Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 4 czerwca 1996 r.

II UZP 12/96

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 4 czerwca 1996 r.

II UZP 12/96

Przewodniczący SSN: Teresa Romer (sprawozdawca), Sędziowie SN: Jerzy

Kuźniar, Jerzy Kwaśniewski,

Sąd Najwyższy, przy udziale prokuratora Piotra Wiśniewskiego, w sprawie z

powództwa Przedsiębiorstwa Remontu Urządzeń Eksploatacyjnych Przedsiębiorstwo

Państwowe w S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. o pod-

wyższenie renty inwalidzkiej, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 4 czerwca

1996 r. zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Apelacyjny w Katowicach pos-

tanowieniem z dnia 21 lutego 1996 r. [...] do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 KPC.

Czy powiadomienie przez zakład pracy Oddziału ZUS o wstrzymaniu wydawania

deputatu węglowego emerytom i rencistom na podstawie Uchwały Rady Pracowniczej

powoduje odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie określonej w art. 37 ust. 2 pkt 6

ustawy z dnia 25.11.1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych

(jednolity tekst: Dz.U. z 1989 r. Nr 25, poz. 137 ze zm.) w sytuacji, gdy obowiązek ten

został przywrócony prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego, a Zakład Ubezpieczeń

Społecznych wypłacił emerytom świadczenia podwyższone przez doliczenie do

podstawy wymiaru deputatu węglowego?

p o d j ą ł następująca uchwałę:

Powiadomienie przez zakład pracy organu rentowego o wstrzymaniu

wydawania deputatu węglowego emerytom i rencistom na podstawie uchwały

rady pracowniczej, w sytuacji gdy obowiązek ten został przywrócony prawomoc-

nym wyrokiem sądu, nie powoduje odpowiedzialności pracodawcy na zasadzie

określonej w art. 37 ust. 6 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i

finansowaniu ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz. U. z 1989 r., Nr 25,

poz. 137 ze zm.) wówczas, gdy organ rentowy wypłacił świadczenie z uwzględ-

nieniem w podstawie wymiaru tego deputatu.

U z a s a d n i e n i e

Przedstawione w sentencji uchwały zagadnienie prawne powstało na tle nastę-

pującego stanu faktycznego.

Rada Pracownicza Przedsiębiorstwa Remontu Urządzeń Eksploatacyjnych w S.

uchwałą z 23 listopada 1992 r. nakazała dyrekcji przedsiębiorstwa wstrzymanie z dniem

1 stycznia 1993 r. wydawania deputatu (2,5 tony węgla) w naturze lub wypłacania

ekwiwalentu za ten deputat emerytom i rencistom - byłym pracownikom przedsię-

biorstwa. W związku z tą uchwałą przedsiębiorstwo w marcu 1993 r. wysłało do ZUS

Oddział w S. pisma, w których wnioskowało imiennie doliczenie do podstawy wymiaru

emerytury lub renty ekwiwalentu za deputat wydawany do dnia 1 stycznia 1993 r. w

naturze. Do każdego pisma, zawierającego wniosek o zmianę podstawy wymiaru eme-

rytury lub renty załączono nowe, odpowiednio przeliczone zaświadczenia o zatrudnieniu

i wynagrodzeniu. Odpisy pism przesłano do wiadomości świadczeniobiorcom. Organ

rentowy podwyższył podstawę wymiaru świadczeń zgodnie z nadesłanymi wnioskami i

rozpoczął wypłacać je w podwyższonej wysokości.

Pismem z 21 lutego 1994 r. Przedsiębiorstwo Remontu Urządzeń Eksploa-

tacyjnych zawiadomiło Oddział ZUS w S., że anuluje treść pism z marca 1993 r. w

sprawie wliczenia równowartości deputatu węglowego do podstawy wymiaru emerytur i

rent. W piśmie wyjaśniono, że prawomocnymi orzeczeniami Sądu Rejonowego - Sądu

Pracy w Sosnowcu Przedsiębiorstwo zostało zobowiązane do wydawania deputatu

węglowego w naturze. Rada Pracownicza wobec orzeczeń Sądu anulowała swoją

uchwałę z 23 listopada 1992 r. i wszystkim emerytom bądź rencistom przywrócono od 1

stycznia 1993 r. uprawnienia do 2,5 tony węgla w naturze względnie do ekwiwalentu

pieniężnego.

Organ rentowy w marcu i kwietniu 1994 r. wydał decyzje żądające od tegoż

Przedsiębiorstwa zwrotu wypłaconych piętnastu świadczeniobiorcom świadczeń

podwyższonych o równowartość deputatu węglowego.

W jednym z odwołań od tych decyzji wniesionym w rozpoznawanej sprawie do Sądu

Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach, Przedsiębiors-

two wniosło o uchylenie tej decyzji i zwolnienie od obowiązku zwrotu żądanych kwot. W

uzasadnieniu podano, że podwyższając świadczenia organ rentowy nie poniósł szkody,

gdyż różnica wysokości świadczenia została wyrównana wcześniej w składkach na

ubezpieczenie społeczne, których wysokość uwzględniała również część

wynagrodzenia w naturze w postaci deputatu węglowego. Ta część wynagrodzenia była

wyłączona z podstawy wymiaru świadczeń dlatego, że świadczeniobiorcy otrzymywali

nadal deputat w naturze. Zdaniem odwołującego się Przedsiębiorstwa podstawą

prawną zobowiązania do zwrotu wypłaconych świadczeń nie może być art. 106 ustawy

z 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników oraz ich rodzin (Dz.U.

Nr 40, poz. 263 ze zm.) ani art. 37 ust. 6 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o

organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.

U. z 1989 r. Nr 25, poz. 137 ze zm.). W odpowiedzi organ rentowy wniósł o oddalenie

odwołania powołując się na przepisy wymienionej ustawy o organizacji i finansowaniu

ubezpieczeń społecznych w tym na jej art. 37 ust. 6.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem

z 3 sierpnia 1995 r. zmienił zaskarżoną decyzję i ustalił, że Przedsiębiorstwo Urządzeń

Eksploatacyjnych w S. nie jest zobowiązane do zwrotu na rzecz Zakładu Ubezpieczeń

Społecznych kwoty 427.000 zł. nienależnie wypłaconego świadczenia. Zdaniem tegoż

Sądu decyzja organu rentowego zmieniająca podstawę renty była przedwczesna i

bezpodstawna. Ubezpieczony nie składał wniosku o zmianę podstawy wymiaru renty i

nie upoważnił do tej czynności przedsiębiorstwa. Zawiadomienie organu rentowego

przez zakład pracy o wstrzymaniu wydawania deputatu węglowego nie może być w

ocenie Sądu traktowane jako wniosek ubezpieczonego o doliczenie jego równowartości

do podstawy wymiaru renty. Zawiadomienie o wstrzymaniu wydawania deputatu

węglowego nadesłane do organu rentowego przez zakład pracy nie wyczerpuje

dyspozycji art. 37 ust. 6 ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych -

stwierdził w uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki.

Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rozpatrując rewizję or-

ganu rentowego od wyroku Sądu Wojewódzkiego - doszedł do wniosku, że w sprawie

występują poważne wątpliwości prawne i dał im wyraz przedstawiając w trybie art. 391

KPC przytoczone w sentencji zagadnienie prawne. Omyłkowo Sąd ten powołał art. 37

ust. 2 pkt 6 ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych; w

rzeczywistości chodziło o art. 37 ust. 6 tej ustawy. W uzasadnieniu Sąd Apelacyjny

zwrócił uwagę, że zasada wyrażona w art. 89 ustawy o z.e.p. dotycząca przyznawania

świadczeń na podstawie wniosku samego ubezpieczonego ma bardzo ograniczone

działanie w sytuacji, gdy zmiana w wysokości emerytur lub rent wynika ze zmian

wysokości i składników wynagrodzenia, uwzględnianych przy ustalaniu podstawy ich

wymiaru.

Sąd Apelacyjny powołał się na § 20 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7

lutego 1983 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe i zasad

wypłaty tych świadczeń (Dz. U. Nr 10, poz. 73) w brzmieniu ustalonym przez rozpo-

rządzenie zmieniające z dnia 25 września 1990 r. (Dz. U. Nr 68, poz. 402). Zgodnie z

przepisami tego rozporządzenia zaświadczenie zakładu pracy wystawione na specjal-

nym druku, będące korektą wykazanych wcześniej zarobków stanowi podstawę zmiany

wysokości świadczenia nie tylko przy braku wniosku ubezpieczonego ale nawet wbrew

jego woli. Sąd powołał się także na przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1

kwietnia 1985 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru emerytur

i rent (jednolity tekst: Dz. U. z 1989 r., Nr 11, poz. 63 ze zm.).

Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska Sądu Wojewódzkiego co do tego, że

brak jest podstaw do zastosowania w sprawie art. 37 ustawy o organizacji i finanso-

waniu ubezpieczeń społecznych. W ocenie Sądu Apelacyjnego, ZUS nie może żądać

zwrotu podwyższonych świadczeń od ubezpieczonego w oparciu o art. 106 ustawy o

z.e.p., gdyż nie można takiemu podwyższeniu przypisać cech nienależnego świadcze-

nia. Celem art. 37 ust. 6 ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych

jest ochrona ZUS przed niewłaściwym działaniem zakładów pracy, a takie właśnie

działanie, według Sądu Apelacyjnego, miało miejsce w rozpatrywanej sprawie.

Podejmując przytoczoną w sentencji uchwałę Sąd Najwyższy rozważył, co

następuje:

Poza sporem pozostaje, że w chwili zawiadomienia organu rentowego o

wstrzymaniu wypłaty ekwiwalentu za deputat węglowy bądź wydawania tego deputatu w

naturze i równoczesnego wniosku o wliczenie równowartości tego świadczenia do

podstawy wymiary świadczenia - zakład pracy oparł się na uchwale Rady Pracowniczej,

zgodnie z którą ze względu na sytuację finansową Przedsiębiorstwa wstrzymanie

deputatów nastąpiło z dniem 1 stycznia 1993 r. Dopiero prawomocne wyroki Sądu

Rejonowego-Sądu Pracy w Sosnowcu, do którego świadczeniobiorcy wystąpili z

roszczeniami o nakazanie wydania im przez stronę pozwaną deputatu węglowego,

spowodowały, że Rada Pracownicza anulowała swoje uchwały. O zaistniałej sytuacji

Przedsiębiorstwo bezzwłocznie poinformowało Oddział ZUS w S.

Dlatego też nie można podzielić stanowiska Sądu Apelacyjnego, że działanie

pracodawcy - wysłanie w marcu i kwietniu 1993 r. do organu rentowego wniosków o

wliczenie do podstawy wymiaru świadczeń wynagrodzenia w naturze (deputatu węg-

lowego) miało cechy nieprawdy.

Trafnie natomiast zwrócił Sąd Apelacyjny uwagę na § 20 pkt. 1 rozporządzenia

Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie postępowania o świadczenia

emerytalno-rentowe i zasad wypłaty tych świadczeń (Dz. U. Nr 10, poz.49 ze zm.), w

myśl którego środkiem dowodowym stwierdzającym wysokość zarobku lub dochodu

stanowiącego podstawę wymiaru emerytury lub renty są dla pracowników zaświad-

czenia zakładu pracy wystawione według wzoru ustalonego przez ZUS.

Dla możliwości ponownego obliczenia wysokości podstawy wymiaru świad-

czenia, przez uwzględnienie w niej, według obowiązujących zasad, wartości deputatu

węglowego, niezbędne było wydanie odpowiedniego zaświadczenia przez zakład pracy.

Na uwagę zasługuje też treść art. 89 ust. 1 ustawy o z.e.p., który stanowi, że

postępowanie wszczyna się na podstawie wniosku. Przepis ten nie określa podmiotu

zgłaszającego wniosek.

Również trafnie powołał Sąd Apelacyjny § 5 (omyłkowo Sąd Apelacyjny określił §

5 jako art. 5) rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 kwietnia 1985 r. w sprawie

szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru emerytur i rent (jednolity tekst Dz.U.

z 1989 r. Nr 11 poz. 63 ze zm.), który to przepis określa zasady wliczania do podstawy

wymiaru wartości świadczeń w naturze. Przepis § 5 ust. 4 tego rozporządzenia stanowi,

że przy ustalaniu podstawy wymiaru nie uwzględnia się tej części wynagrodzenia w

naturze lub jego ekwiwalentu, do których emeryt lub rencista zachowuje nadal prawo po

uzyskaniu emerytury lub renty. Taka sytuacja miała miejsce w sprawie do dnia 1

stycznia 1993 r., kiedy mocą uchwały Rady Pracowniczej z 23 listopada 1992 r.

uznano, że emeryci i renciści od 1 stycznia 1993 r. tracą prawo do świadczeń w naturze

lub do odpowiedniego ekwiwalentu. Zgodnie z art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 14

grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz.U. Nr 40, poz.

267 ze zm.), zwanej dalej ustawą o z.e.p., uspołecznione zakłady pracy są

zobowiązane do wydawania zaświadczeń niezbędnych do ustalenia prawa do

świadczeń i ich wysokości.

Organ rentowy w razie ponownego ustalenia wysokości świadczenia wypłaca

podwyższone świadczenie od miesiąca, w którym powstało prawo do jego podwyż-

szenia jednak za okres nie dłuższy niż 3 miesiące kalendarzowe poprzedzające mie-

siąc, w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy (art. 101 ust. 1 pkt 1

ustawy o z.e.p.). Gdyby zakład pracy nie zgłosił w terminie wniosku o zmianę podstawy

wymiaru świadczenia a pracownik poniósłby szkodę polegającą na nie wypłaceniu na-

leżności przez organ rentowy za okres dłuższy niż 3 miesiące wstecz od zgłoszenia

wniosku - to zakład pracy byłby zobowiązany do wynagrodzenia pracownikowi zais-

tniałej szkody, według przepisów prawa cywilnego (art. 97 ust. 1 pkt 2 ustawy o z.e.p.).

Art. 80 ust. 1 ustawy o z.e.p. upoważniał zakład pracy do przekazania organowi

rentowemu nowego dowodu mającego wpływ na wysokość świadczenia i uzasad-

niającego ponowne jej ustalenie z urzędu.

Dla organu rentowego i sądów obu instancji nie ma wątpliwości, iż brak jest podstaw

prawnych do żądania zwrotu różnicy w wysokości świadczeń od osób, które świadcze-

nia te otrzymały (art. 106 ust. 2 pkt 2 ustawy o z.e.p.) i pobrały. Świadczenia te nie były

bowiem nienależne w rozumieniu tego przepisu - nie zostały przyznane i wypłacone na

podstawie nieprawdziwych zeznań lub dokumentów ani też wskutek świadomego

wprowadzenia w błąd przez osobę pobierającą świadczenie. Nienależnym

świadczeniem w rozumieniu tego przepisu jest świadczenie do wypłacenia którego

doszło wskutek zawinionego działania świadczeniobiorcy.

Świadczeniobiorca był poinformowany o podjęciu działania z urzędu przez

zakład pracy poprzez doręczenie mu odpisu wniosku skierowanego do ZUS. Wniosek

ten w chwili jego złożenia i jeszcze przez rok, do czasu uchylenia uchwały Rady

Pracowniczej odpowiadał rzeczywistej sytuacji - wstrzymaniu wypłaty wynagrodzenia w

naturze prze Przedsiębiorstwo.

Treść art. 106 ust. 2 pkt 2 ustawy o z.e.p. jest bardzo zbliżona do treści art. 37

ust. 2 pkt 2 ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych z tym, że art.

106 ust. 2 pkt 2 stanowi o "nieprawdziwych dokumentach", a w art. 37 ust. 2 pkt 2

ustawy o organizacji i finansowaniu... pojęcie "nieprawdziwych dokumentów" zostaje

ograniczone do "fałszywych" dokumentów. Ograniczenie definicji nienależnego

świadczenia w art. 37 ust. 2 pkt 2 ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń

społecznych do świadczenia wypłaconego na podstawie fałszywych dokumentów

oznacza bardziej restrykcyjne podejście do pojęcia nienależnego świadczenia. Uchwała

Rady Pracowniczej, która stała się podstawą skierowania wniosku o podwyższenie

świadczenia nie była, co jest poza sporem, dokumentem fałszywym. Na uchylenie tej

uchwały po upływie przeszło jednego roku wpłynęły prawomocne orzeczenia sądów

pracy nakazujące wydanie deputatów węglowych w naturze.

Nie ma też podstaw do przyjęcia "nienależnego" charakteru podwyższonego

świadczenia przez świadome wprowadzenie w błąd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

polegające na tym, że wniosek o zmianę wymiaru świadczeń został zgłoszony przez

zakład pracy a nie przez ubezpieczonego (§ 4 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z

dnia 7 lutego 1983 r. [...]

Zarzut ten nie może powodować odpowiedzialności zakładu pracy z przyczyn

następujących:

1) zawiadomienie o zaistniałej sytuacji wraz z prośbą o zmianę podstawy wymiaru

świadczenia zostało równocześnie z wysłaniem go do organu rentowego przekazane do

wiadomości świadczeniobiorcy, który pisma tego nie kwestionował.

2) Przedsiębiorstwo nie wprowadziło w błąd organu rentowego, gdyż podało, że zgłasza

wniosek i przekazuje odpowiednie zaświadczenie o zarobkach, wskutek zaistniałej

sytuacji,

3) organ rentowy wydając decyzje zamienne orientował się, że formalnie wniosek nie

został zgłoszony przez świadczeniobiorcę a mimo tego w decyzji podwyższającej

świadczenie, skierowanej w rozpoznawanej sprawie do Juliana R., użył sformułowania

iż podwyższa świadczenie za okres 3 miesięcy poprzedzających miesiąc zgłoszenia

wniosku. Tym samym potraktował wniosek zgłoszony przez Przedsiębiorstwo jako

wniosek świadczeniobiorcy, a świadczeniobiorca to zaakceptował.

Skoro organ rentowy w chwili wydawania decyzji nie dopatrzył się naruszenia § 4 ust. 1

rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r., [...], to nie może swego

roszczenia opierać na naruszeniu tego przepisu przez Przedsiębiorstwo.

Niezależnie od różnicy definicji "nienależnego świadczenia" zawartej w art. 106 ustawy

o z.e.p. i w art. 37 ust. 2 ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych,

art. 37 ust. 6 stanowi, że gdy pobranie nienależnych świadczeń zostało spowodowane

przekazaniem Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych przez zakład pracy nieprawdziwych

danych mających wpływ między innymi na wysokość świadczeń - obowiązek zwrotu

tych świadczeń obciąża zakład pracy. Stosując wykładnię systemową należy przyjąć, że

pojęcie nienależnego świadczenia określone w art. 37 ust. 2 omawianej ustawy zostało

w ust. 6 tego artykułu zmodyfikowane poprzez odniesienie go do "nieprawdziwych

danych" przekazanych organowi rentowemu przez zakład pracy. Odpowiedzialność

zakładu pracy w rozumieniu tego przepisu nie może być jednak oceniona w oderwaniu

od pojęcia kwot nienależnie pobranych świadczeń (art. 37 ust. 2 pkt 2 ustawy). Gdyby

nawet przyjąć, że przepis art. 37 ust. 6 ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń

społecznych stanowi kolejną modyfikację pojęcia "świadczenie nienależne" to brak jest

podstaw do obciążenia pracodawcy zwrotem wypłaconych kwot. Dane o wysokości

wynagrodzenia z uwzględnieniem świadczeń w naturze przekazane organowi

rentowemu nie były nieprawdziwe w chwili ich przekazania a pobrane świadczenie nie

było "nienależnym" w rozumieniu art. 37 ust. 2 pkt 2 ani też art. 37 ust. 6 ustawy o

organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych.

Przepis art. 37 ust. 6 tej ustawy nie może więc stanowić podstawy do docho-

dzenia przez ZUS zwrotu wypłaconych w wyższej wysokości świadczeń. Dlatego też

orzeczono jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.