Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 marca 2016 r.

III CSK 183/15

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 183/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 marca 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Dariusz Dończyk (przewodniczący)

SSN Zbigniew Kwaśniewski

SSA Janusz Kaspryszyn (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa W. S.

przeciwko D. Ł., L. Ł., M. Ł. i I. Ł.

o ustalenie nieważności lub rozwiązanie umowy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 10 marca 2016 r.,

skargi kasacyjnej powódki

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 5 grudnia 2014 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Powódka W. S. wniosła o ustalenie nieważności zawartej pomiędzy nią a

pozwanymi D. Ł. i L. Ł. oraz M. Ł. i I. Ł. w dniu 26 lutego 2009 roku w formie aktu

notarialnego umowy dożywocia, na mocy której przeniosła na pozwanych własność

lokalu mieszkalnego nr 7 położonego w K. przy ulicy K. […], ewentualnie o

rozwiązanie tej umowy.

Wyrokiem z dnia 8 kwietnia 2014 roku Sąd Okręgowy w K. powództwo

oddalił, zasądził od powódki na rzecz pozwanej koszty zastępstwa procesowego

oraz przyznał od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w K. na rzecz

ustanowionego dla powódki pełnomocnika z urzędu koszty nieopłaconej pomocy

prawnej.

Apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji wywiodła powódka, zaskarżając

wyrok Sądu Okręgowego w całości (k.435), wniosła o zmianę wyroku przez

uwzględnienie powództwa w zakresie żądania dotyczącego rozwiązania umowy

o dożywocie zawartej pomiędzy powódką a pozwanymi na podstawie art. 913 § 2

k.c. i rozwiązanie tej umowy, a nadto o zasądzenie kosztów postępowania

apelacyjnego według norm (k. 438).

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 5 grudnia 2014 r. Sąd Apelacyjny oddalił

apelację powódki, nie obciążając jej kosztami postępowania apelacyjnego. Nadto

rozstrzygnął o kosztach nieopłaconej pomocy prawnej w postępowaniu

apelacyjnym. Sąd drugiej instancji orzekając oparł się na ustaleniach Sądu

Okręgowego, przyjmując je za własne.

Sąd pierwszej instancji w zakresie istotnym dla rozpoznania sprawy ustalił,

że w czasie Świat Bożego Narodzenia w 2008 r. powódka w trakcie rozmowy z J. Ł.

zadecydowała o zawarciu umowy dożywocia, przedmiotem której miały być lokale

nr 7 i 8, położone w kamienicy w K. przy ul. K. […]. Z obawy przed przedwczesną

śmiercią J. Ł. postanowiła za jego radą przepisać jedno z mieszkań jego dzieciom -

pozwanym, co miało być gwarancją dla jej opieki nad nią. Powódka zdawała sobie

sprawę, że zawiera umowę dożywocia, wielokrotnie przed wizytą u notariusza

rozmawiała na ten temat z J. Ł. Przed podpisaniem umowy powódka odczytała J. Ł.

3

swoje oświadczenie, w którym potwierdziła wolę zawarcia umowy dożywocia,

prosiła jednak o zachowanie dyskrecji. W połowie lutego 2009 r. powódka uzyskała

odpisy z ksiąg wieczystych dotyczące nieruchomości lokalowych nr 7 i 8 przy ul. K.

[…]. W trakcie jednej z wizyt wręczyła pozwanemu te dokumenty, mówiąc by

załatwiał wszystko, tak jak wcześniej uzgodnili. Zgodnie z wolą powódki, pomimo

że w kamienicy, w której mieszka, znajduje się kancelaria notarialna, umowy z

pozwanymi miały zostać zawarte poza K. Powódka bowiem chciała utrzymać ten

fakt w tajemnicy przed sąsiadką D. C. Następnego dnia po otrzymaniu od powódki

odpisów ksiąg wieczystych J. Ł. udał się do Kancelarii Notarialnej w M. celem

dopełnienia wszystkich formalności związanych z podpisaniem umów. Ustalił z

notariuszem termin zawarcia aktów, wskazując, że tego samego dnia będą

zawieranie dwie osobne umowy - zapis notarialny mieszkań za opiekę. Następnie

poinformował powódkę o dacie wizyty u notariusza, na co powódka wyraziła zgodę.

W dniu 26 lutego 2009 r. w Kancelarii Notarialnej w M. przed notariuszem S.

S., Rep. A Nr […], została zawarta umowa o dożywocie, na podstawie której

powódka W. S. przeniosła na J. Ł. i E. Ł. własność nieruchomości stanowiącej

lokal mieszkalny nr 8 w budynku nr […] przy ul. K. w K. Następnie doszło do

podpisania drugiego aktu - umowy dożywocia z ich synami i synowymi - pozwanymi

w niniejszej sprawie. Zgodnie z tą umową powódka przeniosła na D. Ł. i L. Ł. 1/2

własności oraz na M. Ł. i I. Ł. ½ własności lokalu mieszkalnego nr 7 znajdującego

się w K., w budynku przy ul. K. […] o łącznej powierzchni 91,62 m2

, stanowiącego

odrębną nieruchomość w zamian za dożywocie. Pozwani oświadczyli, że przyjmują

przeniesienie na nich własności przedmiotowego lokalu oraz że udziały w lokalu

nabywają do majątków wspólnych, a w zamian za przeniesienie własności

zobowiązali się zapewnić powódce dożywotnie utrzymanie, przyjąć ją jako

domownika, dostarczać jej wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału,

zapewnić jej odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić jej

własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym, a ponadto

ustanowili na rzecz powódki dożywotnią, bezpłatną służebność osobistą

mieszkania w wyżej opisanym mieszkaniu.

Przed podpisaniem aktu notarialnego w dniu 26 lutego 2009 r. strony zostały

dokładnie zaznajomione przez notariusza z treścią podpisywanego aktu

4

oraz poinformowane o treści czynności, która miał zostać podjęta.

Przed podpisaniem akt notarialny został odczytany, strony potwierdziły,

że zrozumiały jego treść oraz oświadczyły, że są zdecydowane zawrzeć umowę.

Powódka nie zgłaszała problemów ze zdrowiem bądź ze słuchem; porozumiewanie

się z nią nie wymagało podniesionego głosu, ani też nie było utrudnione w żaden

inny sposób. Strony przyszły do kancelarii razem oraz razem z niej wyszły.

Po wizycie u notariusza strony udały się na wspólny obiad. J. Ł. odczytał

w obecności całej rodziny przygotowany przez powódkę na kilka dni przed

zwarciem aktów notarialnych list - oświadczenie, w którym powódka w siedmiu

punktach poruszała kwestie związane z jej majątkiem, dożywociem i sposobem

sprawowania opieki nad nią.

D. C. jest sąsiadką powódki. Od 2006 r. utrzymuje kontakty koleżeńskie z

powódką, chociaż ich znajomość datuje się od początków lat 90-tych, kiedy to

kupiła udział we współwłasności nieruchomości przy ul. K. […] w K. Spośród

wszystkich współwłaścicieli D. C. ma największy udział we współwłasności tej

nieruchomości. D. C. była i jest częstym gościem powódki, odwiedzała ją w jej

mieszkaniu prawie codziennie, poza niedzielami. Powódka wraz z D. C. do chwili

obecnej prowadzą zarząd i administrowanie kamienicą przy ul. K. […]. W połowie

2006 r. w trakcie jednej z wizyt u powódki D. C. poznała rodziców pozwanych – J.

i E. Ł. Często widywali się w mieszkaniu u powódki. Ponieważ wiedziała, że

powódka nosi się z zamiarem przekazania Ł. swoich lokali, upominała ją, aby

zrobiła to tylko i wyłącznie w formie testamentu. Zwracała uwagę powódce, żeby ta

nie przepisywała za życia komukolwiek swojego majątku. Powódka nie ujawniła

przed nią, że zamierza udać się do notariusza celem spisania aktów dożywocia z

rodziną Ł. O fakcie zawarcia w/w umów poinformował ją dopiero J. Ł. w dniu 15

maja 2009 r. i zrobił to na prośbę powódki. Wówczas D. C. nie skomentowała tego

faktu w jego obecności, złożyła jedynie gratulacje. Jej zachowanie wskazywało

jednak, że jest tym zaskoczona. Pod naciskiem D. C. powódka pokazała jej zawarty

z pozwanymi akt notarialny. D. C. wytknęła powódce, że ta nie ma już nic i że

mieszka u pozwanych, a nie u siebie. Po powzięciu wiadomości o zawarciu umowy

o dożywocie stosunek D. C. do pozwanych radykalnie się zmienił. Była

nieuprzejma, oschła. W dniu 22 maja 2009 roku powódka sporządziła

5

pełnomocnictwo notarialne, Rep. A nr […], w którym między innymi upoważniła D.

C. do zarządu i administracji jej majątkiem i interesami w tym nieruchomościami, a

w związku z tym do występowania przed organami władzy, administracji, sądami, w

tym wydziałami ksiąg wieczystych oraz w sprawie o rozwiązanie na warunkach

ustalonych przez pełnomocnika umów o dożywocie zawartych z D. Ł. i L. Ł. oraz M.

Ł. i I. Ł., a także J. i E. Ł.

Relacje pomiędzy powódką a rodziną Ł. uległy diametralnej zmianie w dniu

18 maja 2009 r., kiedy to powódka po raz pierwszy nie odbierała telefonów od

rodziców pozwanych, a następnie zaczęła ich unikać. Na prośbę J. Ł. została

przeprowadzona interwencja dzielnicowego, która potwierdziła, że powódka cieszy

się dobrym zdrowiem i jest osobą samodzielną i że nie życzy sobie z rodziną Ł.

kontaktów. W dniu 22 maja 2009 r. powódka skierowała pismo do D. i L. Ł., do M. i

I. Ł. oraz do J. i E. Ł., w którym zażądała rozwiązania umów dożywocia zawartych

w dniu 26 lutego 2009 r., gdyż czuje się oszukana i pokrzywdzona. W treści pisma

powódka zarzuciła J. Ł., że testament mu nie wystarczał, dlatego też nalegał

na ustanowienie dożywocia. Jednocześnie J. Ł. zaniżył wartość obu mieszkań, a

następnie podstępnie zmusił powódkę do podpisania aktów notarialnych,

bez wcześniejszego zapoznania się przez nią z dokumentami. Powódka

stwierdziła, że podpisała dokumenty, gdyż była przekonana, iż podpisuje

testamenty notarialne. Pismo zostało podpisane przez powódkę oraz przez D. C.,

która przez powódkę została ustanowiona jej pełnomocnikiem na podstawie aktu

notarialnego z dnia 22 maja 2009 r. W dniu 27 maja 2009 r. powódka skierowała do

pozwanych odręczne pismo, w którym oświadczyła, że nie życzy sobie żadnych

kontaktów telefonicznych ani składania jej wizyt bez obecności pełnomocnika D. C.

lub adwokata. Jednocześnie powódka poinformowała, że pozwani zostaną

powiadomieni o spotkaniu z adwokatem. Kolejnym pismem, z dnia 2 lipca 2009 r.

powódka zwróciła się do J. Ł., zarzucając mu podstępne przejęcie należących

do niej mieszkań. W piśmie zapowiedziała, że będzie walczyła o ich odzyskanie

i unieważnienie umów, które spowodowały podstępne zagarnięcie jej majątku.

Pismem z dnia 18 września 2009 r. powódka zagroziła J. Ł., że jeśli nie

zaprzestanie, jak to określiła, nękania jej, powiadomi Prokuraturę w M.

6

Postanowieniem z dnia 1 lipca 2010 r. Sąd Rejonowy w K. zezwolił

wnioskodawcom J. Ł. i E. Ł. na złożenie do depozytu sądowego kwoty 2.550 zł

tytułem zaległego czynszu za okres od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia 31 maja

2010 r. oraz kwot po 510 zł miesięcznie, w chwili gdy świadczenia staną się

wymagalne począwszy od lipca 2010 r. i na przyszłość za najem lokalu

mieszkalnego położonego w K. przy ul. K. […] oznaczonego numerem 8, oraz

stwierdził, że opisane należności mogą zostać wypłacone uczestniczce W. S.-Ł. na

jej wniosek. Uczestniczka zajmuje lokal mieszkalny nr 7 przy ul. K. […] w K.,

zgodnie z umową dożywocia z dnia 26 lutego 2009 r., natomiast w lokalu nr

8 przy ul. K. […] w K., jedno z pomieszczeń wynajmowane jest A. G. Zgodnie z

ustaleniami, czynsz otrzymywany od lokatora za najem, właściciele lokalu

mieszkalnego nr 8, tj. wnioskodawcy przekazywali uczestniczce W. S.-Ł. dla

uzupełnienia jej domowego budżetu, zgodnie z umową dożywocia zawartą w dniu

26 lutego 2009 r. Ponieważ uczestniczka odmówiła przyjęcia czynszu od

wnioskodawców, świadczenie nie mogło być prawidłowo spełnione.

Powódka w 2009 r. miała 84 lata. Od 2004 roku pozostaje w leczeniu

w ośrodku Schorzeń Cywilizacyjnych Zespół Poradni Specjalistycznych Poradnia

Metaboliczna z powodu cukrzycy II-go stopnia i zaburzeń lipidowych.

Sama prowadzi kontrolę cukru, ma w tym celu zakupiony aparat. Przyjmuje

leki obniżające poziom cukru we krwi - Diabetol. Nie stosuje żadnej diety.

Dotychczas powódka nie wymagała opieki osób trzecich, była w pełni samodzielna.

Obecnie ze względu na ogólny stan zdrowia powódka wymaga opieki innych osób.

Decyzją Prezydenta Miasta K. z dnia 17 czerwca 2013 r. powódce zostały

przyznane usługi opiekuńcze gospodarcze od dnia 18 czerwca 2013 r.

W styczniu i marcu 2013 r. ojciec pozwanych listownie zwrócił się do

powódki z prośbą o pogodzenie się oraz zaoferował powódce pomoc i opiekę.

Powódka w korespondencji z dnia 24 stycznia 2013 r. kategorycznie odmówiła

opieki ze strony rodziny Ł. Pozwani zawsze deklarowali pomoc i opiekę dla

powódki, pod warunkiem że wyrazi ona na to zgodę.

W swoich rozważaniach Sąd Apelacyjny wskazał, że zarzuty powódki,

tak te dotyczące naruszenia prawa procesowego jak i prawa materialnego,

7

koncentrują się na nieuwzględnieniu żądania rozwiązania umowy dożywocia.

Również we wnioskach apelacyjnych powódka domaga się zmiany wyroku

poprzez uwzględnienie powództwa o rozwiązanie umowy dożywocia. Dlatego też

Sąd Apelacyjny uznał, iż rozstrzygnięcie w zakresie oddalenia żądania ustalenia

nieważności umowy jest prawomocne.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji wyjaśnił wszystkie

okoliczności sprawy. Sąd Okręgowy jednoznacznie stwierdził, że kontakty te

zerwała powódka, a przyczyny takiego stanu rzeczy leżą wyłącznie po jej stronie.

W istocie zgromadzony materiał dowodowy nie daje żadnych podstaw do

stwierdzenia, że to pozwani w jakikolwiek sposób wywołali taki stan rzeczy.

Powódka przy tym nie przeczyła, że to ona odmawia kontaktów z pozwanymi.

Sąd Apelacyjny uznał, że brak jest rzeczywistych podstaw do tego,

by powódka mogła się czuć przez pozwanych i ich rodziców oszukana i ograbiona

z majątku. Powódka bowiem w pełni świadomie i dobrowolnie zawarła

przedmiotową umowę i zdawała sobie sprawę z jej skutków. Zamiarem powódki

było zawarcie umów o dożywocie, zaś przeznaczenie jednego z mieszkań dla J. Ł. i

jego żony, a drugiego dla ich synów z żonami miało na celu lepsze jej

zabezpieczenie.

W ocenie Sądu drugiej instancji, nieuzasadniony był także zarzut,

że Sąd pominął okoliczności związane ze stanem psychicznym powódki.

Sąd Apelacyjny obszernie wyjaśnił motywy takiej oceny.

W konsekwencji Sąd drugiej instancji uznał za nieuzasadniony także

zarzut naruszenia prawa materialnego art. 913 § 2 k.c. Powódka odmówiła

pozwanym nie tylko przyjmowania pomocy, ale wszelkich kontaktów. Wyłączną

przyczyną braku kontaktów pomiędzy stronami jest postawa powódki.

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko, zgodnie z którym postępowanie dożywotnika

uniemożliwiające wykonywanie umowy nie stanowi podstawy do jej rozwiązania.

Powódka zaskarżyła wyrok Sądu Apelacyjnego skargą kasacyjną w całości.

Oparła ją na podstawie naruszenia przepisów postępowania:

1. art. 232 zdanie drugie k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c., polegającego na

nieprzeprowadzeniu z urzędu dowodu z opinii biegłego lekarza

8

otolaryngologa-audiologa na okoliczność ustalenia zakresu i rodzaju

zaburzeń audiogennych u skarżącej, ustalenia istnienia i rozległości ubytku

słuchu obu uszu u skarżącej oraz jego stopnia w dacie zawarcia umowy

dożywocia z 26 lutego 2009 r., chociaż dowód ten był niezbędny dla

miarodajnej oceny zasadności wytoczonego przezeń powództwa, zaś

okoliczność ta mogła zostać wyjaśniona tylko w wyniku wykorzystania

wiedzy osób mających specjalne wiadomości, a jednocześnie zachodził

szczególny wypadek nakazujący dopuszczenie takiego dowodu z urzędu;

2. art. 378 § 1 k.p.c. a także art. 363 § 1 i 3 k.p.c., także art. 328 § 2 k.p.c.

w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. poprzez nierozpoznanie apelacji skarżącej w jej

granicach, przyjęcie, iż zakres zaskarżenia wyroku Sądu pierwszej instancji

obejmuje wyłącznie żądanie rozwiązania umowy dożywocia, gdyż wniosek

skarżącej dotyczy jej rozwiązania, przyjęcie, że wyrok Sądu pierwszej

instancji w pozostałej części jest prawomocny, zaniechanie wyjaśnienia

kwestii nieważności umowy dożywocia w uzasadnieniu wyroku, przy

pominięciu podniesionych w pisemnej apelacji skarżącej z dnia 1 lipca

2014 r. zarzutów dotyczących nieważności umowy dożywocia (szczególnie

pkt II pkt 4 lit. a apelacji, jak i wywodów uzasadnienia apelacji) i pominięciu

okoliczności, że zakres zaskarżenia został wskazany w sposób niebudzący

wątpliwości („I. Zaskarżam powyższy wyrok w całości”), co miało wpływ

na treść wyroku Sądu drugiej instancji poprzez rozpoznanie sprawy tylko

w zakresie żądania rozwiązania umowy dożywocia, przy całkowitym

pominięciu żądania ustalenia nieważności umowy;

3. art. 382 k.p.c. w zw. z art. 236 k.p.c. i 381 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu

z pisma Zastępcy Komendanta Komisariatu I Policji w K. z dnia

10 października 2014 r. skierowanego do Miejskiego Ośrodka Pomocy

Społecznej w K., w którym wskazano, iż z uwagi na brak należytej opieki ze

strony rodziny, jednostka policji zwraca się o udzielenie specjalistycznej

pomocy i objęcie skarżącej opieką, pomimo iż treść prośby o interwencję

miała istotne znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy i ustalenia

faktycznego zakresu sprawowanej nad skarżącą opieki przez uczestników

postępowania.

9

We wnioskach skarżąca domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku

w całości i przekazania sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania

oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania.

Pozwani wnieśli o oddalenie skargi i zasądzenie od powódki na rzecz

pozwanych kosztów zastępstwa adwokackiego przed Sądem Najwyższym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna jest zasadna w zakresie zarzutu odnoszącego się do

naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. a także art. 363 § 1 i 3 k.p.c., co znalazło też wyraz

w naruszeniu art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. (zob. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 12 czerwca 2015 r., II CSK 494/14).

Nie ulega wątpliwości, że Sąd Apelacyjny uznał, iż rozstrzygnięcie

w zakresie oddalenia żądania ustalenia nieważności umowy jest prawomocne, gdyż

jak wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, zarzuty i wnioski powódki

koncentrują się na nieuwzględnieniu żądania rozwiązania umowy dożywocia.

Tymczasem w apelacji powódka, spełniając wymóg określony w art. 368 § 1 pkt 1

k.p.c., wyraźnie zaznaczyła, że zaskarża wyrok Sądu Okręgowego w K. w całości

(k.435). W tej sytuacji należało uznać, że Sąd drugiej instancji orzekając tylko w

zakresie żądania powódki odnośnie do rozwiązania umowy, nie orzekł o całości

żądania, nie poddając też kontroli instancyjnej wyroku Sądu pierwszej instancji co

do żądania ustalenia nieważności umowy z dnia 26 lutego 2009 r. Wskazując na

zasadność zarzutu zawartego w skardze kasacyjnej powódki należy podkreślić, że

w polskim systemie procedury cywilnej apelacja ma w zasadzie charakter apelacji

pełnej (cum beneficio novorum - art. 381). Apelacja pełna polega na tym, że Sąd

drugiej instancji w granicach zaskarżenia (art. 378 § 1 k.p.c.) rozpatruje sprawę

ponownie, czyli w sposób w zasadzie nieograniczony jeszcze raz bada sprawę

rozstrzygniętą przez Sąd pierwszej instancji. Postępowanie apelacyjne - choć

odwoławcze - ma charakter rozpoznawczy (merytoryczny), a z punktu widzenia

metodologicznego stanowi dalszy ciąg postępowania przeprowadzonego w

pierwszej instancji. Przez spełnianie nieograniczonych funkcji rozpoznawczych

spełnia się kontrolny cel postępowania apelacyjnego; rozpoznanie apelacji ma

(powinno) doprowadzić do naprawienia wszystkich błędów Sądu pierwszej instancji

10

(wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2009 r., III UK 54/09). Zakres

zaskarżenia wskazuje w apelacji strona skarżąca (tu: powódka). W rozpoznawanej

sprawie zakres zaskarżenia wyroku Sądu pierwszej instancji w kontekście użycia

przez powódkę sformułowania: „Zaskarżam powyższy wyrok w całości” (k. 435), nie

budził wątpliwości. Jeżeli pomimo tego zwrotu Sąd Apelacyjny miał, wskutek treści

wniosku zawartego w apelacji i uzasadnienia środka zaskarżenia, wątpliwości

odnośnie do zakresu zaskarżenia, to winien na etapie wstępnym, poprzedzającym

rozpoznanie apelacji tę kwestię - poprzez zażądanie od powódki oświadczenia -

wyjaśnić. Skoro żadne czynności w tym zakresie nie były przez

Sąd (Przewodniczącego) podjęte, to należało uznać, że wiążące w świetle art. 378

§ 1 k.p.c. było wskazanie powódki, zgodnie z którym zaskarżyła ona wyrok Sądu

pierwszej instancji w całości. Jednakże Sąd Apelacyjny ograniczył zakres

rozpoznania sprawy tylko do żądania rozwiązania umowy z dnia 26 lutego 2009 r.

Takie ograniczenie rozpoznania sprawy przy przyjętej przez powódkę konstrukcji

pozwu musiało skutkować uchyleniem zaskarżonego wyroku przez Sąd Najwyższy.

Należy bowiem zauważyć, że w pozwie powódka dokonała kumulacji roszczeń,

tj. roszczenia o ustalenie nieważności umowy i roszczenia o rozwiązanie umowy,

co było dopuszczalne w świetle art. 191 k.p.c. Pomimo nagłówka pozwu, w którym

powódka wskazała, że jest to pozew o ustalenie nieważności umowy lub

o rozwiązanie umowy (k. 2), w pozwie doszło do zgłoszenia żądania ewentualnego,

gdyż jak wynika z konstrukcji osnowy wniosku, powódka żądała ustalenia

nieważności umowy z dnia 26 lutego 2009 r., ewentualnie rozwiązania tej umowy

(k. 2-3). Również Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości odnośnie do konstrukcji

pozwu, gdyż w uzasadnieniu swojego wyroku wskazał, że „[n]ie zachodziły

w sprawie także podstawy do uznania roszczenia ewentualnego o rozwiązanie

umowy o dożywocie” (k. 426).

Pozew z roszczeniem ewentualnym wymusza kolejność rozpoznawania

żądań zawartych w pozwie. Sąd orzeka o żądaniu ewentualnym

wówczas, gdy oddali powództwo o świadczenie zgłoszone na pierwszym miejscu

(art. 321 k.p.c.). Sąd Okręgowy oddalił powództwo w całości, co należało

potraktować jako oddalenie i żądania podstawowego, i żądania ewentualnego.

Tymczasem Sąd Apelacyjny (z uwagi na przyjęte założenie odnośnie do zakresu

11

zaskarżenia wyroku Sądu pierwszej instancji) orzekł tylko o roszczeniu

ewentualnym, czego nie mógł uczynić bez uprzedniej oceny żądania zgłoszonego

na pierwszym miejscu. Rozpoznanie żądania odnośnie do rozwiązania umowy

o dożywocie było w tej sytuacji przedwczesne. Rozpoznawanie tego żądania

jest uzależnione od wcześniejszej oceny żądania ustalenia nieważności umowy.

Dopiero ewentualne oddalenie tego żądania (apelacji odnośnie do tego żądania)

otwiera drogę do oceny następnego w kolejności żądania powódki, tj. rozwiązania

umowy o dożywocie.

Wobec zasadności zarzutu odnoszącego się do naruszenia art. 378 § 1

k.p.c., a także art. 363 § 1 i 3 k.p.c., brak jest podstaw, by Sąd Najwyższy odnosił

się do pozostałych zarzutów skargi, które związane są z oceną prawidłowości

rozstrzygnięcia żądania zgłoszonego na pierwszym miejscu (gdyż jak wskazano

wyżej, nie było ono przedmiotem oceny Sądu drugiej instancji) lub żądania

ewentualnego, gdyż odnośnie do zarzutów związanych z tym roszczeniem będzie

to nie tylko możliwe, lecz wręcz dopuszczalne, dopiero po ewentualnym oddaleniu

żądania podstawowego.

Z tych względów - na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. - orzeczono jak

w wyroku, pozostawiając Sądowi Apelacyjnemu rozstrzygnięcie o kosztach

postępowania kasacyjnego (art. 108 § 2 w związku z art. 39821

k.p.c.).

12

eb

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.