Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 kwietnia 2016 r.

I UK 100/15

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 100/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 kwietnia 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Zbigniew Hajn

SSN Maciej Pacuda

w sprawie z odwołania A.G.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

z udziałem zainteresowanych: P. G. i małoletnich K. G. i J. G.

o rentę rodzinną wypadkową,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 12 kwietnia 2016 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonej od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 7 października 2014 r.,

oddala skargę kasacyjną.

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 24 stycznia 2014 r. Sąd Okręgowy w K. zmienił decyzję

Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 9 kwietnia 2013 r. w ten sposób, że

2

przyznał żonie A. G. oraz dzieciom P. G. i małoletniemu K. G. oraz J.G. rentę

rodzinną po zmarłym D. G.

Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia. D. G. od dnia 12

listopada 2012 r. zatrudniony był w T. spółce cywilnej […]. W ramach tego

zatrudnienia został delegowany do wyjazdu służbowego do miejscowości S., gdzie

miał się zająć przygotowywaniem miejsca i zorganizowaniem pracy na obiekcie

pobliskiej autostrady A2. W dniu 23 listopada 2012 r. D. G. zakończył pracę

ok. godziny 16.00, a po godzinie 17.00 wraz z kolegą udał się do sklepu

spożywczego na zakupy. Obaj pili piwo przy stoliku przed sklepem. Następnie D. G.

udał się pieszo w stronę kwatery. Około godziny 18.19 na drodze K-70 wtargnął na

jezdnię w bezpośredniej bliskości nadjeżdżającego samochodu dostawczego

kierowanego przez Z. G. Wskutek potrącenia D. G. zmarł. Jego wtargnięcie na

jezdnię było bezpośrednią przyczyną wypadku drogowego, gdyż kierujący

samochodem nie miał możliwości uniknięcia potrącenia. Wyniki badań wskazały, że

zmarły miał 3,24 o

/oo alkoholu we krwi oraz 4,53 o

/oo w moczu.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał przedmiotowe

zdarzenie za wypadek zrównany z wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 2

pkt 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu

wypadku przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r.,

poz. 1242 ze zm.; dalej jako ustawa wypadkowa). W ocenie Sądu pierwszej

instancji, przepis ten ustanawia szerszą gwarancję ochrony pracownika w trakcie

podróży służbowej (delegacji), gdyż obejmuje ona również zdarzenia, które miały

miejsce poza faktyczną dyspozycją pracodawcy, bez związku z wykonywaniem

przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń. Zdaniem Sądu Okręgowego,

sama okoliczność, że D. G. w chwili wypadku był w stanie nietrzeźwości, nie

przesądza o zerwaniu związku z pracą. Niewątpliwie swoim zachowaniem

przyczynił się on do wypadku, jednak przebywał w delegacji i do picia alkoholu

doszło po godzinach pracy. Renta rodzinna z ubezpieczenia wypadkowego

przysługuje, gdy śmierć ubezpieczonego nastąpiła wskutek wypadku przy pracy

(wypadku zrównanego z wypadkiem przy pracy), a ewentualne przyczynienie się

pracownika znajdującego się w stanie nietrzeźwości do wypadku nie ma wpływu na

uprawnienie członków jego rodziny do renty rodzinnej wypadkowej. Nie sprzeciwia

3

się temu okoliczność, że D. G. był wówczas po godzinach pracy, gdyż będąc w

delegacji nadal pozostawał w dyspozycji pracodawcy. Nie doszło zatem do

zerwania związku z pracą, gdyż z uwagi na delegację nie miało miejsca przejście

ze sfery spraw pracowniczych do sfery spraw prywatnych. Skoro zaś zdarzenie,

jakiemu uległ D. G. było wypadkiem zrównanym z wypadkiem przy pracy,

to członkom jego rodziny przysługuje renta rodzinna zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 8

ustawy wypadkowej.

Wyrokiem z dnia 7 października 2014 r. Sąd Apelacyjny, w uwzględnieniu

apelacji organu rentowego, zmienił powyższy wyrok i oddalił odwołanie.

W ocenie Sądu odwoławczego, sam stan nietrzeźwości D. G. w chwili

zdarzenia oraz przyczynienie się do jego spowodowania, nie mają wpływu na

kwalifikację tego zdarzenia jako wypadku zrównanego z wypadkiem przy pracy,

gdyż nie wpływają na uprawnienia członków rodziny pracownika zmarłego w wyniku

takiego wypadku (art. 21 ust. 2 ustawy wypadkowej). Stan nietrzeźwości oraz

przyczynienie się pracownika nie zawsze powoduje też zerwanie związku z pracą w

rozumieniu art. 3 ust. 2 pkt 1 in fine ustawy wypadkowej. Decyduje o tym szereg

innych okoliczności, takich jak brak gotowości do pracy, niemożliwość jej

świadczenia lub sytuacja, w której pracownik w ogóle nie wykonuje pracy i zajmuje

się czynnościami związanymi ze sferą prywatną. Rozważenia wymagało zatem,

czy w łączności z pracą (wykonywaniem powierzonych w podróży służbowej zadań)

pozostawał cel zachowania D. G. w chwili zaistnienia wypadku, czy też zachowanie

jego miało wyłącznie prywatny charakter.

Zdaniem Sądu drugiej instancji, okoliczności w jakich doszło do zdarzenia

wypadkowego wskazują, że zachowanie poszkodowanego poprzedzające to

zdarzenie było sprzeczne z celem podróży służbowej oraz nie pozostawało w

związku z wykonywaniem powierzonych mu zadań. W dniu 23 listopada 2012 r. po

zakończeniu pracy D. G. wraz z kolegą udał się na zakupy oraz w celu spożywania

alkoholu. Wyniki badań zawartości alkoholu wskazują, że spotkanie to miało

dłuższy przebieg, a stan nietrzeźwości D. G. wyłączał w ogóle możliwość

podejmowania czynności mających na celu wykonywanie obowiązków

pracowniczych. Takie postępowanie wskazuje, że dysponował on swoim wolnym

czasem i jego zachowanie miało wyłącznie prywatny charakter nienależący do sfery

4

pracowniczej (służbowej), gdyż nie były to zachowania konieczne z punku widzenia

celu i warunków odbywania podróży służbowej. Była to w istocie przerwa w czasie

podróży służbowej zrywająca związek z celem podróży. D. G. wykonywał wówczas

czynności z kręgu jego spraw prywatnych. To prywatny cel jego zachowania

(spotkanie ze znajomym i wspólne spożywanie alkoholu) górował nad głównym

celem podróży służbowej związanym z zatrudnieniem i wykonywaniem zadań w

interesie pracodawcy. Wypadek nastąpił w czasie powrotu z tego spotkania i był

wynikiem wkroczenia przez D. G. na jezdnię w sposób nagły, bez zwrócenia uwagi

na panujący tam ruch. Skoro zatem przedmiotowe zdarzenie nie było wypadkiem

zrównanym z wypadkiem przy pracy, to nie zostały spełnione przesłanki wymagane

do nabycia prawa do świadczenia rentowego z tego tytułu.

W skardze kasacyjnej wnioskodawczyni zarzuciła naruszenie prawa

materialnego, a mianowicie art. 3 ust. 2 pkt 1 ustawy wypadkowej, przez błędną

wykładnię polegającą na przyjęciu, że zdarzenie z dnia 23 listopada 2012 r.,

w wyniku którego zmarł D. G., nie stanowiło wypadku zrównanego z wypadkiem

przy pracy na skutek zerwania więzi z celem podróży służbowej i wykonywaniem

powierzonych mu zadań, co doprowadziło do przyjęcia, iż brak było podstaw do

objęcia ochroną ubezpieczenia wypadkowego ubezpieczonej i zainteresowanych.

Wskazując na powyższy zarzut skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego

wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie apelacji organu

rentowego w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i

przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna okazała się nieusprawiedliwiona.

W myśl art. 3 ust. 2 pkt 1 ustawy wypadkowej, na równi z wypadkiem przy

pracy, w zakresie uprawnienia do świadczeń określonych w ustawie, traktuje się

wypadek, któremu pracownik uległ w czasie podróży służbowej w okolicznościach

innych niż określone w ust. 1 (podczas lub w związku z wykonywaniem przez

pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych; podczas lub w związku z

wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez

5

polecenia; w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze

między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze

stosunku pracy), chyba że wypadek spowodowany został postępowaniem

pracownika, które nie pozostaje w związku z wykonywaniem powierzonych mu

zadań.

W judykaturze Sądu Najwyższego przyjmuje się, że powołany przepis

ustanawia ochronę ubezpieczeniową przez cały czas pobytu pracownika w podróży

służbowej, rozciągając ją na okoliczności należące do sfery jego prywatnych spraw

(np. prawo do skorzystania z odpoczynku, spacerów, zakupów, przygotowania

posiłków lub ich spożywania poza miejscem wykonywania obowiązków

służbowych). Różnica między wypadkiem przy pracy a wypadkiem w czasie

podróży służbowej dotyczy okoliczności wypadku, a w szczególności tego, że ten

pierwszy powinien pozostawać w związku z pracą, zaś drugi - wiązać się z

wykonywaniem zadań powierzonych na czas podróży służbowej. W konsekwencji,

przy kwalifikowaniu danego zachowania jako pozostającego w związku z podróżą

służbową należy badać, czy w łączności z nią pozostawał cel zachowania

pracownika, czy też miało ono wyłącznie prywatny charakter, przy czym

zachowaniami niepozostającymi w związku z wykonywaniem powierzonego

zadania i sprzecznymi z celem podróży służbowej są te zachowania ze sfery

prywatnych spraw pracownika, które nie były konieczne z punktu widzenia celu i

warunków odbywania podróży służbowej, to znaczy z potrzebą realizacji

powierzonych pracownikowi zadań. W czasie podróży służbowej pracownik może

być zatem pozbawiony ochrony ubezpieczeniowej wówczas, gdy zerwał związek z

wykonywaniem powierzonych mu zadań służbowych poprzez sprowokowanie lub

spowodowanie zdarzenia wypadkowego zachowaniem niepozostającym w żadnym

związku z celem tej podróży (por. wyroki z dnia 13 maja 1997 r., II UKN 98/97,

OSNAPiUS 1998 nr 4, poz. 132; z dnia 5 sierpnia 1998 r., II UKN 146/98,

OSNAPiUS 1999 nr 15, poz. 496; z dnia 8 października 1999 r., II UKN 545/98,

OSNAPiUS 2001 nr 1, poz. 21; z dnia 22 października 2015 r., II UK 370/14, LEX nr

1929085 i powołane w nim wcześniejsze orzecznictwo).

Wyrażany jest również pogląd, że stan nietrzeźwości pracownika nie

przesądza automatycznie o zerwaniu związku z pracą lub wykonywaniem zadań

6

powierzonych pracownikowi w czasie podróży służbowej, ale decydują o tym

okoliczności konkretnej sprawy. Do zerwania tego związku nie dochodzi w sytuacji,

gdy nietrzeźwy pracownik nie mógł mieć wpływu na zajście wypadku lub gdy

istnieją istotne współprzyczyny zdarzenia wypadkowego, wskazujące, że bez stanu

nietrzeźwości pracownika i tak wypadku nie można by uniknąć (por. wyroki z dnia

24 października 2007 r., I UK 127/07, OSNP 2008 nr 23-24, poz. 365; z dnia 5

listopada 2009 r., II UK 100/09, LEX nr 558586; z dnia 25 czerwca 2010 r., II UK

75/10, Monitor Prawa Pracy 2010 nr 11, s. 604-606; z dnia 8 czerwca 2011 r., I UK

418/10, LEX nr 950428).

O ile zatem w niekwestionowanych okolicznościach sprawy można podzielić

pogląd skarżącej, że samo udanie się do sklepu w celu dokonania zakupów,

a nawet spotkania ze znajomym i spożycia piwa nie zerwało związku z

wykonywaniem zadań powierzonych D. G. w czasie podróży służbowej, to związek

ten został zerwany jego postępowaniem polegającym na wprowadzeniu się w stan

głębokiego upojenia alkoholowego (3,24 o

/oo alkoholu we krwi oraz 4,53 o

/oo w

moczu). Takie zachowanie niewątpliwie nie pozostawało w jakimkolwiek związku z

realizacją zadań powierzonych D. G. w czasie podróży służbowej, a jego

konsekwencją było spowodowanie zdarzenia wypadkowego wskutek nagłego

wtargnięcia na jezdnię. Podnosząc, że „do wypadków komunikacyjnych dochodzi

także z udziałem pieszych nieznajdujących się w takim stanie” skarżąca pomija, iż

ze stanu faktycznego sprawy nie wynikają okoliczności, które mogłyby wskazywać

na istnienie jakiejkolwiek współprzyczyny wypadku (np. nadmierna prędkość

pojazdu, niewłaściwa lub spóźniona reakcja osoby kierującej, niedostateczna

widoczność) lub pozwalałyby na wyciągnięcie wniosku, że bez stanu nietrzeźwości

- w stopniu powodującym dezorientację w otoczeniu, niemożność utrzymania

pionowej pozycji oraz zaburzenia świadomości - wypadek i tak by nastąpił.

Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 39814

k.p.c.

kc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.