Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 1 kwietnia 2016 r.

III KK 431/15

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III KK 431/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 1 kwietnia 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący)

SSN Małgorzata Gierszon (sprawozdawca)

SSN Przemysław Kalinowski

Protokolant Anna Korzeniecka-Plewka

przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Andrzeja Pogorzelskiego,

w sprawie M.U.

uniewinnionego z art. 177 § 1 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 1 kwietnia 2016 r.,

kasacji, wniesionych przez Prokuratora Okręgowego i pełnomocnika oskarżyciela

posiłkowego

od wyroku Sądu Okręgowego w L.

z dnia 24 lipca 2015 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w L.

z dnia 23 marca 2015 r.,

1. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Okręgowemu w L. do ponownego rozpoznania;

2. zarządza zwrot uiszczonej przez oskarżyciela posiłkowego

R. G. opłaty od kasacji w kwocie 450 (czterysta pięćdziesiąt)

złotych.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 23 marca 2015 r., Sąd Rejonowy w L. ustalił, że M. U. w

dniu 29 kwietnia 2013 r. w L. nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu

drogowym w ten sposób, że kierując samochodem marki BMW nie zachował

należytej ostrożności włączając się do ruchu z posesji przy Alei P. w kierunku ulicy

N., przez co nie zatrzymał się przed torem ruchu rowerzysty – R. G., który jechał

chodnikiem po lewej stronie Al. P. od strony ulicy N. w kierunku Al. Z. i nie ustąpił

pierwszeństwa temu rowerzyście, doprowadzając do zderzenia w/w, w wyniku

czego nieumyślnie spowodował u rowerzysty obrażenia ciała w postaci złamania

trzonu dziewiątego kręgu piersiowego (Th 9), które spowodowały naruszenie

czynności narządu ruchu i rozstrój zdrowia na czas dłuższy od 7 dni w rozumieniu

art. 157 § 1 k.k., co stanowiło przestępstwo z art. 177 § 1 k.k. i na podstawie art. 66

§ 1 k.k. i art. 67 § 1 k.k. postępowanie karne warunkowo umorzył na okres jednego

roku, na podstawie art. 67 § 3 k.k. w zw. z art. 49 § 1 k.k. orzekł od oskarżonego na

rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej

świadczenie pieniężne w kwocie 300 zł., a także zasądził od niego na rzecz Skarbu

Państwa koszty sądowe w kwocie 6317, 65 zł.

Wyrok ten zaskarżyli obrońca oskarżonego oraz pełnomocnik oskarżyciela

posiłkowego R. G.

Obrońca oskarżonego zarzucił temu orzeczeniu:

naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na jego treść

tj.:

1. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. w zw. z

art. 2 § 2 k.p.k. w zw. z art. 5 § 2 k.p.k. poprzez błędną ocenę opinii biegłego J. P. i

nieuprawnione przyjęcie, że oskarżony wyjeżdżając z bramy dokonał tego w

sposób dynamiczny, podczas gdy z obliczeń w/w biegłego wynika, że realizował

wyjazd z posesji z minimalną prędkością, a sposób poruszania się pokrzywdzonego

uniemożliwił oskarżonemu uniknięcie jego potrącenia;

2. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. i w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.

polegające na wybiórczej ocenie zgromadzonego w sprawie materiału

dowodowego i pominięcie opinii biegłego J. P. i zawartych w niej wniosków, że

wypadek zaistniał w wyniku wjechania rowerzysty na tor ruchu samochodu,

oskarżony nie miał możliwości technicznych dostrzeżenia rowerzysty przed

3

potraceniem, a także w przypadku, gdyby rowerzysta jechał chodnikiem w pobliżu

wyjazdu z posesji, odpowiednio zawczasu zatrzymałby się dostrzegając przód

wyjeżdzającego samochodu lub gdyby jechał po prawej stronie szerokości

chodnika, to do wypadku by nie doszło;

3. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. i w zw. z art. 424 § 1 pkt

1 k.p.k. poprzez nieuprawnione przyjęcie, że przeprowadzone przez biegłego J. K.

symulacje i wnioski z nich płynące są w pełni wiarygodne;

4. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. i w zw. z art. 424 § 1 pkt 1

k.p.k. poprzez pominięcie, że znaczne przyczynienie się innego uczestnika ruchu

drogowego do powstania wypadku jest okolicznością zmniejszającą winę

oskarżonego;

5. art. 92 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez nieuwzględnienie całokształtu

okoliczności ujawnionych w toku postępowania wskazujących na przyczynienie się

pokrzywdzonego do wypadku.

Natomiast pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego w swojej apelacji zarzucił:

obrazę przepisów prawa procesowego mającą wpływ na treść wyroku, a to:

a) art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. poprzez poczynienie

oczywiście błędnych ustaleń jakoby poruszanie się pokrzywdzonego z prędkością

10 km/h po chodniku przyczyniło się do powstania wypadku, w sytuacji gdy z

dowodów wynika, że to oskarżony wykonał gwałtowny manewr nie ustępując

pierwszeństwa rowerzyście, co doprowadziło do błędnych wniosków jakoby

oskarżony nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa;

b) art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. poprzez mało wnikliwą

ocenę zeznań pokrzywdzonego;

c) naruszenie tych samych przepisów poprzez niepoczynienie ustaleń, co do

natężenia ruchu odbywającego się na jezdni i chodniku;

d) naruszenie tych samych przepisów w zw. z art. 2 § 2 k.p.k. przez

nienależyte rozważenie wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie i

poczynienie ustaleń sprzecznych z ich treścią.

Obydwie apelacje rozpoznał Sąd Okręgowy w L., który wyrokiem z dnia 24

lipca 2015 r., zmienił zaskarżony nimi wyrok w ten sposób, że uniewinnił

4

oskarżonego od dokonania zarzucanego mu czynu, wydatkami wyłożonymi w

sprawie obciążył Skarb Państwa.

Kasacje od tego wyroku Sądu Odwoławczego wnieśli prokurator oraz

pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego.

Prokurator zarzucił temu orzeczeniu :

I. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisu

prawa karnego materialnego, a mianowicie art. 177 § 1 k.k. polegające na

bezzasadnym przyjęciu, że wynikająca z przepisów prawa o ruchu drogowym –

zasada szczególnej ostrożności – obowiązująca kierującego podczas włączenia się

do ruchu nie może stanowić podstawy do przypisania kierującemu samochodem

winy występku określonego w art. 177 § 1 k.k.;

II. rażące i mogące mieć istotny wpływ na treść wyroku naruszenie art. 457

§ 3 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. i art. 458 k.p.k. przez wydanie wyroku

zmieniającego rozstrzygnięcie sądu I instancji co do istoty sprawy w oparciu o

niepełną ocenę i analizę materiału dowodowego.

Obecny na rozprawie kasacyjnej prokurator Prokuratury Krajowej poparł tą

kasację jednak tylko w zakresie jej drugiego zarzutu.

Natomiast pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego w swojej kasacji podniósł

zarzuty:

1. samoistnej obrazy prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 4, 17

ust. 2 Prawa o ruchu drogowym wyrażającą się w niezasadnym przyjęciu jakoby

zachowanie się uczestnika ruchu drogowego wykonującego manewr włączania się

do ruchu, w warunkach ograniczonej widoczności wynikających z usytuowania

bramy wyjazdowej i elementów konstrukcyjnych pojazdów mogło się sprowadzać

do zastosowania zasady ograniczonego zaufania, bez konieczności ciągłego

monitorowania ruchu i natychmiastowego bezwzględnego ustąpienia

pierwszeństwa przejazdu każdemu uczestnikowi poruszającemu się po jezdni, jak

również po chodniku bez zachowania reguł szczególnej ostrożności oraz bez

użycia osób przybranych;

2. rażącą obrazę przepisów art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 pkt 1

k.p.k. mającą istotny wpływ na treść wyroku – przez niewystarczające wskazanie

5

motywów przemawiających za zmianą wyroku i uniewinnieniem oskarżonego,

będące konsekwencją:

a) nierozważenia lub nienależytego rozważenia wszystkich dowodów

zgromadzonych w sprawie, w tym opinii biegłych z zakresu ruchu drogowego D. D.,

J. P. i J. K. i niedostrzeżenie sprzeczności w nich występujących,

b) nienależytego rozważenia dowodów osobowych w postaci zeznań […], z

których wynikają istotne okoliczności dotyczące rzeczywistego zachowania się

pokrzywdzonego oraz oskarżonego, ograniczonej możliwości dostrzeżenia przez

oskarżonego uczestników ruchu drogowego, a także niedostrzeżenia wewnętrznej

sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie,

c) nie odniesienia się do ustaleń poczynionych przez Sąd I instancji i

zaniechanie poczynienia jednoznacznych ustaleń co do warunków widoczności na

jezdni w chwili zderzenia, czasu i odległości jakimi dysponował kierujący pojazdem

BMW oskarżony w celu uniknięcia wypadku,

d) także nieustalenia jakie obowiązki spoczywały na kierującym

samochodem BMW wykonującym manewr włączania się do ruchu w warunkach

ograniczonej widoczności wynikających z usytuowania bramy wyjazdowej i

elementów konstrukcyjnych pojazdu w kontekście powinności wyrażonej w

przepisie art. 17 § 2 Prawa o ruchu drogowym, oraz do ustaleń poczynionych przez

Sąd I instancji w tym zakresie – co doprowadziło do sformułowania rażąco

błędnego wniosku o braku odpowiedzialności oskarżonego za spowodowanie

wypadku,

3. rażącą obrazę przepisów art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 pkt 1

k.p.k. i 7 k.p.k. przez niewystarczające wskazanie powodów dlaczego jedynie

opinia biegłego J. P. jest jasna i pełna oraz dlaczego odmówiono tych walorów

pozostałym opiniom D. D. i J. K.

W obydwu tych kasacjach sformułowano zgodny wniosek o uchylenie

zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego

rozpoznania.

W pisemnej odpowiedzi na kasację pełnomocnika oskarżyciela publicznego

prokurator Prokuratury Okręgowej w L. wniósł o jej uwzględnienie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

6

Obie kasacje zasługują na uwzględnienie.

Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozostawia żadnych

wątpliwości co do trafności podniesionych w obydwu kasacjach zarzutów wydania

przez Sąd Okręgowy zaskarżonego wyroku z rażącą obrazą przepisu art. 457 § 3

k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. Pozwala ona równocześnie stwierdzić, że

charakter i zakres tego uchybienia są takie, że obecnie nie można wykluczyć jego, i

to istotnego, wpływu na treść zaskarżonego orzeczenia. Tym samym zarzuty te

spełniają wymagane przez przepis art. 523 § 1 k.p.k. rygory skutecznych podstaw

kasacji. Zasadnie wykazują bowiem zarówno rażące naruszenie przez Sąd

Odwoławczy prawa, jak i możliwość istotnego wpływu tego uchybienia na treść

zaskarżonego wyroku.

Oczywiste jest bowiem to, że – stosownie do brzmienia art. 437 § 3 k.p.k. –

Sąd Okręgowy orzekając odmiennie co do istoty sprawy i uniewinniając

oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu miał obowiązek nie tylko

wskazać czym kierował się wydając taki wyrok oraz dlaczego zarzuty i wnioski

obydwu apelacji uznał za zasadne albo niezasadne, ale także uzasadniając to

orzeczenie powinien był respektować rygory wskazane w art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.

Sąd Najwyższy konsekwentnie bowiem od dawna przyjmuje, że w wypadku

wydania przez sąd odwoławczy wyroku zmieniającego wyrok sądu pierwszej

instancji, uzasadnienie wyroku sądu odwoławczego powinno również odpowiadać

owym wymaganiom z art. 424 k.p.k. W konsekwencji zatem przyjąć należy, że o ile

sąd odwoławczy zmienia ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę zaskarżonego

wyroku, to uzasadnienie sądu odwoławczego powinno zawierać szczegółową

analizę materiału dowodowego, w szczególności, zaś wyraźnie wskazywać

zarówno to, dlaczego sąd odwoławczy uznał ustalenia sądu pierwszej instancji za

błędne, jak i to, jakie fakty sąd odwoławczy uznał za udowodnione lub

nieudowodnione , na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał

dowodów przeciwnych ( por. postanowienia Sądu Najwyższego wydane w

sprawach : V KRN 401/86, OSPiKA 1987, z. 11-12, poz. 226 i III KRN 21/93,

OSNKW 1993, z. 5-6, poz. 34 ).

Tymczasem Sąd Okręgowy tych obowiązków nie dopełnił i to w sposób

ewidentny.

7

Przekonują o tym następujące względy.

1. Analiza – tylko formalna - uzasadnienia zaskarżonego wyroku wykazuje,

iż jest ono tyleż ogólnikowe, co w swojej wymowie niejednoznaczne. Jego treść nie

zawiera bowiem uporządkowanego, konsekwentnego wywodu, który w sposób

klarowny tłumaczyłby to wydane rozstrzygnięcie. Już tylko takie jego – widoczne

prima facie – cechy sprawiają, iż nie poddaje się ono kontroli kasacyjnej i trudno

doprawdy w oparciu o jego treść jednoznacznie, i bez nasuwających się przy tym

wątpliwości, dociec czym kierował się ten Sąd wydając zaskarżony wyrok.

2. Najistotniejszy brak tego dokumentu procesowego wyraża się w

zaniechaniu wskazania w nim wprost przez Sąd Okręgowy tych faktów, które „uznał

za udowodnione lub nieudowodnione’’ (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.) i które stały się

podstawą faktyczną wydania wyroku uniewinniającego. Treść uzasadnienia na

pewno nie pozwala jej odtworzyć, a w konsekwencji poddać ocenie, tak co do

samej zasadności jej przyjęcia w kontekście zgromadzonego materiału

dowodowego i poprawności dokonanej tegoż oceny, jak i przeprowadzenia

koniecznej jej analizy prawno-karnej, weryfikującej charakter tego rozstrzygnięcia.

Tym samym pozbawia sąd kasacyjny – nawet tylko formalnej – możliwości odparcia

tych zarzutów obydwu skarg, które przywołany powyżej zarzut formułują. Sąd

Okręgowy – pomimo, że zdecydował się na tak odmienne co do istoty sprawy

orzeczenie, które w istocie podważało zasadność przyjętej przez Sąd Rejonowy

podstawy faktycznej w oparciu o którą ustalił sprawstwo oskarżonego zarzucanego

mu przestępstwa – samoistnie wprost nie poczynił i nie przedstawił żadnych ustaleń

co do przebiegu wypadku, w tym w szczególności tych, które odnosiły by się

bezpośrednio do zachowania obydwu jego uczestników, i to zarówno w czasie

bezpośrednio to zdarzenie poprzedzającym, jak też w jego toku. Jedynie

skonstatował, że rowerzysta „przed wypadkiem jechał szybko, widział wyjeżdżający

z bramy stadionu samochód VW Carawelle i mimo to kontynuował jazdę nie

obserwując co się dzieje przed nim’’ (s. 7 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).

Niezależnie od tego, że nie wskazał podstawy dowodowej tego ustalenia, to

jeszcze nie wykazał przyczyn jego znaczenia dla oceny zasadności wyroku Sądu

Rejonowego i – w konsekwencji – stwierdzenia jego niesłuszności.

8

Co więcej, niejednoznaczność zapisów uzasadnienia zaskarżonego wyroku

nie pozwala nawet obecnie wykluczyć wnioskowania o tym, że – mimo już

zacytowanych stwierdzeń – w istocie Sąd Okręgowy nie dokonywał własnych

ustaleń, bo oparł się na tych ustaleniach, które poczynił Sąd Rejonowy.

Odmiennie natomiast ocenił te fakty w świetle naruszenia reguł ostrożności przez

oskarżonego i pokrzywdzonego. Zasadność takiego wnioskowania podważa

jednak równoczesne przywoływanie przez ten Sąd opinii biegłego J. P. jako

najbardziej „jasnej i pełnej’’ (pomimo, że jednoznacznie została ona odrzucona

przez Sąd Rejonowy i nie była podstawą ustaleń tego Sądu) oraz ewidentna

sprzeczność zaistniała pomiędzy tą opinią, a opinią biegłego J. K., stanowiącą tą

podstawę. Nadto poprawności założenia, iż Sąd Okręgowy aprobował w całości

poczynione przez sąd pierwszej instancji ustalenia przeczy to, że sąd pierwszej

instancji przecież ustalił, iż oskarżony naruszył dwie zasady bezpieczeństwa w

ruchu lądowym: zasadę pierwszeństwa, przez nieustąpienie pierwszeństwa

przejazdu oraz nie zachowania szczególnej ostrożności przy wykonywaniu

manewru włączenia się do ruchu w trudnych warunkach drogowych, zaistniałych ze

względu na usytuowanie bramy wjazdowej i elementy konstrukcyjne pojazdu.

Przyjmując zaś takie ustalenia Sąd Okręgowy – tym bardziej przy uwzględnieniu

przytoczonej tylko w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia motywacji – nie mógł

równocześnie stwierdzić braku winy oskarżonego za zarzucany mu występek.

Wskazanie powyższych dylematów interpretacyjnych dotyczących tego co

rzeczywiście Sąd Okręgowy uczynił podstawą faktyczną swojego orzeczenia było

celowe. Dowodzi bowiem tych na wstępie wspomnianych braków uzasadnienia

zaskarżonego wyroku, które także są następstwem niejednoznaczności i

wzajemnej niekonsekwencji poczynionych w nim stwierdzeń.

3. Brak kategorycznego wskazania podstawy faktycznej zaskarżonego

wyroku nastąpiło z równoczesnym zaniechaniem podania – i rzetelnego

przeanalizowania – jego podstawy dowodowej. Sąd Okręgowy nie wskazał bowiem

żadnych dowodów w oparciu o które tak rozstrzygnął. Można jedynie domniemywać

(bo uzasadnienie jednoznacznych stwierdzeń w tym względzie nie zawiera), iż w

przekonaniu Sądu tą podstawę stanowiły pełne wyjaśnienia oskarżonego, jak i

opinia biegłego J. P. To jest, te dowody, które Sąd Rejonowy odrzucił –

9

szczegółowo wskazując powody tej decyzji (por. k. 390, 390v – 391). Tymczasem

Sąd Okręgowy nie tylko w sposób rzetelny nie odniósł się do tej oceny i

rozstrzygnął wbrew tym dotyczącym jej dowodom, ale także:

- poza stwierdzeniem o tym, iż opinia biegłego J. P. jest „najbardziej jasna i

pełna” (k. 462 v) w istocie nie przedstawił rzeczowej oceny tej opinii wykazującej jej

trafność. Taka była zaś konieczna w sytuacji, w której Sąd Rejonowy tą opinię jako

nierzetelną wprost odrzucił, słusznie przy tym konstatując, iż nie zawiera ona

żadnej analizy zachowania obydwu uczestników przedmiotowego wypadku,

dokonanej w kontekście obowiązujących ich zasad ruchu drogowego, ujętych w

ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. 2012, poz.

1137 t.j.), zwłaszcza tej zawartej w art. 17 ust. 2 określającej obowiązki kierującego

pojazdem włączającym się do ruchu i nakładającej na niego obowiązek zachowania

szczególnej ostrożności oraz ustąpienia pierwszeństwa innemu pojazdowi lub

uczestnikowi ruchu ( por. k. 271 – 285 );

- Sąd Okręgowy dostrzegając w ogóle dwie pozostałe opinie biegłych z

zakresu ruchu drogowego ( D. D. oraz J. K. ) i nawet przywołując je w pewnych

fragmentach, nie odniósł się do stwierdzonych pomiędzy nimi samymi, a także

pomiędzy nimi, a opinią biegłego J. P., oczywistych sprzeczności, i to bardzo

istotnych, tak dla odtworzenia zachowania obydwu uczestników wypadku

drogowego w trakcie jego zaistnienia i bezpośrednio przed tym, jak i dla dokonania

oceny poprawności tego ich zachowania z punktu widzenia obowiązujących

przepisów o ruchu drogowym.

4. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku równocześnie pozwala

dostrzec, iż nie odnosi się ono do wszystkich zagadnień pierwszorzędnych dla bytu,

bądź braku, odpowiedzialności oskarżonego za zarzucany mu czyn. Tymczasem

ich rozważenie jest konieczne, skoro warunkuje poprawność w tym względzie

rozstrzygnięć. I tak:

Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wskazał, że prędkość z jaką oskarżony

„dynamicznie wyjeżdżał z bramy” ustalono na 12 km/h, jednak równocześnie nie

ocenił, czy to była prędkość odpowiadająca konieczności zachowania przez niego

szczególnej ostrożności oraz obowiązkowi ustąpienia pierwszeństwa (wszak

oskarżony włączał się do ruchu) w tych konkretnych warunkach, tj. przy bardzo

10

ograniczonej widoczności. Nie poddał w ogóle należytej analizie kwestii, czy i jakie

obowiązki ciążyły na oskarżonym w jego ówczesnej sytuacji (samochód

oskarżonego miał sportowy charakter, przód jego był długi na 2,3 m, a murowane

filary bramy, z której wyjeżdżał, zasłaniały widok na chodnik). Sąd Okręgowy w tej

kwestii ograniczył się tylko do ogólnikowych stwierdzeń pozbawionych bliższej

argumentacji. Co więcej, ta argumentacja odnosi się wyłącznie – w zakresie tych

aspektów istnienia podstaw faktycznych i prawnych do przypisania oskarżonemu

sprawstwa zarzucanego mu czynu – do oceny zachowania pokrzywdzonego

rowerzysty, które na pewno nie było prawidłowe, ale to przecież nie może być

uznane za wystarczające rozważenie kwestii oceny przedmiotowego zachowania

oskarżonego. Podobnie nie jest należytym rozważeniem stwierdzenie, że

oskarżony szybko zareagował na pojawienie się rowerzysty (wszak sam szybki

czas reakcji nie znosił ryzyka wynikającego ze zbyt dynamicznego – o ile takie

ustalenia aprobował Sąd Okręgowy – wyjazdu z bramy).

Nadto Sąd Okręgowy eksponując zachowanie pokrzywdzonego jako

naruszające reguły ostrożności w ruchu drogowym (co w świetle art. 33 ust. 6

ustawy Prawo o ruchu drogowym jest bezsporne) równocześnie nie dostrzegł – co

już odnotowano – tego, że samo stwierdzenie tych zaszłości nie wyłączało

samoistnie odpowiedzialności oskarżonego, skoro należało jednoznacznie ustalić,

czy on sam zachował się zgodnie z regułami ostrożności. Bezspornie wszak

wówczas włączał się on do ruchu wyjeżdżając z bramy, i przez to winien ustąpić

pierwszeństwa innym pojazdom, w tym także kierującemu rowerem, który – co do

zasady wyjątkowo, ale jednak – mógł się poruszać chodnikiem (art. 17 ust. 2 Prawa

o ruchu drogowym). Widoczność – jak to wskazał Sąd Okręgowy – była bardzo

ograniczona, konieczna była szczególna ostrożność, a skoro oskarżony nie mógł

skorzystać z pomocy osoby trzeciej, niezbędne było dostosowanie prędkości do tej

sytuacji. W tych warunkach nie ulega wątpliwości potrzeba oceny (a tej Sąd

Okręgowy też zaniechał), czy ta stwierdzona przez biegłych ówczesna prędkość z

jaką się poruszał była – w tych warunkach – prędkością ostrożną. Zważyć wszak

należy, iż w opisywanej sytuacji pokrzywdzonym był rowerzysta, którego

przedmiotowe zachowanie było naruszeniem wspomnianych reguł ruchu

drogowego, ale przecież gdyby chodnikiem poruszał się np. człowiek biegnący z

11

prędkością zbliżoną do tej z jaką – według ustaleń Sądu Odwoławczego – poruszał

się pokrzywdzony, czy dziecko na hulajnodze, sytuacja oskarżonego byłaby

podobna. Stąd nie ulegała wątpliwości niezbędność realizacji wymogu poczynienia

w tym również względzie jednoznacznych ustaleń przez Sąd Okręgowy. Tak jak i

potrzeba poddania ich rzetelnej ocenie prawno-karnej. Wszak owe przyjęte przez

Sąd Rejonowy (i wprost – chyba - nie podważone przez Sąd Odwoławczy) w ślad

za opinią biegłego J. K. ustalenia o dynamicznym, czy wręcz gwałtownym,

sposobie wyjazdu przez oskarżonego z bramy uniemożliwiały (według tego

biegłego, a także ustaleń Sądu Rejonowego) mu wymaganą reakcję na pojawiający

się nagle obiekt, któremu przecież winien on był jako włączający się do ruchu –

według obowiązującej zasady – ustąpić pierwszeństwa. Istotne jest przy tym i to, że

ten sam biegły ustalił (inni biegli tego nie badali), iż gdyby oskarżony wyjeżdżał z

prędkością pieszego nie przyśpieszając, czyli 4 km/h, do kolizji by nie doszło.

W tym stanie rzeczy w pełni zasadne są te zarzuty obu kasacji, które

wytykają Sądowi Okręgowemu rażące naruszenie art. 457 § 3 k.p.k. w zw. art. 424

k.p.k. Nie ulega równocześnie wątpliwości, że obecnie nie można wykluczyć

możliwości istotnego wpływu tego uchybienia na treść zaskarżonego wyroku.

Równocześnie stwierdzenie zasadności tych zarzutów pozwalało – stosownie do

treści art. 436 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k. – ograniczyć rozpoznanie obydwu tych

kasacji tylko do tych uchybień, skoro jest to wystarczające do wydania orzeczenia,

a rozpoznanie pozostałych zarzutów byłoby przedwczesne.

Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Okręgowy zważy na wszystkie powyżej

przytoczone wskazania i dokona na nowo kontroli instancyjnej wyroku Sądu

Rejonowego w związku z wniesionymi od niego apelacjami obrońcy oskarżonego i

pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego. Przeprowadzi ją w sposób w pełni

respektujący wymogi rzetelnej kontroli odwoławczej i – w razie potrzeby – sporządzi

uzasadnienie zapadłego w jej następstwie orzeczenia przestrzegając wszystkich,

wskazanych w art. 457 § 3 k.p.k., przesłanek.

Orzeczenie o opłacie zapadło w oparciu o treść art. 527 § 4 k.p.k.

Z tych wszystkich względów orzeczono jak wyżej.

12

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.