Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 kwietnia 2016 r.

III PK 96/15

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III PK 96/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 kwietnia 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Józef Iwulski (przewodniczący)

SSN Halina Kiryło (sprawozdawca)

SSN Zbigniew Korzeniowski

w sprawie z powództwa A. P.

przeciwko B. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w M.

o ustalenie, wydanie świadectwa pracy i zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 14 kwietnia 2016 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w S.

z dnia 5 grudnia 2014 r.,

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 900

(dziewięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa

procesowego w postępowaniu kasacyjnym.

UZASADNIENIE

2

Powód A. P. w pozwie skierowanym przeciwko A. Sp. z o.o. w S. wniósł o

ustalenie zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w okresie od 1 lutego 2004 r.

do 30 kwietnia 2006 r., wydanie świadectwa pracy oraz zapłatę ekwiwalentu za

urlop wypoczynkowy (za 24 dni w 2004 r. - w kwocie 2.637 zł, za 26 dni w 2005 r. -

w kwocie 3.221 zł, za 9 dni w 2006 r. - w kwocie 366 zł), odszkodowania z tytułu

rozwiązania umowy o pracę w wysokości 3.884 zł, ekwiwalentu za pranie odzieży

roboczej w kwocie 337,50 zł i wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych

w kwocie 15.703 zł. Wszystkie żądane należności podał w kwotach netto.

Wyrokiem częściowym z dnia 29 listopada 2007 r. Sąd Rejonowy w S.

ustalił, że powód był zatrudniony w pozwanej spółce w okresie od dnia 2 lutego

2004 r. do dnia 30 kwietnia 2006 r. na podstawie umowy o pracę oraz oddalił

powództwo o ustalenie zatrudnienia za okres wcześniejszy. Wyrok ten

uprawomocnił się w dniu 9 kwietnia 2009 r.

Pismem z 30 marca 2009 r. powód wniósł nadto o zasądzenie ustawowych

odsetek od dnia wniesienia pozwu (to jest od dnia 26 kwietnia 2006 r.) do dnia

zapłaty od żądanego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych,

ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy i odszkodowania za rozwiązanie umowy o

pracę.

W dniu 5 maja 2009 r. Sąd Rejonowy w S. wydał wyrok końcowy, który

został wyrokiem Sądu Okręgowego w S. z dnia 26 lutego 2010 r. uchylony z

przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania.

Pismem z dnia 13 lipca 2012 r. pełnomocnik powoda wniósł o zasądzenie od

pozwanego na rzecz powoda następujących kwot: z tytułu pracy w godzinach

nadliczbowych - 29.428,06 zł brutto wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi w

sposób wskazany w piśmie; z tytułu odszkodowania za niezgodnie z przepisami

wypowiedzenie umowy o pracę - 4.530,20 zł brutto wraz z ustawowymi odsetkami

od dnia 10 listopada 2006 r.; z tytułu ekwiwalentu za niewykorzystany urlop

wypoczynkowy - 6.336,60 zł brutto wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 maja

2006 r.; z tytułu zwrotu kosztów prania odzieży roboczej - 337,50 zł netto wraz z

ustawowymi odsetkami od dnia 26 kwietnia 2006 r.

3

Wyrokiem z dnia 19 maja 2014 r. Sąd Rejonowy nakazał pozwanej B. Sp. z

o.o. (wcześniej A. Sp. z o.o.) wydać powodowi świadectwo pracy za okres od dnia

2 lutego 2004 r. do dnia 30 kwietnia 2006 r. (pkt I) oraz zasądził od pozwanej na

rzecz powoda: kwotę 21.145,02 zł brutto wraz z ustawowymi odsetkami od kwoty

9.819,76 zł brutto od dnia 1 lutego 2005 r. do dnia zapłaty, a od kwoty 11.325,26 zł

brutto od dnia 1 lutego 2006 r. do dnia zapłaty (pkt II); kwotę 6.336,60 zł wraz z

ustawowymi odsetkami od dnia 1 maja 2006 r. do dnia zapłaty (pkt III); kwotę

337,50 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 10 listopada 2006 r. do dnia

zapłaty (pkt IV) i oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt V), a nadto zasądził

od pozwanej na rzecz powoda kwotę 135,24 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt

VI); nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego

kwotę 4.943 zł tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych (pkt VII) oraz

odstąpił od obciążania powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi w pozostałej

części (pkt VIII).

Sąd pierwszej instancji ustalił, że A. Sp. z o.o. , zajmująca się ochroną

obiektów, zatrudniała około 150 ochroniarzy, w tym 30-50 na podstawie umowy o

pracę, a pozostałych na umowach zlecenia. Od 20 lutego 2004 r. pozwany

zawierał z powodem na piśmie umowy zlecenia na czas określony, w ramach

których powód zobowiązywał się wykonywać usługi polegające na doraźnej

pomocy w zapewnieniu ochrony mienia. W dniu 1 maja 2004 r. strony zawarły na

piśmie umowę ramową na czas nieoznaczony o świadczenie usług ochronnych.

Powód zobowiązywał się w niej do wykonywania czynności polegającej na ochronie

fizycznej mienia w miejscu ustalonym przez strony. Konkretne czynności miały być

powierzane na podstawie odrębnych zleceń wraz ze wskazaniem miejsca ich

wykonywania oraz wysokości wynagrodzenia. Kolejne umowy strony zawierały na

okresy miesięczne, począwszy od 1 stycznia 2005 r. do 30 kwietnia 2006 r. Ich

przedmiotem było zobowiązanie się powoda do wykonywania usługi polegającej na

doraźnej pomocy w zapewnieniu ochrony mienia. Kolejną umowę ramową o

świadczenie usług zawartą na czas nieoznaczony, strony podpisały 1 maja 2005 r.

Od 25 lutego 2004 r. do 30 kwietnia 2005 r. (z wyłączeniem okresu od 1

marca do 31 marca 2004 r.) powód, jako zleceniobiorca, podpisywał również z

Biurem Ochrony Osób i Mienia A. Sp. z o.o. umowy zlecenia na okres jednego

4

miesiąca, w których zobowiązywał się do wykonania usługi polegającej na doraźnej

pomocy w zapewnieniu ochrony mienia będącego przedmiotem umów tej spółki, a

następnie zawarł z Biurem Ochrony Osób i Mienia A. Sp. z o.o. umowę na czas

określony od 1 czerwca 2005 r. do 31 maja 2006 r., mocą której przyjął do

wykonania czynności polegające na ochronie fizycznej mienia na terenie

województwa zachodniopomorskiego. Spółka miała informować powoda o

ewentualnym powierzeniu czynności na 24 godziny przed ich planowanym

wykonaniem. Powód nie pracował przy ochronie fizycznej lecz w monitoringu, to

jest zajmował się ochroną i kontrolą obiektów na wezwanie. Wśród obiektów

objętych tym monitoringiem był tylko jeden, na ochronę którego umowę zawarła Sp.

z o.o. Biuro Ochrony Osób i Mienia A. Ochroniarze pracowali według grafików, w

systemie zmianowym. Na zmianie było dwóch ochroniarzy, którzy na polecenie

dyżurnego udawali się do monitorowanych obiektów. Umundurowania ochroniarzy

oraz pojazd, z którego korzystali, oznaczone były A. Sp. z o.o. Powód w związku z

wykonywanymi czynnościami otrzymał od pozwanego odzież ochronną. Każda ze

Spółek wystawiała powodowi comiesięczne rachunki za wykonanie usług. Od lipca

2004 r. kwoty wynagrodzenia powoda znajdujące się na rachunkach wystawionych

przez pozwaną były znacznie niższe od kwot wynagrodzenia ujętych w rachunkach

sporządzonych przez Biuro Ochrony Osób i Mienia A. Sp. z o.o. Składki na

ubezpieczenie emerytalne i rentowe powoda odprowadzane były od kwot

wynagrodzenia niższego. Kwota wynagrodzenia powoda otrzymanego w danym

miesiącu łącznie z obu rachunków odpowiadała ilości godzin przepracowanych

przez niego. Powód w 2004 r. przepracował następującą ilość godzin: w lutym –

240, przy wymiarze czasu pracy 160 godzin, w marcu - 102,5, przy wymiarze czasu

pracy 184 godzin, w kwietniu - 256, przy wymiarze czasu pracy 168 godzin, w maju

- 264, przy wymiarze czasu pracy 152 godzin, w czerwcu - 204, przy wymiarze

czasu pracy 168 godzin, w lipcu - 288, przy wymiarze czasu pracy 176 godzin, w

sierpniu - 288 - przy wymiarze czasu pracy 176 godzin, we wrześniu - 288 - przy

wymiarze czasu pracy 176 godzin, w październiku - 312 - przy wymiarze czasu

pracy 168 godzin, w listopadzie - 288- przy wymiarze czasu pracy 160, w grudniu -

288 - przy wymiarze czasu pracy 176 godzin, w 2005 r., w styczniu - 312 - przy

wymiarze czasu pracy 160 godzin, w lutym - 244 - przy wymiarze czasu pracy 160

5

godzin, w marcu - 288 - przy wymiarze czasu pracy 176 godzin, w kwietniu - 288 -

przy wymiarze casu pracy 168 godzin, w maju - 216 - przy wymiarze czasu pracy

160 godzin, w czerwcu - 312 - przy wymiarze casu pracy 176 godzin, w lipcu - 264 -

przy wymiarze czasu pracy 168 godzin, w sierpniu - 312 - przy wymiarze czasu

pracy 176 godzin, we wrześniu - 264 - przy wymiarze czasu pracy 176 godzin, w

październiku - 288 - przy wymiarze czasu pracy 168 godzin, w listopadzie - 288 -

przy wymiarze czasu pracy 168 godzin, w grudniu - 315 - przy wymiarze czasu

pracy 168 godzin; w 2006 r.: w styczniu - 288 - przy wymiarze czasu pracy 176

godzin, w lutym - 262 - przy wymiarze czasu pracy 160 godzin, w marcu - 312 -

przy wymiarze czasu pracy 184 godzin, w kwietniu - 54,44 - przy wymiarze czasu

pracy 152 godzin. W kwietniu 2006 r. powód został skierowany do banku celem

wykonania czynności w trakcie sztucznie zorganizowanego napadu. Nie

przestrzegał wówczas obowiązujących procedur - wszedł na teren banku z bronią.

Tego samego dnia pozwany wypowiedział powodowi umowę zlecenia zawartą w

dniu 1 maja 2005 r. Wypowiedzenia powodowi umowy dokonało także Biura

Ochrony Osób i Mienia A. Sp. z o.o.

Zdaniem Sądu Rejonowego, powód był zatrudniony u pozwanej w pełnym

wymiarze czasu pracy, a umowy zawierane z powodem przez spółkę Biuro

Ochrony Osób i Mienia A. miały charakter pozorny. Ich celem była minimalizacja

kosztów ponoszonych przez pozwaną w związku z zatrudnieniem powoda.

Pozwana nie wykazała bowiem, że powód pracując w systemie zmianowym w

monitoringu, pracował tylko w niektórych godzinach na każdej zmianie, a w

pozostałym czasie świadczył usługi na rzecz Biura Ochrony Osób i Mienia A.

Oceniając zasadność żądania pozwu w zakresie wynagrodzenia za nadgodziny w

kontekście art. 137 k.p. oraz art. 1511

§ 2 k.p., Sąd ten uznał, że powód jako

ochroniarz mógł być zatrudniony w równoważnym systemie czasu pracy, zgodnie z

którym dobowy wymiar czasu pracy może być przedłużony do 24 godzin.

Zważywszy, iż ze zgromadzonego materiału nie wynika, aby zmiany powoda trwały

dłużej niż 24 godziny, zaś za wszystkie przepracowane godziny powód otrzymał

wynagrodzenie według stawki godzinowej, uwzględnieniu podlega żądanie pozwu

w zakresie dodatku za nadgodziny, obliczonego przez biegłego sądowego na kwotę

21.145,02 zł. Powodowi przysługuje też z mocy art. 171 § 1 k.p. ekwiwalent za

6

niewykorzystany: urlop proporcjonalny za 2004 r. w wymiarze 24 dni, urlop za 2005

r. w wymiarze 26 dni i urlop proporcjonalny za 2006 r. w wymiarze 9 dni (łącznie 59

dni) w wysokości 6.336,60 zł. oraz przewidziany w art. 2379

§ 2 i 3 k.p. ekwiwalent

za pranie odzieży roboczej w kwocie 337,50 zł (to jest po 12,50 zł za każdy

miesiąc pracy). Przedawnieniu w trybie art. 264 § 1 k.p. uległy natomiast roszczenia

pozwu o odszkodowanie z tytułu rozwiązania umowy o pracę.

Pozwana wniosła apelację od powyższego wyroku zaskarżając go w części,

to jest w zakresie punktów II, III, IV, VI, VII i VIII. W apelacji podniesiono, między

innymi, zarzut przedawnienia w zakresie roszczenia zasądzonego: w punkcie II

wyroku, co do kwoty przewyższającej 15.703 zł z tytułu wynagrodzenia pracę w

godzinach nadliczbowych, w punkcie III wyroku, co do kwoty przewyższającej

6.224 zł z tytułu ekwiwalentu za niewykorzystany urlop oraz w punkcie IV wyroku,

co do odsetek ustawowych liczonych od kwoty 337,50 zł z tytułu ekwiwalentu za

pranie odzieży służbowej.

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 5 grudnia 2014 r. oddalił apelację i zasądził

od pozwanego na rzecz powoda kwotę 900 zł tytułem zwrotu kosztów procesu za

drugą instancję.

Sąd drugiej instancji podzielił i przyjął za własne ustalenia faktyczne i

wywody prawne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Nie zgodził się

natomiast z podnoszonym w apelacji zarzutem przedawnienia roszczeń pozwu.

Zdaniem Sądu, powód przerwał bieg przedawnienia dochodzonych roszczeń w

dniu 26 kwietnia 2006 r., to jest w chwili wniesienia powództwa. Warunkiem

zachowania tego terminu jest bowiem wytoczenie powództwa przeciwko

pracodawcy, który powinien w danej sprawie występować jako strona pozwana.

Bez znaczenia pozostaje przy tym, iż w toku postępowania powód rozszerzył swoje

powództwo, ponieważ zmienił on jedynie zakres tych roszczeń, a nie występował z

nowymi, zupełnie odrębnymi żądaniami. Skoro bieg terminu przedawnienia został

przerwany przez czynność procesową, tym samym prawidłowe jest uwzględnienie

przez Sąd Rejonowy żądania powoda co do kwot wskazanych w pkt II-IV

zaskarżonego wyroku.

Powyższy wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną pozwanej. Skargę

oparto na podstawie naruszenia przepisów prawa materialnego: art. 291 § 1 i

7

art. 295 § 1 pkt 1 k.p., przez ich błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie

wyrażające się w przyjęciu, że powód przerwał bieg przedawnienia dochodzonych

roszczeń w dniu 26 kwietnia 2006 r., to jest w chwili wniesienia powództwa w

niniejszej sprawie i w związku z tym nie nastąpiło przedawnienie roszczeń w

zakresie żądań zgłoszonych przez stronę powodową - w toku niniejszego

postępowania - w ramach rozszerzenia powództwa. Skarżąca wniosła o uchylenie

zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do

ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej

kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że zgodnie z przepisem

art. 291 § 1 k.p., roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3

lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Termin wymagalności

każdego z roszczeń o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych należy

ustalać w taki sam sposób, jak termin wymagalności zwykłego wynagrodzenia za

pracę. Należność wynikająca z wynagrodzenia za pracę w godzinach

nadliczbowych stawała się zatem wymagalna najpóźniej 10 dnia każdego miesiąca

następnego po miesiącu, za który wynagrodzenie to powinno być wypłacone i

ulegała przedawnieniu z upływem 3 lat od tej daty. Zgodnie z przepisem art. 193

k.p.c. co do zasady możliwa jest przedmiotowa zmiana powództwa, w tym jego

rozszerzenie. W stanie faktycznym niniejszej sprawy mamy do czynienia z sytuacją,

w której powód zgłosił w pozwie roszczenie, a następnie rozszerzył je, występując z

dalszymi żądaniami obok żądania zgłoszonego w pozwie. Za niedopuszczalną

należy uznać sytuację, w której powód - pracownik, występuje z roszczeniem o

zapłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych określając wysokość

swojego żądanie na kwotę 15.703 zł, a następnie, po 5 latach od wymagalności

pierwszego z roszczeń, wnosi o zasądzenia odsetek od tych należności, po czym

po 8 latach od wymagalności pierwszego z roszczeń oraz po 6 latach od wniesienia

powództwa, domaga się zasądzenia z tego tytułu prawie 30.000 zł wraz z

odsetkami. Trzeba bowiem odróżnić sytuację, w której powód występuje do sądu z

żądaniem zapłaty kwoty, która później, w skutek zastosowania wiedzy specjalnej

(np. przez rzeczoznawcę majątkowego) ulega zmianie, od sytuacji, w której powód

występuje z roszczeniem, jakiego wysokość można ustalić stosując powszechnie

8

obowiązujące przepisy prawa i działania matematyczne, bez potrzeby sięgania do

wiedzy specjalnej.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o jej oddalenie i

zasądzenie od pozwanej kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów

zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Analizę zaskarżonego wyroku rozpocząć wypada od przypomnienia,

że pierwotne roszczenia powoda A. P. przeciwko pozwanej A. Sp. z o.o. (której

następczynią jest B. Sp. z o.o.), zawarte w pozwie z dnia 26 kwietnia 2006 r.,

obejmowały – obok żądania ustalenia istnienia między stronami stosunku pracy od

dnia 1 lutego 2004 r. do dnia 30 kwietnia 2006 r. i wydania stosownego świadectwa

pracy – roszczenia majątkowe w postacie żądania zasądzenia odszkodowania z

tytułu rozwiązania umowy o pracę za wypowiedzeniem w kwocie 3.884 zł,

ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy w wymiarze 24 dni w 2004 r.,

26 dni w 2005 r. i 9 dni w 2006 r. w łącznej kwocie 6.224 zł (2.637 zł plus 3.221 zł

plus 366 zł), ekwiwalentu za pranie odzieży roboczej w kwocie 337,50 zł oraz

wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w kwicie 15.703 zł, przy czym

wszystkie należności określono w kwotach netto, bez odsetek. Pismem

procesowym z daty 30 marca 2009 r., doręczonym stronie pozwanej w dniu 17

kwietnia 2009 r., powód rozszerzył powództwo o ustawowe odsetki od

dochodzonych kwot odszkodowania z tytułu wypowiedzenia umowy o pracę,

ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop wypoczynkowy oraz

wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, liczone od dnia 26 kwietnia

2006 r. Wreszcie pismem z dnia 13 lipca 2012 r. pełnomocnik powoda dokonał

kolejnego rozszerzenia powództwa w zakresie odszkodowania z tytułu rozwiązania

stosunku pracy do kwoty 4.530,20 zł brutto z ustawowymi odsetkami od dnia 10

listopada 2006 r., w zakresie ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop

wypoczynkowy do kwoty 6.336,60 zł brutto z ustawowymi odsetkami od dnia 1 maja

2006 r., w zakresie ekwiwalentu pieniężnego za pranie odzieży roboczej o

9

ustawowe odsetki od kwoty 337,50 zł od dnia 26 kwietnia 2006 r. oraz w zakresie

wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych do kwoty 29.428,06 zł brutto z

ustawowymi odsetkami od należnej za okres od 1 lutego do dnia 31 grudnia 2004 r.

kwoty 10.091,10 zł od dnia 1 lutego 2005 r., od należnej za okres od dnia 1 stycznia

do dnia 31 grudnia 2005 r. kwoty 15.055,30 zł od dnia 1 lutego 2006 r. oraz od

należnej za okres od dnia 1 stycznia do dnia 30 kwietnia 2006 r. kwoty 4.281,66 zł

od dnia 26 kwietnia 2006 r. O żądaniu ustalenia istnienia między stronami stosunku

pracy orzeczono prawomocnym wyrokiem częściowym Sądu Rejonowego z dnia 29

lutego 2007 r. (uwzględniającym powództwo za okres od dnia 2 lutego 2004 r. do

dnia 30 kwietnia 2006 r.), zaś o obowiązku wydania przez pozwanego pracodawcę

świadectwa pracy – prawomocnym w tej części wyrokiem tegoż Sądu z dnia 19

maja 2014 r. Jednocześnie tym ostatnim wyrokiem oddalono powództwo A. P. o

odszkodowanie za niezgodne z przepisami wypowiedzenie umowy o pracę z uwagi

na uchybienie przez powoda terminowi z art. 264 § 1 k.p. do wystąpienia z tej treści

żądaniem, a wobec niezaskarżenia przez powoda orzeczenia

pierwszoinstancyjnego w tym zakresie - stało się ono prawomocne. Tymże

wyrokiem Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo: 1/ o wynagrodzenie za pracę w

godzinach nadliczbowych do wysokości 21.145,02 zł brutto (oddalając powództwo

ponad tę kwotę) z ustawowymi odsetkami od kwoty 9.819,76 zł od dnia 1 lutego

2005 r. i od kwoty 11.325,26 zł od dnia 1 lutego 2006 r., 2/ o ekwiwalent za

niewykorzystany urlop wypoczynkowy w całej dochodzonej wysokości 6.336,60 zł z

ustawowymi odsetkami od dnia 1 maja 2006 r. oraz 3/ o ekwiwalent za pranie

odzieży roboczej także w całej dochodzonej wysokości 337,50 zł z ustawowymi

odsetkami od dnia 10 listopada 2006 r. Pozwany zaskarżył apelacją powyższy

wyrok w części uwzględniającej powództwo co do wszystkich wymienionych

świadczeń, jednakże wnioski apelacyjne sformułował alternatywnie, domagając się

zmiany orzeczenia przez oddalenie powództwa w tym zakresie albo zmiany

orzeczenia i oddalenia powództwa odnośnie do przedawnionej (zdaniem

apelującego) części roszczeń, tj. co do wynagrodzenia za pracę w godzinach

nadliczbowych – ponad kwotę 15.703 zł i odsetek, co do ekwiwalentu za

niewykorzystany urlop wypoczynkowy – ponad kwotę 6.224 zł i odsetek i co do

ekwiwalentu za pranie odzieży roboczej – w zakresie odsetek od należności

10

głównej. W skardze kasacyjnej od wyroku Sądu drugiej instancji, oddalającego

apelację pracodawcy, pozwany wprawdzie objął zaskarżeniem całe orzeczenie, a

wartość przedmiotu zaskarżenia oznaczył na kwotę 27.820 zł, na którą składa się

suma wszystkich zasądzonych przez Sąd Rejonowy na rzecz powoda świadczeń,

nie można jednak nie zauważyć, że podstawę kasacyjną naruszenia prawa

materialnego wypełniają wyłącznie przepisy art. 291 § 1 k.p. i art. 295 § 1 pkt 1 k.p.,

normujące kwestię przedawnienia roszczeń pracownika ze stosunku pracy i

przerwania biegu tychże terminów. Również uzasadnienie zarzutów kasacyjnych

sprowadza się do zakwestionowania prawidłowości uwzględnienia przez Sądy

orzekające w sprawie powództwa w zakresie rozszerzonych - składanymi w toku

procesu pismami - roszczeń dotyczących kwot wynagrodzenia za pracę w

godzinach nadliczbowych wraz z odsetkami, ekwiwalentu za niewykorzystany urlop

wypoczynkowy wraz z odsetkami oraz samych odsetek od kwoty ekwiwalentu za

pranie odzieży roboczej. Wobec niepodniesienia przez skarżącego żadnych

zarzutów obrazy przepisów postępowania mających wpływ na wynik sprawy i

ograniczenia zarzutów naruszenia prawa materialnego tylko do art. 291 § 1 k.p. i

art. 295 § 1 pkt 1 k.p. - nie podlega kontroli Sądu Najwyższego kwestia istnienia

podstawy faktycznej żądań pozwu w uwzględnionym przez Sądy obu instancji

zakresie ani prawidłowość wykładni i zastosowania przez te Sądy przepisów

stanowiących materialnoprawną podstawę roszczeń: w zakresie wynagrodzenia za

pracą świadczoną przez powoda - jako pracownika zatrudnionego przy pilnowaniu

mienia w równoważnym systemie czasu pracy dopuszczającym wydłużenie

dobowego wymiaru czasu pracy do 24 godzin w okresie rozliczeniowym

nieprzekraczającym jednego miesiąca - z przekroczeniem tygodniowej normy

czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym (art. 137 k.p. w związku z 151 § 1

k.p. oraz art. 1511

§ 2 k.p.), ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy

(art. 171 § 1 k.p.), ekwiwalentu za pranie odzieży roboczej (art. 2379

§ 2 i 3 k.p.)

oraz odsetek od należności głównych (art. 481 § 1 i 2 k.c.). Co więcej – skarżący

zasadniczo nie neguje też sposobu wyliczenia przez Sądy wysokości

poszczególnych świadczeń należnych powodowi z powyższych tytułów. Spór na

obecnym etapie postępowania sprowadza się do oceny trafności rozstrzygnięcia o

wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych oraz ekwiwalencie za

11

niewykorzystany urlop wypoczynkowy w wysokości, w której – wobec braku

jakichkolwiek zarzutów kasacyjnych w tym zakresie – przysługiwałyby powodowi,

ale które według pozwanej nie powinny być zasądzone ponad kwoty wskazane w

pozwie (z uwagi na dokonanie kwotowego rozszerzenia powództwa w tym zakresie

już po upływie terminów przedawnienia roszczeń o poszczególne świadczenia), a

nadto trafności rozstrzygnięcia o odsetkach od dłużnych kwot (również z racji

przedawnienia roszczeń w tym zakresie).

Pozostaje rozważyć zasadność tak sformułowanych zarzutów kasacyjnych.

Godzi się więc przytoczyć treść art. 291 § 1 k.p., zgodnie z którym

roszczenia pracownika ze stosunku pracy, do jakich należą wszystkie wyżej

wymienione roszczenia pozwu, przedawniają się z upływie trzech lat od dnia ich

wymagalności. Datą początkującą bieg określonych w tym przepisie terminów

przedawnienia jest zatem dzień wymagalności roszczeń pracowniczych.

Zważywszy, że w świetle art. 171 § 1 k.p. ekwiwalent pieniężny przysługuje

za urlop wypoczynkowy niewykorzystany z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia

stosunku pracy, roszczenie z tego tytułu staje się wymagalne w dniu ustania tego

stosunku. Z dniem ustania stosunku pracy, prawo do urlopu wypoczynkowego w

naturze przekształca się w prawo do ekwiwalentu pieniężnego. Dotyczy to zarówno

ekwiwalentu za urlop przysługujący w roku rozwiązania stosunku pracy, jak i za

nieprzedawnione zaległe urlopy wypoczynkowe przysługująca za poprzednie lata.

Z samej istoty ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy wynika

bowiem, że wypłata ekwiwalentu jest jednorazowym świadczeniem przysługującym

z tytułu niewykorzystania urlopu wypoczynkowego z przyczyn wskazanych w

przepisie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1980 r., I PRN 109/80,

OSNCP 1981 nr 6, poz. 107). Ustanie stosunku pracy wyznacza zatem datę

wymagalności ekwiwalentu za urlop bieżący i zaległy i ta data początkuje bieg

terminu przedawnienia całego świadczenia (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 15 grudnia 1972 r., III PZP 40/72, OSNCP 1973 nr 9, poz. 145

i uchwała pełnego składu Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu

Najwyższego z dnia 21 listopada 1975 r., V PZP 5/75, OSNCP 1976 nr 6, poz. 120

oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 1996 r., I PKN 34/96,

OSNAPiUS 1997 nr 13, poz. 237).

12

Z kolei w przypadku wynagrodzenia za pracę, moment wymagalności

roszczeń wyznacza data ich płatności, która powinna być określona z zachowaniem

zasad wynikających z art. 85 k.p., a zatem co najmniej raz w miesiącu, w stałym i

ustalonym z góry terminie (§ 1), przy czym wynagrodzenie za pracę płatne w

miesiącu wypłaca się z dołu, niezwłocznie po ustaleniu jego pełnej wysokości, nie

później jednak niż w ciągu pierwszych 10 dni następnego miesiąca

kalendarzowego (§ 2), a składniki wynagrodzenia za pracę przysługujące

pracownikowi za okresy dłuższe niż jeden miesiąc, wypłaca się z dołu w terminach

określonych przepisami prawa pracy (§ 4). Z uwagi na to, że rozliczenie czasu

pracy następuje we właściwych dla poszczególnych systemów czasu pracy

okresach rozliczeniowych, roszczenie o wynagrodzenie za pracę w godzinach

nadliczbowych staje się wymagalne w dniu, w którym powinno nastąpić rozliczenie

czasu pracy po upływie przyjętego okresu rozliczeniowego (wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 20 sierpnia 2008 r., I PK 35/08, OSNP 2010 nr 1-2, poz. 8).

Wreszcie co do terminu przedawnienia roszczenia o odsetki za opóźnienie i

jego związku z terminem przedawnienia roszczenia głównego, w uchwale składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2005 r. (III CZP 42/04, OSP

2006 nr 1, poz. 1) wyjaśniono, że ustanowiony w art. 118 k.c. termin przedawnienia

roszczeń o świadczenia okresowe stosuje się do roszczeń o odsetki za opóźnienie

także wtedy, gdy roszczenie główne ulega przedawnieniu w innym terminie (w tym

przypadku chodziło o termin z art. 554 k.c.). Tym niemniej z uwagi na

akcesoryjność roszczenia o odsetki za opóźnienie w stosunku do roszczenia

głównego, wyrażającą się uzależnieniem ich powstania od istnienia niespełnionego

w terminie roszczenia o świadczenie pieniężne, za obowiązującą zasadę należy

uznać, że wraz z przedawnieniem się roszczenia głównego przedawniają się

roszczenia o świadczenia uboczne, choćby nawet nie upłynął jeszcze termin

przedawnienia tych świadczeń (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego

2005 r., IV CK 492/04, LEX nr 177275).

W przedmiotowej sprawie nie ulega wątpliwości, że pierwotne roszczenia

pozwu zostały zgłoszone przed upływem ustawowego terminu ich przedawnienia,

zaś rozszerzenie żądania w zakresie kwot wynagrodzenia za godziny nadliczbowe,

13

ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy oraz odsetek od wszystkich dochodzonych

należności głównych – już po upływie tych terminów.

Warto nadmienić, że wytoczenie – jak miało to miejsce w niniejszej sprawie –

powództwa o ustalenie (które nie podlega przedawnieniu), nie przerywa biegu

terminów przedawnienia roszczeń o świadczenia wynikające z ustalonego stosunku

pracy (art. 295 § 1 pkt 1 k.p.). Samo orzeczenie ustalające stosunek pracy nie

przesądza w żaden sposób o wynikających z tego ustalenia ewentualnych

roszczeniach majątkowych. Jedynie wytoczenie powództwa o określone

świadczenie przerywa bieg przedawnienia takich roszczeń (wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 26 lipca 2011 r., I PK 23/11, OSNP 2012 nr 19-20, poz. 236).

Powód prawidłowo zatem objął żądaniem pozwu zarówno roszczenie o ustalenie

istnienia stosunku pracy, jak i o wynikające z tego stosunku roszczenia pieniężne.

Zarzut przedawnienia roszczeń pozwu, jako zarzut oparty na przepisach

prawa materialnego, może zaś być zgłoszony także w postępowaniu apelacyjnym

(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 lipca 1999 r., II UKN 56/99, OSNAPiUS

2000 nr 22, poz. 829; z dnia 19 lipca 2001 r., II UKN 475/00, OSNP 2003 nr 8,

poz. 210 i z dnia 19 sierpnia 2004 r., V CK 39/04, LEX nr 277325).

Dla rozstrzygnięcia niniejszego sporu istotne znaczenie ma art. 295 § 1 k.p.

(powołany przez skarżącego w uzupełnieniu kasacyjnego zarzutu naruszenia

art. 291 § 1 k.p.), zgodnie z którym bieg przedawnienia przerywa się przez każdą

czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub

egzekwowania roszczeń, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub

ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Nasuwa się pytanie,

czy wytoczenie przez A. P. pierwotnego powództwa przerwało bieg przedawnienia

roszczeń także co do rozszerzonego kwotowo żądania wynagrodzenia za pracę w

godzinach nadliczbowych, ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy

oraz odsetek od należności głównych.

Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 stycznia 2007 r. (III PK

90/06, OSNP 2008 nr 11-12, poz. 155), do czynności, których dokonanie przerywa

bieg przedawnienia, należą w szczególności wytoczenie powództwa przed sądem

albo rozszerzenie powództwa w toku postępowania (decyduje przy tym data

wniesienia pozwu do sądu lub data wniesienia do sądu pisma procesowego

14

zawierającego rozszerzenie powództwa, a jeżeli rozszerzenie powództwa

następuje podczas rozprawy w obecności pozwanego - decyduje chwila złożenia

ustnie do protokołu rozprawy stosownego oświadczenia powoda lub jego

pełnomocnika o rozszerzeniu powództwa). Wniesienie pozwu przerywa bieg

przedawnienia tylko co do roszczeń objętych żądaniem pozwu, ponieważ sąd nie

może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem ani zasądzać

ponad żądanie (art. 321 § 1 k.p.c.). Ta ostatnia zasada dotyczy także postępowania

odrębnego w sprawach z zakresu prawa pracy, ponieważ z dniem 5 lutego 2005 r. -

w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o zmianie ustawy

Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 172,

poz. 1804) - doszło do zmiany treści art. 4771

§ 1 k.p.c., który przed nowelizacją

przewidywał obowiązek sądu pracy orzekania z urzędu o roszczeniach, które

wynikały z faktów przytoczonych przez pracownika, także wówczas, gdy roszczenie

nie było objęte żądaniem pracownika lub gdy było zgłoszone w rozmiarze

mniejszym niż usprawiedliwiony wynikiem postępowania.

Przerwanie biegu przedawnienia następuje przez wytoczenie powództwa

spełniającego wymagania przewidziane w art. 187 § 1 k.p.c. Na powództwo składa

się zatem nie tylko dokładnie określone żądanie (np. o świadczenie pieniężne, w

szczególności o zapłatę określonej kwoty), ale także przytoczenie okoliczności

faktycznych uzasadniających to żądanie (np. z jakich przyczyn faktycznych powód

domaga się zapłaty tej kwoty). Każdego rodzaju żądanie będące przedmiotem

powództwa musi mieć uzasadnienie w przytoczonych przez powoda

okolicznościach faktycznych. Bez ich przytoczenia i udowodnienia nie jest możliwe

uwzględnienie przez sąd żądania, z którym występuje powód. Roszczenie,

o którym ma orzec sąd, składa się zatem nie tylko z samego żądania (art. 187 § 1

pkt 1 k.p.c.), ale także z jego podstawy faktycznej (art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c.). Inaczej

mówiąc, tylko dokładnie określone żądanie wraz z uzasadniającymi je

okolicznościami faktycznymi określa granice rozpatrywania sprawy przez sąd.

Pozew, w którym powód nie wystąpił z całym przysługującym mu w stosunku do

pozwanego żądaniem (pozew zawierający świadome lub nieświadome

ograniczenie żądania), nie przerywa biegu przedawnienia co do tej części

roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym, która pozostała poza żądaniem tego

15

pozwu. Ryzyko związane z dochodzeniem jedynie części przysługującego

powodowi roszczenia obciąża jego samego. Decydując się na dochodzenie

roszczenia jedynie w części, wierzyciel musi pamiętać o tym, że wytoczenie

powództwa przerywa bieg terminu przedawnienia jedynie w stosunku do tej części

wierzytelności, której dochodzi pozwem. W stosunku do pozostałej części

roszczenie może ulec przedawnieniu, jeżeli zostanie ona zgłoszona dopiero w toku

postępowania. Przerwanie biegu przedawnienia następuje tylko w granicach

żądania będącego przedmiotem procesu; przerwaniu ulega bieg przedawnienia

roszczenia objętego żądaniem i w takim rozmiarze, jaki został zgłoszony w żądaniu.

Podobny pogląd wyrażono w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada

2010 r. (I PK 79/10, LEX nr 725007). Stwierdzono w nim, że pozew, w którym

powód (świadomie lub nieświadomie) nie wystąpił z całym przysługującym mu w

stosunku do pozwanego żądaniem, nie przerywa biegu przedawnienia co do tej

części roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym, która pozostała poza żądaniem

tego pozwu. Wskutek zmiany treści art. 4771

i art. 321 k.p.c. sąd jest bowiem

związany żądaniem zgłoszonym przez stronę i nie może orzekać ponad to żądanie.

Wniesienie pozwu przerywa więc bieg przedawnienia tylko co do roszczeń objętych

żądaniem pozwu, a sąd nie może wyrokować w odniesieniu do przedmiotu, który

nie był objęty pozwem. Także w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 marca

2012 r. (II PK 175/11, LEX nr 1164729) zauważono, że przerwanie biegu

przedawnienia z art. 295 § 1 k.p. dotyczy tej części roszczenia w znaczeniu

materialnoprawnym, która została zgłoszona w pozwie lub w wezwaniu do próby

ugodowej. W związku z powyższym, rozstrzygnięcie o przerwaniu biegu

przedawnienia jest uzależnione od ustalenia podstawy faktycznej roszczeń z pozwu

i próby ugodowej. Nie ma natomiast znaczenia to, że roszczenia te są oparte na

innej podstawie prawnej.

Nie negując prawidłowości powyższych poglądów należy zwrócić uwagę,

że w przypadku rozszerzenia powództwa w toku procesu, rozszerzenie powództwa

na nowe roszczenie trzeba odróżnić od zmiany wysokości dochodzonego

świadczenia dokonywanej w ramach roszczenia dochodzonego pierwotnie. I tak,

między innymi, zmiana wysokości cen w toku postępowania i w związku z tym

potrzeba ustalenia odszkodowania według cen z daty wyrokowania (art. 363 § 2

16

k.c.), oczywiście w ramach tej samej podstawy faktycznej żądania, powoduje, że

pierwotne wniesienie pozwu skutkuje przerwą biegu przedawnienia co do całości

dochodzonej kwoty (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2012 r., IV CSK

142/12, LEX nr 1341697). Podobnie w wyroku z dnia 6 kwietnia 2011 r. (I CSK

684/09, LEX nr 951732) Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że pozew o

odszkodowanie przerywa bieg przedawnienia także dla kwoty, o jaką

poszkodowany podwyższył swe żądanie w trakcie procesu wskutek - opartych na

wycenie przez biegłego - ustaleń sądu dotyczących wysokości szkody. Dzieje się

tak w sytuacji, gdy powód zgłosi w pozwie żądanie odzwierciedlające jego wolę

uzyskania odszkodowania w wysokości odpowiadającej poniesionej szkodzie,

niemożliwej do określenia w chwili wnoszenia pozwu. W takim przypadku nie mamy

do czynienia z ograniczeniem roszczeń odszkodowawczych do kwot oznaczonych

w pozwie, a więc dochodzenia ich jedynie w części.

Taka też sytuacja zachodzi w niniejszej sprawie. Należy podkreślić,

że łączący strony stosunek pracy trwał ponad dwa lata i w tym czasie powód nabył

prawo do wielu świadczeń periodycznych i jednorazowych, wynikających z tegoż

stosunku, przede wszystkim do wynagrodzenia za wykonaną pracę, również tę

wykraczającą poza obowiązujący go wymiar czasu pracy, a także do urlopu

wypoczynkowego, którego niewykorzystanie w naturze do czasu rozwiązania

umowy o pracę przerodziło się w prawo do ekwiwalentu pieniężnego. Wnosząc

pozew o zapłatę spornego wynagrodzenia za godziny nadliczbowe i ekwiwalentu za

niewykorzystany urlop wypoczynkowy powód jednoznacznie wyraził wolę uzyskania

przysługujących mu z tych tytułów należności w pełnej wysokości. Kwotowe

rozszerzenie w toku procesu roszczeń w zakresie przedmiotowych świadczeń nie

stanowiło zgłoszenia nowego żądania opartego na innej podstawie faktycznej lub

wykraczającego poza podstawę wskazaną w pozwie, lecz doprecyzowanie żądania

pozwu, którego rozmiary nie były możliwe do określenia w chwili wytaczania

powództwa. Czym innym jest bowiem sytuacja, gdy pracownik od samego początku

procesu twierdzi, że wykonywał pracę w godzinach nadliczbowych bez stosownego

wynagrodzenia i nie otrzymywał urlopu wypoczynkowego w naturze ani w

ekwiwalencie pieniężnym za cały okres wskazany w pozwie, ale ogranicza żądanie

wypłaty wynagrodzenia i ekwiwalentu do części tegoż okresu lub do kwot

17

stanowiących - w świetle przedstawionych w pozwie wyliczeń - tylko część

przysługujących powodowi należności z wymienionych tytułów. Można wówczas

twierdzić, że zamiarem strony było ograniczenie roszczeń do kwot oznaczonych w

pozwie, a więc dochodzenie ich jedynie w części. Wytoczenie takiego powództwa

nie przerywa terminów przedawnienia zgłoszonych dopiero w trakcie procesu

roszczeń wynikających wprawdzie z powołanej w pozwie podstawy faktycznej, ale

wykraczających poza pierwotnie określone żądanie. Inaczej natomiast trzeba

traktować późniejsze kwotowe rozszerzenie powództwa w przypadku, gdy

pracownik w pozwie jednoznacznie wyraża wolę uzyskania całego przysługującego

mu wynagrodzenia za wszystkie przepracowane w trakcie trwania stosunku pracy

godziny nadliczbowe i ekwiwalentu za wszystkie dni niewykorzystanego do chwili

ustania tego stosunku urlopu wypoczynkowego, ale podane przezeń kwoty

należności mają orientacyjny charakter, a dla precyzyjnego ich określenia

konieczne jest zapoznanie się z dokumentacją prowadzoną przez pracodawcę i

zasięgnięcie opinii biegłego sądowego z zakresu płac. Trzeba bowiem pamiętać, w

sytuacji, gdy strony nie zawarły umowy o pracę w formie pisemnej, na pracodawcy

ciąży obowiązek pisemnego potwierdzenia rodzaju i warunków tej umowy, a w

każdym przypadku - dodatkowego poinformowania pracownika, między innymi, o

obowiązującej go dobowej i tygodniowej normie czasu pracy (art. 29 § 1, 2 i 3 pkt 1

k.p.). Nadto ma on obowiązek ustalenia - w układzie zbiorowym pracy lub

regulaminie pracy albo w obwieszczeniu – systemów i rozkładów czasu pracy oraz

przyjętych okresów rozliczeniowych, a także prowadzenia ewidencji czasu pracy

dla celów prawidłowego ustalenia wynagrodzenia pracownika i innych świadczeń

związanych z pracą (art. 149 § 1 k.p. i art. 150 § 1 k.p.). Również na pracodawcy

spoczywa obowiązek prowadzenia i przechowywania dokumentacji w sprawach

związanych ze stosunkiem pracy oraz akt osobowych pracownika (art. 94 pkt 9a i

9b k.p.). W sytuacji, gdy pracodawca zawiera z pracownikiem pozorną umowę

zlecenia i w ogóle kwestionuje istnienie między stronami stosunku pracy oraz nie

realizuje wynikających z powyższych przepisów obowiązków związanych z tym

stosunkiem, w razie sporu o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych

konieczne jest rozstrzygnięcie, w jakim systemie czasu pracy zatrudniono

pracownika, by następnie móc prawidłowo ustalić, czy wykonywał on pracę ponad

18

obowiązujące go normy czasu pracy oraz ponad przedłużony dobowy wymiar

czasu pracy wynikający z obowiązującego go systemu i rozkładu czasu pracy

(art. 151 § 1 k.p.), co z kolei stanowi punkt wyjścia do obliczenia należnego z tego

tytułu wynagrodzenia, o jakim mowa w art. 1511

§ 1 i 2 k.p. Ustalenie wysokości

spornego wynagrodzenia wymaga zatem nie tylko znajomości faktów związanych z

warunkami zatrudnienia pracownika, ale również poczynienia odpowiednich

założeń prawnych. Pracownik działający bez profesjonalnego pełnomocnika, nie

mając dostępu do dokumentacji pracowniczej (zwłaszcza gdy nie jest ona

prowadzona przez pracodawcę) i nie posiadając odpowiedniej wiedzy prawniczej,

nie jest na ogół w stanie samodzielnie obliczyć z całą precyzją wysokości

przysługujących mu świadczeń, zwłaszcza gdy mają one charakter periodyczny i

dotyczą ponad dwuletniego okresu trwania zatrudnienia.

Wypada nadmienić, że różnica między pierwotnie dochodzoną przez powoda

kwotą ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy a kwotą ostatecznie

zasądzoną przez Sąd Rejonowy wynosi zaledwie 112,60 zł (6.336,60 zł – 6.224 zł).

Różnica między określoną w pozwie a zasądzoną kwotą wynagrodzenia za godziny

nadliczbowe jest większa, bo odpowiada 5.442,02 zł (21.145,02 zł – 15.703 zł). Nie

można jednak zapominać, że powyższe należności zostały zasądzone w kwotach

brutto, natomiast powód dochodził ich w kwotach netto, co mogło wynikać z

nieznajomości przepisów regulujących kwestie związane z daninami publicznymi

naliczanymi od tego rodzaju składników wynagrodzenia. Stanowi to dodatkowy

argument za prawdziwością tezy o niemożności precyzyjnego określenia przez

powoda wysokości żądania pozwu w momencie wytaczania powództwa o sporne

świadczenia.

Stając na stanowisku, że roszczenia w zakresie wynagrodzenia za pracę w

godzinach nadliczbowych oraz ekwiwalentu za niewykorzystany urlop

wypoczynkowy w części, o jaką powód rozszerzył żądanie pozwu w toku procesu,

nie uległy przedawnieniu z uwagi na przerwanie biegu terminów przedawnienia w

dacie wniesienia niniejszego pozwu, trzeba dodatkowo stwierdzić, iż podniesienie

przez pozwanego zarzutu przedawnienia co do tej części roszczeń - niezależnie od

bezzasadności tego zarzutu - postrzegane jest w judykaturze jako nadużycie prawa

w rozumieniu art. 8 k.p. Prezentowany jest pogląd, zgodnie z którym możliwość

19

oceny zarzutu przedawnienia w świetle tego przepisu zachodzi w razie istnienia

wywołanych i obarczających stronę pozwaną trudności w wyliczeniu wysokości

zgłoszonego przez pracownika roszczenia o wynagrodzenie za godziny

nadliczbowe za wskazane w pozwie i nieprzedawnione okresy, jeśli trudności te

były spowodowane nierzetelnym prowadzeniem przez pracodawcę ewidencji czasu

pracy w sposób zmierzający do oczywistego obejścia ochronnych przepisów o

czasie pracy i wynagrodzeniu za pracę wykonaną w godzinach nadliczbowych, tak

że wysokość spornego wynagrodzenia można było precyzyjnie ustalić dopiero w

opinii biegłego sądowego. Dlatego nieprecyzyjne i wedle samej strony powodowej

nieuświadomione ograniczenie wysokości roszczenia o wynagrodzenie za

przepracowane godziny nadliczbowe, do którego doszło wskutek okoliczności i

przyczyn obarczających pracodawcę, może być - w odniesieniu do zarzutu

przedawnienia części tych roszczeń - ocenione jako nadużycie przez stronę

pozwaną prawa do powołania zarzutu przedawnienia (wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 3 września 2010 r., I PK 39/10, LEX nr 630170).

Mając powyższe na uwadze, z mocy art. 39814

oraz art. 98 w związku z

art. 39821

k.p.c. orzeczono jak w sentencji.

kc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.