Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 29 sierpnia 1995 r.

I PRN 38/95

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 29 sierpnia 1995 r.

I PRN 38/95

Przejęcie zakładu pracy w rozumieniu art. 23

1

§ 2 k.p. ma miejsce także

wówczas, gdy dotychczasowy i przejmujący pracodawcy nie działali zgodnie dla

osiągnięcia tego celu, natomiast doszło do faktycznego przejęcia majątku i zadań

zakładu pracy.

Przewodniczący SSN: Teresa Flemming-Kulesza (sprawozdawca), Sędziowie

SN: Józef Iwulski, Jadwiga Skibińska-Adamowicz,

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 29 sierpnia 1995 r. sprawy z powództwa

Grażyny R., Dominika R., Andrzeja B., Ryszarda H. i Józefa T. przeciwko Przed-

siębiorstwu Wdrożeniowo-Produkcyjnemu "P." Spółka z o.o. w G. o odszkodowanie, na

skutek rewizji nadzwyczajnej Komisji Krajowej Niezależnego Samorządnego Związku

Zawodowego "Solidarność" w Gdańsku [...] od wyroku Sądu Wojewódzkiego w

Gdańsku-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z siedzibą w Gdyni z dnia 18 kwietnia

1995 r., [...]

o d d a l i ł rewizję nadzwyczajną.

U z a s a d n i e n i e

Dominik R., Andrzej B., Ryszard H., Józef T. i Grażyna R. domagali się us-

talenia, że ich umowy o pracę z pozwanym Przedsiębiorstwem Wdrożeniowo-Produk-

cyjnym "P."- Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. nie wygasły wskutek

porzucenia pracy, a także zasądzenia na ich rzecz odszkodowania.

Pozwany zakład pracy nie uznał powództwa i wniósł powództwo wzajemne

żądając ustalenia, że powodowie porzucili pracę oraz zasądzenia odszkodowania na

swoją rzecz.

W toku procesu powodowie rozszerzyli powództwo o żądanie wynagrodzenia za

okres przestoju w listopadzie 1993 r. Powodowie Andrzej B. oraz Dominik R. domagali

się też dodatkowo zasądzenia na ich rzecz ekwiwalentu za nie wykorzystany urlop

wypoczynkowy. Żądanie to zostało następnie cofnięte.

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Gdańsku wyrokiem z 21 września 1994 r. zasądził

od pozwanego na rzecz powodów odszkodowanie na podstawie art. 56 i 58 k.p. w

związku z art. 67 k.p. (bez odsetek), umorzył postępowanie w zakresie cofniętego

powództwa, oddalił powództwo w pozostałym zakresie, orzekł ponadto o rygorze na-

tychmiastowej wykonalności i zwrocie kosztów procesu.

Sąd ten ustalił następujący stan faktyczny:

Powodowie byli zatrudnieni przez pozwany zakład pracy na podstawie umów o

pracę na czas nie określony: Grażyna R. na stanowisku dyrektora Studia [...] Telewizji

Kablowej (STK), Dominik R. i Andrzej B. na stanowisku realizatorów programów sieci

kablowej, Ryszard H. i Józef T. jako pracownicy techniczni studia. Dnia 4 marca 1991 r.

pozwana spółka zawarła z Urzędem Miasta w S.G. umowę na wykonanie usługi

kompletacji, montażu i instalacji urządzeń stanowiących lokalną sieć telewizji kablowej

w S.G. Strony tej umowy zamierzały w przyszłości powołać spółkę - [...] Telewizję

Kablową. Dnia 31 stycznia 1992 r. Zarząd Miasta w S.G. i Spółka "P." zawarły kolejną

umowę, na mocy której pozwana przejęła do eksploatacji studio telewizyjne oraz sieć

kablową [...] Telewizji Kablowej. Zarząd Miejski zobowiązał się przekazywać pozwanej

wszystkie wpływy z opłat abonamentowych, natomiast dochody z reklam i ogłoszeń - po

odliczeniu kosztów - przeznaczano na zakup sprzętu i wyposażenia studia. Nad emisją

programu lokalnego nadzór merytoryczny sprawowała Rada Programowa Zarządu

Miasta. Studio telewizyjne prowadzone było w lokalu spółdzielni mieszkaniowej, którego

najemcą był Zarząd Miasta. Strony opisanych umów, w toku ich realizacji, nie zgadzały

się w kwestii finansowania przedsięwzięcia oraz w kwestii tematyki emitowanych

programów lokalnych. Zarząd Miasta wstrzymał przekazywanie na rzecz pozwanej opłat

abonamentowych.

Na podstawie uchwały Rady Miejskiej z dnia 12 października 1993 r. utworzony

został z dniem 1 listopada 1993 r. zakład budżetowy pod nazwą "[...] Telewizja

Kablowa" w S.G. W związku z tym powodowie otrzymali propozycję zatrudnienia w tym

zakładzie budżetowym. Dnia 28 października zarówno Zarząd Miasta, jak i pozwana

Spółka odstąpili od łączących je - opisanych wyżej - umów. Dnia 29 października 1993

r. powodowie (działający za pośrednictwem dwóch osób spośród siebie) złożyli

prezesowi pozwanej propozycję rozwiązania stosunków pracy na mocy porozumienia

stron w związku z porozumieniem Spółki "P." i zakładu budżetowego "[...] Telewizja

Kablowa". Prezes nie wyraziła na to zgody. Dnia 29 października 1993 r. powodowie

podpisali umowy o pracę z zakładem budżetowym na okres od 1 listopada 1993 r.

Prezydent Miasta S.G. powołał komisję inwentaryzacyjną dla inwentaryzacji i przejęcia

majątku [...] Telewizji Kablowej (STK). Komisja ta w tym samym dniu dokonała spisu z

natury sprzętu znajdującego się w studiu STK oraz faktycznego przejęcia studia. Dnia 5

listopada komisja złożyła sprawozdanie z wykonanych prac. Dnia 12 listopada 1993 r.

powodowie wysłali do pozwanej wnioski o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron

z dniem 29 października 1993 r. oraz poinformowali w pismach, że w związku z

przejęciem studia przez zakład budżetowy Gminy Miejskiej nie mogą dalej wykonywać

pracy na rzecz pozwanej z uwagi na brak miejsca pracy. Równocześnie zwrócili się z

prośbą o wydanie dyspozycji co do ich zatrudnienia. Dnia 24 listopada 1993 r. wszyscy

powodowie otrzymali świadectwa pracy oraz pisma pozwanej informujące ich, że

porzucili pracę w związku z zaprzestaniem świadczenia pracy na jej rzecz i

wykonywaniem pracy na rzecz zakładu budżetowego. W świadectwach pracy podano

dzień 22 listopada 1993 r. jako datę porzucenia pracy.

Sąd Rejonowy uznał, że powodowie - wbrew stanowisku zakładu pracy - nie

porzucili pracy. Ze strony powodów nie było bowiem zamiaru zaprzestania faktycznego

świadczenia pracy. Dotknął ich bezpośrednio konflikt między pozwaną a Zarządem

Miasta i zostali postawieni przed faktem dokonanym. Powodowie cały czas stawiali się

do pracy w ich miejscu pracy - studiu STK w S.G. Wobec powyższego Sąd Rejonowy

zasądził odszkodowanie z art. 56 i 58 k.p. w związku z art. 67 k.p.

Od powyższego wyroku rewizję wniosła pozwana.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibą w

Gdyni wyrokiem z dnia 18 kwietnia 1995 r. zmienił zaskarżony wyrok i oddalił

powództwo.

Sąd Wojewódzki podzielił pogląd Sądu I instancji co do tego, że postępowanie

powodów nie może być uznane za porzucenie pracy. Jednakże - zdaniem Sądu

Wojewódzkiego - w rozpoznawanej sprawie, w wyniku odstąpienia od wcześniej za-

wartych umów między pozwaną spółką a Zarządem Miasta S.G., a następnie powołania

zakładu budżetowego pod nazwą "[...] Telewizja Kablowa" w S.G., który przejął

pomieszczenia wraz z urządzeniami oraz funkcje pełnione do dnia przejęcia przez "P.",

doszło do przejęcia przez ten zakład tej części PWP "P." Spółki z o.o. w G., która miała

swą siedzibę w S.G., a w której pracowali wszyscy powodowie. Ma więc zastosowanie

w sprawie przepis art. 23

1

k.p., co czyni zbędnym rozwiązywanie z pracownikami umów

o pracę przez dotychczasowy zakład pracy, jak też zawieranie nowych umów przez

przejmujący zakład pracy. Wydanie powodom przez pozwaną świadectw pracy wraz z

pismami informującymi o porzuceniu przez nich pracy już po przejęciu zakładu pracy

było czynnością zbędną, nie wywołującą żadnych skutków i nie wpływającą na

ukształtowanie sytuacji prawnej powodów.

Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność" wniósł rewizję nadz-

wyczajną od omówionego wyroku Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Gdańsku z siedzibą w Gdyni. Podniósł zarzut naruszenia prawa

materialnego i wniósł o zmianę tego wyroku i oddalenie rewizji od wyroku Sądu

Rejonowego w Gdańsku z dnia 21 września 1994 r. - [...]. Zdaniem wnoszącego rewizję

nadzwyczajną, skoro Sąd Wojewódzki uznał, że pracownikom nie można postawić

zarzutu porzucenia pracy, a otrzymali oni świadectwa pracy z taką klauzulą, to powinien

orzec, iż umowa o pracę nie wygasła wskutek jej porzucenia. Rewidujący nie zgadza

się też z poglądem Sądu Wojewódzkiego co do tego, że w rozpoznawanej sprawie

występują przesłanki z art. 23

1

§ 2 k.p., tzn., że miało miejsce przejęcie zakładu pracy.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rewizja nadzwyczajna nie jest uzasadniona.

Przede wszystkim stwierdzić należy, że Sąd Wojewódzki nie naruszył prawa

materialnego w zaskarżonym wyroku poprzez zastosowanie art. 23

1

§ 2 k.p. do stanu

faktycznego sprawy. Przeciwnie, pogląd Sądu Wojewódzkiego zasługuje na aprobatę.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego szeroko dotąd rozumiano pojęcie "przejęcie

zakładu pracy", o którym mowa jest w tym przepisie. Nie ograniczano w szczególności

odniesienia znaczenia tego pojęcia do czynności prawnych, jak to twierdzi się w rewizji

nadzwyczajnej. Sąd Najwyższy wypowiadał się, że przejęcie może nastąpić na skutek

różnorodnych zdarzeń i czynności prawnych (np. zawarcia i rozwiązania umowy

dzierżawy - por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 1994 r. I PZP 20/94

OSNAPiUS 1994 nr 9 poz. 141), a także np. na skutek śmierci pracodawcy będącego

osobą fizyczną (por. uchwałę z dnia 22 lutego 1994 r. I PZP 1/94 OSNAPiUS 1994 nr 2

poz. 23), jak również na skutek działania przepisów prawa (uchwała z dnia 16 czerwca

1993 r., I PZP 10/93, Wokanda 1993 nr 11 str. 11).

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podzielając te pog-

lądy, nie znajduje również podstaw do ograniczenia, w drodze wykładni, znaczenia

zwrotu użytego przez ustawodawcę w art. 23

1

§ 2 k.p. Taka zwężająca wykładnia nie

byłaby uprawniona, skoro przepis nie zawiera ograniczeń i w myśl zasady lege non

distinguente powinien być tłumaczony tak szeroko, jak pozwala na to jego brzmienie.

Przemawia za tym też ewidentny cel wprowadzenia do kodeksu pracy instytucji

przejęcia zakładu pracy, na co zwrócił uwagę Sąd Wojewódzki w zaskarżonym wyroku.

Chodziło o ustanowienie normy w tym sensie gwarancyjnej, że stabilizującej

zatrudnienie pracowników w przypadku przekształceń po stronie pracodawcy. Pojęcie

przejęcia łączy się z przejściem zakładu pracy rozumianego przedmiotowo (przede

wszystkim jako składniki majątkowe przedsiębiorstwa, w którym świadczona jest praca,

ale też jako ogół zadań - por. wyrok z dnia 14 lipca 1993 r. I PRN 75/93 nie

publikowany) na inną osobę, czyli na innego pracodawcę. Owo przejście - jak ws-

pomniano - może być skutkiem różnorodnych zdarzeń, może być wynikiem zgodnego

działania przejmującego i przejmowanego ("nowego" i "starego" pracodawcy), ale także

nastąpić wbrew woli jednego z nich (lub nawet obu w razie przejęcia z mocy ustawy).

Wbrew twierdzeniom zawartym w rewizji nadzwyczajnej do zaistnienia przejęcia

zakładu pracy nie jest konieczne zgodne współdziałanie obu wchodzących w grę

podmiotów (pracodawców) ani ich zgodny zamiar osiągnięcia celu w postaci przejęcia.

Gdyby przyjąć koncepcję prezentowaną w rewizji nadzwyczajnej, zniweczony zostałby

gwarancyjny charakter omawianej normy prawnej. Los pracownika, jego dalsze

zatrudnienie nie może zależeć od rozwiązania ewentualnych konfliktów między dawnym

a nowym pracodawcą. Sens tej normy prawnej jest taki, że ten, kto faktycznie przejmuje

zakład pracy w znaczeniu przedmiotowym, przejmuje też zatrudnionych w nim

pracowników, stając się ich pracodawcą.

W bezspornym - w tym zakresie - stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy

zakład budżetowy gminy przejął lokal, urządzenia oraz organizację i wykonywanie

zadań [...] Telewizji Kablowej prowadzonej dotąd przez "P.". Stosunki między tymi

dwoma kolejnymi pracodawcami powodów regulowały umowy cywilnoprawne. Konflikty

na tle wykonywania tych umów oraz rozliczenia między Gminą a "P." nie mogą dotyczyć

stosunków zatrudnienia właśnie z mocy przepisu art. 23

1

§ 2 k.p. Skoro więc doszło do

przejęcia zakładu pracy, powodowie stali się pracownikami zakładu budżetowego bez

potrzeby rozwiązywania dotychczasowego stosunku pracy i nawiązywania nowego.

Bezprzedmiotowe były zatem czynności prawne podjęte przez obu pracodawców

(zawiadomienie o wygaśnięciu umów o pracę na skutek porzucenia pracy, wydanie

świadectw pracy oraz zawarcie nowych umów o pracę). Czynności te, a w

szczególności zawiadomienie o wygaśnięciu umów o pracę i wydanie świadectw pracy,

nie mogą odnieść żadnego skutku, skoro stosunek pracy powodów trwa, a został

jedynie zmodyfikowany poprzez zmianę podmiotu zatrudniającego. Jest to jednakże ten

sam stosunek pracy.

Pisma poprzedniego pracodawcy zawierające twierdzenie o porzuceniu pracy są

więc nie tylko prawnie, ale i faktycznie pozbawione znaczenia i to niezależnie od tego,

że istotnie nie zachodziły przesłanki faktyczne z art. 64 k.p. Przypomnieć w tym miejscu

można, że w wyroku z dnia 7 czerwca 1994 r., I PRN 29/94 (OSNAPiUS 1994 nr 12

poz. 189), Sąd Najwyższy stwierdził, że wydanie świadectwa pracy nie oznacza

rozwiązania stosunku pracy w sytuacji, gdy nastąpiło przejęcie pracowników i majątku

przez nowy zakład pracy na podstawie art. 23

1

§ 2 k.p. Gdyby nawet przyjąć, że

powodowie mają interes prawny w ustaleniu, że nie porzucili pracy, to rewizja

nadzwyczajna niesłusznie zarzuca, iż Sąd Wojewódzki władny był dokonać zmiany

wyroku Sądu Rejonowego w tym kierunku. Sąd Rejonowy oddalił powództwo "w po-

zostałym zakresie", a więc i co do zgłoszonego przez powodów żądania ustalenia, że

nie porzucili pracy. Wyrok Sądu I instancji w części oddalającej powództwo uprawo-

mocnił się wobec niezaskarżenia go przez powodów. Sąd Wojewódzki mógł orzekać

jedynie co do tej części wyroku, która objęta została rewizją strony pozwanej.

Wyrok Sądu Rejonowego nie został też zaskarżony w drodze rewizji nadzwy-

czajnej, co wynika zarówno wprost z jej treści (zarzutów i wniosków), jak i z wywodów

uzasadnienia.

Z tych wszystkich względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 421 § 1

k.p.c.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.