Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 listopada 1996 r.

I PKN 8/96

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 14 listopada 1996 r.

I PKN 8/96

Emeryt może, na podstawie art. 358

1

§ 3 KC w związku z art. 300 KP, żądać

zapłaty ekwiwalentu za węgiel według jego aktualnych cen, mimo że układ

zbiorowy pracy określał kwotowo wartość jednej tony węgla a pracodawca

wypłacał w terminie kwoty wyższe niż wynikające z tego układu, lecz niższe od

rynkowej ceny węgla.

Przewodniczący SSN: Kazimierz Jaśkowski, Sędziowie: SN Maria Mańkowska,

SA Mieczysław Bareja (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Krajowej Jana Szewczyka,

po rozpoznaniu w dniu 14 listopada 1996 r. sprawy z powództwa Józefa M. i Czesława

K. przeciwko 1) Kopalniom i Zakładom Przetwórczym Siarki "S." w T., 2) Kopalni Siarki

"M." w T. o ekwiwalent pieniężny za deputat węglowy, na skutek kasacji wniesionej

przez Ministra Sprawiedliwości [...] od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Rzeszowie z dnia 29 lutego 1996 r., [....]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok oraz poprzedzający ten wyrok, wyrok Sądu

Rejonowego-Sądu Pracy w Tarnobrzegu [...] z dnia 28 listopada 1995 r. i sprawę prze-

kazał Sądowi Rejonowemu-Sądowi Pracy w Tarnobrzegu do ponownego rozpoznania.

U z a s a d n i e n i e

Powodowie Józef M. i Czesław K., będący na emeryturze, w pozwie skie-

rowanym do Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Tarnobrzegu w dniu 20 maja 1994 r.

wnosili o zasądzenie na ich rzecz od Kopalni i Zakładów Przetwórczych Siarki "S." w T.

różnicy pomiędzy wypłaconym im w latach 1992-1993 ekwiwalentem pieniężnym za

deputat węglowy a ekwiwalentem pieniężnym wypłaconym w tych latach przez zakład

pracy pracownikom pozostającym nadal w zatrudnieniu. Nie godzili się na zastosowanie

różnych stawek wysokości ekwiwalentu za jedną tonę węgla deputatowego w

zależności od tego, czy wynagrodzenie pracownika uległo ubruttowieniu oraz czy

przepisy podatkowe zwalniają należności z tytułu ekwiwalentu pieniężnego przys-

ługujące emerytom i rencistom od podatku dochodowego, czy też nie. W kolejnych

pismach procesowych z dnia 17 czerwca, 24 czerwca, 18 listopada 1994 r. oraz na

rozprawie w dniu 17 listopada 1994 r. zmienili żądanie pozwu, domagając się wyrówna-

nia ekwiwalentu pieniężnego przez wyliczenie jego wysokości odpowiadającej ryn-

kowym cenom w poszczególnych latach, z tym, że ostatecznie żądaniami w sprawie

objęli lata 1991-1994. W toku procesu, w związku ze zmianami organizacyjnymi poz-

wanego zakładu pracy po stronie pozwanej powództwo częściowo zostało skierowane

przeciwko Kopalni Siarki "M." w T.

Wyrokiem z dnia 16 marca 1995 r. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Tarnobrzegu

powództwo uwzględnił w całości, zasądzając na rzecz powodów kwoty odpowiadające

różnicy pomiędzy pobieranym ekwiwalentem pieniężnym za deputat węglowy a ceną

rynkową węgla w latach 1991-1994. Sąd Pracy stwierdził, że powodowie nabyli prawo

do deputatu węglowego w ilości 2,5 tony w stosunku rocznym po przejściu na

emeryturę (1984, 1987). Prawo to realizowali pobierając ekwiwalent pieniężny za de-

putat węglowy wyliczony jeszcze w 1990 r. według cen rynkowych węgla (orzech I

klasa) i wszelkie zmiany w zakresie prawa powodów tak co do prawa do deputatu

węglowego (prawo niekwestionowane w procesie przez stronę pozwaną), jak i zasad

ustalania wysokości tego deputatu, wprowadzone przepisami wewnątrzzakładowymi,

nie mogą wiązać powodów, nie będących po 1990 r. pracownikami zakładu pracy. Sąd

Pracy powołał się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1986 r., III PZP 4/86

(OSNCP 1987 z. 1 poz. 15). Wskazując, że ekwiwalent stanowi równowartość deputatu,

Sąd Pracy stwierdził, iż zakład pracy wyliczając wysokość ekwiwalentu zastosował

stawki w rażący sposób odbiegające od cen rynkowych węgla. W sytuacji, w której

należności pracownicze podlegają waloryzacji (art. 358

1

§ 3 KC), zgodnie z

orzecznictwem Sądu Najwyższego,waloryzacji tej podlega również ekwiwalent

pieniężny za deputat węglowy (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 2 września 1992 r., I

PZP 51/92), to wypłata zaniżonego ekwiwalentu pieniężnego nie stanowiła i nie mogła

stanowić wykonania zobowiązania w rozumieniu art. 354 KC i zobowiązanie to nie

wygasło.

Wyrokiem z dnia 14 czerwca 1995 r. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Rzeszowie wskutek rewizji obydwu pozwanych zakładów pracy, wyrok

Sądu Pracy uchylił i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania. W

motywach wyroku wskazał, że prawnej oceny uprawnień powodów do wysokości

ekwiwalentu pieniężnego za deputat węglowy można dokonać wyłącznie na gruncie

układu zbiorowego pracy z 1982 r., gdyż w oparciu o ten układ powodowie nabyli prawo

do deputatu węglowego. Nie kwestionując możliwości prawnej zastosowania

waloryzacji sądowej (art. 358

1

§ 3 KC) stwierdził, że spełnienie świadczenia możliwe

byłoby do uznania nawet w przypadku wypłaty powodom ekwiwalentu pieniężnego w

stawce kwotowej określonej w układzie zbiorowym, to jest 550 starych złotych (5,5

grosza za tonę węgla), przy zastosowaniu zasady nominalizmu. Za istotne w sprawie

uznał konieczność ustalenia, czy przez dokonanie wypłaty zakład pracy wykonał

zobowiązanie, czy zobowiązanie wygasło w rozumieniu art. 466 KC. Powołując się na

uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 2 września 1992 r., I PZP 51/92, wskazał na

konieczność rozważenia interesów stron i zasad współżycia społecznego z

uwzględnieniem sytuacji ekonomicznej pozwanych zakładów pracy, jak i powodów przy

stosowaniu waloryzacji sądowej (art. 358

1

§ 3 KC).

Wyrokiem z dnia 28 listopada 1995 r. [...] Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w

Tarnobrzegu powództwo oddalił. Opierając się na przeprowadzonych dowodach ustalił,

że wysokość ekwiwalentu pieniężnego w kwocie 550 złotych (dawnych złotych) za tonę

węgla ustalona była tylko do końca 1981 r. W latach 1982-1989 pozwany zakład pracy

dla wyliczenia wysokości ekwiwalentu pieniężnego stosował urzędową cenę węgla.

Zmiana nastąpiła w 1991 r., w którym to przyjęto kwotę 270 tysięcy dawnych złotych za

tonę węgla. Od 1 stycznia 1992 r. zakład pracy w ogóle odstąpił od wydawania

deputatów węglowych dla pracowników, zastępując je ekwiwalentem pieniężnym, przy

czym jako podstawę wyliczenia ekwiwalentu przyjęto 600 tysięcy dawnych złotych za

tonę węgla. Od 1 października 1994 r. zakład pracy włączył ekwiwalent pieniężny za

deputat węglowy do wynagrodzenia zasadniczego za pracę. Nadto Sąd Pracy

szczegółowo ustalił stan rodzinny i sytuację ekonomiczną powodów, jak i pozwanych

zakładów pracy. Oceniając sytuację powodów jako dobrą oraz uwzględniając krytycznie

sytuację ekonomiczną pozwanych zakładów stwierdził, że obciążenie strony pozwanej

dodatkowymi należnościami groziłoby upadłością tych zakładów pracy. W tej sytuacji

stwierdził niedopuszczalność waloryzacji ekwiwalentu pieniężnego pobieranego przez

powodów. Wskazując na dobrą wolę pozwanych zakładów pracy, wynikającą z

podniesienia wysokości ekwiwalentów w 1991 r. i w latach następnych, przekraczającą

wielokrotnie kwotę określoną w Układzie Zbiorowym Pracy, uznał powództwo za

niezasadne.

Wyrokiem z dnia 29 lutego 1996 r. [...] Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpie-

czeń Społecznych w Rzeszowie rewizję powodów oddalił, uznając ustalenia dokonane

przez Sąd Pracy za w pełni trafne i znajdujące potwierdzenie w materiale dowodowym

sprawy. Również za trafną uznał ocenę sytuacji ekonomicznej stron w procesie i

zasadne niezastosowanie waloryzacji sądowej określonej w art. 358

1

§ 3 KC.

W kasacji wniesionej na podstawie art. 12 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 1 marca 1996

r. o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego, rozporządzeń Prezydenta Rze-

czypospolitej - Prawo upadłościowe i Prawo o postępowaniu układowym, Kodeksu

postępowania administracyjnego, ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych

oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 43, poz. 189) Minister Sprawiedliwości,

zarzucając rażące naruszenie art. 358

1

§ 3 KC, wnosił o uchylenie wyroku Sądu Woje-

wódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Rzeszowie z dnia 29 lutego 1996

r. [...] i poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Tarnobrzegu z

dnia 28 listopada 1995 r. [...] oraz przekazanie sprawy temu ostatniemu Sądowi do

ponownego rozpoznania. Minister Sprawiedliwości powołując się na uchwałę Sądu

Najwyższego z dnia 29 stycznia 1988 r., III PZP 58/87 (OSNCP 1989 z. 10 poz. 145)

oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 1996 r., I PRN 76/95 stwierdził, że

ekwiwalent pieniężny za określoną ilość węgla jest uprawnieniem pracowniczym, które

ma samoistny mechanizm gwarancji utrzymania realnej wartości świadczenia i tego

rodzaju ekwiwalent nie podlega waloryzacji na podstawie art. 358

1

§ 3 KC. Kasacja

wskazuje na trudności w dokonaniu zmian w stanie prawnym, niemożność dokonania

tych zmian w stosunku do emerytów i rencistów przez zmianę przepisów

wewnątrzzakładowych do 1994 r. i trudności ekonomiczne wielu zakładów pracy.

Ustawodawca wychodząc na przeciw tym trudnościom i mając na celu realizację praw

nabytych dokonał zmian w stanie prawnym - ustawa z dnia 29 grudnia 1994 r. o

ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy (Dz. U. z 1995

r., Nr 1 poz. 1) i ustawa nowelizująca z dnia 28 czerwca 1995 r. (Dz. U. Nr 87, poz.

435), a szczególnie ustawa z dnia 28 czerwca 1995 r. o zaspokajaniu ze środków

Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych niektórych świadczeń

przysługujących emerytom i rencistom (Dz. U. Nr 87, poz. 436).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W sprawie bezsporne jest prawo powodów do deputatu węglowego w rozmiarze

2,5 tony węgla (orzech II klasa). Powodowie nabyli to prawo w oparciu o Układ

Zbiorowy Pracy dla Kopalnictwa Surowców Chemicznych z dnia 30 grudnia 1974 r.,

będąc pracownikami pozwanych zakładów pracy i przechodząc na emerytury w latach

1984 i 1987. Zgodnie z art. 8 Układu Zbiorowego Pracy pracownik mógł odebrać

należny mu deputat węglowy w naturze lub też wykupić deputat, otrzymując w zamian

ekwiwalent pieniężny w wysokości 550 złotych za jedną tonę deputatowego węgla.

W przypadku, w którym pracownik nie pobrał deputatu węglowego w naturze, ani

też nie wykupił deputatu od zakładu pracy (art. 8 ust. 2 pkt 2 układu), zakład pracy

wypłacał pracownikowi ekwiwalent pieniężny według tych samych stawek, jak przy

wykupie deputatu. To, czy pracownik (dotyczy to również emerytów i rencistów

uprawnionych do deputatu węglowego) odbierze deputat węglowy w naturze, czy też

skorzysta z ekwiwalentu pieniężnego zależało wyłącznie od woli pracownika. Jest

zatem naturalne i zrozumiałe, że wartość ekwiwalentu pieniężnego za węgiel powinna

odpowiadać w przybliżeniu wartości węgla jaki uprawnionemu przysługiwał. Wymagała

tego nie tylko zasada równego traktowania pracowników, lecz także względy

ekonomiczne. Tak też stosowany był układ zbiorowy pracy. Nie stosowano sztywnej

stawki określonej układem zbiorowym, lecz stawkę kształtowały ceny węgla. W okresie,

w którym ceny węgla w związku z systemem gospodarczym z natury rzeczy były

urzędowe, stawkę tę kształtowały te właśnie ceny węgla, zgodnie z twierdzeniami stron,

zeznaniami świadków i ustaleniami Sądu Rejonowego-Sądu Pracy. Sądy rozpoznające

sprawę nie ustaliły natomiast jakie akty prawne pozwalały zakładowi pracy na taką

praktykę w latach 1982-1989 w tym zakresie. Sytuacja uległa zmianie w latach 1990-91

w związku ze zmianami w sposobie kształtowania cen i inflacją. W 1991 r.

obowiązywało w pozwanym zakładzie pracy porozumienie w sprawie zakładowego

systemu wynagradzania z dnia 25 stycznia 1991 r. (porozumienie załączone do akt).

Porozumienie to w § 6 - zachowując zasadę wyboru świadczenia przez uprawnionego

(deputat w naturze lub ekwiwalent pieniężny) - stanowiło, że ekwiwalent pieniężny

dolicza się według ceny jednej tony węgla. Powód odbierał węgiel deputatowy we

wskazanych punktach sprzedaży węgla, zaś zakład pracy pokrywał należność. Zatem

deputat węglowy, zgodnie z dowodami w sprawie, odpowiadał równowartości ceny

rynkowej węgla i na tym poziomie powinna być określona. Z tych ustaleń Sądu Pracy

oraz porozumienia z 25 stycznia 1991 r. wynika, że w zakładzie pracy stosowany był

mechanizm gwarantujący zachowanie realnej wartości świadczenia. Rozpoznając

sprawę po raz pierwszy Sąd Rejonowy-Sąd Pracy zwrócił uwagę na istnienie tego

mechanizmu, nie przeprowadzając jednakże analizy podstaw prawnych jego

funkcjonowania w pozwanym zakładzie pracy. Dodatkowe elementy dotyczące okresu

od 1982 do 1989 r. wniosło postępowanie dowodowe przeprowadzone przez ten Sąd w

trakcie ponownego rozpoznawania sprawy. Nadal jednakże kwestia podstaw prawnych

funkcjonowania tego mechanizmu wymaga postępowania dowodowego. W pełni

zasadny jest pogląd prawny wyrażony w kasacji Ministra Sprawiedliwości. O ile w

pozwanym zakładzie funkcjonował mechanizm gwarancyjny zapewniający realność

ekwiwalentu pieniężnego za deputat węglowy, to istotnie stosowanie waloryzacji

sądowej określonej w art. 358

1

§ 3 KC, byłoby niedopuszczalne i stanowiło rażące

naruszenie tego przepisu. Powołane w kasacji Ministra Sprawiedliwości orzeczenia

Sądu Najwyższego tak uchwała z dnia 29 stycznia 1988 r., III PZP 58/87, OSNCP 1989

z. 10 poz. 145, jak i wyrok z dnia 18 stycznia 1996 r., I PRN 76/95, a także uchwała

Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r., I PZP 5/95, OSNAPiUS 1996 nr 4 poz.

56, wskazują na rozróżnienie zobowiązań pieniężnych i niepieniężnych. Przytoczone w

uchwale Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r. , I PZP 5/95 orzecznictwo Sądu

Najwyższego jest jednoznaczne. W sprawach z zakresu prawa pracy dopuszczalna jest

sądowa waloryzacja roszczeń pieniężnych, oparta na przepisie art. 358

1

§ 3 KC.

Dotyczy to również świadczenia pieniężnego ustalonego kwotowo w zakładowym

systemie wynagrodzenia w zamian za deputat węglowy, niezależnie od zmiany wartości

węgla, które nie zostało spełnione w terminie. Dopuszczalność sądowej waloryzacji

tego rodzaju roszczeń zależy wyłącznie zatem od tego, czy świadczenie zostało

spełnione w terminie, oraz od tego, czy zobowiązanie zostało wykonane w rozumieniu

art. 354 § 1 KC. Stosownie do tego przepisu zobowiązanie jest wykonane, o ile jego

wykonanie jest zgodne ze społeczno-gospodarczym celem oraz z zasadami współżycia

społecznego. Czy istotnie pozwany zakład wykonał zobowiązanie, wypłacając kwoty

wielokrotnie - jak to stwierdził Sąd Pracy - przekraczające kwotę ustaloną w układzie

zbiorowym pracy w 1974 r. (kwotę 5,5 groszy za tonę), czy też kwotę o wiele niższą od

ceny tony węgla obowiązującej w roku wypłaty, za którą były pracownik będzie mógł

nabyć tylko cząstkę tego, co stanowi należny mu deputat węglowy. Jest oczywiste, że

pomiędzy realną wartością należnego deputatu w naturze a świadczeniem określanym

jako ekwiwalent pieniężny zachodzi olbrzymia różnica [...]. Zatem strona pozwana,

wypłacająca ekwiwalent pieniężny [...], jak i powodowie w pełni zachowują rozeznanie,

że wypłacony ekwiwalent nie jest ekwiwalentem, lecz jego namiastką. Nie może być

mowy w takim przypadku o spełnieniu świadczenia, a tym bardziej o wykonaniu

zobowiązania w rozumieniu art. 354 § 1 KC. Dlatego też, gdyby w pozwanym zakładzie

pracy nie funkcjonował mechanizm gwarantujący zachowanie realności świadczenia

(ekwiwalentu pieniężnego) w pełni byłaby dopuszczalna sądowa waloryzacja roszczenia

w oparciu o przepis art. 358

1

§ 3 KC w związku z art. 300 KP.

Rozpoznające sprawę Sądy, a zwłaszcza Sąd Wojewódzki jako sąd rewizyjny,

nie zwrócił jednakże uwagi na to, że stosowanie waloryzacji sądowej - art. 358

1

§ 3 KC

możliwe jest tylko w sytuacji, w której zgodnie z art. 300 KP kwestie uprawnień

pracowniczych nie są możliwe do rozstrzygnięcia w oparciu o przepisy prawa pracy z

powodu braku odpowiedniej regulacji prawnych. Skoro w pozwanym zakładzie pracy w

latach poprzednich waloryzowano wysokość ekwiwalentu pieniężnego należnego za

deputat węglowy, stosując mechanizm gwarantujący realność tego ekwiwalentu, to ten i

tylko ten sposób możliwy jest do zastosowania w celu ustalenia wysokości ekwiwalentu

należnego powodom w latach 1991-1994.

Prawo do deputatu węglowego przysługujące emerytom i rencistom jest prawem

nabytym. Fakt, że tego prawa strona pozwana nie kwestionuje wprost nie oznacza, że

prawo to przez stronę pozwaną zostało poszanowane (por, wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 10 grudnia 1993 r., I PRN 124/93 - OSN 1994 z. 10 poz. 183 dotyczący dodatków

dla nauczycieli emerytów). Dla oceny zachowania tego prawa istotna jest również

realna wysokość ekwiwalentu. Istotne jest, czy były pracownik może za uzyskany

ekwiwalent nabyć taką ilość węgla, jaka mu przysługiwała jako deputat węglowy, czy

może zaspokoić swoje życiowe potrzeby w takim samym, jak poprzednio zakresie. Gdy

zważy się liczbę obywateli uprawnionych do deputatów, w tym deputatów węglowych i

wiążący się z tym problem społeczny, przy występujących kwestiach prawnych

związanych ze zmianą wewnętrznego prawa pracy, powołane w kasacji przez Ministra

Sprawiedliwości zmiany w stanie prawnym zezwalają zobowiązanym na wypłatę

ekwiwalentów pieniężnych na rzecz byłych pracowników.

Z tych względów rozważania Sądu Pracy dotyczące grożącej hipotetycznie

pozwanemu zakładowi pracy upadłości nie mogą mieć znaczenia prawnego.

W tych warunkach uznając kasację Ministra Sprawiedliwości za zasadną,

stosownie do art. 393

13

KPC orzeczono jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.