Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 marca 1996 r.

I PRN 14/96

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 12 marca 1996 r.

I PRN 14/96

Zastosowanie instytucji porzucenia pracy zamiast instytucji rozwiązania

umowy o pracę bez wypowiedzenia z przyczyn zawinionych przez pracownika nie

jest rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 417 k.p.c.

Przewodniczący SSN: Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Józef Iwulski

(sprawozdawca), Walerian Sanetra,

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 12 marca 1996 r. sprawy z powództwa

Zdzisława S. przeciwko Zarządowi Melioracji Komunalnej w W. o przywrócenie do

pracy, na skutek rewizji nadzwyczajnej Niezależnego Samorządnego Związku

Zawodowego "Solidarność" [...] od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubez-

pieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 18 kwietnia 1991 r., [...]

o d d a l i ł rewizję nadzwyczajną.

U z a s a d n i e n i e

Wyrokiem z dnia 4 stycznia 1991 r., [...], Sąd Rejonowy- Sąd Pracy dla Wroc-

ławia-Śródmieścia oddalił powództwo Zdzisława S. o przywrócenie do pracy.

Rewizję powoda od tego wyroku oddalił Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubez-

pieczeń Społecznych we Wrocławiu wyrokiem z dnia 18 kwietnia 1991 r., [...].

Od tych wyroków rewizję nadzwyczajną złożył Niezależny Samorządny Związek

Zawodowy "Solidarność", który zarzucił "naruszenie przepisów prawa materialnego, a w

szczególności prawa formalnego" i wniósł o uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz przywrócenie do pracy.

NSZZ "Solidarność" podniósł, że powód zarówno w poprzednim miejscu pracy,

jak i u strony pozwanej przejawiał aktywną działalność związkową. Już w pierwszym

miesiącu pracy u strony pozwanej powołał Komitet Założycielski NSZZ "Solidarność" i

doprowadził do wyborów Komisji Zakładowej. Działalnością tą naraził się członkom

Związku OPZZ, a także Dyrekcji, gdyż swoimi uwagami w sprawach zawodowych

przedstawiał osobiste zdanie, co było traktowane jako podważanie autorytetu dyrektora.

W miesiącu czerwcu 1990 r. powód otrzymał pierwsze wypowiedzenie umowy o pracę.

Jednakże Sąd Rejonowy-Sąd Pracy we Wrocławiu, wyrokiem z dnia 24 września 1990

r., [...], uznał to wypowiedzenie za bezskuteczne. Według wywodów zawartych w rewizji

nadzwyczajnej sprawa wzięłaby inny obrót, gdyby Sąd Rejonowy zastosował przepis

art. 477 § 2 k.p.c., tj. nałożył na zakład pracy obowiązek dalszego zatrudniania powoda

do czasu uprawomocnienia się wyroku. Skarżący nadto wywodzi w rewizji

nadzwyczajnej, że w sprawie nie zachodzi przedawnienie określone w art. 291 § 1 k.p.,

ponieważ powód podjął czynności procesowe zaledwie kilka dni po otrzymaniu drugiego

wypowiedzenia. Nastąpiła więc przerwa w biegu przedawnienia zgodnie z art. 295 k.p.

Jak z powyższego wynika w rewizji nadzwyczajnej nie zostały sprecyzowane

zarzuty, co do rażącego naruszenia określonych przepisów prawa, a także nie przeds-

tawiono stanu faktycznego i przebiegu postępowania sądowego, którego dotyczy

rewizja nadzwyczajna. Jednakże zgodnie z art. 477

3

§ 1 k.p.c. w zw. z art. 423 § 1

k.p.c. Sąd Najwyższy w sprawie z zakresu prawa pracy nie jest związany granicami

wniosków i podstaw rewizji nadzwyczajnej. Wobec tego konieczne jest uzupełniające

przedstawienie stanu faktycznego sprawy.

Powód pracował w pozwanym Zarządzie Melioracji Komunalnych w W. od dnia 1

kwietnia 1990 r. W dniu 21 czerwca 1990 r. powodowi wypowiedziano umowę o pracę,

lecz wyrokiem z dnia 24 września 1990 r., [...], Sąd Rejonowy-Sąd Pracy dla Wrocławia

Śródmieścia uznał to wypowiedzenie za bezskuteczne. Powód po tym wyroku zgłosił

się do pracy, lecz już dwa dni później, tj. 26 września 1990 r., zastosowano kolejne

wypowiedzenie umowy o pracę ze skutkiem na dzień 30 listopada 1990 r. Powód

otrzymał to wypowiedzenie w dniu 28 września 1990 r. i tego samego dnia złożył

podanie o udzielenie mu urlopu w dniach od 1 października 1990 r. do 5 października

1990 r. Dyrektor strony pozwanej pismem z dnia 28 września 1990 r. poinformował

powoda, że nie wyraża zgody na udzielenie urlopu bezpłatnego, a urlop wypoczynkowy

powodowi nie przysługuje. Pismo to powód otrzymał tego samego dnia. Powód w

dniach od 1 października 1990 r. do 5 października nie stawił się do pracy, a gdy

przyszedł do niej w dniu 8 października nie został do pracy dopuszczony i wręczono mu

pismo stwierdzające porzucenie pracy. Powód w dniu 1 października 1990 r. złożył

pozew o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne, a w toku postępowania skierował

swoje żądanie także przeciwko uznaniu, że porzucił pracę. Sąd Rejonowy oddalając

powództwo uznał, że powód mimo nieotrzymania urlopu nie powiadomił zakładu pracy

o swojej nieobecności w pracy i nie podjął żadnych kroków aby usprawiedliwić tę

nieobecność. Zdaniem Sądu Rejonowego powód swoim działaniem wypełnił normę

określoną w art. 65 § 1 zdanie 2 k.p., co uzasadnia przyjęcie, że pracę porzucił.

Ocenę tę podzielił Sąd Wojewódzki rozpoznający rewizję powoda. Sąd Woje-

wódzki, powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 1978 r., I PRN

37/78, uznał, że sam fakt niestawienia się do pracy bez zawiadomienia zakładu pracy

we właściwym terminie o przyczynie nieobecności uzasadnia przyjęcie porzucenia pra-

cy w rozumieniu art. 65 § 1 zdanie 2 k.p., choćby pracownik nie miał zamiaru zrywać

łączącej go z zakładem pracy więzi pracowniczej. Sąd Wojewódzki przyjął, że powód

udzielając sobie samowolnie urlopu na okres 5 dni naruszył podstawowe obowiązki

pracownicze i w tej sytuacji przywrócenie go do pracy byłoby sprzeczne z art. 8 k.p.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Powód przez 5 dni był nieobecny w pracy. Wszystko jednak wskazuje na to, że

nie miał zamiaru zrywać więzi prawnej wynikającej z umowy o pracę i samowolnie,

wbrew stanowisku zakładu pracy, udzielił sobie zwolnienia z pracy. Zgodnie z art. 65 §

1 k.p. za porzucenie pracy uważa się samowolne uchylenie się pracownika od

wykonywania pracy. Za porzucenie pracy uważa się również niestawienie się do pracy

bez zawiadomienia zakładu pracy we właściwym terminie o przyczynie nieobecności.

Przepis ten przewiduje więc dwie formy zachowania się pracownika, które mogą być

kwalifikowane jako porzucenie pracy. Pierwsza, polegająca na samowolnym uchyleniu

się pracownika od wykonywania pracy wymaga zaistnienia po jego stronie zamiaru

zerwania więzi łączącej go z zakładem pracy. W uchwale z dnia 2 grudnia 1977 r., I

PZP 51/77 (OSPiKA 1978 z. 5 poz. 99) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że porzucenie pracy w

rozumieniu art. 65 § 1 zdanie 1 k.p. ma miejsce wówczas, gdy pracownik samowolnie

uchyla się od wykonywania pracy z zamiarem zerwania łączącego strony stosunku

pracy bez jego rozwiązania zgodnie z przepisami k.p., a w wyroku z dnia 27 lipca 1976

r., I PRN 49/76 (OSPiKA 1977 z. 4 poz. 72 z gl. E. Brzezińskiego), że nie zachodzi

porzucenie pracy - w rozumieniu art. 65 § 1 k.p. - w razie powiadomienia zakładu pracy

o przyczynie nieobecności, choćby podana przyczyna jej nie usprawiedliwiała i mogła

stanowić podstawę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy

pracownika na podstawie art. 52 k.p. Podobne stanowisko zawarł Sąd Najwyższy w

wyroku z dnia 10 maja 1978 r., I PRN 37/78 (OSPiKA 1979 z. 1 poz. 18 z gl. S.

Rejmana), w którym stwierdził, że porzucenie pracy w rozumieniu art. 65 § 1 zdanie 1

k.p. ma miejsce wówczas, gdy pracownik samowolnie uchyla się od wykonywania pracy

z zamiarem zerwania łączącego strony stosunku pracy bez jego rozwiązania zgodnie z

przepisami prawa. Sam fakt niestawienia się do pracy bez zawiadomienia zakładu

pracy we właściwym terminie o przyczynie nieobecności uzasadnia jednak uznanie

zdarzenia za porzucenie pracy w rozumieniu art. 65 § 1 zdanie 2 k.p., choćby

pracownik nie miał zamiaru zrywać łączącej go z zakładem pracy więzi pracowniczej.

W stanie faktycznym sprawy należy uznać, że powód wprawdzie nie stawił się do

pracy, lecz z towarzyszących temu okoliczności wynikało w sposób nie budzący

wątpliwości, że samowolnie udzielił sobie zwolnienia z pracy, chociaż nie miał zamiaru

zrywania więzi pracowniczej. Jego zachowanie nie mogło być tym samym prawidłowo

zakwalifikowane jako porzucenie pracy. Dostrzegł to, jak się wydaje, Sąd Wojewódzki,

który dodatkowo powołał się w uzasadnieniu swojego orzeczenia na naruszenie przez

powoda podstawowych obowiązków pracowniczych, co jego zdaniem, prowadziło do

uznania, iż przywrócenie powoda do pracy byłoby sprzeczne z art. 8 k.p.

Sąd Najwyższy uznał, że pogląd ten jest o tyle słuszny, o ile nieusprawiedliwiona

nieobecność w pracy jest rzeczywiście ciężkim naruszeniem podstawowych

obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Istniały więc podstawy,

aby zakład pracy zastosował wobec powoda tryb rozwiązania stosunku pracy bez

wypowiedzenia z winy pracownika. Ten aspekt sprawy nie może być pominięty przy

rozpoznawaniu rewizji nadzwyczajnej. Podstawą jej uwzględnienia nie jest bowiem

zwykłe naruszenie prawa, lecz naruszenie prawa mające charakter rażący. Nadto w

niniejszej sprawie, w związku z wniesieniem rewizji nadzwyczajnej po upływie prawie 5

lat od prawomocności wydanych orzeczeń, konieczne jest stwierdzenie także naru-

szenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej (art. 421 § 2 k.p.c.). W tym przedmiocie na-

leży stwierdzić, że błędna ocena prawidłowości zastosowania przez zakład pracy ins-

tytucji porzucenia pracy w sytuacji, gdy w stanie faktycznym sprawy istniały pełne

podstawy do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika, jest

naruszeniem prawa, lecz nie jest to naruszenie rażące, a tym bardziej nie jest to naru-

szenie prawa stanowiące równocześnie naruszenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej.

W systemie polskiego prawa pracy porzucenie pracy i rozwiązanie umowy o pra-

cę bez wypowiedzenia z winy pracownika są praktycznie zrównane w skutkach praw-

nych. Nieprawidłowe zastosowanie więc wobec pracownika instytucji porzucenia pracy,

w miejsce rozwiązania umowy o prace bez wypowiedzenia z winy pracownika, nie

pociąga dla niego praktycznie żadnych niekorzystnych skutków. Wzruszanie w tej sy-

tuacji, po upływie prawie 5 lat, prawomocnych orzeczeń sądowych godziłoby w zasadę

stabilności rozstrzygnięć, a nie jest ono uzasadnione ani rażącym charakterem na-

ruszenia prawa, ani naruszeniem interesu Rzeczypospolitej Polskiej.

Wobec powyższego rewizja nadzwyczajna podlegała oddaleniu na podstawie

art. 421 § 2 k.p.c.

=======================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.