że przymiot samoistnego posiadacza

nieruchomości pozostaje niezależny od faktycznego władania nieruchomością.

Posiadacz samoistny nie traci tego przymiotu przez oddanie drugiemu rzeczy

w posiadanie zależne. Zdaniem Sądu Okręgowego, posiadacz samoistny to nie

tylko podmiot, który rzeczywiście włada nieruchomością, ale także podmiot, który

ma możliwość faktycznego władania nieruchomością. Sąd Okręgowy zwrócił także

uwagę, że cechy samoistności posiadania nie stwierdzono po stronie Gminy Miasta

R., między innymi z tego względu oddalony został wniosek Gminy Miasta R. o

stwierdzenie zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości.

Sąd Okręgowy wskazując na legitymację bierną Gminy Miasta R., odwołał

się do art. 230 k.c. i przyjął, że Gmina nie była posiadaczem samoistnym, ale

4

posiadała nieruchomość, jako podmiot, któremu przysługuje inne niż własność

prawo do rzeczy.

W ocenie Sądu Okręgowego, ciążące na posiadaczu zależnym

zobowiązanie do uiszczenia na rzecz właściciela wynagrodzenia za bezumowne

korzystanie z nieruchomości nie wyłącza zobowiązania samoistnego posiadacza tej

nieruchomości do uiszczenia wynagrodzenia za jej bezumowne korzystanie.

Odpowiedzialność pozwanych, wynikająca z różnych podstaw prawnych, ma

charakter odpowiedzialności in solidum.

Sąd Okręgowy uznał, że pozwany Skarb Państwa w okresie objętym

żądaniem pozwu posiadał przedmiotową nieruchomość w złej wierze od chwili

otrzymania zawiadomienia wysłanego przez odpowiedni organ o wszczęciu

formalnego postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji. Należy uznać, że

z tą chwilą Skarb Państwa powziął wiarygodną informację, że wywłaszczenie było

bezprawne. Ponadto Skarb Państwa mógł pozyskać wiedzę, że włada cudzą

nieruchomością, bowiem współwłaściciele nieruchomości wzywali organy Skarbu

Państwa do zwrotu majątku, wskazując na jego bezprawne zajęcie. O wszczęciu

takiego postępowania był informowany Wojewoda P. Ponadto o rażącej wadliwości

decyzji z dnia 18 stycznia 1949 r., na podstawie której nastąpiło przejęcie

przedmiotowej nieruchomości, świadczyła okoliczność, iż lasy zgodnie z dekretem

z dnia 6 września 1945 r. nie mogły podlegać przejęciu na własność państwa. Sąd

Okręgowy ocenił, że Skarb Państwa na podstawie dostępnych mu danych mógł z

łatwością powziąć wiadomość, że stan jego posiadania jest niezgodny z prawem.

Sąd Okręgowy, uwzględniając zarzut przedawnienia podniesiony przez

pozwanych, uznał, że roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie

z nieruchomości za okres ponad 10 lat od dnia wytoczenia powództwa,

tj. od 2 września 2010 r., było przedawnione.

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniósł pozwany Skarb Państwa -

Starosta R., zaskarżając ten wyrok w części uwzględniającej w stosunku do niego

powództwo oraz rozstrzygnięcie o kosztach.

Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne ustalenia faktyczne poczynione

przez Sąd pierwszej instancji. Uznał, że apelacja pozwanego Skarbu Państwa była

5

zasadna jedynie w niewielkiej części. Przyjął, że przy dziesięcioletnim okresie

przedawnienia roszczenie powódki mogło obejmować okres od września 2000 r.

do września 2009 r. (powództwo zostało wytoczone 2 września 2010 r.).

Należało zatem od wynagrodzenia ustalonego przez Sąd pierwszej instancji odjąć

wynagrodzenie za okres przedawniony, tj. od 6 września 1999 r. do 1 września

2000 r., co ostatecznie dało kwotę 93 300,67 zł. W pozostałym zakresie apelacja

nie była zasadna. W ocenie Sądu Apelacyjnego, prawidłowe było ustalenie Sądu

pierwszej instancji, iż Skarb Państwa był posiadaczem w złej wierze. Prawidłowo

też Sąd pierwszej instancji przyjął, że przesłanką żądania wynagrodzenia

za bezumowne korzystanie z rzeczy nie jest faktyczne władanie nią przez

posiadacza. Istotne jest tylko to, czy posiadacz, jako posiadacz samoistny albo

zależny ma obiektywną możliwość wykonywania władztwa. Zdaniem Sądu

Apelacyjnego, pozwany Skarb Państwa niewątpliwie miał możliwość wykonywania

władztwa nad przedmiotowa nieruchomością, bowiem legitymował się decyzją

administracyjną wydaną przez Wojewódzki Urząd Ł. z dnia 18 stycznia 1949 r. i na

tej podstawie uzyskał wpis prawa własności w księdze wieczystej. Sąd Apelacyjny

uznał za chybiony zarzut braku podstaw do przyjęcia odpowiedzialności in solidum

posiadacza samoistnego i zależnego. Wskazał, że obaj pozwani są biernie

legitymowani w procesie o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z

rzeczy bez względu na to, który z nich faktycznie wykonywał władztwo nad rzeczą.

Podkreślił, że konstrukcja odpowiedzialności in solidum gwarantuje, że właściciel

rzeczy otrzyma wynagrodzenie tylko raz, natomiast kwestia ewentualnych rozliczeń

pomiędzy posiadaczem samoistnym a zależnym ma charakter wewnętrzny.

Pozwany Skarb Państwa wniósł skargę kasacyjną od wyroku Sądu

Apelacyjnego z dnia 29 września 2014 r. Zaskarżył wyrok w zakresie, w jakim Sąd

Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w P. z dnia 6 grudnia 2013 r.,

zasądzając od pozwanego Skarbu Państwa na rzecz powódki kwotę 93 300,67 zł z

ustawowymi odsetkami od dnia 8 marca 2011 r. do dnia zapłaty i w tym zakresie

oddalając apelację. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa

materialnego, mianowicie: błędną wykładnię art. 224 § 2 k.c. w zw. z art. 225 k.c. i

art. 230 k.c. polegającą na uznaniu, że przesłanką żądania wynagrodzenia za

bezumowne korzystanie z nieruchomości nie jest faktyczne władanie

6

nieruchomością oraz na przyjęciu odpowiedzialności in solidum Skarbu Państwa i

Gminy; błędną wykładnię art. 224 § 2 k.c. w zw. z art. 225 k.c. i art. 230 k.c. w zw. z

art. 7 k.c. i art. 6 k.c. polegającą na przyjęciu, że zawiadomienie o wszczęciu

postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji nacjonalizacyjnej stanowi chwilę,

od której posiadacz samoistny pozostaje w złej wierze oraz niewłaściwe

zastosowanie wymienionych przepisów i przyjęcie, że Skarb Państwa był

posiadaczem samoistnym w złej wierze w okresie objętym żądaniem pozwu.

Podniósł zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. art. 234 k.p.c. w zw. z art. 7 k.c.

przez nieuwzględnienie dobrej wiary Skarbu Państwa jako posiadacza

nieruchomości.

Skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 29 września

2014 r. w zaskarżonej części i orzeczenie, co do istoty sprawy poprzez zmianę

wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 6 grudnia 2013 r. i oddalenie powództwa w

całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz Skarbu Państwa - Starosty R.

kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji i w postępowaniu

apelacyjnym, przy czym na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej Skarbu

Państwa kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych,

ewentualnie o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 29 września 2014 r. w

zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego

rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wnoszący skargę kasacyjną odwołał się do kilku orzeczeń Sądu

Najwyższego (niepublikowanych wyroków z dnia 31 marca 2004 r., II CK 102/03;

z dnia 29 czerwca 2005 r., III CK 669/04; z dnia 15 kwietnia 2004 r., IV CK 273/03;

z dnia 31 marca 2004 r., II CK 162/03; z dnia 3 marca 2006 r., II CK 409/05,

niepubl.; z dnia 19 marca 2009 r., IV CSK 437/08, niepubl. oraz uchwały z dnia

7 stycznia 1998 r., III CZPO 62/97, OSNC 1998/6/91), w których według

skarżącego prezentowany jest pogląd o tożsamości legitymacji biernej w przypadku

powództwa windykacyjnego i roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy.

7

Jego podstawę stanowi założenie, iż pomiędzy roszczeniem windykacyjnym

właściciela nieruchomości a tzw. roszczeniami uzupełniającymi istnieje tak ścisły

związek, że roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy bez tytułu

prawnego powinno być kierowane przeciwko posiadaczowi, który w danym okresie

bez podstawy prawnej władał rzeczą.

W judykaturze Sądu Najwyższego dominuje jednak stanowisko

dopuszczające dochodzenie wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy odrębnie

i niezależnie od roszczenia windykacyjnego. Przyjmuje się, że roszczenie

o wynagrodzenie na podstawie art. 224 i 225 k.c. ma obligacyjny charakter i może

być dochodzone niezależnie od roszczenia o wydanie przedmiotu własności

(zob. np. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2010 r.,

IV CSK 76/10, OSNC 2011, nr 4, poz. 46). W wyroku z dnia 30 czerwca 2004 r.

(IV CK 502/03, niepubl.) Sąd Najwyższy wskazał, że brak przesłanek

uzasadniających możliwość uwzględnienia roszczenia windykacyjnego nie oznacza

wygaśnięcia powstałego już wcześniej obowiązku samoistnego posiadacza

zapłaty właścicielowi. W uzasadnieniu prezentowanego stanowiska podkreśla się,

że roszczenia te mogą być przeniesione na inną osobę, co oznacza między innymi,

iż legitymacja bierna i czynna związana z dochodzeniem tych roszczeń nie zawsze

pokrywa się z legitymacją bierną i czynną, dotyczącą roszczenia windykacyjnego

(zob. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 1998 r., III CKN 354/97,

niepubl.; uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2005 r., III CZP 29/05,

OSNC 2006/4/6, wyrok z dnia 8 grudnia 2006 r. V CSK 296/06, niepubl.).

Przyjmując ten kierunek wykładni art. 224 i 225 k.c., podkreślający

autonomiczność (samodzielność) prawną roszczenia o wynagrodzenie za

korzystanie z rzeczy w stosunku do roszczenia windykacyjnego (art. 222 § 1 k.c.),

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną pozwanego Skarbu

Państwa podziela również wyrażany wprost w najnowszym orzecznictwie pogląd,

że roszczenie o wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości może być

zgłoszone skutecznie wobec posiadacza samoistnego nieruchomości także,

gdy posiadacz ten oddał przedmiot władania w posiadanie zależne. W pisemnych

motywach wyroku z dnia 9 lipca 2015 r., I CSK 505/14 (niepubl.) Sąd Najwyższy

podkreślił, że w art. 224 i 225 k.c. przewidziano wyraźnie legitymację bierną

8

dla posiadacza samoistnego, który może być w dobrej i złej wierze.

Status posiadacza samoistnego zostaje zachowany w razie oddania

nieruchomości w posiadanie zależne (art. 337 k.c.). Ustanowienie posiadacza

zależnego nie pozbawia legitymacji biernej posiadacza samoistnego w zakresie

roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości właściciela bez tytułu

prawnego, jeżeli posiadacz samoistny samodzielnie zadecydował o losie rzeczy

i oddał innej osobie w posiadanie zależne (np. najemcom art. 659 k.c.). Jak przyjął

Sąd Najwyższy w omawianym wyroku, posiadacz zależny rzeczy byłby

legitymowany biernie w zakresie roszczenia o wynagrodzenia za korzystanie z niej

wówczas, gdyby takiego wynagrodzenia dochodził wobec niego właściciel rzeczy,

jako jej posiadacz samoistny. Stanowisko odnośnie legitymacji biernej posiadacza

samoistnego w zakresie roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie

z rzeczy podzielił Sąd Najwyższy w kolejnym wyroku z dnia 4 grudnia 2015 r.

(I CSK 1070/14, niepubl.) uznając legitymację bierną z art. 224 i 225 k.c.

posiadacza samoistnego zabudowanej nieruchomości, który wynajął lokale

w budynku, zachowując się jak właściciel (art. 336 k.c.). Zdaniem Sądu

Najwyższego nie można obciążać posiadaczy zależnych (najemców)

odpowiedzialnością za zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z zajmowanych przez

nich lokali, ponieważ oni należne wynagrodzenie (czynsz najmu) zapłacili

wynajmującemu i nie są dłużnikami z tytułu najmu. Gdyby uznać ich za dłużników

wobec właściciela, to musieliby zapłacić po raz wtóry za to samo a takiego

rozumowania nie można akceptować.

Dlatego zdaniem Sądu Najwyższego nie doszło do zarzucanego w skardze

kasacyjnej naruszenia art. 224 § 2 k.c. w zw. z art. 225 i 230 k.c.. Jedynie na

marginesie można wskazać, że wymieniony przez skarżącego wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 3 marca 2006 r. dotyczy legitymacji biernej posiadacza

zależnego, któremu oddał rzecz w posiadanie poprzedni posiadacz zależny.

Wobec braku podstaw do merytorycznej oceny szerszej podmiotowo

legitymacji procesowej, w związku z zaistniałą sytuacją procesową, w której wyrok

zasądzający świadczenie od współpozwanej Gminy Miasta R. jest prawomocny, w

zależności od sposobu rozstrzygnięcia o odpowiedzialności pozwanego Skarbu

Państwa może pojawić się kwestia charakteru odpowiedzialności kilku osób za

9

spełnienie tego samego rodzajowo świadczenia na rzecz tego samego wierzyciela.

Wstępnie trzeba wykluczyć zastosowanie przepisów o zobowiązaniach

solidarnych (art. 366 i nast. k.c.). W prawie polskim o istnieniu solidarności

przesądza bowiem ustawa lub wola stron wyrażona w umowie, a nie cechy

zobowiązania. Wynika to z jednoznacznego brzmienia art. 369 k.c.

Brak możliwości przypisania statusu dłużników solidarnych kilku adresatom

tego samego rodzajowo roszczenia uzupełniającego jak również brak innych

ustawowych rozwiązań w tym zakresie przemawia za przyjęciem, że osoby

te odpowiadają in solidum. Konstrukcja odpowiedzialności in solidum znajduje

bowiem zastosowanie, gdy jest jeden wierzyciel, kilku dłużników odpowiedzialnych

za spełnienie takiego samego rodzajowo świadczenia, które zmierza do

zaspokojenia tego samego interesu prawnego właściciela, spełnienie zaś

świadczenia przez jednego z dłużników zwalnia pozostałych. Jak wskazał Sąd

Najwyższy w wyroku z dnia 14 sierpnia 1997 r., (II CKU 78/97, niepubl.),

odpowiedzialność in solidum (solidarność nieprawidłowa) występuje wówczas, gdy

wierzyciel może dochodzić swego roszczenia od kilku osób, lecz na podstawie

odrębnych stosunków prawnych, jakie łączą go z poszczególnymi podmiotami.

Wobec tego trzeba przyjąć, w okolicznościach faktycznych niniejszej

sprawy kryteria te zostaną spełnione o ile zostanie ostatecznie uznana

w jakimkolwiek zakresie odpowiedzialność zarówno pozwanego Skarbu Państwa

jak i Gminy z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości.

Słusznie zarzuca się w skardze kasacyjnej przyjęcie bez żadnych zastrzeżeń

przez Sąd Apelacyjny złej wiary Skarbu Państwa jako posiadacza przedmiotowej

nieruchomości poczynając od zawiadomienia wysłanego przez odpowiedni organ

o wszczęciu formalnego postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji z dnia

18 stycznia 1949 r. stwierdzającej, że objęte sporem nieruchomości z mocy dekretu

PKWN z 6 września 1945 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej z mocy prawa

przeszły na własność Skarbu Państwa.

Wynikające wprost z art. 7 k.c. domniemanie dobrej wiary posiadacza

samoistnego nieruchomości, które z mocy tego przepisu oraz art. 234 k.p.c. wiąże

10

sąd dotyczy również posiadacza, a ciężar obalenia tego domniemania spoczywa na

powódce, zgodnie z ogólną regułą wynikającą z art. 6 k.c. (zob. m. in. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 24 maja 2005 r., V CK 48/05, Mon. P. 2005, nr 12 str. 571).

Do zmiany stanu świadomości posiadacza, a tym samym przekształcenia dobrej

wiary w złą wiarę może dojść w sposób określony w art. 224 § 2 k.c., to jest

poprzez wytoczenie przez właściciela powództwa windykacyjnego. Dobrą wiarę

może wyłączyć także ujawnienie innych okoliczności, które u przeciętnego

obserwatora stosunków społecznych powinny wzbudzić poważne wątpliwości co

do tego, czy przysługuje mu nadal prawo do korzystania z nieruchomości

w dotychczasowym zakresie i na dotychczasowej podstawie prawnej (zob. wyroki

Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2009 r. II CSK 400/2008 niepubl.; z dnia

4 grudnia 2009 r. III.CSK 54/09, OSNC-ZD 2010/3/84 oraz z dnia 7 maja 2014 r.,

II CSK 472/13 a także uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

zasada prawna z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91, OSNC 1992/4/48).

Przyjęcie istnienia dobrej czy złej wiary jest zatem zdeterminowane konkretnymi

okolicznościami faktycznymi ustalonymi w sprawie, które wskazują, jaki był

sposób posiadania nieruchomości oraz stan świadomości i woli posiadacza

związany z wykonywanym władztwem nad nieruchomością.

W związku z tym trzeba podkreślić, że samo wszczęcie na wniosek

właściciela nieruchomości administracyjnego postępowania zmierzającego do

stwierdzenia nieważności decyzji wywłaszczeniowej nie stanowi wystarczającej

podstawy do przypisania Skarbowi Państwa jako posiadaczowi samoistnemu

nieruchomości złej wiary (por. wyrok Sąd Najwyższy w wyroku). Władanie

nieruchomością na podstawie tej decyzji, mogło wspierać przekonanie

o przysługującym Skarbowi Państwa tytule prawnym do tej nieruchomości

(zob. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2014 r., I CSK 658/13

i z dnia 2 lipca 2015 r., V CSK 625/14). Przekonanie to znajduje oparcie

w obowiązującym na podstawie art. 110 k.p.a. związaniu wydaną decyzją samych

organów administracji publicznej. Wspiera go także zasada związania sądów

powszechnych skutkami prawnymi orzeczeń organów administracyjnych, która

doznaje ograniczenia w myśl koncepcji tzw. bezwzględnej nieważności decyzji

administracyjnej, zgodnie, z którą decyzja administracyjna, dotknięta wadami

11

godzącymi w jej istotę, nie może wywoływać skutków prawnych. Do tych wad

zalicza się brak organu powołanego do orzekania w określonej materii względnie

wydanie decyzji przez organ oczywiście niewłaściwy, wydanie decyzji bez

jakiejkolwiek podstawy w obowiązującym prawie materialnym, czy bez zachowania

jakiejkolwiek procedury. Tylko w takich sytuacjach, kwalifikujących decyzję

administracyjną, jako akt nieistniejący, sąd cywilny nie jest nią związany,

a legalność decyzji administracyjnej pod tym kątem może być przedmiotem

badania sądu cywilnego w ramach incydentalnej, swoistej kontroli stosowania

prawa. Nie można także w tym zakresie pomijać konsekwencji wpisu na rzecz

Skarbu Państwa do księgi wieczystej uregulowanej w art. 3 ustawy o księgach

wieczystych. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 kwietnia 2015 r.

(sygn. akt V CSK 434/14, niepubl.) w sytuacji, gdy istnieje spór i toczą się liczne

postępowania administracyjne dotyczące tego, komu przysługuje prawo

użytkowania wieczystego nieruchomości a jeden z posiadaczy legitymuje się

decyzją administracyjną stwierdzającą powstanie tego prawa na jego rzecz oraz

jest wpisany do księgi wieczystej, nie ma podstaw do przypisania mu złej wiary

tylko dlatego, że drugi posiadacz, nie legitymujący się żadną decyzją w tym

przedmiocie, kwestionuje jego prawo i wszczął postępowanie zmierzające do

uchylenia decyzji uwłaszczającej.

Jak widać, istotne znaczenie przy ocenie dobrej czy złej wiary posiadacza

mają także konkretne okoliczności związane z prowadzonym postępowaniem

administracyjnym w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji

wywłaszczeniowej, w tym także wielowątkowość i długość postępowania

administracyjnego, spór odnośnie klasyfikacji objętego sporem gruntu, w tym także

związanej z położeniem gruntów pod zbiornikiem wodnym.

Stwierdzenie nieważności decyzji wywłaszczeniowej usuwa z mocą

wsteczną jedynie jej skutki prawne, a nie zmienia rzeczywistości materialnej, ani

istniejącej w czasie jej wydania, ani powstałej po jej wydaniu (tak Sąd Najwyższy

w postanowieniu z dnia 3 grudnia 2015 r., III CSK 355/15, niepubl. por. też

postanowienie 23 października 2014 r., V CSK 579/13, niepubl.). Wobec tego

w zakresie oceny dobrej wiary posiadacza istotna może okazać się chwila

12

uzyskania przez niego wiedzy o decyzji stwierdzającej nieważność decyzji

stanowiącej dotychczasowy tytuł własności nieruchomości.

W związku z tym trzeba mieć na względzie, że o złej wierze osób prawnych,

które, zgodnie z art. 38 k.c., działają przez swoje organy, rozstrzyga stan

świadomości osób fizycznych, pełniących funkcję organu, co do danej, doniosłej

prawnie okoliczności. W uzasadnieniu wymienionego postanowienia z dnia

3 grudnia 2015 r. (sygn. akt III CSK 355/15) Sąd Najwyższy wskazał także,

a pogląd ten podziela również Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę

kasacyjną uczestnika, że w odniesieniu do Skarbu Państwa należy ponadto

uwzględnić jeszcze wyjątkowe cechy Skarbu Państwa jako osoby prawnej. Skarb

Państwa jest osobą prawną szczególnego rodzaju, co przejawia się m.in. w tym,

że działa przez państwowe jednostki organizacyjne (art. 34 k.c.); jest podmiotem

praw i obowiązków dotyczących mienia zarządzanego przez poszczególne

państwowe jednostki organizacyjne niebędące osobami prawnymi. Jednostki, te

jakkolwiek wchodzą w skład ogólnej struktury państwa, to są wobec siebie

odrębne pod względem reprezentacji Skarbu Państwa w zakresie stosunków

cywilnoprawnych dotyczących mienia znajdującego się w ich zarządzie

(zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2007 r., III CZ

39/07). Działania oraz „świadomość” i „wiedza” jednych są bez znaczenia dla

innych, a tym bardziej - dla innych państwowych jednostek będących osobami

prawnymi; dotyczy to także okresu obowiązywania zasady jednolitej własności

państwowej (co do tej zasady zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 maja

2015 r., IV CSK 514/14). W konsekwencji w odniesieniu do mienia znajdującego się

w zarządzie danej państwowej jednostki organizacyjnej, niebędącej osobą prawną,

o złej lub dobrej wierze Skarbu Państwa rozstrzyga jedynie stan świadomości osób

kierujących tą jednostką; świadomość osób kierujących inną taką jednostką jest bez

znaczenia. To samo dotyczy wpływu świadomości osób kierujących określoną

państwową jednostką organizacyjną, niebędącą osobą prawną, na złą lub dobrą

wiarę innej państwowej jednostki, będącej osobą prawną; tu także świadomość tych

osób nie ma przełożenia na złą lub dobrą wiarę jednostki będącej osobą prawną.

W przedmiotowej sprawie okoliczności te nie zostały uwzględnione,

a z przyczyn podanych wyżej do obalenia dobrej wiary posiadacza nieruchomości

13

nie wystarczy samo dotarcie do niego informacji o wszczęciu postępowania

o stwierdzenie nieważności decyzji wywłaszczeniowej.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi

Apelacyjnemu.

eb

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.