Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 15 kwietnia 2010 r.

II CSK 544/09

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 544/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 kwietnia 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Dariusz Zawistowski (przewodniczący)

SSN Bogumiła Ustjanicz

SSN Kazimierz Zawada (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Domu Finansowo - Handlowego „A.(...)”

Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w N.

przeciwko M. K.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 15 kwietnia 2010 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 26 marca 2009 r., sygn. akt I ACa (…),

oddala skargę kasacyjną i zasądza od strony powodowej na rzecz strony

pozwanej kwotę 5400 (pięć tysięcy czterysta) zł tytułem zwrotu kosztów

postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością „Dom Finansowo-Handlowy A.(...)” –

działająca wcześniej m.in. pod firmą „T.(...)” – wniosła w dniu 8 września 2005 r. do

Sądu Okręgowego w S. pozew o zasądzenie tytułem odszkodowania od notariusz M. K.

kwoty 1 800 000 zł z ustawowymi odsetkami.

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 3 grudnia 2008 r. oddalił powództwo, a Sąd

Apelacyjny wyrokiem z dnia 26 marca 2009 r. apelację powodowej spółki.

Z dokonanych w sprawie ustaleń wynika, że w dniu 4 sierpnia 2000 r.

nadzwyczajne zgromadzenie wspólników spółki „T.(...)” podjęło uchwałę o

podwyższeniu kapitału zakładowego o kwotę 600 000 zł przez zwiększenie ilości

udziałów z 60 po 100 zł każdy do 6 000 po 100 zł każdy. Jednocześnie ustalono, że

wszystkie udziały w podwyższonym kapitale obejmie „Dom Finansowo-Handlowy T.(…)”

– Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S.. Działając w imieniu tej spółki, T. K.

(obecnie prezes zarządu powodowej spółki) i E. C. [obecnie samoistny prokurent

powodowej spółki) oświadczyli, że obejmują te udziały i pokrywają je aportem:

użytkowaniem wieczystym nieruchomości położonej przy ul. S. w Z. (działka

ewidencyjna nr (...)/23 objęta księgą wieczystą nr (...)] o wartości 250 000 zł, własnością

znajdującego się na niej fundamentu o wartości 280 000 zł i kompletną dokumentacją

techniczną o wartości 70 000 zł.

Dnia 21 listopada 2000 r. przed notariusz M. K. spółka „T.(...)” i spółka „Dom

Finansowo-Handlowy T.(...)” zawarły umowę o przeniesienie przez spółkę „Dom

Finansowo-Handlowy T.(...)” na spółkę „T.(...)” użytkowania wieczystego nieruchomości

przy ul. S. (działka nr (...)/23) i własności posadowionych na niej naniesień o wartości

280 000 zł wraz z kompletną dokumentacja techniczną i pozwoleniem na budowę o

wartości 70 000 zł. Odpis aktu notarialnego z dnia 21 listopada 2000 r., zawierający

wniosek o wpisanie do księgi wieczystej praw nabytych przez spółkę „T.(...)”, pozwana

wysłała dopiero w dniu 2 maja 2003 r. Do Sądu wpłynął on 12 maja 2003 r., Sąd zaś

dokonał wpisu w dniu 16 maja 2003 r. Wcześniej, w dniu 23 marca 2001 r., wniosek o

dokonanie wpisu w księdze wieczystej na podstawie umowy z dnia 21 listopada 2000 r.

złożyła w Sądzie spółka „T.(...)”. Spółka ta wezwana została do złożenia w zakreślonym

terminie, pod rygorem nieuwzględnienia wniosku, oryginałów dokumentów stanowiących

podstawę wpisu. Polecenia tego jednak nie wykonała. W konsekwencji Sąd Rejonowy

postanowieniem z dnia 14 kwietnia 2003 r. odmówił dokonania wpisu zgodnie z

3

wnioskiem spółki „T.(...)”. W dniu 25 lutego 2002 r. wpisał natomiast na rzecz Trzeciego

Urzędu Skarbowego w S. na użytkowaniu wieczystym na nieruchomości przy ul. S.

hipoteki przymusowe w kwotach 3 319 194,50 zł i 63 150,35 zł, zabezpieczające

należności wobec spółki „Dom Finansowo-Handlowy T.(...)”.

Wartość odtworzeniowa prawa użytkowania wieczystego i własności naniesień na

nieruchomości, o którą chodzi w sprawie, została ustalona na kwotę 1 864 000 zł. Co do

tych praw wszczęte zostało postępowanie egzekucyjne. W dniu 3 września 2007 r.

odbyła się pierwsza licytacja, w której cena wywoławcza została określona na 641 475

zł, zaś najwyższa zaoferowana cena wyniosła 870 000 zł.

W ocenie Sądu Okręgowego, pozwana, nie przesyłając właściwemu sądowi

wypisu aktu notarialnego umowy z dnia 21 listopada 2000 r. w siedmiodniowym

terminie, określonym w art. 40 u.k.w.h. w brzmieniu obowiązującym do dnia 22 września

2001 r., naruszyła w sposób zawiniony swoje obowiązki. Mimo to nie było podstaw do

obciążenia jej odpowiedzialnością odszkodowawczą, ponieważ powodowa spółka nie

udowodniła, że zawinione niedopełnienie przez pozwaną swych obowiązków (art. 415

k.c.) spowodowało w majątku powodowej spółki szkodę, a nawet nie wykazała

prawdziwości swych twierdzeń co do obciążenia prawa użytkowania wieczystego

nieruchomości hipotekami przymusowymi. W materiale sprawy brak odpisu z księgi

wieczystej stwierdzającego obciążenie hipotekami przymusowymi we wskazanych przez

stronę powodowa kwotach. Dowód z dokumentu – zawiadomienia Naczelnika Trzeciego

Urzędu Skarbowego w S. o zajęciu nieruchomości w postępowaniu administracyjnym

nie jest dowodem wystarczającym. Poza tym jeżeliby nawet wskazane przez stronę

powodową hipoteki powstały, to nie oznaczałoby to jeszcze samo przez się powstania

szkody w majątku powodowej spółki. Poprzedni użytkownik wieczysty i właściciel - czyli

„Dom Finansowo-Handlowy T.(...)” - może bowiem w przyszłości spełnić zabezpieczone

hipotekami należności, albo mogą one zostać wyegzekwowane w inny sposób, np. w

drodze egzekucji z udziałów w powodowej spółce przysługujących spółce „Dom

Finansowo-Handlowy T.(...)”, pokrytych aportem w postaci praw obciążonych

przymusowymi hipotekami. Wobec braku podstaw do stwierdzenia szkody po stronie

powodowej spółki Sąd Okręgowy uznał za bezprzedmiotowe rozważanie, czy

dochodzone roszczenie przedawniło się.

Oddalając apelacje strony powodowej, zarzucającej w szczególności naruszenie

przepisów postępowania przez przyjęcie, że strona powodowa nie udowodniła wpisu

obciążeń hipotecznych, Sąd Apelacyjny wskazał, że podziela ustalenia faktyczne Sądu

4

Okręgowego, ponieważ są one oparte na prawidłowej i wszechstronnej ocenie

całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy. Według Sądu Apelacyjnego,

kwestia braku aktualnych odpisów księgi wieczystej miała ponadto drugorzędne

znaczenie. Gdyby bowiem nawet takie odpisy zostały przedstawione, nie byłoby

podstaw do przyjęcia, że strona powodowa wykazała istnienie - a w każdym razie -

wysokość szkody. Sąd Apelacyjny uznał za trafne twierdzenia Sądu Okręgowego, że

wystąpienie obciążenia hipotecznego nie uzasadnia automatycznie istnienia szkody, a

już w żadnym razie - w wysokości równej wartości nieruchomości ustalonej w opinii

biegłego.

Ponadto Sąd Apelacyjny powołując się na art. 381 k.p.c. pominął wnioskowany w

apelacji dowód z postanowienia Sądu Rejonowego w Z. z dnia 29 listopada 2007 r. o

planie podziału sumy uzyskanej z licytacji nieruchomości. Uznał wniosek o

przeprowadzenie tego dowodu za spóźniony.

Strona powodowa skarżąc w całości wyrok Sądu Apelacyjnego zarzuciła mu: 1)

naruszenie art. 415 w związku z art. 361 § 2 k.c. oraz art. 65 ust. 1 i art. 110 u.k.w.h.

przez przyjęcie, że obciążenie prawa użytkowania wieczystego nieruchomości hipoteką

przymusową o wartości dwukrotnie przekraczającej jej wartość nie jest szkodą, 2)

naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez przyjęcie z przekroczeniem granic swobodnej oceny

dowodów, że strona powodowa nie udowodniła obciążenia hipotekami przymusowymi

użytkowania wieczystego nieruchomości; ponadto w przyjęciu, z jednej strony, że nie

zostało udowodnione obciążenie hipotekami, a z drugiej, że do takiego obciążenia

doszło, tkwi sprzeczność, 3) naruszenie art. 381 w związku z art. 316 § 1 i art. 382 oraz

art. 391 k.p.c. przez niedopuszczenie dowodu z postanowienia Sądu Rejonowego w Z. z

dnia 29 listopada 2007 r. co do planu podziału sumy uzyskanej z licytacji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Strona powodowa łączy powstanie szkody majątkowej, której naprawienia

dochodzi, z dwoma zdarzeniami. Po pierwsze, z ustanowieniem hipotek przymusowych

na użytkowaniu wieczystym gruntu i własności posadowionych na nim naniesień. Po

drugie, z zawinionym niedopełnieniem przez pozwaną swych obowiązków notariusza.

Strona powodowa twierdzi mianowicie, że gdyby pozwana wykonała prawidłowo

obowiązek wynikający z art. 40 u.k.w.h. w brzmieniu obowiązującym do dnia 22

września 2001 r., użytkowanie wieczyste gruntu i własność naniesień na gruncie,

będące przedmiotem umowy z dnia 21 listopada 2000 r., nie zostałyby obciążone

hipotekami przymusowymi na rzecz Trzeciego Urzędu Skarbowego w S.,

5

zabezpieczającymi należności wobec spółki „Dom Finansowo-Handlowy T.(...)”, która

wspomnianą umową zbyła stronie powodowej użytkowanie wieczystego gruntu i

własność naniesień na gruncie.

Należy się zgodzić z powodową spółką, że w przyjęciu przez Sądy orzekające, z

jednej strony, iż nie zostało udowodnione wskazywane w pozwie obciążenie hipotekami,

a z drugiej, iż do takiego obciążenia doszło, tkwi sprzeczność. Należy także podzielić

pogląd skarżącej, że do powstania uszczerbku w majątku podmiotu uprawnionego nie

jest konieczne przeprowadzenie egzekucji z prawa obciążonego hipoteką, lecz już samo

obciążenia prawa hipoteką może być źródłem uszczerbku w majątku podmiotu

uprawnionego. Prawo obciążone hipoteką z pewnością nie zyskuje, lecz traci na

wartości.

Nie powinna również w okolicznościach sprawy budzić wątpliwości wina

pozwanej w zaniechaniu wypełnienia obowiązku, który nakładał na nią art. 40 u.k.w.h. w

brzmieniu obowiązującym do dnia 22 września 2001 r. To samo dotyczy istnienia

związku przyczynowego (art. 361 § 1 k.c.) pomiędzy wskazanym zaniechaniem

pozwanej a powoływanym w pozwie naruszeniem praw strony powodowej – przy

założeniu, że do naruszenia tych praw doszło. Gdyby pozwana wypełniła swój

obowiązek prawidłowo, niewątpliwie nie mogłoby nastąpić ustanowienie hipotek

przymusowych, na które powołuje się powodowa spółka. Zaniechanie wypełnienia przez

pozwaną tego obowiązku stanowiło więc bez wątpienia warunek sine qua non

naruszenia jej dóbr prawnie chronionych przez ustanowienie wspomnianych hipotek.

Naruszenie to stanowiło przy tym normalny (adekwatny) skutek tego zaniechania. Z

doświadczenia bowiem wynika, że rozpatrywane zaniechanie zwiększa

prawdopodobieństwo obciążenia hipoteką przymusową zbywanego prawa na rzecz

wierzyciela zbywcy, a tym samym prawdopodobieństwo naruszenia praw nabywcy.

Koniecznym jednak jeszcze warunkiem odpowiedzialności pozwanej było

wykazanie w sprawie przez stronę powodową szkody majątkowej doznanej wskutek

zawinionego zaniechania pozwanej. Jak wiadomo, sąd ustala wysokość szkody w chwili

orzekania (art. 316 § 1 k.p.c.). Według przyjmowanej na gruncie polskiego prawa

cywilnego „teorii różnicy” (zob. w szczególności orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 11

lipca 1957 r., II CR 304/55, OSNCK 1958, nr III, poz. 76, z dnia 14 stycznia 2005 r., III

CK 193/04, OSP 2006, z. 7-8, poz. 89, i z dnia 12 marca 2010, III CZP 7/10, niepubl.),

rozmiar szkody majątkowej podlegającej zgodnie z art. 361 § 2 k.c. naprawieniu ustala

się przez porównanie dwóch stanów majątkowych: tego, w jakim poszkodowany

6

rzeczywiście się znajduje wskutek wystąpienia zdarzenia szkodzącego, z tym, w jakim

by się znajdował, gdyby zdarzenie szkodzące nie nastąpiło. Warto przy tym zaznaczyć,

że mimo, iż w kodeksie cywilnym nie ma odpowiednika art. 158 § 1 kodeksu

zobowiązań, nakazującego ustalenie odszkodowania z uwzględnieniem wszelkich

zachodzących okoliczności, również obecnie nie ulega wątpliwości obowiązywanie

normy tej treści. W odniesieniu do szkody majątkowej można ją wywieść z art. 361 § 2

k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2005 r., I CK 185/05, OSNC

2006, nr 7-8, poz. 133).

W ramach ustalania stanu, w jakim znajdowałaby się powodowa spółka, gdyby

rozpatrywane jako przyczyna szkody zaniechanie pozwanej nie nastąpiło, należało

przede wszystkim zbadać, czy i jaki wpływ na ten stan wywarło niezastosowanie się

powodowej spółki do wezwania o uzupełnienie złożonego przez nią wniosku o wpis w

księdze wieczystej zmian stanu prawnego, wynikłego z umowy z dnia 21 listopada 2000

r., o oryginały dokumentów, mających stanowić podstawę tego wpisu. Gdyby powodowa

spółka zastosowała się do wezwania, także nie mogłoby dojść do naruszającego jej

prawa ustanowienia hipotek przymusowych. To może skłaniać do rozpatrywania

niezastosowania się strony powodowej do tego wezwania jako tzw. przyczyny

rezerwowej (zapasowej), czyli takiej, która też spowodowałaby wskazany w pozwie

uszczerbek majątkowy. Chociaż należy podzielić pogląd, że powołanie się przez

pozwanego na wystąpienie „przyczyny rezerwowej” jest co do zasady dopuszczalne,

w konsekwencji czego pozwany nie powinien ponosić odpowiedzialności

odszkodowawczej za przypisywane mu zdarzenie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

14 stycznia 2005 r., III CK 193/04), to jednak możliwość taką należy wykluczyć – między

innymi - w odniesieniu do takich sytuacji, jak obecnie rozpatrywana. Przemawiają za tym

argumenty analogiczne do tych, które sprzeciwiają się powołaniu przez pozwanego o

naprawienie szkody na to, że w wyniku jego późniejszego zgodnego z prawem

zachowania się poszkodowany doznałby takiego samego uszczerbku - gdy rzeczywiste

zachowanie się pozwanego stanowiło naruszenie norm mających zapobiegać tej

szkodzie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2005 r., III CK 193/04).

Wypełniając obowiązek, jaki uprzednio wynikał z art. 40 u.k.w.h., a obecnie wynika z art.

92 § 4 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (jedn. tekst: Dz. U. z 2008 r.

nr 189, poz. 1158 ze zm.), notariusz niejako wyręcza zainteresowaną stronę. Dzieje się

to zarówno w interesie tej strony, jaki i w interesie publicznym, wiążącym się z funkcjami

ksiąg wieczystych. Możliwość uwzględnienia w sprawie o odszkodowanie przeciwko

7

notariuszowi, który nie wypełnił w przewidzianym terminie obowiązku przesłania sądowi

wypisu aktu notarialnego zawierającego wniosek o wpis do księgi wieczystej, tej

okoliczności, że poszkodowany doznałby takiego samego uszczerbku w wyniku

późniejszego niezastosowania się do wezwania sądu o uzupełnienie braków wniosku o

wpis do księgi wieczystej, podważałaby funkcję normy naruszonej przez notariusza.

Niezastosowanie się przez poszkodowanego do wezwania o uzupełnienie braków

wniosku o wpis do księgi wieczystej mogłoby natomiast być uwzględnione jako

przyczynienie się do powstania szkody w rozumieniu art. 362 k.c.

W kontekście ustalania stanu, w jakim znajdowałaby się powodowa spółka, gdyby

rozpatrywane jako przyczyna szkody zaniechanie pozwanej nie nastąpiło, należało

również uwzględnić okoliczności ustanowienia wskazanych w pozwie hipotek

przymusowych oraz ewentualnego postępowania egzekucyjnego co do ich przedmiotu.

Tego m.in. dotyczy powołane w skardze kasacyjnej w ramach zarzutu naruszenia art.

381 w związku z art. 316 § 1 i art. 382 oraz art. 391 k.p.c. postanowienie Sądu

Rejonowego w Z. z dnia 29 listopada 2007 r. co do planu podziału sumy uzyskanej z

licytacji. Niezależnie jednak od intencji skarżącej, treść tego postanowienia potwierdza

wyrażone w zaskarżonym wyroku stanowisko o niewykazaniu przez powodową spółkę

wysokości doznanej szkody. Z postanowienia tego wynika, że użytkowanie wieczyste i

własność, o które chodzi w sprawie, zostały obciążone nie tylko hipotekami wskazanymi

w pozwie, ale i innymi, w tym hipoteką w kwocie na ponad 1 200 000 zł. Na wysokość

uszczerbku spowodowanego ustanowieniem danej hipoteki wskutek zawinionego

zachowania się określonej osoby ma zaś niewątpliwie wpływ to, czy hipoteka ta była

jedyną hipoteką, czy też jedną z wielu, a jeśli tak, to w jakim czasie hipoteki powstały i w

jakiej kolejności powinny być zaspokajane. Podobnie w razie prowadzenia egzekucji z

prawa obciążonego hipoteką wysokość wspomnianego uszczerbku może zależeć od

wyników postępowania egzekucyjnego, w szczególności od tego, czy i w jakim zakresie

zaspokojona została hipoteka ustanowiona wskutek zawinionego zachowania osoby

pociągniętej do odpowiedzialności odszkodowawczej. Istotne w tym względzie

okoliczności nie zostały w sprawie wykazane ani nie mogłyby zostać wykazane na

podstawie samego postanowienia Sądu Rejonowego w Z. z dnia 29 listopada 2007 r.,

choćby zostało ono uwzględnione przez Sąd Apelacyjny zgodnie z żądaniem strony

powodowej.

Niezależnie od przedstawionej wyżej oceny, wskazującej na niewykazanie przez

stronę powodową wysokości szkody doznanej wskutek zaniedbania przez pozwaną

8

swego obowiązku, oddalenie skargi kasacyjnej było uzasadnione także ze względu na

istnienie w sprawie podstaw do podzielenia zarzutu przedawnienia dochodzonego

roszczenia. Według obowiązującego do dnia 9 sierpnia 2007 r. art. 442 § 1 k.c.,

roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulegało

przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o

szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jak wiadomo, strona powodowa

łączyła szkodę, której naprawienia dochodzi, z wpisem w lutym 2002 r. hipotek

przymusowych wskutek zaniedbania swych obowiązków przez pozwaną. Strona

powodowa wskazywała więc na szkodę powstałą z chwilą tego wpisu. Opierając się na

dokonanych w sprawie ustaleniach faktycznych można przyjąć, że powodowa spółka

dowiedziała się o tej szkodzie i pozwanej jako osobie obowiązanej do jej naprawienia

niedługo potem, w każdym razie niewątpliwie przed upływem trzech lat, licząc od dnia 8

września 2005 r., w którym wniesiony został pozew. Uwzględniając, że w okresie, w

którym nastąpił wpis hipotek przymusowych, spółka „Dom Finansowo-Handlowy T.(...)”

była wspólnikiem, któremu przysługiwał niemal cały kapitał zakładowy powodowej

spółki, uzyskane przez spółkę „Dom Finansowo-Handlowy T.(...)” zawiadomienie o

wpisie hipotek przymusowych można uznać za podstawę przypisania wiedzy o tym

fakcie nie tylko spółce „Dom Finansowo-Handlowy T.(...)”, ale i powodowej spółce.

Wprawdzie zasadą jest odrębność prawna spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jako

osoby prawnej i stojących za nią wspólników, niemniej w wyjątkowych przypadkach

zasada ta może i powinna zostać przełamana, m.in. przez przypisanie stanów

świadomości dotyczących wspólnika samej spółce. Za taki wyjątkowy przypadek należy

uznać sytuację, w której - tak jak w niniejszej sprawie – działanie spółki jest

zdeterminowane przez jednego wspólnika, dysponującego niemal całym kapitałem

zakładowym spółki. Wówczas, skoro w rzeczywistości jest tak jakby spółka i wspólnik

stanowili jeden podmiot, pierwszeństwo przed konstrukcją prawną osoby prawnej

powinny mieć rzeczywiście zachodzące zjawiska. W przeciwnym razie posłużenie się

konstrukcją osoby prawnej może prowadzić do skutków niezgodnych z jej celem. Zajęte

tu stanowisko odpowiada szeroko przyjmowanej na gruncie wielu prawodawstw

koncepcji, której nazwy odwołują się do opisowych określeń wskazujących na

„pominięcie” w danym przypadku konstrukcji osoby prawnej lub „przebicie” stwarzanej

przez nią „zasłony”, zaś podstaw dla tego stanowiska w prawie polskim można się

dopatrywać - jak wskazano w piśmiennictwie - w założeniach przyświecających instytucji

nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c.). W szczególności zgodnie z tym przepisem

9

prawa podmiotowe powinny być wykonywane – także gdy wykonywanie to pozostaje w

związku z konstrukcją osoby prawnej – zgodnie z ich celem.

Mając powyższe na względzie, Sąd Najwyższy na podstawie art. 49814

k.p.c.

stanowiącego, że skarga kasacyjna podlega oddaleniu, jeżeli nie ma uzasadnionych

podstaw albo jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada

prawu, orzekł jak w sentencji; podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania

kasacyjnego stanowił art. 98 w związku z art. 108 § 1 i art. 39821

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.