Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 18 stycznia 1996 r.

I PRN 96/95

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 18 stycznia 1996 r.

I PRN 96/95

Ekwiwalent pieniężny za określoną ilość węgla (nie wyrażony kwotowo),

przysługujący emerytom i rencistom przedsiębiorstw hutniczych na podstawie

ust. IV pkt. 1 załącznika nr 12 do układu zbiorowego dla przemysłu hutniczego z

1974 r. jest uprawnieniem z samoistnym mechanizmem gwarancji utrzymania

realnej wartości świadczenia i nie podlega waloryzacji na podstawie art. 358

1

§ 3

KC.

Przewodniczący SSN: Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Adam Józefowicz,

Andrzej Kijowski (sprawozdawca),

Sąd Najwyższy, przy udziale prokuratora Stefana Trautsolta, po rozpoznaniu w

dniu 18 stycznia 1996 r. sprawy z powództwa Stanisława N. przeciwko Hucie im. "M.B."

w S. o deputat węglowy, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od

wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Sosnowcu z dnia 23 lutego 1995 r., [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i w tym zakresie

sprawę przekazał Sądowi Rejowemu-Sądowi Pracy w Sosnowcu do ponownego

rozpoznania.

U z a s a d n i e n i e

Pozwem z dnia 21 listopada 1994 r. powód Stanisław N. domagał się od poz-

wanej Huty im. "M.B." w S. ekwiwalentu pieniężnego za należny w 1994 r. deputat

węglowy. W uzasadnieniu swego roszczenia powód podniósł, że jako pracownik poz-

wanej Huty przeszedł w 1985 r. na emeryturę, w trakcie której uzyskiwał 2 tony węgla

rocznie, a następnie pieniężny ekwiwalent tego deputatu. W 1994 r. powód nie dostał

wspomnianego ekwiwalentu, a poza tym pozwana odmówiła mu zwrotu wydatku za

węgiel kupiony na własne potrzeby w Kopalni Węgla Kamiennego "S." w S.

Odpowiadając na pozew w dniu 13 grudnia 1994 r. pozwana zaproponowała

zawarcie ugody, na podstawie której powód otrzymałby ekwiwalent w kwocie po

194.000 starych złotych za 1 tonę. Taki sam ekwiwalent pobierają bowiem pracownicy

Huty, a zróżnicowanie ich uprawnień w porównaniu z emerytami i rencistami byłoby

niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Liczba emerytów i rencistów Huty

wynosi zresztą 2500 osób i jest wyższa od liczby pracowników (1750 osób). Zrea-

lizowanie deputatowych uprawnień tak licznej grupy na zasadach określonych w

układzie zbiorowym pracy groziłoby więc ujemnym wynikiem finansowym, a w konsek-

wencji likwidacją Huty. Wspomniany układ zbiorowy został poza tym zawarty w 1974 r.,

tzn. w całkowicie odmiennych warunkach ustrojowych, a mimo to w braku sukcesorów

prawnych po stronie związkowej nie może być wypowiedziany.

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Sosnowcu, wyrokiem z dnia 23 lutego 1995 r., [...],

zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 38 zł i 80 gr. z ustawowymi odsetkami od

dnia 7 grudnia 1994 r. oraz oddalił powództwo w pozostałej części. W uzasadnieniu

takiego rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy powołał się na poglądy wyrażone w uchwale

Sądu Najwyższego z dnia 2 września 1992 r., I PZP 51/92. Sąd Najwyższy uznał

wprawdzie, iż do uprawnień pracowniczych z tytułu pieniężnego ekwiwalentu za węgiel

w razie istotnego wzrostu jego ceny stosuje się odpowiednio art. 358

1

§ 3 KC w związku

z art. 300 KP, lecz równocześnie zastrzegł, że jeżeli zmiana wysokości lub sposobu

spełnienia świadczenia pieniężnego wymaga rozważenia interesów stron zgodnie z

zasadami współżycia społecznego, to zwaloryzowane świadczenie nie zawsze musi

odpowiadać realnej wartości zobowiązania. Może się zatem zdarzyć, że uprawniony

otrzyma tylko część rzeczywistej wartości zobowiązania, bądź nawet w wyjątkowych

wypadkach nie otrzyma jej wcale.

Kierując się takim rozumowaniem Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że

podstawą utrzymania powoda nie jest deputat tylko emerytura, która zaspokaja niez-

będne potrzeby zainteresowanego i jego żony. Tymczasem wypłacanie pieniężnego

ekwiwalentu za deputat węglowy w pełnej wysokości groziłoby pozwanej Hucie finan-

sową zapaścią. W świetle majątkowej sytuacji stron jest więc zgodne z zasadami ws-

półżycia społecznego, żeby dawni pracownicy pozwanej otrzymywali ekwiwalent za

deputat węglowy w takiej samej wysokości jak aktualnie zatrudnieni.

Rewizja powoda została skierowana bezpośrednio do Sądu Wojewódzkiego w

Katowicach i do Sądu pierwszej instancji wpłynęła po ustawowym terminie, wobec

czego Sąd ten rewizję odrzucił, a zażalenie powoda oddalił Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy

i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach.

Prawomocny wyrok Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Sosnowcu w części od-

dalającej powództwo zaskarżył Minister Sprawiedliwości, który w rewizji nadzwyczajnej

z dnia 23 października 1995 r. podniósł zarzut rażącego naruszenia postanowień ust. IV

pkt 1 załącznika nr 12 do zakładowego systemu wynagrodzeń pozwanej Huty, art. 358

1

§ 3 KC, art. 3 § 2 KPC oraz naruszenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej i na

podstawie art. 417 § 1 KPC domagał się uchylenia wyroku w zaskarżonej części oraz

przekazania sprawy w tym zakresie Sądowi pierwszej instancji do ponownego

rozpoznania.

W motywach rewizji nadzwyczajnej skarżący nie kwestionuje ustaleń Sądu co do

trudnej sytuacji ekonomicznej pozwanej Huty, ale wyraża wątpliwość, czy dopuszczalne

mimo to było zastosowanie art. 358

1

§ 3 KC i drastyczne obniżenie wysokości

należnego powodowi świadczenia. Stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w

powoływanej przez Sąd Rejonowy uchwale z dnia 2 września 1992 r. (I PZP 51/92) nie

dotyczy świadczeń w naturze należnych emerytom, a poza tym dotyczy jednostkowej

sprawy. Deputat węglowy stanowi zresztą część wynagrodzenia w naturze i jego

zamiana na ekwiwalent pieniężny jest za zgodą pracowników możliwa w trybie

zakładowego systemu wynagradzania. W innej jednak sytuacji pozostają emeryci i

renciści, którzy uprawnienie deputatowe nabyli na podstawie przepisów obowiązujących

w dacie przejścia na emeryturę lub rentę. Zmiana deputatu na pieniężny ekwiwalent

wymagałaby zgody zainteresowanych osób.

Przepis art. 358

1

§ 1 KC stanowi zresztą, że spełnienie świadczenia przez

zapłatę sumy nominalnej ogranicza się do zobowiązań, których przedmiotem od chwili

ich powstania jest suma pieniężna. Wątpliwe jest zatem, czy przepis art. 358

1

§ 3 KC

może być stosowany wobec ekwiwalentu świadczenia deputatowego, a więc

świadczenia w naturze. Gdyby jednak za Sądem Rejonowym dopuścić taką ewen-

tualność, to wówczas należy mieć na uwadze normę z art. 358

1

§ 4 KC, że z żądaniem

waloryzacji nie może występować strona prowadząca przedsiębiorstwo, jeżeli

świadczenie pozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa, a w takiej

sytuacji znajduje się pozwana Huta.

Skarżący przytoczył też poglądy Sądu Najwyższego wyrażone w uzasadnieniu

wyroku z dnia 11 października 1994 r. (I PRN 75/94; OSNAPiUS 1995 Nr 6 poz 77).

Sąd Najwyższy zauważył wówczas, że postanowienia układu zbiorowego pracy dla

przemysłu węglowego nie uzależniają uprawnień emerytów (rencistów) do deputatu

węglowego od finansowej kondycji objętego układem przedsiębiorstwa. Takiego

uzależnienia nie można też wyprowadzić z innych przepisów prawa. Wprost przeciwnie,

prawodawca ustanowił szczególny system gwarancji realizowania należności

pracowniczych w związku z ekonomicznymi trudnościami pracodawcy. System, ten

dowodzi, że pełne dochodzenie należności przez pracownika (emeryta) nie tylko nie

jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem przysługujących praw, ale

stanowi działanie, które odpowiada społeczno-gospodarczemu celowi tych praw.

Aprobując powołane poglądy Sądu Najwyższego, skarżący zwrócił też uwagę na

regulacje przyjęte w ustawie z dnia 29 grudnia 1994 r. o ochronie roszczeń pra-

cowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy (Dz. U. z 1995 r., Nr 1, poz. 1),

zmienionej w kierunku zwiększenia zakresu tej ochrony przez ustawę nowelizacyjną z

dnia 28 czerwca 1995 r. (Dz. U. Nr 87, poz. 435), a ponadto na normy, które dla oceny

słuszności roszczeń dochodzonych przez powoda mają wymowę szczególną, tj. na

normy wyrażone w ustawie z dnia 28 czerwca 1995 r. o zaspokajaniu ze środków

Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych niektórych świadczeń

przysługujących emerytom i rencistom (Dz. U. Nr 87, poz. 436). Realna ochrona rosz-

czeń pracowników oraz byłych pracowników - emerytów i rencistów bez względu na

finansową sytuację pracodawcy stanowi zatem zasadę prawa pracy, którą zaskarżona

część wyroku rażąco naruszyła, przy czym uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania jest konieczne ze względu na brak ustaleń w zakresie

wysokości dochodzonego roszczenia.

Uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej nie sprzeciwia się upływ 6 miesięcy od daty

wyroku, gdyż narusza on zdaniem skarżącego również interes Rzeczypospolitej

Polskiej, z którym pozostaje w sprzeczności pozbawienie uzasadnionych roszczeń

byłych pracowników, korzystających ze szczególnej ochrony prawa.

Odpowiadając na rewizję nadzwyczajną w dniu 21 grudnia 1995 r., pozwana

Huta, która z dniem 1 kwietnia 1995 r. została przekształcona w jednoosobową Spółkę

Akcyjną Skarbu Państwa, wniosła o oddalenie rewizji. Pozwana argumentowała w

szczególności, że licząca 1700 pracowników załoga Huty nie była w stanie wypracować

zysku gwarantującego dla 3100 zakładowych emerytów i rencistów wypłatę ekwiwalentu

za deputat węglowy według rynkowych cen węgla. Pozwana próbowała zresztą

wielokrotnie i bezskutecznie "uwolnić się" od nadmiernych i nierealnych obowiązków

nałożonych na nią "na zawsze" przez anachroniczny układ zbiorowy pracy z 1974 r.

Pozwana kwestionowała też zarzut rewizji nadzwyczajnej o naruszeniu przez

zaskarżoną część wyroku interesu Rzeczypospolitej Polskiej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rewizja nadzwyczajna jest w pełni uzasadniona, chociaż z innych - przynajmniej

częściowo - względów, niż wskazane przez skarżącego. Jako podstawę prawną

roszczenia powoda skarżący podaje bowiem załącznik do zakładowego systemu

wynagradzania w pozwanej Hucie, gdy tymczasem oznaczenie tego załącznika (nr 12)

oraz konkretyzacja właściwych fragmentów jego treści (ust. IV pkt 1) wskazują, że

chodzi tu w istocie o odpowiednie postanowienie w załączniku nr 12 do układu

zbiorowego pracy dla przemysłu hutniczego z 1974 r. Błędne oznaczenie podstawy

roszczenia pozwana Huta słusznie wytknęła skarżącemu w odpowiedzi na rewizję

nadzwyczajną. Pozwana trafnie też wskazała,że załącznik nr 12 do układu zbiorowego

przyznaje emerytom (rencistom) uprawnienie do "ekwiwalentu pieniężnego za 2 tony

węgla rocznie", więc chybiony jest argument rewizji nadzwyczajnej, iż przedmiot

roszczenia powoda stanowi deputat węglowy, czyli świadczenie w naturze, wyłączone z

zakresu zastosowania art. 358

1

§ 3 KC.

Jednakże pieniężny charakter spornego świadczenia nie oznacza jeszcze -

wbrew sugestiom pozwanej Huty - że może być ono kształtowane w trybie art. 358

1

§ 3

KC. Nie jest to bowiem "zwykłe" świadczenie pieniężne. Według załącznika nr 12 do

układu zbiorowego pracy emeryci i renciści z branży hutniczej mają uprawnienie do

świadczenia pieniężnego, stanowiącego w danym roku kalendarzowym ekwiwalent "za"

2 tony węgla. Tak skonstruowane uprawnienie zmierza do pogodzenia tradycji

deputatów z realiami współczesności. Konieczność wydawania deputatu węglowego w

naturze byłaby dziś bowiem dość kłopotliwa, zwłaszcza dla pracodawcy, który nie

wydobywa węgla w swoim przedsiębiorstwie. Poza tym coraz większa liczba

uprawnionych nie używa już węgla dla ogrzewania swoich mieszkań, choć przykład

powoda dowodzi, że nie jest to jeszcze sytuacja powszechna.

W tych warunkach załącznik do układu zbiorowego nie obarczył pracodawcy

(byłego pracodawcy) powinnością dostarczenia deputatu węglowego w naturze, lecz

zobowiązał do wypłacania uprawnionym pieniężnego ekwiwalentu, który ma w razie

potrzeby umożliwić zainteresowanemu faktyczne nabycie określonej ilości węgla. Musi

to więc być "z natury rzeczy" ekwiwalent rynkowej ceny węgla z momentu wyma-

galności świadczenia. Wartość wspomnianego ekwiwalentu będzie zatem ulegać

zmianie odpowiednio do rynkowej ceny węgla, a więc nie tylko rosnąć, ale również

maleć wraz z ewentualnym spadkiem ceny.

Z powyższej analizy wynika, że ekwiwalent pieniężny za określoną ilość węgla

jest uprawnieniem, które ma samoistny mechanizm gwarancji utrzymania realnej

wartości świadczenia i dlatego taki ekwiwalent nie podlega waloryzacji na podstawie art.

358

1

§ 3 KC. Identyczny pogląd wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 29 stycznia

1988 r., III PZP 58/87 (OSNCP 1989 z. 10 poz. 145), podjętej na tle art. 19 układu

zbiorowego pracy dla przemysłu hutniczego z 1974 r. Wprawdzie powołany przepis

odnosił się do pracowników, ale przewidziany w nim ekwiwalent pieniężny za deputat

węglowy był również powiązany z normami ilościowymi opału ustalonymi w załączniku

nr 12, który w ust. IV pkt 1 objął również emerytów (rencistów) i jest podstawą roszczeń

powoda dochodzonych w niniejszej sprawie.

Wyrok oddalający powództwo w części przekraczającej kwotę pieniężnego

ekwiwalentu za deputat węglowy ustaloną dla pracowników pozwanej Huty w zakła-

dowym systemie wynagradzania, stanowi rażące naruszenie wcześniej powoływanych

postanowień załącznika nr 12 do układu zbiorowego pracy dla przemysłu hutniczego z

1974 r. Uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej nie sprzeciwia się przy tym upływ

sześciomiesięcznego terminu z art. 421 § 2 KPC, gdyż zaskarżony punkt wyroku

narusza również interes Rzeczypospolitej Polskiej. Przeważającej części należnego

świadczenia układowego, przeznaczonego na zakup węgla niezbędnego do ogrzewania

mieszkania, został bowiem pozbawiony emeryt, chory na cukrzycę i utrzymujący siebie

oraz niepracującą żonę z niewysokiej emerytury, a więc osoba, która w

demokratycznym państwie prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości

społecznej zasługuje na szczególną ochronę.

Takiej oceny nie może podważyć niekorzystna relacja pomiędzy liczbą pra-

cowników pozwanej Huty oraz liczbą jej emerytów i rencistów, którzy swoją pracą

tworzyli w przeszłości majątek przedsiębiorstwa. Argument, że zrealizowanie całości

układowych uprawnień deputatowych emerytów i rencistów groziłoby Hucie poważnymi

trudnościami ekonomicznymi nie legitymizuje redukcji tych uprawnień, na co Sąd

Najwyższy wielokrotnie już zwracał uwagę (por. np. wyrok SN z dnia 11 października

1994 r., I PRN 76/94, OSNAPiUS 1995 Nr 6 poz. 77). Równie nieprzekonujący jest

argument o podejmowaniu przez Hutę bezskutecznych prób "uwolnienia się" od ciężaru

deputatów przez wypowiedzenie układu zbiorowego. Próby takie, spotykające się

skądinąd ze zdecydowanym sprzeciwem zainteresowanych emerytów i rencistów, nie

mogły zresztą przynieść powodzenia w skali jednego przedsiębiorstwa, czy nawet całej

branży i wymagały systemowego rozwiązania ustawowego, o czym słusznie w piśmie z

dnia 22 lipca 1994 r. informowało pozwaną Ministerstwo Przemysłu i Handlu. Takie

systemowe rozwiązanie problemu deputatów zapewniły: nowelizacja działu XI kodeksu

pracy, dokonana ustawą z dnia 29 września 1994 r. (Dz. U. Nr 113, poz. 547), a także

ustawa z dnia 28 czerwca 1995 r. o zaspokajaniu ze środków Funduszu

Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych niektórych świadczeń przysługujących

emerytom i rencistom (Dz. U. Nr 87, poz. 436).

Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd Rejonowy dokona ustaleń

warunkujących określenie niezaspokojonej części roszczenia powoda.

Z wyżej wskazanych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 422 § 2 KPC

orzekł jak w sentencji.

N o t k a

Problematyka dopuszczalności waloryzacji ekwiwalentów za deputaty węglowe była

przedmiotem wielu orzeczeń Sądu Najwyższego. W szczególności dotyczyła jej uchwała składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r. ( I PZP 5/95 - OSNAPiUS 1996

nr 4 poz. 56 z glosą B. Wagner OSP 1996 z. 6 poz. 116).

Obszerne wywody podsumuwujące dorobek orzecznictwa dotyczący tej problematyki

zawarte zostały w uzasadnieniu wyroku z dnia 16 stycznia 1996 r. (I PRN 114/94 - OSNAPiUS

1996 nr 23 poz. 354).

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.